Kilkanaście dni temu przebywał w Polsce Mitt Romney – republikański kandydat na prezydenta USA. Przyjechał tutaj na zaproszenie byłego prezydenta RP Lecha Wałęsy. Oglądając relację ze spotkania tych panów zwróciłem uwagę, że obaj byli wyjątkowo dobrze ubrani. W przypadku Romney’a nie powinno to dziwić, jako kandydat na prezydenta USA ma zapewne sztab ludzi, którzy odpowiadają za jego wizerunek, w tym również ubiór. I trzeba przyznać, że robią to świetnie. Natomiast bardzo pozytywnie zaskoczył mnie wygląd Lecha Wałęsy. Nasz były prezydent wystąpił w granatowym garniturze, białej koszuli i krawacie nawiązującym do tzw. krawatów stowarzyszeniowych. Można oczywiście doczepić się do nieco za długich rękawów marynarki i za krótkich rękawów koszuli (mam nadzieję, że nie była to koszula z krótkim rękawem), ale generalnie w porównaniu do znanego dotychczas bardzo przeciętnego stylu Lecha Wałęsy jest to przeskok co najmniej dwa stopnie wyżej.
 |
| Fot. globalpost.com |
 |
| Fot. globalpost.com |
 |
| Fot. globalpost.com |
Bez wątpienia jest to garnitur szyty na miarę, o czym świadczy chociażby marynarka na jeden guzik, co w odzieży konfekcyjnej (ze sklepu) jest właściwie niespotykane. To dobre rozwiązanie dla sylwetki dość niskiej i tęgiej. Co ciekawe, podobno Lech Wałęsa od dawna szyje garnitury miarowe, tyle, że wcześniej na takie nie wyglądały. Kiepskie tkaniny, słabe dopasowanie, mało wyraziste kolory – te elementy sprawiały, że garnitury i właściwie cały wizerunek byłego prezydenta wyglądał „tanio”.
 |
| Fot. gala.pl |
 |
| Fot. pitbul.pl |
 |
| Fot. interia.pl |
Dotychczasowe ubiory Lecha Wałęsy nie wyróżniały się niczym szczególnym. Brzydkie garnitury w trudnych do określenia odcieniach (szaro-buro-zielonkawe) i fatalne krawaty. Przykład z wizyty Roomney’a pokazuje, że wystarczyło tylko zmienić kolor garnituru, wybrać wysokiej jakości tkaninę i zmienić krawat. Facet wygląda zupełnie inaczej. Nie jest idealnie, ale to dobry kierunek zmian.Ten przykład pokazuje także, że granatowy garnitur powinien być w szafie każdego mężczyzny. Po pierwsze jest on bardzo uniwersalny, po drugie mężczyzna w takim kolorze zawsze wygląda profesjonalnie i stylowo. Ciekawe tylko czy był to jednorazowy występ, czy też możemy się spodziewać, że Lech Wałęsa, wzorem innych polityków polskich i zagranicznych doceni znaczenie dobrze dobranego ubioru.
Obawiam się, że to jednak była koszula z krótkim rękawem.
Zastanawiałem się czy któryś z blogerów zauważy tę zmianę i Michał nie zawodzi. Faktycznie, nie jest idealnie, ale wreszcie Wałęsa wygląda godnie, jak na byłego prezydenta RP przystało. Ale zobaczymy czy to na długo taka zmiana.
J.
a ja myślę, że jako że chodziło o występ w reklamówce pana kandydata, to jego sztab zadbał o to by nie promował go ktoś w bazarowym garniturku… wątpię żeby pan wałęsa przy swoim charakterze tak po prostu i nagle postanowił poprawić swój wizerunek
Lech Wałęsa faktycznie od dawna szył garnitury na miarę, a jak widać, wystarczyło zmienić krawca…
Boluś akurat nosił świetnie skrojone garnitury za czasów kiedy był oficjalną fasadą kliki Wachowskiego, tzn. prezydentem ;-) Po odejściu z urzędu zrobiło się kiepsko.
Być może teza, że to sztab Romneya (to taka republikańska wersja lewaka Obamy jakby ktoś nie wiedział) zadbał o wygląd Bolka jest całkiem prawdopodobna. Niezależnie od tego, zgadzam się, że ten jednoguzikowiec wygląda nieźle. Koszula niestety chyba z krótkim rękawem.
qb
ja osobiście zakochałem się w marynarce republikanina, jestem nastolatkiem więc mogła by być bardziej taliowana, ale ten kolor, tkanina i faktura – marzenie
Garnitur Romneya to ładna klasyka. Ze zdjęć i z czasów, kiedy mieszkałem w USraelu ;-) mam jednak obraz typowego amerykańskiego kroju jako:
1. Drugi biegun niż marynarki Mr V – Michał nosi wyraźnie przykrótkie, w USA nosi się raczej przydługie (vide zdjęcia lewoskrętnego republikanina)
2. Typowe dopasowanie jest raczej luźniejsze niż typowy włoski krój, chociaż są w USA miejsca gdzie można kupić lub obstalować dopasowane szmatki. Jak na amerykańskie gusta to Romney ma już całkiem dopasowaną tę kufajkę ;-)
qb
poprawa jest, ale tak jak zauważyłeś do ideału daleko.
Jak powinna być prawidłowa długość rękawów marynarki i koszuli?
Pozdrawiam
Sztab Romneya odpicował Wałęsę – żadna tajemnica. Lech musiał dobrze wyglądać na spotach wyborczych.
Nie twierdzę, że tak nie było, ale mamy jakieś wiarygodne źródło?
Chyba nigdy takiego nie będziemy mieć, ale zgodzę się z poprzednikiem – to jest bardzo podobne. Myślę, że poszlaki to: kolor i krój marynarki, oraz wzór krawata bardzo często wybierany przez stylistów polityków startujących w wyborach w USA.
Teraz pytanie poza konkursem – jak wielu z Was wie kim jest Ron Paul?
qb
Kontrkandydat Roomney’a?
Ja widzę kandydatów głównie w krawatach w drobny wzór vide ten Romneya. Paski były ultrapopularne w latach 80-tych. Myślę, że to mógł być prywatny stary krawat Wałęsy.
Wśród młodych coraz więcej libertarian. Myślę, że więcej ludzi nie wie kim jest Rick Santorum, niż kim jest Ron Paul.
Rollin
Za ładny ten krawat żeby o nim powiedzieć, że to jakiś stary egzemplarz Lecha.
1. Krawaty z „klubowym” wzorem są dość popularne u amerykańskich polityków, obok wspomnianych drobnych wzorków, diamond checks, oraz gładkich2. Ron Paul to ciekawa postać, spoza układu, który finansuje „słupy” takie jak Romney czy Obama. Sami republikanie maksymalnie wyciszali zwycięstwa Paula w prawyborach w takich stanach jak Minnesota, Iowa itp. Pewnie Texas też ma pewny – Paul deklaratywnie jest w zasadzie libertarianinem, na dodatek wyznającym bardzo mi bliskie tradycyjne wartości (przez amerykański odpowiednik salonu zwane pewnie zaściankowymi)3. Rick Santorum wg mnie pod względem światopoglądu i wielu zapatrywań ekonomicznych bliższy Paulowi niż bezideowemu byłemu gubernatorowi pewnego stanu w Nowej Anglii…myślę, że Santorum… Czytaj więcej »
Rękaw koszuli do nasady dłoni (nadgarstek), a marynarki 1-1,5cm krótszy niz koszuli.
Zgadza się.
Nie jest źle. Natomiast zwróćcie uwagę na świetnie pasujący do Romneya klasyczny kołnierzyk koszuli o małym rozwarciu i średnio długich rogach. Doskonale komponuje się z jego podłużną i pociągłą twarzą. Natomiast dla prezydenta Wałęsy, o masywnej i kwadratowej twarzy lepszy byłby rozłożysty kołnierzyk włoski. No i niestety to jest koszula z krótkim rękawem, a to zdradza, że prezydent Wałęsa nie przeżył nagle sartorialnego oświecenia a raczej stylista nie dopilnował wszystkiego. Garnitur fajny, ale koszula tania. Przydałoby się zobaczyć buty, skarpety i długość nogawki spodni. Elegancki ubiór nie wybacza. Jeśli garnitur jest z dobrej wełny, to i cała reszta powinna być… Czytaj więcej »
Koszula faktycznie wygląda tanio. Natomiast mam inne zdanie ws. kołnierzyków obu panów.
Moim zdaniem długa szyja i pociągła twarz Roomneya została jeszcze bardziej podreślona tym kołnierzykiem. Dużo lepsze proporcje tej części ciała dałby kołnierzyk na wyższej stójce i z bardziej rozwartymi wyłogami. Na przykład kołnierzyk półwłoski.
Jeśli chodzi o Wałęsę, to według mnie kołnierzyk włoski jeszcze bardziej podkreśliłby szeroką twarz i szyję. Ten kołnierzyk jest ok, jest dość smukły, idzie bardziej w pion niż w poziom, co wydłuża optycznie tę część ciała. Ewentualnie przy szyciu miarowym można by pokusić się o nieco niższą stójkę.
Oczywiście każdy może mieć inne zdanie.
Wyjątkowo nie lubię Romneya (wśród kandydatów tylko Obama jest mi dalszy), ale ma tzw. presidential look – do jego kształtu i rysów twarzy pewnie pasowałaby większość krojów kołnierzyków, poza paroma jaskrawymi wyjątkami…
qb
Co wskazuje, tzn. po czym poznać (oceniając tylko zdjęcie), że koszula jest tania?
Detale. Ułożenie kołnierzyka, faktura tkaniny, odbicie światła, kolor.
Wystarczy spojrzeć, jak układają się fałdki na „klacie” Bolka i widać, że koszula jest albo z elanobawełny, albo z bardzo sztywnej grubej bawełny a’la Otto Haupman albo Olimp…
Tak patrzę na zdj. nr 1 i na prawe przedramie Bolka – być może to jednak jest koszula z długim rękawem, tylko tak dobrana, że bliżej mu do 3/4 ;-)
qb
Tak sobie myślę, że mógłby być interesujący artykuł na temat oceny jakości ubrań w klasie budżetowej. Znaczy po czym poznać, że dany ciuch jest dobrej jakości. Z czasem nabywa się praktykę i jest w stanie ocenić to na podstawie dotyku czy szczegółów wykończenia, ale dla świeżaka, często miarą jakości jest rozpoznawalna metka znanego producenta, co bywa mylące.
Ja np. jakiś czas temu szukałem konkretnych wskazówek, jak w warunkach sklepowych odróżnić guziki wykonane z masy perłowej, od tych wykonanych z plastiku w kolorze perłowym.
Marynarki na jeden guzik pojawiały się w sezonie wiosennym w sieciówkach, więc nie do końca nie do dostania w odzieży konfekcyjnej.
Miałem na myśli marki takie jak: Vistula, Byto, Lavard itp. Domyślam się, że masz na myśli sieciówki dla młodszego odbiorcy (Zara, H&M)?
Lech Wałęsa – spoko gość! I dobrze, że zmienia się na lepsze.