Bluza rugby

47 komentarzy

Wiele elementów współczesnej mody męskiej wywodzi się z historycznych ubiorów militarnych lub sportowych. Przykładem tych drugich jest bluza rugby, która jak sama nazwa wskazuje wywodzi się z dyscypliny o tej właśnie nazwie. Rugby jako dyscyplina ma swoje początki ok. roku 1820. Wówczas w robotniczym angielskim miasteczku Rugby rozegrano pierwszy mecz tej nowej dyscypliny. Bluza rugby, jako element uniformu pojawia się na przełomie XIX i XX wieku, więc łatwo policzyć, że jest to element o ponad 100-letniej historii.

Pierwowzór bluzy rugby przedstawiają poniższe ilustracje.

Fot. rugby-pioneers.blogs.com

Fot. rugby-pioneers.blogs.com

Była to dość mocno dopasowana bluza wykonana z bawełnianej dzianiny. Najczęściej występowała w wersji 2-kolorystycznej w postaci szerokich poziomych pasów. Kolory pasów były zazwyczaj odzwierciedleniem barw klubowych. Charakterystycznym elementem był biały kołnierzyk a także naszywka lub haft z godłem klubu na lewej piersi. Guziki wykonane były z gumy po to, by nie ulegały łatwemu wyrwaniu przy szarpnięciu bluzy przez przeciwnika.

Wprowadzenie bluzy rugby do mody codziennej przypisuje się subkulturze Ivy League, czyli studentom 8 najbardziej prestiżowych amerykańskich uczelni. To oni w latach 50 tworzyli styl preppy, który oparty był o tzw. ?sportową elegancję?. Bluza rugby doskonale do tego stylu pasowała. Biały kołnierzyk był elementem elegancji i klasyki, natomiast kolorowy dzianinowy dół był elementem sportowego luzu. Warto tu także podkreślić, że klasyczna bluza rugby miała kołnierzyk wykonany z dość sztywnego płótna, a nie dzianiny jak ma to miejsce przy koszulkach polo. Kołnierzyk był wzorowany na tych koszulowych.

Współczesne wersje bluzy rugby są dość dobrym odwzorowaniem oryginału. Poniżej ściągawka opisująca detale, na jakie warto zwrócić uwagę przy zakupie. Bluzy rugby znajdziemy co roku w kolekcjach marek, które są bliskie stylowi preppy.

Fot. Hackett.com

Bluza rugby świetnie sprawdzi się w szeroko rozumianym stylu casualowym. Jeśli chodzi o spodnie, to będą pasować: jeansy, chinosy, sztruksy, bojówki. Bluzy tego typu ciekawie wyglądają w zestawieniu z tweedowymi marynarkami lub kurtkami typu ?husky?. Bluza rugby w wersji letniej, z cienkiej dzianiny będzie także pasować do szortów. To jeszcze pytanie co zakładać pod bluzę rugby? Biały t-shirt wydaje się oczywisty, ale moim zdaniem ciekawie wygląda pod spodem koszula o charakterze casualowym. Wówczas przy bluzie polo rozpinamy wszystkie guziki by wyeksponować fragment koszuli. Można także dodać do takiej koszuli krawat, ale nie powinien być zbyt oficjalny. Takie stylizacje można znaleźć w katalogach marki Polo Ralph Lauren.

Fot. unabashedlyprep.com

Fot. gq.com

Fot. gant.com

Fot. styleblogger.com

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

47 komentarzy do "Bluza rugby"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Secondhand Dandy
Gość

Świetny pomysł z pokazaniem charakterystycznych dla bluzy cech :) Myślę, że warto to rozwiązanie zaimplementować także przy kolejnych wpisach dotyczących historii elementów męskiej garderoby :)

Mr.Vintage
Gość

To nowy pomysł i będzie się pojawiał w kolejnych wpisach.

Anonymous
Gość

Bluza Rugby kojarzy mi się wyłącznie z cześkami je noszącymi i wyżelowanymi włosami także jej bym nie założył. Co sądzicie?

Mr.Vintage
Gość

Nie spotkałem się z cześkami w takich bluzach. Co innego klasyczne koszulki polo z postawionym kołnierzem, ale to inna historia.

Anonymous
Gość

To gdzie można na internecie takie cudo kupić? Interesowałaby mnie wersja w granatowo-żółte pasy. Tu jest w niezwykle atrakcyjnej cenie – http://www.rugby.com/shop/item.aspx?productId=12282763&categoryId=3768010&cp=3768060
Ale niestety, nie wysyłają do Polski…

Mr.Vintage
Gość

Allegro:
http://allegro.pl/lonsdale-polo-rugby-z-punch-promocja-rozm-m-i2552802344.html
Napisy na plecach mocno przesadzone, ale to kwestia gustu.

Kaczor
Gość

fantastyczna… ale czy aby na pewno nie ma shippingu do PL? mój brat zamawiał kiedyś z normalnej strony RL ze stanów i normalnie doszło… ewentualnie można w kilka osób zamówić żeby za shipping nie płacić :D

Anonymous
Gość

W zakładce shipping jak byk stoi “We do not ship outside the United States.” :-(

Ta z Lonsdale w porządku tylko pod marynarkę/płaszcz. Nie lubię takiego niedyskretnego znakowania produktów.

Kaczor
Gość

ten czarny banner da rade odpruć chyba :D

dandy
Gość

W Cottonfieldzie niemal co kolekcję są takie bluzy, czasem nawet niezłe kolorystycznie. Poza tym McNeal, RL, TH to oczywiste. Ja mam kilka takich bluz w szafie. Jednak żadna nie ma białego kołnierzyka – jest po prostu niepraktyczny, szybko się brudzi, aż w końcu szarzeje.

Lizawieta
Gość

Ten komentarz został usunięty przez autora.

Mr.White Rabbit83
Gość

Michał przekonałeś mnie :) Spróbuje ale zacznę od znalezienia bluzy w SH i zobaczymy co z tego wyjdzie:)

Dariusz Jackowski
Gość

Większość tradycyjnych bluz rugby była bez guzików – guziki byłyby bardzo niebezpieczne podczas gry w rugby

Anonymous
Gość

Dlatego guziki w dobrych bluzach są gumowe np. w Rugby Ralph Lauren.

Anonymous
Gość

Część była z guzikami, a część nie. Zdjęcia z guzikami z 1905 r:
http://rugby-pioneers.blogs.com/rugby/2012/03/prominent-welsh-players-1905.html

Anonymous
Gość

Mam jeden sweter, który ma krój jak bluza rugby (acz nie jest obcisły, raczej dość luźny). Koszula mi jednak pod nim nie pasuje — dwa kołnierzyki jakoś się gryzą.
Rollin

Mr.Vintage
Gość

Ze swetrem faktycznie bym to odradzał.

Anonymous
Gość

Ciekawy opis. Dzięki

Lizawieta
Gość

Te poszarpane dżinsy wcale nie są ładne. Tudzież bose nogi w mokasynach do tego ostatniego stroju jakoś nie wyglądają…
Bluza rugby jest ładna, trzeba by ją tylko odpowiednio wystylizować. Fajnie wygląda na ostatnim zdjęciu, ale może inny kolor mokasynów i raczej z irchowej nie licowanej skóry (wyglądałyby lepiej na gołych nogach)…
Czy to trzeba mężczyznom dosłownie pisać co do czego pasuje? Nie wystarczy duże lustro i poprzymierzać ?

Mr.Vintage
Gość

Trudno było znaleźć dobre zdjęcia z bluzą rugby, więc nie wszystko jest idealne.

Poszarpane jeansy również bym odrzucił i zamienił je na klasyczne jeansy. Mokasyny również lepiej wyglądałyby nubukowe lub zamszowe.

Anonymous
Gość

“Czy to trzeba mężczyznom dosłownie pisać co do czego pasuje?” Wiesz co, Lizawieta? Uważaj, bo się na Ciebie znajdzie jakiś Raskolnikow;p

angie
Gość

“co do czego pasuje” – właśnie chodzi o połączenia, czyli stylizacje. Jak zauważyłaś, nawet na firmowych stronach zdarzają się niedopracowania. Z uwagami się zgadzam.
To pomaga też od razu przypomnieć sobie swoją garderobę: jeansy – są, chinosy – nie ma itd…
Skoro wystarczy Tobie duże lustro to po co przeglądasz modowe blogi ??

Anonymous
Gość

Moim subiektywnym zdaniem nijak się mają te bluzy nawet do casualu z marynarką. Co jak co, ale dla mnie takie stylizacje nie przejdą i jest to chyba ostatnia rzecz, którą chciałbym mieć w szafie.

Mr.Vintage
Gość

Moim zdaniem z marynarką tweedową w jodełkę pasuje bardzo dobrze.

Anonymous
Gość

Świetny wpis,dziękuję! Co prawda rugby użytkuję już od dawna, łącząc je głównie z koszulami button down z bawełny oksfordzkiej i krawatami klubowymi lub marynarkami herringbone, ale rzeczywiście tradycyjna bluza rugby nie jest częstym elementem ubioru, który znaleźć można w szafie przeciętnego Polaka, w związku z tym nie pozostaje nic jak tylko popularyzować wpisami takimi jak powyższy.
Osobiście polecam bluzy rugby z Rugby Ralph Lauren i Hacketta.
P. S. Pierwszy europejski sklep Rugby RL otwarto w ubiegłym roku w Londynie.

FAdam
Gość

ja jakoś nie lubię swetrów tego typu, aczkolwiek ta czerwono-granatowa wygląda niczego sobie… świetny blog :)

zapraszam na: fadam.ocom.pl

Anonymous
Gość

Do podpunktów co ważne w bluzie rugby dodałbym oczywiście przeszycia w kształcie rombów na ramionach.
Bardzo fajny post. Moja ulubiona aktualnie część szafy. Co powiesz Michał o rugby z krótkim rękawem?

Mr.Vintage
Gość

Rugby z krótkim rękawem nie podobają mi się. Jeśli krótki rękaw, to klasyczna koszulka polo.

angie
Gość

może fajnie by wyglądała z rozpinanym swetrem lub kamizelką ?

Mr.Vintage
Gość

Ze swetrem – raczej nie. Jeśli masz na myśli kamizelkę-bezrękawnik puchowy, to owszem. Nawet kiedyś coś takiego pokazywałem:
http://mr-vintage.blogspot.com/2010/10/na-sportowo.html

Anonymous
Gość

kiedy pojawi się wpis o sylwetach?

Mr.Vintage
Gość

Nie chcę deklarować żadnych terminów, bo później będziecie wypominać :)

Jedyna singielka w mieście
Gość

Nie jestem przekonana do rugby.
pozdrawiam =)

Anonymous
Gość

ile miesięcznie wydajesz na ubrania, tak z ciekawości się pytam. i czy masz jakieś ubrania od prady czy dolce and gabbana?

Mr.Vintage
Gość

W ostatnich czasach niewiele. Prada i D&G nigdy nie były dla mnie przedmiotem pożądania, więc nie mam nic tych marek.

Anonymous
Gość

A jakieś inne z tzw. wysokiej półki?

Anonymous
Gość

Witam,

często czytam ale rzadko komentuję. Jednak tym razem nie mogłem przejść obojętnie.

Do Anonimowy30 sierpnia 2012 22:09

Szeroko pojmowane ubiera się nie polega na reklamowaniu/noszeniu “znanych” marek z “wysokiej” półki (wysoka to jaka ? Taka co znajduje się w sklepie na 2m wysokości czy wystarczy 1.5m ?), tylko na estetycznym i schludnym dobieraniu elementów garderoby tak aby do siebie pasowały (faktura materiału, kolor i styl) i tworzyły spójną całość.

Samo logo w większości przypadków bardziej ujmuje niż dodaje.

Oczywiście to moje subiektywne zdanie. Szczerze muszę wyznać, że jak widzę “metkofila”/”logofila” to najpierw się uśmiecham od ucha do ucha a potem zastanawiam się ile mu dana firma zapłaciła, że tak ochoczo eksponuje jej logo.

Pozdrawiam,
Michał.

Vislav
Gość

Co do zasad doboru elementów garderoby masz Michał rację. Jednak pominąłeś bardzo istotne elementy: jakość tekstyliów i jakość wykonania wyrobów. Wyraźnie wpływają one na finalny wygląd oraz cechy użytkowe zestawu. Nie jest to reguła, a ostatnio niestety coraz mniej – jednak dobre gatunkowo wyroby zaczynają się od środkowych półek w górę.
Ponadto trafiając na dobry gatunkowo “ometkowany” wyrób nie będę rezygnował z zakupu, lub pracowicie odpruwał logo tylko dlatego, że ktoś otaguje mnie jako “metkofil/logofil”.

Nawiasem mówiąc mam ciekawsze powody do uśmiechu od ucha do ucha, niż taksowanie bliźnich.

pozdrowienia
Vislav

Anonymous
Gość

Logo i marka często są oznaką jakości choc nie zawsze. Ja osobiście chciałbym mieć kilka ubrań od Prady i może kiedyś spełni się moje marzenie. Jest to jednak kwestia indywidualna. Jeśli ktoś zapytał się Mr. Vintage o to czy ma ubrania Pardy czy D&G to bardzo dobrze, widocznie ma marzenia i tyle :)

Anonymous
Gość
Anonymous
Gość

i powiedz jeszcze co myślisz o połączeniu ich z czerwonymi spodniami?
Ten sprzedawca ma je u siebie :
http://allegro.pl/modne-czerwone-lekko-zwezane-spodnie-zara-i2600820860.html

Anonymous
Gość

Vislav jakość ubrań pozostawiłem bez komentarza w myśl powiedzenia “każdy powinien ubrać się w jak najlepsze ubrania na, które może sobie pozwolić(na które go stać)” (czy jakoś tak to było). Uśmiecham się bo ludzie paradują z logami chełpiąc się tym. Robią to na zasadzie patrzcie a ja mam Armaniego, Ray Bana czy innego krokodyla. Jest to temat na dłuższą rozmowę i bynajmniej nie poprzez komentarze na Blogu Mr Vintage. To bardziej powód do uśmiechu z politowania nad duszą straceńca niż uśmiech radości ale to też inna sprawa.

Z jednym się zgodzę. Nie ma potrzeby pieczołowicie odpruwać znaczków. Wystarczy nosić ubranie a nie w nim chodzić :). Mam nadzieję, iż wszyscy dostrzegą tę subtelną różnicę.

Pozdrawiam,
Michał.

Vislav
Gość

Michał – podyskutować można, tylko nie bardzo jest gdzie :=)

Uogólnienia polegają na tym, że Twoje zdanie:

[i]Samo logo w większości przypadków bardziej ujmuje niż dodaje.[/i]

mogę spokojnie zamienić na:

[i]sama krytyka logo w większości przypadków oznacza bardziej brak środków, niż wysublimowany gust[/i]

Natomiast też uważam, że moda w ostatnich czasach jest mechanizmem zarabiania pieniędzy z jednej strony i służy pokazywaniu, że się je ma – z drugiej.

pozdrowienia
Vislav

Anonymous
Gość

Bardzo fajny wpis, fajnie się go czyta. Ten blog jest jednym z pierwszych o modzie, który zacząłem regularnie i z wielką ciekawością przeglądać. Styl ubioru jest mi bardzo bliski, ale jestem dość młodą osobą. Poszukuje blogu o modzie, ale nie casual’owej, czyli nie taki, na którym będą wpisy o szyciu garniturów na miarę, o poszewkach, czy o butach do garnituru. Poszukuje blogu o takiej tematyce jak ten wpis, np. o koszulkach polu, półbutach, koszulach nie garniturowych. Krótko mówiąc blog o modzie “nieformalnej casual’iowej”. A dlaczego? Bo bardzo mi się to podoba, aczkolwiek w prezentowanym stylu na tym blogu też lubię się pokazać.
Pozdrawiam
PS. Od niedawna zainteresowałem się modą, więc nie znam byt wiele terminów => Przepraszam.

Lipton
Gość

Witam. Wie ktoś może na jakich cenach może skończyć się licytacja bluzy rugby Ralph Lauren Polo na Allegro?

Paweł
Gość

Bluza rugby wygląda super i od niedawna się czaję na taką jednak nie mogę znaleźć. ma ktoś namiary na bluzę rugby do 200zł?

Mateusz
Gość

Czy widzial pan jakies fajne bluzy w ostatnim czasie? Cos godn go polecenia? W polskich sklepach/polskim internecie oferta jest uboga i bardzo slaba selekcja. Moze jakies zagraniczne sklepy?