Letni biznes casual – poradnik

150 komentarzy

Sezon letni w pełni, a ponieważ otrzymuję wiele pytań o nieformalny ubiór biznesowy przy wysokich temperaturach, to postanowiłem rozwinąć ten temat. To właśnie styl smart casual w ostatnich latach staje się dominującym w modzie męskiej.  Z jednej strony coraz więcej mężczyzn, którzy dotychczas nosili buty sportowe i dżinsy chce dokonać rewolucji w stylu ubierania i decyduje się na styl będący połączeniem elegancji z casualem. Z drugiej strony, coraz więcej firm daje pracownikom wolną rękę w zakresie ubioru rezygnując przy tym ze ścisłego dress code’u opartego na garniturze. Styl smart casual jest idealną propozycją dla osób szukających nieformalnego stroju biznesowego. Na początek obrazkowa ściągawka z propozycjami fasonów, kolorów i wzorów pasujących do stylu biznes casual:

mrvintagepl_biznescasual7

W okresie letnim, poza samym wyglądem, o którym w dalszej części, ważny będzie także komfort termiczny. Upały mogą dać się we znaki, dlatego warto zwrócić uwagę na rodzaje tkanin i dzianin. Warto szukać ubrań z tkanin o luźniejszym splocie i w miarę możliwości bez zbędnych podszewek. Sama gramatura tkanin bywa zdradliwa, bo przykładowo cienka, ale ściśle tkana popelina (stosowna przede wszystkim w koszulach) może skutecznie blokować cyrkulację powietrza, a luźno tkany len, który wydaje się gruby będzie ulgą podczas dużych upałów. I to właśnie len polecałbym każdemu, kto ceni komfort termiczny przy wysokich temperaturach. Warte uwagi są także cienkie wełny o luźnym splocie (np. fresko), a także mieszanki bawełny z lnem i wełny z lnem.

Modelowa tkanina na lato powinna zapewniać swobodną wymianę powietrza i odprowadzanie wilgoci z powierzchni skóry. Musi to być tkanina przewiewna i o dużej higroskopijności – zdolności pochłaniania wilgoci. Zdecydowanie największy komfort dają tkaniny o splocie płóciennym. Ich osnowa i wątek nie przylegają ściśle do siebie. Nitki są w pewnej odległości od siebie i  tworzą rodzaj siatki – można to zobaczyć z bardzo bliska lub ustawiając tkaninę pod światło. Idealnym przykładem takiego splotu jest wspomniany wcześniej len. Tak właśnie wygląda otwarty splot tkanin:

mrvintagepl_biznescasual1

Pora teraz na propozycje ubrań, które warto mieć w szafie w ujęciu biznes casual. Namawiałbym przede wszystkim na zestawy koordynowane, a więc będziemy do tego potrzebować  marynarkę, spodnie półeleganckie i koszulę.

MARYNARKI
Polecałbym przede wszystkim lekkie marynarki bez podszewki na plecach, wykonane z wełny z dodatkiem lnu lub samego lnu. Marynarki bawełniane, choć powszechnie uważane za idealne na sezon letni, nie zawsze się w tej roli sprawdzają. Tkaniny bawełniane z przeznaczeniem na marynarki są zazwyczaj ściśle tkane, co ogranicza cyrkulację powietrza; organizm szybciej się poci.

Warto też zwrócić uwagę na konstrukcję i rodzaj podszewki. Poliestrowe podszewki i front usztywniany klejoną flizeliną znacząco ograniczą komfort termiczny, nawet jeśli tkanina zewnętrzna będzie przewiewna i lekka. Najlepiej szukać marynarek bez wewnętrznej konstrukcji i z podszewką wiskozową tylko w rękawach.

Kolorystyka, to kwestia gustu, ale pod względem uniwersalności polecałbym przede wszystkim odcienie niebieskiego, szarości i jasne brązy. W stylu półelegancki świetnie wpisują się wzory w kratę.

mrvintagepl_biznescasual3

Alternatywą dla marynarki mogą być cienkie kardigany i swetry z wycięciem w serek, ale w sezonie letnim nie każdemu będzie to odpowiadać.

KOSZULE
Tutaj również namawiam przede wszystkim na produkty z lnu i bawełny o luźnym splocie. Odradzam koszule z krótkim rękawem. Jeśli chcemy odsłonić przedramiona, to znacznie lepiej wyglądają koszule z podwiniętymi rękawami, niż koszule z krótkim rękawem.

Jako pozycje obowiązkowe wymieniłbym białe i błękitne koszule lniane z kołnierzykiem na guziczki i koszule z bawełny oxford. Te ostatnie nie dość, że mają otwarty splot, który zapewni komfort, to są miękkie, łatwe w prasowaniu i nie gniotą się szybko. Płócienny splot oxford przedstawia poniższe zdjęcie:

mrvintagepl_biznescasual2
Dobrym pomysłem są także regularne pionowe prążki i kratki vichy . Te wzory idealnie wpisują się w styl smart casual – są dyskretne, a jednak wprowadzają dynamikę.

Przy dużych upałach koszule można nosić solo, ale oczywiście muszą mieć odpowiedni fason, przy pasku nie powinny się tworzyć fałdy materiału. W zestawach biznes casual sugeruję koszule nosić zawsze do spodni.

Poniżej propozycje koszul w stylu biznes casual:

mrvintagepl_biznescasual4

SPODNIE
Do zestawów bardziej eleganckich polecam klasyczne eleganckie spodnie z kantem, uszyte z cienkiej wełny. W mniej formalnych zestawach bawełniane chinosy, mogą być z dodatkiem lnu. Styl biznesowy narzuca co prawda stonowaną kolorystykę spodni (beż, granat, szarość), ale to sprawa bardzo indywidualna. Jeśli wykonywany zawód nie narzuca sztywnych zasad, to nie widzę przeszkód by eksperymentować z kolorami spodni.

W styl biznes casual wpisują się także klasyczne, granatowe dżinsy, ale w okresie wysokich temperatur nie będzie to komfortowe rozwiązanie, no chyba, że cały dzień przebywa się w pomieszczeniach klimatyzowanych.

mrvintagepl_biznescasual5

GARNITUR
Styl biznes casual, to także garnitury. Podobnie jak w przypadku marynarek, namawiałbym również na nieco odważniejsze wzory (np. krata i prążki) i mniej formalne tkaniny (np. wełna+len). Oczywiście można także wykorzystać bardziej klasyczne garnitury, obniżając nich formalność dodatkami lub ich brakiem (rezygnacja z krawata).

KOSZULKA POLO
Klasyczna koszulka polo również może się sprawdzić w stylu biznes casual. Oczywiście gładka, w stonowanej kolorystyce. T-shirt raczej bym odradzał.

BUTY
Do zaproponowanych powyżej ubrań proponowałbym przede wszystkim mokasyny oraz klasyczne półbuty na cienkiej skórzanej podeszwie. Z lekkimi tkaninami najlepiej komponują się buty ze skóry zamszowej i nubukowej.

DODATKI
Biznes casual kojarzony jest przede wszystkim z możliwością rezygnacji z krawata, ale to świetna okazja do wykorzystania mniej formalnych krawatów. Od wielu miesięcy rośnie popularność knitów, czyli krawatów dzierganych. W sezonie letnim dobrym pomysłem będą także krawaty z bawełny i lnu.

Jeśli jednak decydujemy się zrezygnować z krawatu, a mamy na sobie marynarkę, to warto zadbać o ciekawą poszetkę.

Poniżej cztery propozycje zestawów biznes casual, ale każdy o innym stopniu elegancji.

mrvintagepl_biznescasual11 mrvintagepl_biznescasual10 mrvintagepl_biznescasual9 mrvintagepl_biznescasual8

W odniesieniu do nieformalnego stroju biznesowego zdecydowanie odradzałbym:

– krótkie spodenki,
– t-shirty,
– klapki, sandały,
– koszule z krótkim rękawem,
– koszule w szerokie kraty o stylu typowo casualowym,
– buty sportowe,
– bluzy sportowe,
– bojówki.

Na koniec polecam starsze wpisy, które częściowo dotyczą dzisiejszego tematu:
Jak przetrwać upały, czyli trochę o fasonach i tkaninach
Koszule z bawełny oxford
Len – uwielbiam

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

150 komentarzy do "Letni biznes casual – poradnik"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Piotr
Gość

witam Panie Michale,

Skąd pochodzą teczki / aktówki z 2 i 3 zestawu? Są może dostępne w PL?

pozdrawiam

Mr.Sale
Gość

Doskonały wpis. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się aż tak obszernego kompendium, ale dzieki temu każdy znajdzie coś dla siebie. Myślę, że nie raz będę odsyłał do niego znajomych zadających pytania odnośnie alternatywy dla dżinsów w lecie :)

Osobiście najbardziej podoba mi sie stylizacja z Herringami i czerwonym knitem.

Michał
Gość

Bardzo przydatny i jak zwykle merytoryczny wpis :D Ciekawi mnie gdzie można zakupić takie brązowe zamszowe buty jakie są pokazane na pierwszym zdjęciu ?

Bartt
Gość

Jakie marki butow?

damian
Gość

świetne koszule, czekam na opis!:)

Michał
Gość

Zastanawia mnie zawsze jedno przy spodniach z dodatkiem lnu jaki powinien być jego dodatek, żeby spodnie po chwili nie były wygniecione?

Rafał
Gość

Dorzuciłbym jeszcze panamę na głowę (nie mylić z jasnym kapeluszem z plastikowej plecionki sprzedawanym w każdej sieciówce).

paero123
Gość

I sztyft do ust, to niezbędnik zadbanego mężczyzny w starciu z klimatyzacją biurową wysuszającą usta do krwi ;-)
To mówiłem ja, Wieczorek.

The-Bigwig
Gość

Świetny wpis. Uwielbiam letnie zestawy i kultywuję aktywnie możliwość ubierania się w taki właśnie sposób. Z resztą, najbardziej komfortowy. Lniana marynarka nawet w upały raczej pomaga niż szkodzi. Chroni od światła a jednocześnie przepuszcza nadmiar gorąca z naszego ciała. Ciekaw jestem komfortu noszenia fresko…

Pozdrawiam
The-Bigwig

stylishbefore40
Gość

A jak oceniłbyś nakrycie J.M Rokity rodem z Peruggi? Czy komponowałoby się z , którymś z wymienionych przez Ciebie zestawów?:-)

Łukasz
Gość

Bardzo dobry wpis.

Takie najbardziej lubię, bo wnoszą największą wartość. To prawdziwe kompendium wiedzy.

Czy mógłbyś napisać o wkładaniu/niewkładaniu koszuli w spodnie? Kiedy należy, kiedy nie trzeba itp.?

Jeżeli taki wpis już jest to przepraszam, ale nie przebrnąłem jeszcze przez całe archiwum bloga.

Pozdrawiam

Marek
Gość

AFAIK zawsze należy, chyba, że mowa o takich sportowych kolorowych koszulach w kratę z krótkim rękawem.

Tofalaria
Gość

I jeszcze hawajskie nosi się na wierzchu. ;)

Rafał
Gość

Mam 22 lata. Pracuję w agencji nieruchomości. Miałem inne oczekiwania co do casualu biznesowego. Nuda, nuda, nuda. Koszule, w kratę, kardigany. Brązy i odcienie niebieskiego. Nic nowego. Mam nadzieję, że zobaczę bardziej odważne propozycje, które będą mogły przeciwstawić się sztywnemu korporacyjnemu dress code’owi !
Potrzebuję jednego mocnego akcentu kolorystycznego. Ciekawą kompozycją jest czarny garnitur oraz wyraziście żółty t-shirt w serek ( tak jestem zwolennikiem mocnych kolorowych dodatków, które przełamują sztywną kompozycję).
Autorze bloga jeśli jesteś zainteresowany ( bądź ktokolwiek inny ) zapoznaniem się z moimi pomysłami łamiącymi standardy to zapraszam do dyskusji. A nóż stworzymy coś niewiarygodnie godnego uwagi….

XXX
Gość

T-shirty do marynarek to chyba nie tutaj, choć mogę się mylić.

Rafał
Gość

Owszem – autor odradza łączenia stroju oficjalnego z t-shirtem. Jednak moda ewoluuje, wraca, inspiruje się przeszłością. Poza tym jestem zwolennikiem t-shirtów, które idealnie wkomponowują się w luźne czwartki czy gorące weekendy ( które czasem bywają robocze).

Rafał
Gość

Miały być piątki, zresztą każdy dzień tygodnia może być dla mnie luźny. Sztywny dress code pozostawiam zazwyczaj dla grrrrubych ryb!

Wojtek
Gość

Może jestem daltonistą, ale wydaje mi się że wśród koszul zaprezentowanych wyżej są także róże, fiolety, zielenie i czerwienie. W obecnej kolekcji Lambert posiada także żółte koszule, z tego co pamiętam.
co do tshirtów pod marynarkę to… może jestem starej daty (26 lat) ale uważam, że mężczyzna powinien chodzić w koszulach/koszulkach z kołnierzykiem.

Rówieśnik
Gość

Żółty t-shirt i czarny garnitur – coś a la król dyskoteki w Mielnie? T-shirt do marynarki można sobie założyć na imprezę czy spacer jak ktoś lubi, ale do pracy, w której ma się kontakt z klientami biznesowymi to przejaw braku szacunku. Taki zestaw mi się jednoznacznie kojarzy z “profesjonalistami” rozdającymi ulotki w centrach handlowych.

Luka
Gość

Czerń jest złym wyborem jeśli chodzi strój dzienny. Odradzam Ci. Poza tym, że ten kolor jest nieciekawy to w dodatku w lecie pasuje jak garbaty do ściany. Pochłania na maxa światło słoneczne i współczuję Ci jeśli chodzi o komfort termiczny.Proponuję granat w głębokim odcieniu. Zupełnie inaczej się prezentuje. Różnica w świetle dziennym widoczna od razu.

Iwona
Gość

Profesjonalizm polega również na poprawnej ortografii-noża nie należy oblizywać,a tu chodzi o nuż nadający wypowiedzi odcień nadziei, to tak tylko tytułem wtrętu…

XXX
Gość

Skąd Pan wziął pleciony pasek z przedostatniego zdjęcia?

XXX
Gość

Ach, już widzę, Mulberry.

Wojtek
Gość

W części zestawów przewijają się mokasyny (różnego rodzaju). Jak wygląda kwestia noszenia skarpetek? jak rozumiem, wszelkie konwencje nakazują noszenie tego typu butów na gołą stopę (albo niewidoczne stopki, temat był ostatnio wałkowany i nie ma co do niego wracać:) ). Jednakże, w korporacji trafić się może szef mało obeznany z modą, który potraktuje odkrytą kostkę jako przesadny casual (lub jako lekceważenie osoby, z którą przebywa się np na spotkaniu?)

Rafał
Gość

Wojtku,

Może po prostu przetestuj szefa? Ważne, żebyś sam się czuł w nich dobrze. Mokasyny są dla odważnych, pewnych siebie, dowartościowanych facetów. Nie ma nic gorszego niż “choinkowy” facet na siłę podążający za modą.

Gdybyś jednak nie podołał…
Upalnych dni w Polsce nie mamy zbyt wielu….:)

Vislav
Gość

Hej!
bardzo fajnie i wyczerpująco opisane. W niektórych drobiazgach mam trochę odmienne zdanie, jednak nikt nie ma patentu na jedynie słuszną rację.

Jednak napiszę o dwóch moim zdaniem istotnych elementach:

– pominąłeś niezłe na upały półbuty, tzw. “wiatrówki”. Dobrze się wpisują w konwencję smart casual. Przykład z forum BwB http://forum.butwbutonierce.pl/topic/876-buty-na-sezon-letni/#entry51598

– często spotykam się z podkreśleniem higroskopijności, jako bardzo ważnego czynnika poza przewiewnością tkanin. Zastanawiałem się nad tym oraz trochę testowałem różne rodzaje tkanin.
Moim zdaniem bardzo dużo zależy od miejsca i klimatu w jakim żyjemy. W zamkniętych przestrzeniach miast, przy braku przepływu powietrza – higroskopijność jest ważna. Tkanina odbiera pot ze skóry i odprowadza go na większą powierzchnię ułatwiając parowanie i dzięki temu chłodzenie.
Natomiast na otwartej przestrzeni, szczególnie w morskim klimacie mamy stale lekki wietrzyk, lub bryzę od morza. Pot odparowuje bezpośrednio ze skóry chłodząc ją. Higroskopijność jest niepotrzebnym dodatkiem. Szczególnie, że tkanina chłonąc wilgoć zmniejsza przewiewność – przędza zwiększa objętość.
W moim przypadku (mieszkam na nadmorskiej wyspie) wełniane tkaniny typu tropik/fresko znacznie lepiej się sprawdzają niż lny.

AndrzejK
Gość

Fajny wpis:) Jak widać można się ubrać elegancko nawet jak jest ciepło.
Szkoda, że Pana bloga nie czyta większa ilość biznesmenów… Czasami żal patrzyć na biznesmenów, którzy widać mają pieniądze, a ubrani są jak “wieśniaki” (nie ubliżając ludziom ze wsi)…
A co do truskawek i kolacji (nie mogłem się powstrzymać) to nie prawda, że nie można jeść po 18… Kto tak mówi to nie ma pojęcia o dietetyce! Można jeść kiedy się chce i co chce, a najważniejsze jest jak się czuje z tym twój organizm. Panie Michale jeśli dobrze się Pan czuje po truskawkach na noc to żadnych wyrzutów sumienia!
Pozdrawiam

Tomek
Gość

Super wpis, tylko szkoda że nie na każdą kieszeń, sam jako student mam nieco ograniczony budżet, a znalezienie czegoś ciekawego w naszych sieciówkach graniczy z cudem… O butach w dużych rozmiarach już nawet nie wspominam ;) Double monksów szukam już dobre 4-5 miesięcy i nie spotkałem jeszcze w cenie do 400zł…
Cieszy mnie że odradzasz koszule z krótkim rękawem, takie ubranie nadaje się bardziej do koszenia trawy/ na grilla niż na bardziej oficjalne okazje…

Haz
Gość

Duble monksy za dwie stówy w Zarze. Jakość, jak się można spodziewać, nie zabija, ale hej – double monksy za dwie stówy.

Tomek
Gość

Niestety rozmiarówka… Do tego dostępność konkretnych rozmiarów (w tym przypadku 45) i to że czarne mają białą podeszwę… Niestety też nie wszystkie double monksy mają krój i wygląd jakiego szukam (https://mrvintage.pl/wp-content/uploads/2013/05/Do-Down-lookbook-men-style-jacket-bag.jpg).

Adam
Gość

Zawsze mnie zastanawiało. Krawat do samej koszuli, bez marynarki w biznesie jako obciach, czy wybranie mniejszego zła np. w porze letniej, aby uzyskać wymagany dress code?

Vislav
Gość

W biznesie, jak to w biznesie – nie ma sztywnych zasad i reguł. Wszystko zależy od sytuacji i celu jaki chcemy osiągnąć. Obejmuje to również ubiór wbrew poglądom ortodoksów DC.
Zasadą i możliwością porozumiewania się jest język jakim się posługujemy. Trudno jest się porozumiewać używając dwóch różnych języków. Ubiór poza spełnieniem różnych wymogów przemawia również językiem stroju.
Wewnątrz w firmie wiadomo. Reguły ustala i komunikuje (a czasami nie) szef.
Natomiast na różnych spotkaniach “mieszanych” (roboczych, mniej lub bardziej formalnych) wzorcem jest najważniejsza w kręgu osoba. Jeżeli zdejmie marynarkę i odwiesi na oparciu krzesła, możemy zrobić to samo. Nie wyrywamy się jednak wcześniej.

Strój może być również elementem budowania pozycji negocjacyjnej. Wszystko zależy od efektu, jaki zamierzamy osiągnąć.

Z pewnością warto jest skorzystać z dobrych rad Michała i odpowiednio dobrać tkaniny koszuli, podszewki, wierzchnią marynarki. Pozwoli to nam bez dużego dyskomfortu pozostawać w marynarce, jak długo wymaga tego sytuacja.

Z moich obserwacji wynika, że w dzisiejszych czasach i to przez cały rok optymalne są marynarki w wersji typowo letniej z pół-podszewką, lub przewiewną podszewką. Bardzo dużą rolę odgrywa często odmienna podszewka w rękawach. Oczywiście tkanina wierzchnia powinna dobrze dobrana do potrzeb i okazji. Z pewnością lniane tkaniny w wielu sytuacjach nie są wystarczająco formalne, lub eleganckie.

de lucca
Gość

Bardzo ciekawe propozycje. Niestety na ulicach nie widzi się za wiele mężczyzn tak ubranych. Króluje korporacyjny styl szary lub czarny garnitur biała koszula lub błękitna koszula. Ostatnio byłem w Warszawie w Galerii M. czekałem na spotkanie w czasie lunchu było dość sporo spotkań biznesowych a po jego zakończeniu można było zaobserwować stada pingwinów w za dużych czarnych garniturach kierujących się do wyjścia.

Czarny garnitur żółty t-shirt białe skarpetki złoty łańcuch włoski na żel koko dżambo i do przodu. Proponuje też połączenie spodnie dresowe koniecznie błyszczące i marynarkę.

Autorowi blog jak zwykle szacunek za stylizacje.

AndrzejK
Gość

Ja z moich obserwacji zauważyłem, że najgorzej jest z butami… Czasami ubranie da się przełknąć, ale bytu masakra! MRV robi dobrą robotę. Powinien mieć swój czas w Dzień dobry TVN czy innej telewizji, zamiast takich ekspertów jak Jacyków… Co ciekawe dużo jest porad dla kobiet (a z nimi pod względem stroju jest całkiem nieźle), a to właśnie większość facetów nie potrafi się ubrać.

Mejmi
Gość

Za każdym razem jak pojawiają się zestawienia rzeczy do ubrania brakuje mi kilku zdjęć z ludźmi rzeczywiście noszącymi takie komplety jakie Pan sugeruje. Jak widzę je jednak na człowieku bardziej mi to działa na wyobraźnie i widzę czy mi się takie zestawienie podoba czy nie. Oczywiście nie muszą być dokładnie te same marki które Pan wyselekcjonował, ale żeby zamysł kompletu był spełniony. Pozdrawiam.

MarekGubiec
Gość

Poszukaj sobie zdjęć z Pitti Uomo, z pewnością znajdziesz podobne stylizacje :)

Rdk
Gość

Ciekawy artykuł. Mam jedno pytanko – czy koszulkę polo wypada wkładać na niezobowiązujące wieczorne wyjścia (np.do klubu)?

Piotr
Gość

Często stosowane są pojęcia smart casual i zestaw koordynowany. Czym to się tak naprawdę różni? Czy przedstawione propozycje jako, że składają się z marynarki i spodni uszytych z innych tkanin można nazwać zestawami koordynowanymi?

Andrzej
Gość

do kolegi w zółtym tiszercie i czarnym garniturze

w przyrodzie ( a chcemy czy nie należymy do świata przyrody ) połączenie żółć +czerń znamionuje gatunki agresywne i niebezpieczne ( osy , szerszenie , sporo jadowitych węży też jest tak wybarwionych )
odradzam taki zestaw :)

pzdr

andrzej k.

Karczmarz
Gość

Marytorycznie nic nie dodam, ale tekst tak mi się spodobal, ze po prostu musze go na glos pochwalic :) Swietna robota Michale.

Daniel
Gość

Czy dodane są już opisy do powyższych zestawów? Bo w planach edycja miała być do północy, a zaglądam teraz i wciąż nie ma. No chyba, że jestem ślepy ;)

Rafał
Gość

Mam pytanie odnośnie koszulki polo. Wsadzamy ją w spodnie czy na wierzch?

Remy
Gość

Ciekawy wpis.

Wielu ludzi uważa że latem gdy jest gorąco (np. powyżej 25stopni) największą torturą jest noszenie marynarki / garnituru.

Nie wiem czy dysponujesz odpowiednim zestawem – marynarka+spodnie lub garnitur z “letnich tkanin”.

Mógłbyś przeprowadzić i zdjęciowo udokumentować subiektywny test samopoczucia w takim zestawie vs np. spodnie + polo.
Czyli słońce, ciepełko i test 2 lub 3 zestawów.
Następny tydzień ma być gorący, zatem można to zrobić dzień po dniu.
Do tego podanie danych o wilgotności, temperaturze, sile wiatru.

Czyli Mr Vintage vs lato…

Kanał youtube?
Super pomysł !

adam
Gość

Witam,

mam pytanie, jakie spodnie byłyby odpowiedio do beżowej/jasnobrązowej marynarki? Granatowe? Dżinsy? Gdyby ktoś mnie poratował podpowiedziami a nawet zdjęciami, byłbym bardzo wdzięczny.
Pzodrawiam,
adam

Tomek
Gość

Odnośnie zestawu z knitem… Krawat nie pasuje do tej marynarki, jest zbyt wąski. Na moje oko, klapy mają klasyczną szerokość ok 9 cm, natomiast ten knit to max 6cm. Różnica jest zbyt duża. Taki o szerokości 8cm sprawdziłby się wyśmienicie.

Saszoneusz
Gość

Polemizowałbym. W przypadku normalnego krawatu – jasne, masz rację. Ale knity układają się inaczej niz normalne krawaty, na calej swej dlugosci osiagaja szerokosc 6 cm, wiec w porownaniu do krawatu 7 – 8 cm, który to taka grubosc osiaga w najszerszym miejscu na dole, wydaje mi sie, ze nie ma dysproporcji.

Maks
Gość

Koszulka polo wyciągnięta kojarzy mi się z koszulą niechlujnie i niepoprawnie noszoną wyjętą ze spodni.
Jeśli nie mamy czego ukrywać czyt. brzuszka to moim zdaniem tylko schowana w spodnie + ładny pasek na wierzchu a nie niechlujnie na wierzchu, tak ja to widze.

Vislav
Gość

poza radą Michała kilka komentarzy powyżej – stwierdziłbym, że ważna jest długość koszulki polo.
Stosunkowo krótkie, lekko poniżej paska spodni dobrze wyglądają na wierzch. Zresztą wpuszczone w spodnie same wyłażą :-)
Natomiast dłuższe, szczególnie do linii pośladków i poniżej rzeczywiście dużo lepiej wyglądają wpuszczone w spodnie.

Adam
Gość

Bardzo fajnie opisane.

Mam pytanko:

Ostatnio udalo mi sie niedrogo upolowac pare metrow angielskiej tkaniny fresco, z ktorej chce uszyc garnitur.
Mam pytanko – czy dalbys to tego podszewke? jak partze pod slonce to material wydaje sie strasznie przeswitujacy, zastanawiam sie czy bez podzewki marynarka bedzie dobrze wygladac… Tak samo spodnie

Tomasz
Gość

Co Pan sądzi o: 1. taninach z jedwabiu i wełny, 2. od/do/jakiej gramatury warto kupować tkaniny letnie

Adele
Gość

Jakie masz 5 najekskluzywniejszych rzeczy w swojej garderobie?

Wojtek
Gość

Naprawdę niezły tekst. Moim zdaniem pojawił się jednak błąd. ‘Smart casual’ i ‘Business casual’ to dwa różne style. Business casual jest bardziej formalny, nie dopuszcza np. jeansów, na chinosy patrzy równie niechętnie. OK, rozumiem intencję autora – wplatanie elementów ‘smart’ do garderoby, pewna nonszalancja i gra ze stereotypami jest godna naśladowania i warto promować takie postawy. Ale business is business ;) Pozdrawiam

Vislav
Gość
MarcowyZajaczek
Gość

Panie Wintażu, nie pisze się ‘no chyba’. Z wyjątkiem idiomów ‘no chyba nie?’ i ‘no chyba ty?’.

Kuba
Gość

Panie Michale to bardzo cenny wpis dla mnie i z pewnością dla wielu Pana czytelników, którzy na co dzień wybierają styl smart casual. Mam jedno pytanie: co to za teczka z ostatniego kolażu? Szukam czegoś w tym stylu, w brązie, w dobrej cenie. Zastanawiam się nad http://www.barellybags.pl/product/Torba-Duffel-Bag/?id=269 lub http://www.barellybags.pl/product/Aktowka-Simple-Elegance/?id=270 , ale czytałem różne komentarze na temat wykonania toreb BB. Wiem, że kilkukrotnie Pan polecał w komentarzach te torby. Czy posiada Pan którąś z ich kolekcji?

Pozdrawiam,
Kuba

Dominik
Gość

a czy na lato pan vintage nie zechcialby zrobic z poszetka.com nowej kolekcji? :D tak pytam bo byl taki produkt z kotwicami i nawet mialbym ochote kupic gdyby sie znowu pojawil… ;;) a moze masz jeszcze jakies sztuki tych poszetek?

Artur
Gość

Lato to dla mnie osobiście koszmar. Lnu nie noszę, przy paru próbach zawsze mnie gryzł i nie czułem się komfortowo, do tego bardzo łatwo się pocę. Czy jedynym wyjściem będzie bawełna oxford? W których sieciach w PL ich szukać?

Kuba
Gość

Z opcji niskobudżetowych to mam dwie sztuki z Cubusa i po kilku praniach jestem zadowolony. Koszule dobrze się noszą. Sprawiają wrażenie grubych ale w gorące dni sprawdzają się bardzo dobrze. Czekam na jakąś wyprzedaż w Cubusie żeby dokupić jeszcze kilka sztuk. W GAP też widziałem i były nie dużo droższe niż w Cubusie, ale gorzej było z kolorami bo tylko biel i błękit.

Bart
Gość

Czy da się gdzieś jeszcze kupić właśnie taką koszulę jak ta Toma Rusborga w grube, biało-niebieskie pasy? Charles Tyrwhitt miał taką w kolekcji, ale tylko non iron :/ a Rusborg z przesyłką kosztuje 70 euro – dla mnie nieco za dużo.

M
Gość

Poszukaj u T. M. Lewin: http://www.tmlewin.co.uk/on/demandware.store/Sites-tmlgbp-Site/en_GB/Home-Show. Mają teraz duże przeceny. Co do jakości nie mogę się wypowiedzieć, bo pierwsza moja przesyłka z koszulami jeszcze jest w drodze.

Bart
Gość

Dziękuję za podpowiedź!

dawid
Gość

Moim zdaniem biale spodnie z granatowa marynarka klubowa wygladaja oblednie. Czy te stylizacje ktore przedstwil Pan dla chinosow, rowniez mozna stosowac dla bialych spodni?

Marek
Gość

Zgadzam się z Dawidem, świetny kontrast. IMO lepszy niż te niemrawe, ostrożne beże(w dole).

BTW, co sądzicie o odwrotnym układzie kolorów – ciemny dół i jasna góra? Sprawdziłoby się? Jakie buty odpowiednio do tego? Białe full-brogsy, takie siodłaty:
http://www.zara.com/pl/pl/man/buty/buty/buty-z-kolorow%C4%85-podeszw%C4%85-c358060p1214531.html
?

Gregorio
Gość

Na spotkania binesowe zawsze koszula, marynarka, spodnie w kant ale w innym kolorze i/albo fasonie.I t-shirt pod koszulą, tak wiem wiem…to taka pozostałość z czasów młodości.
Niegdyś zdarzyło mi się ubrać t-shirt z nadrukiem z Hendrix’em i na to marynarkę, ale to nie na spotkanie biznesowe.
Zastanawiam się jeszcze czy dobrze jest nosić spinki do mankietow jak ma się rozpiętą koszulę na dwa guziki ?Noszę koszule henk ter horst, z mankietami na guziki i jednoczesnie na spinki ,co jest jak dla mnie praktyczne bo mogę zawsze ściągnąć spinki.

Ale do koszulek polo to mnie nikt nie przekona.Jak patrzę na zdjęcia członków Partii Republikańskiej to mdleję,oni w sejmie tak chodzą.Mówię o wybranych ,niektórzą są ubrani bardzo dobrze.Nieubrałbym polo nawet do bermudów czy shortów, na wakacjach na jakichś Bermudach właśnie.Nienawidzę koszulek polo.Poważnie.

Pozdrawiam z szacunkiem.

Paweł
Gość

Panie Michale,
Kupiłem ostatnio jak najbardziej klasyczne dżinsy z myślą o zestawie z marynarką. Miałem straszny problem z wyborem rozmiaru – jedne były dobre w pasie, dość obcisłe na udach, a drugie idealnie dopasowane na udach, ale trochę zbyt szerokie w pasie. Po powrocie do domu dylemat pogłębił się jeszcze bardziej i tu moje pytanie. Czy lepiej zostać przy obcisłych na udach i mieć nadzieję, że się rozciągną (skład 98% bawełna, 2% spandex) czy wymienić na szersze i próbować zwęzić je u krawca? Z góry dziękuję za odpowiedź ;)

Paweł
Gość

Chyba będę musiał tak zrobić, jeszcze raz dziękuję.

tanita
Gość

Dlaczego nie przeprowadza Pan wywiadów z dobrze ubranymi mezczyznami? np. z Kozyrą? dotarcie do niego jest na prawde łatwe a w dodatku on lubi rozmawiac o modzie

Dominik
Gość

albo janiak, z tym ze jak widze go czasem w spodniach z krokiem w kolanach to po prostu mozna sie zalamac… ;)

Piotr
Gość

Panie Michale.

Napisał Pan, że w przypadku noszenia koszuli solo (bez marynarki) nie powinny powstawać fałdy materiału przy pasku. Mam tylko problem żeby sobie z tym poradzić. Jestem osobą bardzo szczupłą i mimo, że kupuję koszule slim fit to zawsze jest jakiś nadmiar materiału, albo koszula wysuwa się podczas siedzenia. Najmniejszych koszul nie jestem w stanie założyć bo mam szersze ramiona (pływanie). Czy jest jakaś recepta poza uszyciem koszuli na miarę?

Nie rozumiem też dlaczego spodnie slim fit szyte są z niskim stanem. Moim zdaniem to jeszcze pogarsza sytuację “fałdowania się” koszuli.

Dziękuję.

Mr.Sale
Gość

Doskonale Cię rozumiem Piotrze, bo sam mam problem z dopasowaniem koszul, nawet tych taliowanych.
Kiedy w barkach jest w porządku, to z materiału pozostałego przy pasku mogę sobie uszyć spadochron :)
Myślę, że najprostszym i bardzo ekonomicznym sposobem jest wytaliowane koszuli u krawcowej. Kosztuje to ok. 20 zł, a naprawdę potrafi zdziałać cuda.

Vislav
Gość

W spodniach typu slim fit z wysokim stanem trudno byłoby usiąść, nie mówiąc o zawiązaniu sznurówek w butach. Bez typowego streczu rozwiązanie takie byłoby mało komfortowe.
Spodnie z wysokim stanem poniżej paska są dość luźne. Ewentualnie niżej zwężają się w dół do kostek.

Piotr
Gość

Co do spodni slim fit. Niekoniecznie jest tak jak napisał Vislav. Najwygodniejsze dla mnie są garniturowe spodnie z linii Vistula Red. Teoretycznie jest to linia dla młodych osób mocno wyszczuplona i teoretycznie spodnie mają obniżony stan. Ale to chyba teoria, bo w moim przypadku leżą one w pasie, a nie na biodrach. Mogę w nich wygodnie usiąść i zawiązać buty:) Może akurat na mojej sylwetce tak leżą. Kiedyś w salonie Vistuli, aż się pani zdziwiła jak zobaczyła jak się układają, była przekonana, że stan jest niski.

Wg. mnie niski stan to jakaś pomyłka, a już szczególnie w garniturach. linia Red Vistuli pokazuje, że można uszyć spodnie o wyższym stanie, które nie odstają na udach.

Dziękuję za poradę nt. koszul, spróbuję:)

P.S. Kupowanie spodni to dla mnie udręka. Większość ma niski stan!

Vislav
Gość

napisałem o ogólnej średniej przy niskim i wysokim stanie spodni. Oczywiście w praktyce będzie to wypadkowa kroju, właściwości tkaniny, wysokości stanu spodni i budowy ciała noszącego spodnie.

Dominik
Gość

a nie zauważyliscie zeby dobry jakosciowo, elegancki i z pewnoscia nie tani stroj, powodował powstawanie barier miedzyludzkich? takich w typowej codziennej komunikacji z ludzmi, ktorych byc moze jeszcze nie znacie…? nie chodzi mi tylko o prace,nowe spotkania z klientem, ale o typowe zawieranie nowych znajomosci… nie wiem, siedzicie w kawiarni i rozmawiacie chwile z kelnerka czy cos w tym guscie. ja np lubie poznawac nowych ludzi i tak mi sie wydaje, ze im lepiej jestem ubrany tym gorzej… ;P:) wydaje mi sie, ze caly ten styl preppy jest jednak poczytywany ogolenie jako dosc “sztywny”. nie wiem co o tym sadzicie… ;) moze przydalby sie jakis filozoficzny temat, cos na wzor szarmanta, tylko bardziej dla zwyklych ludzi…

Vislav
Gość

Wartych poznania ludzi rzadko spotyka się w kawiarni. Żyję długo i z racji swoich rozległych zainteresowań znam setki ciekawych ludzi, nie tylko z Polski. Wszelkich możliwych profesji zresztą.
Mój, czy ich strój nigdy nie był w tym przeszkodą. Zresztą zazwyczaj wyróżniał się z otoczenia. Nieważne, czy na plus, czy na minus – był chociaż cośkolwiek inny. To nasza pozazawodowa aktywność życiowa pozwala na szerokie i ciekawe kontakty pod warunkiem, że sobą również reprezentujemy trochę więcej niż wysmakowany strój.

Natomiast sam styl preppy u swoich korzeni nie był egalitarny, lecz elitarny. Wyróżniał konkretną grupę ludzi wcale nie szukających kontaktów poza swoim gronem. Zresztą trudny do podrobienia za pomocą “zastępczych opakowań”

Wojtek
Gość

Panie Michale, świetny wpis!
Proszę zdradzić gdzie dostać poszetkę z zestawu pierwszego.
Dziękuję

Kwuch
Gość

Mr Vintage, a jakie jest Twoje zdanie o spodniach w paski, takich jak na przykład te:
http://i.imgur.com/RoqxMwR.jpg
dodam, że są lnianie :).

Krystian
Gość

Panie Michale,
Gratuluję bloga, czytam regularnie, wiele cennych porad i informacji stąd już zaczerpnąłem.

Pozwolę sobie jednak na uwagę w kwestii językowej. Rozumiem, że ciężko znaleźć polski odpowiednik słowa “casual” (chociaż można próbować) i jego zastosowanie jest powszechne. W takim wypadku powinno być się konsekwentnym i używać sformułowania “business casual” a nie “biznes casual”, bo wychodzi z tego taki “polinglisz”. Rzecz niestety dość powszechna; ostatnio gdy Orlen sponsorował jakiś maraton warszawski w reklamówkach telewizyjnych było hasło “ORLEN WARSAW MARATON”, zamiast (konsekwentnie) “MARATHON”. Na stronie www było już okej.

Pozdrawiam i wszystkiego dobrego życzę!,
Krystian

Dawid
Gość

Chciałbym się dowiedzieć czy koszula o splocie typu two ply nadaje się na ciepłe dni czy może jednak włókna zbyt ściśle do siebie przylegają i przez to są mało przewiewne?

wpDiscuz