Autorytetów brak

58 komentarzy
Wielokrotnie na tym blogu toczyły się dyskusje na temat stylu ubierania, a właściwie jego braku wśród polskich mężczyzn. Przy pytaniach o przyczynę takiego stanu rzeczy padały różne argumenty:

– że prawdziwy mężczyzna nie może zbytnio o siebie dbać, bo jest postrzegany jako gej,
– że otacza nas brzydota (architektura, design) i tak naprawdę nawet najlepszym ubiorem nie wybijemy się z tej ?szarzyzny?,
– że dostępność dobrych marek męskich jest w Polsce bardzo ograniczona a bariery cenowe nie zachęcają do zakupów,
– że w Polsce bardzo mało pisze się o modzie męskiej a publikacje prasowe i książkowe są na dość mizernym poziomie,
– że ?wygląd nie jest sprawą najważniejszą? itd.

Każdy z tych argumentów na pewno wpływa na obraz polskiego mężczyzny, natomiast ja chciałbym dodać jeszcze jeden argument: ?brak autorytetów, brak wzorców?.

Dawno temu, jak zacząłem prowadzić blog, pojawił się pomysł na cykl ?Moje ikony stylu?. Założenie było takie, by pokazywać sylwetki polskich mężczyzn, których styl jest godny pokazania i naśladowania. Cykl zakończył się na 3 odcinkach (Robert Kozyra, Janusz Palikot i Tomasz Stańko) i niezwykle trudno było mi znaleźć kolejne osoby o których z czystym sumieniem mógłbym napisać ?to jest moja ikona stylu?. Wzorców dobrego stylu jest u nas jak na lekarstwo, a te które są, to postaci niszowe, no bo jaki procent mężczyzn w Polsce kojarzy kto to Kozyra czy Stańko, nie wspominając już o tym, by ktoś zwracał uwagę na to jak oni wyglądają.

Problem polega zatem na tym, że wzorców i autorytetów próżno szukać wśród osób ?z pierwszego planu?, których regularnie widuje się w telewizji, prasie czy internecie, czyli tam, gdzie przeciętny mężczyzna mógłby je zobaczyć. Jeśli zadałbym Czytelnikom bloga pytanie, który polski serial czy film według nich wybija się na tle innych pod względem stylizacji męskich postaci, to chyba byłby problem ze wskazaniem, bo większość jest na tym samym przeciętnym i nijakim poziomie. Brak jest postaci, które zapadają w pamięć ze względu na ubiór i cały wizerunek. Jeśli chodzi o postaci z programów telewizyjnych, to zapewne padłyby nazwiska Majewski, Janiak, Urbański czy Kammel. Pierwszym dwóm stylu nie można odmówić, ale pojawia się pytanie jak wielu Polaków ubrałoby się tak na co dzień? Styl Szymona jest bardzo wyrazisty i oryginalny, ale mało kto może sobie pozwolić na taką swobodę w ubiorze. Styl Oliviera jest dopracowany w każdym calu, czasem mam wrażenie, że jest nawet zbyt idealny i stąd powszechna opinia, że ?Janiak to gogusiowaty Ken?. Trudno by ktoś taki był wzorcem do naśladowania dla przeciętnego Polaka. Hubert Urbański i Tomasz Kammel są rodzynkami, którzy mogliby być wzorcem dla przeciętnego mężczyzny, ale to za mało. Gdzie plasują się ci, którzy od lat w polskich mediach są grają pierwsze skrzypce: Karolak, Adamczak, Szyc, Kondrat, Wilczak, Durczok? W mojej opinii żadna z tych osób nie ma stylu, który wyróżniałby ich na tle innych celebrytów. Gdyby pokazać zdjęcia tych panów z zakrytymi twarzami w ich codziennych stylizacjach, to jestem pewien, że na podstawie ubioru nikt nie rozpoznałby ich nazwisk. Po prostu każdy z nich byłby tak samo przeciętny.

Kolejna sfera życia codziennego, która przyciąga uwagę mężczyzn i mogłaby być ?dawcą? autorytetów również ich nie daje. Mam na myśli sport. O stylu naszych piłkarzy już kiedyś pisałem na blogu i właściwie pozostałe dyscypliny niczym specjalnym nie odbiegają od poziomu naszych ?kopaczy?. Próżno wśród naszych sportowców szukać polskich D. Beckhamów i nie mam tu na myśli poziomu sportowego.

Polityka, która przez wiele lat była obiektem drwin z powodu pistacjowych garniturów i brudnych butów naszych posłów od jakiegoś czasu zmienia się w pozytywnym kierunku i tutaj widziałbym szanse na znalezienie dobrych wzorców dla przeciętnego Polaka. Przykładem może być tutaj chociażby Donald Tusk, który od dobrych 2-3 lat wygląda naprawdę bardzo dobrze. Doskonale skrojone garnitury, bardzo dobrze dobrane koszule i krawaty, klasyczne i czyste buty ? te elementy sprawiają, że premier może być dobrym autorytetem dla ?garniturowców? preferujących klasykę i stonowane zestawy. W mojej opinii wizerunek premiera Tuska nie odbiega od wizerunku Sarkozego czy Berlusconiego, ale warto też zwrócić uwagę, że wizerunek ?weekendowy? naszego premiera nie jest tak dobry jak ten codzienny ? garniturowy. To świadczy o tym, że wizerunek ?roboczy-codzienny? jest zapewne dziełem stylisty, natomiast w weekend Donald Tusk ubiera się samodzielnie. Generalnie w sferze polityki widać duże (pozytywne) zmiany wizerunkowe na przestrzeni ostatnich 3-4 lat ? ci, którzy dali się przekonać do zmiany wizerunku wyłącznie poprzez ubiór, przekonali się jak bardzo wpływa to na ich notowania. Przykładem może być tutaj chociażby Lepper czy Napieralski.

O tym, że na naszym rynku brak jest autorytetów jeśli chodzi o modę męską może także świadczyć fakt, że poza marką Rage Age i S.Oliver (w obydwu przypadkach marki promował Olivier Janiak), żadna z polskich marek odzieżowych nie zdecydowała się wykorzystanie wizerunku znanej osoby do promocji swojej marki, co na zachodzie jest powszechne. Co ciekawe, w reklamy marek samochodowych, instytucji finansowych czy produktów spożywczych od lat angażowani są polscy celebryci, natomiast nie przypominam sobie w ostatnich latach reklamy marki z branży modowej z udziałem polskiego mężczyzny ? celebryty.

Zapraszam do dyskusji o tym, czy dla przeciętnego Polaka istnieją autorytety w zakresie mody męskiej i czy są one w ogóle potrzebne; czy mogą wpływać na wizerunek polskich mężczyzn.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

58 komentarzy do "Autorytetów brak"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Piotr
Gość

Ten komentarz został usunięty przez autora.

Piotr
Gość

Janiak akurat moim zdaniem podpada pod kategorię ofiara mody. Owszem, miewa lepsze dni, ale ogólnie zawodzi w tak podstawowych szczegółach ubioru jak buty, czy rozmiary ubrań.

Anonymous
Gość

hmmm…fajny temat do dyskusji :)))
Moim zdaniem w Polsce nie ma autorytetów w zakresie mody męskiej; oczywiście oprócz tych wspomnianych przez Ciebie. Jednak to moim zdaniem za mało. Tak jak napisałeś brakuje Nam celebrytów promujących marki modowe. Czy takie autorytety są potrzebne? Owszem, gdyż w naszym społeczeństwie “gwiazdy” mają bardzo duży wpływ na opinię publiczną. Ludzie chcą wyglądać tak jak one, bywać w tych samych miejscach, jeść to samo itd. Moim zdaniem, gdyby nasi panowie-celebryci prezentowali wysoki poziom mody męskiej, to zmienił by się także w dużej mierze pogląd na to jak powinien wyglądać poslki mężczyzna. Nagle okazało by się, że potargane jeansy i białe “adiki” nie są takie top jak do tej pory uważano, a t-shirt z tribalem na plecach jednak nie jest trendy ;-)
Muszę jednak zgodzić się także ze stwierdzeniem iż ciężko jest znaleźć ciekawe ubrania męskie w dobrych cenach. Aczkolwiek nie jest to niemożliwe.
Poza tym wydaje mi się, że Polakom przydało by się coś na kształt “Narodowego Szkolenia Modowego” :-)

Paweł

szymon r
Gość

Według mnie autorytety zawsze można znaleźć, wystarczy chcieć. Oczywiście, jest to święta racja, że wzorców u nas brak. Zarówno wśród aktorów, piosenkarzy jak i sportowców. Źle dopasowane ubrania to tylko jeden z popularnych błędów. I pewnie gdyby Ci ludzie coś więcej sobą reprezentowali, to szybciej u nas coś by się zmieniło.

Jednak najgorsze dla mnie jest to, że w oczach niezadbanych polskich facetów, zadbany od razu jest gejem albo ciotą. To według mnie jest dużo większy problem. Nigdzie indziej na świecie nie spotkałem się z takim podejściem mówiąc szczerze. To jest naprawdę tragiczne i niezrozumiałe. Dobrze, że kobiety tak nie myślą ;)

Grzegorz S.
Gość

W artykule miał być Adamczyk, a jest Adamczak, tak więc mała poprawka :)
Artykuł dobry, na czasie. Znalazło by się kilka osób, które dobrze się ubierają, ale tak jak moi przedmówcy stwierdzili, inni ocenią Ciebie jako “geja”.
W zeszłym tygodniu ubrałem chinosy, brogesy, różowy T-shirt (dekolt V), do tego niebiesko biały długi lekki szal i grafitowa sportowa marynarka. Odniosłem wrażenie, że pojawiło się kilka krzywych spojrzeń (tylko męzczyźni) osób ubranych w bojówki za duże i sprane, za duży t-shirt, wyjechane adidaski itp. Kobiety odbierały mnie trochę inaczej.
Powiem tak, będąc w Hiszpanii, czy Niemczech, ludzie ubrani “po polsku” stanowili mniejszość, też ich trochę było, ale odniosłem wrażenie, że tamtejsi ludzie przy ubieraniu się, nie kierują się zasadą “co powiedzą inni” lub ” jak ja będę wyglądać”. Nasze społeczeństwo pod tym względem jest jeszcze “daleko za Murzynami”:) Szkoda, czekamy na lepsze czasy.
Pozdrawiam czytelników fachowego bloga!

Anonymous
Gość

Wczoraj zabrałem mojego syna, fana Star Wars, na spotkanie wielbicieli sagi do Warszawy na Agrykolę. Spotkanie się udało, dzieciak zadowolony.Ja siedząc na ławeczce obserwowałem modę ulicy /stolicy. Byłem zaskoczony,że wsród warszwskich kobiet jest tyle “blacharstwa” ( wczesna Doda ), a wśród mężczyzn tyle “bojówkowo/sportowych” stylizacji- średnio połowa tak wyglądała.Wydawało mi się, ze to jednak stolica i powinno być lepiej.Z drugiej jednak strony druga połówka wyglądała dobrze – faceci w chinosach,lnianych koszulach,mokasynach czy butach żeglarskich na goła stopę,itd; kobiety w lnianych sukienkach, fajnych baletkach itd.Wydaje się więc,że edukacja modowa jest procesem, który jeszcze potrwa latami. A dobre marki w dobrych cenach na pewno pomogłyby go przyspieszyc. Podobnie jak to jest z “orlikami”, najpierw musi być infrastruktura, potem pojawią się gwiazdy:) Deco

kuba
Gość

To, ze w Polsce nie ma ikon mody mi wcale nie przeszkadza.
polacy zawsze woleli to co zagraniczne, zagraniczne filmy, zagraniczna muzyke itd, wiec co za problem czerpać wzorce z zagranicznych ikon stylu??
Mężczyzna, który chce zainteresować sie modą, podpatrzyć co jest modne, co fajnie wygląda predzej przejrzy zdjęcia george’a clooneya niz adamczyka.
Również to, ze żadem polski celebryta nie promował marki modowej mnie wcale nie dziwi, polscy celebryci są tragiczni, i tak naprawdę wątpie zeby polski celebryta przyciagnał uwge polskich klientów.
Niedługo wychodzą autorskie perfumy radzia majdana, juz teraz dam sobie głowę uciąć, ze to będzie przeogromna klapa, bo kto by chciał pachnieć jak radzio majdan??
Jedynymi osobami, które bym widział w reklamie modowej marki to krzysztof hołowczyc(nasz polski george clooney) oraz mariusz czerkawski

Anonymous
Gość

Tam, gdzie jest przepływ różnych idei, świadomość kształtowania – mówiąc górnolotnie – własnej marki, tam też ważną rolę odgrywa wypracowywanie stylu ubioru. Warszawa, Kraków, Poznań, tam widać dużo pozytywnych przykładów, choć buractwa, infantylności i plebejskiego przepychu też co niemiara.

Anonymous
Gość

Często wyjezdzam do Oslo i widze jak wiele nam brakuje. Brak mi spontanicznosci w ubiorze, bo chyba lepiej zaliczyc kilka klap niz ubierac sie ciagle w ten sam sprawdzony sposob. Tamtejsze ulice są pelne kolorow, a u nas… Np. ostanio upatrzylem shorty w ciemnym różu nie zdążylem nabyc ich w Oslo, wiec będac w Warszawie odnalazlem ten sam sklep. Niestety był kolor granatowy i czarny. Dlaczego brak rozu? Bo ludzie nie kupią, ale jak maja kupic coś czego nie ma. Mysle, ze spora częsc Polakow chce lepiej wyglądac, ale niektorym ciezko przychodzi studiowanie mody w internecie o czasopismach nie wspominając. Sam moglem zauwazyc jak duzy wplyw na mojej uczelni maja zagraniczni stud. Troche osob zaczyna ich nasladowac, bo widza ze mozna sie fajniej ubrac i to nie boli. Pozdrawiam

Anonymous
Gość

Zgadzam się w pewnym stopniu z przedmówcą. Jednak uważam, że można w polskich sklepach kupić ciekawe ubrania. Oczywiście wymaga to trochę czasu, ale jest możliwe.
Apropo różowych spodenek. W kolekcji dla Panów, pewnej bardzo znanej w Polsce sieciówki pojawiły się bawełniane szorty w kilku kolorach; czerwień, biel, granat, beż, khaki oraz wspomniany róż. Nie zdziwił mnie widok właściwie wyprzedanej rozmiarówki z kolorów beżowego, granatowego i białego…pozostałe leżały sobie spokojnie nietknięte. Moim zdaniem polscy mężczyźni boją się eksperymentów. No i oczywiście tego o czym już ktoś wyżej napisał, boją się być odbieranym jako gej! Smutne, ale taka jest prawda.

Paweł

Grzegorz S.
Gość

Jakby co to w H&M pojawiły się buty żeglarskie w 2 kolorach, granatowy i czarny. Granatowe z białymi rzemykami, czarne z czarnymi. Zostały tylko te czarne, granatowe zeszły w ciągu kilku dni, zatem jeśli ktoś chce takie lekkie buty za 79,99 zł to może polować. Ja czekam na drugi rzut tych granatowych :)
Ogólnie w Polsce ciężko dostać coś różowego, a te wszystkie szarości, beże, brązy, to mnie o mdłości przyprawiają.

Anonymous
Gość

wiekszosc z firm funkcjonyjacych na polskim rynku mody meskiej to firmy zachodnie…pamietam Jarka Jakimowicza ktory byl twarza 4YOU w latach 90-tych…problemem nie sa w zasadzie te firmy ale potencjalne “twarze”…do mnie jakos nie przemawia ani styl Janiaka ani Kamela ani Zakoscielnego ani Żebrowskiego…chcialbym zeby swoj styl pokazywali Mateusz Kościukiewicz, Jakub Gierszał
Bartosz Gelner, czyli ktos zupelnie nowy…niezamnierowany…moda pomimo ze obraca sie wkolko musi sie obracac!

Mr.White_Rabbit

Anonymous
Gość

Jak ktoś chce poeksperymentować z kolorami, to jest taka marka Vogele, mocno tania, ale widziałem tam ostatnio parę ciekawych chinosów w różnych kolorach, czerwony zupełnie obłędny, soczysty, malinowy…

Anonymous
Gość

Witam.

Nie zgodzę się podpunktem że otacza nas brzydota. Wiem że nie jesteśmy potęgą gospodarczą czy polityczną ale nasze dziedzictwo kulturowe czy też nawet szarzyzna warszawskiej Pragi mówi do mnie bardziej niż wypieszczony klimat, nie koniecznie miast zachodu. Mógłbym tu przytoczyć argument w postaci Rygi czy Wilna. Nasz kraj za dużo przeszedł, był zbyt zniszczony.

Co do celebrytów czy znanych postaci. Ja dołożył bym od siebie postać pana Radzimira Dębskiego, syna Krzesimira. Styl bardzo podobny do Oliviera Janiaka. Niewątpliwie oryginalny.

Kwestia kolorów. Wiem że się to kiedyś zmieni. Od pewnego czasu kompletnie staram się nie myśleć jak będą na mnie patrzeć inni.

Pozdrawiam
Michu

Anonymous
Gość

A co z Vistulą? Zapomniał Pan kto był twarzą marki?

Anonymous
Gość

Cykl “Moje ikony stylu” był ciekawy, ale skoro nie ma ich w Polsce zbyt dużo, to może warto zacząć przedstawiać na blogu zagraniczne ikony stylu??

mosze
Gość

To, że Janiak nie porywa “męskich tłumów”, to chyba dobrze o polskich mężczyznach świadczy. Jego ogólny wizerunek jest bardzo miękki (ciuszki to zdaje się jego główne hobby). Lepiej, żeby ikoną stylu stał się sportowiec (Boniek, Kusznierewicz), muzyk grający męską muzykę (cokolwiek to znaczy – na pewno nie disco-polo) czy aktor, który ma męskie zainteresowania. Beckham to nie tylko ładna buźka, ale i boiskowy twardziel – dlatego faceci chcą go naśladować.

Karpiu
Gość

Problem w autorytetach jest nieco głębszy niż okładki gazet czy telewizja. Wg mnie problem leży pogrzebany w naszej historii i brak stylu, gustu to efekt PRLowskiej biedy i ograniczonego dostępu do…wszystkiego. Ja tego pamiętać nie mogę, ale wiem, że mój ojciec nie miał wyboru za dużego jeśli chodzi o kolor spodni, krój czy materiał. Co babcia zdobyła, to uszyła… I tak właśnie wyrosło pokolenie, które jest w dużej mierze wypaczone estetycznie (piszę to też z punktu widzenia projektanta graficznego). A gusta pokolenia jednego przekładają się na drugie. I nasz problem braku autorytetów przekłada się na prosty fakt: nikt w domu nie nauczył nas, jak się ubierać. Brak przywiązania uwagi do garderoby i stylu widać już w szkole.
Bo kto inny jest największym autorytetem, wzorem i bohaterem dla młodego chłopaka, jak nie jego ojciec?

Walter Szarmant
Gość

O braku autorytetów i wzorów pisał nie kto inny jak Alan Flusser w książce Dressing the Man. Dodał także zanik krawiectwa miarowego oraz zatarcie się generalnie akceptowalnych zasad dobrego smaku. Brak elegancji w ubiorze nie jest więc tylko problemem Polski i Polaków.

Żyjemy w społeczeństwie gdzie szeroko pojęty indywidualizm jest myślą przewodnią. Ostatnie 20 lat to kult własnej jednostki i mężczyźni nie czują potrzeby naśladowania i wzorowania się na innych. Ogromna większość będzie myśleć, że ubiera się świetnie i kreuje własny styl nosząc pstrokate podkoszulki, szorty i sandały. Brak nam dystansu do siebie. Ileż to razy spotkałem się z facetem, który sądził że on wie najlepiej i nie przyjmował głosów krytycznych. Nie chodzi mi tylko o ubiór, ale o inne zagadnienia.

Uważam że prądów społecznych nie da się odwrócić i czasy eleganckich/modnych mężczyzn nie wrócą. Pisałem o tym szerzej na swoim blogu we wpisie Bal na Titanicu i zmierzchu klasycznej męskiej elegancji: http://www.szarmant.pl/meska-elegancja-zmierzch

Elegancja w ubraniu nie jest wymagana w życiu społecznym, więc ubierać się tak będzie tylko garstka. Łatwiej jest założyć podkoszulek i jeansy. Gdyby chociaż były dobrze dopasowane, a podkoszulek był świeży i biały…Przypomnę, że kiedyś ubiór świadczył o człowieku (al capone i mafiosi w garniturach bespoke), teraz tą funkcję przejął samochód w opinii społeczeństwa. Ubiór stracił w dużej mierze funkcje reprezentacyjne.

Pokolenie naszych ojców ubiera się tak, a nie inaczej tez dlatego że jeansy były symbolem buntu przeciw dawnemu ustrojowi. Oni marzyli o Levis’ach, a nie granatowym blazerze i szarych flanelowych spodniach. Słabość do jeansów wśród nich została.

Swoją drogą zupełnie inaczej jest z kobietami, które mają więcej wątpliwości i chętniej uczą się i odkrywają własny styl poprzez lekturę prasy i Internetu.

Anonymous
Gość

ubior jest bardzo wazny… jak kogos nie stac na drogie ciuchy to trzeba po outletach pochodzic, czy lumpexach… ja tam sie nie wstydze tego… czasem sam kupuje tam cos dla siebie… facet ma byc ubrany przede wszystkim schludnie, – ubior ma byc czysty, i odpowiednio dopasowany do danej osoby, – druga sprawa zalezy co kto lubi… mnie odpowiada styl sportowy, ale lubie tez elementy klasyczne w ubiorze… co do autorytetow to ciezko byloby o takie… jest kilku ludzi w polsce ktorzy w jakis tam sposob moja uwage zwrocili na siebie, ale nie wymienie ich po nazwiskach, bo po prostu nie jestem w stanie… osobiscie ludzie sceny mi imponowali zawsze, – sceny undergroundowej czesto, dj-e zagraniczni z wyzszych polek… lubie luz i swobode w dobieraniu ciuchow, ale mam problem z doborem kolorow i fasonow czasami… coz, moze trzeba byloby popracowac troche nad tym… mozliwe

Anonymous
Gość

A może po prostu Polacy nie są wypindrzonymi METROSEKSUALISTAMI?
Co w tym złego?

Anonymous
Gość

Nie ma też nic złego w byciu metroseksualistą.
Poza tym – nie trzeba być metroseksualistą żeby nie ubierać się w nieśmiertelny zestaw: t-shirt plus krótkie spodenki plus białe skarpetki plus czarne adidasy.
Nie trzeba być metroseksualistą żeby nie ubierać się w stare, wyprane dżinsy i rozciągnięty t-shirt plus nieśmiertelna kamizelka rybaka.
Nie trzeba być metroseksualistą żeby mieć ODROBINĘ gustu.

Anonymous
Gość

Durczok jest prezenterem który w 90% programów jest ubrany adekwatnie do wykonywanego zawodu… Nie rzuca się w oczy ale wszystko jest w porządku. jest kilka rzeczy, o których ludzie nie wiedzą, a które to tricki muszą styliści na nim stosować. K. Durczok jest bardzo niski i dosyć tęgi, ma krótką szyję i szerokie czoło(niewysokie tylko szerokie). Dlatego nie może wiązać krawatów tak jak robią to Sikorski czy Rostowski ponieważ to jeszcze bardziej podkreśliłoby jego asymetrię(twarzy i sylwetki). O tyle, o ile polscy prezenterzy wyglądają raczej dobrze(Durczok, Kraśko – bardzo dobrze dobrane koszule i krawaty/czasem zbyt jaskrawe ale generalnie ok), to prezenterki jak Pochanke, Werner, Smoktunowicz/Lis wyglądają fatalnie jeśli chodzi o wykonywany zawód. To co ubiera Pochanke do Faktów, to istny koszmar. Prezenterka nie może wyglądać tak, jak kobieta prowadząca talk show. A wyglądają tak jakby zdawały się tego nie rozumieć. Wystarczy popatrzeć na prezenterów CNN, BBC, CBS, france24 etc. Tak powinni wyglądać prezenterzy a nie jak Pochanke czy H. Lis. Odnośnie Majewskiego, to skutecznie gra na przerysowaniach i są to stylizacje a nie ubrania? A to duża różnica. Janiak zawsze ale to zawsze wygląda pretensjonalnie, jakby był przebrany. Dlatego budzi skrajne emocje. Wg mnie np. słowa styli i Janiak to oksymorony ale może komuś się będzie podobać. Dla mnie ordynarne eksponowanie marek(buty, klamra od paska, torba, jeansy i coś jeszcze) jest niedopuszczalne jeżeli zamierzamy uchodzić za osobę elegancką. A tak właśnie robią zarówno Janiak jak i Kammel.

Anonymous
Gość

A co Ci w tych prezenterkach nie pasuje? Razi Cię to, że mają inny gust? Że w innych krajach się inaczej prezenterki ubierają? Przepraszam bardzo, ale od kiedy toi panuje zakaz własnego stylu?

Anonymous
Gość

Metroseksualizm nie jest złe? Chyba ktoś zapomniał wytrzeć twarzy odpowiednim ręcznikiem.

Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy,
mmm, orły, sokoły, herosy!?

Anonymous
Gość

To mam do prezenterek że jak chcesz pracować na wizji, w inforamcji to tam indywidulazim zaznacza się czymś zupełnie innym niż strój. Daltego w zagranicznych stacja tego nie uświadczysz. To jest kwestia profesjonalizmu lub jego braku. Nawet tak powszechnie krytykowani Rosjanie(za eksponowanie pozycji strojem) potrafią ubierać prezenterów skromnie. Prezenter ma byc tłem informacji które czyta, nie ich źródłem ani formą…

Vislav
Gość

Witam,
jak zwykle nie bardzo rozumiem sens tego typu dyskusji. Tak naprawdę nie prowadzi do niczego konstruktywnego. Takie typowo polskie narzekanie, jacy to inni są kiepscy i nie potrafią się stylowo ubrać.
Naprawianie świata najlepiej zacząć od siebie. Jak ktoś ma poczucie misji, to może założyć bloga, jak Mr.V i parę innych osób. Może się przyłożyć i napisać poradnik, lub podręcznik dobrego smaku i stylu.
Jak nie ma poczucia misji, to może robić to na prywatny użytek. Przynajmniej dzieci, wnuki i najbliższe otoczenie skorzysta.

Co do autorytetów. A co za różnica, czy są to polskie, czy inuickie? W dobie totalnej globalizacji nie ma to większego znaczenia. W ostatnich latach dostęp do informacji, wizualizacji, materiałów archiwalnych jest wyjątkowo łatwy.

pozdr.Vslv

Falk
Gość

Czy dobrze zrozumiałem? Albo ubierasz się w siatkowy podkoszulek, krótkie szorty i do tego sandały i skarpety, albo jesteś metroseksualny?
Kurczę, chyba jednak wolę to drugie…

bea
Gość

Niestety brak autorytetów dotyczy również innych sfer życia zupełnie nie związanych z modą.
Takie mamy czasy….

Autorytetem w jakiejkolwiek dziedzinie musi być ktoś doskonały, wprost idealny, bez skazy a takich ludzi ze święcą w ręku szukać.

Anonymous
Gość

Grzegorz S. – piszesz: “W artykule miał być Adamczyk, a jest Adamczak, tak więc mała poprawka :)”

Dalej piszesz: “W zeszłym tygodniu ubrałem chinosy, brogesy”

… tak więc mała poprawka brogUesy :)

Poza tym nasuwa się pytanie w co je ubrałeś?

pozdrawiam
xkoziol

Igor Rądlewski
Gość

Od jakiegoś czasu czytam praktycznie każdy z komentarzy pod Twoimi postami i niestety ale muszę stwierdzić, że strasznie dużo polaków jest nadal bardzo ograniczona i mają bardzo wąski tryb myślenia.
Rurki=gej
inny kolor niż czarny,szary czy granat = gej itd itd.
To jest bardzo przykre.

A co do aktualnego posta, polskie męskie autorytety. Na pewno Oliwier Janiak i Robert Kupisz.

Pozdrawiam i zapraszam do siebie,
radlewski.blogspot.com

Grzegorz S.
Gość

*xkoziol

Nie zaśmiecaj:) W co mogłem ubrać Broguesy? Pomyśl. Jeśli nie znasz odpowiedzi, to wybacz, ale szkoda mojego czasu

*Igor Rądlewski.

Święta racja. Odnoszę wrażenie, że jak nie ubierzesz się tak jak większość mężczyzn, to od razu zostaniesz odebrany jako “ktoś inny”.
Smutne ale prawdziwe.

Walter Szarmant
Gość

Igor i Grzegorz S

Dlatego bycie eleganckim uczy nas, przewrotnie, jak być mężczyzną i z czasem nie przejmujemy się opinią ogółu. Elegancja w ubiorze w sytuacjach nieformalnych wyrabia twardą skórę u noszącego ze względu na reakcje społeczeństwa. Polskie społeczeństwo jest mocno spolaryzowane na dżinsowców, dresiarzy, sandałowców i to zazwyczaj oni wyrażają niepochlebne opinie. Wzruszenie ramionami albo mocna riposta zazwyczaj wystarcza. Elegant jest i będzie inny, bo odstaje od mainstreamu. Trzeba nauczyć się z tym żyć, ale in plus elegancja wyrabia charakter.

Wojtek
Gość

Autorytet nie musi być z Polski. Pokazała to Vistula wiele lat temu angażując Brosnana.Myślę, że zadziałało w pewien sposób, tzn. marka tego potrzebowała i odniosła swój sukces świętując come back w wielkim stylu. Dzisiaj jest must have dla wielu Polaków, ktorzy nie wiedzą jak się ubrać ale wiedzą, ze Vistula im pomoże.

Bytom zapowiada rewolucję. Zmiany w tej materii to proces powolny. Ni eobudzimy się pewnego dnia i nie zobaczymy wszystkich facetów elegancko ubranych. Jedo jest pewne: PROCES ZMIAN JUŻ SIĘ ZACZĄŁ. Dowodem tego jest coraz więcej blogów, coraz więcej książek na ten temat, coraz więcej lepiej ubranych ludzi na ulicach. Proces ten utrzyma się przez następne kilka(naście) lat a efektem tego będzie lepiej ubrana ulica, telewizja, przyjęcia, etc. To wszystko przed nami,

Apropos książki. Powstanie jedna, łatwa prosta i przyjemna: dla Polaka. Napiszcie co wg. Was powinno się w niej znaleźć:
http://na-miare.blogspot.com/2011/05/ksiazka-bedzie.html

Anonymous
Gość

Panie Igorze, nie gej a metroseksualista. To pewna różnica.

Anonymous
Gość

Zgadzam się z Mr. Vintage, nie roi się od autorytetów w Polsce.
Zgodzę się też z tym że wielu ludzi w Polsce wciąż nie ubiera się dobrze i świadomie.

Jednak nie zgodzę się już zbytnio z ich krytyką.
Moda jest dla wielu z nas pewną pasją i hobby, poświęcamy jej czas i jesteśmy pewnie bardziej świadomi niż większość ludzi. Nie mogę wymagać od wszystkich aby podzielali moje zainteresowania. Znam wielu fatalnie ubranych ludzi, nie widzę w tym niczego złego. Są szczęśliwi i zadowoleni z życia, nie potrzebują do tego mody.
Ja na przykład nie znam się zbytnio na winach, nigdy mnie to nie interesowało w szerszym zakresie i dobrze mi bez tej wiedzy. Nie chcę aby jakiś somelier mnie z tego powodu krytykował i uważał że każdy powinien się na winach znać i poświęcać winom swój czas ;-)

Mr. Vintage
Gość

Bardzo ciekawa dyskusja.

*Piotr
Ja Janiaka nie nazwałbym ofiarą mody. Oczywiście miewa lepsze i gorsze stylizacje ale niewątpliwie ma swój własny styl, który jest rozpoznawalny i widac, że dobrze się w nim czuje. A to chyba najważniejsze.

*Paweł
Narodowe Szkolenie Modowe? Dobry pomysł, ale do tego potrzebne jest wsparcie mediów, a jak wiadomo moda męska jest tematem niszowym właściwie wszędzie.

Nie mamy ani jednego czasopisma w ktorym moda męska jest tematem głównym. Mamy za to kilkanaście tytułów o motoryzacji, o winach, o kotach, o psach, o tym jak “zrobic kaloryfer na brzuchu w 3 tygodnie”…
W TVN wolą pokazywac Jacykowa niż ludzi, ktorzy mają coś ciekawego do powiedzenia o modzie.

*Grzegorz S
Odzucenie hasła “co powiedzą inni?” to podstawa w budowaniu oryginalnego wizerunku.

*kuba
Oczywiście dla mężczyzn świadomych dobrego stylu nie będzie przeszkody w szukaniu ikon mody poza granicami, ale dla przeciętnego mężczyzny wydaj mi się, że to będzie zbyt odległa “galaktyka”.
Trudno sobie wyobrazic, że mężczyna noszący wpomniane bojowki i wyciągnięty t-shirt nagle zainspiruje się Clooneyem. Wzorce, które będą “bliżej” są bardziej dostępne i realne. Taki mężczyzna pomyśli: “skoro przeciętnej urody Karolak wygląda w garniturze lepiej niż w starej bluzie z kapturem, to może ja również spróbuję…”

Zgadzam się, że Czerkawski i Hołowczyc mają predyspozycje by stac się twarzą jakiejś marki.

*Mr.White_Rabbit
Osoby które wymienileś są niszowe, one mogą byc autorytetem dla Czytelników mojego bloga, ale nie dla “przecietnego mężczyzny”.

*Michu
Podobnie jak wyżej: Radzimir jest świetnie ubranym facetem, ale niszowym dla “przeciętnego faceta”.

*Anonimowy 30.05.2011 14:05
Vistula, hmmm… Pamiętam, że z 12 lat temu ich twarzą był Marek Kondrat, a później to już tylko Brosnan z tych “znanych”. Zapomniałem o kimś?

*mosze
Sądzę, że Janiak jest dla wielu inspiracją, ale dla “przeciętnego mężczyzny” na pewno nie będzie. Jeszcze nie ten czas…

*Karpiu
Bardzo ważny argument przytoczyłeś: “brak autorytetów w najbliższym otoczeniu”.

*Walter
Bardzo rzeczowy komentarz. Dzięki.

*Anonimowy 30.05.2011 18:49
Pamiętajmy o tym, że Kamil Durczok “na wizji” jest ubierany przez stylistę stacji. Gdy spojrzymy na jego zdjęcia “prywatne”, to już nie jest tak poprawnie.

*Vislav
O różnicy pomiędzy wzorcami “obcycmi” a “naszymi” pisałem już wyżej.
Dla mnie, dla Ciebie i dla większości Czytelników bloga nie ma to znaczenia, ale My jesteśmy nieco bardziej świadomi mody niż “przeciętny mężczyzna”.

*Wojtek
O książce chętnie napiszę osobny wpis, prześlij mi kontakt mailowy do Ciebie (mrvintage@interia.pl).

Anonymous
Gość

Zgodzę się, że wymaganie od innych osób aby podzielały nasze pasje nie jest najładniejszym zachowaniem.

Uważam jednocześnie, że analogia do wina jest tylko po części trafna. Owszem, wspomniane szczęście jest tutaj priorytetem, jednak w niektórych sytuacjach nie znając podstaw modowego “bon-tonu” można sobie nieświadomie zaszkodzić, w końcu dress code potrafi o nas wiele powiedzieć. W przypadku wina ryzyko “zbłaźnienia” ogranicza się do zdecydowanie bardziej niszowych sytuacji :)

Zgodzę się również co do krytyki, przy czym czasem trudno się powtrzymać od odbicia piłeczki w sytuacji gdy jesteśmy atakowani przez osobę “nieobytą”. Dla przykładu: ostatnio zostałem (dosłownie) wyśmiany za noszenie zamszowych mocs’ow bez skarpetek :) Tym ciekawsze, że poczyniła to kobieta.

Co do tematu dyskusji: za bardziej szkodliwe czynniki uważam choćby istnienie w młodzieżowych stacjach tv programów “pseudomodowych” (w końcu czym skorupka za młodu nasiąknie …) czy też politykę typu “po co, skoro i tak kupi to góra 5 osób”, co niestety jest widoczne również w innych dziedzinach (np: muzyka, film, literatura). Autorytetów natomiast można z powodzeniem szukać za granicą, tym bardziej w dobie dość swobodnego przepływu informacji.

Pozdrawiam, MZ.

Anonymous
Gość

Modne to są buty sportowe.
Adidas, Nike, Puma to są firmy.

Dres odchodzi powoli na swoje miejsce- boisko, bieżnię. Ale nie wszędzie.

Jeansy się nosi- Levi’s, Mustang, Armani. To znają wszyscy.

Ubrać się jak stróż (…) to tylko do kościoła.
A w tygodniu to nie pasuje.

W większych miastach, gdzie firmy wymagają garniturów można kogoś zobaczyć pod krawatem.

A jakieś pomysłowe zestawy,to w oczach większości tylko geje noszą.

Ponoć wygoda się liczy…

Remy

Anonymous
Gość

* Grzegorz S

hmmm, broguesy jak każde inne buty można ubrać w worek do ich transportu/przechowywania – jedyne co mi przychodzi do głowy :)

dsc
Gość

Mi sie wydaje, ze sporym powodem jest brak cisnienia z zewnatrz i to moim zdaniem bardziej sie tyczy mezczyzn niz kobiet. Duze ma tutaj znaczenie srodowisko pracy oraz ludzie z ktorymi obcujemy na codzien. Jesli nikt z naszego bliskiego otoczenia zbytnio nie przyklada wagi do tego jak wyglada, to pewnie wpasujemy sie w nie poprzez przecietny ubior (moze byc to nawet podswiadome zachowanie). Ba wszelkie odstepstwo od ‘normy’, komentowane w taki lub inny sposob, po pewnym czasie moze prowadzic do wpadniecia w ta przecietnosc ponownie, tak aby nie skupiac na sobie uwagi. Wydaje mi sie, ze ludzie maja tendencje do rownania do ogolu. Jesli srodowisko w pracy bedzie codziennie ubierac swietnie skrojone garnitury to zapewne sami bedziemy zachowywac sie podobnie, jesli wspolpracownicy wraz z szefem wybiora dzins+luzna koszula, to nic nie bedzie nas motywowalo do zakladania czegos z ‘wyzszej polki’ (i nie chodzi o marki tylko elementy definiowane jako klasycznie eleganckie).

Pozdrawiam,
dsc.

Anonymous
Gość

Mi przychodzi do głowy jeszcze jedna osoba:
Adam Gessler. Ma swój styl ubierania, często ekstrawagancki, ale i elegancki.

adammm
Gość

Z innej beczki…

Mam pytanie i wielka prpsbe do Mr Vintage i innych.Pilnie poszukuje koszuli,takiej “letniej”,”wciaganej przez szyje”.Jak sie takie cos fachowo nazywa?Czy moglibyscie podac mi jakies linki gdzie mozna takie kupic?Najlepiej w Polsce,moze allegro itd.A moze sa dostepne w obecnych kolekcjach sieciowek?Szukalem bez skutku…Bardzo was prosze o pomoc,to pilne.

PL
Gość

Porównanie z wyborem win przytoczone też mi się spodobało ale… ja nie znając się na winach nie sile się na komentarze wyborów innych i właśnie zdaje się na sommeliera. Może to kwestia wychowania czy inteligencji.
Mieszkając w dużym mieście ale mimo wszystko w odniesieniu do innych podobnych miast w Polsce strasznie zaściankowym (Łódź) zderzam się z takimi sytuacjami jak dziwne spojrzenia, komentowanie pod nosem praktycznie cały czas nawet przy wyjściu z domu w “bezpiecznym” stroju wziętym bezpośrednio z traw Wimbledon’u.
Ostatnie spostrzeżenie/obserwacja to to że wczoraj widziałem więcej dobrze/ciekawie ubranych 50’latków niż 20-30’latków (odliczając grupę MTV że tak ich nazwę).

Anonymous
Gość

Niestety moim zdaniem wynika to zwyczajnie z braku pieniędzy. Zarabiamy jakieś czterokrotnie mniej niż ludzie w krajach, do których się teraz porównujemy. Najpierw zaspokaja się potrzeby podstawowe- jedzenie, mieszkanie, paliwo, a dopiero potem potrzeby związane z pięknym otoczeniem czy eleganckim ubraniem.
Wiem, że zaraz podniesiecie argument, że przecież można chodzić do lumpeksów- ale trzeba poświęcić na to masę czasu. A czasu nie ma, bo przecież gonimy za pieniędzmi.
pozdrawiam,
Michał

opiumdlamas
Gość

Lata zapóźnienia komuną – ludzie ubierali się w to co akurat “rzucili” do GS-u, więc jak wypracować swój indywidualny styl? To samo dotyczy poletka męskich perfum, którym się zajmuję (zapraszam przy okazji do siebie!) – 95% męskiej części ulicy pachnie, jeśli nie podróbą, to perfumami z pierwszej dziesiątki list sprzedaży – bo swój styl wypracować trudniej niż skopiować po kimś. Do tego społeczny komformizm – to, że wszyscy moi znajomi tak pachną / w to się ubierają znaczy, że musi być to dobre. Ludziom nie chce się szukać, eksperymentować. Chcą mieć wszystko podane na tacy – stąd pewnie sukces czasopism w rodzaju “Logo”, którego szczerze mówiąc nie rozumiem – jak można płacić za, w grunice rzeczy, katalog reklamowy.

Anonymous
Gość

adammm: koszule o których mówisz (wciągane przez szyję, z guzikami do połowy oraz bez nich) znajdziesz min w H&M czy RESERVED. Przynajmniej aj je tam widziałem i sam białą kupiłem. Wykonane są z lnu więc materiał idealny na lato :-) Cena od. 99zł do 139zł.

Paweł

adamm
Gość

w reserverd nie ma…

a do h&m nie mam dostepu…a w innych sklepach lub internecie?

Anonymous
Gość

hmmm…ja dosłownie wczoraj kupiłem białą lnianą w RE…może dopiero dojdą…na pewno były też w ZARZE (choć cena już wyższa bo ok. 199zł).
Jak znajdę jakąś w internecie to wkleję linka :-)

Paweł

Anonymous
Gość

modnie ubrać można się i w tanim sklepie, to nie kwestia raku pieniędzy ale gustu

wpDiscuz