Krawaty „casualowe”

30 komentarzy
Krawat to element męskiego stroju kojarzony właściwie wyłącznie z klasyczną elegancją. Ostatnie kilkanaście lat w modzie męskiej to mocne odwrócenie w stronę casualu i smart casualu. Teraz powoli się to zmienia, ale przez ostatnie lata klasyczna elegancja uznawana była za mało praktyczną, sztywniacką i nie modną. Jeśli coś miało być modne, to w żadnym wypadku nie mogło nawiązywać do klasycznej elegancji. Tak też było z krawatem, który w pewnym momencie stał się passe. Lansowała to telewizja, celebryci, ale także marki słynące z elegancji (np. Vistula rzadko w swoich katalogach, czy na manekinach pokazywała zestawy z krawatem). Prezenterzy Faktów czy innych programów informacyjnych raczej pozostawali wierni krawatom, ale już prowadzący w programach publicystycznych i porannych (np. Jarosław Kuźniar) nagle porzucili krawaty prezentując „luzacko” gołą szyję.Pytanie czy można znaleźć jakiś kompromis pomiędzy klasycznym krawatem a koszulą z rozpiętym guzikiem pod szyją? Moim zdaniem można i postaram się podrzucić kilka pomysłów na krawaty nieformalne, które można wykorzystać w stylu casualowym i smart casualowym.

Krawaty klasyczne i te mniej formalne powinna odróżniać przede wszystkim tkanina/dzianina z jakiej są uszyte, jej faktura, a w mniejszym stopniu kształt czy rozmiar. Jak wiadomo najpopularniejszym surowcem do produkcji klasycznych krawatów jest jedwab, który od setek lat uznawany był za materiał piękny, szlachetny, drogi. Charakterystyczny połysk jedwabiu sprawia, że krawaty z niego uszyte są po prostu eleganckie i formalne. Ową formalność jedwabiu można obniżyć poprzez zastosowanie tkaniny będącej mieszanką jedwabiu i np. lnu czy bawełny lub poprzez zmianę faktury gładkiej jedwabnej tkaniny na coś bardziej matowego i chropowatego.

Dobrym przykładem jest tutaj krawat z jedwabnej dzianiny zwany knitem. Krawaty typu „knit” doskonale wpisują się w styl casualowy i częściowo także w smart casualowy. Ich faktura jest chropowata, luźno tkana, najczęściej są także węższe od tradycyjnych krawatów. Wszystko to obniża ich formalność. Krawaty dzianinowe najczęściej na dole mają wykończenie prostokątne przypominające mały ściągacz, stąd często nazywa się je „skarpetkami”. Dobre knity wykonywane są z prawdziwego jedwabiu, rzadziej z wełny, a ich cena będzie podobna do klasycznych jedwabnych krawatów. W Polsce trudno dostać dobrej jakości knity, ale jeśli już uda nam się taki zdobyć, to możemy się czuć wyjątkowo, gdyż nie jest to zbyt popularny dodatek w naszym kraju. Moim zdaniem knity doskonale sprawdzają się w zestawach, w których klasyczny krawat nie wyglądałby dobrze np. do koszul z miękkim kołnierzykiem na guziczki (button down), do kardiganów i swetrów v-neck, do casualowych marynarek, do koszul które zakładamy solo, do jeansów, do lnianych koszul. Jedwabne knity sprawdzają się o każdej porze roku ? dobrze komponują się zarówno z koszulami z cienkich, letnich tkanin, jak i grubszymi, zimowymi.

Kolejnym ciekawym przykładem jedwabnych krawatów „mniej formalnych” są te wykonane z grenadyny. Jest ona mniej chropowata od dzianiny, jest ściślej tkana, a przez to jej formalność jest wyższa niż knitów. To kompromis pomiędzy klasycznym jedwabnym krawatem a knitem. O knitach pisałem, że są dość rzadko spotykane, a krawaty z grenadyny, to prawdziwy biały kruk na polskim rynku, właściwie do kupienia wyłącznie przez internet. Krawaty z grenadyny, w przeciwieństwie do knitów doskonale wyglądają do klasycznych garniturów. Poniżej zdjęcie ilustrujące te słowa:

Krawaty z grenadyny upodobał sobie James Bond. W filmach z tej serii, pod szyją agenta 007 bardzo często pojawiał się ten rodzaj krawata.Kolejny przykład krawatów mniej formalnych, to te wykonane z materiałów typowych dla mody casualowej, czyli przede wszystkim bawełna, len i wełna. Krawaty z bawełny świetnie sprawdzą się przez cały rok w zależności od rodzaju tkaniny – cienka bawełniana tkanina na wiosnę i lato, a gruby i mięsisty aksamit/welwet czy sztruks jesienią i zimą. Len jest tkaniną typowo letnią, więc krawaty z lnu najlepiej się sprawdzą do cieniutkich koszul i marynarek. Wełna z kolei, to tkanina typowo jesienno-zimowa i krawaty z niej wykonane najlepiej sprawdzą się w połączeniu z flanelami, tweedami, koszulami tattersall itp.

Krawaty z bawełny i lnu umieściłbym na tym samym poziomie formalności co knity, a krawaty z wełny na tym samym poziomie co z grenadyny.

Poniżej przykłady krawatów mniej formalnych:

 

Góra od lewej: len, bawełna-wełna, jedwab – knit. Dół od lewej: jedwab – grenadyna, wełna+angora, kaszmir. Zdjęcia ze strony marki Drakes.

 

Kilka inspiracji z portalu gq.com:


I na koniec moja propozycja. Szara flanelowa marynarka połączona z koszulą button down i czerwonymi sztruksami chino. Dodatki to granatowy krawat knit i jedwabna poszetka.

 



Marynarka – Riley (second hand)
Koszula – Basefield,
Krawat – Hemley (prezent od Romana – Szarmant.pl, szczegóły
tutaj)
Poszetka – Harrods
Spodnie – Oscar Jacobson (second hand)

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

30 komentarzy do "Krawaty „casualowe”"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Anonymous
Gość

Czekałem na ten artykuł :). Nie zawiodłeś. Tak wgl, świetny zestaw, jeden z Twoich najlepszych moim zdaniem.

Sergiusz.

Anonymous
Gość

Oooo czekałem, czekałem i było warto. Przy okazji prosiłbym o artykuł o „causual’ owych” muchach. Widzę, że w naszej kulturze dość głęboko zakorzenione jest przeświadczenie iż, muchy nosimy tylko i wyłącznie do smokingu. A wg. mnie to fajny młodzieżowy substytut krawata :)

Anonymous
Gość

Rewelacyjny zestaw !!

Anonymous
Gość

Bardzo podoba mi się marynarka. Czy widział ktoś gdzieś podobną ?

Simply a Lifestyle
Gość

post bardzo ciekawy, ja jestem szczęśliwym posiadaczem krawatu wykonanego z grenadyny, co prawda „pochodzącego” i zakupionego w Londynie
pozdrawiam :)

Anonymous
Gość

świetny artykuł, niedawno wziąłem się za siebie i naszła rozkmina – elegancko, ale nie formalnie, ale jak ?!! dałeś mi tym do myślenia, teraz wiem jaki chcę prezent ;>

Anonymous
Gość

Artykuł ciekawy, jak zawsze. Mnie bardzo podoba się krawat Macaroniego Tomato na blog (bez podszewki). Typowo letni, świetny. Warto zobaczyć.
Co do Twojego zdjęcia Michał to czy aby rękaw marynarki nie jest ciut zbyt długi?
I pytanie prywatne. Czy znacie sklep internetowy gdzie mogę kupić kurtkę pikowaną marki Barbour w dość przstępnej cenie?

Anonymous
Gość

Mam do sprzedania 3 krawaty „knity” Roy Robsona oczywiście jedwabne (szare) kontakt brandpoznan@op.pl. Artykuł extra, choć muszę powiedzieć,że bardzo ciężko sprzedać taki krawat polskiemu klientowi.

darek

Anonymous
Gość

A może jakieś adresy on-line, gdzie można kupić fajne, jedwabne knity?

Walter Szarmant
Gość

Bardzo pouczający wpis. Być może forpoczta zmiany obyczajowej. Krawaty od kilkunastu lat są kojarzone ze smutnymi panami, nudą i sztywniactwem. Knity, grenadyny, drukowane jedwabie, lny, wełny dają nam możliwość zmienienia tego stereotypu. Krawat to ozdoba szyi i można go pięknie nosić nawet przy kuflu piwa. Odkryjmy na nowo walory estetyczne jakie daje każualowy krawat. Jeszcze niedawno poszetka była postrzegana jako staroświecki element męskiej garderoby. Dziś wróciła jako dodatek dandy tylko dla eleganckiego mężczyzny. Myślę, że to samo stanie się za jakiś czas z krawatami i wrócą do łask.

PS. Nawiasem mówiąc rozgongolona szyja do garnituru to wybitnie nieestetyczny widok.

Mr. Vintage
Gość


*Anonimowy 00:32
Wydaje mi się, że w Vistuli widziałem coś podobnego.

*Anonimowy 10:48
Faktycznie krawat Macaroniego jest wyjątkowy, marka Sam Hober to klasa sama w sobie.

Owszem, rękaw jest za długi jakieś 2 cm. Czekałem aż ktoś to wytknie :)
Zapewne wkrótce oddam do skrócenia.

Kurtki Barbour w dobrej cenie można upolować na brytyjskim ebayu. Jeśli czas nie nagli, to proponuję poczekać jeszcze 2 tygodnie. Po Świętach zaczną się wyprzedaże. Barbour jest przeceniany ok. 30% m.in. w Peek’u i na asos.com.

*Anonimowy 13:18
Podobno dobrą jakość prezentują knity TM Lewin, oni wysyłają do Polski bez prblemu. Polecam także ofertę Romana – znanego jako Szaramant. Jest on przedstawicielem na Polskę marki Hemley.

Knity można także czasem trafić w dobrej cenie na wyprzedaży w Royal Collection, TK Maxx i w second handach.

*Walter Szarmant
Zgadzam się, krawaty jeszcze powrócą tak samo jak poszetki. Później powrócą jeszcze fulary i muchy.

Anonymous
Gość

Mi akurat mucha do stroju innego, niż uroczystego (smoking [niech mnie nikt nie upomina, że to strój wieczorowy półformalny — w dzisiejszych czasach to rarytas na istotne uroczystości] i frak) kojarzy się z homoseksualizmem. W „Sokole maltańskim” gość, który (nie było to powiedziane wprost, tak jak i w książce, ale reżyser dawał silne znaki ku takiej interpretacji) był gejem nosił muchę. W popularnym serialu musicalowym gejowska para Kurt i Blaine również upodobali sobie muchy do kraciastych koszul z cardiganami. No i jeszcze Korwin-Mikke mi się z muchą kojarzy, acz jemu — muszę to przyznać — mucha pasuje, jak mało komu, pod krawatem wygląda dużo gorzej. Ale tak to jest, jak się ma urodę Anglika. Brakuje mu tylko melonika…

Anonymous
Gość

Dziękuję za ciekawy artykuł i czekam na podobny poruszający kwestie krawatów formalnych tzn. kiedy kropki, kiedy paski, jak dobierać kolory itp.

Co do skracania marynarki – czy krawiec podcina materiał w miejscu zszycia z „korpusem” a nie na końcu rękawa (żeby zachować właściwy odstęp guzików do końca rękawa)?

Mr. R

Anonymous
Gość

Rewelacyjnie!zespoliles sie z pozostalymi facetami na zdjeciach.

The Student's Style
Gość

Twoja stylizacja, bardzo mi się podoba. Generalnie bardzo ciekawy artykuł. Ja już od jakiegoś czasu poluje na taki krawat tylko jakoś nic ciekawego jeszcze mi się w oczy nie rzuciło.

Anonymous
Gość

Witam
Czy ktoś wie może jakiej firmy jest kurtka z drugiego zdjęcia od góry (inspiracje) ta po lewej i gdzie można taką lub podobną kupić. Szukam takiej kurtki puchowej na zimę w fasonie przypominającej marynarkę.

kuba
Gość

orientuje sie ktoś moze gdzie w internecie mozna kupić tego typu krawaty,z lnu, bawełny, wełny ??

Anonymous
Gość

Świetny artykuł, jeszcze lepsza stylizacja! Dawno tak dobrej u Ciebie nie było! ;-)
Czy mi się wydaje, czy schudłeś?

Panie Vintage, przypomnę się po raz kolejny – kiedy wpis o strojach dla osób o większych gabarytach? :-)

Mam jeszcze pytanie – ile mogłoby mnie kosztować uszycie garnituru na miarę?

Grzegorz S.
Gość

Dobry garnitur na miarę, to cena >5000 PLN, nie klejony a szyty. W mniejszych miejscowościach, może być trochę taniej, ale ceny <3500 raczej bym nie oczekiwał za dobrą robotę.

Mr. Vintage
Gość


*Mr.R
Można i tak, i tak. Skracanie od dołu będzie szybsze i tańsze, ale nie zawsze da dorby efekt.

*kuba
Sklepów jest całe mnóstwo, niestey w większości będzie to wysoka półka cenowa – powyższej 300 zł za sztukę.

*Anonimowy 22:37
Pamiętam o tym temacie, ale jakoś nie mogę się za to zabrać.

Bardziej już chyba nie schudłem.

Olfaktoria
Gość

Krawat to ważny element stroju męskiego. Tego rodzaju krawaty zapewniają elegancję na luzie, a to świetne połączenie.

Gosha Kusper
Gość

Rzeczywiście, rzeczowo o krawatach!:)

Gosha Kusper
Gość

Rzeczywiście, rzeczowo o krawatach!:) śledzę od dawna ten blog i niezmiernie mnie cieszy fakt, że jest praktycznie i merytorycznie.

Pozdrawiam

Pietia
Gość

Czy Gospodarz, albo ktoś z komentujących ma doświadczenie z krawatami (zwłaszcza z knitami) z poszetki.com? Bo, trzeba przyznać, lokują się w dość wysokich granicach cenowych.

trackback

[…] przede wszystkim z możliwością rezygnacji z krawata, ale to świetna okazja do wykorzystania mniej formalnych krawatów. Od wielu miesięcy rośnie popularność knitów, czyli krawatów dzierganych. W sezonie letnim […]

P
Gość

Fotki już zniknęły :/

Kacper
Gość

Przepraszam, że odkopuję temat, ale mam pytanie odnośnie knitów. Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad kupnem jednego, ale nigdzie nie mogłem znaleźć jedwabnego w rozsądnej cenie. Czy taki byłby dobry http://www.johnmalker.com/kategoria/knity-jedwabne ?

wpDiscuz