Uszanka z demobilu

26 komentarzy
Mroźne dni przyszły w tym roku wyjątkowo niespodziewanie a przy temperaturach dochodzących do -15 stopni nawet ja nie opieram się przed zakładaniem ciepłej czapki. W wpisie o nakryciach głowy na sezon jesień-zima wspominałem o tym, że jakiś czas temu zaopatrzyłem się w klasyczną wojskową uszankę. Czapkę kupiłem za kilkanaście złotych na Allegro i był to egzemplarz z demobilu, a więc teoretycznie używany, ale ja żadnych śladów używania nie dostrzegam.

Jest to model używany przez wojska lotnicze a w dokumentach Ministerstwa Obrony Narodowej widnieje jako wzór 419/MON.

Czapka przede wszystkim zaskoczyła mnie bardzo wysoką jakością. Tak solidnego wykończenia i tak dobrych materiałów nie spotyka się w uszankach dostępnych w sklepach sieciowych. Na środku oczywiście był przymocowany orzełek ale zdjąłem go. Uszanka okazała się za duża w obwodzie ok. 2 cm, ale po kilku przymiarkach stwierdziłem, że może to być jej zaletą ponieważ zsuwa się nieco niżej i w efekcie zakrywa uszy prawie do połowy. Przy rozmiarze mniejszym uszanka zatrzymywałaby się wyższej i uszy byłyby odsłonięte praktycznie w całości.

Po ostatnich mroźnych dniach stwierdzam, że był to bardzo dobry zakup. Czapka jest bardzo ciepła i doskonale pasuje do mojej wełnianej dwurzędówki. Szkoda tylko, że dostępny był tylko kolor czarny, bo chętniej wybrałbym grafit lub granat.


Podobne wpisy

Dodaj komentarz

26 komentarzy do "Uszanka z demobilu"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Anonymous
Gość

Znakomicie wyglądasz :)

Anonymous
Gość

Witam, można zdjęcie z odpięta uszanką ?
Dodatkowo prosiłbym o link allegro do użytkownika sprzedającego takie czapki.

TeenageDirtbag
Gość

Musze się zgodzić co do wielkości takich czapek, ja sama mam czapkę za luźną o jakieś 2-3 cm i bardzo sobie cenie to, że ciepło mi w uszka :). I nie spodziewałabym się, że Nasze wojsko ma tak dobrej jakości “sprzęt”, hehe.

Anonymous
Gość

ja ma prawdziwą brązową futrzaną uszankę jeszcze mojego taty, jak był w byłem ZSRR, i jest bardzo ciepła i idealnie dopasowana do głowy, a tą co masz jest niczego sobie, świetna!
Karol

parysek
Gość

fajna,podoba mi sie:)

Anonymous
Gość

Ja kupiłem taką na ebayu, z radzieckiego demobilu:

http://cgi.ebay.co.uk/ws/eBayISAPI.dll?ViewItem&item=190439700619&ssPageName=STRK:MEWNX:IT

Mr Vintage jak myślisz, będzie pasowała do takiej dwurzędówki jak ty masz???
Tomek

Anonymous
Gość

Lubię takie “nietypowe” nakrycia głowy. Pasuje Ci!
Szkoda tylko, że z przodu zostało to brzydkie wgniecenie po emblemacie.
Sandacz

Anonymous
Gość

A czy uasznka by pasowała do bardziej sportowej kurtki? bo mój płaszyk na mrozy się nie nadaje

Vislav
Gość

Witam,
gratuluję fajnej uszanki. No i pogoda zmusiła Cię do dokładniejszego nakrycia głowy. Zestaw ciekawy, brakuje jedynie rękawiczek.

Ja również posiadam ciekawą uszankę – wyrób Żywieckich Zakładów Futrzarskich z drugiej połowy ubiegłego stulecia. Niestety firma już nie istnieje.
Jakość również bardzo wysoka: podszewka, wykończenia brzegów, kożuszek. Znacznie przewyższa współczesne “królicze” wyroby.

Mam zamiar ubrać ją pojutrze. Spodziewany mróz i bardzo silny wiatr.

Sama jakość wojskowych wyrobów z drugiej połowy ubiegłego stulecia nie powinna dziwić. Używano wtedy najlepszych naturalnych materiałów i nie mniej doskonałego wykonania. To się popsuło później z nadejściem syntetyków i innych producentów.
W dawnych czasach posiadałem moleskin z Marynarki Wojennej. Oryginalna budrysówka z Gloverall jest jedynie namiastką sztormowego ubrania w porównaniu z tym wyrobem.
Takich przykładów mógłbym mnożyć, ale nie o tym jest ten temat.

pozdr.Vslv

berger
Gość

Mam taką tylko z piechoty. Od kilku sezonów dzielnie służy. Faktycznie jest świetnie wykonana. Dobre bo polskie;)

Mr. Vintage
Gość

*Anonimowy
Z odpiętymi “uszami” nie wygląda tak dobrze, więc raczej nie będę jej nosił w taki sposób.
Sprzedawca z Allegro miał chyba tylko 2 sztuki, więc nie prowadzi ciągłej sprzedaży. W wyszukiwarce Allegro wpisz “uszanka”, to wyświetli się kilka podobnych modeli.

*Tomek
Jak najbardziej, będzie pasować.
Sam z chęcią nabyłbym taki kolor.

*Sandacz
Odcisk po orzełku pewnie zniknie, muszę spróbować zmoczyć ten fragment i wyszczotkować.

*Anonimowy
Tego modelu nie założyłbym do kurtki sportowej, ale są też inne, bardziej współczesne uszanki.

*Vislav
Rękawiczki były (czarne skórzane), akurat na zdjęciu ich nie widać.

Anonymous
Gość

Dziękuję Michale, widzę , że dokonałem dobrego wyboru.A co sądzisz o białym szaliku do takiego zestawu???Wiadomo, że z tym kolorem należy być ostrożnym jako że, jak słusznie zauważyłeś, kojarzy się ostatnio z kiczem.Mam jednak jakiś sentyment do białego szalika, zwłaszcza w zestawie z pea jacket.Taki ,,morski”akcent.
Tomek
P.S. Świetny blog i naprawdę pomocny, będę regularnym gościem.Tak trzymaj.

Anonymous
Gość

Wszystkim tym, którzy wątpią w odzież, którą dysponuje polskie wojsko radziłbym się mocno puknąć w głowę, tak naprawdę konkretnie albo zweryfikować informacje. Tak się składa, że prawdopodobnie mam tutaj największe pojęcie o tym, co na stanie ma polska armia i pragnę niedowiarków poinformować, że to, co posiada polskie wojsko w kwestii odzieży nie odbiega od natowskich standardów. Jeżeli ktoś nie zrozumiał, to teraz wersja dla tych, co piszą te farmazony – te ciuchy są niezniszczalne. Zrozumiano?

Vislav
Gość

Witam
A.01.12/01:00 – nie jesteśmy Twoimi podwładnymi :-), aby wierzyć w cokolwiek na rozkaz.
Koszule non-iron i wyroby z poliestru i innych sztucznych włókien też są praktycznie niezniszczalne – nic z tego nie wynika.
Standardy mają to do siebie, że są standardowe i już coś z tego wynika dla myślących nie tylko na rozkaz.
Nawiasem mówiąc rozważane były rzeczy z demobilu, często z drugiej połowy poprzedniego stulecia. Miały właśnie tę zaletę, że nie były plastykowe, natomiast świetnie wykonane.

Będąc zwolennikiem naturalnych materiałów nie wybrałbym praktycznie nic z natowskich high standardów – ostatnio zaglądałem do mundurowego sklepu.

pozdr.Vslv

Anonymous
Gość

Świetny zestaw i na czasie. Zastanawiam się czy w przypadku bardzo szczupłej osoby taka uszanka jak na zdjęciach nie przytłoczyłaby całej sylwetki i czym bym pod nią nie zniknął.

MZ
Gość

Uff. Koniec z anonimowością.
Michał pytanie do Ciebie – temat poruszony z Vslv na jego blogu i dotyczący sposobu noszenia płaszczy, a który nurtuje mnie od pewnego czasu – czy w przypadku płaszczy, podobnie jak przy marynarkach również obowiązuje zasada jednego odpiętego guzika? Wiem, że pogoda nas nie rozpieszcza w ostatnich dniach, niemniej zastanawiam się co mówi etykieta.

Paweł Zegarow BLOG
Gość

niezła :) mój ojciec ma z woja taką tylko zielonkawą. jakość rzeczywiscie pierwsza klasa.

Mr. Vintage
Gość

*Tomek
Ja osobiście nie założyłbym całego białego szalika. Do kurtek puchowych można by spróbowac biały szalik w jakieś wzory norweskie (czerwone czy granatowe), ale do dwurzędówki będzie zbyt duży kontrast stylistyczny i kolorystyczny.

*Anonimowy
Sylwetka zapewne będzie przytłoczona, ale “coś za coś” – w głowę będzie ciepło.

*MZ
Przyznam szczerze, że nie spotkałem się z zasadą analogiczną w stosunku do płaszczy, więc należy się tu bardziej kierowac estetyką i własnymi preferencjami, a obecnie przede wszystkim pogodą.

Płaszcz spełnia zupełnie inną rolę niż marynarka, więc w pierwszej kolejności powienien nas chronic przed chłodem, a zasada ostatniego guzika schodzi na drugi plan.

Osobiście uważam, że płaszcze jednorzędowe lepiej wyglądają z rozpiętym ostatnim guzikiem, choc wiele zależy też od fasonu. Jeśli płaszcz jest mocno dopasowany a sylwetka szczupła, to odpięcie dolnego guzika fajnie podkreśli talię. Natomiast jeśli osoba jest tęga a płaszcz szeroki dołem, to odpięcie dolnego guzika poszerzy optycznie płaszcz i samego mężczyznę.

Jeśli chodzi o płaszcze dwurzędowe, to moim zdaniem zdecydowanie lepiej wyglądają z zapiętym ostatnim guzikiem.

MZ
Gość

Dzięki za odpowiedź:) Co by nie mówić ale w naszej szerokości geograficznej to co się dzieje za oknem ma decydujący głos niestety:(

Anonymous
Gość

Na drugim zdjeciu przypominasz mojego ksiedza proboszcza.
jk

Piotr
Gość

Wszystko zależy od konstrukcji płaszcza. Jeśli zapięcie dolnego guzika deformuje sylwetkę, sprawia, że materiał dziwnie drapuje albo płaszcz robi się za ciasny, to zdecydowanie powinno się go odpiąć. Wszystko zależy od tego jak płaszcz został zaprojektowany.
Podsumowując – kierować należy się przede wszystkim wygodą i swoim poczuciem estetyki. To ubrania mają służyć nam, nie my im ;)

Anonymous
Gość

ostatnio byly grand derbi. nie wiem czy ktos zwrocil uwage (moze juz byla kiedys notka), ale trenerzy obu druzyn to przyklady, ze ludzie z pilka zwiazani to nie tylko prymitywy. Zwlaszcza pepe guardiola. koles jest wysoki i szczuply wiec zwlaszca na nim swietnie leza wszelkie ubrania. nie wiem kto jest jego stylista, ale jest genialny.
Troche gorzej, ale caly czas na wysokim poziome wyglada mourinho. jego plaszcze juz sa legendarne w swiecie futbolu. Na szczescie takie osoby udowadniaja, ze pilka to nie tylko D&G i ck! w mainstreamowym wydaniu

da_markos

Mr. Vintage
Gość

Zgadzam się, Guardiola wygląda bardzo dobrze od czasu gdy został trenerem Barcy. Miałem nawet kilka miesięcy temu coś o nim napisać na blogu, ale jakoś uciekł mi ten temat.

Jadowit
Gość

Gwiazdę przyczep. Czerwoną. Bez gwiazdy nie ma jazdy ;)

biuro
Gość

Kurtka typu pea coat, znana w Polsce jako “bosmanka”, nazwa zapożyczona z MarWoj-a czyli Maryanrki Wojennej.
Pozdrowienia,
WJM / MM
Starszy Mat Podchorąży

Anonymous
Gość

alez wy jestescie wszyscy zalosni…jak to sie teraz mowi…metroseksualny mezczyzna?…dziubka trzeba bylo zrobic do zdjecia… “brzydkie wgniecenie po emblemacie”…ojej…faktycznie…beee…fuj…

wpDiscuz