Pitti Uomo – czerwiec 2012

51 komentarzy

W miniony piątek we Florencji zakończyła się 82 edycja Pitti Uomo – najbardziej znana i prestiżowa impreza targowa dla firm z branży mody męskiej. Targi te odbywają się dwa razy do roku a liczba wystawców regularnie przekracza 1000 firm/marek. Chętnych jest o wiele więcej.

Pitti Uomo, to przede wszystkim impreza o charakterze handlowym, ale od dobrych kilku sezonów to także wielki festiwal mody ulicznej, który przyciąga uwagę internautów z całego świata. Dzięki takim blogerom jak Scott Schumann czy Tommy Ton, targi te stały się wydarzeniem popkulturowym dla osób zainteresowanych modą na najwyższym poziomie. Zdjęcia ze “słynnego placu” krążą po blogach, forach dyskusyjnych wywołując burzliwe dyskusje wśród pasjonatów mody męskiej. Największą uwagę przyciągają “znane twarze z branży” takie jak Nick Wooster, Lino Ieluzzi czy Luca Rubinacci. Ci dwaj ostatni codziennie pozują po kilka godzin na placyku robiąc sobie darmową reklamę na całym świecie. Gdyby zsumować ilość czytelników blogów na których pojawiają się ich zdjęcia, to otrzymalibyśmy liczbę wielokrotnie wyższą od nakładów czasopism takich jak GQ czy Vogue Hommes, gdzie za reklamę trzeba zapłacić kilkadziesiąt tysięcy euro. Równie duże zainteresowanie fotografów wzbudzają totalnie odjechani faceci, w udziwnionych stylizacjach tworzonych w jednym celu – bycia sfotografowanym, bo to duże wyróżnienie.

To, co blogerzy fotografują podczas targów Pitti Uomo staje się wyznacznikiem trendów w modzie męskiej. Najlepiej ubrani stają się gwiazdami internetu i szybko znajdują naśladowców na całym świecie.

Na podstawie zdjęć “z placyków”, które prześledziłem na kilkunastu blogach, stwierdzam, że miniona edycja była bardziej stonowana w stosunku do poprzednich edycji. Dużo mniej było totalnie odjechanych stylizacji wywołujących nie podziw, lecz śmiech. Również kolorystyka jakby przygasła.
Poniżej przedstawiam mój subiektywny przegląd najbardziej charakterystycznych trendów, detali, kolorów uchwyconych na gościach i wystawcach Pitti Uomo.
1. Aktówki.
Coraz popularniejsze wśród mężczyzn. Nazywane kopertówkami maxi. Format mieszczący dokumenty, laptopa. Wykonane najczęściej ze skóry naturalnej.

2. Mokasyny typu “tassel loafers”.

3. Koszule z cienkiego jeansu.
Już podczas poprzedniej edycji były widoczne, a teraz są jeszcze większym hitem. Zakładane w zestawach z krawatem i marynarkami, odmieniają oblicze koszuli jeansowej.

4. Marynarki dwurzędowe.
Nic nowego we Włoszech, ale podczas tej edycji było ich jeszcze więcej niż poprzednio.
5. Niebieski.
To również nic nowego, ale kolor niebieski zdominował stylizacje tych, którzy byli najczęściej fotografowani. Mniej było szaleństw kolorystycznych w porównaniu do zeszłorocznej edycji.

6. Krawaty dziergane.
Krawatów typu “knit” można było zobaczyć znacznie więcej niż tych klasycznych. Wiele wskazuje na to, że krawaty dziergane będą hitem najbliższych sezonów.

Źródło zdjęć: gq.com, streetfsn.blogspot.com, grazia.it

W kolejnym wpisie, wrażeniami z Pitti Uomo podzielą się z nami Michał Zaczyński i Wojtek Szarski, którzy byli na miejscu, choć każdy w innej roli. Michał jako dziennikarz, a Wojtek jako właściciel marki Macaroni Tomato.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

51 komentarzy do "Pitti Uomo – czerwiec 2012"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Olfaktoria
Gość

Czekam na relację, lubię takie imprezy :) Post bardzo ciekawie napisany, zdjęcia fantastycznie obrazują wychwycone przez Ciebie trendy męskiej mody na Pitti Uomo. Tak trzymać!

Anonymous
Gość

Dobry trend – na zdjęciach więcej ludzi ubranych lekko ekstrawagancko, ale ze smakiem, niż jak zwykle – przebranych clownów. Prawie zawsze za przepranego clowna robi Lino, mimo że rzeczy, które nosi, indywidualnie są b.wysokiej próby.

Fajne dwurzędówki i chyba tylko 1, czy 2 panów, którzy dwurzędówką zrobili sobie krzywdę.

Naprawdę, bardzo miło jestem zaskoczony wyborem zdjęć i tym co na nich!

qb

Mr.Vintage
Gość

Też byłem zaskoczony, że owych “clownów” było tak mało.

Anonymous
Gość

Aktówki są so, so, zwłaszcza na spotkanie do klienta, kiedy wystarczy tablet, może notes, pióro.

Mr.Vintage
Gość

Też mi się to podoba coraz bardziej, choć jeszcze kilka lat temu kojarzyły mi się z okropnymi saszetkami skórkowymi na pasku.

MDN
Gość

Koszule jeansowe i kolor niebieski sam lubię i stosuję, a knity od jakiegoś czasu za mną chodzą, więc proszę – nieświadomie wpisuję się w trendy. Straszne. ;)

A w temacie knitów, gdzie można znaleźć takie dobrej jakości i jednocześnie w znośnej cenie? Znalazłem jeden sklep internetowy, ale okazało się, że krawaty są z poliestru…

Mateusz N

Anonymous
Gość

Wspaniałe knity widziałem w E.Bergu, może w P&C są i pewnie w butiku Ralpha Laurena na pl. 3 Krzyży. Choć sam nie używam, to jednak zbliża się okazja, kiedy będę mógł kupić i założyć.

Anonymous
Gość

Ja nabyłem w P&C, niestety nie w naszym kraju. Choć w naszych sklepach nie sprawdzałem więc może warto rzucić okiem.

Anonymous
Gość

A w jakich cenach te krawaty?

Anonymous
Gość

Ja swój upolowałem za niecałe 25 ale większość to okolice 40, jaka waluta łatwo się domyślić. W sklepie był cały stojak z knitami, jedwabnymi ale także wełnianymi. Wybór kolorów też całkiem spory.

Lizawieta
Gość

Poproś zręczną koleżankę, to Ci zrobi. Taki krawat to nic trudnego.

Mr.Vintage
Gość

No niestety, ale dobry krawat ma swoją cenę. Teraz rozpoczynają się wyprzedaże, więc można szukać okazji.

Anonymous
Gość

Lubię aktówki, bardzo lubię aktówki brakuje mi w nich jednej rzeczy- rączki. Nie do trzymania tak jak trzyma się torbę, ale takiej rączki na dole. Czegoś co ostatnio zaprezentował hardgraft w pokrowcu na laptopa.

Yukon

Orlin
Gość

Swoje knity kupiłem u uzytkonika eextras na ebayu. Wyszło nie tak drogo w porównaniu do innych miejsc, no i oczywiście to nie poliester :) Polecam

Anonymous
Gość

Zapomniałeś dopisać, że większość kopci jak lokomotywy. Co w tym stylowego, męskiego czy eleganckiego doprawdy nie wiem.

Mr.Vintage
Gość

Muszą mieć jakiś pretekst by wyjść polansować się na placyk :)

Anonymous
Gość

Ta koszula w kratę (na ostatnim) zdjęciu jest obłędna.

Marek

Anonymous
Gość

Jeśli ktoś nie jest uprzedzony do sieciówek, to może odszukać w Reserved koszulę o identycznym wzorze. W przecenie – 60 złotych. 100% bawełny.

Orlin
Gość

Koszula w sumie zwykła. Dopiero w połączeniu z krawatem i poszetką nabiera mocy.

Vislav
Gość

Hmm…z dwudziestu siedmiu pokazanych osób palą cztery, w tym jedna cygaro. Wpis o większości jest delikatnie mówiąc chybiony. Rozumiem różne krucjaty, ale naginanie rzeczywistości :-)
pozdr.Vslv

Vislav
Gość

No i samo ukazanie mody ulicznej na Pitti Uomo, jako wyznacznik trendów – hmmm …. raczej wirtualnych.
Typowa ulica dowolnych europejskich miast wygląda całkowicie inaczej i nie sądzę, aby coś się zmieniło.
Zwolennicy garniturów, marynarek i krawatów w codziennym użytkowaniu (bespoke.pl) określili te “trendy”, jako śmieszne. Padło chyba już wymoderowane stwierdzenie “banda pedałów”. Luca Rubinacci dostąpił zaszczytnego miana “pajac”.

Śmiem stwierdzić, że w realu szersze lub znaczące przeniesienie trendów, jak zazwyczaj raczej nie nastąpi.

pozdr.Vslv

Mr.Vintage
Gość

Oczywiście miałem na myśli trendy, które mogą “łyknąć” osoby żywo zainteresowane modą męską. Osoby, które śledzą tego typu wydarzenia. Przeciętny mężczyzna nie podda się temu.

Anonymous
Gość

Czy moje określenie “przebrany clown” też się łapie? Zaznaczam, że tym razem na zdjęciach widzę wyjątkowo mało przebranych clownów, za to naprawdę sporo dobrze ubranych gości, większość nie przesadziła z dawką ekstrawagancji.

Przypomina mi się tu coś, co kiedyś zamieszczał MT. Było zdjęcie Lino – sprezzatura na maksa, porozpinane mankiety, pojara w ustach, podgnieciony, poprzekrzywiane wszystko, a obok, perfekcyjnie ubrany Sinatra z czasów przed 40-tką. Sinatra wyglądał jakby w garniturze się urodził, był swobodny, wyluzowanym, a cały strój leżał jak druga skóra. Na tym tle Lino wyglądał jak pajac. Wg mnie za mężczyzną, oprócz stroju musi stać charyzma, historia itd. Facet, który ma do zaoferowania jedynie swój strój i żadnych innych zainteresowań, ma małe szanse być interesujący w dowolnej wersji sprezzatury :-)

“Trendy” – wszyscy chyba łapiemy o jaką grupę docelową autorowi chodzi i że na ŻADNEJ ulicy na świecie, tak ubrani ludzie nie będą stanowić większości :-)

qb

KZ
Gość

“Pedały”, “klauni”, “pajace”… hihi. Bardzo to przypomina określenia jakie zapewne często rzucane są (głośno lub cicho) w kierunku Szacownych Użytkowników Szacownego Forum Szacowne Bespoke.pl ze strony różnych słabo inteligentnych peron. No to potem trzeba wypluć jad. Smutne, ale cóż. Niektórzy tak mają, że najlepiej się czują w opozycji – dzieląc, snobując się i wykluczając.

KZ
Gość

PS
A wybór zdjęć super – dużo zabawy ciuchami, mało napinki. I mało twardej, poważnej dziejowej misji (jak wszyć rękaw? czy długość .05 cm w górę, czy w dół? czy godzi się nosić marynarkę z dziurkami, które nie są obszyte ręcznie? “UPADEK MĘSKIEJ MODY!!!!111”) – to zawsze w cenie.

Vislav
Gość

Myślę KZ, że trendy są raczej odwrotne. Dla mnie wzorcowym przykładem są “Stylistyczne koszmary….”, które nie wiadomo, albo wiadomo czemu służą :-) a istnieją już bardzo długo. Ostatnio była obśmiewana tusza jednego ze znanych aktorów. Mimo, że gołym okiem było widać tendencyjność fotki wykonanej krótko-ogniskowym obiektywem z bliska bardzo uwypuklającym środek kadru.
Przytoczone przeze mnie opinie o Pitti wcale mnie nie zdziwiły.

Vislav
Gość

Mr.V – ulicznego show prezentowanego na Pitti nie podciągałbym pod modę męską. Dla mnie moda to coś, co jest w pewnym sensie obowiązujące i szeroko naśladowane. Raczej określiłbym dwie grupy docelowe: media i osoby żywo zainteresowane indywidualnym stylem.

Mr.Vintage
Gość

Ja jednak upierałbym się, że Pitti ma i będzie mieć duży wpływ na modę męską. Nawet jeśli słusznie przyjmiemy, że to, co widzimy na takich zdjęciach jak powyżej oddziałuje na “osoby żywo zainteresowane indywidualnym stylem”, to w zdecydowanej większości przypadków są to osoby będące liderami opinii, autorytetami. Jednym słowem trendsetterami. Zatem jeśli oni poddadzą się temu, co obserwują na zdjęciach, to pójdzie to również dalej. Oczywiście w formie dostosowanej do danego kraju, do zamożności itp.

mosze
Gość

Vislaw, zauważyłem, że już od dłuższego czasu krytykujesz forum bespoke.pl w różnych miejscach i z różnych powodów, twierdząc, iż “bespoke to, bespoke tamto”, przy czym bazujesz na dowolnie wybranej wypowiedzi, dorabiając do tego jakąś ideologię. Chciałbym zauważyć, że:

1. Najlepszym miejscem na dyskusję o forum bespoke.pl jest forum bespoke.pl, a nie różne miejsca w Internecie.

2. Forum nie jest monolitem; skupia użytkowników w różnym wieku, o różnym temperamencie, o różnych punktach widzenia zarówno na modę męską, jak i sprawy społeczne. Są użytkownicy o bogatym doświadczeniach i sporym dystansie, jak i bezkompromisowi “neofici”. Jak na każdym publicznym forum (zwłaszcza polskojęzycznym – niestety), zdarzają się również użytkownicy wykazujący braki w kulturze osobistej.

3. Przytoczone powyżej obraźliwe stwierdzenie jest dziełem jednego użytkownika (dość niesfornego od dawna) i nie znalazło “poklasku”. Podobnie trudno stwierdzić, że skoro ktoś określił dany zestaw z Pitti mianem “śmiesznego” czy “pajacowatego” (i była to prywatna opinia użytkownika, w ścisłym kontekście), to jest to jakieś oficjalne stanowisko (?) forum (“zwolennicy określili”) – co może sugerować Twoja wypowiedź – grupki zakompleksionych facecików, którzy sami nie potrafią, a krytykują innych.

Vislav
Gość

Wybacz Mosze, ale forum bespoke.pl jest publicznym przedsięwzięciem i nie podlega szczególnej ochronie jeżeli chodzi o ocenę i miejsce formułowania opinii o tym przedsięwzięciu.

Ponadto uczestnicy forum nie ograniczają się do komentowania i oceny własnego grona, lecz pełnymi garściami czerpią przykłady z różnych miejsc – często nie przejmując się prawami autorskimi innych serwisów. Moje opinie to Wersal w porównaniu ze sformułowaniami, jakie można znaleźć w niektórych tematach – publicznie dostępnych zresztą.

Linia programowa forum, sposób prowadzenia dyskusji, różne kwiatki, nie takie sporadyczne zresztą – silnie zależą od sprawności Moderatorów. Moja ocenę doskonale znasz….

Od dawna nie jestem członkiem tego forum i nie podlegam żadnym regulaminom, moderatorom bespoke.pl itp. mogę wyrażać swoje opinie na temat mody, stylu, sposobu traktowania tych zjawisk przez innych w dowolnie wybranym przez siebie miejscu.

Przepraszam Michał – Mr.V, za ten wpis. Jednak zostałem wywołany niejako imiennie. Niestety moderator Mosze nie wie, że nie prowadzi się tego rodzaju dyskusji na “obcych” blogach i powinien ten wpis umieścić na moim blogu.
Ja nie mam możliwości zamieszczania swoich wpisów na bespoke.pl nie będąc podlegającemu ich regulaminowi członkiem tego forum. Nie ma żadnej możliwości publicznej dyskusji. W odróżnieniu od Twojego, lub mojego bloga.

z poważaniem Vislav
& EOT

Luka
Gość

Zwolennicy z bespoke. pl niech nie będą tacy dogmatyczni. Doradzam więcej pokory. Można mieć zastrzeżenia co do kolorów jako zbyt odważnych. Ale jak patrzę na zdjęcia z Pitti Uomo i stylizacje na formum CMDNS to z całym szacunkiem dla panów elegantów z forum ale daleko im z krojem, dopasowaniem i jakością do florenckiej ulicy.

Ernestson
Gość

A mnie zastanawia na ile miarodajne są zdjęcia które co pół roku oglądamy?
Ile jest w nich prezentacji trendów a ile pokazuje po prostu aktualne upodobania fotografujących?

Vislav
Gość

To jest raczej oczywiste – media lubią show. Normalność nie jest w cenie :-) Na to z pewnością należy brać poprawkę.

Mr.Vintage
Gość

@Erneston.
Jedno i drugie, ale moim zdaniem ze wskazaniem na faktycznie obowiązujące trendy. Obejrzałem kilkanaście blogów ze zdjęciami, zatem było to spojrzenie wielu osób. U większości widziałem te same elementy, trendy.

Oczywiście wiele osób podkreśla, że tak nie wygląda włoska ulica, ale Pitti tak wygląda.

Francuz
Gość

Trend czy nie, sprezzatura czy groteska, uważam, że takie wydarzenia są potrzebne, choćby dla rozrywki uczestniczących i oglądających / krytykujących. Każde show, pokaz mody czy instalacja z założenia są oderwane od rzeczywistości i – w zasadzie – niczemu konkretnemu nie służą. A jednak.

Nie wiem jak wy – sam bym się tak nie ubrał, ale wydarzenie mi się bardzo podoba. Wnosi trochę koloru i fantazji do mody męskiej. A jeśli choć jakiś dodatek przejdzie do porządku dziennego to duży plus i chwalić ;-)

PS. Błękity są fantastyczne, a i niektóre zestawy całkiem użytkowe ;-P

Vislav
Gość

W pełni popieram Twoje zdanie – ładnie to ująłeś.

pozdr.Vslv

Anonymous
Gość

Czy się tak ubrać, czy nie? No nie wiem:
1. Pkt 6 – zdjęcie ostatnie i niebieski garnitur na ostatnim – ja bym się tak ubrał
2. Pkt 5 – zdjęcie 1-sze – ubrałbym się tak
3. Pkt 1 – zdjęcie ostatnie – ubrałbym się tak (oba zestawy)

Pozdr.

qb

Anonymous
Gość

nie wiem jak Wy,ale ja ubrałbym się w każdy zestaw, oprócz marynarki i polówki na jednym ze zdjęć. w ogóle połączenie inne niż marynarka i koszula mnie nie ” kręci “. buty tassel loafers są cudne, jednak w naszym otoczeniu, męzczyźna w nich jest źle odbierany, jeszcze ja, jako chłopak 17 letni w takich butach, choć coraz bardziej się do nich przekonuje i wydaje mi sie, że można zaryzykować.
marynarki dwurzędowe są świetne, aktówki mnie nie przekonują, wole mięć większa kontrole nad torba.;)

Mr.Vintage
Gość

Ja również większość zestawów wybrałbym dla siebie. No może poza połączeniem szortów z klasyczną marynarką.

Anonymous
Gość

Ubrać się tak i wyjść na polską ulicę? Jest cienka granica między odwagą a szaleństwem. No chyba że chcecie zostać męczennikami mody męskiej…

Vislav
Gość

No cóż, właściwie to żaden zestaw nie robi na mnie wrażenia. Nie podobają mi się te zestawienia kolorów, wzorów, faktur tkanin – prawie w każdym jest jakiś dysonans z mojego punktu widzenia.
Gdybym miał wybierać, to typowałbym faceta z cygarem w jasnożółtej dwurzędówce w trzecim pakiecie.

Anonymous
Gość

Vislav, zaatakuję ad personam: na mnie nie robi z kolei wrażenia opinia osoby, ubierającej za dużą koszulę z fatalnej długości rękawem, połączoną z musztardowej barwy kamizelką; tuszę, że dżentelmeni z Pitti na widok Pańskiej ostatniej stylizacji parsknęli by głośno śmiechem oraz udławili się swoimi Esplendidosami.

Grond

Vislav
Gość

:-)

Vislav
Gość

p.s. Grond – zapoznaj się z tematem: http://vslvstyle.blogspot.com/2012/05/ekscentrycy.html i linkiem w tym tekście,
mój ekscentryzm z upływem czasu pogłębia się :-(

Łukasz Rajzer
Gość

Aleś go pan rugnął bezlitośnie. Wyleczyłeś go pan z tej buty jak najlepszy doktór, panie Grond.

Anonymous
Gość

Wbrew pozorom – dość sporo ludzi “powracających do korzeni” męskiej elegancji. Zadziwił mnie brak kolorowych papug na zdjęciach, choć i takich się widywało (video fotki Styleman’a na bespoke.pl). Ogólnie całe zamieszanie na plus, wiele zestawów mi się podoba i chętnie bym się tak ubrał. A jeśli nie cały zestaw, to jego część lub konkretną rzecz. Jedynie nie podoba mi się fakt, że pewnie nad danym zestawem siedzieli dosłownie parę godzin poprawiając, chuchając i dmuchając na każdy element. Czułbym się nazbyt kobieco…O centymetr w lewo, milimetr w prawo, tutaj jest fałdka. Takie mam odczucia. Osobiście lubię może nie tak finezyjny, ale styl z polotem BEZ przesadnej dbałości o detale.

Vislav
Gość

a w jakichże to latach i miejscu lokujesz “korzenie” męskiej elegancji? Niezmiernie jestem ciekawy :-)

pozdr.Vslv

Magdalena
Gość

Wszystkie połączenia na zdjęciach super… oprócz szortów do marynarki – jakoś to do mnie nie przemawia. Poza tym uwielbiam paski, kratki – ponadczasowa elegancja :)

Anonymous
Gość

Niestety, relacja jest żadna, pozbawiona szerszego aspektu merytorycznego, a ukierunkowana tylko na wrażenie ze zdjęć Tommy Ton Street style z GQ. Nie trzeba jechać do Flo by taka relację napisać. Wystarczy strona Pitti Uomo i wymienione zdjęcia. Prezentowane tam stylizacje są świetne i efektowne, natomiast przynależne raczej do krajów Europy Południowej , gdzie tradycja noszenia ubiorów jest inna. Przenoszenie tego na naszą rzeczywistość jest trochę afektowane i pretensjonalne. Oczywiście to bardzo dobre przykłady, ale nie poddawajmy się temu bezwolnie. Myślmy nie tylko o ładnych zestawieniach, ale także o świetle i otoczeniu w jakich będą funkcjonować.
Michał Orański

Anonymous
Gość

Czy półbuty i mokasyny noszone na gołe stopy nie powodują optarć i podrażnień skóry?

Anonymous
Gość

Ci z drugiego zdjęcia wyglądają idiotycznie,a z przedostatniego jak bezdomni :)
moda i trendy są nieraz głupie, to wcale nie wygląda dobrze. Niektórzy lubią robić z siebie dziwaków…
Marcin

wpDiscuz