Mr. Vintage jako stylista – współpraca z e-vive.pl

72 komentarze

Kilka miesięcy temu nawiązałem współpracę z nowo powstającym portalem lifestylowym e-vive.pl. Portal oficjalnie wystartował 1 czerwca, zatem widać już efekty pracy całego zespołu, w tym również moje. Tematyka portalu jest bardzo szeroka, ja jestem odpowiedzialny za dział Facet, którego głównym tematem jest moda męska. Z działem Styl na stałe współpracują również: duet Paprocki&Brzozowski i stylistka Monika Jurczyk.
Poza tekstami o modzie męskiej, a więc tym, co od dawna robię na blogu, podjąłem się także realizacji sesji zdjęciowych, co było dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem. Byłem odpowiedzialny za wybór tematu sesji, modela, ubrań, klimatu sesji (oświetlenie, tło, fryzura), no i oczywiście stworzenie stylizacji. Pierwsze dwie sesje były tragiczne, ale z każdą kolejną było lepiej i mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej.
Dzisiaj chciałbym zaprezentować zdjęcia z mojej ulubionej sesji. Tematem przewodnim był styl marynistyczny, choć bardziej chodziło o pokazanie 3 kolorów (granat, czerwień, biel) niż dosłowną interpretację marynistyczną.

Produkcja sesji: e-vive.pl
Zdjęcia: Paweł Wójcik
Stylizacje i pomysł sesji: Michał Kędziora
Fryzury: Hair Club Adrian Musiał
Wizaż: Anna Węgrzynowicz – Trybek
Model: Mateusz Dembski

Pozostałe sesje, ze które byłem odpowiedzialny do obejrzenia na portalu e-vive.pl

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

72 komentarzy do "Mr. Vintage jako stylista – współpraca z e-vive.pl"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Anonymous
Gość

haha wygląda to jak klony lub młodsi bracia mr vintage;d

Mr.Vintage
Gość

Coś w tym jest. Akurat ta sesja i temat przewodni wpisują się także w mój styl.

Anonymous
Gość

Drugie zdjęcie zaprzecza jednak Twojej zasadzie wydłużania nóg przez spodnie, co niestety widać bardzo dobitnie.

Mr.Vintage
Gość

Owszem, ale to było celowe.

Anonymous
Gość

Przykro mi, ale tak jak do tej pory byłam zachwycona Twoimi stylizacjami i twórczością (kolekcja dla poszetka.com) tak ta sesja jest odwróceniem smaku i subtelności. Sztuczny jest model i jego pozy, o minach nie wspominając (albo nie potrafi pozować, albo źle czuje się w tych ubraniach), złe jest połączenie dominujących 3 kolorów, o których wspomniałeś, z szarym tłem, a zdjęcie trzecie jest koszmarem z katalogów lat 90-tych – ta koszula?? Sweter zarzucony w sposób, o którym napisano tony opinii? Rozumiem, że kurczowe trzymanie się stereotypów jest złe, ale tutaj nic ze sobą nie gra, kompletnie nic. Powodzenia w dalszej pracy, oby ta ostatnia była tylko wypadkiem. Pozdrawiam, stała czytelniczka.

Anonymous
Gość

dobrze mowisz :)

Olfaktoria
Gość

Pierwsza stylizacja fajna, na luzie, świetny pasek i koszula. Niestety marynarka trochę zaburzyła cały strój. Również sweter zarzucony na ramiona na kolenej fotografii trochę trąci sesją do katalogu :(. Natomiast ostatnie zdjęcie sesji rewelacyjne. Powodzenia!

Vislav
Gość

Ostatnie zdjęcie – też jestem bardzo na tak :-)

Olfaktoria
Gość

:)

Anonymous
Gość

Koszulka na ostatnim zdjęciu! Można wiedzieć gdzie do nabycia??

Anonymous
Gość

W H&M była identyczna.

Mr.Vintage
Gość

Tak, to H&M.

Anonymous
Gość

I w jakiej cenie ten longsleeve, bo na stronie H&M nie mogę znaleźć?

Anonymous
Gość

Widziałem ją wczoraj. Coś koło 40 zł teraz.

Vislav
Gość

Witaj Michał,

gratuluję poszerzenia swojej “modowej” działalności. Przejrzałem dział Facet i widać dużo włożonej pracy na dobrym poziomie. Chociaż – zabrakło 50+ :-)

Na początek cytat z Konfucjusza: Największą podróż zaczyna się od pierwszego kroku. – z pewnością kolejne stylizacje i sesje będą coraz ciekawsze i na wyższym poziomie realizacyjnym. A, że będą się wpisywać w Twój styl to chyba naturalne. W końcu to Ty jesteś stylistą :-)

No i pokazana w tym temacie sesja.

Pierwszy zestaw jest dla mnie nieporozumieniem. Wiem, że dżins (niestety) w dalszym ciągu jest top&trendy. Jednak do stylu marynistycznego ma się, jak pięść do oka. No może jeszcze przy białych dżinsach ta koszula mogłaby zaistnieć.
Pozostałe zestawy podobają mi się. A nikt, niż ten co mieszka w morskim klimacie – nie wie lepiej o przydatności (nawet latem) takich elementów, jak płaszczyk, lub sweter. Szczególnie w ostatnich dniach :-) Zabrakło kilku przydatnych gadżetów: nakrycie głowy, okulary, torba na drobiazgi.

Sama sesja. Styl nie istnieje bez kontekstu. Studyjne, wyreżyserowane fotki są dobre do katalogu producenta, jednak zawsze w wyrazie będą sztuczne. To trochę, jak upozowana fotografia ślubna. Pokażmy wszystkim jacy byliśmy wspaniali i jakie piękne stroje mieliśmy. Ponadto część fotografii jest wyraźnie prześwietlona, szczególnie na trzeciej fotce. Zajrzałem do portfolio fotografika i zdarza mu się to dość często.
Do takiej sesji w okolicach Kielc, jest dla przykładu Zalew w Sielpicach, lub Muzeum Zagłębia Staropolskiego.

Model. Tak wygląda, w jakich warunkach przyszło mu działać. Brak naturalności według mnie wynika z okoliczności, czyli klimatu sesji.
No i to co dyskutowaliśmy o emerytach. Wybierz styl marynistyczny, a będziesz szczupły, piękny i młody. Nie ważne ile masz lat, ile ważysz i ile włosów pozostało ci na głowie.

Wiem, że nie ta skala przedsięwzięcia, ale dla mnie takim ciekawym pokazaniem stylu są dla przykładu fotki na witrynie firmy GANT.

Życzę powodzenia
Vislav

Mr.Vintage
Gość

Serwis dopiero zaczyna działalność, więc na wszystko przyjdzie czas. Również na tematy 50+.

Mnie pierwsza stylizacja podoba się najbardziej właśnie dlatego, że nie jest dosłownie “marynistyczna”. Koszula ma kotwice, więc można powiedzieć, że również trzyma się tego klimatu. Uważam, że gadżety typu nakrycie głowy, okulary w sesji studyjnej wyglądają sztucznie i wiele by tutaj popsuły.

Nie miałem wpływu na miejsce sesji, był to chyba marzec, gdy na zewnątrz było zimno i nie wchodziła w grę sesja plenerowa. Ta i pozostałe sesje realizowaliśmy w studio mając do dyspozycji białe i szare tło. Uważam, że na tak skromne warunki i budżet, to i tak wyszło dobrze. Pokażcie mi lepsze sesje studyjne w Logo, CKM czy Maximie. Dodam, że dysponowaliśmy pewnie 8-10 krotnie niższym budżetem niż wspomniane czasopisma.

GANT i wiele innych marek może być przykładem, tyle, że jak sam wspomniałeś jest to inna skala i dotyczy to wszystkiego: miejsce sesji, model, sprzęt, fotograf, ubrania, stylista.

Anonymous
Gość

Tak wyglądają sesje w CKM:

http://menosfera.com/?p=1316

Pozostawiam do oceny.

Vislav
Gość

Aż zajrzałem do sieciowego CKM i Maxima – niezłe sesje, chociaż bardziej rozebrane niż ubrane :-) co innego eksponują.
O Logo24 się nie wypowiadam, bo mnie tam kopiują :-), ale są to amatorskie działania, a ja nie jestem stylistą dalej, niż czubek własnego nosa.

Pierwszy zestaw: góra OK, dół OK – niestety 1/2 + 1/2 to trochę mniej niż 1. Nie zgrywają się ze sobą.

pozdr.Vslv

Anonymous
Gość

Piękny płaszcz na 5 i 6 zdjęciu. Dokładnie takiego granatowego od dawna szukam. Można wiedzieć jaka to marka?

Mr.Vintage
Gość

Burberry’s.

Anonymous
Gość

Moim zdaniem w sesji powinien wziąć udział inny model. Nastoletni “wieszak” powoduje, iż cała sesja wydaje się wzięta z kosmosu i skierowana w zasadzie to bardzo wąskiej grupy tychże “wieszaków”. Co z panami nieco starszymi lub tymi o nieco mocniejszej budowie (nie chodzi mi o brzuchaczy)?

Mr.Vintage
Gość

Jeśli dacie mi namiary na takiego modela, to bardzo chętnie.

Anonymous
Gość

W zasadzie to wystarczy się przejść po ulicy. A młodzieniec niech wraca na wakacyjny wypoczynek, może nie będzie taki nadąsany.

Anonymous
Gość

Może Adi, bf Charlize Misery?

Anonymous
Gość

Jak myślicie, że tak łatwo znaleźć modela do sesji zdjęciowej, to jesteście w błędzie. Pracowałam kiedyś przy tego typu sesjach i jest cholernie trudno znaleźć kogoś dobrego za rozsądne pieniądze (czyt. do 500 zł/dzień).
Boy friend niejakiej Charlize Mystery? Śmiech na sali. Taki z niego model, jak z jego dziewczyny modelka.
ANA

Anonymous
Gość

Już ktoś kiedyś tutaj pisał, że dziewczyna ma wszystko z Zary łącznie z chłopakiem, więc w sumie się w tę sesję trochę wpisuje ;).

Anonymous
Gość

Jakiej marki jest koszula widoczna na 1. i 2. zdjęciu?

Mr.Vintage
Gość

Zara.

Anonymous
Gość

To szare tło jest smutne i bez wyrazu, wraz z mało naturalnymi pozami modela przypomina mi sesje Davida Simsa dla Vogue’a, których nigdy nie lubiłem. Zdjęcie z jeansową koszulą z za długimi rękawami wystającymi niechlujnie spod marynarki wygląda odrażająco. Zdjęcia trzecie i czwarte ze sweterkiem przypomina, jak ktoś słusznie zauważył, potworka z katalogów z lat 90-tych, gdyby był on pastelowy, to byłby już styl wczesnego Beverly Hills 90210, a to bynajmniej nie jest dobre skojarzenie. Jest w tym pewna nuta hipokryzji, bo niedawno jeszcze gromiłeś Łoszewskiego, a Twoje stylizacje tutaj wcale od niego estetycznie wiele nie odbiegają. Ubrania oczywiście jako osobne egzemplarze się bronią, są ładne, ale już ich zestawienia pozostawiają wiele do życzenia. Nie piszę tego, bo Ciebie nie lubię. Przeciwnie, bardzo cenię Twój blog. Ale ta sesja jest zaprzeczeniem Ciebie i stylu, który na tym blogu prezentujesz. Takie jest moje zdanie.

Mr.Vintage
Gość

Dziękuję za uwagi.

Każde tło studyjne jest smutne i bez wyrazu :) Wspominałem już wyżej, że sesja była realizowana w klimacie zimowym, więc nie wchodził w grę plener. Mankiety celowo były wysunięte bardziej “niż powinny”.

Porównywanie estetyki zdjęć w książce Łoszewskiego do tych jest dla mnie nieporozumieniem. Spora zdjęć w tej książce to po prostu czarne plamy, a nie zdjęcia. Na życzenie podam numery stron, które nie są nawet na poziomie katalogów Quelle czy innych Neckermanów.

Anonymous
Gość

Nikt tutaj nie wspomina o tym, że portaliki internetowe dysponują budżetem minimalnym, lub robią wszystko po kosztach. Model ze stronki typu Maxmodels za 150 zeta, fotograf za 150 zeta, nudne tło itd. Nie ma sensu porównywać tej sesji do tego, co można zobaczyć w GQ, Esquire czy Vogue Homme. To jest inny świat, inna kasa. I tak uważam, że wyszło to całkiem nieźle. Zdjęcia w podskokach wyszły nawet bardzo dobrze. Dużo gorsze sesje zdarzają się prestiżowym czasopismom. Wystarczy zobaczyć sesję w ostatnim Fashion Magazine z Robertem Lewandowskim – to dopiero tragedia, a kosztowała pewnie 60-80 tysięcy PLN.

Mr.Vintage
Gość

Widziałem tą sesję i faktycznie, jak na tak dobry tytuł i prawdopodobnie nie mały budżet, to wyszło kiepsko.

Mr.White Rabbit83
Gość

hmmm…no powiem tak: jest OK bo wiem czego się spodziewać po Tobie i Twoim stylu (fajnym zresztą… kosmopolitycznym) ale niestety TO WSZYSTKO JUŻ BYŁO! zestawy fajne ale w zasadzie “lansowane” przez “sieciówki” chyba już od dwóch sezonów. Poza tym do tego stylu nie pasuje mi ani “nadąsany model” ani “sceneria”…to wszystko (pomimo Twoich starań i przyzwoitych zestawów) powoduje, że jakoś ciężko się utożsamiać z “taką stylizacją”. Ja niestety powiedział bym, że “porażka” ale gdyby pozwolić modelowi się uśmiechać i puścić go np na plaże, albo nad jezioro myślę, że mogło być dużo dużo lepiej.

Anonymous
Gość

“TO WSZYSTKO JUŻ BYŁO!” – i bardzo dobrze. Dosyć mam oglądania dziwacznych sesji w KMAG i podobnych czasopismach, gdzie ambicją stylisty jest zrobić coś czego nikt jeszcze nigdy nie zrobił. I późnej powstają dziwactwa typu majtki na głowie albo marynarki zakładane na lewą stronę i koszule zalane krwią.

Mr.White Rabbit83
Gość

to skrajne wyobrażenie tego, czego spodziewał bym się po takiej sesji. Miałem na myśli coś “pogodnego”, eleganckiego w ciekawej scenerii z “pogodnym bohaterem”. Taka jest wg mnie idea tego stylu – funkcjonalne, eleganckie, “radosne” stylizacje dla każdego mężczyzny. No cóż, może w przyszłości…proponuję stylizacje dla różnych typów sylwetek…w modzie robi się ostatnio “za dużo” sztuki ponad funkcjonalność.

Anonymous
Gość

Sesja bardzo udana i jak na jedną z pierwszych, dosyć interesująca. Wiem że może to dziwaczna prośba ale miło by było gdyby również zestaw inspirowany górami znalazł skromne miejsce na twoim blogu. (coś na kształt stylowego niezbędnika górala)

Dziękuję i pozdrawiam

Góral z krwi i kości – Maciej

Anonymous
Gość

Gdzie można dostać pasek z pierwszego zdjęcia?

Mr.Vintage
Gość

To marka Calamar. Dostępna w sieci Le Mac.

Anonymous
Gość

Czy nie można było zapiąć marynarki? Moim zdaniem rozpięta, dwurzędowa marynarka wygląda idiotycznie. W dodatku ta na zdjęciu jest wyjątkowo długa; zupełnie nie na czasie. Czy to jest jakiś portal sponsorowany przez posłów PSL? Oni uwielbiają rozpięte marynarki.

Mr.Vintage
Gość

Tak, Eugeniusz Kłopotek był sponsorem sesji :)

Anonymous
Gość

A gdzie jego gęsi jako product placement? ;p

Anonymous
Gość

Witam – mi zdjęcia bardzo przypadły do gustu :) Czy można uzyskać informację co to za brązowe buty?

M.

Mr.Vintage
Gość

Camel Active.

Klaudia Wojciechowska
Gość

Witam,
przyłączę się do komentarzy. Widzę, że dyskusja burzliwa;) Anonimowy dwa miejsca u góry ma rację. Marynarkę dwurzędową nosimy zawsze zapiętą. Więc od razu stylizacja jest niepoprawna. Poszetka kolorem dopasowana do paska w spodniach? Jestem na nie. Koszula za duża – marszczy się ewidentnie na brzuchu zdjęcie 1 i 2. Zdjęcie nr 3 obrazuje za dużą koszulę oraz za wysoko podwinięte rękawy ( dodatkowo niechlujnie ) chinosy ok, pasek z pełną klamrą to przeżytek modowy. Sweterek po włosku zarzucony w czerwonym kolorze jest zbyt dosłowny i nachalny w wyrazie również pod względem kolorystycznym. Miał być luz, a wyszło sztywno. Na kolejnym zdjęciu okropne buty granatowe z usztywnianą konstrukcją noska. Krawat gdzieś uciekł ? przy podskoku. Ostatnie zdjęcie najlepsze choć przypomina stylizację z H&M. Wolę zdecydowanie Twoje poszetki :) Zestawy marynistyczne już sie przejadły w stylizacjach. Model zbytnio wy-make-up-owany, no i fotograf chyba bez doświadczenia. Przykro, ale stylizacje na poziomie, którego bym się nie spodziewała:( Jedynym wytłumaczeniem może być fakt, iż autor stylistą nie jest tylko teoretykiem, a w roli stylisty jest debiutantem. Praca z modelem i wystylizowanie sesji to sztuka. Zrobić sesje ze smakiem duże wyzwanie dla zespołu, a przede wszystkim dla stylisty. Trzymam kciuki i życze powodzenia przy kolejnych realizacjach.

Anonymous
Gość

Pani Klaudio, pozwoliłam sobie zerknąć na Pani stronę internetową i proszę się nie obrazić, ale Pani nie ma się czym pochwalić. Te 4 bardzo średnie zdjęcia z sesji to Pani cały dorobek zawodowy? Proszę się pochwalić jakąś sesją męską, to wtedy Pani opinia będzie bardziej wiarygodna.

DW

Anonymous
Gość

Nie podobają mi sie sesje zdjęciowe z e-vive,
np Jeansy z marynarką http://www.e-vive.pl/jeansy-z-marynarka,pl,3142,sessions,True.html
Nie ma tu żadnego przyzwoitego zestawu.

Tematy dotyczące mody są pisane po łebkach, bez rozeznania w temacie, robi to wrażenie taśmowej produkcji, by zrobić wrażenie dużej zawartości serwisu.

Anonymous
Gość

Mimo że sesja też mi się nie podoba to generalnie jednak trzeba znać i miarę w krytyce i stawianiu niektórych sądów. Koszula jest za duża? Przecież to RTW a nie bespoke, nie da się wszystkiego idealnie dopasować. Zresztą nie ma czegoś takiego jak jedno poprawne dopasowanie; nie zachęcam by nosić koszule jak w sitcomach z lat 90-tych, gdzie wystawały spod spodni ponad miarę, ale dopasowanie jak z lateksu, szczególnie w casualu, może wyglądać pretensjonalnie. I ponad wszystko to mam wrażenie, że przez biodrówki koszula po prostu wyszła modelowi ze spodni na tym zdjęciu, a normalnie pewnie wyglądało to lepiej; gdyby dobrane zostały spodnie z wyższym stanem, nie byłoby chyba problemu.

Argument o przeżytku modowym jest trochę śmieszny, skoro kieruje się go do człowieka o ksywce Mr. Vintage ;p. Craig w Bondzie jeszcze parę lat temu miał pełną klamrę w zestawie casualowym. No ale jak rozumiem mamy sprawdzać, co sezon, co jest na topie, a nie to, co nam pasuje.

Też wolę rękawy podwinięte do łokci, ale — po raz kolejny — nie ma czegoś takiego jak za wysoko/za nisko. Pewna niechlujność pasuje do morskich klimatów, na łódce pewnie takie podwinięcie byłoby wygodniejsze.

Żeby krawat nie uciekł, model musiałby mieć spinkę do krawata. Ta z kolei (pomijając to, że do marynistyki ma się już zupełnie jak pięść do nosa) przez współczesne podręczniki s-v jest potępiana, a skoro tak potępia Pani rozpięcie marynarki dwurzędowej to pewnie i ta spotkałaby się z Pani krytyką.

Rollin

Mr.Vintage
Gość

Zależy do czego odnosimy poziom tych sesji. Jeszcze raz przypomnę, że dysponowaliśmy bardzo skromnym budżetem, a wszystkie sesje były robione studio. Jeśli to porównamy do sesji z dobrych czasopism to te nasze wypadają słabo, ale czasopisma dysponują kilkunastokrotnie wyższymi budżetami, więc mogą skorzystać z lepszego sprzętu, lepszego fotografa, lepszego modela i lepszego stylisty.

Natomiast jeśli porównamy te sesje do portali internetowych czy nawet “średnich” czasopism, to one w niczym nie są lepsze.

Ważna jest też taka informacja, że sesje były robione w momencie gdy portal jeszcze nie istniał, byliśmy anonimowi. Był duży problem z wypożyczeniem ubrań i wielu przypadkach powtarzają się te same buty czy dodatki. Początki zawsze są trudne. Takie sesje były nowym doświadczeniem dla mnie, dla fotografa i dla modela. Nie od razu Kraków zbudowano…

Jeśli chodzi o teksty, to takie są prawa portali internetowych. Specjaliści twierdzą, że teksty, które internauci czytają ze zrozumieniem powinny mieć max. 500 znaków. Moje teksty na e-vive mają 1200-1800 znaków, więc są sporo dłuższe niż być powinny. Na tego typu portalach nie ma miejsca na teksty o objętości takiej, jak chociażby na specjalistycznych blogach (3500-6000 znaków). Na portalach takie teksty nie byłby czytane do końca.

Mr.Vintage
Gość

Klaudia:
Usztywniony nosek? Nie rozumiem co masz na myśli. Każde buty mają w mniejszym lub większym stopniu usztywniony nosek. To klasyczne desert boots.

“Uciekający krawat” to celowy zamysł zdjęcia w podskoku. Uważam, że to najlepszy element całego zdjęcia.

jn.
Gość

To, że Pani Klaudia nie ma się czym pochwalić na swojej stronie, nie zakazuje Jej wyrażania swojej opinii na temat zdjęć i stylizacji zamieszczonych powyżej. Tym bardziej, że w większości ma rację.
Pomijając już stylizacje, temat butów, marynarek i za dużych koszul, zdjęcia jak na warunki studyjne są przeciętne. Szczególnie razi za ostre światło i brak ostrości na zdjęciu nr 6, którego tutaj nie powinno się umieszczać.

Anonymous
Gość

A swoich błędów to Pani Klaudia nie widzi? Tutaj zwraca uwagę, że marynarki dwurzędowe się zapina (jakby Mr.Vintage o tym nie wiedział), a sama robi stylizację w której modelka owinięta jest w pasie paskudną kokardą, która nie pasuje do niczego. Pomijam już tło jakiegoś salonu meblowego w innych zdjęciach, gdzie prezentuje się pani bizneswomen :) Trochę pokory.

DW

Anonymous
Gość

Michał,

przeglądnąłem tę stylizację, a także to, co prezentujecie na e-vive. Wróć, skąd przyszedłeś. Większość zdjęć trąci pospolitą modą z H&M – tak, żygolaki z haemu. A przecież nie o to chodzi…

Anonymous
Gość

http://www.e-vive.pl/jeansy-z-marynarka,pl,3142,sessions,True.html

Jezus Maria, to naprawdę Twoje stylizacje?! Szczególnie ta ostatnia “wieczorowa?! Nie mogę w to uwierzyć, Panie kolego… przecież to jakiś KOSZMAR.

Anonymous
Gość

Kasa zmienia poglądy.

Mr.Vintage
Gość

Że co?

Mr.White Rabbit83
Gość

tak w ogóle to nie mam pojęcia co się z Tobą dzieje Mr-Vintage??? Czytam Twojego bloga od “początku” i niestety rażąco zaniżyłeś poziom…wiem, że każdemu zdarza się “brak weny twórczej” ale Twoją mocną stroną są przeważnie teksty z historii mody, a tu pojawiają się “wstawki” z sesji, które z być może nie z Twojej winy są poprostu PORAŻKĄ. Domyślam się, że budżet mały i inne tego typu przeszkody ale sorki “stary” nikt nie da więcej kasy na zrobienie “czegoś” tak mizernego. Pieniądze to nie wszystko… ważniejszy jest pomysł a tu go wg mnie zabrakło. W kwestii sugestii (jeżeli można oczywiście) jeżeli nie “stać Was” na modela…wybierzcie mężczyzn “z ulicy”. To na pewno spodoba się czytelnikom portalu. Proponuję rożny wiek…może np inni blogerzy (Vislav ma świetny styl przykładowo). Dobrym sposobem jest pokazanie różnorodnego stylu i trochę “podkręcenie” go. Przecież z sezonu na sezon nikt nie wyrzuca całej zawartości swojej szafy i nie kupuje “nowości”. Proponuję wrzucić “coś” nt. męskiej biżuterii, trendów typowo plażowych….żeby nie wiało nudą bo zaczyna być monotonnie, a szkoda by było “zmarnować” jeden z fajniejszych blogów skierowanych do facetów. Pozdrawiam!

Vislav
Gość

Hej!
masz rację diagnozując to całe przedsięwzięcie. Masz też rację, że głownie to liczy się pomysł, a nie powielanie gustów i trendów.
Według mnie największą słabością tych sesji jest fotograf, ze swoją manierą/stylem fotografowania….

Natomiast, ja sam nie jestem stylistą, ani propozycją czegokolwiek. Powiedziałbym, że jestem “stylowy inaczej” parafrazując pewne znane powiedzenie i niech tak pozostanie.

pozdr.Vslv

Mr.Vintage
Gość

@Mr.White Rabbit83
Proponuję:

1. Zatrudnić się w portalu e-vive.pl i zrobić lepszą sesję, znaleźć modela “na ulicy” i “podręcić” styl.

2. Założyć własny blog.
Po 3 latach blogowania chętnie poczytam godną uwagi konkurencję. Tematy już masz, bo sam je wymieniłeś.

Jeśli komuś się wydaje, że prowadzenie bloga to lekka, łatwa i przyjemna praca, to zapraszam do założenia. Przez 3 lata mojego blogowania nie znalazłem bloga, który skłoniłby mnie do myślenia “są lepsze blogi, daj se spokój”.

Blog jest moją własnością i nie zawsze jest tu miejsce na “koncert życzeń”. Piszę o tym, co jest mi bliskie i wydaje się interesujące. Wiele tematów proponowanych przez czytelników odrzucam, bo mi “nie leżą” i nie zamierzam się z tego tłumaczyć.

Swoich tematów ma na liście obecnie ok. 40, ale nie ma czasu na ich realizację. Przygotowanie dobrego tekstu na blog, to ok. 10-12 godzin pracy, za którą nikt mi nie płaci.

Vislav
Gość

Michał,

niepotrzebnie się denerwujesz i piszesz rzeczy już na pierwszy rzut oka niezrozumiałe:
Jeśli komuś się wydaje, że prowadzenie bloga to lekka, łatwa i przyjemna praca, to zapraszam do założenia. Przez 3 lata mojego blogowania nie znalazłem bloga, który skłoniłby mnie do myślenia “są lepsze blogi, daj se spokój”.

Prowadzenie bloga nie jest chyba formą karnych robót publicznych, lub swoistym wyścigiem australijskim. Wydaje mi się, że motto: “robię swojej i sprawia mi to przyjemność” powinno być wiodące.

Twój blog ma wiele warstw: trendy, popularyzacja, dydaktyka, autostylizacje i w całości należy do czołówki w tym zakresie. Prawdą jest, że nieliczne wpisy – czasami przyjmowane są krytycznie, jednak całość odbierana jest bardzo pozytywnie.
To również generalnie nie jest kwestionowane w tej dyskusji.

Natomiast kontrowersje, dyskusje oraz spory budzi nowa rola – stylisty dla portalu e-viva.
Działalność nowa i nie do końca opanowana. Ponadto doskonała znajomość teorii i duże doświadczenie wcale nie musi przekładać się na praktykę.
Ponadto w każdej kreatywnej działalności są twórcy, krytycy i profesorowie – to są funkcje rozdzielne i rzadko udaje się je łączyć z wyraźnym sukcesem na każdym polu.

pozdrowienia
Vislav

Mr.Vintage
Gość

Faktycznie, to hasło jest przewodnie “”robię swoje i sprawia mi to przyjemność”.

Niepotrzebnie się zdenerwowałem.

Mr.White Rabbit83
Gość

niepotrzebnie :) Poza tym wcale nie sprawia mi radości wytykanie komukolwiek czegokolwiek a już tym bardziej jakiś błędów (o ile są) i potknięć (o ile są). Faktem jest chyba, że Twój blog stał się obecnie czymś “więcej” niż tylko Twoją prywatną realizacją. Patrząc na ilość komentarzy masz grono wiernych czytelników (do których zaliczam się również ja)jednak wierze, że robi się coraz bardziej ciężko z dopasowaniem. Uwierz mi, że bardzo bardzo chcę założyć własnego bloga….tematów (w głowie) mam mnóstwo ale znam też siebie i zachodzi znacząca obawa, że umrze on śmiercią naturalną w wyniku mojego własnego zaniedbania a tego bym nie chciał. Wybacz również za moje “sugestie” jeżeli Cię obraziły. Nie taki był tego zamysł. Dodatkowo od strony “czytelniczej”…to chyba bardzo dobrze, że polscy mężczyźni sugerują tematy…przecież nie musisz ich realizować ale ZAINTERESOWANIE wydaje się być potrzebne. Pomyśl o tym, bo było już trochę blogów, które zamknięto w wyniku “wypalenia” autora lub poprostu braku inspiracji. Twoja “propozycja” trafia do mnie (i pewnie też do innych) bo piszesz w większości notek FACHOWO i RZECZOWO.

Anonymous
Gość

moim zdaniem też nie wszystko jest ok, ale wszystkiego uczy się z czasem. wierzę, że Twoje kolejne sesje i kompozycje będą dużo lepsze, choć moim zdaniem są one i tak bardzo ciekawe. stój przy swoim, i nie zmieniaj się pod naciskiem innych, wkońcu opadną im szczęki.:)
jak czytałem masz kontuzje i będziesz siedzieć w domu. mam nadzieję, że będe mógl przyjść wieczorem do domu i poczytać coś ciekawego ;p wkońcu tyle czasu na pisanie.:)
jestem Twoim wielkiem fanem.
pozdrawiam.

Anonymous
Gość

Muszę dorzucić garść własnych uwag, chociaż po pierwszych kilku krytycznych i niesłusznych opiniach wygłoszonych pod adresem Mr Vintage postanowiłem, że nie będę polemizował z wiecznymi malkontentami. Ale stało się, zostałem wywołany do tablicy przez Mr.White Rabbit83 i kilku innych anonimowych krzykaczy. Otóż uważam, że obecnie w polskiej blogosferze nie ma drugiego tak ciekawego bloga o modzie męskiej jak Mr Vintage. Powyższej sesji – zaznaczyć trzeba, że debiutanckiej w wykonaniu stylisty, autora tegoż bloga – nie uważam za idealną, ale jak na tak niski budżet i ograniczony dostęp do ubrań jest to solidnie przygotowana i zaaranżowana sesja. Nawięcej uwag miałbym do fotografa, ale kilka osób już wspominało o jego nie do końca dobrze wykonanej pracy. Jeśli natomiast chodzi o Mr Vintage, to wykonał swoją robotę należycie. To jego gust i jego stylizacje, więc ludzie nie będący na miejscu w momencie tworzenia sesji nie powinni zionąć jadem (a to Polska właśnie). Co więcej są to ludzie, którzy zapewne z modą niewiele mają wspólnego.

A teraz coś z nieco innej beczki. Odniosę się do bloga Mr vintage jako całości. Otóż uważam, że ze świecą szukać wśród blogów modowych prowadzonych zarówno przez kobiety, jak i przez mężczyzn tak dobrze i ciekawie, a co najwazniejsze merytorycznie napisanych tekstów, jakie znajdują się na blogu Mr Vintage. Pan Michał bardzo sprawnie posługuje się językiem polskim, stara się unikać błędów językowych (stylistycznych, ortograficznych i interpunkcyjnych), a także potrafi zainteresować czytelnika prezentowanymi przez siebie poglądami modowymi. To wiele. Wystarczy bowiem spojrzeć na te wszystkie pseudo-blogi dziewczyn i chłopców, na których aż roi się od różnorakich błędów i koszmarków. Jako nauczycielowi nie jest mi obojętne, czy ktoś popełnia błędy czy nie. A Pan Michał ich nie popełnia i chwała mu za to. Poza tym na wiekszości innych blogów to zdjęcia odgrywają kluczowa rolę (patrz: Alice Point, której blog cenię, ale uważam, że teksty powinny byc nieco dłuższe), a na tym blogu jest odwrotnie.

Konstatując, obecnie dla bloga Mr Vintage nie ma na polskim poletku blogów modowych konkurencji. I do krzykaczy: stwórzcie własny blog, wówczas się pośmiejemy.

Vislav
Gość

Poza naturystami i abnegatami – każdy codziennie rano ma do czynienia z modą, stylem – generalnie z językiem stroju. Jednym z najstarszych języków, jakie stosował i stosuje człowiek.

Portal e-vive jest działalnością komercyjną i podlega wszystkim prawom rynku.
W przypadku produktu odbiorca ocenia jakość, atrakcyjność tegoż, a nie martyrologię wiążącą się z jego powstaniem.

Blogi są działalnością prywatną w sferze publicznej i żaden z nich nie powinien być nazywany pseudo-blogiem.

Natomiast, jako nauczyciel powinieneś poczuć się współodpowiedzialnym za wszystkie błędy i koszmarki na tych, jak to nazywasz “pseudo-blogach”.
Niezależnie ostatnie zdanie i parę innych wcześniej są ewenementem, jak na pedagoga.

pozdrowienia
Vislav

Anonymous
Gość

Nie mogę się zgodzić z tym, że blogi – jako działalność prywatna – nie mogą być określane mianem pseudo-blogów tudzież quasi-blogów. Jeśli bowiem jakaś osoba zakłada blog, to powinna przykładać dużą wagę do języka, jaki prezentuje na blogu. A niestety w wielu przypadkach poprawność językowa schodzi na plan dalszy i liczą się jedynie zdjęcia. W takim przypadku, gdy osoba prowadząca blog nie szanuje swoich odbiorców, popełniając karygodne błedy, mam prawo do przydawania blogowi przedrostka pseudo. I tyle.

Nie zrozumiałem tego zdania: “Niezależnie ostatnie zdanie i parę innych wcześniej są ewenementem, jak na pedagoga”. W jakim sensie są ewenementem?

I jeszcze odnośnie mojej współodpowiedzialności za błedy uczniów. Uważam, że swoje obowiązki wykonuje bardzo solidnie i w swojej pracy staram się reagować na każdy błąd popełniany przez ucznia, ale nie mogę odpowiadać za innych nauczycieli. Duże znaczenie ma również środowisko domowe, rodzina i przyjaciele. W pierwszej kolejnosci to oni mają wpływ na język młodych ludzi, a nauczyciel jest jedynie osobą mogącą korygować.

Pozdrawiam,
Marcin

Vislav
Gość

Blog jest techniczną formą zapisu i komunikacji popularną w ostatnich latach. Nowe technologie tworzą nowe formy komunikacji.
Kiedyś to były różnego rodzaju pamiętniki. Pamiętnik pisany z błędami różnego rodzaju, dalej był i jest pamiętnikiem. Wobec żadnego nie użyłbym określenia pseudo-pamiętnik.

Oczywiście z czasem wszystko ewoluuje i komercjalizuje się, zmieniając trochę, a czasami nawet bardzo charakter. Dotyczy to bloga Alice Point i wielu innych. Na tę ścieżkę powoli zmierza Mr.V. Absolutnie nie kwestionuję tego, jednak dla mnie to już nie są blogi, tylko komercyjne witryny.

Ostatnie zdanie: I do krzykaczy: stwórzcie własny blog, wówczas się pośmiejemy. – wyśmiewanie innych bez względu na powód, należy do zdecydowanie niepedagogicznych metod. Dla mnie jest to poziom piaskownicy.

Pisząc o współodpowiedzialności, miałem na myśli przedstawiciela zawodu nauczycielskiego, a nie konkretna osobę. Nie znam Ciebie i nie mam prawa osądzać. Natomiast mam nadzieję, że reakcja na każdy błąd popełniony przez ucznia, nie polega na obśmiewania go na forum klasy i z udziałem pozostałych uczniów.

pozdrowienia Vislav

Anonymous
Gość

Ostatnie zdanie z mojego pierwszego wpisu miało charakter ironiczny, to oczywiste. Nie chodziło mi o rzeczywiste wysmiewanie się z blogów innych. Jest to pewien skrót myślowy mający na celu podkreślenie trudu, jaki trzeba włożyć w prowadzenie własnego bloga. Oczywiście dla wielu jest to przyjemność, ale nie oszukujmy się – wymagająca czasu i samozaparcia. Może to i niepedagogiczne, ale ja nie jestem od nauczania w internecie, nie jestem tez poprawny politycznie, więc zawsze staram się mówić to, co myślę. Dla mnie wolność na każdej płaszczyźnie jest priorytetem, także na płaszczyźnie poglądowej. A że czasami wymaga to użycia prześmiewczych słów – no cóż,takie życie.

Mr Vintage nadal publikuje teksty, a zdjęcia są jedynie elementem towarzyszącym im. Co prawda w ostatnich kilku notach pojawilo się więcej zdjęć, ale myślę, że to po prostu wynik przypadku.

Pozdrawiam,
Marcin

Anonymous
Gość

Aha, i jeszcze jedno. Moje słowa nie były skierowane do Pana, bo akurat Pański blog bardzo cenię. Wiem też, że jest Pan zwolennikiem Pana Michała i zazwyczaj chwali jego poczynania, ale nie stroni tez od merytorycznej krytyki. To tak na marginesie.

Marcin

Mr.Vintage
Gość

Dziękuję za wszystkie komentarze. Te pochlebne i te krytyczne. Ja jestem samoukiem i nigdy tego nie ukrywałem. Nie od razu Kraków zbudowano…

Anonymous
Gość

Michał, na facebooku napisałeś, że jesteś na L4. Zdrowiej, bez Ciebie blog mr-vintage dużo traci.

Przyznam, że nie czytałem komentarzy o sesji. Ale ja gdybym miał taką mozliwość, zrobiłbym sesję ze “zwykłym” facetem. Nie wystylizowanym modelem, ale chłopem z brzuszkiem czy niskim. Ciekawi mnie jaki byłby tego efekt. Jest dużo panów do 175 cm czy tych powyżej 100 kg. Życzę dlaszych sukcesów.

pozdrawiam

Anonymous
Gość

Mr Vintage, skontaktuj się proszę z nami http://www.networkmodels.com.pl/contact,5,l1.html , coś wymyślimy w sprawie modeli, mamy paru fajnych 30+

Pozdrawiam
Paweł

Lizawieta
Gość

Najbardziej podoba mi się stylizacja z jasnymi spodniami i koszulą w granatowe prążki + czerwony pulowerek…

wpDiscuz