Biały t-shirt – bohater drugiego planu

42 komentarze
Drogą mailową często dostaję pytania od osób zaczynających przygodę z modą męską o to od czego zacząć budować własną garderobę codzienną ? casualową. Myślę, że w najbliższym czasie napiszę ogólny wpis na ten temat, w którym znajdą się moje propozycje obejmujące podstawowe i uniwersalne elementy męskiej garderoby codziennej pasujące praktycznie do każdego i w oparciu o które można budować własne propozycje stylistyczne i kolorystyczne.

Dzisiaj chciałbym napisać o elemencie, który moim zdaniem powinien się znaleźć w każdej szafie męskiej i to w co najmniej kilku egzemplarzach. Nie ma nic bardziej uniwersalnego i ponadczasowego w modzie casualowej niż klasyczny biały t-shirt. Nawet klasyczne jeansy uznałbym za mniej uniwersalne – od kilku sezonów tracą pozycję nr 1 w modzie casualowej na rzecz bawełnianych chinosów. Biały t-shirt raczej pozostanie na długie lata podstawą męskiej szafy, choć jest praktycznie ?niezauważalny?. Sądzę, że każdy z nas ma w szufladzie kilka białych t-shirtów, ale nigdy nie grają one pierwszoplanowej roli w naszych stylizacjach.


Źródło zdjęcia: miniposter.it

Biały t-shirt to oczywiste rozwiązanie dla osób ceniących prostotę i minimalizm, ale nie tylko. To także doskonała ?baza? do ekspozycji bardzo mocnych kolorów czy fasonów. Na poniższym zdjęciu pokazałem kilka elementów garderoby, które same w sobie są dość mocne (przez kolor, fakturę czy fason) i biały t-shirt właśnie to podkreśla ? taka jest jego rola; skupia uwagę na rzeczy która jest ?nad nim?.

Biały t-shirt American Apparel, skóra Gant, koszula jeansowa J.Crew, kardigan Paul Smith, marynarka Michael Bastian by Gant, sweter Boss Orange, koszula GAP.

Przy tak charakterystycznych ubraniach (np. kraciasta marynarka) łatwo można ?przekombinować? dobierając dodatki, które stworzą ?miszmasz?. Biały t-shirt daje nam gwarancję bezpieczeństwa bez względu na to, co na niego założymy. To szczególnie ważne dla osób zaczynających przygodę z modą męską ? lepiej wybrać neutralny biały t-shirt + jakiś oryginalny element w postaci kurtki, marynarki czy bluzy, niż 2 mocne elementy, które samodzielnie będą ciekawe, ale w połączeniu stworzą ?miszmasz?.

Ja biały t-shirt zakładam do wielu rzeczy: kurtki, kurtko-marynarki, bluzy z kapturem, swetry typu v-neck, cardigany, koszule casualowe o mocnych wzorach (np. krata), które są wypuszczane na spodnie.

Kupno klasycznego białego t-shirta, który będzie dobrze leżał i służył kilka sezonów wbrew pozorom wcale nie jest takie proste. Praktycznie każda marka ma je w swoich kolekcjach ale… Regularne kolekcje zazwyczaj posiadają nadruki, aplikacje itp. Pozostają linie typu ?basic? ale z ich jakością różnie bywa. Kupując t-shirt warto zwrócić uwagę przede wszystkim na jakość górnego ściągacza/listwy, ponieważ ten element jest najbardziej widoczny, szczególnie gdy na t-shirt założymy sweter v-neck czy kardigan. Rozciągnięty i zdeformowany ściągacz pod szyją będzie psuł całą stylizację nawet jeśli założymy na niego najlepszą kurtkę czy marynarkę.

Swoją drogą, brakuje mi w Polsce sklepu, który oferowałby proste ubrania typu basic w przyzwoitej cenie i o dobrej jakości – coś na wzór American Apparel.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

42 komentarzy do "Biały t-shirt – bohater drugiego planu"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Sebun
Gość

Dla mnie biały T-shirt prezentuje się najlepiej w odsłonie V-neck, choć na pewno nie na każdym, ale mężczyźni z niezbyt bujnym owłosieniem na klacie spokojnie mogą sobie na takowy pozwolić.

Mr. Vintage
Gość

Wersja v-neck będzie mniej uniwersalna – nie założymy jej do swetra v-neck czy do kardiganu. Najlepiej miec obie wersje :)

Anonymous
Gość

Bialy t-shirt to jedna sprawa, ale mysle, ze ze spokojem mozna tez bawic sie z innymi kolorami – granat, czern, brazy, butelkowa zielen. Wszystko to daje niezla baze do dalszej “zabawy”…
Jak Wam sie podoba noszenie koszulki polo pod koszule zamiast przyslowiowego t-shirtu?

Anonymous
Gość

przepraszam, a jakie jest przysłowie o t-shircie??

Anonymous
Gość

Bardzo długo kazałeś ( jestem starszy: to sobie pozwalam)czekać na nowy wpis. I jest to bardzo fajny wpis, bo biały T-shirt to rzeczywiście niezła “baza” do fajnych stylizacji. Żałuję, że nie ma w Posce np. sieci Uniqlo, gdzie takie standardy meskiej garderoby można dostać dobrej cenie.
Pozdrawiam i życzę wytrwałości w prowadzeniu bloga. Deco

baudet
Gość

To skoro już piszecie o tym, że w ciężko u nas dostać dobrej jakości t-shirt bez nadruków, to może podpowiedzcie jakies sprawdzone sklepy online? A może któraś dostępna w Polsce sieć ma coś dobrego w ofercie?

Anonymous
Gość

No właśnie Panie Michale – gdzie szukać tych LEPSZYCH uniwersalnych tshirtów???

Mr. Vintage
Gość

Dobre t-shirty czają się w niepozornych dwupakach itp. opakowaniach. Generalnie białe t-shirty rzadko są wyeksponowane, więc tak łatwo nie wpadają w ręce.

Jeśli chodzi o marki, to z tych, które widziałem/dotykałem lub użytkowałem poleciłbym: linie basic Cottonfielda, linia bieliźniarska Camel Active (2 packi), Hugo Boss, Ralph Lauren (3 packi w cenie ok. 200 zł). Dobre opinie słyszałem także o t-shirtach Calzedonii i Schiessera, czyli marek typowo bieliźniarskich.

Anonymous
Gość

W P&C widziałem na przecenie dwupak biały tshirt- wersja zimowa – gruba 49 zł.
jd

Anonymous
Gość

Witam panowie mam problem. Wiecie gdzie mogę kupić fajną marynarkę w małym rozmiarze (idealny jest 46 z hm)?Cena to max. 1000zł. Pozdrawiam.
ps co do t-shirtu to zauważyłem taki problem Wszyscy mają koszulkę białą fakt. nawet dobierają ją dość dobrze do reszty garderoby. Tylko często ten sam t-shirt służy jeszcze do gry w piłkę, pracach w ogródkach itd. Ludzie ubierją ten t-shirt do wszystkiego i po pewnym czasie jest w tragicznym stanie.

Anonymous
Gość

Michał ja uważam, że kiedyś MUSISZ zaprojektować jakiś strój/kolekcję. Stary wg mnie możesz mieć do tego talent. Jeśli tak jest to razem na tym zarobimy :)

Marcin Grudzień
Gość

Jeśli chodzi o biały t-shirt to ostatnio bardzo lubię zakładac go do marynarki sportowej.
T-shirty godne polecenia ma Cottonfield. Nie pamiętam ceny ale mam 3 sztuki i są świetne. Dobrze leżą, nie rozciągają się. Polecam.

dsc
Gość

T-shirt do marynarki – olbrzymie NIE, to jak laczenie trampek i garnituru, te dwie rzeczy sa zupelnie z innej parafii.

Bialy generalnie pracuje jako canvas, stad podkreslenie tego, co jest na nim. V-neck warto rozwazyc w przypadku wszelkich glebszych dekoltow (np. wspomnianego cardigana), pamietajac, aby wierzcholek V wypadal w polowie miedzy broda, a wierzcholkiem dekoltu wierzchniej wartwy odziezy.

Jesli ktos ma dojscie to GAP ma dosc dobre elastyczne bawelniane koszulki (crew jak i V neck), wowczas dosc latwo mozna uzyskac w miare dobre dopasowanie do ciala (unikajmy zbyt duzych t-shirt’ow).

Pozdrawiam,
dsc.

Piotr
Gość

@dsc
Dlaczego t-shirt nie do marynarki? Ja osobiście bardzo lubię takie zestawienie. Mówimy tutaj o marynarkach nieoficjalnych, smart casual. Gładki t-shirt (ewentualnie z prostym wzorem, na przykład marynarskie pasy) + marynarka (przy cieplejszej pogodzie z podciągniętymi rękawami) to moim zdaniem bardzo spójny zestaw. Trampki do letniego, lnianego albo bawełnianego garnituru to moim zdaniem również żaden grzech.
Nie przepadam za mocno przylegającymi t-shirtami, moim zdaniem nieelastyczny tee również ma rację bytu ;) Choć prawdą jest, że ludzie mają tendencję do noszenia zbyt luźnych koszulek.

Mr. Vintage
Gość

*Anonimowy 20:32
Sądzę, że takie rozmiary znajdziesz w: Sisley, Benetton, Zara, H&M.

Dobry wybielacz to podstawa przy “eksploatacji” białych t-shirtów.

*Anonimowy 20:34
Jestem otwarty na propozycje :)

*dsc
Podobnie jak Piotr, nie zgodzę się na całkowite odrzucenie połączenia t-shirt + marynarka, choć sam wolę koszule.

Tutaj chociażby dobry przykład na takie połączenie w dodatku z trampkami:
http://3.bp.blogspot.com/-Mfexq4vgwPQ/TZ5BiUpjzgI/AAAAAAAACVQ/dVhQpavEkww/s1600/navy+blazer+gq1.jpg

Panio
Gość

Mam techniczne głupie pytanie, ale… przy połączeniu białego t-shirta z marynarką – wpuszczamy go w spodnie (jeansy/chinosy) ?

Anonymous
Gość

Nie zgodzę się z tym, że t-shirt w serek nie pasuje do swetra v neck. Wolę osobiącie takie połączenie niż sweter v neck i zwykły t-shirt – zbyt grzecznie to wygląda moim zdaniem.

mr. r

Anonymous
Gość

Zgadzam się z tym, że trudno znaleźć dobrej jakości biały T-shirt, tak aby po praniu wyglądał dalej jak nowy, a nie jakiś sprany, zmechacony…

Polecam koszulki z… sieciówki H&M – wersja ze streczem (ciężko dostać, bo z reguły jest parę sztuk gdzieś w rogu sklepu). Zamiast metki na karczku od środka napisane jest czarnymi literami “Fine Cotton Strech”. Koszulki są tanie, dobrze dopasowują się do ciała (bo elastyczne). Kupcie jedną na próbę. Nie jest to może żadna rewelacja, ale u mnie spisują się z powodzeniem (najstarsza już chyba ze dwa lata i nadal jak nowa).

Pozdrawiam
F.

dsc
Gość

@Mr. V / Piotr: rozne sa gusta, ja jestem na nie, sa to elementy z dwoch roznych swiatow, trampki/koszulka to styl sportowy, marynarka podchodzi pod klasyczna elegancje, nawet jesli jest krotsza (podwijania rekawow w marynarkach tez nie rozumiem, jesli jest na tyle cieplo, zeby podwinac rekaw to oznacza, ze marynarka jest zbedna, mozna ja naprawde bardzo latwo zdjac, to nie sweter). Poza tym marynarka jest mimo wszystko znacznie ‘ciezsza’ niz t-shirt (nawet te letnie, cienkie) i to mi tez nie pasuje, brakuje wypelnienia, polaczenia warstw ubrania. To troche jak kurtka na bielizne, nie ma tego czegos pomiedzy.

Z tym przyleganiem t-shirtow nie ma, co przesadzac, zbyt opinajace wygladaja srednio takze wedlug mnie. Odnosnie koszulek do swetrow v-neck to ponownie jestem przeciwny, uwazam, ze jak V-neck to kolnierzyk, jak crew-neck to koszulka (ewentualnie kolnierzyk, ale miekki i niewielki).

Pozdrawiam,
dsc.

Anonymous
Gość

Hej.
Skoro poruszono w tym wątku problem wybielacza, to może ktoś ma konkretne rady do usuwania plam po antyperspirantach? Zarówno na białych, jak i kolorowych ciuchach. Nie mogę sobie poradzić z tym problemem na kilku ulubionych t-shirtach a nie chcę ich wyrzucać.

Anonymous
Gość

dsc, nie rozumiesz pojęcia luźnego niewymuszonego stylu, podciągnięte rękawy marynarki i zrolowane rękawy koszuli, wyglądają świetnie (oczywiście jako casual) dodają trochę awangardy (jak jeszcze zaszaleje sie z poszetką to ho ho :))
pzdr

Anonymous
Gość

Podwijanie rekawow u marynarki dobre jest dla przedszkolakow lub ogromnych ekscentrykow, ktorzy lacza marynarke z np. czerwonymi conversami. Niestety mlodziez ta mlodsza i ta troche starsza zapomniala, ze nie kazdy ma nazwisko Wojewodzki i w wiekszosci przypadkow efekt jest komiczny…

Casual Collars
Gość

Fajny wpis oraz również lubię i często noszę biały v-neck do swetrów v-neck. Wszystko jest kwestią dobrania odpowiedniego t-shirta. Do kardiganów zdecydowanie wolę V niż CREW.

Marynarka + t-shirt w stylu Kuby Wojewódzkiego wyglądała zazwyczaj bardzo średnio. Miał zawsze za szerokie spodnie (nawet do tenisówek) i słabe t-shirty. Natomiast ostatnio wygląda bardzo dobrze, chyba wreszcie styliści TVN zaczęli oglądać zachodnie telewizje.

Wracając do meritum, ostatnio widziałem faceta w czarnej krótkiej marynarce, rozciągniętym v-necku, do tego poszarpane wąskie dżinsy i zamszowe sztyblety również stylizowane na podniszczone. Wyglądał rewelacyjnie!

Anonymous
Gość

Ja kupuję białe T-shirt’y i nie tylko białe(np. do niebieskich koszul casual’owych preferuję blado szare) w Muji w Arkadii. Są tanie, bo 55zł za 2 sztuki(taniej niż w H&M) a przy tym są z bawełny organicznej, co w upał się na prawdę czuje… Co do T-shirt’ów Ralpha, to mam różne doświadczenia. Mam ok. 10 sztuk, wszystkie kupione w P&C i część po 2 latach wygląda jak nowa, a część po pół roku się mechaci. Dziwne ale prawdziwe. Za to koszulkom Bossa jakości nie można odmówić, ważne żeby były oryginalne i potrafią przetrwać małą “wieczność”;)

Anonymous
Gość

Żeby wyglądać dobrze w białym t-shircie to trzeba w ogóle dobrze wyglądać, jak np. Bruce Willis albo Johnny Depp. Tutaj już nie ma co ukryć, fałdki, cycki i brzuszek – wszystko jak na tacy. :D
Ja w białym t-shircie wyglądam kiepsko i moim zdaniem tak samo będzie wyglądać w nim autor strony.

Anonymous
Gość

Ostatnio dostałem katy stałego klietna w Rage Age oraz Vistuli wiecie kiedy będę miał pierwszeństwo wyprzedaży? To prawda, że pan Michał prcował w Vistuli? Zastanawiające est, że skoro potrafili wyłowić Czapula do “Warszawki” to czemunie zrobili tego z MK? Myślę, że mógłbyś zrobić podobny a może i w wielu przypadkach lepszy prodkukt od tego pana u którego mam kartę stałego klienta.

Anonymous
Gość

wydaje mi się, że jesli ktoś chce kupić zwykły gładki t-shirt, bluze, sweter czy cokolwiek innego w rozsądnej cenie, a z niezlego materiału, to najlepszymi miejscami będą Cubus i H&M (ten drugi potrafi mieć w dwóch sklepach zupelnie inne produkty dlatego warto zajrzeć do kilku)

Casual Collars
Gość

Kolekcja MrV?! pewnie byłby to polski GANT;) osobiście nie miał bym nic przeciwko.
oraz pierwsze kolaboracje z blogerami w Polsce już są (np. Paprocki & Brzozowski z Alice Point), więc to pewnie kwestia czasu i coś się wydarzy.

Anonymous
Gość

Moja koleżanka z Poznania została ściągnięta do Wawy (projektantka . stylistka z zamiłowania). Wszystko się może zdarzyć :)

Mr. Vintage
Gość

*dsc
Oczywiście jeśli kryterium będą dla nas wyłącznie zasady klasycznej elegancji, to takie połączenia należałoby odrzucić, ale przecież moda cały czas żyje i szuka nowych połączeń, miesza style… To nieuniknione.

*Anonimowy 08:17
Nie używam antyperspirantów, więc nie pomogę.

*Casual Collars
Nie wiem właśnie skąd się w naszym kraju wziął mit, że K.Wojewódzki jest jednym z najlepiej ubranych celebrytów? Nie rozumiem tego. Owszem zdarzają się bardzo dobre stylizacje, ale generalnie jego styl jest taki sobie.

*Anonimowy 20:46
To prawda, pracowałem w Vistuli i bardzo miło wspominam ten okres. Rafał Czapul był i jest artystą, ja byłem roboczą mrówką z dala od etapu projektowania a bliżej klientów :)

*Casual Collars
Też tak sądzę, że to kwestia czasu, ale obstawiałbym dość odległy termin – może za 2-3 lata. Blogerzy stają się coraz bardziej opiniotwórczy w wielu dziedzinach, ale akurat moda moda męska w porównaniu np. do mody damskiej (i także blogów z modą damską) jest nadal bardzo niszowa. Moda męska nie wzbudza tak dużego zainteresowania jak moda damska.

Sądzę, że sylwetki najlepszych polskich blogerek są dużo bardziej rozpoznawalne w środowisku modowym niż sylwetki polskich blogerów piszących i pokazujących modę męską. Polskie blogerki powoli stają się MARKAMI (przykład chociażby Alice Point) i tutaj widzę duże szanse na kolejne projekty we współpracy ze znanymi markami odzieżowymi.

Z kolei polscy blogerzy nawet jeśli są doceniani, to bardziej jako pasjonaci, a nie MARKI. Przynajmniej tak jest obecnie…

Anonymous
Gość
Piotr
Gość

@Anonimowy 12:45
W takim razie jestem wielkim ekscentrykiem ;).
Nie widzę niczego zdrożnego w pomyśle wykorzystania marynarki jako elementu casualowego, moim zdaniem ograniczanie jej użycia do okolic klasycznej elegancji w dzisiejszych czasach jest równie aktualne, co zasada “no brown in town”. Nie mówię tutaj oczywiście o “czystych”, stricte garniturowych marynarkach, ale o marynarkach sportowych i klubowych.

Anonymous
Gość

z całym szacunkiem Piotr – jesteś w takim razie ignorantem i kiepsko ubranym człowiekiem, nie ekscentrykiem. Co do cytatów, warto znać ich pełny wymiar. “No brown in town ON FORMAL OCCASSION” mówi stara angielska mądrość, funkcjonująca w skróconej rymowanej wersji jako skrót myślowy dla ludzi rozumiejących temat.

Walter Szarmant
Gość

Biala pokoszulka to niesmiertelny klasyk, choc zupelnie mnie nie dziwi ich niedocenianie, bo od dawna panuje moda na pstrokatosc wsrod fanow t-shirtow.

Co do noszenia bialej podkoszulki, do sportowej marynarki a w szczegolnosci lnianej – to czemu nie?! Marynarka to przeciez ubior nieformalny, wiec moze miec nieformalne zastosowania, nie tak jak smoking lub stroller.

Piotr
Gość

@Anonimowy 17:19
Anonimowy ekspercie – na początek odniosę się do “starej angielskiej mądrości”. Twoja wersja jest współczesnym jej rozwinięciem, tak samo jak “no brown in town after six”. W Anglii przełomu wieku XIX i XX brązowy był kolorem zarezerwowanym dla stroju wiejskiego. Radzę zgłębić temat, zanim zaczniesz anonimowo krytykować wypowiedzi innych. Może z wiedzą przyjdzie odwaga, żeby się podpisać.
Moda męska w formie, jaką tutaj omawiamy (a więc wykraczająca poza klasyczny kanon) to synkretyzm i poszukiwanie indywidualnych rozwiązań. Jeśli jesteś w stanie bez zdjęć czy szczegółowego opisu stwierdzić, że ktoś jest kiepsko ubranym człowiekiem – chapeau bas, rodzi się nam prawdziwy geniusz.

Przemek
Gość

Nie warto szukac t shirtow, ktorze przetwajakilka sezonow. Stara i moim zdaniem dobra zasada dot bialych t shirtow to kup przed latem i wyrzuc po zimie.

Anonymous
Gość

Mam pytanie do MR.Vintage. W zwiazku z tym, ze mamy wysokie temperatury i zakładamy t-shirty szukam odpowiedzi na pytanie czy t-shirty wkładamy w spodnie, czy tez wypuszczamy na zewnatrz?

Mr. Vintage
Gość

Te bardzo dopasowane można nosić do spodni, ale generalnie t-shirty polecałbym nosić “na”.

Grzegorz S.
Gość

Michale, czy koszule typu slim, bardzo dopasowane, nosimy na spodnie, czy wkładamy w spodnie??
Do ciemnobeżowych chinosów lepiej włożyć brązowy skórzany pasek, czy parciany? Który z nich jest bardziej uniwersalny?
Pozdrawiam
Grzegorz S.

SemperSolus
Gość

Witam Autora bloga oraz komentujących,

Na początek gratuluje Mr. Vintage ciekawego stylu wypowiedzi i wyczucia szeroko pojętej elegancji. Wpis o tyle mnie zaciekawił, że szukam informacji o t-shirtach. Chcąc dowiedzieć się więcej o ich cechach i konstrukcji. Cóż zapewne przyjdzie mi poznawać różnice w materiałach, sposobie wykończenia itp. Swoją drogą nigdy bym nie pomyślał, że temat tak prostego elementu ubioru jakim jest klasyczna koszulka bawełniana może być tak złożony… Powyżej wymieniacie szereg marek, a co myślicie o t-shirtach do nadruków (Fruit of The Loom, Stedman czy Upperdeck)? Z tego co zauważyłem charakteryzują się one zróżnicowaną grubością materiału (od 135g/m do 205g/m a nawet 220g/m), część z nich ma spandex w ściągaczach i podwójne szwy. Konstrukcyjnie wydają się być “w porządku”, w swojej szafie mam kilka “reklamówek” różnych firm zrobionych na bazie Stedmana i… po mimo kilkunastu prań nie mogę narzekać na rozciąganie czy deformacje (o ile przestrzega się zaleceń prania w tem. nie wyższej niż 40 st). Pytanie, czy Wy również zetknęliście się z takimi koszulkami i jakie są Wasze opinie na ich temat wynika stąd, że można je dość tanio zakupić w formie niezadrukowanej. O ile to możliwe prosiłbym o opinie.

Bartosz
Gość

W Polsce niestety nie kupimy prawdziwego, bawełnianego tiszerta, jaki winien on być. Pamiętam, jak latami nosiłem koszulki GAP czy Levi’s, które mama przysyłała mi z USA. Nie rozciągały się, nie defermowały, choć kompletnie nie zwracałem uwagi na dbanie o nie. Od tego jest t-shirt – do haratania. Co jakiś czas doświadczam konieczności dokonywania zakupów, ponieważ moja garderoba się zużywa. I z każdym takim wyjściem doświadczam szoków poznawczych, kiedy proszę w sklepie o coś zupełnie prostego, zwykłego w moim mniemaniu, a otrzymuję coś kompletnie innego. Generalnie pozostaje zakup w USA, np. koszulek marki Carhartt, bo to faktycznie się jeszcze nadaje do czegoś.

I proszę nie patrzeć na grubość koszulek w Polsce, zaś o firmach jak Fruit Of Loom (ktoś wspomniał) i tym podobnych zapomnieć. Dużo rzeczy, w tym i jeansy, ale koszulki najczęściej, są specjalnie “pogrubiane” czymś w rodzaju krochmalu. I mają gramaturę nawet 220. Po kilku praniach okazuje się, że tej bawełny tam tyle, że prześwituje …. Polecić tez mogę koszulki armii brytyjskiej – nawet używane w stosunku do tego co jest sprzedawane w sklepach polskich są świetne.

Kacper
Gość

Nie wspomniał Pan o bardzo ważnej sprawie, jakości. Przydałoby się też powiedzieć kilka słów o wykończeniu: szwy boczne, szwy na rękawach, ściągacz, taśma, itd. Oraz jak wygląda sprawa z szyciem na zamówienie, czy to się opłaca, jak z dostępnością takich zamówień?

wpDiscuz