4 argumenty dla których warto mieć granatową marynarkę

79 komentarzy

Bloga prowadzę już ponad sześć lat i przez ten czas mój styl przeszedł solidną ewolucję. Pamiętam na przykład, że przez przez długi czas nie mogłem przekonać się do krawatów; pierwszy garnitur pokazałem dopiero po czterech latach blogowania; mucha pojawiła się na mojej szyi dopiero w zeszłym roku. Ale są też ubrania, które były w mojej szafie od początku przygody z blogowaniem. Przykładem jest granatowa nieformalna marynarka, którą od lat uważam za pozycję obowiązkową męskiej garderoby. Do tańca i do różańca – tymi słowami określiłbym jej wszechstronność. Jeśli jeszcze jej nie macie, to przeczytajcie cztery krótkie argumenty dla których warto ją mieć.

1. UNIWERSALNA

Lubię ubrania, które dają się ograć na wiele różnych sposobów tzn. można je łączyć z ubraniami o różnym stylu i charakterze. To właśnie one są u mnie najczęściej w użyciu. Biała koszula oxford, granatowe dżinsy, beżowe chinosy, zamszowe monki – mógłbym je nosić codziennie, bo pasują niemal do wszystkiego. Podobnie jest z granatową marynarką. Można ją nosić w bardzo klasycznych zestawach koordynowanych z szarymi spodniami, białą koszulą i stonowanym krawatem, ale można też wykorzystać ją do zestawów o znacznie niższym stopniu formalności. Zobaczcie cztery stylizacje o różnym stylu, w których wykorzystałem tę samą granatową marynarkę.

MrVintage pl Granatowa marynarka 1MrVintage pl Granatowa marynarka 2Produkty Tallinder wykorzystane w tej stylizacji: marynarka, koszula, krawat. Spodnie i buty będą dostępne w kolekcji jesiennej.

MrVintage pl Granatowa marynarka 7MrVintage pl Granatowa marynarka 8
Produkty Tallinder wykorzystane w tej stylizacji: marynarka, spodnieposzetka, buty

MrVintage pl Granatowa marynarka 4MrVintage pl Granatowa marynarka 3
Produkty Tallinder wykorzystane w tej stylizacji: marynarka, koszula, sweter, dżinsy, buty

MrVintage pl Granatowa marynarka 5MrVintage pl Granatowa marynarka 6
Produkty Tallinder wykorzystane w tej stylizacji: marynarka, sweter, spodnie, poszetka, buty.

Oczywiście nie każda granatowa marynarka będzie tak uniwersalna. Ja polecam modele z matowej wełny o wyrazistym splocie (np.hopsack lub twill). One nie są tak eleganckie jak klasyczne wełny garniturowe, dzięki czemu dobrze współgrają z chinosami, dżinsami i innymi ubraniami o niższym stopniu formalności. Wspomniany hopsack lub podobne sploty doskonale sprawdzają się przez cały rok, bo są bardzo przewiewne (tutaj pokazywałem taką marynarkę). Oczywiście mieszanki wełny z lnem lub bawełną również mogą być dobrym wyborem.

 

2. KOMPATYBILNA Z WIELOMA KOLORAMI

Z liczby pytań jakie otrzymuję na skrzynkę mailową wynika, że bardzo wielu mężczyzn ma problemy z łączeniem kolorystycznym ubrań i dodatków. Czy niebieska marynarka pasuje do zielonych spodni? Czy czerwony krawat pasuje do błękitnej koszuli? Jakie spodnie dobrać do różowej koszuli? Takich pytań otrzymuję naprawdę dużo. Oczywiście można odsyłać do teorii (np. koło kolorów), ale z własnego doświadczenia wiem, że sama teoria to za mało i po prostu trzeba mieć do tego smykałkę. Prostszym rozwiązaniem jest kupowanie ubrań, które pasują do większości kolorów, wtedy można do nich dobierać inne ubrania niemal z zamkniętymi oczami.

Jedynym z takich klasyków, który jest kompatybilny z wieloma kolorami jest właśnie granatowa marynarka. Jakie spodnie do niej pasują? Zarówno te bardziej stonowane jak szare, beżowe, brązowe, ale też mniej eleganckie kolory: czerwone, zielone, fioletowe, żółte, pomarańczowe, niebieskie. Generalnie bardzo trudno byłoby wymienić spodnie czy buty, które nie będą pasować do granatowej marynarki.

 

3. KAŻDY WYGLĄDA W NIEJ DOBRZE

Choć sam nie jestem zwolennikiem teorii o kolorach pasujących i nie pasujących do danej karnacji (po prostu uważam, że są kolory łatwiejsze i trudniejsze), to bez trudu można wskazać kolory, w których niewielu mężczyzn będzie wyglądać dobrze np. oliwkowa marynarka. Ale są też ubrania w których każdy wygląda dobrze, bez względu na kolor włosów, odcień skóry, stopień kontrastu itd. Takim przykładem jest właśnie granatowa marynarka.

 

4. PRZEZ CAŁY ROK WYGLĄDA TAK SAMO DOBRZE

Granatową marynarkę z powodzeniem można nosić przez cały rok, bo dobrze wygląda zarówno z grubszymi tkaninami i dzianinami (np. dżinsy i sweter v-neck), jak i typowo letnimi ubraniami (np. białe spodnie i koszula lniana). Oczywiście trzeba wybrać odpowiednią tkaninę dopasowaną do pogody (np. latem wełna z lnem, a jesienią flanela lub kaszmir). Jeśli ma to być egzemplarz całoroczny, to polecam wymieniony wcześniej hopsack lub inne otwarte sploty.

 

Przypominam, że dzisiejszy wpis jest częścią projektu realizowanego we współpracy z marką Tallinder w którym odświeżam męskie klasyki, które warto mieć w szafie i pokazuję jak nosić je w różnych stylizacjach. W pierwszych dwóch odcinkach mogliście zobaczyć  cztery sposoby na białą koszulę i niebieskie dżinsy, a w kolejnym odcinku serii “Jedna rzecz na cztery sposoby” bohaterem będą beżowe chinosy.

Przypominam także film, w którym zobaczycie wszystkie stylizacje z dzisiejszego wpisu.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

79 komentarzy do "4 argumenty dla których warto mieć granatową marynarkę"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
EVV
Gość

Granatowa marynarka to także niezbędnik w damskiej szafie :), a dzięki temu blogowi i informacjach o materiałach, nie pozwolę już sobie wciskać kitu w sklepach :)

Rita Lago
Gość

Na szczęście zaczynają pojawiać się w sklepach rzeczy z naturalnych materiałów, do czego staram się dokładać swoją cegiełkę :)

Piotr
Gość

Ostatnio doszedłem do wniosku, że średnio szara marynarka jest bardziej uniwersalna, bo łatwiej ją łączyć z innymi odcieniami szarości niż granat z innymi odcieniami niebieskiego.

BTW ostatnie wpisy, te reklamowe, strasznie słabe zniechęcają ostatnio do odwiedzania. Do tej pory nie widziałem problemów z wpisami sponsorowanymi. Coś nie poszło.

Grezegorz
Gość

Oj, nie ma już o czym pisać… Wszyscy wiedzą od … lat, że granatowa marynarka to podstawa… Naprawdę!!! A ja nie mogę się powstrzymać, żeby od … lat co 2-3 dni nie zaglądać na Pana bloga… Choć tu ciągle o tym samym.

Emil
Gość

A proszę napisać gdzie można kupić taką marynarkę o wyrazistym splocie (hopsack lub twill). Miałby Pan jakieś konkretne propozycje?

Piotr
Gość

To już jest trochę wpis na siłę. Nie bardzo rozumiem tego powielania. Chyba, że jest to część umowy z LPP. Odnośnie samej treści, to tak naprawdę mogłaby się skończyć na pkt 1. Uniwersalna, bo każdy kolejny właśnie w tej uniwersalności się zawiera.

Karl Franz
Gość

O granatowej marynarce marzę od kilku lat. Wszystkie, które są uszyte z naturalnych materiałów nie są oferowane w odpowiednio małym rozmiarze. Zostaje mi jakość z Zary. Tydzień temu byłem w tym Tallinderze i najmniejsza dostępna marynarka była dużo za duża. Pozostaje mi chyba bespoke. Dla studenta :D.

Jan
Gość

Sprawdź Suit Supply, zwykła granatowa Havana jest w 42 najmniejsza. Jeśli trzeba dotaliować to też można, pytanie jak ramiona.

Jakub
Gość

Sam mam ten problem, ale w Zarze można znaleźć marynarki uszyte z naturalnych materiałów. Sam parę dni temu kupiłem granatową marynarkę bez podszewki, z nakładanymi kieszeniami. 100% bawełna, bardzo fajna na lato. Rozmiar 46 i pasuje idealnie.

Michał
Gość

Wszystko fajnie, wszystko prawda i święte słowa, tylko ta marynarka tak strasznie brzydka

Przemo
Gość

Ja również jak Jan jestem za starym kierunkiem bloga. Tam było czuć pasję i odkrywanie pewnych przestrzeni, gdzie autor bloga zabierał ze sobą czytelników. Tam widać było pewien rozwój i chęć pokazania czegoś nowego, czegoś swojego. Do wpisów sponsorowanych to dla mnie wystarczą zdjęcia i link do strony firmowej. Twój blog zaczyna się być drugą stroną internetową Tallinder. Co do propozycji na nowe tematy to techniczne aspekty mogą być ciekawym kierunkiem. Można też spróbować wyjaśniać naukowo dlaczego pewne elementy nie pasują do danej stylizacji powołując się na np: teorię koloru, psychologię lub historię mody. Podam przykład z czasopismami rowerowymi. Wiadomo jest ich kilka, ale czasopismo Szosa ma to coś, że chce się je czytać. Są tam ciekawe artykuły, a nie tylko przedruki z folderów reklamowych. Ktoś powiedział, że widzimy to co wiemy a wiedzę zdobywa się przez edukację i doświadczenie.

Xavi
Gość

A propos nowych tematów, Panie Michale i forumowicze, jak rozwiązujecie problem noszenia latem różnych rzeczy które normalnie poza latem lądują gdzieś w kieszeniach kurtki czy marynarki tzn. portfel, kluczyki, klucze, telefon? W kieszeniach nie za bardzo bo za dużo tego, typowa torba za duża, bo jak np pójdę na miasto na lody z dziećmi to nie będę brał jakiejś torby do ręki co nie? Rozwiązaniem byłaby taka torebka :
https://wojas.pl/produkt/24247 (przykładowo), ale czy to nie jest jakoś niemęskie i nie zbyt modne? Widuję mężczyzn z takimi torebkami, ale mam wątpliwości. Z tego co się orientuje to całkowicie passe są saszetki takie do noszenia w ręce, ale jak jest z takimi torebkami na ramię ? Co sądzicie, jak Wy nosicie te wszystkie rzeczy w okresie letnim ?

Marcin
Gość

Przychylam się do uwagi o stronę techniczną oraz pokazywanie i wyjaśnianie tego, czego się w modzie robić nie powinno. Nie koniecznie w stylu wpisu “Polak na wakacjach”, choć to właśnie od niego zaczęła się moja przygoda z blogiem i z modą w ogóle. Naukowo to chyba za dużo powiedziane, ale z drugiej strony dobrze wiedzieć, dlaczego właśnie to pasuje do tamtego. Naprawdę wczytałem się w post o ubiorze ślubnym Wojtka Szczęsnego, choć nie o osobę tu chodzi, ani nawet o smoking tropikalny, którego lwia część czytelników Pana bloga nigdy mieć nie będzie.

Michał
Gość

Sledzę bloga od początku i nie ukrywam, ze wywarł duży wpływ na kreowanie mojego własnego stylu. Lecz niestety coraz rzadziej na niego zagladam, niestety “profesjonalizacja” polega głównie na zwiększeniu treści reklamowych. Blog w zastraszającym tempie zatraca indywidualny styl oparty na osobowości i wiedzy autora.wbijając adres “mrvintage” zastanawiam się co tym razem będzie “wciskał” mi autor, próbując dorobić ideologię, do tego, że “nie polecałby rzeczy, do których sam nie jest przekonany”.Z opublikowaniem tego komentarza wstrzymywałem sie jakiś czas, obserwująć bloga, wciąż z dużą zyczliwością i nie chciałbym, zeby był traktowany jak hejt, Póki co przestaję zaglądać, przerzucam sie na blogi zagraniczne (choć mimo wszystko to wciąż najlepszy blog w Polsce o modzie męskiej). Z duzymi wyrazami sympatii do Autora, życzę powodzenia w zdobywaniu wciąż nowych czytelników, ale już beze mnie. Tallinder mnie dobił.Fatalna jakość, design i nie warte swojej ceny, Nawet jeśli poleca Mr. Vintage.

NOL
Gość

Czemu model na większości zdjęć, z tej sesji jak i poprzednich sprawia wrażenie jakby nie dosłyszał jakiegoś pytania i mówił “że co?”

Olek
Gość

Mam podobne odczucia i przyznam, że drażni mnie trochę to strojenie min przez modela. Z resztą zdjęcia z modelem sprawiają iż strona kojarzy mi się z jakimś modowym katalogiem sprzedającym “upiększoną nierzeczywistość”. Pan Michał znacznie lepiej wypadał na zdjęciach, bardziej naturalnie.

Mariusz
Gość

Wcześniejsze wpisy były prawdziwe bo autor zwyczajnie chodzi w tych ubraniach, a chodzi w tych ubraniach bo chce się w nich dobrze czuć.
A tw ostatnie wpisy to zapowiedź końca bloga a postanie strony promujące firmę.
Podobnie jak Miller tam też skończył się blog. Niestety.
Mam nadzieję że wróci “stary” Michał.
Pozdrawiam

Zyga wygadany
Gość

Mam podobne wrażenie, choć sądzę, że taka jest kolej rzeczy….W pewnej chwili nie ma już odwrotu….Autor stworzył markę samą w sobie, a teraz ją po prostu uczciwie dyskontuje. Może dla nas szkoda, ale dla Autora to praca i chleb :)

Krzysztof
Gość

Michał czy będzie uzupełnienie koszul lnianych w kolekcji? pozdr

Mariusz
Gość

Przybieram się właśnie do do uszycia granatowej marynarki u jednego z krawców. Będzie to mój pierwszy bespoke także mam lekkie obawy ale od dłuższego czasu mam ochotę w końcu spróbować. Problem jest tylko ze znalezieniem materiału. Gdzie w Warszawie warto zajrzeć w poszukiwaniu wełny garniturowej? Na chwilę obecną wiadomo mi oczywiście o Merino na Ogrodowej oraz sklepie na Orlej. Może ktoś posiada również wiedzę o innych sklepach z tkaninami, które warto odwiedzić?
Pozdrawiam

Arata Sebiro
Gość

Po co chcesz odwiedzać sklepy z wełną? Każdy krawiec ma przynajmniej 20-30 próbników z materiałami w swoim zakładzie dzięki czemu wełnę możesz kupić bezpośrednio u niego. Dla mnie to spora oszczędność czasu i pieniędzy. Jeśli nie masz doświadczenia w szyciu, to samodzielne kupowanie może nie wyjść Ci na dobre bo kupisz dla przykładu materiał o 10cm za krótki w stosunku do tego co będzie potrzebne do uszycia garnituru.

Kamil
Gość

Granatowa marynarka z naftowej wełny. Niby proste. Ale jesli pójdzie sie do sklepu to nagle sie zastanawiam co ma jeszcze znaczenie, jaka podszewka, rękawy, ilość guzików, rodzaj klap. Na co zwracać uwagę szukając takiej uniwersalnej sztuki? To samo biała koszula. Rodzajów koszul jest sekstylion… bardzo mi brakuje, i wdzięczny byłbym za taki, wpisu o np. rodzajach koszul, które casualowe, co jest charakterystyczne w koszuli tylko eleganckiej, jaki kołnierzyk do czego. Takie wyjście od podstaw trochę. No i czy odnajdą sie zdjęcia we włosach sprzed paru lat? Pozdrawiam

Wojtek
Gość

Pomimo nakładanych kieszeni cały czas odnoszę wrażenie, że ta marynarka jest pożyczona od garnituru. Może to przez te guziki… Osobiście mam poczucie, że blezer aby nie wyglądał na “pożyczony” musi mieć kontrastowe guziki.

dadaista
Gość

Skoro już mój szanowny przedmówca poruszył temat guzików… Kupiłem niedawno jednorzędową marynarkę w dość ciemnym odcieniu granatu, uszytą z wełnianego materiału o delikatnie strukturalnym splocie. Kieszenie ma wszyte, z patkami. No ale te guziki… Są niestety czarne. I rzeczywiście potwierdzam, że marynarka wygląda przez to tak jakby była częścią garnituru, a nie marynarką uszytą do występów solowych. Myślę, że warto byłoby je z tego powodu wymienić, ale na jaki kolor? Czy białe guziki nie będą zbyt kontrastowe? A może srebrne lub złote? Ale czy metalowe guziki pasują do marynarek jednorzędowych?

Suseł
Gość

Witam

Gdzie w Polsce można kupić fajną granatową lnianą marynarkę? Z miękkiego, cienkiego lnu bez podszewki? Przyznam, że to nie jest łatwa sztuka…

Przy okazji – po co za każdym razem mam wpisywać literki jakiegoś kodu by móc dodac swój wpis?

S.

Jan
Gość

W sklepach stacjonarnych szukałbym w Marks & Spencer, TK Maxx (typowo okazyjnie – może będzie, może nie), może Van Graaf albo Peek&Cloppenburg – może. Przez internet poszukaj na Suit Supply – darmowa dostawa i zwrot, tracisz co najwyżej na spreadzie przewalutowania.

A kod pewnie antyspamowy.

Suseł
Gość

Dziękuję za podpowiedzi.

S.

gaq
Gość

Bandyckich przewalutowań stosowanych przez banki można uniknąć zakładając sobie konto w euro z kartą rozliczaną w euro :).

Michal
Gość

Tylko ze zeby splacic potem zadluzenie i tak musisz przewalutowac ze zlotowek. Wyjdzie prawie na to samo.

Adam
Gość

Czy garnitur Madison z SuitSupply nadaje się do rozkompletowania? Na pierwszy rzut oka tak, ale wolę zapytać eksperta.

Zbigniew
Gość

Michale, co myślisz o tych spodniach http://www.mangooutlet.com/PL/p0/mezczyzna/odziez/spodnie/eleganckie–/garniturowe-we%C5%82niane-spodnie-w-krate/?id=43083553_59&n=1&s=prendas_he.pantalones_he
Można je nosić w taką pogodę jak teraz jest, czyli po 20 kilka stopni?

incognitor
Gość

Trochę negatywnych komentarzy się tu pojawiło. Mój odbiór tej serii jest taki:
1. Rzeczywiście autor bloga jest bardziej autentyczny niż model
2. Model ma akurat zupełnie niezłą sylwetkę i wysoki kontrast, więc można na nim zaprezentować większą gamę zestawów niż mógłby autor. Poza tym sprawia wrażenie gościa z dystansem
3. Niezmiennie, zdjęcia z autorem ubierającym modela budzą cholera jakieś skojarzenia z erotykami dla panów…
4. Zestawy proponowane przez autora może nie są takich lotów, jak wiele tych, które bardziej spontanicznie pokazywał na blogu, ale stanowią całkiem dobry elementarz dla oswajających się ze stylem. Pokazują bezpieczne, poprawne zestawienia, które wg mnie zupełnie początkującym są w stanie pomóc.
5. Kroje ubrań Tallindera są makabrycznie słabe, przykładem niech będzie marynarka/marynarki z tego filmu. Ich krój to zaprzeczenie porządnego, tradycyjnego krawiectwa
6. Coś w tych wideo jest nieautentycznego, to prawda. Zbyt wymuskane i sztuczne.

Mam nadzieję, że nie uraziłem autora, którego za całokształt roboty wykonywanej na blogu bardzo cenię.

Michał
Gość

Ja troszkęz innej beczki – Michał polecasz spodnie z HM http://www2.hm.com/pl_pl/productpage.0343091001.html. Po ich zalożeniu i chwilowym “pokucaniu” strasznie się pogniotły i wyglądają jak ……. (ma świadomość, że to len itd.) ale czy spodnie z benevento, które kiedyś opisywałeś zachowują się podobnie, czy jest to jednak len lepszej jakości i aż takiego efektu gniecenia nie ma ?
Czy mógłbyś krótko porównać oba te produkt (nie zwracając uwagi na 3 krotną różnicę w cenie). Chciałbym wiedzieć, czy warto dopłacić 3x za benevento ?
Zaznaczam, że mam od P. Zbyszka (benevento) jedną parę moleskinów, które i tak poszły do krawca, ale jakość produktu jest bardzo dobra. Ciekaw jestem jak wygląda sprawa ze spodniami lnianymi ?
Pozdrawiam i dziękuję z góry za odpowiedź.

Maciej
Gość

Czy ktoś z czytelników bądź autor wie może z czego może wynikać to, że materiał między guzikami koszuli rozchodzi się odsłaniając ciało kiedy siedzę? Od razu powiem, że koszula nie jest za mała, co prawda była taliowana, ale przed taliowaniem problem też istniał.

Krzysztof
Gość

Ponownie pytanie gdyż zależy mi na czasie a nie wiem pod którym postem szybciej dostanę odpowiedź :) Pytanie do wszystkich czy miał ktoś do czynienia z butami marki Wojas chodzi o przedział cenowy 200-400zł buty letnie mokasyny , espadryle taki rzeczy. Zaczerpnął bym opinii na temat tej marki lub jakie buty do 300zł polecacie na lato. Często zmieniam buty więc będą maksymalnie używane jeden sezon.

kuba
Gość

Za 300 pln mozna kupić żeglarskie buty timberlanda na wyprzedażach. Chyba lepiej niż Wojasy.

Krzysztof
Gość

a taka marka jak pierre one ?

Kuba
Gość

A ja z innej beczki:). Dlaczego uważasz, że do zestawu z bialymi spodniami nie powinno się zakładać krawata (od razu mówie, że mam na myśli jakiś knit). Moim zdaniem wygląda to całkiem dobrze oczywiście jesli ktoś nie musi stosować się do “dress codu”

Przemek
Gość

Osobiście mam w swojej garderobie granatową marynarkę Vistula w jasne prążki, z naszywanymi kieszeniami (nie mają już w swojej kolekcji) i od zawsze noszę ją do ciemnych lub niebieskich jeansów i brązowych butów Vistula. Koszula z reguły błękitna lub biała Lambert. Przyznam, że nigdy nie nosiłem poszetki. Dopiero bo obejrzeniu tego artykułu zwróciłem na to uwagę. I w związku z tym mam pytanie. Jaki kolor poszetki nosić do takiej marynarki? W połączeniu z białą koszulą – biała, a w połączeniu z błękitną, różową, czy pomarańczową? Będę wdzięczny za odpowiedź

Kuba Topor
Gość

Granatowa marynarka jak najbardziej. Za krótka, źle zbalansowana i ze słabo dobranymi guzikami jak powyżej- broń boże nie! Stylizacje są ok o ile dalej miescisz się w przedziale wiekowym 20-25 lat:)

Kojot
Gość

Mam pytanie dotyczące kolorów, bo jak szanowny autor zauważył bardzo wielu mężczyzn ma problemy z łączeniem kolorystycznym ubrań i dodatków. Jak wypada połączenie granatowego z czarnym? Czy np. powyższa marynarka pasowałaby do czarnych spodni typu chino?

Blażej
Gość

Szanowny Panie Michale, mam pytanie czy na obronę magisterską, wypada założyć dwukolorowy zestaw tzn. Granatowa marynarka z kontrastująca poszetką plus bezowe spodnie. Mam dylemat czy dwukolorowy zestaw jest do przyjęcia.. Pozdrawiam serdecznie.

Olgierd
Gość

Witam, od dawna poszukuje już uniwersalnej granatowej marynarki, lecz jakoś nigdy nie przypadł mi do gustu żaden z oglądanych przeze mnie modeli. Czy autor bloga lub któryś z szanownych czytelników mógł polecić jakiś sprawdzony model uniwersalnej granatowej marynarki ?

Andrzej
Gość

Bardzo proszę o podpowiedź czy to dobre połączenie kolorystyczne???
Marynarka sportowa granatowa z szarymi wstawkami + koszula klasyczna biała z bordowymi wstawkami + spodnie granatowe + obuwie brązowe + pasek brązowy. Bez krawatu.
Z góry 100krotne dzięki !!! :)

wpDiscuz