Golarka do ubrań – przydatny gadżet

18 komentarzy
W sezonie jesienno-zimowym każdy z nas zapewne spotyka się z problemem zmechaceń i kuleczkowania dzianin czy tkanin o włochatej powierzchni. Dotyczy to przede wszystkim swetrów, szalików, czapek ale także tweedowych marynarek, koszul flanelowych czy wełnianych płaszczy. Charakterystyczne pęczki i kuleczki na powierzchni dzianin powstają w wyniku tarcia dwóch powierzchni. Na przykład sweter ociera się o powierzchnię podszewki kurtki czy płaszcza a szalik ociera o naszą szyję (niejednokrotnie z twardym zarostem) oraz o kołnierz kurtki.

Pilingowanie dzianin i tkanin o tzw. powierzchni runowej jest czymś normalnym i dotyczy praktycznie każdego rodzaju dzianiny i wielu grubych tkanin. Co warte podkreślenia, kuleczkowanie prędzej czy później pojawi się zarówno na tanich swetrach z sieciówek, jak i na swetrach kaszmirowych za tysiąc złotych. Najszybciej kuleczkowanie pojawia się na dzianinach o długim włosiu (np. wełna, kaszmir, angora, bawełna flanelowa, akryl) a najwolniej na dzianinach o krótkim włosiu (np. bawełna, bawełna merceryzowana).

Zmechacona powierzchnia znacząco obniża estetykę każdego produktu, ale nie powinien być to argument do wyrzucania takich ubrań czy dodatków. Do rozwiązania tego problemu doskonale nadają się golarki do ubrań, które pozwalają odświeżyć powierzchnię dzianiny/tkaniny w taki sposób, że wygląda jak nowa. Na rynku dostępnych jest wiele modeli golarek do ubrań. Ja sugerowałbym skupić się na golarkach z możliwością podłączenia do gniazdka sieciowego (sieciowe lub sieciowo-akumulatorowe). Z reguły urządzenia takie są znacznie szybsze i wydajniejsze od golarek na baterie, a poza tym oszczędzimy na wymianie baterii. Cena również powinna być wskazówką, nie kupujmy najtańszych golarek, bo może się okazać, że nasz ulubiony sweter kaszmirowy za kilkaset złotych zniszczy golarka kiepskiej jakości za kilkanaście złotych.

Poniżej przedstawiam efekt golenia mojego szalika. Po lewej stronie widać powierzchnię przed goleniem szalika, a po prawej już ?po?:



Golarka do ubrań to także doskonały gadżet dla osób lubiących zakupy w secondhandach. Często trafiają się ciekawe sztuki ale pozornie mocno zniszczone, bo na powierzchni widać zmechacenia. Ubrania takie zazwyczaj wyceniane są na śmiesznie niską cenę lub zostają do ostatniego dnia i nie wzbudzają zainteresowania klientów. W wielu przypadkach golarka do ubrań czyni cuda i takie ubrania mogą zostać ?przywrócone do życia?. Ja kilkanaście dni temu miałem taką sytuację, że w ostatnim dniu przed nową dostawą poszedłem do ulubionego secondhandu, gdy cena spadła do 8 zł/kg i trafiłem na wełnianą budrysówkę marki Gloverall. Kurtka była mocno zmechacona ale leżała idealnie. Kupiłem ją za kilkanaście złotych i po dwóch godzinach golenia otrzymała nowe życie. Postaram się w najbliższych dniach pokazać ją na blogu.

Na koniec odradzam jeszcze usuwanie zmechaceń żyletkami, nożyczkami czy maszynkami jednorazowymi ? bardzo łatwo uszkodzić włókna.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

18 komentarzy do "Golarka do ubrań – przydatny gadżet"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
TeenageDirtbag
Gość

Bardzo ważny “gadżet”. Wiele moich swetrów regularnie ma swoje strzyżenie, nie wyobrażam sobie bez tego ich bytności w mojej szafie :).

Marek
Gość

Pochwalisz się jaką to golarkę używasz? Agnieszka w sumie też może:) Myślę, że nie ma sensu kierowanie się zasadą unikania kryptoreklamy, niekiedy jest to wręcz niepożądane :>

Kiedy prezentacja budrysówki?

MARCIN
Gość

Mam pytanie czy gadzet można nabyć w Media markt lub podobnych? Czy po kilkunastu goleniach materiał nie niszczy sie? Te “kuleczki” to jakby nie było własnie materiał z którego zrobione jest ubranie. Ich tworzenie to ścieranie się go.

Anonymous
Gość

dobre rzeczy się nie mechacą

Vislav
Gość

Witam

A.28.11/21:46 – nie masz racji.
Dobrze rzeczy dość często się mechacą.
Natomiast bardzo dobre i kiepskie zazwyczaj nie mają tej wady.
Golarkę do ubrań też posiadam.

pozdr.Vslv

Mr. Vintage
Gość

*Marek
Ja jakiś czas temu kupiłem urządzenie ze średniej półki (ok. 40 zł) marki Eldom:
http://www.eldom.eu/pl/products/sweater_shavers/gds2_eldom
Skusiła mnie 2 letnia gwarancja, możliwość zakupu samych ostrzy tnących i łady design.

Poprzednio używałem golarki na baterie z Media Markt za 10 zł, więc różnica jest ogromna.

Budrysówkę postaram się pokazać w najbliższym tygodniu, muszę jeszcze wydłużyć rękawy.

*Marcin
Myślę, że w Media Markt jak najbardziej coś znajdziesz. Ja swoją golarkę kupowałem na Allegro, tam też jest spory wybór.
Dzianina oczywiście po każdym goleniu staje się nieco cieńsza, ale nie jest to zauważalne. W ciągu roku myślę, że wystarczy 2-3 golenia, więc te kilkanaście o których piszesz, to raczej kwestia kilku lat.

*Anonimowy
Nie można uogólniać. Nie raz widziałem swetry kaszmirowe dobrych marek, które już na półce sklepowej były zmechacone. Sam mam swetry wełniane bardzo solidnych marek i też się kuleczkują.
Wiele zależy od sposobu użytkowania. Jeśli kurtka, którą zakładamy na sweter ma wewnątrz ostrze suwaki, kieszenie i szorstką podszewkę, to każdy sweter się w takich warunkach zmechaci. To samo można odnieść do szalików. Jeśli ktoś ma twardy zarost, to nawet kaszmirowy szalik Loro Piana za 2000 zł zmechaci się szybko.

TheMen'sSide
Gość

Świetny gadżet! Szczerze powiedziawsz jakieś 3 tyg temu miałem problem ze spodniami, które zakupiłem w lumpie. Bardzo mi się podobały, ale były zmechacone. Wziąłem je i przyznam się bez bicia, że do “wyrównania powierzchni” użyłem zwykłej jednorazówki… Jako stały bywalec wielu lumpów muszę się zaopatrzyć w ten sprzęt, gdyż wiele razy rezygnowalem z jakiejś rzeczy właśnie z powodu zmechacenia…
Pozdrawiam

Anonymous
Gość

Witam,
Czy możemy się spodziewać tematu pastowania butów? Nie znalazłem niestety w internecie wyczerpującego artykułu.

Mr. Vintage
Gość

Tak, temat pielęgnacji butów powinien się pojawić w grudniu.

parysek
Gość

Tak patrze i nie dowierzam…

Wpis o golarce do ubran…Takie urzadzenia dostepne sa na polskim rynku od kilkunastu lat a autor rozpisuje sie tu co najmniej jakby odkryl ameryke…i do tego te fotki i komentarze:/

Dobrze,ze tym razem nie ma tu kilkunastominutowego filmiku jak uzywac takiej golarki (niektorzy moga nie wiedziec jak to zrobic skoro nie potrafia wyprasowac koszuli…)

michal,czyzby brakowalo ci pomyslow na posty?moze ogranicz sie do dawania zdjec swoich stylizacji zamiast dawac takie zalosne artykuly….albo moze wez pod lupe stylizacje polskich i zagranicznych gwiazd,co ty na to?

pozdrawiam i czekam na kolejny fascynujaco interesujacy artykul jak nalezy pastowac buty…

Anonymous
Gość

Parysek, a może nie właź tu więcej, tylko szukaj na ebayu swetrów Cavalli za 1/10 ceny, albo szukaj inspiracji w zdjęciach polskich piłkarzy?
Albo poszukaj paska pasującego do butów z krowiej sierści – trochę czasu to pochłonie.
Albo znajdź sobie dziewczynę i biezrz ją na spacery pomiędzy spożywczym a domem sołtysa?
Albo sam założ blog i “wez pod lupe stylizacje polskich i zagranicznych gwiazd, co ty na to?”

parysek
Gość

Anonimowy:

Nawet na “sweter za 1/10 ceny” ciebie nie stac-mozesz co najwyzej isc do ciuchlandu i kupic 43 deko zmechaconego sweterka po kims-wtedy rzeczywiscie golarka ci sie przyda:)

pasek do kompletu juz mam:)

a tego bloga bardzo lubie,jednak ma on nie tylko plusy ale i minusy…

dlaczego na rzeczowa krytyke zaraz reagujecie chamskimi docinkami?

Mr. Vintage
Gość

*parysek
Rozumiem, że sweterki Cavalli się nie mechacą, więc twoja wypowiedź jest nieobiektywna.

PS. Też zachęcam cię do założenia własnego bloga. Będę zaglądał, obiecuję :)

Anonymous
Gość

@Parysek:
Pisanie, że coś jest “żałosne” nie jest konstruktywną krytyką. Fajnie, że w stosunku do większości pozytywnych wpisów na blogu są też negatywne (w większości Twoje), ale podawaj je w sposób zjadliwy. Na razie wzbudzasz tylko uśmiech.
Q.

Anonymous
Gość

Natomiast wyciąganie jednego wyrazu z całego zdania, odzieranie go z kontekstu, to nie jest odpowiedź, drogi Q.

Jacek
Gość

Moim osobistym zdaniem tematy techniczne są tak samo ważne jak stylizacje. Jedni wiedzą o tym co zostało napisane, ale są i tacy którzy zainteresują się danym tematem. Widać to również w komentarzach próśb nie brakuje. Pozdrowienia dla Mr. Vintage i podziękowania za dobrą robotę.
jd

Anonymous
Gość

Ta jak to piszesz dwurzędowka ,to peacoat a po polsku bosmanka.

chmurka
Gość

A ja zwykle do renowacji dzianin używam zwykłej maszynki jednorazowej do golenia, trzeba uważać żeby nie przeciąć włókien ale efekt w porządku. Do wełnianych kurtek i mało delikatnych wyrobów używam pumeksu- takie domowe sposoby. Pozdrawiam

wpDiscuz