Nowa strategia cenowa Bytomia

31 komentarzy

Kilka dni temu w “Rzeczpospolitej” ukazał się ciekawy wywiad z Michałem Wójcikiem – prezesem Bytomia. Można w nim przeczytać plany spółki na najbliższe dwa lata, które wiele osób mogą zaskoczyć. Największa zmiana, wokół której będzie budowana cała strategia marki Bytom dotyczy obniżki cen produktów. Wspominałem już o tym kilka tygodni temu w komentarzu na blogu, a jeśli śledzicie ofertę tej marki, to też zapewne to zauważyliście. Z wywiadu wybrałem najważniejsze wątki i wypowiedzi prezesa Wójcika:

DLACZEGO BYTOM OBNIŻYŁ CENY?

To strategiczny ruch wynikający z planowanego zwiększenia skali działalności firmy. Niższe ceny to więcej miejsca na rynku, możliwość dotarcia do większego grona klientów. […] Pięć lat temu, kiedy rozpoczynaliśmy przygodę z handlem detalicznym, dostosowaliśmy się cenowo do innych graczy. W następnym ruchu byliśmy pierwszymi, którzy zmienili postrzeganie rynku i działania konkurentów agresywną polityką promocyjną. Wielu podjęło tę formułę, a kilku poszło nawet dalej w sztuczne zawyżanie cen i iluzoryczne promocje. Dziś ten model funkcjonowania starzeje się, gra pod fikcyjne ceny jest krótkoterminowa. Klienci są inteligentni, nie dadzą nabijać się w butelkę i nie zaakceptują zawyżania pierwszych cen.

JAK BYTOM ZAMIERZA UTRZYMAĆ POZIOM PRZYCHODÓW PRZY SPADKU CEN?

Będziemy oferować więcej modeli i wariantów kolorystycznych, co też jest powodem powiększenia sklepów. Nie będą to nowe kategorie produktów, urośnie liczba modeli w kategoriach, które już oferujemy. Głównie dotyczy to oferty casualowej. Będzie to wymagało od spółki większej liczby transakcji, co powinno przyjść naturalnie, bo niższa cena umożliwia większą rotację.

JAKI JEST CEL NOWEJ STRATEGII CENOWEJ?

Celem nowej strategii jest istotne rozwinięcie i dostosowanie marki Bytom do możliwości polskiego konsumenta w segmencie pomiędzy wielkopowierzchniowymi sklepami z uniwersalną modą a specjalistycznymi drogimi butikami męskimi z polską i zagraniczną ofertą. Tu znaleźliśmy dla siebie segment i chcemy go zagospodarować zamiast walczyć zawzięcie z największym graczem na rynku, czyli Vistulą. […] W ciągu czterech lat planujemy podwoić sprzedaż detaliczną, czyli po 2018 r. może sięgnąć 250 mln zł w porównaniu ze 123 mln zł w 2015 r.

CO Z JAKOŚCIĄ PRODUKTÓW?

Utrzymamy jakość, nasze pierwsze doświadczenia pokazują, że to możliwe. Prowadzimy renegocjacje zakupów i zmianę rynku zakupów kolekcji.

 

Wypowiedzi pochodzą z wywiadu Macieja Rudke. Całość dostępna tutaj (niestety dostęp płatny)

 

KRÓTKI KOMENTARZ

Wiele razy pisałem na blogu, że strategia niekończących się promocji, którą w ostatnich latach obrali najwięksi gracze rodzimego segmentu średniego (m.in. Bytom, Vistula, Próchnik) w dłuższej perspektywie się nie sprawdzi, bo klienci przestaną kupować kolekcje w pierwszych cenach, a wycofanie się z takiego modelu będzie trudne. Bytom jako pierwszy zapowiada wycofanie się z takiej polityki cenowej i ciekaw jestem czy to się uda. Obecnie część ich kurtek, dzianin, spodni i koszul jest już na poziomie cenowym Reserved czy H&M, co według założeń ma spowodować wzrost liczby transakcji i tym samym wzrost obrotów. Z słów prezesa wynika także, że odpuszczają walkę z największym konkurentem, czyli Vistulą i chcą się pozycjonować niżej niż dotychczas, zachowując jednak jakość produktów. W to ostatnie akurat wątpię, ale życzę powodzenia i z ciekawością będę się przyglądał realizacji planu.

Bytom

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

31 komentarzy do "Nowa strategia cenowa Bytomia"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Łukasz Krysiewicz
Gość

Zdarzyło mi się raz kupić 8 garniturów w Bytomiu do przetestowania i okrutnie zawiodłem się na jakości zwracając wszystkie. Nie rozumiem ‘fenomenu’ marki. Tym bardziej nie rozumiem jak chcą jeszcze obniżać ceny. Moim zdaniem będą ciągnąć na jakichś wcześniejszych opiniach póki ludzie się nie zorientują.

Andre
Gość

Zapytam nieśmiało – okrutnie się zawiodłem na jakości zwracając wszystkie? Co się takiego stało, co to były za garnitury? Mam kilka, wszystkie są z włoskich tkanin, wszystkie 100% wełna, większość ma odpinane guziki na mankietach oraz wkładki pod pachami i nic się z nimi nie dzieje, nawet po czyszczeniu w pralni chemicznej. Będę wdzięczny, co z Twoimi było nie tak?

Namorzyn
Gość

Przy takiej zmianie polityki przydałaby się zmiana marki. “Bytom” ciążył już w przypadku ograniczonej grupy docelowej (trąci czasami minonymi, nie kojarzy sie ani z chwytaniem trendów ani z ponadczasową elegancją), przy zapowiadanej próbie ekspansji dodatkowo wyzwaniem będzie zmiana dotychczasowego postrzegania salonów i asortymentu, jako vistuli, czy Próchnika bis.

Michał
Gość

Przepraszam, ale gdzie można kupić te koszule Bytom po 99zł? ;)

Szymon
Gość

Sklep internetowy Bytom. Właśnie sprawdzałem.

Mateusz
Gość

Niestety już ze zmianą cen poszła drastycznie w dół jakość ich wyrobów – chociażby kurtki, gdzie jedyne stworzone z naturalnych materiałów są z lat poprzednich (piszę tu głównie o kurtkach wiosna/jesień, gdzie w roku 14 czy 15 można było kupić bawełniane harringtonki…). Koszule też cierpią – nitki wystające, niedoszyte lub co najgorsze mało ciekawych wzorów, kolorów – wszystko podobne do właśnie Reserved czy nawet Diverse.

Szkoda.

Luky
Gość

Odnośnie koszul – ostatnio kupowałem kilka koszul – 1 x Bytom (2 ply) 2x Wólczanka 1x Lambert. Wystające nitki pojawiają się wszędzie. W Wólczance w obłędnych ilościach, Bytom i Lambert porównywalnie. U Lamberta szczególnie widać to pod kołnierzykiem, jakaś makabra. Kiedyś kupiłem koszulę z najtańczej lini Montego w Peek & Cloppenburg – kosztowała mnie chyba 60 PLN i jeśli chodzi o wystające nitki to była z tych wszystkich najlepsza. Najlepsza jest również pod względem prasowania, po kilkudziesięciu praniach wszystko jest OK. Oczywiście materiał nie jest tak delikatny i miły w dotyku jak Lambert czy Bytom ale stosunek cena/jakość dla mnie rewelacja. Niestety przestali produkować je jako slim :/
Ciekawi mnie jeszcze jak sprawdzają się koszule Pawo – mają sporo ciekawych wzorów, ale jeszcze ich nie testowałem,

Jacek
Gość

Koszule Pawo… kupiłem kilka kupując moje pierwsze granitury w ich salonie. Po kilku miesiącach użytkowania były w niezłym stanie, choc mankiety były w niektórych miejsach przetarte. Dobrze się prasowały. Ale materiał, z jakiego zostały uszyte – dziś już bym takich nie kupił :) Papier.

Sylwia
Gość

Mój mąż chodzi w koszulach Pawo…i mogę je z czystym sumieniem polecić:-) zresztą jak wszystko co tam mają:-) a w szczególności obsługę,na najwyższym poziomie,profeska w 100%:-) wracając do koszul to łatwo się je prasuje,zwłaszcza te w kratę,i nigdy nie widziałam wystającej nitki,są poprostu świetne:-)

Jakub Anderwald
Gość

A z czego są zrobione te koszule? Kiedyś mieliśmy dyskusję na grupie Pod Krawatem i wyszło, że sporo tych koszul zawiera spore domieszki syntetyczne (a wcale nie są tanie).

mirek
Gość

cena są atrakcyjne ale jakoś nie jest też jakaś wysoka mam wrażenie że dorównuje niektórym sieciówkom

dejko
Gość

> Obecnie część ich kurtek, dzianin, spodni i koszul jest już na poziomie cenowym Reserved czy H&M,

Niestety dotyczy to również jakości produktów.

Mariusz
Gość

Jeszcze 2-3 lata temu kupiłem płaszcz świetnej jakości w Bytomiu. Od tego czasu niestety widzę spadek jakości ich produktów. Ostatnio na wyprzedaży w wolczance nabyłem koszulę lamberta po 119zł, która jest lepsza niż te po 250 z Bytomia… A te taliowane z Bytomia to wyglądają na mnie jak worki. Quo vadis, Bytom? Ceny stały w miejscu, jakość w dół, marża w górę, ale klienci to widzą, a jako akcjonariusz z nich wyszedłem, bo mnie to nie przekonuje :( a szkoda…

Grzegorz
Gość

Jako akcjonariusz popełniłeś błąd, bo na Twoją decyzję wpłynął sentyment a nie kalkulacja.
To jest firma a firma ma zarabiać. Niestety marketowa bylejakość typu H&M, CCC i tp. rządzi rynkiem i tego nie zmienimy. Ludzie nie chcą porządnych ubrań na lata, tylko jak najtańszych szmat na jeden sezon bo w przyszłym coś innego będzie “w modzie”. W Bytomiu to zrozumieli i chyba dlatego ich akcje od 3 lat drożeją (w ostatnim roku 50%). Czy magia ich nazwy/logo zadziała na Kowalskiego tak jak to zaplanowali? Zobaczymy. Ja im życzę powodzenia:)

Heron
Gość

Z okazji wprowadzenia nowej strategii przygotowałem zupełnie za darmo dla Pana Prezesa nowe credo marki:
“Byle wiele, byle jak.”
Proszę nie dziękować…

Andre
Gość

Nie rozumiem tych narzekań, mam wiele garniturów od nich, użytkuję dosyć intensywnie i nie jest na pewno gorzej niż w Vistuli. Garnitury tej ostatniej po jednym czyszczeniu chemicznym są pofałdowane (marynarki). Koszule z Bytomia za 249 zł z podwójnej bawełny są ciągle bardzo dobre. Zdecydowanie za to zwiększyli ilość produktów niskiej jakości – kiepskie najtańsze koszule + garnitury i marynarki z domieszkami poliestru. Można jednak z daleka rozróżnić co jest dobre, a co nie.

Lotnik
Gość

Wybrałem się ostatnio do salonu Bytomia przymierzyć jedną kurtkę, bo spodobała mi się na ich stronie i akurat była promocja. Niestety na żywo bardzo się rozczarowałem. Już sam materiał nie zwiastował niczego dobrego. Bardzo się gniecie i kurtka z wieszaka była bardzo wygnieciona. Nawet jej nie założyłem, bo szkoda czasu. Dwa lata temu kupiłem sobie kurtkę husky i z niej jestem zadowolony do dziś, jednak nowa kolekcja mocno odbiega jakością.

Jarek
Gość

Uważam, że kierunek objęty przez Bytom jest właściwy, ale kolekcji wiosna-lato nie można uznać za udaną, co jest zaskoczeniem in minus po kolekcji zimowej, z której posiadam spodnie i golf i jestem z nich bardzo zadowolony. Jeżeli chodzi o koszule za 99 zł to kupiłem jedną tydzień temu i nie można powiedzieć, że jest to szczyt sztuki krawieckiej, ale jeżeli ktoś nie wymaga perfekcji to ich jakość w stosunku do ceny jest na pewno wyższa niż oferują sieciówki.

Mac
Gość

Będzie może wpis z cyklu “20 najlepszych marek ze…” tym razem z Niderlandów?

Michael
Gość

Coś wyczuwam wymierny spadek jakości.

adaś
Gość

Co do jakości to moim skromnym zdaniem od jakiegoś roku widać wyraźny spadek. Nie mam tu na myśli trwałości produktów, ale jakość pod znakiem użytych materiałów, czy konstrukcji.
Jeszcze kilka lat temu chcąc kupić marynarkę w Bytomiu większość była z wełny, ewentualnie z domieszkami sztucznych włókien. Dzisiaj jest na odwrót. Trzeba dużo przebierać w modelach, żeby znaleźć 100% wełny.
Druga kwestia dotyczy konstrukcji marynarek. Mam od nich garnitur 100% wełny i marynarkę 50/50 wełna/bawełna. Po kilku użyciach, jedna i druga marynarka zaczęła się dziwnie załamywać w ramionach ( tam gdzie są poduszki). Wygląda to tak, jak by poduszka była za duża/ za sztywna- w górnej części ramion robi się taki szpic. Ciężko to wytłumaczyć. Tak czy inaczej sylwetka w ramionach wygląda bardzo “kanciasto”.

Ultra
Gość

Ta nowa strategia Bytomia jest co najmniej dyskusyjna. Podstawowa zasada, nie schodzi się bez potrzeby z wysokiej półki.

To uprzystępnienie cen miałoby sens o tyle, o ile nie groziłoby utratą jakości. A niestety jakość Bytomia ostatnimi czasy jest nierówna. Minęły czasy, kiedy można było kupować ich wyroby niemal w ciemno. Teraz kolekcja całoroczna trzyma poziom, natomiast w sezonowych jest już i mydło i powidło.

Na miejscu szefostwa wprowadziłbym jakąś tańszą pod-markę “młodzieżowa”, natomiast trzymałbym za wszelką cenę poziom jakościowy brandu.

Poza tym, Bytom jakiś czas temu grał dość indywidualnie jeśli chodzi o design, dowartościowywał kolorystykę będącą nieco na obrzeżach mainstreamu (np. odcieni brązowe, złote bezowe, itp.), i w tym kierunku bym podążał. Indywidualności, kreatywności, oryginalności.

Jakub Anderwald
Gość

Nowa strategia Bytomia chyba nie działa – od kwietnia sypią promocjami jak z rękawa.

Marek
Gość

Co było do przewidzenia

Dariusz
Gość

Witam, czy ktos mial stycznosc z modelem garnituru Porto w Bytomiu i moze napisac czy warto? Pozdrawiam

Łukasz
Gość

No i strategia stała się ciałem. No prawie. Dwa lata temu kupiłem sweter w Bytomiu 100% wełna merynosowa. Teraz szukałem czegoś dla chrzestnego który przyleciał do Polski w listopadzie, a że mieszka w ciepłym kraju to się zdziwił. No i trafiłem na taki sam sweter jak mój, nawet kolor b. podobny tylko że już 50% wełny (żadnej tam merynosowej) i 50% akrylu. Oby marka nie podzieliła losów miasta które dało jej nazwę…

Przemek
Gość

Nie wiem w jakim celu przeprowadzane są akcje reklamowe, marketingowe Bytom SA skoro jakość obslugi sklepu interenetowego Bytom jest nieakceptowalna i powoduje wprost odmienny wizerunek Spółi. Jako klienta nie interesują mnie wewnętrzne problemy firmy, ale w świetle doświadczenia nie polecam sklepu internetowego żadnej osobie a sam odstąpię od korzystania z usług Bytom.

W przeciągu niedługiego czasu dwukrotnie doszło do przedłużania realiazacji moich zamówień przy czym ostatnie wogóle nie zostało zrealizowane (na kwotę ponad 5.000 zł).

W związku z powyższym, aby ostrzec wszelkich potencjalnych klientów, przestrzegam o niskiej jakości usług sklepu internetowego Bytom SA.

Piotr
Gość

Witam
Najlepsze garnitury z jakimi do tej pory się spotkałem to właśnie te marki BYTOM. Klasa sama w sobie! Ceńmy to co nasze – POLSKIE, bo jest to naprawdę rewelacyjne! Szeroki wybór wzorów i rozmiarów. Marka widać dba o swojego klienta ciągłym poszerzaniem swojej oferty o nowe modele, a teraz jeszcze wychodzi z obniżkami cenowymi tak, aby zachęcić szersze grono odbiorców do zakupu i myślę zwiększonej wymiany, odświeżania swojej wyjściowej garderoby. Kiedyś mówiono, że garnitury są szyte tylko na 60-latków, przyjrzyjmy się obecnej kolekcji. Każdy Pan znajdzie tam coś dla siebie, a w dodatku zostanie coś w kieszeni!

Marcel
Gość

Nie chcę nic mówić, ale powyższe brzmi jak reklama. W dodatku dość kiepska :/

Piotr
Gość

Czyli jak ktoś chwali to już od razu reklama? Może faktycznie mało fachowo się wypowiedziałem, ale to dlatego, że jestem zwykłym klientem Bytomia, a nie wyszkolonym pisarzem. Mam nietypową sylwetkę ciała, jestem niski, szerszy w brzuchu niż w barkach, dlatego doceniam firme, że dopasowała mi odpowiedni garnitur na ślub i nie zrujnowała kieszeni. Czemu ich zatem nie polecać innym? Jestem wdzięczny krawcom i cieszę się, że do nich trafiłem.

wpDiscuz