Apaszki

61 komentarzy
Męskie dodatki od dłuższego czasu stają się coraz bardziej wyraziste. Wcześniej rolę ?kropki na i? pełnił najczęściej krawat, który jednak coraz bardziej odchodzi w zapomnienie. Wkrótce pewnie jeszcze powróci, bo przecież moda cały czas zatacza koło. Teraz rolę wyrazistych dodatków przejmują m.in. kolorowe skarpetki czy bardzo popularne w ostatnich miesiącach poszetki, a także muchy, które coraz śmielej wkraczają do mody casualowej. Generalnie w modzie męskiej widać powrót do dodatków w stylu retro, bo przecież zarówno poszetka jak i mucha nie są wynalazkiem naszych czasów. Komentując trendy na sezon wiosna-lato 2012 wspominałem o tym, że mocnym akcentem w męskich dodatkach może być apaszka i to również jest przykład dodatku, który powraca do współczesnej mody męskiej.

Apaszki powszechnie kojarzone są wyłącznie z modą damską, ale wystarczy zagłębić się w historię ubioru, by przekonać się, że w modzie męskiej również apaszka miała swoje miejsce. Jak wyjaśnia ?Leksykon rzeczy minionych i przemijających? wydawnictwa Muza, pierwowzorem apaszki był bardziej dostojny fular ? dodatek chętnie noszony przez zamożnych dżentelmenów:

?Plebejskim odpowiednikiem fularu była apaszka, trójkątna chustka wiązana na szyi, zawdzięczająca swą nazwę apaszom ? paryskim ulicznikom i drobnym rzezimieszkom. Młodzieńcy tego pokroju [?] stanowili wyraźnie wyodrębnioną grupę społeczeństwa miejskiego. Nie nosili kapeluszy, lecz oprychówki, nie uznawali fularów, ani tym bardziej krawatów, nosili natomiast jaskrawo kolorowe apaszki?.

Obecnie bardzo często myli się fular z apaszką, przynajmniej w nazewnictwie. Apaszka ma kształt kwadratu i poprzez odpowiednie uformowanie robi się z niej rulonik lub składa na pół i wtedy apaszka ma kształt trójkątny. Fular jest podłużny, bardziej przypomina prostokąt, aczkolwiek jego krawędzie nie są proste. Oczywiście hierarchia elegancji nadal jest taka, jak kiedyś, czyli fulary są bardziej eleganckie niż apaszki. Również stosowane tkaniny o tym świadczą. Fulary szyje się przede wszystkim z jedwabiu, natomiast apaszki, szczególnie te współczesne i casualowe szyje się z bawełny.

Apaszki już rok temu pojawiły się w kolekcjach wiosennych kilku znanych domów mody, później podczas lipcowych targów Pitti Uomo można je było zobaczyć na wielu zdjęciach uczestników tej prestiżowej imprezy, aż w końcu pokazy kolekcji wiosna-lato 2012 pokazały prawdziwy comeback apaszki. Można ją było zobaczyć na pokazach takich marek jak: Prada, Michael Bastian, Ralph Lauren, Moschino, Corneliani, Woolrich Woolen Mills. Apaszka pojawia się zarówno w propozycjach typowo letnich ? do szortów i koszul lnianych, ale także do klasycznych garniturów, gdzie stanowi swego rodzaju substytut krawata. Marki sieciówkowe jeszcze tego trendu nie podchwyciły, ale sądzę nastąpi to w przyszłym sezonie wiosna-lato. Nie wydaje mi się, by apaszki zrobiły taką furorę jak poszetki, ale na pewno będą widoczne w modzie codziennej.

Założenie apaszki, to w mojej opinii wejście na jeszcze wyższy poziom ?modowej odwagi? niż w przypadku poszteki, która przecież u wielu mężczyzn wywołuje opory. To dodatek dla mężczyzn lubiących styl ?dandy?, lubiących wyróżniać się z tłumu i niemających oporów przed odważnymi dodatkami.

Dobór koloru i sposobu wiązania, podobnie jak w przypadku krawatów czy poszetek warto pozostawić własnym preferencjom. Należy pamiętać by rozmiar apaszki nie był zbyt duży, bo stanie się ona szalikiem.

Poniżej kilka inspiracji, które Tommy Ton uchwycił na ulicach Mediolanu:

Źródło zdjęć: gq.com, fot. Tommy Ton

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

61 komentarzy do "Apaszki"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Anonymous
Gość

nie nie nie. fular to za duzo. a apaszka? nie. panie michale prosze nie isc w te strone :)

Mr. Vintage
Gość

Jeszcze nie poszedłem :)
Fular zdecydowanie odrzucam, ale apaszka podoba mi się.

Jakub
Gość

Ale dlaczego odrzucasz? Bo tak właśnie przeszukuję Twój blog w poszukiwaniu artykułu poświęconego temu dodatkowi i nie znajduję, jedynie pojedyncze wzmianki. Czyżby był to dodatek zarezerwowany jedynie dla bardzo ortodoksyjnych, ściśle formalnych dżentelmenów? Czy też za bardzo ‘Vintage’? ;) Wg mnie wygląda to genialnie, szczególnie w kontrastujących do marynarki/kamizelki kolorach. Chętnie wysłuchałbym opinii specjalisty jak do noszenia fulara (fularu?) się zabrać. Z góry dzięki. A poniżej kilka zdjęć, które przypadły mi do gustu. Co ciekawe nie tak łatwo je znaleźć…
http://bi.gazeta.pl/im/3/7766/z7766423Q,Roy-Robson–kolekcja-wiosna-lato-2010.jpg
http://www.modameska.info/cadmin/upload/image/blog/2011/10/03/001.jpg
http://www.przewodnikmp.pl/files/images/organizacja_2013/moda_meska/fular.jpg
http://4.bp.blogspot.com/-SpNqojnsxaQ/Ub2OBSQWf_I/AAAAAAAAF-c/QN1XGI78Dx8/s1600/rake-foulard-september-2012.jpg (<-faworyt!)
http://www.comercialmoyano.com/5186-thickbox_default/black-satin-foulard-and-handkerchief-set.jpg

Anonymous
Gość

Mam dwa fajne neckerchiefy z asosa, ale nie za bardzo umiem je zawiązać, ktoś zna jakąś stronkę z instrukcją?

Anonymous
Gość

Fular, swietna sprawa a apaszka jak kto woli..

Hrabia-Lemanski
Gość

te apaszki to tak trochę zawiązane jakby ktoś fularem chciał się udusić,
dla mnie apaszka to tak bardziej damski atrybut, być może jednak zbytnio idę w klasykę :)

Anonymous
Gość

Cztery zdjęcia – na każdych gość o budowie ciała 12-latka, do tego ubierający się tak, żeby wyglądać jak najbardziej zniewieściale. Nie jestem pewien, czy autor bloga na prawdę chce “iść tą drogą”, no chyba że małżonka to przykrywka ;-)

Anonymous
Gość

@AnonimowyMay 7, 2012 03:57 PM
Czyli sugerujesz, że zestaw składający się z dobrze skrojonej marynarki, koszuli i kapelusza świadczy o “zniewieścieniu”? Ciekawa teza… chętnie poznałbym w takim razie przykład ubioru godnego 100% mężczyzny;>

Vislav
Gość

Jeden z bardziej bzdurnych komentarzy, jakie ostatnio u Mr.V przeczytałem. Przyłączam się do pytania poprzednika. Jaki jest wzorzec prawdziwego polskiego “maczo”?

pozdr.Vslv

Anonymous
Gość

AnonimowyMay 7, 2012 03:57 PM tu akurat ma racje -projektanci promują zniewieściały wygląd, wie o tym każdy kto ostatnio próbował cokolwiek kupić w sieciówce Ja przy 177cm/78 kg nie jestem w stanie dobrać spodni ani kurtki.
Jak powinien wglądać prawdziwy Macho -proste- Macho się jest a nie “wygląda jak”

Vislav
Gość

No właśnie # A.May 7, 2012 11:54 PM – “maczo” się jest, jeżeli się jest – bez względu na wygląd. To kwestia charakteru.
A problem masz z rozmiarówką, a nie stylistyką, domniemam.

Tomasiro
Gość

Przepraszam bardzo Anonimowy May 7, 2012 03:57 PM.
Sam mam 1.86m i 85 kg wagi. Bez problemu znajduję swoje rozmiary w sieciówkach.
A jeśli Tobie odpowiada styl jakiego pełno na ulicach (czyt. “żeby tylko zimno w kuper nie było”) to już Twoja sprawa. Może blogi pomyliłeś?

Anonymous
Gość

Oczywiście miałem na myśli jedyny słuszny wizerunek – seledynowa dwurzędówka z poliestru, krawat w jej kolorze, pistacjowa koszula z krótkim rękawkiem i brudno-białe skarpetki do mokasynów ;-) A na poważnie – już pisałem kiedyś, że całkiem ciekawy styl takich np. McQueena czy Newmana był z jednej strony męski, z drugiej konsekwentny, z trzeciej zaś nie silił się na udziwnienia za wszelką cenę. Tymczasem na większości blogów obserwuję masę udziwnień, byle się wyróżnić, a ponadczasowego stylu mało.

85 kg do 186 cm to raczej nie jest waga modela, tamtych podejrzewam o co najmniej 10 kg mniej przy tym wzroście. Jeżeli za tym idą typowe proporcje, to na pewno gros sieciówek ma ofertę z wieszaka.

Przyznam, że średnio mi pasuje wizerunek promowany ostatnio przez media i blogi, który opiera sie właśnie na masie udziwnień, promowaniu sylwetek mało męskich, a na dodatek zwracających uwagę jarmarcznymi dodatkami a nie sobą.

Niezależnie od “bzdurności” mojego komentarza wolno mi jeszcze jak sądzę:
1. Czytać blogi
2. Komentować ich zawartość – autor zawsze może ją wyrzucić
3. Nie traktować słów Vislava i paru innych jako prawdy objawionej, a raczej jako przyczynek do dyskusji i wyrażoną przez nich opinię.

Tomasiro
Gość

@ Anonimowy8 maja 2012 12:14

Chodziło mi o to, że przecież sieciówki robią bardzo szeroką gamę rozmiarów. Od bardzo małych (sam nie rozumiem jak facet może nosić spodnie o szerokości np 28 i długości 33/34 – to nie jest nawet odrobinę proporcjonalne). Ale moim zdaniem nie przedstawiono tu “zniewieściałych” stylizacji. A na pewno nie przechudzonych facetów.

Mój komentarz odnośnie pomylenia blogów odnosił się do tego, że wystarczy przejrzeć kilka wpisów na blogu Michała żeby się zorientować jaki ma styl. Nikt tu nie mówił o tym żeby czyjeś zdanie traktować jak prawdę objawioną – gdyby tak było istniałby tylko 1 słuszny blog. Ale to już chyba w historii nie tak dawno przerabialiśmy…;)

Jeśli interesuje Cię bardziej klasyczny wygląd polecam macaronitomato.blogspot.com
Pozdrawiam

T

Anonymous
Gość

Z tą wypowiedzią o małżeństwie kojarzy mi się tylko jeden obrazek. Smutny niestety…

http://wigle.com.pl/media/wigle13358112928630.jpg

Pozdrawiam
Michu

Anonymous
Gość

@Anonimowy8 maja 2012 12:14 – Myślę, że goście ze zdjęć mieszczą się w normie- nie mają ani niedowagi, ani nadwagi, i daleko im pod tym względem do “modeli z wybiegów”. Wciąż też nie mogę dojrzeć na zdjęciach tych świadczących o “zniewieścieniu” udziwnień.

Co do samej apaszki vel gawroszki, to myślę, że gdyby panowie ze zdjęć zapięli w swoich koszulach o jeden guzik więcej, całość wyglądałaby o wiele lepiej i odbiór zdjęć, jak i samej gawroszki byłby lepszy.
Sam od jakiegoś zcasu noszę apaszki. Odzwyczaiłem się od chodzenia “z gołą szyją” i uważam je za ciekawą alternatywę dla krawatów, zwłaszcza latem, kiedy poza koszulą nie narzucam nic na grzbiet.

pozdr
M(Anonimowy8 maja 2012 04:37)

Anonymous
Gość

1. MT czytuję i konstatuję z żalem, że blog tamten blog ma coraz mniej wspólnego z KLASYCZNĄ męską elegancją
2. Obrazek zamieszczony przez Anonimowego o 17.50 jest dobry i wcale nie smutny. Rzeczywiście, odrobina fobii i nietolerancji jest naszą cechą narodową, ale mieszkając trochę w różnych krajach, mam znacznie lepsze zdanie nt. mentalnościowej “średniej” naszych rodaków niż oni sami. Komentarz do niego świadczy jednak o nadinterpretacji mojego sformułowania, no chyba, że “głodnemu chleb na myśli” ;-)
3. Na dobrze zbudowanym gościu to garnitur wygląda tak: http://www.zimbio.com/pictures/dcUHy63IsvD/T+Mobile+Rookie+Challenge+Youth+Jam/HFNpgSEEWzu/Dwyane+Wade
akurat nie jestem wielkim fanem D-Wade’a, ani nie zachwyca mnie jego styl, ale pokazuję gwoli uściślenia jak to może leżeć – dla przypomnienia – D-Wade: 1,96 m i ok. 95 kg wagi.
Howarda nie komentuję, bo on zawsze ma wg mnie nienajlepiej skrojone marynarki…no ale przy 2.13 m można we wszystkim wyglądać dziwnie
4. Kolega, który pisał że ma 186 cm i 85 kg raczej na pewno ma bardziej atletyczną budowę niż modele, albo pokazani na zdjęciach panowie
5. Nie mam nic przeciwko wspomnianym w dalszej części przez Vislava eksperymentom kolorystycznym i nawet w kilku komentarzach na MT chwaliłem niektóre zestawy M.Zaremby
6. Też uważam, że sama apaszka to nie problem – zresztą, to jak się kto ubiera “zwisa mi kalafiorem”, ale zauważam tylko fakt, że w dążeniu do elegancji, fajnego (smart) casual itd., znowu wszyscy wyglądają jak z jednego plemienia – podobne zestawy koordynowane, podobne pół-damskie torby narzucane przez wątle (choć czasem tłustawo) zbudowanych panów przez ramię itd. Czy jest to lepsze niż drechy i skóra? Co do tego nie mam żadnych wątpliwości, ale czy jest to ten typ elegancji, który chciałbym najczęściej oglądać? Raczej nie.
7. Lubię dyskusję, w której mam prawie wszystkich przeciw sobie – ponieważ już Le Bon pisał, że “tłum zazwyczaj racji nie ma” to utwierdza mnie w przekonaniu, że ja ją mam ;-)
8. Eksperymentowanie jest fajne i to, czy ktoś taki jak ja skomentuje je w taki, a nie inny sposób nie powinno mieć tu nic do rzeczy. Dla przykładu – większość zdjęć z zestawami autora bloga podoba mi się średnio (choć wyszło też kilka bardzo fajnych zestawów), co nie znaczy że nie przyznam, że gość ma swój styl i jest konsekwentny, i dobrze!

Mr. Vintage
Gość

Panowie ze zdjęć mają rozmiar 48-50, więc standard. Dwunastolatków takich nie widuję.

Vislav
Gość

# Anonimowy 9 maja 2012 00:27 – wpis o małżeństwie był głupi, natomiast dopisek o “głodzie” jest jeszcze głupszy.

Klasyczna męska elegancja jest pojęciem wyjątkowo szerokim i pojemnym. Sprowadzanie tego określenia wyłącznie do marynarki/garnituru, koszuli i krawata jest nieuzasadnionym ograniczeniem. Szczególnie, gdy domyślnym wzorcem jest generalnie styl “biznesowy”. Efekt “jednego plemienia” na bespoke.pl jest nadzwyczaj wyraźny. Stosunek do “drogi” MT – również.

Nie wiem ile masz lat i jak wyglądasz. Zauważam jednak wyraźną manierę do dyskredytowania innych nie odpowiadających Twoim gustom. Osoba szczupła = wątła, osoba z lekką nawagą = tłustawa.
Chętnie zobaczyłbym Ciebie w wieku pana z apaszką z przedostatniej fotki zamieszczonej przez Mr.V. Z olbrzymim prawdopodobieństwem będziesz miał sylwetkę jego towarzysza.

pozdr.Vslv

Anonymous
Gość

Mr – to jest to, mają rozmiar myślę, że w widełkach 46-48 + bespoke. ALE nie jest to średnia, przynajmniej nie wedle numeracji. Otóż w większości sklepów RTW ciężko z marynarkami poniżej 48. Mam 180 cm + 75 kg wagi, jestem atletycznie zbudowany. Jest multum facetów niższych i węższych niż ja, więc to ja powinienem być w średniej a nie ktoś noszący rozmiar 52 (bo tu przypada średnia na półce). Moje dopasowane 48 to już wręcz XS wedle tej nomenklatury. Czy to przez ludzkie niedoinformowanie w kwestiach rozmiarówek producenci tak je zmienili? Bo przecież ktoś 180 ale ważący 85 kg+ “musi” mieć XL bo jest szeroki (oczywiście ironia). Gdyby wedle rozmiarówki wyszła mu M-ka, to by jej nie kupił. Mam wrażenie, że takich klientów jest zdecydowana większość, przez co producenci do nich się dostosowali. Co myślisz?

Mr. Vintage
Gość

Widzę tutaj 2 przyczyny:
1. Brak rozmiarów poniżej 48 to problem głównie marek tkwiących w latach 80 i bazujących na tabelach rozmiarowych właśnie sprzed 25 lat, bo wtedy po raz ostatni Instytut Włókiennictwa przeprowadzał “mierzenie Polaków”. Są to głównie polskie marki takie jak Bytom, Pawo i wiele innych. Ten sam problem dotyczy marek o rodowodzie niemieckim (Camel Active, Bugatti, Eterna), które preferują sylwetki tęższe.

2. Jak sam zauważyłeś, marki odpowiadają na potrzeby klientów. Dla większości mężczyzn w Polsce priorytetem jest wygoda, więc powszechna sytuacja jest taka, że kupują ubrania zazwyczaj o 1 rozmiar za duże.
Producenci/dystrubutorzy bazują na statystykach sprzedaży. Jeśli rozmiar 48 stanowi dla nich 5% sprzedaży wszystkich rozmiarów, to nie ma szans by każdy model był dostępny w tym rozmiarze, nie wspominając już o rozmiarach 46 czy mniejszych.

Ale są też marki, które odpowiadają na takie potrzeby – chociażby Zara, gdzie rozmiar XL odpowiada pewnie M z marek niemieckich.

Anonymous
Gość

@Vislav

No widzisz – sam szermujesz dość łatwo stwierdzeniami o “głupocie” komentarzy, oraz używasz dość protekcjonalnego tonu. Co więcej, jak sam zauważyłeś nic o swoim adwersarzu, któremu nota bene bliżej do Twojego wieku niż 20 latków i który ubiera się różnie choć często musi rzeczywiście business formal.

O sposrzeżeniu Le Bona (vide “Psychologia Tłumu”) napisałem żartem, ale okazuje się że prawie każdy żart ma przełożenie na rzeczywistość.

Ad rem – wyrażam w sposób wg mnie wcale nie mniej ani nie bardziej elegancki od Twojego (wg mnie używasz protekcjonalnego tonu i maskujesz nieco manierę człowieka wiedzącego lepiej, choć to tylko moja opinia) moje zdumienie odnośnie lansowanego w mediach, na blogach itd. typu męskiego, podczas gdy większość z nas tak nie wygląda i nie będzie nam pasował taki styl. Jeśli chodzi o mnie, to po prostu oprócz nauki i pracy poświęcałem się sporo różnym sportom i mimo tego, że nie jestem już najmłodszy mam szczupłą ale atletyczną sylwetkę i…pozostaje mi w zasadzie bespoke, albo przeróbki ubrań wieszakowych, które profesjonalnie wykonane sporo kosztują niestety :-(

Co do warunków fizycznych – 90% brzuchów albo figur 12-latka wynika z braku dbałości o siebie, a 10% (w mojej ocenie) z rzeczywistych problemów zdrowotnych, uwarunkowań itd. Poza tym ja nigdzie nie ganiłem chudzielców ani panów z brzuszkami – po prostu widzę, że dla części z nich nie ma miejsca we wpsółcześnie promowanej modzie. Nawet pokazany Dwayne Wade nie miałby pewnie w sklepach czego szukać i to nie tylko przez wzrost…

Na koniec zaproponuję, co Ty pewnie nazwiesz “głupotą”, wrzucić trochę na luz i dopuścić krytykę autorstwa innego niż własne. Żeby było śmieszniej, jakoś nie widzę żeby autor bloga się “marszczył” na krtytykę…

Anonymous
Gość

@Mr Vintage

Z przykładów marek, które miewają rozmiar 46 wymienię jeszcze:
1. Carl Gross
2. Boss (chociaż w większości przypadków sam styl go dyskwalifikuje)
3. Oscar Jacobson, chociaż sądząc po rozmiarówce 48-50-52, to pewnie ich 48 jest blisko 46 od takiego np Grossa
4. Vistula, ale tutaj również styl jest w większości przypadków dyskwalifikujący, a co ciekawe – Vistula sprzed 10 lat taka nie była…
5. Joop
6. Czasami Pal Zileri czy Corneliani, ale tutaj wskaźnik jakość/cena ma charakter dyskwalifikujący.

Z innych ciekawych rzeczy zbudowany byłem tym, że widziałem jak salon Church’s/Weston sprowadzał na zamówienie malutkie (38-39) buty męskie, które w normalnych warunkach są nie do dostania. Przyznam też, że na niektóre fasony patrzyłem z zazdrością, bo w rozmiarze 39 wyglądały zgrabniej i proporcjonalniej niż noszone przeze mnie 42…

Miejmy nadzieję, że są to zwiastuny zmian, które przeniosą się również na tańsze marki.

Vislav
Gość

# Anonimowy 9 maja 2012 11:53 – brakuje mi nicka, niech pozostanie zapis, jak z Gwiezdnych Wojen :-),
jeśli to nawet był żart, to w kontekście innych wcześniejszych wypowiedzi niesmaczny. Przywołując Twój wiek tym bardziej…

Co do warunków fizycznych i ich przyczyn – pełna zgoda, tak to niestety wygląda.

No cóż krytyka jest potrzebna z każdej strony, jednak pewna dosadność w sformułowaniach bywa przesadą. Szczególnie, że podane przez Mr.V przykłady nie kwalifikowały się do takiej.

Zgoda – wrzucamy na luz i EOT w tym zakresie.

pozdr.Vslv

Anonymous
Gość

No jak to jaki jeszcze nie wiecie ? Białe skarpety rozstaw ramion jak by pracował jako magazynier noszący telewizory i ubranie jakiejś luksusowej firmy tupu Nike, Adidas ostatecznie Puma. Panowie bardzo proszę bez retorycznych pytań mi tutaj ;). Co do posta to generalnie dla mnie pod fular, krawat, szal i basta. Może kiedyś przekonam się do much może… ale apaszka do mnie nie przemawia niby nie mam nic przeciwko jak ktoś ubierze ale sam bym się nie zdecydował.

Pozdrawiam,
Karlos.

Vislav
Gość

Karlos – retoryka jest potrzebna. Bo jak tu dyskutować bez definicji i niekoniecznie prześmiewczej, jak Twoja :-)
Apaszka, fular, szalik, mucha – każdy może sobie coś wybrać, albo i nie. To kwestia osobistych preferencji i gustów.

Gorzej, gdy osobiste preferencje, fobie i uprzedzenia przenosi się na innych. Tak, jak to uczynił Anonimowy May 7, 2012 03:57 PM i paru innych wcześniej. Prawdziwy maczo, ma to w d…. i robi swoje, w swoich ulubionych ciuszkach zresztą.

pozdr.Vslv

Tomasiro
Gość

@ Vislaw – BRAWO;)

Po to wchodzą nowe trendy żeby każdy miał w czym wybierać. Nie ma sensu chodzenie z czym co jest obecnie modne tylko dla samego pokazania, że jest się “trendy”. Można być genialnie ubranym wybierając tylko elementy z nowości;)

Pozdrawiam

Tomek

Mr. Vintage
Gość

I o to właśnie chodzi.

Anonymous
Gość

Dal wielu komentujących widać prawdziwy polski maczo ma jebutny hangar na brzuchu. Bo nie wiem w jaki sposób twierdzić, że Panowie na zdjęciach mają wygląd 12 latka ?!? Nie podążajcie drogą stereotypów. Nie każdy musi lubić cegły-koszmarki na nogach, za długie i za wielkie quasi-jeansy, znoszony sweter i 3 rozmiary za dużą nylonową kurtkę. A co do apaszki, mnie nie przekonuje, ze względów funkcjonalnych, wolę lekkie szale i krawaty z jednocalowymi kolorytowi spinkami.

beggin
Gość

Nie jestem za bardzo za takimi rzeczami, ale jeżeli komuś się podoba to czemu nie.

Anonymous
Gość

A ja chciałbym się tylko dowiedzieć, gdzie mogę znaleźć sklepy internetowe z ciekawym wyborem dobrych jakościowo apaszek, bo mnie akurat ten trend się bardzo podoba.

Anonymous
Gość

pewienpan.pl albo asos.com:)

Mr. Vintage
Gość

Niestety męskie stoiska nie obfitują w apaszki. W tej kwestii polecam przede wszystkim SH. Za grosze można kupić prawdziwe cuda.

Vislav
Gość

MR.V ma rację. SH mają to za grosze i w szerokim wyborze. Zdalny zakup wiąże się z ryzykiem. Poza kolorystyką istotna jest jakość i rodzaj tkaniny, a to można sprawdzić wyłącznie dotykiem.

Vislav
Gość

Witam,
no cóż, chciałbym stwierdzić, że zmieniłem ogląd rzeczy. Zamiast zwyczajowo oglądać się za płcią piękną – wracając z pracy i później na dłuższym spacerze przyjrzałem się męskiej populacji.
Szybko stwierdziłem, iż ponad 90% butów stoi w jawnej sprzeczności z takimi ekstrawagancjami, jak preppy, fulary, apaszki, itp. Reszta ubioru to znowu ponad 90% tzw.dżinsów w smutnym kolorze hmmm…blue, uzupełnionych bawełnianymi “wełnianymi swetrami”, bluzami i kurtkami w kolorze nijakim. Nie ma miejsca na żadne kolorystyczne eksperymenty.

Pierwszy komentujący plus paru innych mają rację:
Anonimowy 8 maja 2012 00:04
nie nie nie. fular to za duzo. a apaszka? nie. panie michale prosze nie isc w te strone :)

pozdr.Vslv :-)

Anonymous
Gość

Vislav, gwarantuje Ci, że i we Włoszech, i w Anglii, może poza jakimiś wybranymi dzielnicami większych miast, miałbyś dokładnie takie same wrażenia. Nawet na Pitti Uomo 90% osób miało włożone blue jeans.
Rollin’

Vislav
Gość

Rollin,
masz zupełną rację. Tak naprawdę moje obserwacje nie są jednorazowym objawieniem i nie dotyczą wyłącznie prowincjonalnego miasteczka w jakim mieszkam. Obejmują również Skandynawię i Niemcy.
Jest jedna subtelna różnica. W tamtych miejscach możesz ubierać się dowolnie i nie budzi to zdziwienia, ani ostracyzmu prezentowanego na tym blogu, pokrewnych forach, innych blogach, oraz ulicach naszych miast.

Oczywiście dla przykładu Szwecja nie jest taka różowa, tam ostracyzm obejmuje wszystkie osoby nie będące Szwedami.
Najlepiej wspominam swoje pobyty w Kopenhadze.

pozdr.Vslv

Karpiu
Gość

Apaszka na szyi osobiście mnie nie przekonuje i trochę mi z nią nie po drodze. Jednak… na brak stylu i polotu u mężczyzn w Polsce ponarzekam. I chyba faktycznie wolałbym oglądać tak ubranych mężczyzn (w apaszkach), jak na załączonych fotografiach, niż “karmić się” codzienną szarą papką jaka nas otacza. Umiejętność ubrania się, tak jak i przygotowywanie czy spożywanie posiłków wspólnie, to dla mnie elementy kultury, które w Polsce zostały zatracone lub zepchnięte ostro do narożnika… mam nadzieję, że nie bezpowrotnie. A co do koloru – mam słabość do czerwonych spodni… po prostu uwielbiam w nich chodzić a jednocześnie obserwować reakcje innych. I tu dwie, kontrastowe historie, które mówią same przez się: 1. Hiszpanka w pubie – “I love your pants, men”. 2. “Macho” głos za plecami w “typowej” dyskotece – “Eeeee…chyba gej”.

Anonymous
Gość

Z doświadczenia wiem że apaszka w neutralnej kolorystyce wzbudza o wiele mniejsze zainteresowanie wśród “machos” w dresach, czy innych “studenciaków” w bluzach z kapturem i dżinsach, niż np. kolorowe skarpetki. Właściwie nie przypominam sobie nieprzychylnych komentarzy, mimo ze bywam często w okolicach o sporym zagęszczeniu wygolonych głów.
Co do narzekań na brak stylu i polotu mężczyzn w Polsce, to jako człowiek który miał okazje pomieszkiwać dłużej w Hiszpanii i Niemczech chciałbym powiedzieć, że pod tym względem nie zauważyłem żadnej różnicy. Wszędzie jakieś 90% ludzi ubiera się tak żeby się, broń boże, nie wyróżniać i wszędzie część z tych 90% reaguje na wyróżniające się 10% agresją.
Co do rzekomej tolerancji na “zachodzie” to z tym też bywa różnie. Raz w życiu zaatakowano mnie na ulicy “za pedalskie skarpetki”(ciemnoczerwone) i było to… we Florencji(sic!)
pzdr
M

decus
Gość

jakos mi nie podchodzi takie ”cos” pod szyja, zreszta mam opor do dodatków. ale poscik fajny.

zapraszam na muzycznego bloga w klimacie indie-electronic-chillout
http://music2be.blogspot.com/

Anonymous
Gość

Co do apaszki. Uważam, że ciekawy dodatek, ale podoba mi się tylko i wyłącznie zawiązany jako “fular” – pod szyją w trójkąt. Wtedy bardzo delikatnie wygląda zza głęboko rozpiętego kołnierzyka. Wtedy jestem jak najbardziej in+. Za to sposób wiązania w prezentowanych powyżej ilustracjach już nie jest w moim typie. Ogólnie wszystko zależy od wiązania. Szkoda, że MrV nie dałeś żadnego zdjęcia z apaszką zawiązaną jako fular. Myślę, że czytelnicy aktualnie dość niepotrzebnie apaszkę będą kojarzyć tylko z obwiązaniem wokół szyi cieniuteńkiego paseczka. Może uzupełnij posta?

Cóż, czas zacząć szukać apaszek.

Anonymous
Gość

Pytanie odnośnie zdjęć: co za koszulę ma mężczyzna na drugim zdjęciu? Lnianą? Gdzie w Polsce można kupić koszulę w takim stylu?

Mr. Vintage
Gość

Len lub bawełna typu chambray. Cottonfield ma kilka modeli z podobnej tkaniny:
http://www.cottonfieldshop.com/pl/products/clothing/shirts/?partner=5458

Wydaje mi się, że w Massimo Dutti widziałem też coś podobnego.

Anonymous
Gość

Jak mi ostatnio Man in Black zarzucił, że ubieram się gejowsko, to wysłałem filmik jak wygląda prawdziwy gejowski ubiór:
cały na czarno
http://www.youtube.com/watch?v=jo3m2ATiomY&feature=related

Anonymous
Gość

Było tu tyle o podróbkach na allegro — myślicie, że te okulary to oryginały http://allegro.pl/persol-2803-s-24-57-55-16-3p-z-polaryzacja-i2327980260.html . W ogóle okulary zamieszczone na tym koncie.

Mr.Vintage
Gość

Persole z tej aukcji są raczej podróbkami. Na końcówkach zauszników brak jest logo, a pomiędzy “Hande made in Italy” a “CE” brak jest literki “L”, która nie wiem co oznacza ale powinna tam być :)

Anonymous
Gość

A może literka “L” oznacza rozmiar? No chyba, że na każdym modelu, bez względu na jego wielkość jest ona. Natomiast okulary, które w sklepie kosztują kilkaset złociszy na allegro są 3 razy tańsze i oryginalne. Na pewno….

http://optyline.pl/product/persol-po-2803-s tu masz pewny oryginał.

Mr.Vintage
Gość

Literka L jest na każdym modelu, rozmiary w okularach oznacza się milimetrami. Może chodzi o firmę Luxottica, która jest właścicielem marki Persol?
Mam wątpliwości do tego egzemplarza z Allegro, ale nie jestem w 100% pewien. Oczywiście na Allegro można kupić oryginały, sam jakiś czas temu kupiłem oprawki korekcyjne Persola za 1/3 ceny sklepowej – wczoraj wrzucałem zdjęcie na fanpage facebookowy.

Anonymous
Gość

Trafić można. Natomiast ja nie polecam kupowania na allegro. Oczywiście jeśli ktoś ma taką wiedzę jak Ty to możesz od razu stiwerdzić czy to orygniał czy nie. Ale zwykły śmiertelnik nie ma pojęcia o małej literce na zauszniku i innych detalach.

Anonymous
Gość

Powiem tak –> jeśli coś wygląda zbyt pięknie i jest super okazją to na bank jest zbyt piękne i coś jest nie tak. Generalnie okulary dajmy na to Ray Bana to cena powiedzmy 450-700 zł a tutaj ktoś sprzedaje za 210. Rozumiem za 350 bo ma od producenta omija pośredników itp. itd. ale tutaj. Litości ;). Gość albo prowadzi Caritas i do każdej kupionej u niego pary dopłaca z własnej kieszeni albo handluje badziewiem wartym 20zł na straganie i stara się zarobić na tym 1000%. Ot moje 3 grosze na temat tego allegrowicza.

Anonymous
Gość

To nie do końca tak. Oprawki takie jak na tych aukcjach, z poprzednich kolekcji, można kupić we włoskich outletach za jakieś 100-200zł,a często nawet mniej. Sam kupiłem w zeszłym roku oprawki Ralpha Laurena identyczne jak na innej aukcji tego sprzedawcy za niecałe 40E. Ze zdjęć wygląda mi to na oryginały, zapewne kupowane za grosze w outletach, ewentualnie egzemplarze powystawowe.
pozdr
M

Anonymous
Gość
Anonymous
Gość

“Można mieszać żadnych przedmiotów z mojego sklepu w porządku”.
Poza ceną także polszczyzna jest wysoce podejrzana. Pewnie to efekt działania wujka – tłumacza Google.
Pozdrawiam
Nebelwerfer

Anonymous
Gość

Zdarzyło się i tym utożsamianym z typem samców alfa nosić apaszki:
http://www.boldjack.com/wp-content/uploads/2012/02/the-magnificent-seven-steve-mcqueen-neckerchief.jpg Steve McQueen (acz to kadr z westernu, więc…)
http://www.boldjack.com/wp-content/uploads/2012/02/elvis-presley-neckerchief.jpg Elvis

Anonymous
Gość

http://postimage.org/image/uv9gx8u5j/ Zupełnie poza tematem, ale w kolejnej ekranizacji Bond wdzieje parkę.

Anonymous
Gość
Anonymous
Gość
Tomasiro
Gość

Polecam się do jakiegoś outletu po poszetki wybrać:) sam ostatnio nabyłem 2 jedwabne w cottonfieldzie po 20zł.
Duży plus za możliwość kontaktu z materiałem;)

jeśli ktoś ma więcej kasy na poszetki to oczywiście poszetka.com

Anonymous
Gość

Tomasiro,
mówisz o outlecie w Factory? Bo byłem tam niedawno i nie zauważyłem w ogóle poszetek. Gdzie leżą?

Olfaktoria
Gość

To, co widzę na zdjęciach wygląda dobrze, jednak w zależności od tego kto to założy i z czym połączy. Zestawienia pokazane na zdjęciach są odpowiednie. Na pewno też współgrają z charakterem mężczyzn widocznych na zdjęciach. Rzecz w tym, że każdy ma inny charakter i nie każdemu też pasuje taka ozdoba. Zależnie od stylizacji, tego z czym tę ozdobę połączymy, może ona nabrać “męskiego” lub “zniewieściałego” charakteru. To zależy także od sposobu noszenia. To trochę tak jak z płaszczem, trenczem długim męskim. Kobiety również noszą trencze, ale w innej wersji. Krótsza wersja bardziej pasuje do kobiet, ponieważ podkreśla nogi. Dłuższy trencz,płaszcz zamiast krótkiego pasuje mężczyznom, bo dodaje wzrostu, zaznacza górną część sylwetki, a więc tę część, która jest uwydatniana u mężczyzn.

wpDiscuz