Trendy wiosna/lato 2010 – część 3/5, Electric Colours

6 komentarzy

Electric Colours

Elektryczne i jaskrawe kolory wracają co kilka sezonów do mody damskiej, a w kolekcjach męskich pojawiają się dość rzadko. W tym sezonie zobaczymy je w kolekcjach bardzo wielu światowych projektantów, ale także w sklepach sieciowych.

Pięć podstawowych kolorów, które w tym sezonie będą najbardziej widoczne w męskich kolekcjach to: żółty, pomarańcz, jaskrawa zieleń, turkus i fiolet. Tak mocne kolory zazwyczaj co sezon można odnaleźć w postaci t-shirtów, polo i swetrów wielu znanych marek, jednak ten sezon pokaże wykorzystanie jaskrawych tkanin w kurtkach, spodniach, szortach a nawet marynarkach. Co więcej, wymienione kolory pojawią się również w męskich kolekcjach butów m.in. takich marek jak: Bagatt, Gant, Massimo Dutti.

Decydując się na wybór ubrań czy dodatków w jaskrawych kolorach należy pamiętać o jednym – wybieramy tylko jeden mocny kolor i najlepiej tylko jeden element garderoby (tylko spodnie, tylko sweter, tylko kurtka), łącząc go ze „standardowymi” kolorami pozostałych części garderoby.

Stylizacje przedstawione na zdjęciach poniżej pochodzą z pokazów mody, większość z nich jest mocno przestylizowana i jest to dobry przykład jak nie należy zestawiać elementów garderoby w stylu Electric Colours. Są tam jednak dwie ciekawe stylizacje z pokazu kolekcji marki Ralph Lauren, które pokazują właściwy kierunek kompozycji – jeden element w mocnym kolorze (zielony kardigan, turkusowe spodnie), a reszta stonowana.

Opisywany dzisiaj styl, w odróżnieniu od Safari i Marine, pozornie pozwala na kombinacje wyłącznie w strojach o charakterze nie formalnym. Nie do końca tak jest. Moim zdaniem w stroju formalnym również można znaleźć miejsce dla mocnych kolorów. Oczywiście nie każdy będzie w tym dobrze wyglądał i nie każdy może sobie na to pozwolić (np. zasady dress code, rodzaj wykonywanej pracy, wiek itp.). W stylizacjach formalnych odpadają oczywiście jaskrawe elementy takie jak: koszula, spodnie, garnitur czy buty, ale pozostają dodatki takie jak krawat, poszetka czy spinki. Tutaj można zobaczyć ciekawą stylizację Janusza Palikota z wykorzystaniem jaskrawego odcienia zieleni.

Góra od lewej: Louis Vuitton, Emporio Armani, Calvin Klein.
Dół od lewej: Ralph Lauren, Etro, Ralph Lauren.

Poza markami przedstawionymi na zdjęciach, styl Electric Colours można odnaleźć w najnowszych kolekcjach takich marek: H&M, Pull&Bear, Tommy Hilfiger, Lacoste, Gant, Ralph Lauren i wielu innych.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

6 komentarzy do "Trendy wiosna/lato 2010 – część 3/5, Electric Colours"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Style-Spy-Blogger
Gość

zapraszam na mojego męskiego bloga:]

http://style-spy-blogger.blogspot.com/

Zoli
Gość

Mr. Vintage! i znów swietnie…. jestem za radami typu: „tylko jeden element garderoby….” niestety nadal to trzeba powtórzyc polakom….

i gdzie daja takich mokasynów????? :))

Mr. Vintage
Gość

Zdjęcie mokasynów pochodzi z katalogu amerykańskiej marki Gant. Z tego co wiem jedyny sklep z kolekcją butów tej marki w Polsce mieści się na Placu Trzech Krzyży w Warszawie. Ceny wysokie, a tańszą alternatywę można znaleźć w kolekcjach: Bagatt i Massimo Dutti.

Sądzę, że podobne odcienie mogą się pojawić w: Aldo, Zara.

Anonymous
Gość

Oj chodzą za mną takie kolorowe mokasyny… :) W Massimo Dutti są bardzo fajne, tylko zastanawia mnie kwestia jakości. Kiedyś kupiłem mokasyny z Zary (czyli de facto z tej samej firmy) i bardzo szybko się zniszczyły.

Pozdr.
PWG

Zoli
Gość

Dzieki, Mr. Vintage, rozejrze sie co tam daja…;)))

PWG! niestety zgadzam sie….ale dodałbym ze to jest ogólna problematyka delikatnych butów w polsce….te chodniki sa smiertelnym wrogiem takich butów….

Anonymous
Gość

a ja rozwaliłem sobie buty na paryskim francuskim dziadowskim bruku. Ja nie wiem gdzie jest lepiej, nawet w niemczech dużo dziadostwa..

wpDiscuz