Garnitur ślubny w 48 godzin

PARTNEREM I SPONSOREM WPISU JEST VISTULA

120 komentarzy

Z własnych obserwacji, a także z maili jakie otrzymuję od czytelników wynika, że są dwa różne podejścia do tematu ubioru ślubnego. Jedna grupa osób chce tego wyjątkowego dnia postawić na wszystko co najlepsze i najdroższe (restauracja, dekoracja, samochód, obrączki, ubranie szyty na miarę itd.), a samo wydarzenie ma dokładnie rozpisane od wielu miesięcy i żyje tym każdego dnia. Z kolei druga grupa ma bardziej pragmatyczne podejście, nie traktując ślubu jakoś wyjątkowo i rozsądnie wydając każdą złotówkę. Nie zamierzam forsować żadnej z tych opcji, bo każdy może mieć różne marzenia, potrzeby i budżet, ale nie ukrywam, że bliższe jest mi drugie podejście. Sam zresztą pamiętam, że na własny ślub kupowałem garnitur i buty, które później mógłbym wykorzystać w codziennej pracy (jeszcze wtedy jako pracownik banku).

Czy zatem można ubrać się co najmniej dobrze na własny ślub, bez ponoszenia ponadprzeciętnych wydatków i poświęcania dużej ilości czasu (bez wielu godzin chodzenia po sklepach lub bez czasochłonnych wizyt u krawca)? Postanowiłem to sprawdzić przy okazji współpracy z marką Vistula, która zaproponowała mi przygotowanie sesji ślubnej z wykorzystaniem ich produktów. Ponieważ sam do młodych panów już się nie zaliczam (w tym roku 10 rocznica ślubu), więc zaproponowałem współpracę w której ja wcielam się w rolę doradcy, a przed obiektywem wystąpi prawdziwy pan młody. A jest nim mój brat Kuba, który za kilkanaście dni stanie na ślubnym kobiercu. Zanim jeszcze pojawiała się propozycja przygotowania tego wpisu z Vistulą, okazało się, że Kuba miał upatrzone u nich trzy garnitury, więc wybór marki mieliśmy zbieżny. To spore ułatwienie, bo przejście po salonach kilkunastu najpopularniejszych marek garniturowych bywa męczące już przy drugim-trzecim sklepie. A jak wiadomo mężczyźni nie lubią zakupów.

MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 1

 

GARNITUR

Choć na własnym ślubie miałem garnitur szary, to dzisiaj bez wątpienia wybrałbym granatowy i cieszę się, że podobne zdanie miał Kuba. Zresztą gdy ja kupowałem mój garnitur ślubny, to granat był kolorem niszowym i po prostu trudno było kupić coś ładnego w rodzimych sklepach (granat z tamtego czasu bardziej przypomniał czerń, był tak ciemny). Na szczęście od kilku lat nie ma już najmniejszych problemów z zakupem klasycznego granatowego garnituru. Bez wątpienia jest to kolor numer jeden u większości marek z rodzimego rynku, a wybór odcieni granatu i faktur tkanin jest ogromny.

MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 31MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 17

Podobnie jest w Vistuli, gdzie mieliśmy spory dylemat z wyborem najlepszej propozycji. W sklepie internetowym jest ponad 70 modeli w tym kolorze, na szczęście w sklepach stacjonarnych jest ich mniej. Po wstępnej selekcji i przymiarkach zostały nam dwa modele do wyboru: pierwszy z podstawowej linii Vistula w odcieniu ciemnego granatu (model Luis) oraz trochę jaśniejszy Lantier, czyli droższa linia. Ten pierwszy początkowo odrzuciliśmy, bo przy świetle sklepowym wyglądał niemal jak czarny, ale po sugestii obsługi wyszliśmy na korytarz do światła dziennego i tam wyglądał już zupełnie inaczej, jaśniej. Pamiętajcie o tym podczas zakupów – przy świetle dziennym tkaniny wełniane potrafią wyglądać zupełnie inaczej niż przy żarówkach halogenowych, więc jeśli tylko macie możliwość obejrzeć produkt w świetle dziennym, to polecam taką opcję, bo pozwala to uniknąć rozczarowania gdy zakupy obejrzycie dopiero w domu.

MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 30MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 18

Kolor to jedno, ale przy zakupie garnituru z wieszaka warto zwrócić uwagę jak leży konkretny model. Większość marek ma różne fasony, więc najlepiej sprawdzić kilka, by wybrać te, które wymagają możliwie najmniejszej liczby poprawek. Oczywiście najważniejsza jest marynarka, a przy niej szczególnie ważne są ramiona i klatka piersiowa – te elementy powinny wyglądać co najmniej poprawnie. Pozostałe detale takie jak długość rękawów czy dopasowanie w talii i na plecach jest stosunkowo łatwe do korekty.

MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 15MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 13

Ostatecznie wybraliśmy jaśniejszego Lantiera (Kubie bardziej się podobał jaśniejszy granat), choć model LUIS także leżał poprawnie. Marynarka i spodnie wymagały drobnych poprawek krawieckich (skrócenie i poszerzenie spodni oraz przeszycie guzików w marynarce) i udało się to załatwić jedną wizytą u krawca. Z zakupem garnituru i wszystkich dodatków zmieściliśmy się zatem w tytułowych 48 godzinach.

 

KOSZULA

Tak jak przy garniturze można się zastanawiać nad kolorem i odcieniem, tak przy koszuli nie ma takiego dylematu. Na ślubie zawsze powinna być śnieżnobiała, nawet gdy suknia panny młodej jest w innym kolorze niż biel (to częsty błąd w ubiorze pana młodego). Wskazany jest podwójny mankiet na spinki. Jeśli zakładamy do niej muchę, to listwa guzikowa powinna być kryta plisą lub posiadać guziki jubilerskie. Koszula ślubna nie powinna mieć kieszeni (to detal charakterystyczny dla koszul sportowych), a kołnierzyk powinien być dobrze usztywniony ? to zapewni prawidłowe ułożenie wyłogów przez wiele godzin. Jeśli chodzi o rodzaj kołnierza, to polecam klasycznego Kenta, ewentualnie kołnierz półwłoski. Kołnierz włoski też będzie OK, jeśli pod szyją pana młodego będzie krawat (do muchy polecam kołnierze z mniejszym rozstawem wyłogów).

Jeśli chodzi o tkaninę, to polecam twille (najłatwiej je poznać po diagonalnym splocie), których faktura jest zazwyczaj bardziej elegancka niż popeliny z której szyje się większość koszul garniturowych, a poza tym nie gniecie się tak szybko (to ważne, bo na weselu zazwyczaj w pewnym momencie zdejmuje się marynarkę). Diagonalny splot tej tkaniny wprowadza subtelne urozmaicenie faktur. Dobrym wyborem będą także koszule z royal oxfordu (niesłusznie uważane za zbyt nieformalne na ślub), a także tkaniny o ciekawej mikrofakturze. W ofercie Lantiera znaleźliśmy piękną koszulę z taką jakby mikrokrateczką (tu link), która świetnie wyglądała z każdym mierzonym garniturem, niestety dostępna jest tylko w wersji z tradycyjnym mankietem, więc wybór padł na drobny twill z podwójnymi mankietami i kołnierzem włoskim (tu link).

MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 14MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 16

 

KRAWAT

Mucha czy krawat – to jedno z najczęściej zadawanych pytań, jakie dostaję od przyszłych panów młodych. No cóż, jedna i druga opcja jest poprawna, więc bardziej sugerowałbym zdać się na własny gust. Oczywiście klasyczna mucha (na ślub polecam granatową) będzie bardziej elegancka niż krawat, więc w przypadku bardzo uroczystych ślubów sugerowałbym właśnie ją, ale trzeba mieć świadomość, że nie każdemu mucha pasuje. Kuba początkowo rozważał właśnie muchę, ale po przymiarkach kilku egzemplarzy zgodnie stwierdziliśmy, że zdecydowanie nie pasuje mu ten dodatek, a poza tym źle się z nim czuł. Muchy zatem szybko odrzuciliśmy.

Pamiętajcie o tym, że nie ma sensu na siłę wbijać się w ubrania i dodatki, które przez cały dzień będą wywoływać w waszej głowie jedną myśl „jestem przebrany, a nie ubrany”. Ubiór powinien dawać pewność siebie w każdej sytuacji, więc unikajcie ubrań i dodatków w których nie czujecie się sobą. Dotyczy to nie tylko ślubów, ale także codziennego stylu.

MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 20MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 28MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 26

Wspomniałem, że w przypadku muchy najlepszym wyborem będzie kolor granatowy, natomiast w przypadku krawatów polecam egzemplarze szare, srebrne, granatowe z subtelnym symetrycznym wzorkiem (np. drobne groszki, krateczki, krata Księcia Walii itp.). Bardzo dobrze wygląda także biało-czarna pepitka i właśnie coś takiego zaproponowałem Kubie. Wzór ten widać z bardzo bliskiej odległości, z daleka wygląda jak jednolity srebrzysto-szary. Raczej odradzam krawaty o zupełnie jednolitej i jednokolorowej fakturze, choć pozornie wydają się najlepszym wyborem na taką okazję (są maksymalnie neutralne, stonowane i klasyczne). Moim zdaniem wyglądają po prostu nudno w otoczeniu gładkiej marynarki i gładkiej koszuli. Subtelny wzór taki jak pepitka czy groszki nie odbiera im jakoś mocno formalności, a wyglądają po prostu ciekawiej dla oka.

 

KAMIZELKA

Dla osób które uważają klasyczny granatowy garnitur za zbyt zwyczajny, wręcz nawet biurowy na tak uroczystą okazję jak ślub, polecam rozważenie kamizelki. Ale nie takiej znanej z salonów mody ślubnej w kolorze złotym, szampańskim lub srebrnym, niejednokrotnie przyozdobionych wzorem florystycznym. Nie, nie, takie propozycje wybijcie sobie z głowy.

Zamiast takich mało gustownych wynalazków, proponuję klasyczną kamizelkę jednorzędową uszytą z eleganckiej wełny garniturowej.  Wersja dwurzędowa też będzie OK, aczkolwiek to już wybór bardziej dandy i trzeba lubić taki retro klimat. Do granatowych garniturów rekomenduję kamizelki szare. Jest to kolor, który bardzo dobrze „spina” biel koszuli i granat marynarki, nie konkurując z żadnych z tych elementów. Tkanina może być jednolita, ale ja zdecydowanie polecam delikatne wzory kraciaste (przed wszystkim krata Księcia Walii i jej podobne), pepitki i inne mikrowzory. Niestety niełatwo kupić je w rodzimych sklepach (choć i tak jest lepiej niż 3-4 lata temu), zatem najczęściej pozostaje szycie na zamówienie. Opcja ekonomiczna to samodzielny zakup tkaniny i realizacja zamówienia u lokalnego krawca. Opcja droższa to zamówienie kamizelki w pracowniach specjalizujących się w szyciu pasowanym lub miarowym.

W Vistuli dostępna jest usługa Made to Measure w ramach której można zamówić samą kamizelkę. Wybór tkanin jest bardzo duży, ale przy przeglądaniu próbników moją uwagę przyciągnął trzyczęściowy garnitur New Pagnini wiszący w pobliżu przymierzalni. Okazało się, że kamizelka od niego idealnie pasowała nam do wybranych garniturów. Niestety nie można jej kupić osobno, ale wypożyczyliśmy ją do sesji aby móc zobaczyć jak to wyjdzie na zdjęciach. Moim zdaniem wygląda to bardzo dobrze, więc prawdopodobnie spróbujemy poszukać podobnej tkaniny by uszyć samą kamizelkę.

MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 25MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 24MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 23
MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 27MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 29

Poza walorami wizualnymi, dużą zaletą kamizelki jest też to, że z większą swobodą można sobie pozwolić na rozpięcie marynarki (a nawet jej zdjęcie gdy temperatura na weselu osiągnie maksimum) i nie będzie to wyglądać źle.

 

POSZETKA, SPINKI, KWIAT W BUTONIERCE

Na ślub polecam wyłącznie poszetkę śnieżnobiałą uszytą z matowej tkaniny (len, bawełna lub matowy jedwab). Składamy ją w najbardziej elegancki sposób, a więc w prostokąt, który powinien wystawać z brustaszy ok. 1 cm.

Kubie zależało na jakimś niebieskim akcencie w ubiorze, a ponieważ w przypadku poszetki i krawata postawiliśmy na klasykę, to wybór padł na niebieskie spinki.

MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 19MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 22

Jeśli myślicie o kwiatach ozdobnych, to u mężczyzn wchodzi w grę wyłącznie pojedynczy kwiat włożony do butonierki. Najlepszy będzie biały goździk. Na naszych zdjęciach go nie zobaczycie z bardzo prozaicznej przyczyny – po prostu rozsypał nam się podczas sesji i wykorzystaliśmy rezerwowy kwiat – margaretkę.

Jeśli chodzi o buty i skarpety, to postawiliśmy na absolutną klasykę, czyli czarne oxfordy z nakładanym noskiem oraz skarpety w kolorze spodni.

Zgodnie z tytułem dzisiejszego wpisu całość zestawu ślubnego udało nam się skompletować w 48 godzin (sprawą otwartą pozostaje jeszcze kamizelka – w przypadku usługi MTM trzeba doliczyć czas oczekiwania). Było zatem szybko i przyjemnie, bez konieczności planowania zakupu z dużym wyprzedzeniem i bez czasochłonnych wizyt w galeriach handlowych. W dodatku całość zmieściła się w bardzo rozsądnym budżecie. W sklepach Vistuli wciąż trwa wyprzedaż kolekcji wiosna-lato z rabatami do -70%, zajrzyjcie koniecznie na ich stronę.

Na koniec zobaczcie sesję zdjęciową z wybranym garniturem.

MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 10_MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 1MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 8_MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 12MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 2_MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 6MrVintage pl Garnitur ślubny w 48 godzin 3_

Autorem zdjęć jest Dominika Kuroś

Garnitur – Lantier Memphis Basic
Koszula – Vistula Celebration Bis
Kamizelka – od garnituru Lantier New Pagnini
Krawat – Lantier (starsza kolekcja)

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

120 komentarzy do "Garnitur ślubny w 48 godzin"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Kamil
Gość

A zegarek?

Liam
Gość

Całość dyskwalifikuje wygląd guzików marynarki, a dokładniej rażące napisy, co powoduje, że pan młody staje się chłodząca metką. Zero w tym elegancji.

Pan F.
Gość

Dzięki, że napisałeś, bo nie zauważyłem.
Guziki można niskim kosztem wymienić.

Liam
Gość

Nie po to kupuje się garnitur lub marynarkę aby pierwszą rzeczą jaką trzeba poprawić była wymiana guzików, ale po ocieniających komentarze widzę, że lubią pokazywać co na sobie mają. Jeszcze proponuje przypiąć sobie paragon.

Nikt
Gość

Mocno zminusowana odpowiedź Panie Liam, ale na blogu „reklamującym” po raz nty tzw. „zestaw ślubny” mający z klasyką tyle wspólnego co ja z baletnicą takie minusowanie nie dziwi.
Pan MrVintage podobnie jak Pan Szarmant „wykreowali” tego oto potworka używanego przez 90% panów młodych mających dostęp do internetu. Jednorzędówka z zamkniętą klapą, do tego najlepiej koszula z kołnierzykiem biznesowym (pin albo tab collar), grenadyna (niedługo chyba nawet to będzie uznane za zbyt formalne i „wejdą” knity), „szalone” obuwie (np. oxblood oxfordy albo czarne lotniki). I naczelny „dogmat” każdego „zestawu ślubnego” – w swym pochodzeniu ultra-nieformalna odd vest w POW. „To jest dobry smak” krzyczą koryfeusze eleganckiej blogosfery.

Jeżeli ktoś chce pokazać prawdziwy dobry smak, a nie chce „wydziwiać” oplutymi przez naszych panów blogerów strollerem czy żakietem, to polecam ubrać kwintesencję nieformalnej (tj w dzisiejszych czasach w naszym kraju bardzo formalnej) elegancji. Granatowy garnitur w gładką tkaninę (hopsack albo fresco w lato nie będzie zbrodnią, tylko oczywiście odpowiednia gramatura jest niezbędna, fresco lite raczej odpada), najlepiej dwurzędowy, bez manszetów. Szary krawat w drobny wzór (miłośników casualu do ntej może skusi szara grenadyna garza fina). Koszula biała na spinki z szerokim (modnym teraz, ale i po prostu ładnym) kołnierzykiem. Spinki stonowane, tak samo zegarek. Biała poszetka lniana po prezydencku. Czarne oxfordy, najlepiej bez kapki, ale to już zupełny detal.

Polecam zobaczyć instagrama pana Macieja Zaremby, na chrzcie swojego syna miał wspaniały garnitur który idealnie nadawałby się na ślub, i dla pana młodego i dla gościa.

Jacek K.
Gość

Zaremba autorytetem?! To ten pan co do garnituru nosi adidasy, a do marynarek koszule z kolnierzem „disco”?

Janek
Gość

Jak najbardziej tak. To że dla instragramowej „sprecatóry” zakłada dziwne połączenia to nic tragicznego jeśli się to robi z pełnym przekonaniem i wiedzą nt. tego co się łamie. To ten pan który ma pracownię krawiecką z wypracowanym własnym stylem.

Nebelwerfer
Gość

Piękna wypowiedź, tylko chyba umieściłeś ja pod niewłaściwym wpisem lub na niewłaściwym blogu. W kwestii potworka: gdzie na zdjęciu widzisz jednorzędówkę z zamkniętymi klapami, koszule pin lub tab collar albo grenadynowy krawat? Czy wybrany finalnie krawat nie jest wskazywanym przez Ciebie szarym krawatem w drobny wzór? Czy nie ma białej poszetki? Na czym polega „szaleństwo” lotników? Na tym, że po wojnie zapominano w Polsce, że takie buty się nosi?
Poza tym tytuł wpisu wskazuje, że można szybko ślubny strój skompletować. Chciałbym zobaczyć, jak w tydzień udaje Ci się kupić żakiet. Lub choćby same sztuczkowe spodnie.

guyritchie
Gość

A może chodzi tylko o poziom agresji w komentarzach panów i wyjątkowe poczucie wyższości nad gminem? Szczególnie razi to w twoim wpisie.
Gdyby przepuścić twój post przez filtr antyprotekcjonalny, to dyskusja mogłaby być interesująca, a tak nie jest i nie będzie, bo po co rozmawiać z kimś, kto w anonimowej dyskusji stawia się samozwańczo w roli arbitra klasycznej elegancji, używając do tego tępego narzędzia w postaci zasypywania wpisu „profesjonalnymi” pojęciami, co nawet na blogu poświęconym modzie męskiej jest w takim natężeniu kuriozalne.

A co do klasyki, strollerów czy żakietów, to powiem Ci, że lubię patrzeć na obrazki z Księciem Karolem w Izbie Lordów, wygląda pięknie… ale jeśli go przeniesiemy w tym formalnym stroju do parafii powiatowego miasta pod wezwaniem, o godzinie 14, z perspektywą rosołu z makaronem, to nie będzie wyglądał pięknie. Będzie kuriozalny. Bo o elegancji nie świadczy tylko FORMALNOŚĆ stroju, ale także kontekst wydarzenia.

Nie kwestionuję potrzeby odrodzenia pewnej formalizacji męskiej mody. Niechlujność mnie razi, uciekanie przed garniturami, czy nawet nieformalnymi marynarkami też, ale to co Ty proponujesz, a raczej jak proponujesz, to udręka dla współczesnego mężczyzny szukającego własnego stylu po drodze do elegancji.

I pomyśl, że warto byłoby doprowadzić do tego, że to co zaproponował Mr. Vintage w tej stylizacji, będzie standardem u polskich panów młodych. Ty zaproponowałeś czerstwą struclę w języku hejtu.

Janek
Gość

Przecież czarne lotniki to czarne oxfordy, tylko bez przeszyć. Co tu szalonego? xD

NOL
Gość

?zestaw ślubny? mający z klasyką tyle wspólnego co ja z baletnicą”
Następnym razem proszę spoglądać na artykuł przez pryzmat jego założenia. Tutaj nie chodziło o jak największą klasykę a o ubranie się „co najmniej dobrze”. Czy pan Nikt przeczytał chociażby pierwsze zdania z drugiego akapitu?

Nikt
Gość

Widzę, że moja wypowiedź wywołała wielki hejt. I dobrze. Nie byłem delikatny, przyznaję.

Zaremba autorytet – nic takiego nie napisałem. Napisałem, że ów partykularny strój miał moim zdaniem świetny, bez tych wszystkich „wodotrysków” kochanych przez blogerów, które opisałem wyżej. I również zgadzam się, że „nowa moda” która teraz na targach Pitti Uomo się rozpowszechnia z kołnierzykami disco jest koszmarna.

Panie Nebelwerfer, opisując zjawisko „zestawu ślubnego” miałem na myśli pewien archetyp, a nie strikte to co jest powyżej u Brata pana MrVintage. Ten archetyp oczywiście ma zawsze jedną cechę, która powyżej się pojawiła – odd vest w POW z granatowym/kobaltowym garniturem. Dlatego pozwoliłem sobie na krytykę tego dogmatycznego już „zestawu ślubnego” właśnie tutaj.

Panie Guyritchie, blog istnieje już ładnych parę lat, tak samo jak sam temat elegancji/mody/jakkolwiek to nazwać. Ciągłe powtarzanie, że trzeba „prościej” moim zdaniem nie ma już obecnie racji bytu. Pisze pan o „kontekście” – rozumiem, ale nie zgadzam się w pełni z panem. Oczywiście, w Polsce żakiet wymaga pewnej odwagi i pasującej charakterem imprezy. Natomiast stroller niekoniecznie. Jest po prostu strojem formalniejszym od garnituru, i dlatego wszyscy się go boją. Blogerzy wiedzą, że promocja takich ubrań jest z góry skazana na niepowodzenie ze względu na ogół swoich odbiorców (nie licząc dawnego Szarmanta, z czasów gdy był niszowy). Krótka piłka – „współczesny mężczyzna” (kimkolwiek on jest?) pragnie „luzu” (cokolwiek to znaczy). „Luz” się sprzedaje. Dlatego powstał „zestaw ślubny” – można go używać wielokrotnie (a nie „jednorazowo” jak taki stroller, chociaż kamizelka POW „zestawu” szybko kończy na aukcji), nie jest „dziwny”, jest „luźny”, etc etc.

Proszę mnie nie oskarżać o „obrażanie gminu”. Sam na własnym ślubie byłem w garniturze, z Bytomia. Wiele lat temu to było. Po prostu sądzę, że blogerzy powinni prowadzić bardziej działalność edukacyjną niż poklepywać swoich czytelników po plecach. Powinniśmy iść „do góry”, a nie cały czas ogółowi mężczyzn wmawiać, że ma być „luzacki” zawsze i wszędzie, i że z elegancją zawsze jest to do pogodzenia.

I tak jest nieźle. Przeglądając dowolny wpis tutaj widać, jak dzielnie lecz również delikatnie i bardzo kulturalnie pan MrVintage odradza czytelnikom absurdalną casualizację w ten ważny dzień w życiu. Ja tak delikatny być nie muszę.

Jeszcze jedna kwestia – pisze pan o z jednej strony o „pewnej potrzebie formalizacji” (pisałem o tym wyżej, formalizacja zawsze będzie w konflikcie z „luzem” więc jest niemile widziana), lecz zaraz potem o „szukaniu własnego stylu”. Ślub to nie jest miejsce na szukanie własnego stylu. Jestem zwolennikiem sztywnych zasad w sytuacach „formalnych”. Najwięcej pola do popisu daje smart casual, i wbrew pozorom jest najtrudniejszy. Natomiast poszukiwanie „stylu” w sytucjach formalnych prowadzi (moim zdaniem) donikąd.

Swoją drogą, naprawdę pan uważa, że to co zaproponowałem jako alternatywę wobec dogmatycznej, wędrującej po aukcjach internetowych kamizelki POW z dodatkami z innych bajek jest czerstwą struclą? ;)

Miro
Gość

Popieram w 99%. I nie dziwię się gwałtownemu oprotestowaniu Twoich wypowiedzi (ja oczywiście dałem plusy) – bo kilka lat „pracy od podstaw” (skądinąd koniecznej na pewnym etapie), prowadzonej przez kilku popularnych blogerów oraz forum BwB, zrodziło dogmatyczny ślubny „uniform”, o którym piszesz.
Niestety, większość ludzi zawsze będzie się kierować stereotypami – zatem tak jak kiedyś dogmatem (eleganckim) był na ślubie czarny garnitur, tak teraz jest nim granat + szara kamizelka (zazwyczaj w POW). Proszę wybaczyć, ale trzeba to powiedzieć wprost: tłum potrzebuje przewodnika i drogowskazu jasnego i czytelnego.
Ja w innym miejscu pod tym artykułem już wyraziłem swoje wątpliwości co do tego schematu, zaznaczając, że to jest dobry i potrzebny stereotyp – ale mało elegancki i zupełnie pozbawiony swoistego dystyngowania.
Ale też każdy posiada inne (nie gorsze – jestem poprawny politycznie ;)) wyczucie estetyki i tzw. stosowności – więc nie każdy zauważy miażdżącą przewagę strollera nad proponowanym tutaj zestawem (który jest w zasadzie tylko lepiej opakowanym garniturem biurowo-wizytowym do wielokrotnego użytku), A powściągliwie skomponowany stroller wcale nie musi razić w „zwyczajnych” warunkach ani zdawać się przebraniem. Jest wiele odmian strollera.
Ja myślę, ze gdyby zwyczajne garnitury były powszechniejszym użytku – to na ślubach strollery (smokingi pomińmy) by nie wydawały się „wylatywaniem” nad poziomy. Oczywiście stroller nie będzie potem często używany, chociaż okazji może być wiele (z mojego osobistego doświadczenia – np. koncerty muzyki poważnej za dnia itd.), lecz jeśli ktoś lubi klasyczne ubrania – to i marynarkę, i spodnie, i kamizelkę od strollera zapewne bez problemu wkomponuje w inne zestawy. Lecz jeśli ktoś nie lubi i nie czuje (tak autentycznie) klasycznego sposobu noszenia się (nie od parady i nie od święta) – to nic na siłę – proponowany zestaw w stylu Autora bloga jest jak najbardziej ok.

Miro
Gość

Jeszcze jedna uwaga. Kolega Nikt negatywnie wyraża się o szarych kamizelkach POW w kontekście omawianego ślubnego zastosowania. Trzeba jednak pamiętać, że jest ona dopuszczalna do strollera (choć inne są poprawniejsze i elegantsze).
Wg mnie w zestawieniu garniturowym jest już cliche, przy tym mało eleganckim, ale w strollerze może się obronić, jeśli krata jest mało kontrastowa, a krój odpowiedni (np. bez dwóch szpiców na dole, z klapami szalowymi lub zamkniętymi; układ guzików jest dyskusyjny, gdyż dwurzędówka jest bardziej stylowa, za to zbyt wyszukana itd.).

herbiarz
Gość

To ja też jeszcze coś dodam. Jeśli uszyć spodnie w tę samą kratę co na kamizelce, to zestaw również stanie się strollerem. Niestety będzie to stroller mniej elegancki od tego co mamy powyżej od MrV. Chociaż przyznam będzie bardziej charakterny :) Ale i casualowy.

Miro
Gość

Ja dość hiperbolicznie przedstawiłem swoje zdanie, gwoli rozgrzania dyskusji, bo przesada bywa zabiegiem retorycznym, pozwalającym wyodrębnić stanowiska.
Więc, tonując, powiem tak: w kontekście „siermiężnej” rzeczywistości proponowany zestaw (i inne w podobnym stylu) są jak najbardziej OK i ciągle rzadko spotykane.
Ale warto było choć zaznaczyć, że przydałyby się szersze (ewentualnie zamknięte) klapy i dłuższa marynarka (bo ta naprawdę krojem przypomina biurową – jeszcze z jednym szlicem…), że dobry byłby wyższy stan spodni, że kamizelka nie musi być zawsze szara w (nieelegancką) kratę, że ciemniejszy granat i czy ciemna szarość bywają elegantsze itd.
Bo od kilku lat na najbardziej opiniotwórczy blogerzy jak mantrę powtarzają, że na ślub to przede wszystkim: niezbyt ciemny granat, szara kamizelka itd. Stworzył się schemat.
OK, już nie będę nawoływał do strollera ;), choć uważam, że warto, bo jakaś cześć młodych mężczyzn (którzy już podstawowy etap edukacji przeszli) może go podchwycić i wprowadzić do naszego życia szczyptę nieco bardziej klasycznej elegancji.
A co do Cybulskiego – on chyba nie ma garnituru granatowego, tylko ma czarny, nie ma też kamizelki. Poza tym to są inne czasy – czasy „zastoju” klasycznej elegancji w Polsce. Na tym zdjęciu widzimy minimalistyczny styl dojrzałej komuny, być może jakoś nieudolnie skorelowany ze ślubną modą przełomu lat 50/60 (wąski krawat, ale marynarka toporna i z za długimi rękawami, choć o niezgorszych proporcjach).

herbiarz
Gość

Miro, jeszcze raz ogólnie – chyba nie rozumiecie konwencji wpisu. Pan Michał pokazuje ekspresowe zakupy, w 48h biegania po galerii. Naprawdę wycisnął co się da z takich założeń.
Pewnie, że wyższy stan spodni mógłby być lepszy, szersze klapy, albo dwa rozcięcia marynarki zamiast jednego. Trudno jednak to osiągnąć przy tych założeniach, które zostały poczynione.

herbiarz
Gość

Oj koledzy chcą się trochę popisał. Nie zdają sobie sprawy z tego, że nawet do strollera marynarka z otwartymi klapami jest jak najbardziej poprawna. A dwa rozcięcia z tyłu są nawet wskazane.

Miro
Gość

Ja oczywiście poparłem wypowiedź kolegi Nikt, choć całkowicie rozumiem stanowisko Michała, bo przecież ogól społeczeństwa nie przerzuci się na strollery bezpośrednio z dżinsów.

Hehe, jak przypuszczałem, już po paru minutach moja poprzednia wypowiedź ma minusa ;)

herbiarz
Gość

Chciałem tylko zwrócić uwagę, że powyższy zestaw od strollera dzielą tylko jednolite szare spodnie. TYLKO.

herbiarz
Gość

Zestaw ślubny w Polsce z kamizelką POW wypromował akurat Maraconi Tomato. Zgadzam się, że to niefortunne, ale daleki byłbym od ciskania piorunami, bo cała reszta, to jest granatowy garnitur, oksfordy, biała koszula, jest tutaj obecna. I o to chodzi.

Wystarczy dać szarą jednolitą kamizelkę do tego zestawu i jest już całkiem przyjemnie. No dobra, można też dać spodnie szare w kolorze tej kamizelki i wtedy będzie tej ukochany stroller.

Stroller, do którego przypominam, nie trzeba zakładać marynarki z zamkniętymi klapami.

Kaszkiet
Gość

Nic tak nie podsumowuje tej wypowiedzi jak utyskiwanie na „wielki hejt”. Krytyka ze strony innych ludzi to po prostu krytyka ze strony innych ludzi (tak, są tacy i mogą się nie zgadzać z tobą, szczególnie jeśli twoja wypowiedź straszy tylko formą, bo nic więcej nie zawiera). Pomijam już fakt, że większość tych komentarzy zawiera głownie pytania retoryczne :)

To naprawdę ociera się o jakieś przewrażliwienie na własnym punkcie albo komiczny narcyzm gdy każdą formę odpowiedzi porządkujesz sobie za pomocą łatki „HEJT”.

Pawel
Gość

Niestety , musze przyznac racje ,nic osobistego ale podpisuje sie pod komentarzem powyzej ,to z elegencja nie ma nic wspołnego a wrecz bije tandeta.

Kamil
Gość

Może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego firmy nie chcą sprzedawać części garnituru oddzielnie(tak jak w tym przypadku kamizelki) ? Spotkałem się z podobnym zjawiskiem kilka razy ?

Młody Bóg
Gość

GARNITURY z linii BUSINESS MIX Lancerto mają taką możliwość. Warto zwrócić uwagę na rozmiarówkę. Nigdy nie spotkałem z taką ilością możliwych wariantów.

herbiarz
Gość

Chcą, tylko, że klienci nie chcą za to płacić ekstra pieniędzy. Każdy może kupić oddzielnie marynarkę i spodnie. Takie coś nazywa się MTM. A jeśli oczekujesz, że przebieranie w spodniach z wieszaka i marynarkach będzie dopuszczalne po cenach wieszakowych, to chyba nie łapiesz, że to kosztowne.

Kamil
Gość

Wszystkiego najlepszego dla Pana Młodego na nowej drodze życia.

Migotka
Gość

Michale, prosimy o podpowiedź :-)
Czy do takiego gatrnituru http://vistula.pl/garnitury/garnitury/garnitur-luis-vistula-7 będzie pasowała taka muszka http://www.pakamera.pl/akcesoria-muszki-krawaty-trueblue-blekitna-mucha-nr1854312.htm ? Jaki kolor muchy będzie najodpowiedniejszy do granatowego garnituru?
Pozdrawiam

paero123
Gość

A rękawy i nogawki spodni zostały skrócone czy tylko pw5wdodłożone do sesji? Czy przy skróceniu i przeszyciu guzików można zrezygnować jakoś z tego 5-tego?

Marcin
Gość

A bordowe buty byłyby ok? i taki sam pasek do zegarka. No i kwestia kamizelki: do muchy pasuje, czy raczej nie?

Bartosz
Gość

W Vistuli wyjątkowo sobie upodobali marynarki z 5 guzikami, pomijając kwestie szerokości klap i długości w niektórych z nich, wg mnie tyle guzików na rękawie to za wiele.
Ogólnie, dobra stylizacja ?

Igor
Gość

Skąd są spinki? Można prosić o link?

Olgierd
Gość

Pytanie z trochę innej strony, otóż wybieram się właśnie na ślub w charakterze gościa i w związku z pewną specjalną okolicznościa zostałem poproszony przez Pana młodego o założenia łososiowej marynarki, Pytanie brzmi czy będzie ona pasować do szarej kamizelki i granitowych spodni w kant, planowałem ubrać do tego zestawu biała koszule, i granatowa muchę

Przemysław
Gość

Cóż to za okoliczność uzasadniająca łososiową marynarkę?

adam
Gość

i granitowe spodnie?

Przemysław
Gość

Granitowe jako określenie materiału?

Nebelwerfer
Gość

Może to jakiś strój stosowany przez mafię. Zamiast betonowych skarpetek ;-)

Olgierd
Gość

Chodziło oczywiście o granatowe spodnie

Przemysław
Gość

Słyszałem że granit się nie gniecie, więc polecany jest osobom z awersją do żelazka.

Marek
Gość

Czy patki nie powinny być schowane do środka?

Życzę dużo szczęścia Młodej Parze! :)

Michal
Gość

Ciekawi mnie kwestia wystającego spod kamizelki krawata. Zawsze wydawało mi się, że nie powinno tak być, a w każdym razie, że wygląda to źle – przynajmniej przy formalnym garniturze. Podobnie jak z klamrą paska. Sam w takich sytuacjach chowam końcówkę krawata w spodnie, wiążę go węzłem podwójnym czy przytrzymuję spinką. Ale może to tylko kwestia mojego gustu? Jak Pan sądzi?

A Bratu życzę oczywiście wszystkiego najlepszego. :)

ttwww
Gość

A nie zastanawialiście się nad garniturami z Lancerto MIx?

Zibi
Gość

Partnerem czyli sponsorem wpisu jest Vistula wiec jest tylko ta marka brana pod uwage

Paweł
Gość

Z butami też tak szybko poszło?
Czy jeżeli mucha, to wiązana czy gotowa? Nie mam doświadczenia z wiązaniem muchy, ale mam jeszcze prawie dwa miesiące na naukę. Tylko jedwabna? Granat bez żadnego wzorku?

Przemysław
Gość

Z własnego doświadczenia, wiązanie muchy nie jest dużo trudniejsze od wiązania sznurowadeł. Więc o ile nie nosisz butów na rzepy na pewno sobie poradzisz!

Wojtek
Gość

Czy jako Pan Młody mogę ubrać do granatowego garnituru w kratkę, brązową kamizelkę również w kratkę? Dodam że kratka z garnituru jest duża i mało wyrazista, natomiast na kratka na kamizelce jest gęsta taka jak ta http://eu.suitsupply.com/pl/waistcoats/br%C4%85zowy-kamizelka/W170111.html?cgid=Waistcoats

Patryk
Gość

Jak wypadają podwójne mankiety w tej koszuli?
Ja mam taki problem, że wszystkie koszule które przymierzam w „sieciówkach” mają gigantyczne mankiety, które źle wyglądają w rękawach marynarki.
Czy są możliwe poprawki krawieckie takich mankietów?

Janek
Gość

Tak, ale tylko bardzo drastycznie. To znaczy trzeba zwęzić na tyle by uciąć całą dziurkę i dopiero wtedy kawałek od krawędzi można robić nową. Czyli zwężenie bardzo mocne. Mogą też nie chcieć się tego podejmowac, ale ogółem zrobić się da – o ile potem wejdzie na nadgarstek :)

Patryk
Gość

Czyli chyba pozostaje przełknąć ten problem i udawać że jest ok ;/
Najlepszym rozwiązaniem był by mankiet na guziki i kryta plisa ale chyba takich koszul nie ma;/

Mateusz
Gość

Pańskiemu bratu pasuje ten krój ze względu na sylwetkę. Ja natomiast bardzo nie lubię garniturów od Vistuli właśnie za wąskie klapy i bardzo mocno dopasowany krój. Jedyna drobna uwaga z mojej strony, to klapy w szpic, zdecydowanie lepiej by pasowały :) na koniec życzę bratu wspaniałej uroczystości :)

Grzegorz
Gość

Vistula to modowy standard na polskim wciąż niedojrzałym rynku. Jak dla mnie już zbyt toporny w stosunku do SuSu czy włoskich jak Tombolini czy Lubiam. Jednak nieliczni jak Zack Roman czy Macaroni pokazują ze Polak potrafi. Vistula/Wolczanka bardzo mocno obniżyla standard obsługi zwrotów już kilka razy musiałem się prosić o zwrot pieniędzy po ustawowym terminie. Jak dla mnie to żenada żeby tak duża grupa kapitałowa tak olewała klientów. Ja zrezygnowałem z niej zupełnie na wyżej wspomniane marki.

adam
Gość

Ale przyznaj że porównanie Vistula Vs Zack Roman/Macaroni Tomato jest nie na miejscu. Inna półka cenowa, inny odbiorca, w zasadzie mało co łączy te firmy.

Grzegorz
Gość

Porównując Lantiera w normalnych cenach to zblizona polka cenowa czyli 1800-2500. Oczywiście mówię o RTW. Oczywiście to inny klient. Mniej świadomy ale tez i uboższy niż w krajach zachodnich. W końcu vistula to marka dla masowego klienta a to klient decyduje portfelem przywiazany do ciągłych promocji.

Liam
Gość

To porównanie jako zbliżona półka cenowa ma się nijak, skoro czekając nieco od wypuszczenia nowej kolekcji, jesteś w stanie Lantiera kupić nawet za 1/3 wskazanej przez Ciebie ceny, a i tak będziesz miał jeszcze szeroki wybór rozmiarów. Roman czy Macaroni zejdą z ceny 10%, może max 20.

Grzegorz
Gość

Garnitur to nie samochód gdzie widać logo tutaj nikt nie dyskutuje ze BMW to marka premium. Jeśli cię stać i jesteś świadomy to kupujesz po prostu coś co ci odpowiada i w czym czujesz się dobrze a nie czekasz na promocje żeby tanio się ubrać i czuć się mało komfortowo. Każdy znajdzie coś dla siebie na rynku i na swoją kieszeń.

Ad.
Gość

Michale, czy tą kamizelkę można wykorzystać jako dodatek do garnituru ślubnego? Granatowy garnitur już wisi w szafie, a obecnie szukam kamizelki do niego.
http://eu.suitsupply.com/pl/waistcoats/jasnoszary-kamizelka/W170108.html?cgid=Waistcoats

herbiarz
Gość

Dajesz tą: http://eu.suitsupply.com/pl/waistcoats/złamana-biel-kamizelka/W170101.html?cgid=Waistcoats

I srebrny jedwabny lśniący krawat.

Wiem, lniana tkanina. Nie przejmuj się, jeśli bierzesz ślub w ciepły słoneczny dzień, to akurat. A i kolor kamizelki klasyczny.

Paweł
Gość

Kurczę, mam wrażenie że krawat znosi w lewo :-)

Grzegorz
Gość

Węzeł jestasymetryczny bo i takima być, bardzo dobrze ;)

JamciOn
Gość

Może to kwestia zdjęć, ale garnitur wydaje się zbyt dopasowany, jakby o jeden rozmiar. Obcisłe spodnie i ciasna marynarka raczej nie wyglądają na zbyt wygodne. W szczególności gdy model siedzi spodnie wyglądają jakby wyły o litość. Przy guziku marynarki też tworzy się X. Pytanie czy szanowny brat próbował może numer większy?Jak widzę, autor bloga też preferuje ścisłe dopasowanie w swojej marynarce, więc może to kwestia podejścia?Zwykle na weselu się tańczy więc jakaś swoboda ruchu powinna być.

Dariusz
Gość

Do tego długość jest na granicy. Centymetr mniej i byłoby jeden most za daleko. Krój nieco bardziej obszerny ,ale dopasowany dodałby więcej powagi. Tylko chodzi tutaj o to, że to nie jest wybór z wszystkich garniturów na świecie, a z kilku w salonie Vistuli. Taka etiuda reklamowa

Miro
Gość

Nie wygląda to wg mnie źle, ale pozwolę sobie na parę uwag:
1. Klapy mocno za wąskie na taką okazję.
2. Marynarka trochę za krótka.
3. Nieeleganckie spinki (kolor nieco landrynkowy).
4. Ta kratka kamizelki tej jest nieelegancka i odcień jej niebieskich elementów gryzie się tonacyjnie z garniturem.ci
5. Krawat ma za rzadko rozstawione kropki – przez co traci na formalności. Zresztą krawaty w kropki czy groszki wg mnie nie pasują na ślub – są za „codzienne”.

Ale ciągle jest to przyzwoity standard na tle polskich wesel i ślubów. Jednak te granatowe (szczególnie takie dość jasne) marynarki zestawione z szarymi kamizelkami stały się już bardzo cliche…

No i zasadniczo wg mnie takie garniturowe zestawy ślubne nie mają w sobie ani szczypty dostojności, którą można uzyskać np. szerszymi otwartymi klapami albo zamkniętymi (lecz nie groteskowo sięgajacymi barków), garniturem grafitowym lub bardzo-ciemnoszarym, spodniami z wyższym stanem i na szelki, a nade wszystko zestawem strollerowym :)

Saszoneusz
Gość

Szary kojarzy sie z praca. A grafit wyglada po prostu zle w sloncu, takie mam wrazenie.

Bardzo podoba mi sie formalna moda brytyjska, ale jesli ktos nie ma wesela w magnackim palacu (ewentualnie pieczolowicie odrestaurowanym dworku), slubu zas nie bral w gotyckiej katedrze….to odczuwam pewien dysonans poznawczy.

Sebastian
Gość

Panie Michale, Panowie Koledzy czy moglibyście mi pomóc? idę na ślub do mojego najlepszego przyjaciela, zakładam jasno-granatowy garnitur, moja partnerka beżową sukienkę. Jaki kolorystycznie krawat powinienem wybrać? wiem, że minęły czasy zakładania krawata pod kolor sukienki, ale chciałbym również, aby to dobrze wyglądało:) będę bardzo wdzięczny za pomoc:)

Ultra
Gość

Intensywny ciemny bordo

Jacek
Gość

Panowie czego wy sie znów czepiacie ,przecież to jest pewna propozycja ,rodzaj sugestii.A wy znów prawice jakieś wywody i popisujecie się mało zrozumiałym zwrotami i terminologią.Więcej pokory…

Rafal
Gość

Może nie doczytałem, ale warto zaznaczyć, ze kamizelka powinna mieć co najmniej inny odcień od garnitur lub nawet kolor lub wzór. Nie powinna się zlewać.

PS. Zmieniłeś się Kuba :)

Wojciech
Gość

Pani Michale, czy mógłby Pan polecić sklep w którym są ładne śnieżnobiałe poszetki uszyte ze 100% bawełny lub lnu w przyzwoitej cenie? :)

Sebastian
Gość

Ale jaja… :) Granatowy garnitur, biała koszula i szary krawat… Czarne buty i pasek. Można się żenić, dziękuję za uwagę.

Jakub
Gość

Panie Michale,
Proszę o radę. Zostałem zaproszony na egzamin na Kontrolera Ruchu Lotniczego przez Polska Agencje Żeglugi Powietrznej. Pierwszy etap obejmuje testy językowe oraz predyspozycyjne. Moje pytanie do Pana: jak się ubrać na taką okoliczność? Garnitur? Zestaw koordynowany?
Bardzo proszę o radę. Pozdrawiam, Jakub

Zibi
Gość

Szkoda, że tak po macoszemu potraktowałeś najważniejszą część zestawu czyli buty. Chociaż mogę trochę zrozumieć ponieważ butom marki Vistula bardzo dużo brakuje nawet do klasy średniej, to najniższa półka. Jakiej marki buty ma kolega z artykułu?

Kasia
Gość

Cenie dwie firmy Vistula i BYTOM. My na ślub kupowaliśmy garnitur w BYTOMIu. Polska, dobra gatunkowa firma. Garnitur się sprawdził, do dzisiaj mąż często go zakłada na różnego typu okazje i przyznam, że wygląda tak samo jak na ślubie. Nie zauważyłam żadnych zniszczeń itp. Myślę, że warto kupić tam garnitur chociażby ze względu na bardzo przystępne ceny i super gatunek. W bliskiej rodzinie szykuje się ślub i przejrzałam nową kolekcję i przyznam, że się bardzo zaskoczyłam. Marynarki dopasowane do figury oraz te zwężane spodnie to dla mnie rewelacja, więc każdy przyszły Pan Młody – i nie tylko- znajdzie coś dla siebie! Czas na zmiany w szafie mojego męża :)

Railroad
Gość

A ja zdecydowanie odradzam Bytom. Tez kupowalem garnitur, a wlasciwie zamawialem w tym ich MTM. Przyznam ze bylem wowczas troche zielony w temacie dlatego doradzono mi abym przyszedl na festiwal krawiectwa, to eksperci mi doradza i dopasuja. Doradztwo skonczylo sie spodniami niedopasowanymi do modelu marynarki oraz za duza sama marynarka. Z bledow zdalem sobie sprawe niedlugo przed slubem niestety, doedukowawszy sie w miedzyczasie.

Panini
Gość

Czy taki materiał będzie pasował na kamizelkę do granatowego garnituru na ślub? Nie jest to krata, ani gładki szary dlatego pytam i będę wdzięczny za radę.
p15.jpg
Napoli.jpg

Aaa
Gość

Czy jako gość mogę założyć czarny garnitur na ślub ?

Biała koszula z mankietami ale rozpięta , oraz biała butonierka.

P.Synkretyk
Gość

To ma być ślub czy pogrzeb?
Czarny garnitur polecam na tą drugą uroczystość.

Nie spotkałem się z białą koszulą bez mankietów.
Jeśli chodzi o podwójne mankiety na spinki to tylko z krawatem/muchą.
Jeśli zwykle mankiety na guziki to krawat/mucha (ewentualnie fular – ale to ktoś bardziej obeznany z klasyka i męska elegancją musi potwierdzić) – ze względu na szacunek do Pary Młodej.
Rozpięta koszule możemy zostawić na co dzień a nie w sytuacji gdzie jest wymagana powaga i formalność.

Biała butonierka, to znaczy biały kwiat w butonierce czy biała poszetka w brustaszy?
Obie wersje są poprawne a najlepiej razem oraz z krawatem/muchą.

Pozdrawiam

Toro
Gość

Witam,

Którą parę butów wybrałby Pan na ślub:

https://patine.pl/yanko-055-negro.html

https://patine.pl/yanko-691-negro.html

Nie mogęsięzdecydować, a burty różnią się jedynie detalami takimi jak ilość dziurek na sznurówki, kształt szwów pod sznurowadłami na bokach czy wykonczeniem tyłu. Którą parę by Pan wybrał? Czy któryś zdetali jednej lub drugie pary obniża/podwyższa ich formalność?

Z góry dziękuję za odpowiedź.

Łukasz
Gość

Panie Michale,

A czy taka kamizelka Pana zdaniem pasuje do tego zestawu:
https://www.lancerto.com/kamizelka-wales-szara-6346.html#

Pzdrwm,

Łukasz

Dariusz
Gość

A jak wygląda kwestia zapinania guzików w marynarce gdy ma się kamizelkę pod spodem? Czy marynarka musi być zapięta?

Janusz
Gość

Czy koszula z krytą plisą jest odpowiednią do krawatu?Myślałem ,że to typowa koszula do muszki

Marcin
Gość

Panie Michale, a co ma zrobić ktoś kto dużo ćwiczy na siłowni, obudził się 2 miesiące przed ślubem i pewnie nie zdąży już nic uszyć? Przez tą siłownię mam bardzo nietypową sylwetkę – jestem stosunkowo niski bo tylko 172 cm wzrosu, 101 cm w klatce i 83 cm w pasie. Nawet „atletyczne” garnitury z suitsupply nie będą na mnie dobrze leżeć bo jak wybiorę taki na 102 cm w klatce to w talii ma 91 cm czyli grubo za dużo…. jest dla mnie jakiś ratunek? W ogóle mam wrażenie, że producenci garniturów nie przewidują „mocno zbudowanych” sylwetek.

wpDiscuz