Zaległe recenzje

26 komentarzy

Dawno nie pisałem na blogu o książkach, więc dzisiaj nadrabiam zaległości i przedstawię zwięzłe recenzje 3 książek, które w ostatnich miesiącach trafiły do mojej biblioteczki.

Pierwsza pozycja, to książka, którą otrzymałem w prezencie świątecznym – ?Icons of men?s style?, której autorem jest Josh Sims, to świetne kompendium wiedzy o stylowych i ponadczasowych elementach męskiej garderoby oraz akcesoriów, które obecnie można nazwać ?ikonami męskiego stylu?.

Układ książki i sama treść bardzo przypomina mi, to co prezentuję na blogu we wpisach dotyczących poszczególnych części garderoby. Każda ikona stylu to 1-2 stronicowy artykuł, gdzie znajdziemy zwięzły i rzeczowy tekst pokazujący historię danej rzeczy i jej współczesne umiejscowienie, czasem opis techniczny lub anegdotę, a także bardzo dobre ilustracje i zdjęcia. Teksty nie są ani za krótkie, ani za długie, przyjemnie się je czyta. Pisane są przyjaznym językiem zrozumiałym nawet dla osób niespecjalnie zainteresowanych modą męską.

Dużą zaletą tej książki jest to, że każdy element męskiej garderoby, to osobny artykuł, zatem można je czytać w dowolnej kolejności, bez obaw o ?zgubienie wątku?. Wśród ponad 50 ikon męskiego stylu znajdziemy tutaj historię, zdjęcia i opis m.in.: budrysówki, kurtki dwurzędowej, t-shirtu, jeansów, koszulki polo, zapalniczki zippo, kapelusza panama, koszuli button down, okularów aviator, butów żeglarskich, loafersów, trampek i wielu innych. Każdy znajdzie tu coś dla siebie ? są teksty dotyczące elementów klasyki męskiej elegancji (np. krawat czy smoking) ale także te, charakterystyczne dla casualu (np. koszula hawajska czy martensy). Jedyna wada o jakiej wspomnę, to przeciętny papier i miękka okładka.

Książkę polecam z czystym sumieniem i w swojej biblioteczce stawiam ją w pierwszej trójce ulubionych razem z: ?Gentleman? B.Roetzela i ?Dressing the man? A.Flussera. Jestem przekonany, że gdyby jakieś polskie wydawnictwo zdecydowało się na publikację ?Ikon męskiego stylu? w polskiej wersji językowej, to byłby to duży sukces rynkowy.

Książka ?Icons of men?s style? wydawnictwa Laurence King dostępna w wersji angielskiej do kupienia m.in. na Amazon (cena ok. 30$), ewentualnie w polskich księgarniach mających w ofercie pozycje zagraniczne (cena ok. 120 zł).

Kolejna pozycja trafiła do mnie z wydawnictwa BOSZ. Przed oficjalną premierą zostałem poproszony o recenzję, ale jakoś nie mogłem się do tego zabrać, więc mój komentarz pojawia się 3 miesiące po premierze tej książki.

Pozycja ?Gentelman? autorstwa Adama Granville?a była reklamowana jako pierwsze tego typu wydawnictwo na polskim rynku, podejmujące tematykę szeroko pojętej etykiety. Sam tytuł sugerował, że w nasze ręce trafi polska wersja ?Gentleman?a? Bernharda Roetzela i po części tak jest. Sporo tematów dotyczących mody męskiej się pokrywa, aczkolwiek jeśli ktoś zamierza kupić pozycję Granville?a tylko dla tematyki mody męskiej, szczególnie tej współczesnej, to raczej będzie zawiedziony. Co prawda objętościowo szeroko rozumianej mody i dodatków nie jest tu aż tak mało, bo ok. 140 stron, ale ich zawartość dotyczy praktycznie wyłącznie strojów formalnych, a wiele porad dla polskiego czytelnika wyda się mocno archaiczna, jak chociażby szycie bokserek na miarę u krawca, bo ?generalnie dżentelmen nosi bokserki miarowe, szyte u krawca koszulowego? czy propozycja zwilżania w szampanie szmatki do nakładania pasty do butów.

Z drugiej strony, książka przenosi nas w nieco inny świat, nie jest to typowy poradnik mody czy stylu, lecz moim zdaniem rodzaj powieści czy gawędy o zapomnianej męskiej elegancji ubarwionej anegdotami oraz ogromną ilością informacji technicznych i praktycznych dotyczących ubrań, butów, biżuterii, zegarków, piór, perfum, alkoholi a także całej otoczki związanej z życiem ?osoby o dochodach i pozycji zawodowej predestynującej do kontaktów na wysokim poziomie towarzyskim?. Do mnie ta książka nie trafia, jest zbyt oderwana od rzeczywistości w której żyję, choć bez wątpienia jest ciekawa.

Z rzeczy drażniących mnie, jako czytelnika tej książki wymienię elementy, które z założenia miały być żartobliwe a wywołują irytację, jak chociażby zdjęcie kefiru z podpisem ?Zacznij od dziś??, jako hasło dla tych, którzy chcą wstąpić do świata gentlemanów czy zdanie w jednym z rozdziałów ?Pamiętajmy o prostej regule: mężczyzna zawsze wkłada do dziurki? wyjaśniające zasadę używania butonierki (dziurki w klapie marynarki). Zresztą tych odniesień do penisów i kopulacji jest więcej. Niby drobnostki, ale to właśnie one po pierwszym przeczytaniu książki najbardziej zapadły mi w pamięć. No i jeszcze ta nieszczęsna promocja marki Bytom na wstępie książki, gdzie zachwalana jest ich usługa ?bespoke?, o której tak naprawdę nikt na rynku nic nie wie, bo istnieje za krótko, a przecież mamy w kraju wiele uznanych pracowni krawieckich o bogatej historii. W wielu rozdziałach na pierwszy plan wybija się snobizm, przywiązanie do rzeczy materialnych i traktowanie czytelnika ?z góry?. To tworzy barierę między czytelnikiem a Autorem. Nie rozumiem także sensu poświęcania miejsca na rozdziały dot. ochrony osobistej czy fortepianów.

Z kolei ?na plus?, warta podkreślenia jest sama objętość książki ? to prawie 350 stron ogromnej ilości informacji z zakresu męskiej elegancji i savoir-vivre, której nie znajdziemy w żadnej innej książce w języku polskim. Nawet wspomniana wcześniej książka Bernharda Roetzela nie zawiera aż takiej ilości bardzo szczegółowej treści. Wiedza Autora budzi duży szacunek, merytorycznie książka jest bardzo dobra.

Podsumowując, książka jest bardzo ciekawa, bez wątpienia warta swej ceny, jednak jej przydatność w życiu współczesnego dżentelmena oceniam dość nisko. 99% czytelników nigdy nie wejdzie do świata elit tak barwnie opisanego przez Adama Granville?a, ale pomarzyć zawsze można.

Książka ?Gentleman? wydawnictwa BOSZ dostępna w wielu księgarniach w sugerowanej cenie detalicznej 99 zł.

Ostatnia pozycja to książka, którą pierwotnie odrzuciłem i odmówiłem napisania recenzji, gdyż wydawała mi się zbyt infantylna dla mnie i dla Czytelników bloga. Zresztą sam tytuł ?Sukces według Teen Vogue? sugerował, że to raczej książka dla młodszych odbiorców, a forma graficzna w stylu tabloidowym dodatkowo to podkreślała. W końcu po kilku nieudanych podejściach udało mi się przeczytać książkę i muszę przyznać, że choć nadal pod względem graficznym książka wydaje się ciężkostrawna, to jeśli chodzi o treść wbrew pozorom wypada całkiem nieźle. Podszedłem do niej z zupełnie innej strony niż sugerował to tytuł. Książki nie potraktowałem jako poradnik dla osób, które chcą być (zresztą te hasła typu “chcę”, “zrób to” atakują z każdej strony ksiazki) projektantami, stylistami, fotografami mody czy redaktorami, choć to właśnie do nich wydawca kieruje tę pozycję. Po prostu znalazłem w niej wiele ciekawych informacji pokazujących świat mody od kuchni. Lojalnie uprzedzam, że o modzie męskiej nie ma tam w zasadzie nic, więc Czytelnicy bloga będą raczej zawiedzeni. Aha, i raczej nie jest o książka, lecz wyrób książkopodobny.

Książka ?Sukces według Teen Vogue? wydawnictwa Znak do kupienia w cenie 49 zł.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

26 komentarzy do "Zaległe recenzje"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Anonymous
Gość

Kupiłem ksiązkę “Gentelman” i jest dla mnie śmieszna. Z jednej strony jest rozdział o tym jak powinna wyglądac rezydencja a z drugiej zdjęcia garniturów Bytom. Ksiązka raczej oderwana od rzeczywistości. Zastanawiam się czy gdyby sponsorem była Biedornka też polski dyskont byłby tak chetnie reklamowany? “Twój osobisty kucharz powinien chodzić do Biedronki, bo tam 9 na 10 produktów jest z Polski”??

Anonymous
Gość

?Gentelman? autorstwa Adama Granville?a – muszę zgodzić się z “przedmówcą” niezwykle zabawna, powinna nosić podtytuł “Podręcznik dla początkującego kamerdynera” jest o wszystkim czyli o niczym (wg. mnie autor ma bardzo uboga wiedzę a to co zebrał to ciekawostki przekazane przez innych, a przy takich książkach nieoceniona jest również tzw. “korekta” wydawnicza która pewnie sporo wniosła do tego “dzieła”), pozostaje pytanie dla kogo jest ta książka?, z zabawniejszych rozdziałów dla mnie – Polaka jest projektowanie herbu – taaa w Polsce każdy “gentelmen” powinien zaprojektować sobie herb (jest to związane z nasze wielopokoleniową tradycją, łatwo można zostać “szlachciurą”), następnie misternie poprawić złoty łańcuch na szyi (z krucyfiksem w naturalnych rozmiarach) trzasnąć drzwiami “merola” i udać się na “lunch” … takich perełek jest więcej – podsumowując “DNO i WODOROSTY”
jako alternatywę do tego “dzieła” popularnego na niektórych forach, polecam “Protokół dyplomatyczny” – T. Orłowskiego

Anonymous
Gość

?Gentelman? autorstwa Adama Granville?a
jeszcze słowo o Bytomiu (uzupełnienie wpisu powyżej) – jak to działa; wydawca informuje niektóre firmy na rynku “prawdopodobnie” zainteresowane o planowanym wydawnictwie, np. “Bytom” jest zainteresowany i zobowiązuje się do zakupu (np. 500 egz. co przy nakładzie powiedzmy 2000 egz. całości to “okrutnie” dużo) i promocji wydawnictwa w swoich salonach sprzedaży – dlatego autor pisze do spółki z wydawca książkę SF zamiast podręcznik dla “naszego swojskiego, przaśnego i początkującego gentelmena”
PS. nakład 2000 egz. przy takiej objętości (koszt druku) wydaje się “mocno” przesadzony, powiedzmy 1000 egz. to górna granica ryzyka przy takiej książce

modologia
Gość

Czytam sobie o ikonach stylu myśląc, że chodzi o konkretne postaci ludzkie, a tu nagle rzeczy ;) Być może to ja mam zbyt mocno utarte połączenie “ikona stylu” – “osoba”, ale jakoś mi ta “ikona” nie pasuje jako opis ponadczasowej rzeczy z męskiej garderoby. Może to jednak kwestia czasu, osłucham się, oczytam i przyjmę jako rzecz oczywistą. Nie potrafię zresztą też wymyślić niczego innego, ale wybór akurat takiego słowa na pewno zwraca uwagę potencjalnych klientów. Zostawmy jednak tytuł – zawartość zachęca do zakupu :) Co do pozostałych dwóch pozycji: książka, której tytułu nie pamiętam w czasie pisania komentarza (ale wiem, że ma prosty język i nawiązuje do prostych mechanizmów seksualnycn) raczej nie stanie się moim zakupem, natomiast “Sukces…” chętnie przejrzę, jeśli zakupi tę pozycję moja biblioteka, ale za tę kwotę wolałabym zainwestować w numer Vogue’a. Ot, kwestia preferencji. Dziękuję za książkowy wpis.

Anonymous
Gość

Mm pytanie. Czy ksiązka nr 1 ma skomplikowany język? W szkole uczyłem się głównie niemieckiego, potem na studiach rosyjski (języki wrogów:P) a z anglika moja wiedza jest komunikatywna. Starczą takie umiejętności?

Walter Szarmant
Gość

Tak jak modologia zdziwiłem się odnośnie rzeczy – ikon stylu. Dotąd wydawało mi się że mogą być tylko osoby. Książki nie czytałem, nie wypowiadam się. O Granville w swoim czasie napiszę u siebie, ale jest to raczej pozycja dla nastolatków czytających z wypiekami na twarzy przygodowe książki o życiu arystokratów. Dorosłego Polaka szlag może trafić, bo też zna swoją pozycję społeczną i wie jak wygląda prawdziwe życie. Kamerdynera, salonu z fortepianem i uroczystości we frakach z orderami w nim nie ma. Mimo wszytko warto ją przeczytać, bo jest napisana barwnie i ze swadą. Szkoda, że autor czasem niewybrednie dowcipkuje (wspomniana dziurka)co psuje wartość literacką dzieła. Jako podręcznika ubioru i zachowania bym tego nie traktował, ba nawet arystokraci nie żyją już podług tych zasad. Jest to raczej historyczna pozycja o życiu dżentelmenów w starym świecie sprzed 1939 roku.

Roetzla tak dobrze się nie czyta, ale ma znacznie lepszą szatę graficzną i jest w nim więcej o ubiorze. Zresztą ten ostatni także promuje określone marki w swojej pozycji (np. Attolini, Burberry, Brioni, Gieves and Hawkes). W jego pozycji jest przesyt treści marketingowych i jest to dla mnie czytelna promocja luksusowych brandów przy równoczesnym dodaniu ciekawej treści. Taki zaawansowany PR. Jeśli ktoś zna angielski i interesuję się ubiorem, to polecam zacząć od Dressing the Man Flussera. Nie ma w nim nachalnej promocji luksusowych marek na które stać niewielu.

Najlepszą próbą w języku polskim przedstawienia zagadnienia męskiej elegancji była pozycja Jerzego Turbasy ABC Męskiej Elegancji, dostępna już tylko w antykwariatach i może w pracowni mistrza w Krakowie. Zdjęcia są już przestarzałe (ach te lata 90.), ale treść jest wciąż aktualna. Jako jedyny przedstawił angielski styl w polskiej interpretacji i odwołał się do męskich ikon dwudziestolecia międzywojennego z Polski.

Simply a Lifestyle
Gość

Mam wielką ochotę aby zakupić ?Icons of men?s style? chętnie się za tym rozejrzę, chyba, że uda mi się to zakupić w Londynie. A ?Sukces według Teen Vogue? szczerze powiedziawszy nie spodobał mi się wcale. Może to książka dla osób o nieco innych poglądach na tematykę mody niż ja. Ale osobiście to jej za bardzo nie polecam.
Dziękuje za tę recenzję, bo zaraz zaczynam poszukiwania ?Icons of men?s style?.
Pozdrawiam ciepło i zapraszam do odwiedzenia mojego bloga :)

Anonymous
Gość

Ciekawe, że duża część “ikon” męskiego stylu, które są opisane w ?Icons of men?s style? pojawia się także w kobiecej książce “Klasyczna setka” Niny Garcii. I są to tak męskie rzeczy jak smoking lub Aviatory…

Pozdr,

wojvv

Mr. Vintage
Gość


*Anonimowy 12:49
Też miałem problem z odpowiedzią na pytanie “Dla kogo jest ta książka?”.

*Anonimowy 12:59
Sądzę, że nakład to co najmniej kilkanaście tysięcy egzemplarzy. Książka jest dostępna praktycznie w każdej księgarni stacjonarnej i wysyłkowej. W samych Empikach widziałem po kilka egzemplarzy na półce.

*modologia
Jakiś czas temu widziałem, że “Sukces według…” był w promocji w Empiku. Przy zakupach powyżej 50 zł można było ją kupić za 25 zł, ale nie wiem czy to nadal aktualne.

*Anonimowy 01:47
Translator pomoże, zresztą jest dużo ilustracji i zdjęć.

*Walter
Ale przyznasz, że nawet ta promocja marek u Roetzela jest wiarygodna i uczciwa, natmiast Bytom – sam wiesz…

Turbasy jeszcze nie mam u siebie, ale chyba pora upolować na Allegro.

*Simply a Lifestyle
Od ręki dostępna tutaj i to w bardzo dobrej cenie (105 zł):
http://www.grazka.pl/pl/Products/212306/icons_of_men_s_style/Show/
W innych księgarniach raczej na zamówienie.

*wojvv
Nie znałem tej pozycji, ciekawe.

Anonymous
Gość

Jeszcze dodam od siebie jedną rzecz. Jak przeczytałem kilka rozdziałów to zastanowiłem się o czym jest ta książka (Gentelman). O modzie? O życiu wyższych sfer? o pokazaniu “światoości” autora? o niczym? Dwie ostatnie odpowiedzi są wg mnie popranwe. Smutne jest to, że za tę ksiązkę mogłem mieć 33 zakłady dużego lotka, 20 kostek masła, 2 poszetki w poszetka.com (w promocjach), 20 butelek coca-coli lub ponad 200 bułek. Dlaczego wybrałem najgorszą opcję?

Anonymous
Gość

?Gentelman? autorstwa Adama Granville?a
Mr. Vintage – byłbyś mocno zaskoczony jak dużo to jest 1000 egz. książki, od kilku a nawet kilkunastu lat żadne wydawnictwo w Polsce nie wydaje książki w nakładzie większym niż 3000 egz., poza wyjątkami np. Harry Potter :), nie chce wchodzić w szczegóły techniczne ale użyty papier bardzo nazwijmy to “gruby” twarda oprawa, szycie etc. etc. bardzo zwiększają koszt druku , dodatkowo przy takich gabarytach dochodzi duży koszt magazynowania, co do Empiku ma dosyć specyficzna strategie sprzedaży – ale żeby nie przynudzać niebawem książka będzie do kupienia na “Taniej książce”

Anonymous
Gość

Chyba 18.11.2011 Rage Age organizowało warsztaty modowe własnie z Panem Georgiem (Adamem G.- swoją drogą czytając te denną pozycję zrozumiałem dlaczego jest pisana pod pseudonimem). Byłem na nich i powiem, że Georg/Adam miał za duży garnitur (za długie spodnie, rękawy), borsukowate buty, źle dobrane okulary i na 90% jestem pewnien, że miał koszulę z krótkim rękawem pod marynarką! Czy ktoś taki powinien pisać tego typu książki? Rozumiem, że może nie stać go na zaplanowanie rezydencji, salę pełną fortepianów ale na to żeby skrócić spodnie? To koszt 20 złotych… On ma mówić o stylu, klasie, modzie klasycznej? Wyglądał jak dziecko w drugiej klasie, które recytuje wiersz na sali gimnastycznej nie mając pojęcia o czym on mówi. A o “dziurkach” szanowny Pan nie tylko pisze ale i mówi. Wydaję mi się, że chciał w ten sposób pokazać, iż jest światowcem i trochę niezgrabie mówi po Polsku (wiem, że to dziwnie brzmi). Dla mnie ta ksiązka może być w empiku obok “Jak dobrze wyglądać po 40”, “sexy mama”, “jedz chudnij i cziesz się sobą”.

modologia
Gość

@Mr Vintage: widziałam tę promocję, była przed świętami, ale… wybrałam ostatecznie lekturę “niemodną” ;) Trzeba mieć priorytety :)

Anonymous
Gość

Dla kogo to jest książka? Na pewno nie dla anonimowego jana czy raczej jada, którego komentarze są tak pełne jadu łącznie z prześwietlaniem marynarki i pewnością co do długości rękawów koszuli, ze chyba świadczy to o jakichś kompleksach? Tak że i mnie by ucieszyło, gdyby Jan kupił sobie te 20 kostek masła i gdzie indziej wylewał swą żółć, pochylając się nad kaszanką czy kuponami totolotka i popijając to coca colą. Niech każdy ma co lubi. Książka Granville’a jest dla dżentelmenów no i ludzi oczytanych, bo to nie książka “modowa” tylko właściwie zbiór zabawnych esejów, które z przyjemnością się czyta jak dobrą lekturę, a przekonał mnie zwłaszcza właśnie rozdział o herbach. Cała ta herbologia wydawała mi się zawsze nudziarstwem, tymczasem w tej książce okazało się, ze to coś pasjonującego. Mnóstwo ciekawostek z tej książki można wykorzystać w każdej rozmowie towarzyskiej. Dla kogo jest ta książka? Nie mam rezydencji, ale z przyjemnością poczytam, jak można ją urządzić. Bo nie mam kompleksów.

Anonymous
Gość

Anonimowy Jan 31, 2012 11:30 AM
kaszaneczka Ci nie smakuje?!! – i ty gentlemanie piszesz że nie masz kompleksów? oczytanie to nie codzienna lektura Super Ekspresu i Faktu, a to “dzieło” na pewno może być tematem wielu rozmów w “prawdziwym towarzystwie” :)
wcześniejsze wypowiedzi może i ostre ale niestety są jak najbardziej prawdziwe i uzasadnione …

Grzegorz S.
Gość

Zacytuje Michała:
“Sam tytuł sugerował, że w nasze ręce trafi polska wersja ?Gentleman?a? Bernharda Roetzela i po części tak jest.”

Zatem moje pytanie brzmi, czy Gentleman B. Roetzela, jest dostępny w języku polskim, u nas w kraju?

Anonymous
Gość

Grzegorz S.
http://www.empik.com/gentleman-moda-ponadczasowa-roetzel-bernhard,prod22460331,ksiazka-p
a tu recenzja autora blog-u
http://mr-vintage.blogspot.com/2011/01/gentleman-broetzel-pozycja-obowiazkowa.html

od siebie dodam że pozycja ma sporo błędów, tak więc należy ją “chłonąć” z umiarem i lekkim niedowierzaniem

Mr. Vintage
Gość

Błędy wszędzie się zdarzają, ale moim zdaniem to i tak jedna z najlepszych pozycji o modzie męskiej w języku polskim.
U Pani Kwaśniewskiej, to dopiero jest błędów co nie miara :)

Grzegorz S.
Gość

Dzięki za informację :)

Anonymous
Gość

Czy mógłbyś polecić jakąś książkę wyczerpującą temat koszul męskich? Chodzi mi o sprawy techniczne rodzaje kołnierzyka, mankietów, tkaniny etc.

Mr. Vintage
Gość

W tej kwestii polecałbym zasoby internetowe, bo nie przypominam sobie żadnej książki poświęconej wyłącznie koszulom. W “Gentlemanie” Roetzela jest kilka stron o koszulach, a u Ganville’a kilka akapitów.

Anonymous
Gość

@ anonimowy

heraldyka nie herbologia, mój Ty oczytany gentlemanie bez kompleksów

Anonymous
Gość

U Granville’a są cztery i pół strony o koszulach.

Anonymous
Gość

tak zgodzę się, może i ten zegarek jest kiczowaty, ale on go dostał od swojej żony. jakbym ja był na jego miejscu i dostał prezent od osoby którą bardzo kocham to chociażby był kiczowaty to i tak nie wstydziłbym się z nim pokazać. chciałbym przypomnieć, że ten zegarek palikot podarował na aukcje wośp, za który aukcja osiągnęła chyba 16 tyś, więc facet ma gest. a tak poza tym to fakt faktem, że podkoszulek pozostawia wiele do życzenia, ale jego wizerunek w 2012 roku jest o wiele lepszy od poprzednich

make you believe in me
Gość

książka wg teen vogue-tez mam suuper !!!!!!!!

Olfaktoria
Gość

Interesujący artykuł. Dobrze się czyta.

wpDiscuz