Sportowe klasyki – tenis

168 komentarzy

W ramach cyklu Dżentelmen po godzinach – sportowe klasyki pisałem już o ubraniach wywodzących się z żeglarstwa i jeździectwa. Dzisiaj przyszła pora na jedną z najpopularniejszych dyscyplin kojarzonych z elegancją, czyli na tenis, zwany białym sportem. Określenie to ma dwa źródła. Po pierwsze tenis był zawsze utożsamiany z uczciwą, sportową rywalizacją. Po drugie klasyczny strój tenisowy ma biały kolor i choć w dzisiejszych czasach nie jest to już standardem, to wielu tenisistów (zarówno amatorów, jak i zawodowców) nadal chętnie wybiera biel.

Partnerem i sponsorem projektu jest marka Škoda, która właśnie wprowadza na nasz rynek nową wersję modelu Superb o nazwie SportLine. Jak sugeruje nazwa, samochód jest sportową wersją flagowego auta czeskiego koncernu. Więcej informacji o tej wersji znajdziecie tutaj. Na miejsce sesji tenisowej wybraliśmy zaś jeden z najładniejszych kortów ziemnych w Polsce. Położony na obrzeżach parku Pałacu Pacółtowo, otoczony drzewami, z panoramą na słynne Wzgórza Dylewskie. Piękne miejsce.

mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-11

Tenis jest sportem, którego korzenie sięgają piętnastego wieku, choć jego współczesne zasady ukształtowały się pod koniec dziewiętnastego stulecia. To właśnie wtedy pole gry przyjęło kształt prostokąta (wcześniej przypominało dwa połączone ze sobą trapezy), skórzane piłki zastąpiono bardziej elastycznymi piłkami kauczukowymi, a rakiety zyskały naciąg z baranich jelit, zastępując drewniane packi.

Ta dyscyplina sportowa nie bez przyczyny kojarzy się Anglią, bowiem to właśnie tam położono podwaliny współczesnego tenisa. Przypisuje się to oficerowi brytyjskiej armii, majorowi Walterowi Wingfieldowi, który w 1874 roku spisał zasady wymyślonej przez siebie gry, nazywając ją “lawn tennis” (można to przetłumaczyć jako “tenis na trawie”). Nowa dyscyplina szybko znalazła swoich entuzjastów, rekrutujących się głównie spośród arystokratów. To zresztą wyjaśnia elitarne konotacje tego sportu. Innym słowem-kluczem kojarzonym z tenisem jest Wimbledon. To dzielnica Londynu, w której rozegrano prawdopodobnie pierwszy na świecie turniej tenisowy. Turniej odbył się w 1877 roku, a jego pierwszą edycję wygrał Spencer Gore. Turniej wimbledoński rozgrywany jest oczywiście do dzisiaj i uznawany jest za najbardziej prestiżowy spośród wszystkich turniejów wielkoszlemowych. Jest to również jedyny turniej, na którym uczestników nadal obowiązuje sportowy kod ubioru, nakazujący występowanie w białym stroju.

Jeżeli cofniemy się do przełomu XIX i XX wieku, czyli do początków nowoczesnego tenisa, to podstawowym strojem zawodników były wówczas białe spodnie oraz koszula z długim rękawem w tym samym kolorze. Panie z kolei występowały w tamtych czasach w długich sukniach. Co prawda współczesne stroje graczy wyglądają zupełnie inaczej, lecz wiele historycznych elementów ubioru tenisowego nie zniknęło, trafiając z kortów na ulice. Dlatego dzisiaj łatwiej znaleźć je w sklepach z modą codzienną niż w sklepach sportowych. Przeczytajcie o tych najciekawszych, ale na początek piękna sesja zdjęciowa w której postanowiłem pokazać trzy klasyczne elementy wywodzące się z tenisa: polo, tenisówki i eleganckie szorty z kantem. Uprzedzając uwagi, jakie mogą pojawić się w komentarzach – nie jest to współczesny strój i sprzęt tenisowy, lecz nie taki był cel tej sesji. Co nie przeszkodziło mi rozegrać w tym stroju krótkiej partii, a zatem jak widać da się. :)

mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-2mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-12mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-3mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-7
img_8966bmrvintage-sportowe-klasyki-tenis-4mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-13mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-5mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-14mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-6
img_8975bmrvintage-sportowe-klasyki-tenis-1mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-10

Koszulka polo – Lacoste
Szorty i sweter – Polo Ralph Lauren
Tenisówki – Your Turn
Torba tenisowa – egzemplarz vintage

KOSZULKA POLO

Najbardziej znanym ubraniem ze współczesnej mody męskiej, które wywodzi się z tenisa, jest oczywiście koszulka polo, choć warto przypomnieć, że tenis ją spopularyzował i udoskonalił, natomiast jej pierwowzór pochodzi z polo (stąd nazwa), czyli ze sportów konnych, o czym wspominałem w komentarzach do poprzedniego artykułu z serii. Za udoskonalenie koszulki polo odpowiada René Lacoste, francuski tenisista, który znany był nie tylko ze znakomitej gry (wygrał między innymi siedem turniejów Wielkiego Szlema), lecz także z przywiązania do tego, co i w jaki sposób nosił.

W czasach gdy Lacoste zaczynał sportową karierę, podstawowym elementem stroju tenisisty była biała bawełniana koszula z długim rękawem oraz długie białe spodnie, szyte najczęściej z wełnianej flaneli. Powodem takiego ubioru nie był bynajmniej chłodniejszy klimat, lecz fakt, że sto lat temu publiczne odsłanianie ciała, nawet na arenach sportowych, nie było dobrze widziane, a już tym bardziej w dyscyplinie uważanej za elitarną. René Lacoste był jednak nie tylko bardzo dobrym tenisistą, miał też w sobie żyłkę wynalazcy. Podobno to właśnie on wymyślił pierwszą rakietę ze stalową ramą, a także treningową wyrzutnię piłek tenisowych. Lecz jest jeszcze jeden wynalazek, który wywołał spore zamieszanie w tenisowym świecie. René prawdopodobnie jako pierwszy pojawił się na korcie dużego turnieju (US Open w 1926 roku) w koszulce z krótkim rękawem. Był to egzemplarz jego projektu, uszyty z bawełnianej dzianiny, z miękkim kołnierzykiem i dekoltem zapinanym na guziki. Poza samym projektem polówki, sukces produktu stworzonego przez René Lacoste polegał na zastosowaniu innowacyjnej dzianiny zamiast dotychczas stosowanej tkaniny koszulowej. Dzianinowy splot typu pika był przewiewny i elastyczny, co gwarantowało komfort sportowca.

Szybko okazało się, że inni gracze zapragnęli takiej koszulki i René Lacoste wraz ze wspólnikiem André Gillierem, największym producentem dzianin we Francji, postanowili stworzyć firmę produkującą koszulki tenisowe. Tak powstał produkt o symbolu 12-12, który na wiele dekad stał się podstawowym strojem tenisowym, a także wzorcem kopiowanym przez inne firmy. Już pod koniec lat trzydziestych wysokość produkcji wynosiła 300 tysięcy sztuk rocznie. Znakiem firmowym stał się krokodyl, od pseudonimu René. Można usłyszeć dwie legendy wyjaśniające tę sportową ksywę. Jedna mówi, że tenisista zasłużył sobie na swój pseudonim walecznością i zaciętością na korcie. Druga wersja podaje, że ulubiona torba sportowa Lacoste, w której nosił swoje rakiety, wykonana była ze skóry krokodyla.
Co ciekawe, do początku lat pięćdziesiątych w asortymencie Lacoste były tylko koszulki polo w białym kolorze, dopiero później wprowadzono inne kolory i to właśnie wtedy polówka zaczęła przebijać się do mody codziennej. Obecnie ich klasyczne polo 12-12 można kupić w blisko siedemdziesięciu kolorach, co świadczy o tym, że mimo imponującego rozwoju innych linii produktowych przez ostatnie dekady, polówka nadal jest kluczowym produktem tej marki.

mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-polo

Mimo że koszulka polo powstała we Francji, to największy udział w jej popularyzacji przypisuje się Amerykanom. Chętnie nosili ją studenci z prestiżowych amerykańskich uczelni, a także ówczesne ikony stylu, takie jak John Fitzgerald Kennedy. Polówka szybko stała się jednym z symboli stylu preppy i amerykańskiego luzu. Modę na polo doskonale wykorzystała firma Ralph Lauren, która wprowadziła je do oferty w latach siedemdziesiątych. Szybko zdetronizowała ona pozycję Lacoste w tym segmencie, nie tylko w Stanach, ale na całym świecie. Marka Ralph Lauren była postrzegana jako bardziej prestiżowa, młodzieńcza, a mit amerykańskiego snu powodował, że chętnie sięgali po nią młodzi ludzie z aspiracjami.

TENISÓWKI

O ile współczesne koszulki polo niewiele różnią od pierwowzoru sprzed ponad osiemdziesięciu lat, o tyle w przypadku butów do tenisa różnica jest ogromna. Tenisiści noszą dzisiaj obuwie, które właściwie niczym nie przypomina już egzemplarzy sprzed stulecia. Z lekkich płóciennych tenisówek na gumowej podeszwie pozostała już tylko nazwa. Z kolei nasze tenisówki ze współczesnym sportem nie mają wiele wspólnego, stały się za to popularnym obuwiem codziennym.

mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-tenisowki

Podobno pierwsze egzemplarze tenisówek założyli uczestnicy Wimbledonu w 1895 roku, jednak popularność tych butów wśród tenisistów zaczyna się około 1915 roku, kiedy firma Goodyear, specjalizująca się w produkcji opon, tworzy wraz ze spółką U. S. Rubber markę Keds. To właśnie oni jako pierwsi zaczęli masową produkcję lekkich płóciennych butów, znanych współcześnie jako ?tenisówki? (ang. plimsolls). Była to produkcja modelu o nazwie Champion, który bardzo szybko zdobył popularność wśród tenisistów, były to bowiem buty bardzo lekkie, z dobrą przyczepnością do podłoża, a w dodatku o bardzo niskiej cenie. Tenisiści mogli wreszcie zrezygnować ze skórzanych półbutów. W latach dwudziestych zawodnicy grający w tenisówkach Keds zwyciężali w kilkunastu prestiżowych turniejach. Model Champion stał się zaś inspiracją dla wielu innych marek (m. in. Converse i Vans), które szybko podchwyciły pomysł na lekkie płócienne buty na gumowej podeszwie. Takie lub bardzo podobne obuwie na wiele lat stało się podstawą ubioru w wielu dyscyplinach. Dopiero na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych klasyczne tenisówki zaczęły być wypierane przez buty z nowoczesną piankową podeszwą, która była wygodniejsza, lżejsza i zdrowsza dla stawów. Rozwój medycyny sportowej spowodował, że w latach siedemdziesiątych nastąpił wyraźny podział na obuwie dedykowane poszczególnym sportom. Archaiczne tenisówki były używane już tylko przez amatorów oraz przez młodzież szkolną na zajęciach sportowych.

Młodsi czytelnicy bloga zapewne o tym nie wiedzą, ale my również mieliśmy swoje “kedsy”. To słynne pepegi, które po II wojnie światowej miał praktycznie każdy uczeń w Polsce. Produkowano ich miliony par rocznie. Ich nazwa pochodzi od Grudziądzkich Zakładów Przemysłu Gumowego – znanych przed 1939 jako PePeGe. Produkowano tam głównie kalosze, opony i dętki rowerowe, artykuły techniczne, węże gumowe, kurtki gumowe, a także obuwie gimnastyczne. W najlepszych latach grudziądzka fabryka zatrudniała ponad pięć tysięcy osób. Oczywiście firma ta już nie istnieje, ostatnie spółki korzystające z dorobku PePeGe upadły w latach dziewięćdziesiątych. Marka Keds istnieje za to do dzisiaj, choć w Polsce jest mało znana.

BIAŁE SZORTY

Wspomniałem już o tym, że strój tenisowy przez wiele lat składał się między innymi z długich spodni, które nawet po zaakceptowaniu przez świat tenisa koszulki polo pozostały standardem na kortach. Dopiero w 1933 roku słynny brytyjski tenisista Henry Wilfred Austin, znany jako Bunny Austin, zdecydował się wystąpić na turnieju Wimbledon w eleganckich białych szortach, czym wzbudził niemałą sensację. Austin twierdził, że nie mógł już znieść ciężkich, wełnianych i nasiąkniętych potem spodni i u swojego krawca zamówił prototyp z krótkimi nogawkami, kończącymi się tuż nad kolanem.

mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-szorty

Był to moment przełomowy i od tamtej pory tenisiści zaczęli rezygnować z długich nogawek. Na kolejnym turnieju wimbledońskim już wszyscy mężczyźni grali w szortach. Aby jednak dodać krótkim spodniom nieco elegancji, zaprasowywano na nogawkach kanty. Na długie lata takie spodnie stały się częścią ubioru tenisowego. W dzisiejszych czasach szorty tenisowe nie są już tak eleganckie, szyje się je z tkanin typowo technicznych, ale modele wzorowane na spodenkach Bunny Austina już wiele lat temu weszły do mody codziennej w sezonie letnim.

SWETER TENISOWY

Prawdopodobnie jako pierwsi używali go zawodnicy grający w krykieta i współcześnie częściej używa się określenia “sweter krykietowy”. Było jednak podobnie jak z polo – to tenis spopularyzował ten model swetra. Zawodnicy zakładali go najczęściej w przerwach między partiami, w drodze na kort, czy też po zakończeniu meczu na spotkaniach towarzyskich.

mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-sweter

Klasyczny sweter tenisowy wykonany był z dość grubej, ale luźno dzierganej dzianiny w kolorze kremowym lub białym. Charakterystyczne elementy to pionowe, szerokie sploty warkoczowe i duży dekolt. Ściągacze oraz dekolt miały zazwyczaj kontrastowe paski (najczęściej granatowo-czerwone). Na historycznych zdjęciach oraz ilustracjach z tenisistami często można zobaczyć sweter tenisowy w wersji bez rękawów, czyli jako rodzaj dzianinowej kamizelki.

Współcześnie zawodowi gracze raczej nie noszą takich swetrów, zastępując je znacznie praktyczniejszymi bluzami z suwakiem, ale na Wimbledonie zdarza się czasem, że w trakcie dekoracji zawodnicy zakładają bardziej elegancki strój i jest to zazwyczaj sportowa marynarka lub właśnie sweter, nawiązujący do klasyków sprzed lat.

W przeciwieństwie do koszulki polo, sweter tenisowy nie jest zbyt popularnym elementem codziennej mody męskiej i ciężko znaleźć go w sklepach. Nawet przygotowując stylizację do tej sesji nie byłem w stanie kupić klasycznego swetra tenisowego. Od czasu do czasu pojawiają się one w ofercie marek kojarzonych ze stylem preppy. Są to między innymi Gant, Polo Ralph Lauren, Morris, Brooks Brothers, Tommy Hilfiger oraz J. Press.

Pisząc o związkach tenisa z modą nie sposób nie napisać o markach, które powstały z pasji do tego sportu. Poza Lacoste należy wspomnieć o marce Fred Perry, założonej przez znakomitego brytyjskiego tenisistę o tym samym nazwisku. Początkowo marka zajmowała się produkcją koszulek polo, później asortyment był poszerzany. W latach dziewięćdziesiątych dość niespodziewanie odzież od Fred Perry stała się ulubionym ubiorem środowiska kiboli i skinheadów. Obecnie to już raczej przeszłość. Kolejnym tenisistą, który postanowił spróbować swoich sił w biznesie odzieżowym, był Björn Borg – jeden z najbardziej utytułowanych zawodników w historii tej dyscypliny. Specjalnością jego marki jest bielizna. Tenisowe i przy okazji skandynawskie korzenie ma również marka Tretorn, która zaczynała od produkcji opon i kaloszy, ale zrobiło się o niej głośno dopiero wtedy, gdy zaczęła produkować piłki i buty do tenisa. Występował w nich m. in. wymieniony wcześniej Björn Borg. Obecnie marka znana jest głównie z produkcji wysokiej jakości kaloszy o charakterze lifestylowym, choć cały czas dostarcza sprzęt dla profesjonalnych tenisistów.

Za dwa tygodnie ostatni odcinek cyklu o sportowych klasykach. Napiszę w nim o tym, co współczesna moda męska zawdzięcza golfowi.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

168 komentarzy do "Sportowe klasyki – tenis"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
czytelnik
Gość

Na drzewach widać już solidną jesień, a tu krótki rękaw i krótkie spodenki. Co za poświęcenie.

Ever
Gość

Nie, tylko nie Lacoste _marka dla podtatusialych facetów. Cała stylizacja ogólnie fajna, ale jak dla mnie ciut bez bigla. Od kogoś takiego jak Mr. Vintage oczekiwanym więcej finezji i wysublimowania. Tak to się może ubrać byle łepek ale nie ktoś taki .

spiting image
Gość

Lacoste to Klasyka ! trudno zeby byle burak mogl to docenic . cos widzi mi sie ze jestes ,,elegantem” z H&M oczywiscie z ,,biglem”

Marek R.
Gość

Spodnie chyba ciut za duże ?

Ana
Gość

A jak grać w tenisa w obcisłych spodniach? Co krok poprawiać nogawki?

Incognitor
Gość

Da się, Nadal jakoś sobie radzi ;)

gaq
Gość

Sweter – chyba raczej bawełna iż wełna, prawda? I tradycyjnie wkładało się go na polówkę, tak?

Polo – które firmy robią lekkie i przewiewne polówki wedle pana wiedzy? Bo mam kilka, które jednak nie są takie i raczej nadają się, na aurę taką jak w pana sesji.

Co do zaś samej sesji, myślę, że lepiej by było, gdyby miał pan na nogach stopki się gające do kostek. W sporcie jakoś to lepiej właśnie tak wygląda niż całkiem niewidoczne skarpety.

Ronny
Gość

Białe szorty, zawsze mnie to zastanawia że chyba lepsze były by błękitne, ale tak ktoś wymyślił.

Tomasz
Gość

Co do swetra tenisowego to mam pytanie o stylizację sięgające poza kort tenisowy? Czy jest Pan w stanie coś napisać na ten temat lub wskazać ciekawe propozycję. Sam jestem posiadaczem tego typu swetra, lecz zalega on w szafie gdyż nie mam pomysłu na codzienną stylizację z wykorzystaniem owego elementu.

Paulina
Gość

Michał, powinninenes zostać stylistą niejakiego Pana Oliviera J. , ostatnio non stop w TV reklama z jego udziałem, w ramach jednego spotu przebrany jest 3 razy! Niestety zdecydowanie “mało męsko” i niestosowanie do wieku. Uważam, że mógłbyś mu co nieco wyklarowac. Inaczej ten facet popadnie w śmieszność niebawem.

paero
Gość

A co jest nie tak w stylizacjach OJ w tym spocie? Akurat A.Ścibior ma znakomite wyczucie stylu i mody.

PIOTR
Gość

Akurat Pan Olivier to raczej tzw. “ofiara mody” niz modny mezczyzna

paero
Gość

Ale to nie OJ sam się ubierał do tego spotu a Agnieszka Ścibior stylizowała jego, żonę i dzieci. Co konkretnie jest nie tak, ze aż “niemęsko” i “niestosownie do wieku”?

Monika
Gość

Przejrzałam fotosy z tej reklamy – nie wiem, czy to takie złe, raczej po prostu przeciętne, w stylu “tak sobie przeciętny Kowalski wyobraża elegancki i nowoczesny strój na rodzinną wigilię”. Z punktu widzenia klasycznej elegancji można by się przyczepić do mnóstwa rzeczy, ale w reklamie zwykle nie chodzi o edukację odbiorcy, tylko o sprzedaż :)

Paulina
Gość

Proszę Pana, ciekaw jestem opinii na temat stylu innego bardzo znanego blogera Ekskluzywnego Menela (znacie się Panowie osobiście)? Ostatnio zresztą coraz więcej mężczyzn próbuje prowadzić blogi o modzie, widząc że z tego można żyć na bardzo wysokim poziomie .

Agar i Piżmo (www.agaripizmo.pl)
Gość
Agar i Piżmo (www.agaripizmo.pl)

Menel to trochę inny styl, bardziej lumbersexual niż taka męska klasyka jak tu, ale też wie co z czym połączyć ,zęby fajnie wyglądało :)

NOL
Gość

On nie ma stylu, reklamuje ubrania jak leci.

Agar i Piżmo (www.agaripizmo.pl)
Gość
Agar i Piżmo (www.agaripizmo.pl)

uwielbiam tenisowe swetry w takim stylu jak ten ze zdjęć. świetnie pasują też do koszuli, jeansów i mniej formalnych krawatów np. z grenadyny albo knitów. Wydaje mi się, że dość cieżko jest je jednak dostać. Przynajmniej takie klasyczne i dobrej jakości.

Anusjo
Gość

Świetnie wyglądasz !

Staszek
Gość

Moim zdecydowanym zwycięzcą jest vintydżowa torba tenisowa!

Mikołaj
Gość

Torba niesamowita. Mi również wpadła w oko. Idealnie uzupełnia stylizację.

Piotr
Gość

Dzień dobry,
Swego czasu spodobał mi się wpis o budrysówce i od tamtego momentu szukam czegoś ciekawego w granacie?bez powodzenia.
Obecnie wpadła mi w oko jedna ale w kolorze zielonym (https://www.zalando.pl/scotch-soda-plaszcz-welniany-plaszcz-klasyczny-racing-green-melange-sc322m00c-n11.html)
Czy kolor ten będzie tak samo uniwersalny jak granat? Główne użytkowanie to do kombinacji ze smart casual oraz czasami formalnie z granatowym garniturem. Prośba o radę. Dziękuję.

Marcin
Gość

Ciekawe jest to, że jeszcze na początku lat 90-tych jak grałem w młodzieżowych turniejach, to bardzo popularne było granie właśnie w białych polo. Takie były wzorce. Potem jednak prym zaczął wieść styl Agassiego lub Kuertena, czarne buty, czarne – o zgrozo – skarpetki. Z drugiej strony dziś już nie wyobrażam sobie grania w czymś innym niż techniczny poliester. Dziś najbardziej oldskulową marką tenisową jest Tretorn – http://tretorn.com.pl, który ma naprawdę ładne tenisówki, w dodatku można się wyróżnić, bo firma jest mało znana :)

Incognitor
Gość

Mało znana? Kto nie grał piłkami Tretorna?

Marcin
Gość

Powinno być http://tretorn.pl, a nie http://tretorn.com.pl – przypadkowo zlinkowałem do piłek :D

Andrzej
Gość

Polecam, u mnie sprawdzają się znakomicie -nic nie prześwituje i są bardzo wygodne.

Railroad
Gość

To musi byc trolling ;)

Andrzej
Gość

Hehe :)

Xenia
Gość

Męskie suty zawsze w modzie :)

Railroad
Gość

Oczywiscie silka remedium na wszystko. Niech jeszcze ktos wytknie komus grube uda a tradycji stanie sie zadosc ;)

Antoni
Gość

Michale, szukam nieformalnej, podstawowej marynarki w kolorze granatowym w cenie do 400 zł. Czy mógłbyś coś polecić? Z tego co widziałem, vistula i próchnik nic ciekawego nie mają…

Pozdrawiam serdecznie, gratuluję bardzo fajnej sesji ;)

Maciej
Gość

Marynarka za 400 zl? No, proszę … Szkoda , ze nie za 100 zł. Bedzie jeszcze taniej :)

Łukasz
Gość

@Maciej dno.

PIOTR
Gość

hehe.. :)

Adoniss
Gość

Eeee no trochę skromności i mniej snobizmu. Za 400 zł można kupić naprawdę dobrą marynarkę. Ogólnie wychodzę z założenia, że bardzo wiele ubrać kosztuje dużo za dużo, a producenci pozostawiają sobie dużo miejsca do przecen. Jeśli garnitur CK kosztuje w cenie regularnej 2299, w grudniu przeceniają go do 1299, a w styczniu do 999 to o czym to świadczy ? I jestem przekonany, że sklep sprzedając za te 999 zł jeszcze coś na tym zarabia ( nie dużo, ale jednak ). Sam nabyłem w tym roku świetną marynarkę Selected przecenioną z 649 na 299, a w zeszłym roku świetną tweedową ( wiem wiem, co powiecie – H&M – czyli największy szmateks ever ), ale wierzcie mi, że akurat ten model jakością przebiłby nie jednego Bossa. Cena ? 499 przecenione na 399.

PIOTR
Gość

Ja akurat marynarki z HM bym nie kupił, nawet jakby kosztowała 5 zl. Ubranie to jednak statement. Pokazuje kim jesteśmy, jaką pozycję zajmujemy w drabince społecznej, co osiągneliśmy, czy jesteśmy ludzmi sukcesu czy też nieudacznikami.
Ja wiem, że to niesprawiedliwe, ale świat już taki jest (zresztą zawsze taki był).

Hubert
Gość

Człowieku jesteś żałosny… Czyli co ktoś kto nie kupuje markowych ciuchów jest gorszy od ciebie? Zdzwiłbyś się ile milionerów i ludzi sukcesu o którym ty możesz tylko pomarzyć ubiera się w niedrogie ciuchy, niemarkowe. Żałosny poziom autora komentarza, potwierdzający jego buractwo i prostactwo.

PIOTR
Gość

Hubert, niewiele zrozumiałeś z tego co napisałem. A tak przy okazji, argumenty typu “buractwo i prostactwo” tak od razu wykrzyczane, to raczej manifestacja swoich kompleksów. Klasyka.

Mjk
Gość

Czyli Stave Jobs w swoim golfie to dno tej Twojej drabinki?

jann
Gość

Akurat Piotr ma wiele racji, Stave Jobs to raczej wyjatek niz regula. On po prostu nigdy nie wyrosl z garazowego majsterkowicza komputerowego :)

Mateysz W
Gość

Wszyscy chyba komputerowcy tak maja:) u nas w firmie dzial IT to same modowe przypadki, poubierani zupełnie od czapy. No i oczywiście kazdy przychodzi do roboty z plecakiem ( garnitur + plecak = pracownik IT )
:)

Railroad
Gość

Nie wszyscy ;)

Eryk
Gość

Kolejny smieszny czlowiek, ktoremu sie wydaje, ze jest kims wiecej niz jest w rzeczywistosci. Czy jakbym kupil sobie 3 torby weekendowe LV to nagle bym skoczyl w gore w twojej drabince? Moge je kupic, ale co to zmieni? Nic. Zaden z Ciebie czlowiek sukcesu, zwykly pozer.

NOL
Gość

“Ubranie to jednak statement.” “Pokazuje kim jesteśmy”.
Jesteśmy makaronizmem.

gaq
Gość

?
Nie rozumiem.

spiting image
Gość

bullshit ,pokazuje tylko ile mamy forsy

Railroad
Gość

Nasze komentarze w internecie też czasem pokazują kim jesteśmy :)

Łukasz
Gość

@Piotr tobie tego wszystkiego brakuje. Nie ubranie świadczy o człowieku ale kultura osobista, szacunek dla drugiego człowieka i bezinteresowność. Możesz być ubrany w najdroższy garnitur i buty od Kielmana a i tak będziesz burakiem i prostakiem.

jann
Gość

Zalosny komentarz ad persona :(

ola
Gość

Znasz go, ze tak piszesz?

spiting image
Gość

bravo ! my boy !

spiting image
Gość

dodam ze do ,,buractwa ” nalezy takze czarny diesel z przyciemnianymi szybami a jesli to jeszcze ,,SUV ” to juz klasyczny ,,BURAKOMOBIL”

kuba
Gość

“Ubranie to jednak statement.”
.
Język to też “statement”, wiesz Piotrek?

Mikołaj
Gość

Pozycja w drabince społecznej – najważniejsze! Hehe…dobre! Czyli jestem nieudacznikiem. Fajnie. Wolę nim być niż człowiekiem sukcesu zgodnie z Twoją zasadą.

kuba
Gość

@PIOTR
.
Beckham zarabia tyle, że ty przy nim to nieudacznik. I reklamuje HM.

spiting image
Gość

ten wytatuowany po uszy cep z kupa szmalu ? tez mi ,,ideal “

kuba
Gość

http://mrvintage.pl/2013/09/mauritz-archive-archiwum-hm.html
.
MrVintage w marynarce HM. Pewnie jakiś nieudacznik, prawda, @Piotruś?

Tytus
Gość

Jeśli metka pokazuje kim jesteś to naprawdę szkoda mi ciebie

gaq
Gość

Panu Maciejowi życzę udanych zakupów pod poniższym linkiem:
https://www.loropiana.com/en/eshop/jackets-madrid-vicuna-riserva-dr.-franco-loro-piana/p-FAE6312

:)

Piotr
Gość

Panie Michale, a coś o modzie wywodzącej się ze snookera będzie?

Dorota
Gość

Ładna stylizacja ale aby ją wcielić w życie trzeba czekać do wiosny. Myślę że warto zastąpić tak oczywistą markę jak Lacoste czymś mniej znanym a równie dobrym np. Faconnable.

Incognitor
Gość

Ale pan na zdjęciu niby jest “z klatą”?

Incognitor
Gość

Bardzo lubię ten blog, tym razem jednak powiem krótko – polecam przejść się w tej stylizacji i z tą rakietą na dowolne korty, na których się gra. Ta rekonstrukcja oparła się o śmieszność.

Marek
Gość

Ludziom się wydaje, że jak założą najnowsze Asiksy i koszulkę z turbonowoczesnej tkaniny promowanej przez Nadala, to już są wytrawnymi graczami. Trochę pokory! Sport to przede wszystkim umiejętności i zapał, a nie sprzęt. Niech każdy uprawia go w czym chce. Poza butami Michała nie widzę nic złego w tym stroju, jeśli mówimy o rekreacyjnej grze. Sam często gram w klasycznej koszulce Lacoste i szortach chino. Przez 20 lat jakoś nikt mnie nie wyśmiał, spotykam się nawet ze słowami uznania.

incognitor
Gość

Michale, oczywiście że tak, napisałem komentarz po lekturze artykułu. Sesja po prostu jest odrealniona. Jeśli masz zamiar grać, to rozsądnym jest korzystać z dobrodziejstw nowoczesnych ubrań sportowych, jeśli nie masz, to po co ubierać się w takim stylu. Serio, grałeś TĄ rakietą? To jakaś krucjata? ;-)

@Marek – przy podobnej klasie raczej tą rakietą byś nie pograł zawodnikiem, który używa czegoś nowoczesenego. Sam gram ProStaffem Fedka z główką (o zgrozo) 90 sq in i to wygląda nieco oldschoolowo, ale grając tym, co Michał trzyma w ręku nię będziesz w stanie trzymać piłki z przyzwoitym zawodnikiem…jak juz pisałem, sesja odjechała od realiów o lata świetlne i niestety przekroczyła wg mnie próg śmieszności. Piszę to jako czytelnik i sympatyk bloga, z którego sam czasem czerpię inspiracje.

Mikołaj
Gość

Czyli rozumiem, że Vintage miał napisać, że moda męska zawdzięcza tenisowi sportowe koszulki z technicznego poliestru oraz sportowe buty? Według mnie, taki był właśnie cel, by pokazać te oldschoolowe ubrania z których korzystali kiedyś tenisiści. Wpis nie wygląda mi na: “Dzisiaj gram tenisa, a przy okazji pokażę kilka ciuszków”.

Bacha
Gość

Ta torba tenisowa genialnie wygląda.

Adam
Gość

Widać, że nigdy nie grałeś w tenisa – a przynajmniej tak raz w tygodniu. Co do reszty czyli historii i modzie ok. PS. Gram w tenisa ze 30 lat i … i “tenisistów” w białych koszulkach z krokodylkiem to widziałem parę razy!! :-) Na tysiące rozegranych partii. Pozdrawiam i więcej zaangażowania. Bo chcę czytać te wpisy ale konkretne a nie bajki.

Janusz
Gość

Panowie “aktualni tenisiści” – to nie jest poradnik jak sie ubierac na kort, tylko wpis dotyczący historii mody. Czytajcie ze zrozumieniem i odpuście sobie szpanowanie. Inaczej to nie jest blog dla Was.

Loko
Gość

Dla pana po 60-tce to była by bardzo udana stylizacja. Model na zdjęciu charakteryzuje się bardzo ”wyraźnymi udami”, można powiedzieć, że skradły one cały kadr. Oprócz zestawienia kolorów nic więcej nie przemawia do mnie. Poza tym tennis , to nie tylko polo Lacoste, choć Mr.Vintage dawno temu dość ciekawie opisał początki firmy Lacoste i jej silne korzenie powiązania z tenisem.

Antek
Gość

Michale.
Dlaczego skasowałeś mój wpis dotyczący poziomu dyskusji na tym blogu?

A.

Przemek
Gość

To ja może z innej beczki… pamiętam jak jeszcze parę lat temu mój ojciec i dziadem nosili saszetki, teraz widuje ten rekwizyt jedynie u panów starszej daty. Czy to oznacza że trzeba poczekać aż jej 5 min powróci, czy od zawsze byla kojarzona z obciachem? Pozdrawiam

paero
Gość

To chyba lepiej nosić saszetkę, która jest dość rzadka niż raportówkę, którą noszą głównie Białorusini, przynajmniej tak można rozpoznać ich ze 100% skutecznością w Białymstoku. Nie mam nic przeciwko nim ale KAŻDY z nich ją nosi więc spopularyzowali ją do moich granic akceptowalności, które naruszyła w Warszawie wszechobecna granatowa kurtka pikowana!
Pozdrowienia dla Jacka Ł., który ma kurtkę pikowaną zieloną i matową ;-)

Rafał
Gość

Ja bardzo przepraszam, że nie na temat ale muszę. Wczorajsze zakupy w Vistuli: do zakupionego garnituru za prawie 2K ilosć możliwych do dobrania modeli koszul w rozmiarze 44….2 (słownie dwie) w tym 0 (słownie zero) białych. Ale dlaczego? No bo Pan ma za szerokie ramiona a szyje się teraz głównie slim. Normalnych sylwetek już nie ma. Same długopisy Salon w Magnolia Park Wrocław.To są jakieś jaja. Panie Michale jeżeli ma Pan możliwość to proszę pozdrowić zarząd na ich ciepłych stołkach. W zbliżającym się Nowym Roku życzę wiele cierpliwości i przede wszystkim szczęścia w doborze garderoby.

Janek
Gość

2k w Vistuli? Chyba troszkę przepłaciłeś, pewnie na najbliższej wyprzedaży będzie za jakieś 800, jak to Vistula ma w zwyczaju.

Railroad
Gość

Rozmiar 44 to “normalna” sylwetka?

Tomasz
Gość

Też nie jestem małym facetem (2 metry wzrostu, szerokie ramiona, trenowałem kilka lat koszykówkę) i polecam koszule w Bytomiu. Dla mnie wzornictwo i stosunek jakości do ceny jest bomba, a i często promocje mają.

Andrzej
Gość

A właśnie co do koszul z Bytomia, to jak ma się ich jakość do koszul Thyrwitta czy TM Lewina ?

Tomasz
Gość

Nie wypowiem się fachowo co do materiału i jego jakości, nie miałem również koszul wymienionych przez Ciebie firm. Dla mnie jakość jest na bardzo wysokim poziomie, podoba mi się również ich nowe wzornictwo. Kolory są żywe, nasycone i po prostu dobrze wyglądają. Niebieski to niebieski itd. Rozmiarowo koszula pasuje jak szyta na miarę ale wiadomo, że to sprawa indywidualna, natomiast mają kilka rodzajów sylwetek do wyboru i myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Reasumując jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, ponieważ wszedłem zupełnie przez przypadek do ich salonu, a wyszedłem z trzema koszulami i czterema swetrami i mam zamiar wracać

Andrzej
Gość

Wiesz może czy promocje typu: “druga koszula gratis”, “blue is the new black” czy “wszystko czarne -50%” obowiązuje również stacjonarnie, czy tylko online ?

Tomasz
Gość

Wydaje mi się, że tylko online. Byłem w ich salonie stacjonarnym i takich rabatów nie widziałem.

Miro
Gość

Zazwyczaj też stacjonarnie. A aktualna Black&White na pewno.

Ultra
Gość

Potwierdzam, im tam w Vistuli zdrowo już odbija, tam standardem staje się nie tyle już slim, co super slim. Myślą, ze jeśli ktoś szuka fasonu regular, to musi mieć koniecznie ze 20 kilo nadwagi. Toteż oferują dwa (słownie: dwa) garnitury w fasonie regular, ale obydwa workowate, rozmiaru typu 188/108/94 szukać ze świecą. Na pogardzaniu potrzebami klientów i odpychaniu stałych klientów na dłuższą metę nikt jeszcze dobrze nie wyszedł.

Mjk
Gość

Musisz im Kolego podziekować – oszczędzili Ci sporo problemów. Mi w nowej koszuli po PIERWSZYM! praniu 3 guziki odpadły.

Janek
Gość

Pytanie do Mr.Vintage – do jakich karnacji będzie pasowała różowa koszula z oxfordu z Twojej kolekcji z Osovskim? Ta z drugiej części pierwszej kolekcji.

Andrzej
Gość

Różowy jest bardzo uniwersalny, chyba że masz skórę różową jak noworodek.

Mateysz W
Gość

Nieco kobiecy ten kolor? Jako mezczyzna w zyciu bym nie zalozyl nic riozowego. Do tego pewnie jeszcze taka mała torebka na dokumenty na pasku:)

kuba
Gość

Nie, jsk najbardziej męski.
Róż to oprócz bieli i błękitu, 3. “podstawowy” kolor jeśli chodzi o MĘSKIE koszule.

Mateysz W
Gość

To zalezy jaką masz orientację. Mam nadzieję, ze wiesz o czym myślę? hehe…

kuba
Gość

Hetero.

Cowboy Bebop
Gość

Nie zaszycalbym odpowiedzią takiego pytania

Janek
Gość

A to jak rozumiem rzeczy praktyczne (np. torba na dokumenty) są damskie? Jak rozumiem “pełnoprawny” mężczyzna według Ciebie to tylko ortalion i adiki? Nie rozumiem co może być kobiecego w kolorze. Rozumiem w kroju, w typie ubrania (sukienka), ale kolorze? Bez sensu. A jakie kolory byś założył – nie pytaliśmy.

dejko
Gość

Jako mężczyzna uważam, że akurat kolorem ubrań nic sobie nie ujmuję.

Miro
Gość

Miałem tę koszulę. Jest świetna, lecz na jasnym blondynie o niskim kontraście twarzy i włosów niezbyt leży :( Jest za wyrazista dla takiej urody, choć nie jest to róż zimny oraz intensywny.

Paweł
Gość

Michale, kiedy wpis o pomysłach na prezenty z okazji Świąt Bożego Narodzenia ?

adam
Gość

Hmm, chyba ze dwa takie wpiay byly. Sprawdz archiwum. Tam masz gotowe pomysly.

Michał
Gość

Witam Panie Michale.
Kolejny bardzo interesujący wpis. Zwłaszcza że dotyka dwóch mi bliskich tematów nie licząc mody męskiej. Mianowicie tenis oraz…moje rodzinne miasto Grudziądz. Nigdy nie myślałem, że przy okazji tematu związanego z modą ktoś kiedyś wspomni o moim mieście :) Tak, tak, kto dziś kojarzy hasło ” Trampki z “gumówki” i piątki z w-fu” ? Sam nie wiem ile par pepegów i trampek zdarłem na podwórku:) Moi rodzice również zasilali szeregi pracowników “Gumówki” ,bo tak mówiło się u nas potocznie w Grudziądzu na ten zakład pracy. Wyroby z GZPGUM to w owych czasach były nieodłącznym element “podwórkowego PRLowskiego stylu”. Poniżej zdjęcie słynnych pepepgów oraz widok na tzw “Kalosz” czyli sklep firmowy “Gumówki” Te neony na budynku (to ta plątanina kabli) miałem szczęście codziennie oglądać po zapadnięciu zmroku (lata 80). Świeciły tam na zmianę wszystkie wyroby z w/w zakładu…ech…

http://i63.tinypic.com/2ij0nba.jpg

http://i65.tinypic.com/2w69k55.jpg

Pozdrawiam

P.S. Przy okazji duży szacun za strój podczas sesji w tej późno jesiennej aurze ;) Bardzo fajna retro-rakieta :)

spiting image
Gość

bardzo sympatyczny list , moje uznanie !

Krzysztof
Gość

Witam Michał, obiecałeś dorzucisz coś nowego w opcji polecane i na obietnicach się skończyło pozdrawiam

Mateysz W
Gość

A sam juz nic nie potrafisz znaleźć? Myslisz, ze Michał nie ma nic do robienia w okresie przedświątecznym , tylko nianczyc jakiegoś mazgaja. Ludzie naprawdę, bez przesady juz…..

Krzysztof
Gość

Po pierwsze nie jesteśmy na Ty chyba na szczęście ,po drugie pytanie nie było do Ciebie skierowane ,po trzecie nie nazywaj Mnie mazgajem bo Nim nie jestem i świetnie się odnajduję w dzisiejszych trendach ,po czwarte to są świetne podpowiedzi ze strony Michała z których czasami czerpię po prostu wzorce po piąte to sam Michał odpowiedział że się tym zajmie w czasie weekendu pozdrawiam M-….Michała

Mateysz W
Gość

Niektórzy bez Michała nie trafią nawet do łazienki sami. Wszystko za rączkę trzeba prowadzić. Ludzie nie rozumieją czy jest blog i jakie funkcje ma pełnić. Jak potrzebujesz stylisty na 24h to poproś Michala lub kogoś podobnego o wycenę takiej usługi. .

Krzysztof
Gość

Odpuszczam, polemika z Tobą nie ma sensu…wszystkiego doobrego

Janek
Gość

To zwyczajny troll, nie ma co się przejmować.

motoryzacyjnyblog.pl
Gość

Na modzie nie znam się, lecz samochód bardzo zacny :)

leo
Gość

Zalosna kryptoreklama swojego bloga. Wstydzić sie takich praktyk.

Toora
Gość

W tej sesji porusza się pan na granicy kiczu, a nawet ją przekracza:)

Paweł
Gość

Michał, co sądzisz o firmie odzieżowej Hollister ?

leo
Gość

Dla szczylostwa. Pare lat temu modny byl jej starszy brat A&F. Dziś jest jednak passe. Przynajmniej w Wawie, w mniejszych miastach moze byc jeszcze modny.

Railroad
Gość

A co jest obecnie modne wśród warszawskiego buractwa?

leo
Gość

Nie modne jest:
-czarne buty
-sportowe buty Airmax, New Balance, Converse
-żółte Timberland
-generalnie w odwrocie jest Lacoste
-chinosy czerwone
-wszystkie torebeczki meskie małego formatu
-granatowe pikowane kurtki
-jasne jeansy
-deep vnecki
A co jest modne to innym razem.

Loko
Gość

Czarne buty zawsze będą modne. Nawet w “stolycy”…

dejko
Gość

:-D

Loko
Gość

Panie “leo” a co jest modne, jeśli można wiedzieć??? Pozdrawiam.

Monika
Gość

Ale to w sumie ani ciekawe, ani przydatne…

Evergree
Gość

Plusem Hollistera jest niska cena. Jednak jest to faktycznie marka dla mniej wyrobionej klienteli.

Maciej
Gość

Super cykl! Oby tak dalej!
Mam jedno pytanie na temat jakości butów Hugo Boss. Czy warto je kupować?

Zdzisław
Gość

Lacoste w czasie przecen można tanio kupić na Zalando , Tennis Warehouse Europe, Tennis-Point.

Krzysztof
Gość

Witam Michała i czytelników zastanawiam się nad zakupem torby nie dużej do codziennego użytku w której można schować laptop ,telefon ,portfel itp , jednocześnie torby eleganckiej wybrałem dwa modele od MillerSzyje lub Baron ,macie jakieś doświadczenie którą firmę wybrać pozdr

Aleksander
Gość

Michale! Mnie rowniez interesuje twoja opinia na temat eleganckich butow Hugo Boss)) Czy warte sa swojej ceny? Niestety nigdzie nie ma informacji na ten temat((

piotr
Gość

Witam
Panie Michale, czy będzie artykuł jak miało to w poprzednich latach na temat propozycji prezentów na święta?
Dziękuję za odpowiedź

spiting image
Gość

szanowny p. Vintage(?) mam pare pytan . czytajac panskie texty zauwazylem pewne niekonsekwencje ,np. pisze pan ,,dzinsy ” a obok ,,chinos ” (wymawia sie czinos -pan to wie ) , dlaczego ? czesto- gesto najlepsze to ,,topowe “, czy polskie ,,najlepsze ” jest obelzywe ? wogole ,,moda ” na uzywanie slow angielskich tam gdzie sa polskie odpowiedniki jest idiotyczna .Tym bardziej ze przewazajaca liczba osob nie zna jezyka angielskiego , no i doszedlem do ,,topowego” -przepraszam najlepszego ,,kwiatka” czyli polskie ( tenisowe ),, wielki szlem ” i ,,debel” .Oba terminy naleza do sportu tenis i w jezyku angielskim brzmia ,,grand slam ” i ,,double ” , to pierwsze wymawia sie doslownie tak jak pisze , zas drugie wymawia sie ,,dabl ” .Wiec SKAD te ,,szlemy i deble ” ,czy polaki maja jakas wlasna wersje jezyka angielskiego ? kiedy zaprezentowalem moim znajomym te dwa ,,kwiatki”z polskiej laczki jezykowej to bylo im bardzo wesolo . czy NIKT w Polsce nie zauwazyl tych absurdow ? ps. jesli chodzi o moja znajomosc jez.angielskiego to wyjasniam ze od 45 lat mieszkam i pracowalem w krajach gdzie jezyk angielski jest jez.oficjalnym i powszechnym .

ANNA
Gość

Michale, we wzmiance o marce Fred Perry wkradl sie blad. Jest to moja ulubiona firma odzieowa, jestem do niej bardzo przywiazana i czuje sie w obowiazku Cie poprawic. Otoz juz od polowy lat szescdziesiatych koszulki polo FP nosili przesdtawiciele subkultury mods, ktorzy z biegiem czasu “przeistoczyli sie” w hard modsow, a potem skinheadow. Nie jest prawda, ze FP niespodziewanie byl popularny wsrod skinheadow w latach dziewiecdziesiatych. Juz od lat szescdziesiatych ta firma byla utozsamiana z working class skinhead. Byloby interesujaco jakbys poswiecil caly wpis o subkulturze skinheads i mods. Wbrew pozorom moda w tych kontrkulturach odgrywala wielka role i do dzis jest zrodlem inspiracji dla projektantow i wielu domow mody. Pozdrawiam Anna

Gerard
Gość

Do tej świetnej riposty dodałbym tylko, że w naszej kulturze słowo skinhead ma wydźwięk zdecydowanie pejoratywny. Zupełnie niesłusznie. Dlaczego? Odpowiedź trzeba znaleźć samemu, chociaż Anna uchyliła już rąbka tajemnicy ;)

Gerard
Gość

Stylizacja świetna, sesja zdjęciowa genialna, tylko… ta Skoda. Dlaczego nie wziąłeś jakiegoś klasyka? Choćby starej Octavii?

wpDiscuz