Jedna rzecz na cztery sposoby #5 – białe polo

114 komentarzy

Dzisiaj ostatni odcinek cyklu “Jedna rzecz na cztery sposoby”, a w nim najbardziej sportowy element spośród wszystkich, które pojawiły się w tej serii – koszulka polo. Nosili je tenisiści, studenci z zamożnych rodzin, a nawet skinheadzi. Przeczytajcie jej historię i zobaczcie jak nosić jej najbardziej klasyczną wersję, czyli śnieżną biel.

KOSZULKA KROKODYLA

Wiele elementów współczesnej mody codziennej wywodzi się ze sportu, o czym nie zawsze pamiętamy, bo z kolei współczesne ubrania sportowe coraz częściej odchodzą od swoich pierwotnych wzorców. Dyscypliny którym moda męska zawdzięcza najwięcej to m.in. koszykówka (trampki za kostkę były kiedyś obuwiem koszykarzy), rugby (bluza polo), jeździectwo (sztyblety, marynarki sportowe), lekkoatletyka (kolorowe sneakersy były kiedyś obuwiem biegaczy) i turystyka górska (kurtki puchowe). Duży wkład we współczesną modę miał tenis. To właśnie z tej eleganckiej dyscypliny wywodzą się tenisówki, swetry tenisowe, białe szorty, no i oczywiście koszulka polo, czyli bohater dzisiejszego wpisu.

Jej pierwowzór znany był już pod koniec XIX wieku jako ubiór zawodników polo (stąd ta nazwa), jednak to właśnie tenis przyczynił się do jej popularyzacji. Ojcem sukcesu był Rene Lacoste – francuski tenisista, który znany był nie tylko ze znakomitej gry (wygrał siedem turniejów wielkoszlemowych), ale także z przywiązania do tego co i jak nosił.

W czasach gdy Lacoste zaczynał sportową karierę podstawowym elementem stroju tenisisty była biała bawełniana koszula z długim rękawem oraz długie spodnie z wełnianej flaneli, również w kolorze białym. Dzisiaj trudno w to uwierzyć, ale sto lat temu publiczne odsłanianie ciała nawet na arenach sportowych nie było dobrze widziane, a tym bardziej w dyscyplinie uważanej za elitarną. Rene Lacoste poza tym, że był bardzo dobrym tenisistą, to miał w sobie także żyłkę wynalazcy. Podobno to właśnie on wymyślił pierwszą rakietę  z ramą stalową, a także treningową wyrzutnię piłek tenisowych. Ale jest jeszcze jeden wynalazek, który wywołał spore zamieszanie w świecie tenisowym. Otóż Rene, prawdopodobnie jako pierwszy pojawił się na korcie dużego turnieju (US Open, rok 1926) w koszulce z krótkim rękawem, co wywołało niemały skandal, ponieważ w tamtych czasach wszyscy tenisiści występowali w koszulach z długim rękawem. Był to egzemplarz jego projektu, uszyty z bawełnianej dzianiny, z miękkim kołnierzykiem i dekoltem zapinanym na guziki.

MrVintage pl Polo na cztery sposoby 3Rok 1921, Rene Lacoste jeszcze w koszuli z długim rękawem, fot. lacoste.com

mrvintagepl tenis16Rok 1927, Rene Lacoste (po prawej) już w koszulce polo, fot. lacoste.com

Poza samym projektem polówki, sukces produktu stworzonego przez Rene Lacoste wynikał także z zastosowania innowacyjnej dzianiny, zamiast dotychczas stosowanej tkaniny. Dzianinowy splot typu pika był przewiewny i elastyczny, co gwarantowało komfort dla sportowca.

 

Z KORTÓW DO SKLEPÓW ODZIEŻOWYCH

Szybko okazało się, że inni gracze też zapragnęli takiej koszulki i Rene Lacoste wraz ze wspólnikiem Andre Gillierem, największym producentem dzianin we Francji, postanowili stworzyć firmę produkującą stroje dla tenisistów. Tak powstała koszulka o symbolu 12-12, która na wiele dekad stała się podstawowym strojem tenisowym, a także wzorcem kopiowanym przez inne firmy. Znakiem firmowym stał się krokodyl, czyli sportowy pseudonim Rene. Obecnie jest to jeden z najcenniejszych i najbardziej rozpoznawalnych znaków towarowych na świecie.

Przez ponad 20 lat głównym produktem Lacoste była biała koszulka polo, dopiero w połowie lat 50 wprowadzono inne kolory i to właśnie wtedy polówka zaczęła przebijać się do mody codziennej. Co ciekawe, w dzisiejszych czasach koszulkę polo znacznie łatwiej znaleźć w zwykłych sklepach odzieżowych (ma je w ofercie praktycznie każda marka), niż w profesjonalnych sklepach dla tenisistów. Po prostu moda tenisowa przez ostatnie dekady przeszła ogromną rewolucję (szczególnie ta damska) i obecnie białe polo można zobaczyć już niemal wyłącznie na kortach Wimbledonu (tu nadal biały strój jest obowiązkowy), choć i tam gracze coraz częściej wybierają sportowe t-shirty z lekkich tkanin technicznych. Na szczęście w modzie tenisowej również sprawdza się powiedzenie, że moda zawsze zatacza koło, więc jestem pewien, że białe polo jeszcze nie raz powróci na zawodowe korty. Zresztą ostatniego wielkiego szlema, czyli Roland Gaross wygrał Novak Djokovic, grając właśnie w koszulce polo.

 

DLA BOGATYCH STUDENTÓW I DLA KIBOLI

Przy odcinku o beżowych chinosach wspominałem o tym, że dużą rolę w popularyzacji tych spodni mieli Amerykanie, a dokładniej studenci z prestiżowych uczelni, którzy chętnie nosili ubrania zapożyczone z dyscyplin uważanych za elitarne, m.in. z: żeglarstwa, golfa, krykieta, tenisa, polo, rugby, strzelectwa. Z koszulą polo było podobnie. Ona również stała się symbolem stylu preppy.

MrVintage pl Polo 10John Fitzgerald Kennedy – jedna z ikon stylu preppy

Swój udział w popularyzacji polówki na rynku amerykańskim ma także Ralph Lauren, który wprowadził je do oferty swojej marki w latach 70 i szybko stały się hitem. Zresztą to właśnie ta firma zdetronizowała pozycję Lacoste w tym segmencie nie tylko w Stanach, ale na całym świecie. Marka Ralph Lauren była postrzegana jako bardziej prestiżowa, młodzieńcza, a mit amerykańskiego snu powodował, że chętnie sięgali po nią młodzi ludzie z aspiracjami. Z kolei marka Lacoste zaczęła być postrzegana jako dziadkowa i nudna. Dopiero zmiana strategii wprowadzona pod koniec lat 90 spowodowała zmianę wizerunku tej francuskiej marki.

 MrVintage pl Polo na cztery sposoby 4Polo Ralph Lauren jako symbol amerykańskiego stylu życia, scena z filmu “Wilk z Wall Street”

Ciekawym epizodem w historii polówki są jej związki ze środowiskiem brytyjskich kiboli i skinheadów. Wydawać by się mogło, że tak “grzeczna” koszulka nie wzbudzi zainteresowania tych subkultur, ale stało się inaczej. Ich ulubioną marką był Fred Perry – brytyjska firma założona przez tenisistę o tym samym nazwisku.

MrVintage pl Polo na cztery sposoby 2Instrukcja obrazkowa, fot. yourscenesucks.com

 

DO MARYNARKI I DO SZORTÓW

Klasyczne polo w jasnym kolorze jest bardzo uniwersalnym elementem męskiej garderoby, który daje spore możliwości łączenia z ubraniami o różnym charakterze. Polówka dobrze uzupełnia lukę pomiędzy t-shirtami a koszulami, zresztą jej wygląd jest właśnie hybrydą tych dwóch elementów. Zobaczcie cztery propozycje jakie przygotowałem wykorzystując białe polo.

 

Z MARYNARKĄ

Połączenie koszulka polo + marynarka ma swoich zwolenników i przeciwników. Amerykanie lubią ten zestaw i często go noszą np. do pracy, natomiast w Europie polo stosunkowo rzadko jest noszone w ten sposób.

Marynarka którą zamierzacie nosić z koszulką polo powinna mieć niższy stopień formalności. W tej roli sprawdzą się modele z lnu, bawełny, wełny o matowej i wyrazistej fakturze oraz marynarki dzianinowe. Jeśli chodzi o spodnie, to najlepszym wyborem będą bawełniane chino. Na stopy z kolei polecam wszelkiego rodzaju mokasyny. Do brustaszy marynarki można oczywiście włożyć poszetkę (sugeruję modele mniej formalne).

MrVintage pl Polo na cztery sposoby 6Produkty Tallinder wykorzystane w stylizacji: marynarka, polo, spodnie, buty.

 

KOLOROWE CHINO

Białe polo jest dobrą bazą do łączenia z ubraniami o wyrazistych kolorach. Takim przykładem mogą być kolorowe chinosy.

MrVintage pl Polo na cztery sposoby 7Produkty Tallinder wykorzystane w stylizacji: polo, chino, buty.

 

SZORTY

Naturalnym towarzyszem dla koszulek polo są także szorty, wszak to także element który spopularyzował tenis. Jeśli szukacie alternatywy dla koszul lnianych, to polo z bawełnianej piki będzie dobrym wyborem, bo jest to przewiewna dzianina, a przy tym wygląda bardziej elegancko niż zwykły t-shirt. Zobaczcie dwie stylizacje z krótkimi spodniami.

MrVintage pl Polo na cztery sposoby 10
Produkty Tallinder wykorzystane w stylizacji: polo, kardigan, szorty, buty.

MrVintage pl Polo na cztery sposoby 9Produkty Tallinder wykorzystane w stylizacji: polo, kurtka, szorty, buty.

 

Przypominam, że dzisiejszy wpis jest ostatnią częścią projektu realizowanego we współpracy z marką Tallinder w którym odświeżam męskie klasyki, które warto mieć w szafie i pokazuję jak nosić je w różnych stylizacjach. W pierwszych czterech odcinkach mogliście zobaczyć  cztery sposoby na białą koszulęniebieskie dżinsygranatową marynarkę oraz beżowe chino.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

114 komentarzy do "Jedna rzecz na cztery sposoby #5 – białe polo"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Paweł
Gość

Jakie jeszcze kolory oprócz białego pasują do “wszystkiego”?

Filip
Gość

Przypomniał mi Pan po raz kolejny, jakie Tallinder wyprodukował paskudne marynarki :D Do momentu ujrzenia tego zdjęcia byłem bardzo zadowolony z lektury. Świetne są za to fragmenty historyczne; o skinach nie wiedziałem. Props!

Tomm
Gość

Wspomniani “kibole” w UK (i nie tylko w UK) chodzą cząsto lepiej ubrani niż nie jeden z Panów czytających tego bloga…Barbourm Fred Perry, Lyle&Scott, Ma.Strum, Stone Island, Aquascutum, Burberry, Armani, Henri Lloyd, Paul&Shark, Sergio Tacchini, C.P. Company, Hackett, Paul Smith, Ralph Lauren, Lacoste…to tylko nie liczne z marek, które noszą. Radzę poczytać o całym ruchu i “subkulturze” zwanej casuals. A dla Pana Michała może to być inspiracja na ciekawy wpis dotyczący stylu casual.

Nietoperz
Gość

Noszenie “marek” nie równa się bycie “dobrze ubranym”. Można wyglądać jak pół dupy zza krzaka w najdroższych zestawach wszechświata.

Kuba
Gość

Jak zawsze, bardzo ciekawe opisy historyczne. Ma Pan niezwykłą wiedzę.

Patryk
Gość

Michale,chciałbym dowiedzieć się czy posiadasz w swojej garderobie trampki converse i jak oceniasz ich jakość.W Internecie można spotkać wiele różnych opinii dlatego zastanawiam się jakie ty masz doświadczenia związane z tymi butami
Pozdrawiam

Liam
Gość

Wypowiem się, jako że od zawsze w mojej szafie były conversy. Miałem ich życiu 6 par i niestety według mnie jakość uległa znacznemu pogorszeniu. Dotyczy to głównie podeszwy, która w mym mniemaniu aktualnie szybciej ulega przetarciu i pęknieciom. W czasie studiów, czyli przeszło 8 lat temu wytrzymały 4 sezony. Aktualnie dwie pary, które posiadam już po roku miały znaczne uszkodzenia podeszwy. Według mnie stosunek ceny do jakości prezentuje się słabo. Nawet gdy chciałem im dać jeszcze jedną szansę, sam sprzedawca w sklepie przyznał, że mają znacznie więcej reklamacji niż kiedyś.
W tym sezonie popularne stały się trampki big stara i już spotkałem się z nie jedną opinią, iż jakość i wygoda jak w conversach, a za 1/3 ceny. Może mniejszy wybór kolorów, ale te najpopularniejsze czyli biel, czerwień, granat i czerń są dostępne.

Patryk
Gość

Czyli sądzisz,że nie warto kupować conversów?Pytam bo słyszałem wiele różnych opinii ale chciałbym żeby wypowiedziała się osoba,która ma z tymi trampkami styczność

Kafle
Gość

Za trampki dać dwie pół paki to choroba mózgu. Big star wystarczy. Chyba że ktoś lubi mareczke, ale nie wiem co pocznie gdy napisik się wytrze.

Patryk
Gość

Również uważam,że cena tych butów jest zbyt wysoka.Nie zależy mi na marce ale na jakości.Moje pytanie o Conversy bierze się stąd,że słyszałem o nich dużo dobrych ale i też złych opinii.Chyba jak każdy nie chce wydać pieniędzy w błoto.A jeśli chodzi o napis z tyłu to zapytałem o to,ponieważ uważam,że przy butach za tą cenę to nie powinno się zdarzyć.

Łysy jeż
Gość

Jest jeszcze napisik na cholewce w razie czego.

Liam
Gość

Według mnie w cenie bazowej, czyli 250 zł i wyżej – nie warto. W tej cenie na wyprzedażach można znaleźć jakościowo o półkę wyżej lacoste lub zakupić nawet 3 pary wspomnianych big star.

Kafle
Gość

Mądra odpowiedź, brawo

Pat
Gość

Gdyby tylko dało się nosić koszulki polo przy obecnej aurze. W takich przypadkach grubość materiału to podstawa a producenci zapominają o tej jakże ważnej informacji. Na zdjęciach widzę koszulkę, o której zupełnie nic nie wiem poza tym, że jest ‘wygodna i stylowa”.
Ralph Lauren to temat na oddzielny wpis. Większość koszulek z tym logo to przy temperaturach, jakie obecnie panują, prawdziwy pancerz z ołowiu. Jaki sens ma zakładanie czegoś co posiada krótki rękaw i nie zapewnia minimalnej przewiewności? To już lepiej kupić polo z długim rękawem. Przynajmniej przyda się na chłodniejsze dni.

Oleq
Gość

Gdy wpuszczam koszulkę polo do szortów to zaczynam mieć mokre pachy zanim zdążę wyjść z domu.
To nie jest stylizacja, która sprawdzi się w naszych warunkach klimatycznych. Może w UK, gdzie lato nie rozpieszcza wysokimi temperaturami takie rozwiązanie jest praktyczne.

Oleq
Gość

Nie bardzo rozumiem sens zakładania cienkich marynarek na grube polo. Wiadomo, że w ciągu dnia aura pogodowa często bywa zmienna. Jeżeli rano, gdy jest pochmurno wychodzę w marynarce a w południe zaczyna się upał to logiczne jest, że po zdjęciu marynarki wolę zostać w czymś cieńszym niż sama marynarka. To już lepiej założyć koszulę typu Oxford i grubszą marynarkę bo przynajmniej ten oxford mnie chłodzi po ściągnięciu wierzchniego ubrania.

Krzysztof
Gość

Michał to w sumie czemu nie masz ani jednej szt. koszulki Polo? pozdr.

Barnaba
Gość

Michal, co sadzisz o koszulach suitsupply? Warto zaplacic ?99 za ‘red line’?

Barnaba
Gość

99 funtow

Karlson
Gość

Nie warto zapłacić 99 EUR, a tym bardziej 99 funtów. Atutem koszul SS jest czasami ciekawy, niespotykany gdzie indziej wzór, ale zdecydowanie bardziej wolę poczekać na przeceny lantiera lub osovskiego.

Michał
Gość

“Dopiero zmiana strategii wprowadzona pod koniec lat 90 spowodowała zmianę wizerunku tej francuskiej marki” – bardzo ciekawe, warto rozwinąć ten wątek. Na czym ta zmiana polegała?

Zibi
Gość

Widzę, że ceny w Tallinder już trochę znormalniały bo ceny za:
koszulkę polo – 250 zł
marynarkę 800 zł
buty 700 zł
to było szaleństwo, jeszcze minus 20-30% i będzie normalnie, tzn. tak jak marka powinna być pozycjonowana, bliżej H&M niż do marek z wyższej półki.

Przemek
Gość

Panie Michale, buty z pierwszego zestawu są warte uwagi? Bo przyznam że wyglądają dość całkiem całkiem.

Marek
Gość

łot, łot, lot!? Koszulka z krótkim rękawem do marynarki? OMG.

Karol
Gość

Najdłuższa kolejka kobiet i tak ustawi się do tego skina.

Andrzej
Gość

Panie Michale współczuję Panu odpowiadać na część komentarzy…A jakie polo do kożucha? a przy temp.22st.? a co jak jest 19st a ja się pocę? Boże.. Czytam Pana blog o początku istnienia (wcześniej wpisy na forum bespoke) ale takiego poziomu komentarzy jak ostatnio – ręce opadają

Oleq
Gość

Nie wiem co bardziej Pana niepokoi. To, że inni potrafią zadawać pytania bez pretensjonalnego patosu czy może to, że osoby których uważa Pan za mniej godnych tego miejsca (tylko według sobie znanych kryteriów) mają czelność wchodzić na to samo forum o modzie co Pan? Jeżeli Mr Vintage sprawił, że na jego blogu pojawiają się mężczyźni umiejący pytać o wszystko bez skrępowania to znaczy, że potrafi dotrzeć do wielu kręgów odbiorców. O ile się nie mylę taka właśnie była misja tego miejsca- popularyzacja klasycznych rozwiązań mody męskiej. Mogę się mylić ale wydaje mi się, że każdy nowy laik, który przybywa na forum i zadaje niezgrabne pytania to jego osobisty sukces. Jeśli egzystując na tym prestiżowym blogu poczuł się Pan choćby odrobinę mniej “sophisticated” czytając moje komentarze, mogę jedynie przyznać, że nie przybyłem tu z misją zasilenia wąskiego klubu angielskich gentelmenów. Gdyby wyłącznie tacy czytelnicy stanowili grupę docelową, projekt nie miałby szans na popularyzację jaką zyskał na przestrzeni tych kilku lat.

Karol
Gość

Proponuję przejść się na stadion a potem pisać komentarze o poziomie erudycji czytelników.

Tom
Gość

Wiem, że to nie ten temat ale chciałbym zapytać jaka marka oferuje obecnie koszule lniane bottom down cenowo i jakościowo zbliżone do Osovski MrVintage? Wiem, że trudno robić reklamę konkurencji ale niestety nie ma już moich rozmiarów a na Suit Supply wszystkie mają klasyczny kołnierzyk.

Tom
Gość

Oczywiście chodziło mi o slim fit

Greg
Gość

Michał,
Czy nie jest to faux-pas ubieranie spodni od garnituru (cienka letnia granatowa wełna czesankowa) do mniej formalnych marynarek np. z zawartością lnu. Wiem, że klasyczne marynarki garniturowe źle wyglądają w zestawach koordynowanych ale z kolei spodnie są często spotykane (m.in wśród blogerów z kraju i zagranicy). Jakie jest Twoje zdanie na ten temat.
Szukam klasycznych skórzanych sandałów. Co sądzisz o poniższy modelu: https://www.zalando.pl/zign-sandaly-cognac-zi112ga02-o12.html

pozdrawiam

Liam
Gość

Miał ktokolwiek styczność z lnianymi koszulami od Mango? Warto? Jeśli nie to gdzie w rozsądnej cenie do 150 zł można znaleźć alternatywę?
Dzięki.

Kafle
Gość

Ja mam kilka i są ok. Koszule przy rozmiarze M i fasonie slim fit są trochę luźniejsze niż Massimo. Bardziej mi odpowiadają

Tom
Gość

Kiedyś zamówiłem dwie w rozmiarze M i fasonie slim. Zazwyczaj noszę M ale w tym przypadku musiałem je oddać do krawca. Koszule moim zdaniem bardziej nadają się na wakacyjny wyjazd niż chodzenie w nich po mieście.

gaq
Gość

Kurczę, no nie wiem co panu nie wyszło w tej współpracy z Tallinderem (pomijając ich design marynarek, bo na to nie miał pan wpływu), ale chyba wszyscy mają dosyć tej serii, a szkoda, bo jest bardzo wartościowa. Może to kwestia tego, że na początku rozbijał pan wpisy. Najpierw był filmik i zajawka, a później treść. Przebrnięcie przez ten wpis nie było dla mnie problemem, a na kilka ostatnich z tej serii reagowałem jęknięciem. A każdy wpis był tworzony według tego samego schematu z głębokim rysem historycznym (i tu jest duża wartość tej serii), więc w sumie to już nie wiem czego zabrakło…

Oczywiście Tallinder słusznie zbiera cięgi za słaby design marynarek i, to już niestety rzadziej, za ograniczoną rozmiarówkę. Pochwała należy się za zaistnienie czegoś polskiego w segmencie Massimo Dutti i za lansowanie normalnych butów. O właśnie jak z jakością butów Tallindera? Może ich pan nie ma w swojej garderobie, ale miał je pan w ręku. Jak wrażenia?

Patryk
Gość

Sam zastanawiałem się co z tą seriom jest nie tak.Wpisy są wartościowe ale mam już jej dosyć.Dobrze,że to już ostatni wpis.

Piter
Gość

Przydałoby się panu częstsze zaglądanie do gramatyki języka polskiego!

Patryk
Gość

Ma Pan rację.Przepraszam za błąd.

Patryk
Gość

Michale,czy według ciebie będzie bledem noszenie butów żeglarskich w zestawie z jeansami i białym t-shirtem?

Krzysztof
Gość
Jan
Gość

Co za dużo, to niezdrowo! Przez nachalność reklam Trivago omijam ich stronę szerokim łukiem. Później ten sam skutek wywoływały u mnie reklamy Media Expert, a ostatnio wszechobecne reklamy Żywca z męczącą piosenką “Left Hand Free”. I daję słowo – nie zajrzę nawet na chwilę do żadnego sklepu marki Tallinder.

Całkiem niedawno w ankiecie dot. bloga pytał nas Pan, jak oceniamy wpisy sponsorowane. Nie wiem, jak pozostali czytelnicy, ale ja napisałem wówczas, że zupełnie mi nie przeszkadzają i że są obecne we właściwych proporcjach. Zauważyłem na przykład, że bardzo często na blogu pojawiają się buty Shoepassion i nie wiem, czy jest to wynik Pana sympatii do tej firmy, czy też głębszej współpracy. W każdym razie w zupełności mnie to nie razi, bo produkty tej marki: a) są bardzo dobrej jakości, b) są jednym z wielu elementów sesji zdjęciowych. A tu niestety widzimy promowanie w kółko tej samej marki.

Jeansy na cztery sposoby, białe polo na cztery sposoby, granatowa marynarka na cztery sposoby, biała koszula na cztery sposoby, ta sama bielizna na cztery dni…. No ile można…?

Kafle
Gość

Pecunia non olet

Tom
Gość

https://www.zalando.pl/timberland-tenisowki-i-trampki-wysokie-black-iris-ti112b01v-q11.html
Co robić? Kupować, czekać na jeszcze większą obniżkę czy dać sobie spokój?

Tom
Gość

Co pan sądzi o tej promocji? Wprawdzie jest napisane green ale torba ma kolor beżowy. Zielona jest wewnątrz.
https://www.zalando.pl/tommy-hilfiger-pierce-torba-na-ramie-green-to152h04r-m11.html

Karol
Gość

W jaki sposób wyczyścić zszarzałe nici w butach żeglarskich? Mydło do skór poradziło sobie że wszystkim a brudne obszycia pozostały i jeszcze bardziej kontrastują z resztą.

Donkichot82
Gość

plyn do naczyn

Wuj Zbój
Gość

Panie Michale, jakie poleciłby Pan minimalistyczne sandały na szerszą stopę? W zeszłym roku kupiłem Ryłko i są dla mnie za wąskie, uciskają mnie.

Jakub Anderwald
Gość

Czemu w każdej stylizacji polo jest wkasane w spodnie? Rozumiem wersję z marynarką, ale nie do końca rozumiem to z błękitnym chino – czemu polo nie jest wyjęte na spodnie?

Dawid
Gość

Posiadam dwie koszulki polo. Jedną różową Polo Ralpha Laurena i drugą granatową Burberry i w obu przypadkach nie spotkałem się z tym żebym się nadmiernie pocił. Obie sprawują się znakomicie. Czy polecacie jakieś jeszcze dobrej jakości polo innych marek niż RL i Lacoste i Burberry? Najlepiej właśnie żeby tym razem była biała.

Robert
Gość

Bardzo nie lubię koszulek polo. Nigdy żadnych nie posiadałem i ani myślę ich nosić. Sto razy bardziej wolę normalną białą koszulą z podwiniętym rękawem. Ciekawym, czy jestem w tej opinii odosobniony?

Liam
Gość

Nie jesteś.

Filip
Gość

W pierwszym modelu, link do butów przenosi do złego modelu. Prośba o poprawkę bo ładne :)

Nietoperz
Gość

Do koszulek polo żywię szczere i gorące uczucie. Uczucie NIENAWIŚCI!

wpDiscuz