Jak to jest zrobione – marynarka

32 komentarze
Marynarka jest jednym z najbardziej skomplikowanych elementów męskiej garderoby jeśli chodzi o proces szycia. Po pierwsze, właściwie wszystkie elementy marynarki muszą być uszyte i połączone wyjątkowo starannie (marynarka jest na wysokości wzroku, więc każde niedociągnięcie będzie wyjątkowo widoczne), a po drugie, marynarka pomiędzy podszewką a tkaniną zewnętrzną musi być wypełniona kilkoma warstwami wkładów, które usztywnią front i ramiona.Nie będę ukrywał, że od pewnego czasu chodził za mną eksperyment polegający na rozpruciu marynarki i przyjrzeniu się co takiego się tam znajduje. Z wykształcenia jestem inżynierem, więc takie szczegóły techniczne są dla mnie zawsze interesujące :)Jakiś czas temu trafiłem w secondhandzie na marynarkę wyglądającą naprawdę porządnie – bardzo miękki tweed z fabryki Loro Piana (90% wełna, 10% kaszmir), staranne odszycie. Metka z nazwą producenta nic mi nie mówiła, ale pomyślałem, że to dobry egzemplarz na planowany eksperyment. Był to ostatni dzień przed nową dostawą, więc marynarka kosztowała kilka złotych. Później sprawdziłem jeszcze w sieci tego producenta, ale niestety Google nic nie znalazło, więc prawdopodobnie jest to wyrób niewielkiej lub wiekowej pracowni, która nie doczekała się strony internetowej.

Gdy przystępowałem do rozcinania nie wiedziałem jeszcze czego się spodziewać, choć wysokiej jakości tkanina sugerowała, że raczej nie będzie to jakiś wyrób masowy, lecz coś bardziej podchodzące pod krawiectwo tradycyjne. Tak wyglądała marynarka przed “operacją”:

 

 

Tutaj widać jak dobierałem się do klap marynarki. Po rozcięciu, potwierdziło się moje przypuszczenie, iż będzie to coś podchodzące pod tradycyjne krawiectwo , bowiem moim oczom ukazała się włosianka a nie klejona flizelina.

Dla Czytelników “mniej wtajemniczonych” wyjaśnię pokrótce, iż tradycyjne krawiectwo indywidualne (bespoke) charakteryzuje się wyjątkową starannością w wykonaniu konstrukcji marynarki. Owa konstrukcja oparta jest właśnie na włosiance – to rodzaj płótna o strukturze przypominającej len, wykonany na bazie końskiego włosia. Włosianka formuje i delikatnie usztywnia front marynarki, ponadto jest wyjątkowo przewiewna. Niezwykle istotne jest także to, że włosianka jest zszywana a nie klejona z pozostałymi warstwami konstrukcji.

Marynarki produkowane masowo w zdecydowanej większości przypadków mają konstrukcję opartą na flizelinie, która jest sklejana a nie zszywana z pozostałymi warstwami, w tym również z tkaniną zewnętrzną. Marynarki takie są sztywniejsze od tych opartych na włosiance, nie są tak przewiewne, a w użytkowaniu są mniej trwałe (przy częstym czyszczeniu chemicznym klej popuszcza i konstrukcja marynarki ulega rozklejaniu).



Na tym zdjęciu widać sposób “mocowania” włosianki do tkaniny zewnętrznej. Nie ma tutaj ani kropli kleju, lecz cieniutkie nici, które tworzą konstrukcję bardzo trwałą ale też elastyczną.


W tym momencie okazało się, że marynarka wykonana jest w opcji “half canvas”, czyli z włosianką sięgającą nie do samego dołu, lecz mniej więcej do połowy długości marynarki.

Na tym zdjęciu widać wszystkie warstwy, jakie zostały wykorzystane na wysokości piersi: 1 – tkanina zewnętrzna, 2 – pierwsza warstwa włosianki, 3 – druga warstwa włosianki, 4 – wkład piersiowy, 5 – podszewka wiskozowa.



Na tym zdjęciu widać “mocowanie” włosianki do tkaniny zewnętrznej – bardzo cienkie białe nici tworzące rodzaj pikowania po skosie. Rozstaw nici jest tu dużo szerszy niż w pokazanym wyżej mocowaniu włosianki do klap marynarki.

Na koniec pozostało dobranie się do konstrukcji ramion. Na zdjęciu widać, że włosianka częściowo wchodzi jeszcze do rękawa, natomiast poniżej jest już tylko tkanina zewnętrzna i tzw. rękawówka – podszewka w żółty prążek.

Tutaj widać konstrukcję ramienia od góry. Włosianka znajduje się tylko w części przedniej. Wkład do wypełnienia ramion wykonany jest z odpowiednio uformowanej flizeliny.




Na koniec jeszcze bardzo przejrzysty schemat pokazujący różnice poszczególnych technologii wykonania marynarki. Z lewej widać technologię full canvas – najbardziej prestiżowa, obecnie wykorzystywana w krawiectwie indywidualnym (bespoke) oraz w najdroższych opcjach produktów “z wieszaka”. (m.in. Ermenegildo Zegna, Canali) Dalej jest opcja half canvas, bardzo czesto wykorzystywana w krawictwie pasowanym (MTM) oraz przy produktach “z wieszaka” droższych marek. Dalsze dwie opcje są już typowe dla produkcji masowej – konstrukcja oparta jest na wkładach klejonych.
Jako ciekawostkę podam fakt, iż technologię half canvas przez wiele lat wykorzystywała Vistula przy produkcji linii Lantier, jak jest obecnie niestety nie wiem.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

32 komentarzy do "Jak to jest zrobione – marynarka"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Tomek_menswear.pl
Gość

Gratulacje – to nt. wywiadu dla Głosu Wielkopolskiego, dobrze, że zaczynają cytowac blogerów a nie tylko Jacykowa (-: a co do marynarki to trzeba przyznac, że masz zacięcie prawie detektywistyczne…

Nie mitologizowałbym też historii z włosiankami, klejonkami, half-canvas etc. Opcję half-canvas ma np. firma suitsupply, całkiem przyzwoite marynarki biznesowe (produkcja masowa), szyte we Włoszech i wcale nie z tzw. “górnej półki”, cokolwiek to w Polsce znaczy (ceny na poziomie Vistuli).

Piotr
Gość

Od siebie dodam, że powinno się wyraźnie rozgraniczyć full canvas w marynarkach wieszakowych i w marynarkach bespoke. Regularne pikowanie, które widać na zdjęciach jest robione maszynowo. Sprawia to, że w każdym miejscu materiał przytwierdzony jest identycznie. Pikowanie w marynarkach bespoke robione jest ręcznie, co umożliwia dostosowanie to do formy marynarki, materiał lepiej się układa.

Co do Lantiera – wydaje mi się, że przerzucili się na fizelinę. Klapy w teście na przesuwanie warstw materiału raczej nie przypominają robionych na canvasie.

Bardzo dobry artykuł, wprowadzenie wyraźnego rozgraniczenia między największą masówką a droższymi wyrobami. Brawo.

Piotr
Gość

Gwoli ścisłości – nie chodzi mi o snobistyczne podejście droższe=lepsze, lecz o dbanie o jakość swoich ubrań. Dobre ubranie to inwestycja, i czy tego chcemy, czy nie, marynarka z H&M nie posłuży nam w 1/10 tak długo i tak dobrze, jak marynarka z lepszej linii firmy zajmującej się robieniem garniturów. Marynarki są chyba elementem, po którym najbardziej widać jakość materiału i wykonania, dobra marynarka jest najlepszą ubraniową inwestycją dla mężczyzny.

Paweł Zegarow BLOG
Gość

Bardzo interesująca notka. Zdjęcia z sekcji marynarki również :) Pozdrawiam

Mr. Vintage
Gość

*Piotr
Bardzo słuszna uwaga, zapomniałem dodac, że widoczne pikowania wykonane są maszynowo.

Prawdziwe bespoke charakteryzuje się m.in. tym, iż praktycznie wszystkie ściegi/szwy wykonywane są ręcznie.
W jakimś czasopiśmie (chyba Male Man) Maciej Zaremba, jeden z najbardziej cenionych krawców męskich w Polsce wypowiadał zdanie, iż dobry wynik to 20-30% ściegów maszynowych, reszta to szycie ręczne.

Anonymous
Gość

W Lantierze dalej stosują half canvas i jest to chyba jedyna polska firma szyjąca produkty z wieszaka w takiej technologii. Nawet Bytom na MTM nie szyje na half canvasie. Wiem o tym, bo w grudniu kupiłem garnitur Lantiera i skracałem rękawy u krawca górą, bo dołem to wygladałoby fatalnie.

Anonymous
Gość

Mr Vintage, czy można bez rozcinania marynarki stwierdzić, czy jest skonstruowana z włosianki, czy z klejonki? Np. w sposób dotykowy?

Piotr
Gość

@Anonimowy 11:17
Ciekawe, dzięki za informacje ;)

@Anonimowy 12:18
Są sposoby, ale jak widać po moim testowaniu marynarki Lantiera nie są one zbyt pewne. Można “szczypać” materiał na marynarce, w marynarce na fizelinie będzie to trudne, bo materiał będzie podklejony warstwą klejonki. Można pocierać między palcami o siebie obie warstwy materiału na klapach. Jeśli będzie “szurał” i stawiał lekki opór – to włosianka, fizelina jest gładka.

Anonymous
Gość

Wow – jestem pod wrażeniem.

w okularach
Gość

Przepraszam ze Ty tu wiwisekcje marynarki a ja nieco z tematu zbocze. A masz może coś o modzie męskiej okularowej? Blog super. Elegancki i rzeczowy :-)

grandalf6
Gość

A jak będzie cieplej to co zamierzasz nosić albo co polecał byś kupić jako ubranie wierzchnie?

Anonymous
Gość

I tu mamy odpowiedż widząc zdjęcia,filmy z wesel i studniówek ,dlaczego po godzinie większość facetów bawi się jak kelnerzy w kamizelkach lub samych koszulach.Prezentowany model oddycha a pospolite gajerki za 200-500 pln są wykonane jak płaszcz foliowy przeciw deszczowy.Niestety chcąc trzymać fason trzeba za niego zapłacić.Dawniej wszystkie garnitury były z końskim włosiem nawet te do I komuni/sprawdziłem/.Pozdro

Anonymous
Gość

Bardzo ciekawy wpis! Jeden z najlepszych, które u Ciebie czytałem. Gratulacje!

Pozdr,

wojvv

Mr. Vintage
Gość

*Anonimowy 12:18
Piotr opisał metodę, więc nie będę powtarzał. Szczypać, dotykać…

*w okularach
Od dłuższego czasu planuję wpis o okularach, ale na chwilę obecną nic z tego nie wyszło.

*gandalf6
To zależy do czego, jaki styl preferujesz itp. Możliwości jest bardzo wiele: trencz, marynarki, kurtki…
Osobiście polecałbym na wiosnę np: cienką kurtkę pikowaną (coś w stylu Barbour), trencz w kolorze piaskowym, kurtko-marynarkę w stylu safari…

Anonymous
Gość

podaj nazwę tego producenta.
nie szkoda Ci było takiego pięknego (i drogiego!) materiału na ten krwawy eksperyment ;)?

Anonymous
Gość

Bardzo dobry artykuł.Z ciekawości dodam, że w wiosennej kolekcji Marks & Spencer oferuje marynarki w opcji half-canvas oraz full canvas.
Garnitur z pierwszej opcji kosztuje 350 funtów, z drugiej 500 co jest już nieopłacalne, gdyż za cenę 600 f mamy garnitur MTM zamiast ,,z wieszaka”.Chociaż trzeba przyznać, iż jakość tych z M&S jest bardzo przyzwoita.
Tomek, EM.

Anonymous
Gość

Z ciekawostek: krawiec ze sporego miasta w środkowej Anglii życzy sobie za garnitur bespoke (full canvas, full customized) od 1000 f wzwyż, zależnie od rodzaju tkaniny.Za MTM na full canvasie od 595 f.Sam przyznał, że gdyby miał studio na Savile Row kasowałby 3 razy więcej.Dalej chyba jednak opłaca się jechać do Polski po garnitur.

Andrzej
Gość

Ostatnio kupiłem na Ebay-u sprzedawca z Australii wykonanie Azja. Full canvas wool 150s garnitur MTM za 300USD (plus koszula MTM gratis-raczej nie najlepszej jakości-ale na miarę). Warto poszukać na Ebay-u. Sprzedawca twierdzi że w prawie w całości hand made -ale nie jestem w stanie tego zweryfikować. Kupowanie MTM w Anglii mija się z celem biorąc pod uwage koszty robocizny. Podobno garnitur wymaga hand made wersja 40-60 godzin pracy krawca-też nie jestem w stanie tego potwierdzić

Anonymous
Gość

Witam. Piszę trochę nie na temat więc wybaczcie. Zastanawiam się w jaki sposób można dostać zaproszenie na pokaz mody? Oczywiście poza tym, że jest się celebrytą. Czy trzeba mieć kartę stałego klienta jakiegoś sklepu (np. Vistuli itd), czy trzeba wydać określoną kwotę przed pokazem? Mnie ciekawi jak to wygląd dla zwykłego śmiertelnika. Mnie pokazy mody się specialnie nie podobają ale mój kolega dostał niedawno zaproszenie. Nie jest on ani celebrytą, ani milionerem, ani przyjacielem właściciela marki. Nie jest to moja zazdrość względem niego, bo mnie moda interesuje na tyle by nie mieć tego co 953598 osób które mijam na ulicy czyli butów nike. ale zastanawiam się dlaczego dostał zaproszenie. Jaki jest klub ich wysyłania? pozdrawiam YoYo

Qwerty256
Gość

Juz tak od dawna sie zastanawialem nad kupnem porządnego garnituru, w tej chwili mam 2, średnio dopasowane, ze względu na to, że jestem troche niewymiarowy, a po drugie ze względu na kiepskie oko do takich zakupów :)

A teraz moje pytanie, ile powinien kosztować cały garnitur w miare porządny, najlepiej pod mój wymiar tak aby był dokładnie dopasowany do mojej figury i wzrostu itp

Samosia
Gość

Super post :) Zawsze mnie kusi takie rozpruwanie i oglądanie jak cos jest uszyte , ale zazwyczaj szkoda mi rzeczy upolowanych w sh ;) więc dobrze ,że jest ktoś bezlitosny i dzieli się odkryciami :)

Arek
Gość

Witam. Bardzo ciekawy blog, wiele przydatnych rad. Mam nadzieję, że w tym roku również znajdzie Pan czas by pomóc i naświetlić droge w trendach wiosenno-letnich 2011.

Czy zna Pan jakiegoś dobrego i przede wszystkim taniego krawca w Warszawie? Z moich ustaleń wynika, że większość z nich ma zbliżone cenniki, ale co do umiejętności? Będę wdzięczny za radę.

Anonymous
Gość

Arek, pora odwiedzić forum.bespoke.pl
pozdrawiam
Bartek

Anonymous
Gość

Czy to znaczy, że marynarka, która po upraniu w pralce się nie zdefasonuje, ma szkielet z włosianki?

Mr. Vintage
Gość

*YoYo
O sposobie rozdawania zaproszeń decyduje przede wszytskim marka zlecająca organizację pokazu. To oni sugerują kto powinien zostac zaproszony.

Jedne marki ograniczają się wyłącznie do celebrytów, dziennikarzy i “przyjaciół marki”, inne marki wychodzą dalej i zapraszają swoich klientów czy rozdają zaproszenia dla wszytskich chętnych.

*Qwerty256
Jeśli masz na myśli gotowy garnitur “z wieszaka”, to sądzę, że kwota 1000-1200 zł powinna wystarczyc na stosunkowo dobry garnitur z dobrej wełny. Oczywiście na przecenach można kupic taniej.

*Arek
Tak, jak zasugerował Bartek, na forum bespoke.pl znajdziesz szczegółowe informacje o krawcach warszawskich.

*Anonimowy 00:13
Nie, absolutnie. Tego typu marynarki mogą byc prane wyłącznie na sucho – pranie chemiczne. Dotyczy to właściwie wszytskich marynarek wełnianych.

Konstrukcja marynarki z włosianki lub z flizeliny w praniu wodnym mogłaby ulec poważnemu zdeformowaniu, marynarka nie nadawałaby się do noszenia.

trackback

[…] zobaczyć jak wygląda marynarka męska “od podszewki”. Polecam!  mrvintage.pl Materiały […]

Łukasz
Gość

poprosiłbym o reupload zdjęc

Piotr
Gość

Dzień dobry,
mam wrażenie, że powyższy artykuł nie stracił na aktualności. Ciesze się że do niego dotarłem.

Równocześnie,chciałbym zaalarmować, że, mimo wielu prób, niestety nie mogę obecnie wyświetlić żadnego z załączonych do niego zdjęć. Może zdjęcia się jakoś zdezaktualizowały, ale temat i artykuł na pewno nie! :)

Dlatego chciałbym móc go przeczytać w całości, razem z adekwatnymi zdjęciami, które na pewno dodatkowo potęgują dużą wartość merytoryczną wpisu. Zwłaszcza, że, jak powiadają, 1 obrazek mówi więcej niż 1000 słów.

Szanowny Panie Michale, czy dałby Pan radę załatwić “powrót” tych zdjęć do artykułu?

Pozdrawiam ciepło,
Stały Bywalec niniejszego bloga – Piotr

PS. Chyba niedługo wreszcie sprawię sobie “Rzeczowo o modzie męskiej”. Abym miał te istotne informacje wreszcie w klasycznej, papierowej, skondensowanej formie. Cieszę się że napisał Pan tę książkę :)

Kuba
Gość

Panie Michale,
czy jest szansa na ponowne umieszczenie zdjęć do tego wpisu?
Bez nich wiele traci, a jest niezwykle interesujący.
Pozdrawiam.

Kuba
Gość

Właśnie zauważyłem odpowiedź na poprzednie pytanie. Wielka szkoda.

Kuba
Gość

To jeszcze raz ja ;)
Dokopałem się do kilku zdjęć z tego posta, może dobrze byłoby gdzieś je utrwalić i ponownie wkleić do posta.
https://web.archive.org/web/20150424220836/https://mrvintage.pl/2011/02/jak-to-jest-zrobione-marynarka.html
https://web.archive.org/web/20141113190222/https://mrvintage.pl/2011/02/jak-to-jest-zrobione-marynarka.html

Gdyby linki nie działały: na stronie https://archive.org/web/ wklejamy link do tego artykułu i magia się dzieje!
Pozdrawiam.

wpDiscuz