Chwila relaksu w Gdańsku

92 komentarze

Powoli wracam do normalnego funkcjonowania. Intensywne, trwające trzy miesiące prace nad książką mam już za sobą. Tekst jest już po korekcie i lada dzień rozpocznie się skład książki. Dodam, że nie będzie to łatwy skład, ponieważ w książce znajdzie się ponad trzysta zdjęć, szkiców i ilustracji. Sama treść to ponad trzysta tysięcy znaków. Już teraz mogę zdradzić, że od 4 grudnia książka będzie dostępna wszędzie (m.in. Empik), natomiast od piątku 29 listopada będzie ją można kupić w przedsprzedaży w salonach Bytom, w sklepie internetowym Answear.com i w księgarni internetowej LaBotiga.pl. To właśnie Bytom i Answear.com są partnerami książki i to te marki dostarczyły produkty do sesji zdjęciowych. Wkrótce pokażę na blogu projekty okładki i w ramach wspólnej dyskusji wybierzemy tę najlepszą.

Książka okazała się projektem niezwykle pracochłonnym i niestety blog na tym ucierpiał. W ostatnich tygodniach teksty nie pojawiały się tak często jak bym chciał, a w skrzynce skumulowało się kilkadziesiąt maili z pytaniami od czytelników, na które nie byłem w stanie odpowiedzieć (proszę o cierpliwość). Powoli wszystko będzie wracać do normy.

W ostatnich dniach, pierwszy raz od nie wiem jak dawna miałem możliwość nieco odpocząć. Na zaproszenie Studenckiego Forum Business Centre Club pojechałem do Gdańska, gdzie w dniach 23-25 października odbywał się Young Business Festival, a ja byłem jednym z prelegentów. Świetnie zorganizowana impreza, młodzi ludzie z pozytywną energią, nowe znajomości i piękny Gdańsk. Cieszę się, że mogłem uczestniczyć w tym wydarzeniu, tym bardziej że chyba nigdy w jednym miejscu nie nasłuchałem się tylu komplementów pod moim adresem (i bloga również).

Ten trzydniowy pobyt w Gdańsku wykorzystałem także rekreacyjnie. Dotychczas byłem w tym mieście kilka razy, ale nigdy nie miałem okazji zobaczyć plaży czy starówki, więc postanowiłem to nadrobić. W czwartek przed południem wybrałem się na plażę Stogi. Tam miałem najbliżej z hotelu. To był świetny wybór i zamiast planowanego godzinnego spaceru, spędziłem tam pół dnia. Słońce, bezwietrzna pogoda i szeroka piaszczysta plaża spowodowały, że dopiero po siedemnastej ruszyłem w drogę powrotną. Cała plaża była dla mnie. Tylko od czasu do czasu ktoś przechodził z psem lub z kijkami. Zero turystów. Uwielbiam takie miejsca po sezonie.

Gdańsk14

Gdańsk11

Gdańsk10 Gdańsk7 Gdańsk3 Gdańsk8 Gdańsk9
Gdańsk12
Gdańsk5 Gdańsk17 Gdańsk18 Gdańsk19
Gdańsk2 Gdańsk1 Gdańsk32

W piątek przed południem wygłosiłem swoją prelekcję na Young Business Festival i później miałem trochę czasu na spacer po starówce. Pogoda była znakomita, więc z przyjemnością błąkałem się po wąskich uliczkach przez kilka godzin, co możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach. Po raz kolejny przekonałem się, że moja osoba cieszy się wyższym stopniem rozpoznawalności niż przypuszczałem. Na samej starówce przywitało się ze mną dwóch czytelników bloga.

Szkoda, że brakło już czasu na Sopot i Gdynię, które też dotychczas odwiedzałem przejazdem. No i sam Gdańsk ma zapewne wiele innych miejsc wartych odwiedzenia. Następnym razem…

Gdańsk21 Gdańsk20 Gdańsk22 Gdańsk23 Gdańsk24 Gdańsk26 Gdańsk25 Gdańsk27 Gdańsk28 Gdańsk31 Gdańsk29 Gdańsk30

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

92 komentarzy do "Chwila relaksu w Gdańsku"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Maks
Gość

Kupiłem 2 produkty na wyprzedaży weekendowej w Bytomiu teraz i troche mnie wkurzyli bo wszystko made in china.

mrj
Gość

Rozumiem, że teraz możemy się spodziewać nowego sponsora – National Geographic albo “A to Polska właśnie” lub ktoś w tym stylu.
Na takie skarpetki jak na czwartym zdjęciu, mój kolega powiedział kiedyś “jak u zapracowanego listonosza”. Coś w tym jest….
Książkę kupię, nawet chętnie. Będę już miał dwie.
Pozdrawiam
mrj

softshell
Gość

mam pytanie – czy książka będzie dostępna również w formie e-booka?

softshell
Gość

czyli bonus na święta już jest:) Pozdrawiam.

Adam
Gość

Witam,

chciałem zapytać o torbę jaką widać na zdjęciach ? Poszukuję czegoś o podobnych gabarytach i jeśli jest możliwość to poprosiłbym o link do sklepu gdzie można ją kupić i dowiedzieć się o niej czegoś więcej.

Bartek
Gość

Gdynia fajniejsza.

Asia R.
Gość

Miło było Cię poznać :-) Dziękuję za porcję inspiracji dotyczącą rozwoju bloga w kierunku biznesowym i podzielenie się, jak można do tego podejść profesjonalnie.

Artur
Gość

Książki do kupienia:
– Mr vintage
– Sezon burz
:)

Anna
Gość

Piękne zdjęcia. Chciałabym wiedzieć jakim aparatem są robione.
Książkę na pewno przeczytam. :)

Pschemo
Gość

Super zdjęcia

Rafał
Gość

Czyżby ktoś tu szedł w stronę bloga lifestylowego? ;)

Cezary
Gość

Czy książka będzie dostępna w dystrybucji elektronicznej ( iTunes)?

jj
Gość

Panie Michale,

popełnił Pan jeden z najczęściej spotykanych błędów jeśli chodzi o Gdańsk. Nie zwiedzał pan starówki gdyż w Gdańsku jej nie ma. Spacerował Pan po sympatycznych uliczkach Głównego Miasta. Stare Miasto zostało zniszczone przez wyzwolicieli i obecnie zabytków tam niewiele (Główne Miasto zresztą też, ale zostało odbudowane).

Asia R.
Gość

Wow, nie wiedziałam tego, a jestem rodowitą Gdańszczanką :-) Zawsze człowiek może nauczyć się czegoś nowego o swoim mieście :-)

Tomasz
Gość

Jaki rozmiar masz tej kurtki z H&M-u? Były jakieś resztki w Warszawie, ale 48 kompletnie na mnie nie leży…

Paweł
Gość

W takich butach po plaży to chyba ciężko się chodzi;)

IBanker Fashionista
Gość

Świetne zdjęcia z mojego drugiego ulubionego miasta w Trójmieście. Polecam Gdynie. Uczeszczałem tam do szkoły przez 4 lata i jest moim ulubionym miastem w Polsce. Czysto, piękny bulwar nadmorski i klimat jakiego w Sopocie czy Gdańsku brakuje. Mieszkanie w Gdyni, praca w Gdańsku i imprezowanie w Sopocie to kwintesencja mieszkania w Trójmieście.
Chętnie zaproszę autora na moją konferencję z branży finansów jako motivational speaker’a (odnośnie mody w Polsce i Europie Środkowej) Poproszę o kontakt emailowy.

milex
Gość

Magia!

Piotr
Gość

Panie Michale czy rozważa napisac coś Pan o paskach.

Luka
Gość

Właśnie o tej porze nad morzem jest najpiękniej i najwięcej jodu w powietrzu. Cisza, spokój, puste plaże, słońce, heeh Fajne zdjęcia.

Pschemo
Gość

Jak miło zobaczyć notatnik Moleskine w rękach :) Magia w nim tkwi zaklęta.

Andrzej Kamiński
Gość

są szanse na autograf autora w rzeczonej książce ?? :)

Grzegorz
Gość

Super wiadomość na Mikołajki. A gdzie będzie można nabyć książkę z Twoim autografem?
Bo takie Empikowe, czy Bytomowe z kserem podpisu to to nie to :)
Miałbym dobry prezent, który żona miałaby mi podarować na Mikołajki.

Pan Pawełek
Gość

Planuję zakup nanosprayu. Do butów i do odzieży. Czy kiedyś polecany na blogu spray Tarrago nada się do tego i tego? No i jak z zapachem? Niektóre preparaty mają intensywny zapach, czy ten spray też?

Widzę też różne oznaczenia na takich preparatach – niektóre mają oznaczenia toksyczny dla środowiska itp, niektóre nie, czy ten Tarrago jest toksyczny czy bardziej eko?;)

Kupiłem kurtkę Woolrich i ona jest potraktowana takim sprayem i nawet ładnie pachnie:) Czy wiesz Michale jakich preparatów używają producenci (np. Woolrich)?
Jeśli Tarrago nie nada się do odzieży to znasz coś godnego polecenia (tzn. skutecznego i nieśmierdzącego)?

Z góry dzięki za odpowiedź.

Pschemo
Gość

Leuchtturm??? Pierwsze raz się z tym spotykam. Wygląda na zdjęciu identycznie jak Moleskine.

LaVega
Gość

Witam Mr Vintage.
Mam tylko jedno pytanie, korzystajac z linkow na panskim blogu chcialem wejsc
na blog “Harel” wyswietla sie jednak informacja ze blog jest zablokowanny ..
Pan zamiescil tego linka czy to jakis psikus internetowy ??

Z wyrazami szacunku

LaVega

Novy
Gość

Michal, mozesz pisac co chcesz, to Twoj blog. Ale wydaje mi sie, ze ludzie cenia go za teksty o modzie meskiej a nie relacje z wycieczek.

Gibs
Gość

Dokladnie tez tak mysle ,ludzie cenia ten blog za mertytryczne wpisy o modzie meskiej,mozne powiedziec nawet za lekcje o modzie,

Olfaktoria
Gość

Taka opustoszała plaża to idealne miejsce na odpoczynek, poczytanie książki i wyciszenie się :) Jestem bardzo ciekawa tej książki i trzymam mocno kciuki ;)

alex
Gość

Michale czy używałeś kiedyś barwników do tkanin? Możesz coś polecić?
Zastanawiam się nad zmianą koloru spodni, nie chciałbym jednak pogorszyć tego co jest.

Tuptuśka!
Gość

Cześć. Czytałam dużo rzeczy na Twoim blogu i uważam, że są bardzo interesujące, jako że są też zamieszczane różne ciekawostki :>

A teraz moje pytanie: Może napisałbyś coś o Michale Wiśniewskim? Jego styl zmienił się o 360 stopni :) Chyba nie muszę przedstawiać, jak wyglądał kiedyś (czerwone włosy i komiczne stroje), natomiast teraz wygląda tak : http://www.pudelek.pl/artykul/60132/nowy_michal_wisniewski_wyglada_lepiej/Sądzę, że jest to metamorfoza, której naprawdę warto się przyjrzeć :)

Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam :)

Marcin
Gość

Metamorfozę to przeszedł Justin Timberlake.

Novy
Gość

360 stopni to pelne kolko – nie zauwazylabys zadnej roznicy w wygladzie Czerwonowlosego ;-)

ukw
Gość

Dobry chillout, pozdrawiam :)

Agnieszka
Gość

Panie Michale, nie myślł Pan o zastąpieniu widocznego na zdjęciu długopisu czymś bardziej stylowym? Widziałabym też etui nawiązujące do wizytownika.

LuciusHax
Gość

Dołączam się do konstruktywnej krytyki kilku użytkowników odnośnie tego typu postów na blogu. Na 6 ostatnich wpisów, 3 nie były związane z modą a z konkursem/reklamą/życiem autora.

Nie zmienia to faktu, że nadal z przyjemnością tutaj wchodzę i dziękuję, Michale, za to ile się od Ciebie nauczyłem. Jednak jakoś smutek mnie zawsze ogarnia, gdy okazuje się, że post na który czekałem kilka dni należy do grupy tych mniej związanych z modą :)

miss Collyann
Gość

Lubię takie ładne i przejrzyste blogi jak ten:) jednakże kolorystyka przywodzi mi na myśl krem NIVEA i jest to całkiem podświadome:O pozdrawiam serdecznie ;)

Łukasz
Gość

Mój pierwszy komentarz. Czytam od niedawna, odkąd postanowiłem coś zrobić ze swoją bylejakością. Chciałem tylko podziękować za świetną robotę, zapewne widać w statystykach że jest ogrom czytelników którzy nie komentują, ale śledzą uważnie bloga. Jestem jednym z nich. Serdeczne dzięki za praktyczną pracę i porady, które są przydatne i inspirujące.

Czekam z niecierpliwością na książkę!

Pschemo
Gość

Sprawdziłem notatniki Leuchtturm. Są bardzo interesujące i nawet ze względu na niektóre detale mają przewagę nad Moleskine. Jednak czy są tańsze? Dyskutowałbym, bo po zrobionym na szybko porównaniu uznałem, że ceny są porównywalne. Może poleci Pan sklep/księgarnię gdzie cena niemieckich notatników jest wyraźnie niższa od Moleskine?

Łukasz
Gość
Pschemo
Gość

A i jeszcze jedna sprawa. Ktoś wspomniał tu o zmianie długopisu na coś bardziej stylowego. Sądzę, że będzie to dobre pióro (może wieczne, może kulkowe). Pytanie tylko jak przyjmie atrament papier użyty w notatniku Leuchtturm? Moleskine rzekomo bardzo źle znoszą kontakt z piórem – atrament jest nadmiernie wchłaniany przez co zapisywany tekst bardzo łatwo się “rozpływa”.

Beata
Gość

Interesujący wpis i bardzo ładne zdjęcia, piękna jest ta pusta plaża… ciekawa jestem nowej książki (chociaż moda męska to nie dla mnie) i nawet nie mam jej komu podarować , ale chętnie pooglądam zdjęcia , gustowne zestawienia kolorów to zawsze inspiracja. poza tym mieszkam w szaro burym mieście na Śląsku i potrzebuję kolorów :)
pozdrawiam, Beata.

Marcin
Gość

Witam, a co Pan myśli o notesach i kalendarzach firmy Mont Blanc ?
a i ogólnie o tej firmie jeżeli chodzi o przybory do pisania ?

SławekW
Gość

moje ukochane Trojmiasto ;)

trackback

[…] wierzycie? Przeczytajcie opinie prelegentów, napisali o nas między innymi Kamil Newczyński oraz Michał Kędziora. Krótko mówiąc jest fejm;) Oczywiście projekt powstał dzięki niesamowitym ludziom ze […]

wpDiscuz