Sportowe klasyki – jeździectwo

96 komentarzy

W drugiej części cyklu Dżentelmen po godzinach – sportowe klasyki odświeżam pamięć o najbardziej charakterystycznych ubraniach i dodatkach, które wywodzą się ze sportów jeździeckich. Przypomnę, że partnerem i sponsorem tego projektu jest marka Škoda, która właśnie wprowadza na nasz rynek nową wersję modelu Superb o nazwie Sport Line. Jak sugeruje nazwa, samochód jest sportową wersją flagowego auta czeskiego koncernu. Więcej informacji o tej wersji znajdziecie tutaj.

Aby poczuć klimat jeździeckiego stylu życia pojechaliśmy na Mazury, do pięknie położonego ośrodka jeździeckiego w Pacółtowie, niewielkiej wiosce w pobliżu Grunwaldu. Muszę się przyznać, że dotychczas nie miałem styczności z końmi, ale dwa dni pobytu w ich otoczeniu wystarczyły by zrozumieć dlaczego tak wiele osób nie widzi świata poza nimi. Klimat tego sportu jest wyjątkowy i taki oldskulowy w najlepszym tego słowa znaczeniu. Kontakt z końmi pozwala oderwać się od pędu codziennego życia, bo mimo że żyjemy w XXI wieku i wiele stajni mieści się dzisiaj w dużych miastach, to sporty konne nadal kojarzą się z powolnym wiejskim sposobem życia i bliską relacją na linii człowiek-zwierzęta-natura. I tak jest od setek lat.

Co prawda w dzisiejszych czasach jeździectwo jest sportem elitarnym, ale obstawiam, że w szafie macie choć jedną rzecz związaną z ubiorem jeździeckim, a niekoniecznie o tym wiecie. Wiele marek odzieżowych regularnie nawiązuje do jeździeckich klasyków w swoich kolekcjach, a do kanonów mody męskiej weszło co najmniej kilka ubrań i dodatków związanych z tym sportem. Przeczytajcie o tych najciekawszych, ale na początek piękna sesja zdjęciowa w której postanowiłem pokazać trzy moje ulubione produkty wywodzące się ze sportów jeździeckich. Autorem zdjęć jest Łukasz Znojek.

mrvintage-pl-sportowe-klasyki-jezdziectwo-5
mrvintage-pl-sportowe-klasyki-jezdziectwo-2

mrvintage-pl-sportowe-klasyki-jezdziectwo-3mrvintage-pl-sportowe-klasyki-jezdziectwo-7mrvintage-pl-sportowe-klasyki-jezdziectwo-10mrvintage-pl-sportowe-klasyki-jezdziectwo-4img_7886bc
mrvintage-pl-sportowe-klasyki-jezdziectwo-8img_8282bcmrvintage-pl-sportowe-klasyki-jezdziectwo-14mrvintage-pl-sportowe-klasyki-jezdziectwo-9mrvintage-pl-sportowe-klasyki-jezdziectwo-12mrvintage-pl-sportowe-klasyki-jezdziectwo-13
mrvintage-pl-sportowe-klasyki-jezdziectwo-1

Kurtka – Barbour
Koszula – OSOVSKI & Mr. Vintage
Sweter – Club Monaco
Spodnie – Levi’s
Krawat – Dandy Yourself
Kaszkiet – Stetson
Buty – Yanko

KURTKA PIKOWANA

W ostatnich latach zdecydowanym faworytem wśród męskich kurtek codziennych są modele z charakterystycznym pikowaniem w kształcie rombów. Jeszcze dekadę temu nie było wielu takich kurtek w sklepach, dzisiaj w każdym znajdziemy co najmniej kilka modeli. Świat pokochał pikowane kurtki. Polscy mężczyźni również, choć nadal wywołują one u nas skojarzenia z roboczą kufajką, a nie ze stylową kurtką ze sportów jeździeckich. Współczesne kurtki pikowane inspirowane są jednak klasyczną kurtką husky, której korzenie sięgają lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku.

 

mrvintage-pl-sportowe-klasyki-jezdziectwo-g1_

Lekka kurtka pikowana została stworzona przez amerykańskiego pułkownika, sir Stephena Guylasa, który podczas służby zajmował się projektowaniem odzieży dla żołnierzy amerykańskich. Z powodu choroby oczu był zmuszony przejść na wcześniejszą emeryturę, nie zamierzał jednak rezygnować z aktywności zawodowej. Kochał brytyjską wieś, dlatego przeprowadził się wraz z żoną do Wielkiej Brytanii i tam założył własną firmę. Pułkownik i jego żona byli fanami jazdy konnej, myślistwa oraz wędkarstwa i to właśnie dla sympatyków tych sportów sir Guylas zaczął produkować ubrania odporne na warunki atmosferyczne. Jednym z jego pierwszych produktów była lekka, pikowana kamizelka, zaprojektowana zresztą dla siebie, która miała chronić go przed chłodem i zapewnić wygodę podczas uprawiania wspomnianych sportów. Kamizelka szybko zyskała uznanie wśród kolegów pułkownika, który postanowił wprowadzić ten model do produkcji. Równolegle pojawiła się również pikowana kurtka o nazwie Husky. Tak nazywała się zresztą firma pułkownika – nazwa pochodzi od rasy psa należącego do sir Guylasa.

Sympatycy jeździectwa i myśliwi polubili pikowane kurtki i kamizelki, ponieważ były bardzo lekkie, wygodne i można było prać je w pralce. Początkowo szyto je w kolorach oliwkowym i granatowym. Ważną rolę w ich popularyzacji odegrała brytyjska rodzina królewska, już kilkadziesiąt lat temu bacznie obserwowana i naśladowana – jej członkowie chętnie zakładali kurtki husky podczas aktywności na świeżym powietrzu. Popularność kurtki stworzonej przez pułkownika Guylasa spowodowała oczywiście, że szybko pojawiły się kopie tego modelu i obecnie z takim asortymentem najbardziej kojarzy się marka Barbour, a nie Husky (która od wielu lat należy do Włochów).

Oryginalna kurtka husky ma prosty i dość szeroki fason, a pikowana jest w charakterystyczne romby. Po bokach znajdują się rozcięcia, przypominające szlice w marynarce; w kurtce te rozcięcia zapinane są na zatrzaski. Front kurtki to mosiężne zatrzaski i dwie duże, naszywane kieszenie bez patek. Kołnierz wykańczany jest tkaniną sztruksową. Wszystkie wymienione cechy dotyczą oczywiście wzorów klasycznych, inspirowanych modelem pułkownika Guylasa, na rynku można natomiast znaleźć wiele modyfikacji tego kanonu.

Od wielu lat kurtka husky stanowi jeden z symboli brytyjskiego stylu, będąc jednocześnie bardzo uniwersalnym i popularnym okryciem mody codziennej.

SZTYBLETY

Od ponad stu lat podstawowym obuwiem jeździeckim są skórzane oficerki z wysoką cholewą, choć akurat one nie przebiły się do codziennej mody męskiej – w przeciwieństwie do mody damskiej, gdzie większość modeli zimowych inspirowanych jest właśnie oficerkami. Jeśli chodzi o obuwie męskie, to owszem są marki, które od czasu do czasu mają oficerki w swojej ofercie, ale na ulicach w zasadzie się ich nie widuje. Inaczej jest ze sztybletami, czyli obuwiem jeździeckim z niższą cholewką. Sztyblety już kilkadziesiąt lat temu weszły do mody codziennej i nadal radzą sobie bardzo dobrze, będąc popularnym obuwiem codziennym w sezonie jesienno-zimowym.

Od razu warto zaznaczyć, że wyróżnia się dwa podstawowe rodzaje sztybletów. Pierwsze to tzw. jodhpur boots, a drugie to Chelsea boots. Te pierwsze rzadko się spotyka w kolekcjach marek obuwniczych, a ich cechą charakterystyczną są skórzane paski z klamerką, znajdujące się powyżej kostki. Te drugie są znacznie bardziej popularne, a wyróżniają je gumowe kliny po bokach cholewki, które ułatwiają zakładanie i zdejmowanie. Ich historia sięga czasów wiktoriańskich i większość źródeł podaje, że pomysłodawcą tego wzoru był J. Sparkes-Hall – szewc Królowej Wiktorii. Postanowił on wykorzystać znane już wcześniej sztyblety, ale jego innowacją było wycięcie dziur po bokach cholewki i wszycie w to miejsce gumowych fragmentów, które poprawiły wygodę noszenia i zakładania.

mrvintage-pl-sportowe-klasyki-jezdziectwo-g6_

Sztyblety pojawiły się na nogach jeźdźców dopiero wtedy, gdy wymyślono nową konstrukcję bryczesów, pozbawionych szwów na wewnętrznej stronie nogawek. Wcześniej sztyblety były obuwiem stajennym i spacerowym, zakładanym przed i po jeździe konnej. Przy pierwotnej konstrukcji bryczesów konieczne były wysokie cholewki butów, gdyż to właśnie one chroniły nogi przed bolesnym ocieraniem przez szwy podczas jazdy. Sztyblety okazały się sporym ułatwieniem, ponieważ znacznie szybciej się je zakładało i zdejmowało, a ponadto koszt ich wytworzenia był sporo niższy niż koszt produkcji oficerek.
Popularyzację sztybletów w modzie codziennej przypisuje się członkom grupy The Beatles, którzy nosili je w zestawie z garniturem, białą koszulą i wąskim krawatem. Nietrudno się domyślić, że ten styl zaczęli kopiować fani z całego świata, a skórzane sztyblety ze stajni trafiły na ulice miast.


KOSZULA BUTTON-DOWN

Moim ulubionym elementem mody codziennej, który wywodzi się ze sportów jeździeckich, jest koszula z kołnierzem przypinanym guziczkami. Dzisiaj znajdziemy ją w każdym sklepie z odzieżą męską, a jej historia związana jest z polo, czyli popularną dyscypliną z połowy XIX wieku. Popularyzację tego kołnierza przypisuje się amerykańskiej firmie Brooks Brothers, której historia sięga 1818 roku, co czyni tę firmę jedną z najstarszych nadal działających firm odzieżowych na świecie.

John Brooks, wnuk założyciela tej firmy, przebywając w 1896 roku w Wielkiej Brytanii oglądał mecz polo. Podstawowym elementem stroju zawodników była wówczas klasyczna koszula z długim rękawem, podobnie zresztą jak w wielu innych sportach. Ciekawym rozwiązaniem wymyślonym przez graczy polo było natomiast przypinanie wyłogów kołnierzyka guzikami do koszuli w celu zapewnienia większego komfortu. Kołnierzyk nie powiewał wtedy na wietrze i nie przeszkadzał graczom. To rozwiązanie tak spodobało się Brooksowi, że po powrocie do Stanów Zjednoczonych postanowił wdrożyć je do koszul codziennych Brooks Brothers. Pomysł bardzo spodobał się klientom, a koszula button-down stała się wkrótce znakiem rozpoznawczym zarówno marki Brooks Brothers, jak i amerykańskiego stylu. Do wielkich fanów białych koszul z tym kołnierzem należeli m.in. Cary Grant, John F. Kennedy, a także Gianni Agnelli – wieloletni prezes Fiata, człowiek uznawany za ikonę męskiego stylu.

Śnieżnobiała koszula button-down uszyta z tkaniny oxford to klasyka sportowej elegancji, która powinna być w szafie każdego mężczyzny. Wielofunkcyjna jak szwajcarski scyzoryk, pasuje prawie do wszystkiego, poza formalnymi garniturami. Podobno Andy Warhol za pierwsze duże zlecenie kupił sobie sto takich koszul od Brooks Brothers. Gdybym musiał wybrać jedną koszulę w której miałbym chodzić codziennie, to byłby to biały oxford button-down.

mrvintage-pl-sportowe-klasyki-jezdziectwo-g3_


MARYNARKA JEŹDZIECKA, ROZCIĘCIE Z TYŁU, SKOŚNE KIESZENIE

Trudno wyobrazić sobie dzisiaj uprawianie sportu w marynarce, ale jeszcze na początku XX wieku to była podstawa sportowego stroju w wielu dyscyplinach: krykiecie, tenisie, golfie, jeździectwie czy podczas polowania. I to właśnie używana w takich sytuacjach marynarka była pierwowzorem dla współczesnych marynarek sportowych, które dzisiaj sportowe są tylko z nazwy.

mrvintage-pl-sportowe-klasyki-jezdziectwo-g5_

Archetypem większości współczesnych marynarek sportowych jest marynarka Norfolk. Początkowo używali jej myśliwi, ale szybko zapożyczyły ją także inne grupy społeczne. Marynarki do jazdy konnej też prawdopodobnie były wzorowane na Norfolku. Szyto je z grubego tweedu, ale kilka detali zmodyfikowano w stosunku do oryginału, poprawiając ich funkcjonalność. Jednym z takich detali, które zawdzięczamy jeździectwu, jest rozcięcie z tyłu marynarki. Dzisiaj jest ono standardem zarówno w garniturach jak i w marynarkach, lecz kiedyś plecy nie miały żadnych rozcięć. Tymczasem centralne rozcięcie na marynarce jeździeckiej ułatwiało wsiadanie na konia oraz samą jazdę – tkanina znacznie lepiej układała się z tyłu na siodle. Innym funkcjonalnym detalem było dość wysokie zapięcie przodu marynarki (trzy lub cztery guziki). Zastosowanie dwóch guzików spowodowałoby łamanie się klap marynarki i jej nierównomierne przyleganie do ciała. Trzy albo cztery guziki bardzo rzadko spotyka się we współczesnych marynarkach sportowych, ale oprócz rozcięcia z tyłu jest jeszcze jeden detal, który przetrwał do naszych czasów. To skośne kieszenie marynarki, dzisiaj pełniące czysto ozdobną rolę. W marynarkach jeździeckich ułatwiały one sięganie do kieszeni podczas jazdy konnej.

Marynarki jeździeckie były też często wyposażone w specjalne, chowane pod klapą zapięcie, umożliwiające postawienie kołnierza i zapięcie marynarki pod samą szyją. Ten element spotyka się czasem w dzisiejszych marynarkach i kurtko-marynarkach.


KRATA TATTERSALL

Tattersall to rodzaj dwukolorowej kraty, którą współcześnie stosuje się głównie przy koszulach, szalikach i kamizelkach. W Polsce nie jest zbyt popularna, ale w Wielkiej Brytanii i w Stanach Zjednoczonych jest jej całkiem sporo w asortymencie sklepów z odzieżą męską. Wzór powstaje z nałożenia na siebie i przesunięcia dwóch symetrycznych krat windowpane, czyli cienkich, kwadratowych krat, przypominających okienka.

mrvintage-pl-sportowe-klasyki-jezdziectwo-g2_

Wzór tattersall jest mocno związany z jeździectwem. Jego nazwa pochodzi od najstarszego w Europie targu konnego, założonego przez Richarda Tattersalla w 1766 roku. Sprzedawano tam konie, siodła i cały ekwipunek do jazdy konnej. Już w tamtych czasach jednym z podstawowych dodatków jeździeckich była derka, czyli rodzaj narzuty zakrywającej grzbiet konia. Derki przyozdabiano subtelną, dwukolorową kratą, która dość szybko przeszła z koców na odzież jeździecką. Początkowo szyto z niej kamizelki jeździeckie, a później pojawiły się również tkaniny koszulowe z tym wzorem. Do dzisiaj te kraty są symbolem brytyjskiego stylu życia. Najbardziej klasyczne koszule tattersall mają kremowe tło i kratę w kolorach ziemi.


KURTKA DŻINSOWA

Pisząc o jeździectwie, nie sposób nie wspomnieć o kowbojach i o elementach odzieży wywodzących się z tego środowiska. Dla amerykańskich farmerów konie były przecież podstawowym narzędziem pracy aż do połowy XX wieku – a w kilku regionach Ameryki nadal nim pozostają.

Najbardziej znanym elementem mody współczesnej, który wywodzi się z odzieży kowbojskiej, jest kurtka dżinsowa. Jej historia jest niemal tak długa, jak historia dżinsowych spodni, czyli liczy sobie ponad 150 lat. Najpierw był to element odzieży roboczej poszukiwaczy złota, a później robotników. Za pierwszy model kurtki dżinsowej uznaje się kurtkę marki Levi Strauss, oznaczoną symbolem 506 i produkowaną od 1905 roku. Z kolei marka Lee swój pierwszy model kurtki dżinsowej wyprodukowała w 1925 roku i oznaczyła go symbolem 401. Oba te modele bardziej przypominały długą i grubą koszulę niż znaną nam dzisiaj katanę, którą widzicie na grafice.

mrvintage-pl-sportowe-klasyki-jezdziectwo-g4_

Pierwowzór nowoczesnej kurtki dżinsowej pojawił się w latach trzydziestych ubiegłego wieku. Krótka, dobrze dopasowana do ciała, na piersi dwie kieszenie na guziki. Tym pierwowzorem był model 101J marki Lee, który jest produkowany do dzisiaj, a dla wielu marek stał się wzorcem na długie lata. Tak jak firmy kopiowały model spodni 501 marki Levi’s, tak samo było z kurtką 101J od Lee. Jeśli mówimy o klasycznej kurtce dżinsowej, to mamy na myśli właśnie ten model.

Przez kolejne dwie dekady kurtka dżinsowa była podstawowym elementem codziennego stroju farmerów, a w latach sześćdziesiątych w tej właśnie roli trafiła do wielu hollywoodzkich filmów. Klasyczna katana pojawiła się między innymi w filmie „Hud, syn farmera” (w roli głównej Paul Newman) i „Ostatni kowboj” (w roli głównej Kirk Douglas). Była oczywiście noszona w zestawie ze spodniami dżinsowymi i kowbojkami. W historii męskiej mody wiele było elementów, które z produkcji filmowych trafiały do użytku codziennego i tak właśnie stało się z kataną. Kowbojski styl życia kojarzył się z wolnością i bliskością natury – dzięki tym cechom wielu Amerykanów chętnie sięgnęło po tę kurtkę.
Później kurtka dżinsowa miała swoje wzloty i upadki. W połowie lat dziewięćdziesiątych już mało kto pamiętał o katanie, a w niektórych kręgach stała się wręcz symbolem obciachu. Od kilku lat powraca do mody codziennej, a proces ten po raz kolejny dowodzi, że moda zawsze zatacza koło. Obecnie kurtka dżinsowa pojawia się jednak w nieco innej interpretacji. (Na szczęście). Nie jest już częścią mundurku kojarzonego z kowbojami, lecz elementem zastępującym marynarkę czy sweter.

Które z jeździeckich klasyków posiadacie i lubicie? A już za dwa tygodnie artykuł o tym, co moda męska zawdzięcza tenisowi.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

96 komentarzy do "Sportowe klasyki – jeździectwo"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Darek
Gość

Pierwszy! Pacółtowo fajna miejscówka. A z wymienionych mam prawie wszystko, mniej lub bardziej klasyczne.

LECH
Gość

zakładam że w tym jeździsz , na koniu ? KASKADER ?

softshell
Gość

Michale, myśliwi częściej od pikowanych kurtek wybierają te bawełniane, lub woskowane z czysto praktycznych względów.

Filip
Gość

Śliczne rękawiczki – można prosić o szczegóły?

r456
Gość

sliczne ? ku……

Daniel
Gość

Pytanko praktyczne Panie Michale,
Czy te jeansy ze zdjęć nie są zbyt opięte na udach? Na takie wyglądają…

A sesja super. Najbardziej spodobał mi się żółty sweterek i czerwona Škoda ;)

Pozdrawiam!

Paweł
Gość

Nie ma nic gorszego od zbyt luznych wiszących jeansów, dzisiejsze modele w szczególności levis’y mają stretch, przez co nawet dobrze dopasowane w udach sa wygodne.

LECH
Gość

w siodle ?

MMii
Gość

Z jeździectwa to mamy jeszcze skórę cordovan :)

Bartosz
Gość

Czy te spodnie to selvedge denim jest, ponadto Levi’s 511? Kurtka pikowana bardzo fajna, poszukiwałem takiej przed rozpoczęciem roku akademickiego, ale nic ciekawego i na studencką kieszeń nie odnalazłem

LECH
Gość

Ta kurtka to tragedia jak chodzi o ten styl , dostałem identyczną od syna z branży samochodowej .

Piotr
Gość

Strasznie słabo te jeansy wyglądają na Tobie, masz bardzo grube uda na zdjęciach to wychodzi. Ale reszta super, rewelacyjna stylizacja.

Ana
Gość

Najnormalniejsze w świecie masywne, męskie nogi. O co chodzi z tymi grubymi udami? Czy jedynym akceptowalnym obecnie standardem są szczuplutkie nóżki w obcisłych spodenkach?

gaq
Gość

Niestety tak. Ja np. spodnie z Suitsupply rozszerzam w nogawkach aż do overlocka.

M.D.
Gość

Witam, wpis pełen ciekawostek. Jak zwykle przyjemnie się czytało i podziwiało. Zdjęcia Łukasza Znojka są rewelacyjne, zwłaszcza, że tym razem miał mniej słońca niż nad jeziorem.
Twoja stylizacji przypadła mi do gustu, ale jest w niej jakiś dysonans. Góra jest brytyjska a dół amerykański. Niemniej jednak, kaszkiet, kurtka prezentują się całkiem nieźle, ale najlepszy jest ten krawat. Prawdziwa wisienka na torcie. Dżinsy są praktyczne i pewnie ciężko by było znaleźć lepsze spodnie do tej sesji, jednak trochę kłócą się z resztą zestawu. Przypuszczam jednak, że może to być spowodowane, tym że niebieskie dżinsy najzwyczajniej wyróżniają się na tle zdjęcia utrzymanego w zielono-żółtej kolorystyce. Pewnie w normalnych warunkach nie zwracałbym aż tak na to uwagi.
Pozdrawiam

Eryk
Gość

Dzięki ;-)

Agar i Piżmo (www.agaripizmo.pl)
Gość
Agar i Piżmo (www.agaripizmo.pl)

mnie z jeździectwem przede wszystkim kojarzy się kolor czerwony, ale zdaje się, że zosaął on całkowicie pominięty w powyższej sesji…

Andrzej
Gość

Skoda jest czerwona :)

ArekS
Gość

Muszę dopytać, skąd ten czerwony?
Sam jeżdżę konno i mi osobiście najbardziej kojarzą się odcienie brązu – ze względu na umaszczenie koni i kolor skóry używanej do produkcji siodeł.

Franek
Gość

Ładne kopyto… w tych Yankach:-)

Wojtek
Gość

Panie Michale czy w takiej kurtce nie jest zimno o tej porze roku? Mam podobną, w kolorze jasnoniebieskim i mówiąc szczerze nadaje się ona na pogodę do około +10 stopni. Teraz, kiedy rano i wieczorem zdarza się temperatura bliska zeru, trudno chyba w takiej cienkiej kurtce wytrzymać.

Bartek
Gość

Panie Michale czy planowana jest kolejna kolekcja koszul w najbliższym czasie?

Ana
Gość

PIękne zdjęcia (to uśmiechnięte z Winnie najlepsze). Super sesja. Profesjonalny tekst, ale tylu przecinków brak – do poprawki (absolutnie bez złośliwości ).

Michał
Gość

Witam! Prosiłbym o radę czy warto zainwestować w ten model butów Vistuli z 40-procentową zniżką: http://vistula.pl/buty/buty,id-74755
Ciężko znaleźć w internecie opinie dot. butów Vistuli. Jeżeli ktoś ma jakieś doświadczenie, może się podzielić.

Franek
Gość

Tutaj po wpisaniu kodu z 10% zniżką możesz kupić dużo lepsze jakościowo monki za 300 zł z groszami
https://www.zalando.pl/gordon-and-bros-lucquin-polbuty-wsuwane-black-gb612a019-q11.html

Railroad
Gość

Szkoda że takie „nieładne” :D

Krzysztof
Gość

Szkoda, że moda męska obecnie nie idzie w kierunku noszenia oficerek. Moim zdaniem bardzo elegancki element stroju.

Odnośnie tematu bardzo podoba mi się styl jeździecki. W swojej garderobie w tym stylu posiadam brązową pikowaną marynarkę marki Bytom oraz brązowe skórzane rękawice w stylu oficerskim (na guziczek od wewnątrz nadgarstka) oraz ciemnozielone spodnie chinos.

Mariusz
Gość

Świetne te sztyblety ;D Zastanawiam się czy do czego jeszcze by pasowały lub jeżeli łatwiej wymienić do czego nie pasowały ?

Maksymilian
Gość

Fajna ta Śkodzianka. Dobrze, że ostrzejsze kształty jej zarysowali. Co do kurtki to posiadam takową i jest świetna. Nie do zajechania.

Toro
Gość

Michał, chciałem zapytać jak odnalazłeś się w butach Yanko z kopytem F. Zawsze zaznaczasz, że buty Yanko w kopycie G nie są dla Ciebie najbardziej wygodne. Ja mam kilka par w kopycie G i zawsze odczuwam niepokój przed zamówieniem modelu w kopycie F. Nawet obsługa sklepu patine, często zaznacza, że kopyta w tęgości F są ekstremalnie wąskie przypadku tej marki. Pozdrawiam

Andrzej
Gość

Fajny numer rejestracyjny na tej Skodzie. Czesi postarali się o indywidualne tablice czy fotomontaż ?

Railroad
Gość

Widziałeś kiedyś samochód z napisem „nowożeńcy” na tablicy rejestracyjnej? Podejrzewam, że tutaj w podobny sposób rozwiązano kwestię blach ;]

Andrzej
Gość

@Railroad jednak wyszło na moje hehe

gaq
Gość

Super tekst. Z jeździectwem jeszcze wiąże się koszulka polo, ale o tym pewnie będzie w następnym odcinku.

Kacper
Gość

Najlepsze elementy garderoby wywodzące się z jeździectwa, to według mnie pikowane kurtki oraz sztyblety, no i oczywiście bezpośrednio z nimi związane oficerki… Sam mam obstalowane oficerki kawaleryjskie i się by chciało je nosić na codzień, ale niestety już nawet żołnierze nie ubierają często mundurów galowych, nie wspominając o takich butach ;)

Robert
Gość

Jak oceniasz szerokość tego krawata? Widzę, że ma 10 cm, Czy to nie za dużo?

ziolkowm
Gość

Świetna sesja. Jestem również pod wrażeniem sesji / reklamy całej serii Mr. Vintage & Škoda – przez przypadek trafiłem na video zapowiedź na YT.
Mr. Vintage (& Škoda) – gratulacje, świetny projekt.

Eryk
Gość

https://www.google.pl/search?q=facet+w+oficerkach&client=tablet-android-dell&prmd=ivmn&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjv7tnm2rTQAhWFkSwKHRNYDXQQ_AUIBygB&biw=962&bih=601#imgrc=kNq2KU6I6aWA3M%3A
Oficerki to to bardzo męskie buty i bardzo zapomniane…
Raz spotkałem w Poznaniu kogoś właśnie w oficerkach za granicą to norma … No i też na rękawiczki chyba powinniśmy zwrócić nieco uwagi.. Męski dodatek zobaczcie jak kobiety je wykorzystują… Mają po kilka par a my??? Odpowiednio dobrane rękawiczki to połowa sukcesu.

KarloS
Gość

Widzę, że na to zapytanie google pokazuje facetów w kaloszach. :-)

A takie oficerki do spodni rurek jak znalazł. Pytanie, czy faceci zechcą w takich chodzić? Bryczesy też szybko nie wrócą do mody.
Można też nosić na oficerkach, ale czy nie wystarczą zwykłe trzewiki lub bytu za kostkę? Łatwiej się je zakłada.

Moda męska zawsze kieruje się w stronę pragmatyzmu. Oficerki nie wydają się zbyt pragmatyczne.
Może i męskie były kiedyś, ale standardy się zmieniają.

Bart
Gość

Kiedyś znane było powiedzenie ” poznasz pana po cholewach”:) W naszym kraju, w którym 99% mieszkańców ma pochodzenie chłopskie, potrzebni sa nauczyciele dobrego stylu jak Pan Michał. I bardzo mnie to cieszy. Ja noszę oficerki i dłuższe buty, na jesień i zimę rewelacja, także na motocykl. Kobietom to się podoba, a na reakcję facetów nie zwracam uwagi. U nas każdy inny będzie i tak miał przypiętą łatkę. A dlaczego wszyscy mają wyglądać tak samo jak witryna w sieciówce. Pozdrawiam

Dorota
Gość

Już kilka sezonów temu powróciła moda na styl jeździecki zarówno w męskiej i damskiej modzie. Na ulicach widać długie jeździeckie kalosze, pikowane kurtki i kamizelki. Trzeba przyznać że taki inspiracje kreują estetyczne ubrania z klasa.

Michał
Gość

Panie Michale! Jeden z ciekawszych artykułów na tym blogu, a już na pewno jedna z najlepszych sesji i stylizacji ever na Pańskim blogu! Mam tylko pytanie – barbour szyje kurtki w bardzo dziwnych rozmiarówkach, niektórzy poszukują oczywiście trochę dłuższych kurtek, ale sama długość w tym przypadku to nie jest jedyny problem. Z tej racji chciałbym się zapytać jaki Pan nosi rozmiar tej kurtki barbour i jaki ma Pan wzrost i dokł. obwód klatki, bo szczerze mówiąc ta kurtka leży na Panu wręcz wzorowo, a patrząc na rozmiarówki kurtek barboura, to nie jest dla mnie takie oczywiste. Na Panu ta kurtka nie jest ani za krótka, ani za długa, ani za szeroka, o rękawach to nawet nie wspomnę… :)

Ultra
Gość

Kurtka jeansowa świetna, przy czym jak dla mnie nr 1 jest Levis, rzecz jasna w kolorze „black black”. Do tego klasyczne 501, i temat zamknięty, oczywiście wczesną jesienią, nie tak zaawansowaną jak teraz:).

Krajobrazy świetne. Znam deko tamte strony, można rzeczywiście wyciszyć sie i przenieść w inny, spokojniejszy wymiar życia, nawet jeśli jest to iluzja, bo w końcu do codzienności i tak trzeba wrócić, to niesłychanie pociągająca:).

Janusz
Gość

Super. Jedna z fajniejszych sesji ostatnich lat na blogu. Zdjęcia, klimat, stylizacje. Gratuluje.

NOL
Gość

Zdjęcia trochę rażą ciężkością przeróbki oraz niekonsekwencją – chyba że kurtki były przynajmniej cztery, każda w innym odcieniu.

gaq
Gość

Panie Michale, tak mi jeszcze przyszło do głowy: a czy frak też nie ma czasem rodowodu jeździeckiego?

Krzysztof
Gość

Michał kupiłem dżinsy i są za długie chciałbym je podwinąć,
ale z zachowaniem oryginalnego podwinięcia ,praktykowałeś taka usługę czy warto czy to dobrze wyjdzie ? pozdrawiam

RertoMike
Gość

Witam Panie Michale.
Kolejny rzeczowy post i …kolejna fantastyczna sesja zdjęciowa:) Przyznam szczerze, że sam również uwielbiam styl „jeździecki”. Według mnie jest on bardzo „angielski”. Czuć w nim tą specyficzną „brytyjską nutę” elegancji. Ten w wilgotny i mglisty klimat wysp… Zastanawia mnie czy można skomponować taki „jeździecki” zestaw na porę…hm słonecznego lata? :) Trochę przewrotne prawda?Myśli Pan że to możliwe? Co Pan myśli o takim zestawie? http://i67.tinypic.com/33wtjbn.jpg
Nie jestem pewien butów, bo jakież mogą być jeszcze „jeździeckie” buty oprócz sztybletów? :)
Pozdrawiam i tak trzymać :)

NOL
Gość

Buty stajenne oczywiście.

Ola
Gość

Heheszki

Velahrn
Gość

Skąd właściwie ta dziwna nazwa – katana? Rozumiem, że podobieństwo do japońskiego miecza przypadkowe?

NOL
Gość

Też mnie to zawsze zastanawiało. Pan prof. Miodek w swoim felietonie napisał tak:

„Nie znałem natomiast katany – „sukienki dla maluchów, zarówno dziewczynek, jak i chłopców” (choć takie widzę na fotografiach z dzieciństwa Ojca). „Słownik języka polskiego” wydany w r. 1861 w Wilnie pod red. Maurycego Orgel-branda rejestruje katankę, „ro-dzaj krótkiego, burego męskiego ubioru, kozaczynę”, „krótką siermięgę”, w „Uniwersalnym słowniku języka polskiego” z 2003 pod red. prof. Stanisława Dubisza przeczytać zaś można: katana – węg. katona „żołnierz”, pot. „kurtka, bluza, zazwyczaj zniszczona”, katanka – histor. „kurtka z krótkimi połami noszona w wojsku polskim w XVIII w.”, etn. „w stroju ludowym: wierzchni ubiór kobiecy”. ”

To był jedyny trop więc postanowiłem go zgłębić. Poniższy fragment pochodzi z opisu stanu żołnierskiego za panowania Augusta III:

„szeregowi zamiast kontuszów mieli katanki nad kolano krótkie, z zawijanymi rękawami i wyłogami na guziki, w sposób niemieckiej sukni zapinanymi; guziki mosiężne, pobielane; wyłogi u rękawów i na piersiach tudzież kołnierz wywracany na wierszch takiego koloru jak żupan. Na ramionach katanek były wąskie paski z takiegoż sukna jak żupan, jednym końcem do żupana przyszyte, drugim na guzik zapinane, którymi paskami przypinali flintpas i ładownicę, aby w obrotach i rozmaitych ruszeniach z ramienia nie spadały. Tych pasków nie mieli towarzystwo z początku, ale z czasem wnieśli sznurki na ich miejsce srebrne lub złote, dalej zaś szerokie taśmy galonowe z frandzlami sutymi.”

Także zakładam, że potoczne określenie kurtki jeansowej jako katanki wywodzi się ze skojarzenia niebieskiego koloru kurtki wojskowej z denimowym indygo.

Tadeusz
Gość

Wspaniały wpis na blogu !
Kiedyś czynnie uprawiałem jeździectwo i też miałem bzika na taką stylizację ubioru.
Świetnie pan wygląda panie Michale.

LECH
Gość

Wystylizowane ale pokażcie mi tego gościa w tym mundurku jak cwałuje

Pawel
Gość

Całość słabo, pierwszy raz widze taki zestaw (Barbour,krawat,jasniejsze jeansy)to chyba tylko w Polsce.
Bez urazy ale mieszkam na prowincji w UK i nigdy nie spotkalem tubulca ubranego w taki sposób(a nosza czesto i gesto Barbour czy All Saints).Natomiast z golfem jest duzo lepiej.
Pozdrawiam

trackback

[…] po godzinach – sportowe klasyki pisałem już o ubraniach wywodzących się z żeglarstwa i jeździectwa. Dzisiaj przyszła pora na jedną z najpopularniejszych dyscyplin kojarzonych z elegancją, czyli […]

markus
Gość

Fajne. Do takiej kurtki pasuje jak ulał berecik z antenką. I teraz razem z koniem (też w bereciku) wsiadamy do Skody.

piotr
Gość

Naszycie kieszeni-zgranie przeszyć pikowania to totalna katastrofa. Faktycznie robiła to niewidoma szwaczka.

Kati
Gość

Do oprowadzania koni i na spacer strój ok, bo rozumiem, że chodzi o klasyki zaczerpnięte z jeździectwa. Zastępując sztybletami klasyczne oficerki lub buty do jazdy konnej z długą cholewką, wprowadzono sztylpy – skórzane ochraniacze (obecnie są też dostępne z elastycznych tkanin skóropodobnych), których zadaniem jest osłanianie łydki przed otarciem i ułatwienie przylgnięcia łydek do boków konia. W dżinsach klasyczny jeździec nie wsiada na konia. Chyba, że uprawia styl kowbojski. Wiszące luzem, nie podciągnięte strzemiona przy siodle nie powinny się pojawić. Chyba zabrakło konsultanta od jeździectwa. :) Poza tym bardzo ładna sesja.

Jacek
Gość

Vintage moze tak ale nic pozatym co ludzie w Irlandi albo Angli nosza na Wsi

wpDiscuz