Pytania czytelników #25

61 komentarzy

Przed wami kolejna seria najpopularniejszych pytań które przesyłacie na mojego maila. Dzisiaj między innymi o tym jak rozpoznać bawełnę oxford, jak usunąć plamy z nubukowych sneakersów, jak wykorzystać spodnie z uszkodzonego garnituru, czy wypada zakładać parkę na garnitur i kilka innych wątków. Przy okazji przepraszam wszystkich, którym nie odpisałem na maile z pytaniami w ostatnich miesiącach. Niestety nawał spraw służbowych i prywatnych sprawił, że nie byłem w stanie odpisać na każdą wiadomość.

 

JAK ROZPOZNAĆ BAWEŁNĘ OXFORD?

Czy koszule z bawełny oksfordzkiej zawsze są oznaczone na koszuli lub metce. Czy czasem nie są i trzeba wykazać się wiedzą i doświadczeniem żeby stwierdzić że dana koszula jest uszyta z takiej bawełny. Pytam, ponieważ kilka razy natknąłem się na koszule różnych producentów, które w opisie były bawełną oxfordzką i niewiarygodnie się od siebie różniły w dotyku (chociaż splot, pewnie, był ten sam…) . Dzisiaj natomiast w dziale Ralph Lauren w Van Graafie, przymierzałem koszule, która nie miała takiego opisu, a teoretycznie mogła nią być. Były też inne koszule które miały taki opis, lub  nie miały.

Jak to jest?

Pozdrawiam serdecznie,
Paweł

 

Niestety bardzo niewielu producentów oznacza na metkach rodzaj tkaniny. Znacznie częściej można to znaleźć w opisach lub nazwach produktów na stronie internetowej, natomiast na metkach odzieżowych rzadko. Różnice o których wspominasz wynikają z tego, że oxford niejedno ma imię i może mieć różne stopnie formalności i zupełnie inaczej wyglądać. Na przykład oxford stosowany w koszulach casualowych (np. marki Polo Ralph Lauren, Gant, Cubus, H&M, Kappahl) jest zazwyczaj mięsisty, gruby o matowej i spranej fakturze, która nadaje całej koszuli mniej formalnego wyglądu. Z kolei oxford stosowany w koszulach eleganckich (np. marki OSOVSKI, Lantier, Emanuel Berg,  Miler) ma gładszą, bardziej jedwabistą fakturę, bo tkany jest zazwyczaj z bawełny egipskiej o cienkich włóknach. Najczęściej jest to odmiana royal oxford lub pinpoint. Wszystkie oxfordy łączy jedno – charakterystyczny splot koszykowy, który w dużym powiększeniu przypomina plecionkę wiklinową. To właśnie po tym najprościej rozpoznać oxford.

Poniżej przykład dwóch różnych oxfordów tej samej marki. Pierwszy jest bardziej jedwabisty i elegancki, drugi jest bardziej matowy, z luźniej tkaną fakturą.

47077951123_3Oxford typu royal, fot. etonshirts.com 08815380622_3Klasyczny oxford – luźniej tkane grubsze włókna, fot. etonshirts.com

 

CZY DA SIĘ „POWIĘKSZYĆ” SKÓRZANE BUTY?

Szanowny Panie Michale,

kupiłem przez internet buty Bexley, które niestety okazały się być nieco za małe (długość jest odpowiednia, ale mam dość wysoką stopę i z wielkim trudem udało mi się je założyć, dlatego wymiana na większy rozmiar jest raczej bezcelowa). Czy radziłby Pan w takiej sytuacji zwrócić te buty, czy może próbować je „rozbić” bądź udać się z nimi do szewca?

Łączę wyrazy szacunku,
Robert

 

Jeśli buty weszły na stopę z wielkim trudem, to przypuszczam, że oddanie ich do szewca celem „rozbicia” na specjalnych kopytach rozciągających niewiele pomoże. To ma sens gdy obuwie lekko uciska w pewnych miejscach, natomiast gdy obuwie jest ewidentnie za ciasne, to nie polecam tej metody.

Ja od dłuższego czasu wyznaję zasadę, że buty powinny dawać komfort od pierwszego przymierzenia. Już kilka razy naciąłem się kupując buty, które bardzo mi się podobały, ale były trochę ciasne. Wydawało mi się, że w miarę szybko je rozchodzę i nie będzie to problemem, ale zazwyczaj okazywało się, że po wielu tygodniach nadal nie były komfortowe i później bardzo rzadko je nosiłem.

 

„RZECZOWO O MODZIE MĘSKIEJ” DLA KOBIET

Dzień dobry,
„Rzeczowo o modzie męskiej” – bardzo pomocny poradnik, dziękuje. Czy jest Pan w stanie polecić jakiś dobry kobiecy odpowiednik? Szukam takiej pozycji dla narzeczonej. Z góry dziękuje za odpowiedź.

Pozdrawiam
Paweł

Z książek, które miałem okazję przeczytać/przejrzeć polecam:

„Klasyczna setka”
„Slow fashion. Modowa rewolucja”
„Bądź boska”
„Szefowa swojej szafy”
„Elementarz stylu”
„Radzka radzi: Tobie dobrze w tym”

 

CZY DA SIĘ POŁĄCZYĆ MARYNARKĘ OD GARNITURU Z INNYMI SPODNIAMI?

Szanowny Panie Michale

Jakiś czas temu zakupiłem dwie pary spodni w kolorze szarym i granatowym w kroju zbliżone do garniturowych, jednak wykonane z cieplejszego materiału. Nie wiem jak dokładnie się nazywa, jednak nie jest to tweed. Przechodząc do sedna chciałbym zapytać, czy do którychś z tych spodni można założyć marynarkę od garnituru w kolorze granatowym, czy też takie połączenie jest absolutnie niewskazane?

Z poważaniem
Jakub

Wszystko zależy od gramatury i faktury obu tych ubrań. Przypuszczam, że spodnie o których piszesz uszyte są z wełnianej flaneli, jest to tkanina ciepła, miękka, o wyrazistej fakturze włoskowatej. Z kolei marynarki garniturowe szyte są zazwyczaj z lekkiej wełny czesankowej o jednolitej i lekko jedwabistej fakturze. Jeśli w twoim przypadku tak jest, to raczej nie wyjdzie z tego udany zestaw, bo będzie zbyt duża różnica faktur i gramatur.

Natomiast jeśli garnitur uszyty jest z bardziej matowej tkaniny, to połączenie marynarki z szarymi spodniami będzie OK. Pokazywałem kiedyś takie zestaw w tej sesji.

Mr Vintage pl Garderoba biznesowa w bagazu podrecznym 44Mr Vintage pl Garderoba biznesowa w bagazu podrecznym 45
fot. Maciej Gajdur

 

W CZYM DO OPERY?

Dostałem zaproszenie do opery, nigdy nie byłem w takim miejscu, nie mam pojęcia w co się ubrać.

Zapewne będę musiał kupić ubranie, ale nie wiem co będzie pasowało. Czy w grę wchodzi tylko garnitur, czy jakiś mniej formalny, ale elegancki zestaw też jest możliwy.

Pozdrawiam,
Marcin

 

Ciemny garnitur, biała koszula, czarne półbuty oraz ciemny krawat lub mucha, to takie absolutne minimum. Choć czasy się zmieniły i dzisiaj można często zaobserwować kompletną ignorancję stroju w takich miejscach, to jednak nie należy obniżać poziomu dostosowując się do innych, lecz warto szanować standardy ubioru.

 

KOŁNIERZ ŁAMANY DO ZWYKŁEGO GARNITURU?

Dzień dobry,

Czy do garnituru i muszki wypada założyć koszulę z łamanym kołnierzykiem? I czy do takiego zestawu będą pasowały lakierki? Chodzi o imprezę o charakterze bankietowym.

Z góry serdecznie dziękuję za odpowiedź.
Kasia

Koszula z łamanym kołnierzykiem to inaczej koszula frakowa i jak sama nazwa wskazuje nadaje się w zasadzie wyłącznie do fraka. W Polsce bardzo często jest także noszona ze smokingiem i to akurat nie jest błędem dużego kalibru, ale już założenie takiej koszuli do zwykłego garnituru będzie błędem. Jeśli chodzi o lakierki, to sądzę, że przy ciemnym garniturze obronią się na imprezach wieczorowych.

Koszula z łamanym kołnierzem
To koszula wyłącznie do fraka, ewentualnie smokingu, fot. etonshirts.com

 

„ROZJEŻDŻAJĄCY” SIĘ KOŁNIERZ KOSZULI

Koszule noszę bardzo często w zestawach nieformalnych bez krawata, wybieram głównie koszule marki Bytom. Wiem, że rozmiar kołnierza i inne parametry są dobrze dobrane. Problemem jest wg mnie nie do końca dobrze wyglądający kołnierz w momencie w którym jest rozpięty. Kiedy schowany jest on za swetrem,wygląda bardzo dobrze – jest ładnie wymodelowany. Jednak gdy jest niczym nieograniczony (brak swetra, krawata) mam wrażenie że zbyt mocno rozchodzi się na boki.

Koszule prasuje „na zapas” i luźno wieszam w szafie, ale nawet kiedy zakładam koszulę wyprasowaną przed minutą zjawisko dalej występuje. I to niezależnie od kołnierza (klasyczny, mały kent, półwłoski).

Czy są jakieś sposoby na uniknięcie rozchodzącego się brzydko kołnierza? Może wina leży w prasowaniu? Bardzo proszę o pomoc.

Pozdrawiam,
Radosław

Z moich doświadczeń wynika, że rozchodzący się kołnierz jest cechą charakterystyczną koszul o niskiej i średniej jakości. Przy koszulach lepszej jakości nie jest to problemem i kołnierz ładnie się układa. Czasem pomaga zaprasowanie kołnierza „na kant”, czyli kołnierz i stójkę układamy tak by wzajemnie się dotykały i mocno dociskamy żelazkiem by uzyskać rodzaj kantu na wywiniętej krawędzi kołnierza. To w pewnym stopniu ogranicza „rozjeżdżanie” się wyłogów.

Ja od kilku lat jestem fanem koszul z ukrytymi guziczkami podpinającymi kołnierz (tzw. hidden button-down). Rozwiązanie to sprawia, że wyłogi kołnierza układają się ładnie przez cały dzień bez względu na to czy mam na sobie marynarkę/sweter, czy samą koszulę. Polecam takie rozwiązanie.

Kołnierz hidden button
Przykład kołnierza podpinanego ukrytymi guzikami, fot. propercloth.com

 

NA CO ZWRÓCIĆ UWAGĘ PRZY ZAKUPIE PŁASZCZA?

Cześć,

Szukam na Twoim blogu wpisu o krótkim płaszczu dwurzędowym i takie mi się nasunęło pytanie: Na co zwracać uwagę wybierając płaszcz? Wiem, że dobry płaszcz ma mieć przynajmniej 70% wełny, to prawda? Szukam takiego dwurzędowego, poniżej pasa, ale nie takiego długiego. Na co patrzeć przy wyborze?

Pozdrawiam,
Norbert

 

  1. Skład i gramatura.

Jeśli chodzi o płaszcz na okres zimowy, to tak jak wspomniałeś warto szukać egzemplarzy w których zawartość wełny będzie większa wynosić co najmniej 70%. Pożądane domieszki to m.in. kaszmir i alpaka, które zmiękczają tkaninę i nadają się przyjemnego chwytu. Jeśli szukasz płaszcza na niskie temperatury, to zwróć również uwagę na gramaturę tkaniny oraz ewentualnie dodatkową ocieplinę.

 

  1. Wygoda.

Płaszcze zawsze należy mierzyć wraz z marynarką (o ile takie jest będzie płaszcza) aby właściwie dopasować rozmiar oraz sprawdzić wygodę mierzonego modelu. Może się okazać, że płaszcz świetnie wygląda na wieszaku, ale po założeniu z marynarką jest mało komfortowy i człowiek czuje się jak mumia.

 

  1. Ponadczasowy fason.

Płaszcze zazwyczaj kupuje się raz na kilka lat, zatem warto stawiać na modele klasyczne, które nie zestarzeją się z upływem czasu. Można do nich zaliczyć: bosmankę, dyplomatkę jedno lub dwurzędową, trencz, płaszcz polo.

 

JAK POWINIEN SIĘ UBIERAĆ KIEROWNIK W FIRMIE PRODUKCYJNEJ?

Witam Panie Michale

Od stycznia będę kierownikiem jakości w firmie produkcyjnej. Czy może Pan podpowiedzieć jak dobrać garderobę do tej funkcji? Chcę podkreślić, że to firma produkcyjna (odlewnia, kuźnia, tłocznia, maszyny cnc, spawalnia, lakiernia) i wizyty na hali produkcyjnej będą się odbywały (pewnie w ubraniu ochronnym). Druga sprawa to taka , że mam 31 lat , a będę kierował ludźmi , którzy są ode mnie o 20-30 lat starsi. Chcę tak dobrać garderobę abym wzbudzał szacunek wśród ludzi oraz aby te ubrania zbyt szybko się nie zużyły ze względu na warunki. Proszę o pomoc.

Pozdrawiam
Łukasz

 

W tej branży i na takim stanowisku należy połączyć cechy ubioru praktycznego i choć trochę eleganckiego. Polecam ciemną marynarkę o mniej formalnym charakterze, koszule z kołnierzem button-down, bawełniane chino lub dżinsy, skórzane półbuty.

 

PARKA I GARNITUR?

Chciałbym spytać czy połączenie kurtki puchowej z garniturem jest dozwolone? Codziennie chodzę do pracy w garniturze oraz płaszczu. Niestety przy dużych mrozach płaszcz nie jest wystarcza i dodatkowo zakładam bezrękawnik pod marynarkę. Byłbym wdzięczny za pomoc w tym temacie, ewentualnie proszę o poruszenie tego tematu na blogu ponieważ zimą wielu mężczyzn potrafi założyć kurtkę narciarska na garnitur :)

Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego,
Michał

Przy temperaturach jakie mamy tej zimy sugeruję przymknąć oko na konserwatywne zasady ubioru i zadbać przede wszystkim o własne zdrowie. Jeśli płaszcz nie daje odpowiedniej ochrony przed zimnem, to można założyć klasyczną kurtkę puchową w stonowanym kolorze (szara, granatowa, ciemnobrązowa). Ważne by nie była zbyt krótka (musi zakrywać marynarkę) i nie miała elementów typowych dla kurtek sportowych (np. odblaski, kontrastowe ściągacze, duże logotypy itp.). Poniżej przykład takiej kurtki.

Parka i garnitur
fot. hespokestyle.com

 

JAK ZAPINAĆ GUZIKI W PŁASZCZACH?

Panie Michale,

Jestem wiernym czytelnikiem pańskiego bloga. Jednak nigdzie nie udało mi się znaleźć artykułu na temat płaszczy męskich. Jest wiele artykułów o marynarkach, a o płaszczach nic. W związku z tym pojawiło mi się pytanie jak nosić męski płaszcz a dokładniej na ile guzików powinien być zapięty. Zastanawiam się czy posiadając płaszcz jednorzędowy wszystkie guziki powinny być zapięte czy tak jak w przypadku marynarek dolny odpięty.

Z poważaniem
Gracjan

 

Większość źródeł podaje, że w przypadku płaszczy obowiązuje zasada mundurowa wywodząca się z wojska (wszak większość tradycyjnych płaszczy na rodowód wojskowy) mówiąca o tym, że powinno się zapinać wszystkie guziki w płaszczach. Trzeba też pamiętać o tym, że płaszcz jest okryciem wierzchnim, zatem jego podstawową rolą jest ochrona ciała przed warunkami atmosferycznymi (niska temperatura, wiatr, deszcz, śnieg). Nie muszę chyba wyjaśniać, że płaszcz zapięty będzie lepiej chronił ciało niż częściowo rozpięty.

Z drugiej strony jeśli jest ciepło, to nie ma przeciwwskazań by rozpiąć dolny guzik płaszcza i sam to bardzo często robię.
img_2272bm
Przykład płaszcza dwurzędowego z rozpiętym guzikiem, fot. Łukasz Znojek

subiektywne-podsumowanie-roku-bytom-1
Przykład płaszczy dwurzędowych zapiętych na wszystkie guziki, fot. bytom.com.pl

 

PARASOL – DŁUGI CZY SKŁADANY?

Piszę do ciebie by dowiedzieć się, na co szczególnie trzeba zwrócić uwagę przy kupnie parasola oraz ewentualnie jakie sklepy mógłbyś polecić do tego celu? Jaki parasol prezentowałby się również na swój sposób bardziej wyjściowo/elegancko – czy byłby to zwykły długi parasol by wziąć w rękę i dumnie maszerować przed siebie w ulewę, czy jednak poręczniejszy składany parasol, by w każdej chwili była możliwość wyjęcia go.

Obecnie mój tryb życia sprawił, że prawie w ogóle nie poruszam się autem, trochę częściej komunikacją miejską lecz głównie pieszo, gdzie korzystanie ze zwykłego chińskiego parasola z sieciówki nie zawsze jest sprawą wygodną i elegancką.

Marcin

Bardziej elegancki będzie parasol długi (nie składany), więc jeśli jego gabaryty nie są dla ciebie kłopotliwe, to właśnie taki proponuję. Z marek dostępnych na naszym rynku polecam parasole Knirps, Doppler, Samsonite. Znajdziesz je w kilkunastu sklepach internetowych, a także w specjalistycznych sklepach z parasolami (niestety jest ich coraz mniej).

MrVintage pl Flanela 13
Długi parasol to także stylowy dodatek, fot. Dominika Kuroś

 

JAK WYKORZYSTAĆ SPODNIE OD USZKODZONEGO GARNITURU?

Panie Michale, zapewne dosyć często przydarza się nieszczęście w postaci uszkodzenia części garderoby. Wówczas zazwyczaj nie ma innego wyjścia jak pogodzić się ze stratą. Ale co zrobić jeśli zniszczeniu ulegnie tylko część ubrania? Jak dobrze wykorzystać pozostałą część? Tak sytuacja zdarzyła się mnie. Marynarka w niemal nowym garniturze Lantier, za który zresztą zapłaciłem niemałe pieniądze, została uszkodzona i to tak, że musiała trafić na śmietnik. No ale zostały fajne spodnie. I wiszą sobie w szafie już rok, bo nie mam pomysłu do czego ich nosić. Jeśli dokupić marynarkę to jaką aby pasowała do tkaniny i koloru spodni? A może coś innego? Jakaś kamizelka?

Paweł

 

Jeśli spodnie są w kolorze szarym, to raczej nie będzie większych problemów z ich wykorzystaniem, bo w połączeniu z granatową marynarką mogą stworzyć klasyczny zestaw koordynowany. Ważne aby faktura i gramatura tkaniny marynarki była zbliżona do spodni. Poniżej przykłady takich zestawów.

Szare spodnie od garnituru
fot. suitsupply.com

Jeśli spodnie są w kolorze granatowym lub czarnym, to już trudniej o udany zestaw, bo odwrotne połączenie (jasna góra, ciemny dół) jest w mojej ocenie mniej klasyczne i w zasadzie jest w stanie się obronić jedynie przy marynarce szarej.

 

JAKIE BUTY DO CHINOSÓW I CO NOSIĆ DO CZEKOLADOWYCH CHINOSÓW

  1. Jakie buty należy nosić do spodni chino? Osobiście noszę snickersy w  podobnym kolorze (brązowe lub granatowe), ale może to zła droga? Ostatnio w sklepie Massimo Dutti sprzedawczyni pokazała mi parę monków z zamszu w granatowym kolorze i przekonywała mnie że będą świetnie pasować do granatowych chinosów. Nie byłem na 100% przekonany, no ale może zrobiłem błąd i powinienem je kupić?
  1. Jako patriota staram się wybierać polskie marki (Bytom, Vistula).  Czy obuwie rodzime jest godne uwagi? W sklepach pojawiło się sporo butów Wittchen. Niektóre modele wyglądają fajnie, cena też jest znośna o ile trafi się na przecenę (w necie sporo modeli jest w promocji) .
  1. Ostatnie pytanie dotyczy chinosów. Znalazłem ostatnio w Vistuli spodnie które na mnie pasują – chinosy w kolorze brązowym, ale nie jasne tylko takie bardziej czekoladowe. W zasadzie ciemne. Chciałem je kupić, ale nie przychodziła mi do głowy żadna stylizacja i w sumie zrezygnowałem. W jakich zestawach można by nosić ten kolor (no i powraca pytanie odnośnie butów).

 

Pozdrawiam serdecznie
Radosław

 

  1. Spodnie chino są bardzo uniwersalne jeśli chodzi o łatwość doboru obuwia i znacznie łatwiej byłoby wskazać buty niepasujące niż pasujące. Polecam przede wszystkim: brązowe półbuty (np. brogsy), mokasyny, monki, trampki, espadryle. Wszystko zależy od tego jak będzie wyglądać cała stylizacja.

 

  1. Obuwie polskich marek wygląda coraz lepiej (a to moim zdaniem był największy problem), choć w wielu przypadkach stosunek ceny do jakości jest kiepski i lepiej wypadają tu trochę droższe marki hiszpańskie np. Berwick, Crownhill Shoes.

 

  1. Ciemnobrązowe chino będą pasować do:
    marynarki: beżowa, granatowa, szara, ciemnozielona, bordowa
    koszule: biała, błękitna, różowa, biało-brązowa, biało-pomarańczowa, biało-zielona
    buty: brązowe

 

SMART CASUAL NA WŁASNY ŚLUB?

Dzień dobry Panie Michale,

Czytam bloga od pewno czasu i postanowiłem zwrócić się o poradę. W przyszłym roku planuję ślub z moją narzeczoną. Postanowiliśmy zdecydować się na mniej formalny charakter tej ceremonii, gdyż taki bardziej pasuje do nas. Moja narzeczona wybiera bardzo minimalistyczną suknię, wchodzącą lekko w klimaty boho (dla przykładu podaję link do zdjęcia ). Wiem, że na wesela proponowane są garnitury ale zastanawiam się jaki zestaw, najlepiej smart casualowy, mógłby Pan polecić na ceremonię o takich charakterze.

Pozdrawiam
Remek

 

Ja mimo wszystko mocno namawiam na garnitur, ponieważ całkowita rezygnacja z niego nie będzie pasować do tak wyjątkowego wydarzenia. Można za to za pomocą dodatków zmienić charakter garnituru i odebrać mu nieco powagi. Mam tu na myśli kolorową poszetkę i/lub krawat, ciemnobrązowe buty zamiast czarnych, a może nawet rezygnację z krawata.

Dobrym pomysłem może być także wybór mniej formalnej tkaniny garniturowej. W słynnym poradniku ślubnym pokazywałem kiedyś zestaw z garniturem uszytym z tkaniny w drobną kratkę.

MrVintage pl Poradnik ślubny 2MrVintage pl Poradnik ślubny 3

 

JAK USUNĄĆ PLAMY Z NUBUKOWYCH SNEAKERSÓW?

Mam pytanie odnośnie butów new balance z serii deconstructed z tego wpisu.

Jak poleca Pan je czyścić? Co na plamy z kurzu, błota itd? Mam takie same, tylko, że w kolorze beżowym. No i właśnie mam zagwozdkę. A plamy dalej są. Bardzo proszę o odpowiedź.

Z poważaniem,
Dawid

 

Niestety zamsz i nubuk to skóry, które stosunkowo szybko i łatwo łapią zabrudzenia. Do codziennej kosmetyki i do usuwania powierzchownych zabrudzeń powinna wystarczyć specjalna szczoteczka i guma dedykowana do tych skór. Jedno i drugie można kupić za kilkanaście złotych.

Gorzej jeśli na skórze pojawią się mocniejsze zabrudzenia i wtedy trzeba użyć środków chemicznych, bo czyszczenie na sucho nie wystarczy. Są to specjalne pianki, szampony lub płyny do gruntownego czyszczenia zamszu i nubuku. Ja polecam środek Saphir Omnidaim. Do odświeżenia koloru i pokrycia odbarwień których nie usunie środek czyszczący, przyda się renowator w sprayu (np. TARRAGO Suede Nubuck Renovator).

 

KLASYCZNE PÓŁBUTY DO 600 ZŁ

Dzień dobry,

Poszukuje sensownych butów oksford, derby, brogues i monków. Na parę chciałbym wydać 450-600 zł. Jakie marki mógłby Pan polecić?

Pozdrawiam,
Micha
ł

 

W tym przedziale proponuję dwie drogi:

– wyprzedaże i egzemplarze seconds (II gatunek) ze sklepu Herring Shoes lub z aukcji internetowych,
– marki takie jak: Gordon&Bros, Partenope, Bexley.

 

POSZETKA DO KAMIZELKI?

Po przeczytaniu Pańskiego tekstu na temat kamizelek postanowiłem przejrzeć oferty sklepów i w jednym z nich znalazłem obrazek z mężczyzną ubranym w koszulę, kamizelkę i jeansy. Zdziwiłem się, gdy zobaczyłem, że ta kamizelka miała „brustaszę”, z której wystawała poszetka. Chciałem zapytać, co Pan uważa o takim sposobie noszenia kamizelki – zamiast marynarki, do spodni chino lub jeansów, jako zestaw smart-casual? Na przykład latem, lub w ogrzewanych pomieszczeniach.

Pozdrawiam,
Paweł

 

Jeśli nie jest to zbyt elegancka tkanina (kamizelka typowo garniturowa), to moim zdaniem może to dobrze wyglądać. Wyobrażam sobie kamizelkę z grubszej tkaniny w kratę, w brustaszy wełniana poszetka, do tego dżinsy/chinosy i brązowe trzewiki.

Waistcoats_Grey_Waistcoat_W160209_Suitsupply_Online_Store_1
Przykład kamizelki do której będzie pasować poszetka (o ile będzie brustasza), fot. suitsupply.com

 

ELEGANCKIE BUTY W MAŁYCH ROZMIARACH

Czy zna Pan może sklep gdzie znalazłbym eleganckie półbuty w mniejszych rozmiarach? Wszystkie które uda mi się znaleźć są na mnie po prostu za duże. Nawet jeśli znajdę buty w rozmiarze 38 to nagle okazuje się że długość wkładki to aż 27,5 cm. Chora sytuacja bo co z tego że dopasuję garnitur tak jak należy skoro na stopach nie będę miał butów. Albo będę miał polskie koszmarki których oczywiście nie chcę.

Pozdrawiam
Krzysztof

 

Z marek które znam osobiście, największy wybór klasycznych modeli w małych rozmiarach ma SHOEPASSION.com. Ich męska rozmiarówka zaczyna się do rozmiaru 5, czyli europejskiego 38.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

61 komentarzy do "Pytania czytelników #25"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Marek
Gość

Panie Michale, to jeszcze ja miałbym pytanie:
gdzie mogę dostać jeansy z podwyższonym stanem? (i może jakich modeli szukać?)
kojarzę tylko levis 501ct, ale szukam czegoś innego, chętnie może nawet tańszego. oprócz tego nie widziałem nic sensownego, zwłaszcza w internecie (źle szukałem?).

Janek
Gość

Zajrzyj do Secondhand Dandy, niedawno takie szył w rybnickim Lazarze.

Tomasz
Gość

Levi’s 751

Daniel
Gość

Holenderska marka Good Genes. Polecam. Jestem miło zaskoczony.

Velahrn
Gość

Polecam dżinsy niemieckiego Pike Brothers. W Warszawie do dostania w Faster Dog na Marszałkowskiej, w necie zaś w ich sklepie internetowym (w „odds & ends” mają sporo ofert z 50 % zniżką w stosunku do ceny pierwotnej). Świetny raw denim, wzornictwo bardzo vintage, mam dwie pary i bardzo sobie cenię.

Piotr
Gość

Podpowiedź do wątku z parasolem: http://www.poszetka.com/product-pol-3537-Parasol.html mam ten i śmiało polecam. ładny i bardzo solidny

Janek
Gość

Odnosząc się do koszuli z łamanym kołnierzykiem i lakierów – IMO taka koszula tylko do fraka. Smoking dużo ładniej wygląda z koszulą z dużym kentem, ew. półwłochem. Do smokingu mamy czarną muchę i przy kołnierzu łamanym mamy czarny pasek dookoła szyi, co nie wygląda najlepiej. Biała mucha nie odznacza się na tym tle kiedy założymy frak.

A lakierków nie warto kupować. Brzydko się łamią i nie poddają za bardzo regularnej pielęgnacji z uwagi na sztuczną warstwę. Są też mniej przewiewne. Nie lepiej wypolerować buty na ładne lustro tam gdzie się da? Z dobrym kremem skóra też jest lekko połyskliwa, jeszcze przed nałożeniem pasty woskowej.

dejko
Gość

Koszula z łamanym kołnierzykiem, stosowana jest w przypadku smokingu o wyższym stopniu formalności (klapy w szpic + kamizelka).
Zgodzę się natomiast co do lakierków. W opisywanej przez czytelnika sytuacji, lakierki będą zbędne – tym bardziej, że czytelnik nie ma zamiaru nawet zakładać smokingu.

Janek
Gość

Nadal czarny pasek materiału dookoła szyi wygląda mniej korzystnie niż osłonięty ładnym, dużym kentem. Który też jak najbardziej pasuje do klap w szpic.

dejko
Gość

Kołnierz typu kent jest elementem koszuli nieformalnej i nie powinien być stosowany do smokingu pół formalnego. Bez względu na to co wg. kogo korzystnie wygląda, są pewne zasady. W przypadku smokingu pół formalnego, konieczna jest kamizelka i koszula frakowa. Pas i koszulę z kołnierzem typu kent nosimy do smokingu nieformalnego.

Janek
Gość

Źródło?

dejko
Gość

No przecież w każdym poważniejszym opracowaniu dotyczącym smokingów są te informacje. Jedno z ciekawszych i najszerzej ogarniających temat opracowań w polskojęzycznej sieci: http://formalstyle.blogspot.com/2012/06/smoking.html
Te same informacje, w znacznie skróconej formie znajdziesz u Szarmanta: http://www.szarmant.pl/smoking oraz Milera: http://milerszyje.pl/ubraniowy-poradnik-slubny-6-jak-wyglada-smoking-2.html

Railroad
Gość

Cóż, ktoś kiedyś na jakimś blogu musiał powiedzieć, że „łamany tylko do fraka” i tak teraz wszyscy powtarzają :)

dejko
Gość

No i już nikt dyskutować nie chce, ale do minusowania pierwsi. ;)

Miro
Gość

Nie zgodzę się z powyższymi opiniami. Koszula z łamanym kołnierzykiem w I połowie XX wieku (z grubsza biorąc) była bardzo często stosowana do wizytowych garniturów (np. w Wielkiej Brytanii) – i chyba nie tylko w kręgach arystokratycznych. Co ciekawe, zakładano do niej nie tylko muchy, ale też krawaty.
Wystarczy obejrzeć fenomenalny pod względem kostiumologicznym serial „Poirot” – jest to wręcz kopalnia wiedzy na temat klasycznego brytyjskiego (oraz arystokratyczno-kosmopolistycznego) stylu. W tym filmie bardzo często pokazywane są wspomniane zestawy, a – biorąc pod uwagę całościową pracę kosiumologów (wypada użyć w odniesieniu do tego serialu tak poważnego określenia) – nie sądzę, żeby były to przeoczenia i pomyłki.
Ba, główny bohater serialu nosi takie koszule do muchy z zestawami koordynowanymi! Ale Poirot jest dandysem – w najlepszym tego słowa znaczeniu.
W innych źródłach ikonograficznych również łatwo znaleźć argumenty potwierdzające moją tezę.
Co prawda zakładając taki strój możemy wydać się archaiczni czy cokolwiek przebrani, lecz jest on mocno umotywowany historycznie. Ja bym się nie wahał założyć takiej koszuli do wizytowego garnituru i krawata :) Niestety, nie znalazłem jeszcze zadowalającej mnie w odpowiednim rozmiarze….
Oczywiście w takim zestawieniu plisa musi być płaska, lecz nie frakowa. No i guziki odpowiednie.

Janek
Gość

Kiedyś także noszono fraki i żakiety, garnitury miały niskie kozerki, ciężkie ramiona i wielkie nogawki. Mimo wszystko elegancja – nawet ta czerpiąca z klasyki – ewoluuje.

Grzegorz
Gość

Michał, czytałeś może 100 lat mody męskiej?

Andrzej
Gość

Ależ te Oxfordy od Etona wyglądają genialnie…
Pan też ma słabość do tego typu koszul, czy to tylko ja ?

Miro
Gość

Dodam jeszcze, że Poirot nosi do takich kołnierzyków też muchy nieformalne. Podaję tu przyklad pierwszy z brzegu:
comment image
Ja wiem, że efekt jest nieco teatralny, lecz proszę zauważyć, jak taki kołnierzyk pozwala muszce „wybrzmieć” wizualnie. W wypadku krawata (szczególnie nieformalnego) efekt jest jeszcze lepszy.
Na drugim planie widzimy komisarza w koszuli z kołnierzem kent. Wielka szkoda, że takich prawdziwych kentów prawie nie ma w powszechnej sprzedaży. A jeszcze urodziwsze są kenty równie obszerne i długie, lecz bardziej wąsko rozstawione. Prawdziwe kenty (szczególnie węższe niż ten – nieco niehlujny -komisarza) wspaniale ujmują krawat w rysy i paradoksalnie bardziej go eksponują, przy czym wcale nie muszą chować się pod klapy marynarki.
Przekonanie (mit forumowo-blogowy), że jedynie słuszny kołnierz jest szeroki i chowający się pod klapy żałośnie ogranicza kołnierzykowe bogactwo…

Michał
Gość

Poirot ma do tych koszul dobraną filozofię :P wg niego koszule z „normalnym” kołnierzykiem uciskają tętnice szyjne, co ogranicza dopływ krwi do mózgu i powoduje ubytek inteligencji, co w którymś odcinku tłumaczył Hastingsowi :D

Miro
Gość

Musiałem tę teorię przeoczyć :)
Nie wiem, czemu mój poprzedni długi post nie został opublikowany :(
Powiem w skrócie, co w nim napisałem:
Otóż w pierwszej połowie XX wieku koszule z kołnierzykiem łamanym często noszono do garniturów wizytowych – zarówno z krawatem, jak i muchą. Nie tylko (wybitny pod względem kustiumologicznym, że użyję tak poważnego słowa) serial „Poirot” o tym świadczy, lecz też ikonografia epoki. Oczywiście w takich zestawieniach plisa była gładka, nie frakowa.
Zatem łamany kołnierzyk wcale nie ogranicza się w zastosowaniu do fraka czy ewentualnie smokinga. Ja bym go nosił do wizytowego garnituru z krawatem (zdając sobie sprawę z pewnej anachroniczności oraz poniekąd zabawnej „arystokratyczności” tego rozwiązania), niestety odpowiedniej koszuli w moim rozmiarze jeszcze nie znalazłem…

dejko
Gość

Zdarzało się również, że smokingiem zastępowano frak i wtedy wiązano do niego białą muchę.
To, że jakieś rozwiązanie miało epizod historyczny nie czyni go jeszcze poprawnym czy wręcz prawidłowym. Obecnie noszący koszulę z łamanym kołnierzykiem do garnituru narazi się na opinie, że nie zna podstawowych zasad i dokonał przypadkowego doboru ubrań.
Warto prześledzić np. historię garnituru żeby zobaczyć, że to co dawniej uznawane było za normalne, dziś jest symbolem braku smaku lub kiczu.

Miro
Gość

Masz rację, jeśli się trzymać kanonicznej wersji poprawności stylistycznej. Ale ja przecież wiem, że wspomniane przeze mnie rozwiązania są poniekąd anachroniczne czy zabawne – wspomniałem o tym wyżej.
W niektórych okolicznościach (niektórych, podkreślam, na pewno nie oficjalnych) można sobie na nią pozwolić – i to tylko wtedy, kiedy zna się zasady, ale świadomie się od nich odstępuje.
Ale tak sobie myślę, że lepsza (i elegantsza) taka świadomie założona koszula z łamanym kołnierzykiem do garnituru niż nieświadomie noszona koszula z jakimś mini-kentem itd.
Taki element bardzo świadomej gry z konwencją może mieć różne konotacje: ironiczne, estetyczne, autokreacyjne, „rekonstrukcyjne” itd.
I pamiętaj też, że czasem dawne reguły na nowo odżywają, jeśli przypomni sobie o nich wiele osób.

dejko
Gość

> Ale tak sobie myślę, że lepsza (i elegantsza) taka świadomie założona koszula z łamanym kołnierzykiem do garnituru niż nieświadomie noszona koszula z jakimś mini-kentem itd.

Tyle, że nikt nie będzie weryfikował twojej świadomości. O ile nie jesteś rozpoznawalną ikoną mody męskiej, każda wpadka traktowana będzie jako wpadka, a nie świadoma zabawa.

Miro
Gość

Musiałem tę teorię przeoczyć :)
Nie wiem, czemu mój poprzedni długi post nie został opublikowany :(
Powiem w skrócie, co w nim napisałem:
Otóż w pierwszej połowie XX wieku koszule z kołnierzykiem łamanym często noszono do garniturów wizytowych ? zarówno z krawatem, jak i muchą. Nie tylko (wybitny pod względem kustiumologicznym, że użyję tak poważnego słowa) serial ?Poirot? o tym świadczy, lecz też ikonografia epoki. Oczywiście w takich zestawieniach plisa była gładka, nie frakowa.
Zatem łamany kołnierzyk wcale nie ogranicza się w zastosowaniu do fraka czy ewentualnie smokinga. Ja bym go nosił do wizytowego garnituru z krawatem (zdając sobie sprawę z pewnej anachroniczności oraz poniekąd zabawnej ?arystokratyczności? tego rozwiązania), niestety odpowiedniej koszuli w moim rozmiarze jeszcze nie znalazłem?

Pedro
Gość

Rozjeżdżające się kołnierzyki to dość przykry standard w koszulach ze średniej póki typu Vistula. Szczerze mówiąc w lepszych koszulach problem nie jest dużo mniejszy. Być może jest to po części też kwestia anatomiczna.
Tak czy inaczej walczyłem z tym długo i oczywiście najlepszym rozwiązaniem jest krawat ;-) Ale jeśli ktoś go nie potrzebuje/nie chce, to obejściem problemu może być krochmal w spreju do prasowania, który odpowiednio usztywni kołnierzyk i jego okolice. Jeśli to nie wystarczy to ostatecznym rozwiązaniem, z którego sam korzystam, są metalowe fiszbiny włożone do kołnierzyka w zestawie z malutkimi magnesami mocującymi kołnierzyk w odpowiedni dla użytkownika sposób. Na amazonie do znalezienia zarówno w wersji budżetowej (nie wiem jak działa) i opatentowanej oraz stosunkowo drogiej, ale „markowej”(w sumie nie wiem co w przypadku magnesu i kawałka metalu można ulepszyć), czyli produkt o nazwie wurkin stiffs, z którego korzystam i mogę polecić.

Antoni
Gość

Czy mógłby Pan podrzucić linka do takich fiszbin. Od dawna szukam i jakoś nie mogę znaleźć.

Piotruś ze Zgierza
Gość

Dokładnie. Miałem właśnie napisać, że rozwiązaniem jest krochmal ale z doświadczenia wiem, że w sprayu jest dość trudno dostępny i nieco kłopotliwy w użyciu. Lepszym rozwiązaniem jest krochmal w płynie, w Tesco kosztuje około 5-6 zł i naprawdę na trochę starcza, nazywa się Krochmal Ługa (starch) Kiedy byłem małym chłopcem stosowałam krochmal z powodu rozchodzacych się kołnierzyków koszul, kiedy dorosłem zacząłem nosić fulary i krawaty Pozdrawiam

Fabian
Gość

Metalowe fiszbiny z magnesami lub bez są do nabycia na aliekspress, wystarczy wpisać „metal collar stiffs”. No tylko czeka się ze 2 miesiące.

Pedro
Gość

Fraza „magnetic collar stays” powinna też pomóc. Z amazona czy ebaya powinno szło do mnie trochę szybciej niż 2 miesiące.

Jakub
Gość

Jak wygląda takie rozjeżdżający się kołnierzyk, jakoś nie potrafię sobie tego wyobrazić :)

Pedro
Gość

Mniej więcej coś takiego jak na zdjęciu po lewej. Po prawej poprawione magnesami.
comment image

tomasz
Gość

Panie Michale,
W najbliższych dniach będę uczestniczył w pogrzebie dosyć bliskiej osoby dla mojej rodziny. I zastanawiam się czy ze względu na warunki pogodowe wypada do zestawu garniturowego założyć eleganckie wysokie czarne sztyblety czy jednak zostać przy oxfordach?

Paweł
Gość

Panie Michale
Jakiej marki spodnie chino Pan poleca jeśli szuka się czegoś tańszego od Dockersa czy Marc O’Polo ?
(I mające długość na ponad 190 cm wzrostu)
Zelando w niższych cenach obfituje w spodnie marki Topman, Pier one, Burton Menswear. Ale czy jest to coś warte?
Szukam czegoś do max 150 zł za szt.

dadaista
Gość

Topman i Pier One to, jeśli dobrze pamiętam, marki własne Zalando. Obie raczej „budżetowe”, aczkolwiek czasem trafią się u nich ciekawe projekty. Nie za wiele mogę powiedzieć na temat produkowanych przez nich spodni, jednak na podstawie innych części garderoby szytych przez te marki mogę stwierdzić, że w większości przypadków jakość wykonania ich produktów jest niestety adekwatna do ich ceny.

Aleksander
Gość

(…)”dzisiaj można często zaobserwować kompletną ignorancję stroju w takich miejscach”(…)

Panie Michale, wykazał się Pan ignorancją, czy świadomie zignorował Pan różnicę pomiędzy dwoma wyrazami na ‚i’ ?
;-)

Mateusz
Gość
Monika
Gość

Ale nazwa modelu prześliczna :D

gaq
Gość

Ciekawe zapięcie ma ten płaszcz z Tagliatore. Jakoś nigdy nie zwróciłem na to uwagi, chociaż przedstawiał go pan już kilka razy na blogu. Jak to się nazywa: 6×2,5?

Mikołaj
Gość

Witam,
chciałem zapytać co sądzisz o wojskowych płaszczach sukiennych? Mam na myśli przede wszystkim płaszcze marynarki wojennej bądź oficerski wojsk lądowych ale nie tylko. Czy spotkałeś się z takimi płaszczami noszonymi na co dzień przez „cywilów” (po usunięciu oznak wojskowych)? Czy sukno samo w sobie jest wdzięcznym materiałem na płaszcz?

Wojtek
Gość

Sam noszę taki płaszcz, ma on jeden minus – jest absolutnie i nieziemsko ciężki.

Agar i Piżmo (www.agaripizmo.pl)
Gość
Agar i Piżmo (www.agaripizmo.pl)

ja również noszę poszetkę do kamizelki zakładanej razem z jeansami i uważam, że wygląda to bardzo dobrze.

Dorota
Gość

Jak widać z liczby pytań czytelnicy nadal mają wiele wątpliwości jak należy się dobrze ubierać. Jest to pocieszające że dla wielu ludzi ważny jest ubiór i wygląd. To świadczy o coraz większej świadomości mody wśród społeczeństwa i chęci pogłębiania wiedzy na ten temat. Tu na blogu można rozwiać wszystkie swoje wątpliwości.

Sławek
Gość

Apropo rozchodzącego kołnierzyka. Polecam zakup czegoś co zwie się Million Dollar Collar. Niestety dostępny tylko w US, ale nie jest na szczęście to duża inwestycja. Całość wygląda wtedy elegancko. Polecam sprawdzić

Marcin
Gość

W moim wypadku problem z odstającymi kołnieżykami występuje w koszulach różnych producentów/jakości (m.in. Lentier). Bardzo praktyczne jest rozwiązanie, o którym pisał Pan Michał, tzn. „hidden button-downs”. Niestety, tylko niektóre modele np. Lentier mają to rozwiązanie, więc kierując się tym kryterium przy zakupie należałoby mocno ograniczyć wybór. Nie ukrywam, odstające kołnierzyki psuły w moim wypadku zamierzony efekt a wręcz dawały wrażenie niechlujności/niedbałości. Po namyśle zdecydowałem się zastosować we wszystkich swoich koszulach rozwiązanie a la „hidden button-downs”, a mianowicie poprosiłęm krawca o przyszycie pod kołnierzykiem ukrytych mini-rzepów w kolorze białym. Rozwiązanie sprawdza się idealnie – rzepy utrzymują kołnierzyk w miejscu podobnie jak ukryte guziki, a w razie potrzeby można z powodzeniem założyć krawat. Polak potrafi ;)

gaq
Gość

Szkoda tylko, że takie triki są potrzebne.

NOL
Gość

Pytania o parasol i zapinanie płaszcza poraziły mnie bezradnością pytających.

Franki
Gość

Witam Panie Michale, jakiś czas temu zakupiłem kurtkę skórzaną i mam problem z doborem do niej obuwia. Kurtka wygląda tak: https://www.zalando.pl/bugatti-kurtka-skorzana-schwarz-bu122j01m-q11.html .
Na wielu zdjęciach w Internecie do podobnych kurtek obierane są wysokie buty skórzane. Ja chciałbym nosić buty niskie, jakie Pana zdaniem byłyby najbardziej pasujące?
Dziękuję za pomoc i pozdrawiam.
Franki

wpDiscuz