Szycie na zamówienie – eksperymenty vs. klasyka

84 komentarzy

Szycie na zamówienie, bez względu na to czy będzie to MTM (szycie pasowane) czy bespoke (szycie na miarę), daje mnóstwo możliwości dla klienta. Począwszy od wyboru tkaniny, przez fason, a kończąc na tak drobnych detalach jak podszewka, filc, guziki i kolor nici. Łącznie tysiące kombinacji. Porównując to do odzieży z wieszaka, różnice i możliwości personalizacji są ogromne. Weźmy na przykład samą tkaninę. W kolekcjach marek garniturowych w każdym sezonie jest zazwyczaj od 10 do 30 modeli garniturów. Decydując się na szycie na zamówienie mamy do wyboru co najmniej kilkaset tkanin. Jeśli doliczymy do tego wymienione już wcześniej detale (podszewka, guziki), to wydawać by się mogło, że przy takich możliwościach personalizacji z pracowni krawieckich wychodzą same sartorialne perełki które wyróżniają się na ulicach, a tymczasem rzeczywistość jest zupełnie inna.

Processed with VSCO with a6 preset

 

Z rozmów jakie przeprowadziłem w ostatnich dwóch latach z osobami prowadzącymi takie biznesy wynika, że zamówienia składane przez klientów można podzielić na dwie grupy. Pierwsza to absolutna klasyka, czyli garnitury granatowe, szare i czarne. Takich zamówień jest w Polsce aż 80-90%. Druga grupa to zamówienia nazwijmy to „z polotem” – ich jest coraz więcej, ale nadal to maksymalnie kilkanaście procent. Przyznam szczerze, że byłem zaskoczony tymi proporcjami, ale to doskonale pokazuje, że garnitur w naszym kraju nadal jest po prostu ubraniem do pracy, a pasjonatów poszukujących jak najciekawszych tkanin, guzików i podszewek nadal jest bardzo mało.

Pojawia się zatem pytanie po co chodzić do krawca czy pracowni MTM gdy chce się kupić zwykły granatowy garnitur? Przecież w sklepie można kupić dwa, trzy czy nawet cztery garnitury przyzwoitej jakości w tym samym budżecie. No cóż, powodów jest kilka. Po pierwsze, lepsze dopasowanie jeśli chodzi o rozmiar i proporcje. Po prostu nie każdemu uda się wpasować w standardowe rozmiary sklepowe, zatem klientami pracowni krawieckich są w sporej mierze klienci o nietypowych rozmiarach. Drugi argument to prestiż i cała otoczka związana z szyciem na zamówienie. Są branże, firmy i stanowiska, gdzie po prostu wypada mieć garnitur od krawca. Po trzecie, wysokie oczekiwania jakościowe, których nie jest w stanie spełnić odzież gotowa. Dotyczy to tkanin, jakości odszycia, detali. To trzy podstawowe argumenty dla których tak wiele zleceń pracowni krawieckich to absolutna klasyka, niektórzy powiedzą nawet – absolutna nuda. Ale nie w tym nic złego, bo w życiu eleganckiego mężczyzny jest miejsce zarówno na totalną klasykę, jak i coś z charakterem.

Ja zaliczam się do tej węższej grupy klientów i gdy tylko mam okazję skorzystać z opcji szycia na zamówienie, to staram się projektować garnitury których nie byłbym w stanie kupić w sklepie. Tak było z moimi dotychczasowymi zamówieniami i tak też było z garniturem z dzisiejszej sesji. Mam go w szafie od ponad roku i jakoś nie było okazji sfotografować go wcześniej, ale przy okazji niedawnej wizyty w Krakowie wreszcie się udało.

Garnitur uszyła dla mnie marka Cafardini, którą miałem przyjemność odwiedzić jesienią 2015 roku przy okazji projektu realizowanego we współpracy ze Skodą. Przypomnę, że pokazałem i opisałem wtedy pięć polskich firm tworzących stylowe i wysokojakościowe produkty dla mężczyzn. Już w trakcie wizyty w łańcuckiej fabryce Cafardini zaproponowano mi niezobowiązujące przetestowanie ich produktów, więc kilka tygodni później z przyjemnością złożyłem zamówienie na dwa zestawy. Jeden z nich pokazywałem już na blogu (tu sesja) i była to linia Sartorial uszyta w technologii full canvas. Dzisiaj natomiast mogę zaprezentować garnitur ze standardowej linii Cafardini, czyli szytej w technologii half canvas.

Wspomniałem już o tym, że mając możliwość realizacji zamówienia miarowego stawiam na eksperymenty, w przypadku garnituru z dzisiejszej sesji było ich kilka. Po pierwsze, fason marynarki. Dwurzędowe garnitury niezwykle trudno kupić w sklepach, więc wybór był oczywisty, tym bardziej, że lubię dwurzędówki. Dodatkowo poprosiłem o mocne poszerzenie klap w stosunku do standardowego szablonu Cafardini, dzięki temu marynarka nabrała rasowych proporcji. Pewnym eksperymentem i ucieczką od gotowców był także wybór tkaniny. Jestem wielkim fanem krat na tkaninach, więc i tu nie mogłem się powstrzymać. Początkowo byłem nastawiony na granatową flanelę z białą kratą windowpane i takiej szukałem w próbnikach, ale za namową Marty Stefańczyk-Ciąpały – prezes Cafardini, zdecydowałem się na coś jeszcze bardziej nietypowego. W zasadzie trudno określić kolor tej tkaniny, bo nie jest to ani brąz, ani szary. Coś pomiędzy nimi. A do tego jeszcze ni to niebieska, ni fioletowa krata, która całości dodaje charakteru. Przy spodniach również odeszliśmy od sklepowych schematów. Poprosiłem o fason z wysokim stanem, z podwójnymi zakładkami skierowanymi do środka (to dopiero rzadkość w odzieży sklepowej) i wysokim gurtem z możliwością wpięcia szelek (pierwszy raz na blogu ten element). A do tego jeszcze mankiety (teraz zmieniłbym ich wysokość z 4 cm do 5 cm). Całość wyszła nieco oldskulowo, ale taki był zamysł tego zamówienia. Jak wam się podoba? Jaki kierunek byście wybrali decydując się na szycie na zamówienie – klasyka, czy eksperymenty?

 

Serdeczne podziękowania dla krakowskiej Restauracji Pimiento Argentino Grill przy Rynku Głównym. Nie dość, że grzecznościowo udostępnili mi piękne wnętrze swojej restauracji na potrzeby sesji, to jeszcze ugościli przemiłą atmosferą i pysznym jedzeniem. Ich specjalnością są steki i choć sam nie jestem ich wielkim fanem, to po tej wizycie stwierdzam, że chyba dotychczas nie jadłem dobrych steków. Niebo w gębie. Sesja miała trwać godzinkę, a wyszedłem stamtąd po czterech godzinach :) Jeśli lubicie ten rodzaj kuchni i kameralne lokale z klasą, to podczas wizyty w Krakowie koniecznie ich odwiedźcie (tutaj adresy wszystkich restauracji).

 

Processed with VSCO with a6 preset

Processed with VSCO with a6 preset

Processed with VSCO with a6 preset

Processed with VSCO with a6 preset

Processed with VSCO with a6 preset

 

Processed with VSCO with a6 preset

 

Processed with VSCO with a6 preset

Processed with VSCO with a6 preset

Processed with VSCO with a6 preset

Processed with VSCO with a6 preset

Processed with VSCO with a6 preset

Processed with VSCO with a6 preset

Processed with VSCO with a6 preset

Processed with VSCO with a6 preset

Processed with VSCO with a6 preset

Processed with VSCO with a6 preset

Processed with VSCO with a6 preset

Processed with VSCO with a6 preset

Zdjęcia: Mateusz Mraz, postprodukcja: Kamila Mraz – cammy.com.pl

Garnitur – Cafardini (prezent od firmy)
Koszula – OSOVSKI & Mr. Vintage
Krawat wełniany – gadżet promocyjny Vitale Barberis Canonico (prezent od przedstawiciela tej firmy)
Poszetka – Profuomo (podobne: Michaelis, Szarmant)
Szelki – Poszetka.com (podobne: Poszetka.com, Profuomo)
Płaszcz – Nor Wind
Szalik – Black.co.uk
Buty – Yanko

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

84 komentarzy do "Szycie na zamówienie – eksperymenty vs. klasyka"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Bazyliszek
Gość

Jest klasa!

Cirrus
Gość

Piękny szalik, Panie Michale. Gdzie mogę znaleźć podobne? Może Pan podpowiedzieć? Pozdrawiam. :)

Vanin
Gość
Cirrus
Gość

Dziękuję za podpowiedzi, jutro zatem do TK lecę, mam przez drogę. :)

Tomasz
Gość

ja ostatnio zamawiałem (oczywiście o firmie dowiedziałem się z bloga Pana Michała) z black.co.uk. była promocja i kaszmirowy szalik z przesyłką nabyłem za 40 funtów. przyszedł w ciągu 5 dni. Super wykonany i zwraca uwagę (kobiet także). Polecam!

adam
Gość

Znalazłem podobny szalik na allegro (100% wełna, paisley, rolowane brzegi), zastanawiam się czy licytować.

Mateo
Gość

Kolejna wspaniała sesja :)

Janek
Gość

Jak duże są możliwości modyfikacji w podstawowej linii Cafardini? Poszerzenie klap – ok, a zmiana położenia guzika, rodzaje wszycia rękawów, kształt klapy, kąt i wysokość kozerki?

Bartosz
Gość

Spotkałem się z opinią, że zakładki skierowane do środka stosuje się w spodniach na pasek, zaś skierowane na zewnątrz do spodni na szelki, z pewnością pierwsza opcja jest niezwykle rzadka, widzę ją dopiero po raz drugi, natomiast w kwestii napomkniętej na początku trudno mi wyrazić własne zdanie, aczkolwiek mi osobiście bardziej podobają się zakładki na zewnątrz. Jak to jest u Ciebie? Jest jakaś użytkowa różnica, w którą stronę skierowane są zakładki, czy to raczej tylko wizualna sprawa?
Brak mi tu jedynie ujęcia na podszewkę marynarki i same spodnie – wysokość stanu.

harvester
Gość

Tkanina przepiękna, ale napis na wewnętrznej stronie kołnierza nieco pretensjonalny ;-)

Marek
Gość

Piękny ten garnitur. A jaka to tkanina?

Krzysztof
Gość

Sesja bardzo udana, tkanina prezentuje się bardzo pięknie. Myślisz, że na lato też się nada, czy to raczej tkanina i kolor bardziej na jesień i zimę?
Ja bym się chyba decydował bardziej na eksperymenty przy takim szyciu, no ale może to wynikać też z dość klasycznej sylwetki, więc w sklepach rzadko kiedy mam problemy, aby znaleźć coś dobrze dopasowane.
Szkoda, że nie ma zdjęcia całej sylwetki, żeby zobaczyć, jaki jest stan i jak mankiety układają przy butach – nota bene dłuuuugo już nie widziałem mankietów w spodniach!

Andrzej
Gość

Super efekt miło popatrzeć.

Grzesiek
Gość

Panie Michale fajna stylizacja. Czy są jakieś kursu tak fajnego wiązania krawata ? Może na blogu jakiś tutorial krok po kroku ?

Łukasz D.
Gość

„I don’t do fashion, I am fashion”… dobre dobre ;)

Garnitur piękny, tkanina, kolor, kratka – super.
Pewnie dla Siebie wybrałbym nieco węższe klapy, ale to kwestia gustu i poziomu szaleństwa ;)
Mankiet w spodniach tez potężny – zawsze mam wrażenie, że to optycznie skraca nogi.

PS. Co to za zegarek się chowa pod mankiet?

Bartek
Gość

Gratuluję, mi się podoba.

Natomiast co do samej firmy Cafardini mam pewne uwagi. Zachęcony wcześniejszymi wpisami byłem niemal pewien że zamówienie klasycznego garnituru ślubnego w warszawskim salonie nie będzie problemem, a po wizycie byłem lekko rozczarowany. Mi osobiście nie odpowiada podejście na zasadzie ‚mamy 48 wzorników więc na pewno Pan coś dobierze’ i ‚tak naprawdę możemy wszystko, nawet pomarańczowe klapy do złotej marynarki’.
Liczyłem na bardziej klasyczne doradztwo dzięki któremu będę się czuł pewny że dostaję produkt jakiego szukam choć może jeszcze sam nie wiem jaki ma być ;) Czasem lepiej wybierać z 4…
Taka mała uwaga, która może się komuś przyda.

bacha
Gość

Raczej trudno zadowolić kogoś, kto sam nie wie czego chce.
Brak stylu, preferencji czy gustu to nie jest przecież wina firmy.

Przemek
Gość

Panie Michale, śledzę bloga od dawna i cały czas zachodzę w głowę. Czemu na blogu nie było jeszcze zestawu bespoke? Czy szył Pan kiedyś marynarkę/garnitur na miarę (nie MTM)? Jeśli nie, to czemu nie?

Michał
Gość

Świetny garnitur. Zakochałem się w materiale.
Jaki jest orientacyjny koszt takiego garnituru w Cafardini? (igła + materiał)

Mateusz
Gość

Wspaniały garnitur, świetnie, że zdecydował się Pan na taki wzór (osobiście nie znoszę granatowych garniturów), zazwyczaj nie lubię krat na garniturach, ale ta tutaj jest świetna. Poza tym, wydaje mi się, że spodnie są dość szerokie, nawet na dole, co jest kolejnym plusem, zawsze irytuje mnie ta mania na fason slim.
Krótko mówiąc, wspaniały garnitur w dobrym, oldschoolowym stylu, jeśli można mieć czelność coś radzić, proszę zdecydowanie iść w tę stronę.

Weronika
Gość

Mhhh jak widzę dobrze ubranego faceta na ulicy to myślę sobie, że pewnie mieszkał gdzieś za granicą albo jest Włochem – czasem zdarza mi się pochwalić na ulicy obcego mężczyznę i zawsze potem się martwię czy to było grzeczne, bądź dobrze zinterpretowane. Pana Michała pewnie obserwowałabym dłuższy czas – taki elegancki

Agar i Piżmo (www.agaripizmo.pl)
Gość
Agar i Piżmo (www.agaripizmo.pl)

Nigdy jeszcze nie szyłem garnituru, ale mam mam 2 kamizelki szyte na miarę i mam nadzieję, że niebawem skuszę się też na marynarkę. Starałem się przy tym tak urozmaicić wzór kamizelek, żeby noszone z garniturem ożywiały go i zwracały uwagę.

Adam
Gość

Ciekawe

Adam
Gość

Michał, Zawsze chciałem uszyć garnitur na miarę, a zbliżający się ślub jest dobrym powodem ku temu. Czy mógłbyś polecić specjalistę w tej dziedzinie w Warszawie lub w Kielcach?

asec69
Gość

Piękny płaszcz! Nie zna tej marki, ale płaszcz super.

Tomek
Gość

Szalik najlepszy, wymiata….

Andrzej Kamiński
Gość

mam pytanie odnośnie rękawa w marynarkach szytych na miarę – na ile powinien ” jechać do góry ” tzn . na ile centymetrów powinien odsłaniać mankiet koszuli przy zgiętej w łokciu ręce ?? ( chodzi mi np. o zdjęcie nr 1 – to na którym pijesz z kieliszka )
a co do samego garnituru – dla mnie ok , widać ewolucję :)

mrj
Gość

Szkoda, że zabrakło zdjęcia całej postaci. Może trzeba… większy aparat?

Adaminties
Gość

Super projekt, garnitur jest piękny i klasycznie nieklasyczny. Z jakiego materiału jest wykonany płaszcz?

gaq
Gość

Garnitur całkiem fajny, można powiedzieć, że to takie rozwinięcie posta o dreskodzie.

Uwaga do fotografa (i zaznaczam, że nie wypowiadam się jako znawca fotografii tylko jako zwykły odbiorca zdjęć): na wielu zdjęciach MrV jest przedstawiony za jakimś elementem: odbiciem czegoś w szybie, rozmazanym czmyś na pierwszym planie. Domyślam się, że taki był zamysł, ale mnie osobiście to przeszkadza i bolą mnie oczy gdy oglądam takie zdjęcia.

Jacek
Gość

Chciałem zapytać czy można zrobić uniwersalną marynarkę na bal, to znaczy taką, która dobrze prezentuje się i w tańcu (ręce rozłożone poziomo) i w zwykłej pozycje stojącej (ręce opuszczone)? Typowe marynarki do tańca od zwykłych marynarek różnią się 5 elementami: rękawy wszyte pod kątem prostym (90 stopni) do tułowia, brak poduszek na ramionach, niżej zwężenie w talii (po podnosząc ręce podnosi się też ramiona, co zwiększa odległość od ramienia do pasa), mniej opadające ramiona (bo mniej opadają przy ustawionych poziomo rękach), węższe plecy na wysokości ramion za to szersza z przodu (bo ustawienie rąk poziomo i wypięcie klaty to wymusza). Jak w takich marynarkach tańczą tancerze to wygląda to super, ale przy opuszczeniu rąk po pierwsze marynarka taka staje się nie wygodna, bo robi się za ciasna w okolicy wszycia rękawów, po drugie rękawy od strony wewnętrznej się marszczą, co też nie wygląda dobrze, po trzecie przy próbie zgarbienia się, np. w pozycji siedzącej za stołem jeszcze bardziej ciągnie w miejscu wszycia rękawów. Z drugiej strony zwykła marynarka w tańcu wygląda i tak 100 razy gorzej, niż marynarka szyta do tańca w normalnej pozycji.

Próbowałem dać sobie uszyć marynarkę „uniwersalną” metodą pewnych kompromisów: rękawy wszyte pod kątem lekko opadającym i pozostałe elementy również wypośrodkowane. Niestety efekt jest również wypośrodkowany w każdej pozycji. Ale może trzeba do tego jakoś inaczej podejść? A może wprowadzić jakieś elementy ruchome? Czy mógłby mi ktoś coś zasugerować w tej sprawie?

grzesiek
Gość

Jakie to pióro? GvFC?

Krzysztof
Gość

Michał ,zazdroszczę garnituru super. Ja w dalszym ciągu poluję na wyprzedażach płaszcz trencz burgund z Bytomia już zakupiony a co sądzisz o tej kurtce BE2-05-14B ,wydaje się ok z góry dziękuję i pozdrawiam ,nawiasem pojawiła się już nowa kolekcja wiosna -lato Bytom

Rafek
Gość

Polecam łódzkiego krawca Pana Tadeusza Basia. Uszylem już kilka garniturów w kratę, fajne materiały, stara dobra szkoła. Niestety tuż przed emerytura.jezdze z Warszawy do niego.radek

Janek
Gość

Jakieś zdjęcia? Może stworzyć album na Imgurze? :)

Jarecki
Gość

Mr Vintage, czy Twoim zdaniem pasuje tweedowy kaszkiet do kurtki polowej M65?

Railroad
Gość

Cafardini to Lancerto czy na odwrót? :)

Mateusz
Gość

Ma ktoś doświadczenia z butami Massimo Dutti? bo o ile stylistyka jest dość klasyczna i ładna o tyle boję się o ich jakość

Mario
Gość

Mam kilka par, jakość porównywalna do Ryłki

harvester
Gość

Mam brązowe zamszowe brogsy – zamsz dosyć dobrej jakości, ale kopyto ciasne dla osób z wysokim podbiciem.

bacha
Gość

Szal jest boski. Fajnie, że ktoś podlinkował gdzie zdobyć.
Podoba mi się również pomysł szelek w tej stylówce.

Rafał
Gość

Michale, moje pytanie trochę z innej beczki, aczkolwiek nawiązujące do dzisiejszego wpisu, mianowicie,
czy nosząc marynarkę dwurzędową, powinniśmy cały czas mieć ją zapiętą, nawet w momencie kiedy siedzimy?
Widzę w dzisiejszej sesji że u Ciebie jest ona zapięta, więc wnioskuję że taka jest konwencja, ale dla pewności i ustalenia faktów wolę zapytać.

Pozdrawiam!

NOL
Gość

Upewniam i ustalam: marynarki dwurzędowej nie rozpinamy :)

Railroad
Gość

Chyba że nam się tak podoba i chcemy.

Janek
Gość

Aczkolwiek przy tych krojonych bliżej ciała może być niewygodnie na pewnych fotelach i wtedy sugeruję rozpiąć zamiast testować szwy, guziki i swoją cierpliwość.

trackback

[…] fakturą (flanela, tweed). Na przykład przy spodniach od garnituru Cafardini pokazywanego w ostatniej sesji, zmechacenia na spodniach pojawiły się już po dwóch założeniach, mimo tego, że tkanina była […]

Marcin
Gość

Nie ma ani jednego zdjęcia pokazującego całą sylwetkę ! Jak więc można ocenić garnitur?
Tkanina i detail fajne.

James Bond
Gość

a przepraszam że trochę z innej beczki – co to za model HP?

Rafał
Gość

Panie Michale, a co pan sądzi o MTM Lancerto?

Maciej
Gość

Kapitalny kolor… :)

wpDiscuz