Trendy wiosna/lato 2010 – część 4/5, Miami Vice

4 komentarzy
Miami Vice

Tak nazwałem ten trend kolorystyczny ponieważ nieodłącznie kojarzy mi się z modernistyczną architekturą Miami a także z bohaterami serialu Miami Vice. Sony Crocket nie dość, że był w tym serialu nieustraszonym policjantem, to jeszcze wyglądał doskonale w swoich białych garniturach, zawsze czystych, mimo skakania po dachach i innych akrobacjach. Poza białym garniturem na wspomnianym bohaterze pojawiały się też pudrowe odcienie różu, turkusu i fioletu.

Zadziwiająco dużo jest takich właśnie kolorów w aktualnych kolekcjach znanych marek takich jak: H&M, Mc Neal, Mc Gregor, Tommy Hilfiger, Gant, Hugo Boss (linia Orange), jednak przyznam szczerze, że nie wierzę, iż „landrynkową” kolorystykę zobaczymy na polskich ulicach. Ten styl może ciekawie wyglądać w gorącym klimacie Miami i w wakacyjnych kurortach, jednak w Polsce raczej się nie przyjmie nie tylko ze względu na klimat, ale przede wszystkim stereotypy dotyczące kolorów. Po prostu dla większości mężczyzn róż, turkus czy fiolet są kolorami landrynkowymi, które zawsze będą uważać za „damskie”.

Gdyby jednak ktoś zdecydował się na te kolory, to proponuję wybór tylko jednego pudrowego koloru i łączenie przede wszystkim z szarością lub bielą. Szare lniane spodnie zestawione z różową lnianą koszulą mogą być ciekawym zestawem na wieczorną kolację na wczasach.

Co ciekawe, wspomniane kolory śmiało weszły już wiele lat temu do męskich kolekcji formalnych i tutaj widzę większe pole do popisu niż w casualu. Delikatny odcień różu to dla wielu mężczyzn, obok bieli i błękitu podstawowy kolor koszuli garniturowej. W Polsce prekursorem stylowej różowej koszuli był Aleksander Kwaśniewski, który naprawdę znakomicie łączył ją z niebieskimi krawatami.

Obecnie pudrowe dodatki chętnie wybiera Janusz Palikot, dla którego róż jest jednym z ulubionych kolorów. Tutaj można zobaczyć piękny szary garnitur z różowym prążkiem, zestawiony z białą koszulą i miętowym krawatem ? idealny przykład Miami Vice w wersji formalnej.

Od lewej: Gant, Paul Smith, Etro.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

4 komentarzy do "Trendy wiosna/lato 2010 – część 4/5, Miami Vice"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
niktwazny
Gość

kolory „landrynkowe” nie do karnacji większości Polaków (białych nieopalonych facetów) .

marta
Gość

Politykiem noszącym różowe koszule jest bezapelacyjnie Leszek Meeler;)zwróccie na to uwagę!Co do Sonnego Crocketa i jego fantastycznych stylizacji,to faktycznie w naszej szerokości geograficznej,przy „polskim” kolorze światła nie wygląda to najciekawiej.A szkoda…

ps.jestem pierwszy raz na tym blogu,a trafiłam dzięki nieocenionej Harel:)będę musiała przysłać tu brata

Pan Dizajn
Gość

Ładnie, że traktujesz modę nie tylko ‚tu i teraz’ ale (z resztą jak po nazwie bloga widać) wracasz, i w jako taki sposób analizujesz.

Mr. Vintage
Gość

To prawda, zarówno karnacja Polaków, jak i „warunki nasłonecznienia” nie sprzyjają tej kolorystyce, dlatego w tekście napisałem, że w Polsce raczej tego nie zobaczymy na ulicach.

Leszek Miller faktycznie sporo ma różowych koszul, ale to już jest dużo mocniejszy róż, nie tak pudrowy jak np. u Kwaśniewskiego.

wpDiscuz