Jeden garnitur, trzy dni w podróży

157 komentarzy

WPIS SPONSOROWANY PRZEZ APARTAMENTYSKYTOWER.PL

Zabierałem się do tego tematu chyba od dwóch lat, no ale w końcu jest. Od dawna prosiliście o porady dot. ubioru i jego pakowania na krótsze i dłuższe wyjazdy służbowe i dzisiaj chciałbym przedstawić pierwszy wpis, który przedstawia jeden z moich sposobów na krótkie podróże służbowe.

Mobilizacją do jego napisania był mój trzydniowy wyjazd do Wrocławia oraz świetna sesja zdjęciowa. Przy okazji skorzystałem z gościny firmy wynajmującej i sprzedającej apartamenty w słynnym wieżowcu Sky Tower. Już jakiś czas temu zostałem zaproszony do przetestowania ich usług najmu dobowego, a dopiero teraz była ku temu okazja. Gdy zobaczyłem zdjęcia wnętrz i widoki za oknem, to pomyślałem, że grzechem byłoby ich nie wykorzystać jako tła do sesji zdjęciowej. Do pomocy w tej kwestii zaprosiłem Maćka Gajdura, którego część z was może znać z projektu Wro Street Fashion.

MRV D1 Wybor B-10 MRV D1 Wybor B-8

APARTAMENT ZAMIAST HOTELU

Swoją drogą propozycja ze Sky Tower była mi na rękę, bo z racji tego, że z natury jestem zatwardziałym domatorem, więc gdy już ruszam w trasę, to zawsze staram się wybierać miejsca noclegowe, w których będę się czuł jak w domu. Zazwyczaj oznacza to, że selekcję hoteli zaczynam od obejrzenia zdjęć wnętrz – to jest priorytet. Pokoje hotelowe są lepsze i gorsze, ale generalnie te z niższej i średniej półki cenowej rzadko kiedy zachwycają, jeśli chodzi o design. Po prostu są urządzone poprawnie i powtarzalnie, by sprostać gustom większości klientów, dlatego od kilku lat podczas podróży służbowych częściej wybieram apartamenty wynajmowane na doby niż tradycyjne hotele. Są trzy najważniejsze argumenty za takim rozwiązaniem: przestrzeń (do dyspozycji mam całe mieszkanie, a nie pokój), dobrze urządzone wnętrza (nie są tak zachowawcze i „katalogowe” jak pokoje hotelowe), lokalizacja (tu oczywiście nie ma reguły, ale z moich doświadczeń wynika, że np. w pobliżu starówek dużych miast, znacznie łatwiej jest znaleźć ciekawy apartament niż hotel).

MRV D1-17
MRV D1-39 MRV D1-27 MRV D1-32

Apartamenty w Sky Tower mają te wszystkie cechy, choć niewątpliwie największym atutem jest unikalna lokalizacja w najwyższym w Polsce budynku mieszkalnym (212 metrów). Do dyspozycji klientów jest kilkadziesiąt luksusowych apartamentów, z których każdy ma fantastyczny widok na panoramę Wrocławia. Jak duże robi to wrażenie, możecie zobaczyć na zdjęciach z sesji, ale wrażenie robi nie tylko widok za oknem (apartamenty zlokalizowane są na piętrach od 12 do 47), ale także wnętrza. Urządzone z dużym wyczuciem smaku, z użyciem wysokiej jakości materiałów i mebli, z dużą ilością światła, które gwarantują wielkie okna. Ja uwielbiam takie wnętrza i faktycznie można się tu poczuć jak w domu. W dodatku każdy z apartamentów wygląda inaczej, więc można sobie wybierać według własnych preferencji kolorystycznych czy stylistycznych. No i ta przestrzeń – każdy apartament to osobne mieszkanie o powierzchni od 50 do 227 metrów kwadratowych, więc doskonale nadają się na wyjątkowe imprezy w gronie znajomych czy romantyczne kolacje, które można przyrządzać samodzielnie (aneksy kuchenne są solidnie wyposażone).

MRV D1-28 MRV D1-29 MRV D1-49
MRV D1-59

Jeśli będziecie szukać luksusowych miejsc na dłuższy, bądź krótszy pobyt we Wrocławiu, to koniecznie rozważcie apartamenty w Sky Tower. Widoki są niezapomniane, a bardzo wysoki standard wnętrz gwarantuje komfort i dobre samopoczucie. A jeśli to miejsce zauroczy was na dobre, to jest tez możliwość zakupu apartamentów na własność (tu więcej szczegółów).

GARNITUR JAK SZWAJCARSKI SCYZORYK

Takie krótkie wyjazdy służbowe to zazwyczaj dylemat ile i jakie ubrania zabrać ze sobą, gdy jest się ograniczonym do małej torby/walizki i po prostu nie da się zabrać kilku pełnych zestawów ubrań i butów na każdy dzień. Ja, jeśli nie muszę, to na 2-3 dniowe wyjazdy staram się zabierać możliwie jak najmniej ubrań, ale też chcąc każdego dnia wyglądać inaczej (ja chcę), nie da się ograniczyć tylko do podmiany koszuli i bielizny. Nie taki minimalizm mam na myśli, ale są na to sposoby.

Jednym z moich z faworytów na krótkie wyjazdy jest garnitur, który można zdekompletować i nosić na wiele różnych sposobów, o różnych stopniach formalności. Taki właśnie egzemplarz zabrałem w podróż do Wrocławia. To trzyczęściowy garnitur z szarej flaneli wełnianej w kratę Księcia Walii – jeden z moich ulubionych wzorów, jeśli chodzi o tkaniny odzieżowe. Lubię ten garnitur za to, że jest wielofunkcyjny jak dobry szwajcarski scyzoryk. Każdą z trzech części można nosić osobno z innymi ubraniami, co często robię.

MRV D2-76

Marynarkę od takiego garnituru można nosić z dżinsami, chinosami czy sztruksami, a spodnie połączyć z inną marynarką lub nosić je solo z koszulą i swetrem. Osobno można również wykorzystać samą kamizelkę. Oczywiście muszę uprzedzić, że nie z każdego garnituru można zrobić taki wielofunkcyjny scyzoryk. Muszą to być modele o niższym stopniu formalności. Chodzi głównie o tkaninę. Materiały takie jak flanela czy tweed mają to do siebie, że dobrze wyglądają także z mniej formalnymi tkaninami (dżins, sztruks, bawełna), więc garnitur uszyty z takiej tkaniny można rozłożyć na części pierwsze i nosić na wiele sposobów. Może się to nie udać z garniturami z eleganckiej wełny czesankowej o niskiej gramaturze i lekkim połysku. Po prostu będzie zbyt duży kontrast stylistyczny pomiędzy elegancką marynarką od takiego kompletu i np. casualowymi dżinsami czy chinosami. Tkanina o wyższej gramaturze łagodzi ten kontrast. Dużą zaletą takich grubszych wełen w kontekście podróży, jest też fakt, że po wyjęciu z walizki zazwyczaj nie wymagają prasowania.

W podróż zabieram oczywiście zestaw koszul na każdy dzień oraz jedną zapasową, która pasuje do wszystkiego (najczęściej biały oxford). Dodatkowe egzemplarze zabieram zawsze także z bielizny i skarpet. Jeśli chodzi o buty, to teoretycznie na 2-3 dniowy wyjazd wystarczyłaby zabrać jedną parę uniwersalnych skórzanych półbutów, ale ja staram się zabierać dwie pary (jedna na nogach, druga w walizce), by zgodnie z popularną zasadą, dać butom odpocząć choć jeden dzień po całodziennym noszeniu. W walizce zawsze mam też pastę do butów i bawełnianą ściereczkę.

MRV D2

Z tego trzyczęściowego garnituru ja złożyłem trzy różne zestawy na każdy dzień. Na zdjęciach możecie zobaczyć dwa z nich, trzeci już się nie załapał, bo zabrakło fotografa :)

Pierwsza propozycja, to odłączenie górnej części garnituru, czyli marynarki oraz kamizelki i połączenie ich z dżinsami i białą koszulą z cienkiej bawełnianej flaneli (to model testowy z kolekcji OSOVSKI & Mr.Vintage, wkrótce trafi do sprzedaż). W tym zestawie podróżowałem ponad pięć godzin, więc zrezygnowałem z krawata, ale pasowałby tu jakiś wełniany lub dziergany egzemplarz. Na nogach zamszowe monki i żółte skarpety – jedyny akcent kolorystyczny. Alternatywą dla dżinsów mogłyby być granatowe lub szare chinosy lub bardziej odważnie – czerwone lub ciemnoniebieskie sztruksy.

MRV D1-16 MRV D1-10 MRV D1-8 MRV D1-5 MRV D1-30 MRV D1-40 MRV D1-50 MRV D1-54 MRV D1-41 MRV D1-36 MRV D1-44 MRV D1-58 MRV D1-51

Druga propozycja, to zestaw biznesowy, a więc garnitur pojawia się już w całości. Planowałem go wykorzystać w pełnej wersji, czyli z kamizelką, ale tego dnia było bardzo ciepło i zrezygnowałem z dodatkowej warstwy materiału. Pod marynarką również testowa koszula z kolekcji OSOVSKI & Mr.Vintage (ta akurat jest już dostępna i podobno sprzedaje się świetnie), a pod szyją krawat z flaneli wełnianej. Na nogach brązowe monki, ale w wersji bardziej eleganckiej, czyli ze skóry licowej.

MRV D2-2 MRV D2-12 MRV D2-23 MRV D2-4 MRV D2-28 MRV D2-51 MRV D2-65 MRV D2-68 MRV D2-90 MRV D2-98 MRV D2-105 MRV D2-112 MRV D2-120 MRV D2-129 MRV D2-124 MRV D2-125

Trzeciego dnia nie udało się uwiecznić na zdjęciach, więc tylko w skrócie opiszę, że składał się ze spodni od garnituru, białej koszuli z bawełny oxford i granatowej kurtko-marynarki, którą pokazywałem w podobnym zestawie tutaj. Spodnie w kratę Księcia Walii świetnie wyglądają równie do granatowej i szarej marynarki. W przyszłym tygodniu planuje je pokazać w mocno nieformalnym zestawie z kurtką skórzaną (tak, nie pomyliłem się).

Więcej informacji o samym garniturze (i więcej zdjęć) pojawi się na blogu w przyszłym tygodniu.

 

Wykorzystane ubrania i dodatki:

Garnitur – Vistula MTM
Koszule – OSOVSKI & Mr.Vintage
Dżinsy – Levi’s 501 CT
Buty – SHOEPASSION.com i Crownhill Shoes
Torba skórzana – Sartolane


Zdjęcia: Maciej Gajdur

Wpis zrealizowany we współpracy z ApartamentySkyTower.pl – Wrocław, ul. Powstańców Śląskich 95

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

157 komentarzy do "Jeden garnitur, trzy dni w podróży"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Wojtek
Gość

Mr. Vintage jak oceniasz Vistulowe MTM? (jakość do ceny oraz porównując do konkurencji)

Piotr
Gość

Jakiego masz laptopa na zdjęciu ? Duży plus bo to chyba nie Mac.

Stewie
Gość

„duży plus, bo to nie Mac”? :) To ci argument.
A co do wpisu zdjęcia powalają!

pincollar.pl
Gość

Prezentowany garnitur to naprawdę kameleon, daje sporo możliwości zdekompletowania i zbudowania zestawów o rożnym stopniu formalności.

Sebastian
Gość

Panie Michale,

Mam pytanie odnośnie nowej linii spodni Levi’s, tej CT. Jak mają się one, jeśli chodzi o wygodę, w stosunku do np. spodni garniturowych ze zdjęcia? Pytam, bo również nie mam najszczuplejszych ud i dosyć ciężko dopasować na mnie jeansy.

Pozdrowienia.

Marcin
Gość

Gratuluję wpisu! Dla mnie jeden z najlepszych na blogu. Ciekawy pomysł, ładnie wkomponowana współpraca i wysokiej jakości zdjęcia.

Konrad
Gość

Panie Michale, ŚWIETNA sesja. Naprawdę, jestem pod wrażeniem, wielkie uznanie dla fotografa.

Mam pytanie – czy jest Pan zadowolony z garnituru MTM Vistuli? Jakość, cena, obsługa?

Pozdrawiam,
Konrad

Arek
Gość

Świetne zdjęcia, szczególnie robią wrażenie buty na ostatnim zdjęciu.

Ja mam natomiast pytanie odnośnie garnituru, bo szukam czegoś równie uniwersalnego.
Czy ten przedstawiony w linku uważasz że spełnia to kryterium?
http://eu.suitsupply.com/en/suits/havana-grey-houndstooth/P4746.html?cgid=Suits

oraz czy pamiętasz jaką szerokość ma nogawka na dole w tych jeansach?

Przemek
Gość

zdjecie numer 33 od góry (jeśli dobrze policzyłem) – co to za dziwaczna sylwetka? coś się mocno zniekształciło albo jest Pan kosmitą, Panie Vintage

Sebastian
Gość

Świetne zdjęcia!

JJ
Gość

Kapitalne zdjęcia i garnitur, a apartamenty też robią wrażenie. Jak będę we Wrocławiu, to na pewno skorzystam.
Myślałem, że tylko ja w pierwszej kolejności zwracam uwagę jak wyglądają pokoje hotelowe.

Pawel
Gość

Podobnie jak poprzednicy – gratuluję sesji i samego wpisu. Moim zdaniem jeden z najlepszych i najbardziej przydatnych na blogu.
Panie Michale mam również pytanie, jednak nie jest ono związane z dzisiejszym wpisem. Otóż planuję zrobić (akurat nie własnoręcznie, ale przez osoby trzecie) szalik dziergany na drutach. I tu pytanie: jaki materiał, włóczka byłaby Pana zdaniem najlepsza jako szalik zimowy? Wiadomo jak to szalik – nosimy przy samej skórze więc dobrze by był przyjemny w dotyku, nie drapał, a z drugiej strony ciepły i odporny na tarcie. Czy może Pan coś podpowiedzieć?
Pozdrawiam,
Paweł

Błażej
Gość

Panie Michale,

Super stylizacja i zdjęcia! A czy mógłby Pan powiedzieć co to za aktówka na ostatnim zdjęciu?

Pozdrawiam,
Błażej

Michał
Gość

Panie Michale, ma Pan jakieś szablony do wycięcia kamizelki, np takiej jak ta na zdjęciach :)

Cloud_NS
Gość

Muszę przyznać, że Michał odzyskał świeżość. Kolejny wpis jest bardzo ciekawy, współpraca komercyjna wpleciona w taki sposób, że tylko uatrakcyjnia odbiór poszczególnych stylizacji a sam pomysł by zwrócić się o pomoc do rewelacyjnego Maćka to strzał w dziesiątkę. Tak trzymaj MR. Vintage!

Don2
Gość

Ciekawi mnie, jak dużą klapą finansową jest Sky Tower :)

Co do garnituru MTM Vistulii, to chyba jest nieźle, bo oni robią je jeśli kojarzę na bazie Lantiera z wkładem piersiowym z włosianki. Choć nie wiem, czy troszkę fizeliny i kleju tam nie dodają.

Jan
Gość

„Ciekawi mnie jak dużą klapą jest Sky Tower” ? typowe zainteresowania Polaków ;)

Daniel
Gość

Super artykuł – poszukiwałem właśnie jakiegoś pomysłu do granatowych chinosów i myślę, że taki zestaw biała koszula + kamizelka i marynarka w kratę księcia Walii. :)

mam pytanie jeszcze o zegarek który Pan ma na tych zdjęciach! Pozdrawiam

Kamil
Gość

Garnitur leży fenomenalnie, jestem w szoku, że to Vistula.

Marek
Gość

Zegarek, który założyłeś, to Orient? Na zdjęciach niewyraźnie wychodzi i nie rozpoznaję :(

Bartezz
Gość

Michał jakiego smartfona używasz i czy jesteś zadowolony? Sony?

Bartezz
Gość

albo Samsung? :)

Gender Gosposia
Gość

Apartamenty na doby – sprawdziłem kilka lat temu i przyznam, że to rewelacyjne rozwiazanie. Domowa atmosfera i szczęśliwy brak hotelowej sterylności. O lokalizacji i komunikacji nie wspomnę.
Garnitur w kratę ksiecia Walii niestety mnie postarza. W tym kroju czuję się dość swobodnie. Czy są dostępne inne wzory w tym kroju.?

Bartek85
Gość

Ciekawi mnie jak sklasyfikujesz buty ? SHOEPASSION i Yanko pod względem jakości skór i rozmiarów jakie nosisz. Różnica w cenie jest spora. W moim odczuciu kopyta Shoepassion są zbyt owalne czego do końca nie widać na zdjęciach.

Devel
Gość

ogolnie dziwny wpis, tagi garnitur jest ekiwalentem eleganckich spodni i np. swetra w serek – jak bym mial wybierac co zabrac na prezentacje czy spotkanie robocze wybralbym to drugie – lzej i schludniej.

adam
Gość

Nie znam zestawu sweter plus spodnie ktory wygladal by lepiej niz znakomicie skrojony garnitur, nawet w nieformalny wzor

Devel
Gość

Casualowo ok, ale nie na biznesowym spotkaniu roboczym gdzie spodnie tweed w kant + sweter lepiej wypada niz nieformalny garnitur. Takie garnitury nie wiem na dobra sprawe po co sa robione, w korpo dress code praktycznie nie do wykorzystania, no chyba ze w piatek zamiast sportowej bluzy.

Tomeczek
Gość

Michał, sesja i stylizacje na najwyższym poziomie.
Dzięki Tobie, to ja jestem „Mr Vintage” wśród moich kolegów, szwagrów. Od ponad 2 lat „romansuję” z klasyką mody męskiej i jest mi z tym dobrze. ( tylko Żona mówi, że przechodzę kryzys wieku średniego)
Pozdrawiam Cię serdecznie
Tomek

Tomasz
Gość

Rzeczywiście zdjęcia ładne i ciekawe. Pomysł na pokazanie multifunkcyjności – również. Ale wolę te wpisy, przy których fotograf bardziej koncentruje się, żeby pokazać ubiór niż, żeby bawić się ujęciami wszystkiego innego, modela zostawiając jako „dodatek”. Tutaj proporcje są zaburzone, uważam.

Olgierd Rudak
Gość

Tym się różni pack-shot od ciekawego ujęcia.

Damian
Gość

Piękne wnętrze apartamentu! :)
P.S. Ta koszula biała w granatowe paski jest już w sprzedaży?

Michał
Gość

To mój pierwszy komentarz Twoim blogu choć czytam co regularnie. Jestem pod ogromnym wrażeniem jakości zdjęć i całego wpisu. Re-we-la-cja. Jeszcze raz wielkie wow i dzięki. Będę wracał częściej :)

Michał
Gość

Fotograf zrobił kawał dobrej roboty!

Mariusz
Gość

Mr.Vintage właśnie tak powinien wyglądać prawdziwy blog.
Tak 3maj.
Pozdrawiam Mariusz

Mejt
Gość

Chyba chciałeś powiedzieć – witryna reklamowa?

Piotr1956
Gość

Zgadzam się w całości i zupełności. Widzę że blog zmienia się na tak jak powiedziałeś w witrynę reklamową, a szkoda.

Alan
Gość

Podrzuci ktoś pomysł, gdzie by tu kupić samą kamizelkę (nie w zestawie z garniturem) bez poliestrowych elementów? :)

PanA
Gość

Ctshirts ale nie wszystkie maja tyl ze 100% wiskozy. Za to casualowe to takze ma suitsupply.

Bartek85
Gość

Czy kopyto poszerzone w Shoepassion jest „rozbitą” wersją normalnego?
Czy Oxfordy w kolorze burgundowy/ bordo będą pasować do Lewis’ów 501 z dzisiejszej sesji?

Daniel
Gość

Panie Michale, uwielbiam Wrocław, Sky Tower oraz Pańskiego bloga więc wpisem jestem zachwycony! Sesja zdjęciowa również pierwszorzędna. Brawo!

gaq
Gość

Muszę zapytać: co takiego pana przywiodło do Wrocławia (oprócz wypróbowania apartamentu) i czy, a jeśli tak to kiedy, rezultaty tej wizyty zobaczymy na blogu?

Piotr J.
Gość

Co to za notatnik/skoroszyt na piątym zdjęciu od góry? Wpis super

Darek
Gość

Jak sprawuje się torba z sesji? Długo Pan już jej używa?

ziolkowm
Gość

Michał, gratulacje za świetny wpis okraszony równie dobry,mi zdjęciami. Ze względu na częste podróże czystałem z większą uwagą niż zwykle. Czekam na dodatkowy wpis odnośnie samego garnituru – będę musiał poważnie rozważyć taką inwestycję.
Raz jeszcze gratulacje.
Pozdrawiam,

Łukasz W.
Gość

Piękne mieszkanie. Szkoda, że nigdy nie będzie mnie na takie stać, nawet na kawalerkę w „złej dzielnicy”.
A sesja wspaniała, świetny garnitur, rewelacyjne dodatki, stylizacje na najwyższym poziomie i ten zapierający dech w piersiach widok, aż ciężko nie poczuć się jak gwiazda.

Pozdrawiam,
Łukasz

incognitor
Gość

Ładny ten garnitur. Mógłby mieć jeszcze nieco szersze klapy – na sylwetce Mr Vintage dobrze by wyglądały. Zdjęcia rzeczywiście zrobione ze smakiem.

Bartek
Gość

Co to za stolik? Ten, na którym pastowałeś buty. Ktoś wie? Tak na oko pewnie z 700-800 pln.

Maciej
Gość

Doskonały wpis, doskonała sesja, bardzo ładna stylizacja…

Wpis świetny, IMHO, bo proporcje między częścią reklamową a zasadniczą zachowane, i to w taki sposób, że nawet tę reklamową czyta się miło, i ogląda się miło. W tak ujętym temacie „sponsorowane” fragmenty absolutnie nie przeszkadzają.

Doskonała sesja, bo świetne zdjęcia. Bardzo mi się podobały.

A stylizacja – ścisła czołówka na mojej prywatnej liście Pańskich prezentacji. Garnitur wygląda niebywale, przyznam, że w całości robi znacznie lepsze wrażenie niż „w kawałkach”. Może Pan spokojnie poprosić producenta o jakąś gratyfikację, bo zamierzam taki kupić – tylko i wyłącznie dzięki tej sesji, choć do tej pory krata nie była moim faworytem…

Zechce mi Pan podać namiary na ten garnitur? … i na teczkę, bo również bardzo ładna…

Co do dżinsów – miałem w życiu ileś tam par Levi’s 501 i dosłownie KAŻDE „kręciły się” na prawej nogawce. Każdy krawiec powie, że przy krojeniu nogawek coś „zeszło z nitki” – czyli lekko obrócono na ladze, zapewne dla jakiejś tam minimalnej oszczędności. Zastanawia mnie tylko, czy to kwestia osobnicza (a ja i Pan nie mamy podobnej budowy…) czy kroju. Stawiam na to drugie.

… i tylko jedno małe „ale”: zdejmowanie butów przez mężczyzn do zdjęcia nie wygląda specjalnie elegancko… Nawet najpiękniejsze skarpetki (bez butów) na zdjęciu, czy też kapcie – mają dla mnie coś z „socjalistycznego” zwyczaju zdejmowania butów, żeby „nie zadeptać”… :)

Oby więcej takich publikacji, i proszę nie zdejmować butów, przynajmniej do zdjęć…

Pozdrawiam..

Sebastian
Gość

Michał,
Garnitur pierwsza klasa!:-) Mam dwa pytania dotyczące zasad. Dużo się mowi na temat długości rekawów marynarki. Możesz mi podpowiedzieć czy istnieją jakieś zasady mówiące o szerokości rekawów? Czy można łączyć wełnianą poszetkę z jedwabnym krawatem?

Dam
Gość

Michał zmieniłeś wzór wizytówek? Widzę, że są z papieru bawełnianego ale inne niż te, które pokazywałeś na blogu.

Jan
Gość

Ten garnitur aż prosi się o peak lapel. Ale wyszło świetnie i tak. A sesja i artykuł – jesteś mistrzem reklamy natywnej. Bez ironii.

Alek
Gość

Michał, ubiegłem Cię w tym apartamencie o jakiś czas, z aktówką o parę miesięcy, chyba muszę założyć bloga ;) Swoją drogą widoki faktycznie super, ale standard wykończenia części wspólnych zupełnie nie przystaje do skali inwestycji. Co druga lepsza „mieszkaniówka” w większych miastach bije Sky Tower na głowę – w recepcji/lobby pistacjowa ściana obok taniej tapety, niespecjalnie wyględna stolarka, niestaranne wykończenia, niedomalowane sufity – obciach przy takim projekcie.

Maciej
Gość

Zdjęcia świetne!!!! jestem pod wrażeniem.
Tekst, jak zawsze ciekawy :)
Pozdrawiam Michał.

Marek
Gość

Czy są dostępne na rynku jeansy tapered o długości 36, najlepiej 31/36?

Wacław Pochlebca
Gość

Witam Pana Vintage:) Bardzo mi sie podoba ta sesja. Ja nie jestem skory do kompletowania stroju mężczyzny, ale idealnie wpasowuje się Pan w moje wyobrażenie o eleganckim mężczyźnie. Prostota i naturalność brak sztuczności to trzy słowa, które przychodzą mi do głowy.Tak sobie myslę, że dyskretna elegancja u mężczyzny to oryginalny strój, który wywołuje wrazenia u innego estety/estetki (przyjemnie jest czasem poczuc wzrok kobiety, której spodoba się twój styl), ale nie krzyczy na cała ulicę ,,tu jestem, tu jestem”. Panie Vintage mogłby Pan pomyslec o jakims watku koedukacyjnym na swoim blogu. Jeśli chodzi o praktyczne dekompletowanie garnituru to uważam, ze zbyt czeste osobne noszenie poszczególnych części garnituru powoduje nierównomierne zużywanie się ubrania jako całości i w efekcie całosc wygląda niezbyt estetycznie. Wyobrazmy sobie wyświechtaną marynarką i swiezutkie spodnie od krawca, to wyglądałoby na kompletowanie stroju z braku srodków ,, na raty” w jednym roku marynarka a w drugim spodnie:). W takich sytuacjach można mieć drugi dubeltowy garnitur do dekompletowania, zwłaszcza jeśli krótkie podróże sa częste, a garnitur nadaje się do kombinacji zbalansowanych. Tylko ze takie rozwiązanie to karpys dla bogaych:)Ale kto bogatemu zabroni. Pozdrawiam

Jan
Gość

Mr Vintage, czy mógłbyś kiedyś poświęcić wpis zwyczajowi noszenia jedwabnej husty w kołnierzu koszuli? W Polsce to raczej bardzo egzotyczna maniera, ale zauważyłem, że na zachodzie Europy dosyć popularna ? zwłaszcza wśród starszych mężczyzn. Czasami sposób zawiązania husty tworzy wrażenie wykończenia podobne do muchy czy krawata. Chodzi mi o coś takiego:comment image

Sandra
Gość

Super fajne, to była świetna okazja aby zobaczyć Pana w laczkach/pantoflach domowych/kapciochach! To byłby rarytas, skoro po domowemu to po domowemu, szukałam tego akcentu no ale niestety. To byłby dopiero smaczek: jakie kapie nosi Vintage?!
Przepraszam ale jestem niesforna i lubię autora bloga, więc mój komentarz należy rozumieć jako wyraz sympatii oczywiście.
Na temat kapci czekam tak czy inaczej.

Wacław P.
Gość

Panie Vintage, a mógłby mi Pan doradzić jak najlepiej dobrac kolor szalika do granatowego płaszcza, ewentualnie polecić jakąs konkretna markę, ktora ma szale z wyrazistymi wzorami. Z góry dziękuję.

LUXED
Gość

Magiczne zdjęcia, magiczne miejsce, zapewne magiczne też ceny :)
Przy okazji pytanie co sądzisz Michale o jakości koszul firmy Selected Homme?

Michał
Gość

Witam, jaki jest koszt takiego 3 częściowego garnituru?
Pozdrawiam

wpDiscuz