Len? Uwielbiam…

18 komentarzy

Duże upały powróciły a w większości sklepów już są mocno eksponowane kolekcje jesienne. Na szczęście w wielu sklepach są jeszcze dostępne kolekcje letnie oparte głównie na tkaninach lnianych i właśnie teraz można liczyć na ich największe przeceny.

Len jest tkaniną, którą osobiście uwielbiam od wielu lat. Koszula lniana to dla mnie podstawa letniego ubioru. Na potrzeby tego tematu naliczyłem ich w szafie 9, z czego 5 to koszule białe. Uważam, że nie ma żadnej innej tkaniny, która zapewniałaby taki komfort naszemu ciały jak len. Wynika to z naturalnych właściwości lnu takich jak:

lekkość i przewiewność (w dużym powiększeniu struktura lnu przypomina bardziej siateczkę niż tkaninę),
higroskopijność (len może wchłonąć 25% wody, nie sprawiając wrażenia wilgotnego; doskonale odprowadza wilgoc z powierzchni ciała)
chłodny w dotyku.

Poza wymienionymi cechami warto także podkreślic bardzo dużą żywotność ubrań lnianych, które przy odpowiedniej konserwacji mogą nam służyc wiele lat. W swojej szafie mam koszulę lnianą marki Tatuum kupioną ok. 8 lat temu i nadal wygląda bardzo dobrze, pomimo częstego użytkowania. Len jest tkaniną dużo wytrzymalszą od innych naturalnych tkanin, nie deformuje się tak łatwo i nie płowieje jak np. tkaniny bawełniane.

Charakterystyczna cecha lnu przez wielu uznawana za jego wadę to duża gniotlowośc. Osobiście uważam, że ta właśnie cecha zapewnia cały urok ubraniom z lnu. Żadna inna tkanina nie wygląda tak naturalnie jak pognieciony len z niejednorodną fakturą supełkową.

Przeciwnicy lnu podkreślają także jego sztywną i szorstką fakturę. Naturalny i surowy len traci te cechy po kilku/kilkunastu praniach, natomiast to już raczej historia, bo obecnie większość tkanin lnianych po wyjściu z przędzalni poddawana jest procesom prania i zmiękczania, które sprawiają, że tkanina jest miła w dotyku, ale także staje się mocniejsza.

Najpopularniejsze elementy męskiej garderoby szyte z lnu to: koszule, spodnie, szorty i marynarki a także dodatki takie jak: bielizna, krawaty, szaliki, poszteki, kaszkiety. Ze względu na stale ocieplający się klimat w Polsce, coraz częściej na ulicach można zobaczyc garnitury lniane lub z dodatkiem lnu, bardzo popularne w krajach śródziemnomorskich.

Len jest tkaniną dużo droższą w porównaniu do innych tkanin, dlatego też ubrania lniane mają dość wysoką cenę i rzadko podlegają dużym przecenom. W związku z tym, trzeba uważać na ubrania lniane z tanich sieciówek czy marek „no name”, często korzystają one z taniego chińskiego lnu, który z prawdziwym lnem ma niewiele wspólnego. Są to zazwyczaj surówki bawełniane, tkaniny wiskozowe lub poliestrowe, które do złudzenia przypominają len.

W wielu przypadkach producenci ubrań celowo oszukują konsumentów oznaczając te tkaniny „lnianopodobne” jako 100% len. Nie łudźmy się, że koszula lniana za 50-60 zł będzie wykonana z prawdziwego lnu.

Dobry len najłatwiej poznać po tym, że będzie posiadał charakterystyczne supełki i zgrubienia, a także będzie bardzo gniotliwy. Jeśli nawet po delikatnym zgnieceniu w dłoni tkaniny lnianej nie pozostanie na niej ślad, to prawdopodobnie nie jest to czysty len. Prawdziwy len można też poznać przyglądając się bardzo blisko powierzchni tkaniny. Każda tkanina na powierzchni ma coś w rodzaju delikatnego meszku przypominającego skórkę brzoskwini, są to cieniutkie włoski praktycznie nie zauważalne dla oka. Powierzchnia naturalnego lnu ma te włoski ok.2-3 krotnie dłuższe od bawełny.

Najbardziej cenione na świecie lny to: włoski, irlandzki i polski. Polska ma duże tradycje jeśli chodzi o produkcję lnu, jest on bardzo ceniony na całym świecie i faktycznie należy do najlepszych. Niestety w ostatnich 10 latach wiele fabryk lnu zostało zlikwidowanych i obecnie działają tylko dwa duże zakłady: Orzeł i Żyrardów.

Marki, które korzystają z dobrego lnu bardzo często podkreślają to na metkach swoich wyrobów ? oznaczenia: „pure linen”, „premium linen”, „irish linen”, „italy linen”.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

18 komentarzy do "Len? Uwielbiam…"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Anonymous
Gość

Można prosić jakieś marki sklepów ,z których poleca pan zakup lnianych koszul?
Prócz wspomnianego Tatuuma

Mr. Vintage
Gość

Tatuum od lat ma świetny len, to jeden z największych odbiorców Zakładów Lniarskich Orzeł. Warto też podkreślic, że większośc koszul lnianych tej marki szyta jest w Polsce, chociaż wspomnę też, że moim zdaniem jakośc odszycia w ostatnich latach nieco spadła.

Poza Tatuum, bardzo ładne koszule lniane widziałem w tym sezonie w Benettonie, Esprit, Marlboro Classics

Mr. Vintage
Gość

Ładne koszule były też w Massimo Dutti ale po bliższym przyjrzeniu bardzo kiepskie jakościowo.

Anonymous
Gość

A jak poznać, że koszula jest kiepska jakościowo? Chodzi o materiał, czy niedbałe wykończenie?

mosze

Anonymous
Gość

jeszcze Hilfiger, Cottonfield, w którym piękną szarą zdobyłem… a Marlboro, to już klasa sama dla siebie, pomarańczowe, indygo, czerwone, byłem wczoraj w Klifie, jest jeszcze sporo linianych koszul Marlboro…

Mr. Vintage
Gość

*Mosze
Oczywiście jedno i drugie ma znaczenie. Jak rozpoznac prawdziwy len opisałem wyżej, natomiast jakośc wykończenia najłatwiej rozpoznac po szczegółach typu: obszycie dziurek, przyszycie guzików, obszycie krawędzi itp.

Koszule z Massimo Dutti, które mierzyłem miały świetny len, ale leżały fatalnie i w dodatku były bardzo słabo wykończone (na poziomie H&M).

el-biczel
Gość

Ostatnio szukałem lnianych(dobrej jakości) koszul i w większości sklepów w centrach handlowych w warszawie nic nie było. :(

Dopiero po wycieczce na zakupy do „normalnie przeze mnie nie odwiedzanych” sklepów, znalazłem idealną koszulę. Dobrze, że już było 50% off i zgarnąłem ostatni egzemplarz rozmiaru nie 4XL, bo inaczej bym sobie nie nic kupił.

W Warszawie jest sklep, którejś z polskich fabryk, przy placu teatralnym. Dawno tam nie byłem, ale zawsze wybór był duży.

el-biczel
Gość

Co do Bennetona, to len mają całkiem niezły, ale mam jedną ich lnianą koszulę, której wykończenie jest zdecydowanie poniżej poziomu innych ubrań tej firmy.

el-biczel
Gość

Co do Bennetona, to len mają całkiem niezły, ale mam jedną ich lnianą koszulę, której wykończenie jest zdecydowanie poniżej poziomu innych ubrań tej firmy.

Anonymous
Gość

No to jeszcze jedno pytanie: len ma być przewiewny, ale spotykam się z marynarkami z lnu i podszewką z poliestru. Czy takie zestawienie może mieć sens?

mosze

Mr. Vintage
Gość

Podszewka poliestrowa na pewno nie ma sensu, jeśli już, to wiskozowa lub bawełniana, chociaż też uważam, że najlepiej bez.

Podszewka w tradycyjnych marynarkach ma spełniać dwie podstawowe role:
– ukrywać „wnętrzości”,
– sprawiać by lepiej się układała na koszuli (dlatego zazwyczaj stosuje się podszewki z materiałów „śliskich”).

W przypadku marynarki lnianej, która z założenia powinna być przewiewna, podszewka będzie dodatkową warstwą materiału, która tą przewiewność obniża. Poza tym w marynarkach lnianych raczej nie stosuje się wkładów usztywniających, więc podszewka nie jest konieczna do ich zakrycia. I wreszcie po trzecie, marynarka lniana ze względu na swój mniej formalny charakter nie musi leżeć tak idealnie gładko na sylwetce, więc podszewka również nie będzie potrzebna.

Najlepsze marynarki letnie (nie tylko te lniane) charakteryzuje to, że nie mają żadnej podszewki lub jest ona tylko do 1/3 pleców. Marynarki takie muszą być bardzo staranie odszywane nie tylko na zewnątrz, ale również wewnątrz, bo ewentualnych mało estetycznych wykończeń nie przykryje się podszewką.

Podsumowując, marynarka lniana nie powinna mieć podszewki na całej powierzchni. Podszewka może być na części pleców i powinna być wykonana z cienkiej bawełny lub wiskozy.

Anonymous
Gość

Jak zawsze świetny tekst Mr.Vintage :)
Jestem ciekaw czy będzie seria wpisów o modnych kolorach oraz zestawieniach na sezon jesienno-zimowy 2010 roku? Bardzo pomogły mi w doborze garderoby wiosenno-letniej wpisy z marca więc czy powtórzy to pan tylko w wersji jesień/zima?

Anonymous
Gość

Ciekawy tekst. W Warszawie za teatrem Bajka jest duży sklep z lnianymi wyrobami (nie tylko ubrania, ale też poszewki, serwetki). Przyciągnęły mnie tam interesujące lniane sukienki: ładne fasony i żywa kolorystyka. Warto zajrzeć, choć – patrząc na ubrania dla mężczyzn – nic specjalnego w oko mi nie wpadło.

Anonymous
Gość

Ciekawy tekst. W Warszawie za teatrem Bajka jest duży sklep z lnianymi wyrobami (nie tylko ubrania, ale też poszewki, serwetki). Przyciągnęły mnie tam interesujące lniane sukienki: ładne fasony i żywa kolorystyka. Warto zajrzeć, choć – patrząc na ubrania dla mężczyzn – nic specjalnego w oko mi nie wpadło.

Anonymous
Gość

Ja dziś przeszedłem całą Galerię Krakowsąą i koszul lnianych jak na lekarstwo, a tym bardziej żeby dorwać jakąś na przecenie – wszystko wybrane, a szkoda.

Ps. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie gdzie można dorwać cerwoną marynarkę? (nazwa sklepu)

Mr. Vintage
Gość

Seria o kolorach na sezon jesień-zima będzie ale raczej nie w sierpniu.

W Galerii Krakowskiej całkiem dobre koszule lniane widziałem jeszcze w Mexx.

WJZ
Gość

Trochę na zasadzie odgrzewanych kotletów zadam pytanie do tego postu.

Czy Tatuum nadal dysponuje koszulami lnianymi tak dobrej jakości? Czy oprócz tego są jakieś inne marki godne w tej kwestii polecenia?

Przemek
Gość

gdzie w Warszawie mogę nabyć marynarkę lnianą ? Cena max do 300 PLN – zaznaczam ze jestem dosyc postawny – 188/100 kg,
dziekuje bardzo za pomoc
pozdrawiam

wpDiscuz