Jak zabezpieczyć buty przed solą

131 komentarzy

Zima póki co bardziej przypomina jesień, ale prędzej czy później sypnie śniegiem i warto się na to przygotować. Gdy śnieg już pokryje drogi i chodniki, to osoby poruszające się pieszo (ja również się do nich zaliczam) będą musiały się zmierzyć z corocznym problemem – osady z soli na butach. Dzisiaj chciałbym zachęcić do odpowiedniego przygotowania butów na sezon zimowy, bo w przypadku soli drogowej zapobieganie jest znacznie skuteczniejsze niż późniejsze usuwanie soli z butów, które nie były odpowiednio zabezpieczone.

Skóra naturalna nie lubi wilgoci, dlatego okres zimowy jest wyjątkowo trudny dla butów. Najpopularniejsze problemy zimowe to zacieki solne i przemoczenie. Śnieg, błoto, kałuże powodują, że buty właściwie codziennie są narażone na przemoczenie. Najważniejsze w tym okresie będzie: zapobieganie, odpowiednie suszenie i usuwanie zabrudzeń oraz impregnacja.

Jeden z najbardziej uciążliwych problemów sezonu zimowego, to zasolone chodniki, które mogą być zabójcze dla naszego obuwia. Chlorek sodu zawarty w soli wykorzystywanej do roztapiania śniegu i lodu  jest związkiem mogącym spowodować trwałe odbarwienia skóry, wżery i zniekształcenia, dlatego tak ważne jest odpowiednie zabezpieczenie butów. Należy wybrać dobre kosmetyki które zapewnią skórze odpowiednią ochronę przed wodą, błotem i solamą. Poza jakością skóry, to jeden z kluczowych czynników decydujących o skuteczności odsalania obuwia.

Przed nałożeniem kilku warstw kosmetyków warto wcześniej dogłębnie oczyścić skórę jeśli mowa o butach, które po poprzednim sezonie zimowym nie były czyszczone, lecz schowane do pudełka. Lenistwo zwycięża i coś o tym wiem. Oczywiście etap oczyszczania nie dotyczy także nowych butów – na nie można od razu nakładać kosmetyki.

MrVintage pl Jak zabezpieczyć buty przed solą 1 fot. leathersoulhawaii.com


OCZYSZCZANIE
W pierwszej kolejności na sucho, przy użyciu szczotki do obuwia. Chodzi o usunięcie piasku. Następnie cholewkę butów należy dokładnie umyć, uprzednio wypychając buty gazetami. Do mycia wykorzystujemy miskę z letnią wodą i mydło do skór (np. Avel) lub specjalne płyny czyszczące. Buty obficie zamaczamy w wodzie i mocno szorujemy gąbką. Chodzi o to, by dokładnie oczyścić pory skóry i zmyć zabrudzenia z poprzedniego sezonu. Buty osuszamy bawełnianą szmatką i pozostawiamy do wyschnięcia w temperaturze pokojowej na kilkanaście godzin, z dala od grzejników. Jeśli w poprzednim sezonie obuwie było prawidłowo pielęgnowane, to te czynności powinny wystarczyć i gdy buty będą suche można rozpocząć nakładanie nowych warstw kosmetyków. Jeśli jednak obuwie posiada plamy od soli lub poprzednie warstwy past nie zmyły się równomiernie, to zalecałbym przeprowadzenie dogłębnego oczyszczania. Potrzebne będą do tego odsalacz (np. Antysól Tarrago ) i środek do usuwania starych warstw past i kremów (np. Renomat). Wszystkie czynności związane z myciem, odsalaniem i czyszczeniem wysuszają skórę, zatem przechodzę do kolejnego etapu, w którym skóra odzyska miękkość.

ZABEZPIECZENIE PRZED SOLĄ

Buty ze skóry gładkiej/licowej
Etap ten to po prostu standardowa pielęgnacja obuwia, o której już nie raz pisałem na blogu, jednak w sezonie zimowym powinna być częstsza i najlepiej z nałożeniem kilku warstw kremu lub pasty. Zaczynamy od jednej warstwy tłuszczu do skór, który zmiękczy i odżywi skórę, a dodatkowo częściowo zaimpregnuje przed przemakaniem. Tłuszczu nie należy nakładać zbyt często (wystarczy 2-3 razy w sezonie). Częste natłuszczanie skóry sprawdzi się z kolei w przypadku skórzanej podeszwy. Drugi kosmetyk, to krem z pigmentem w kolorze skóry (np. Pommadier). Odżywi on oryginalny kolor i częściowo nawilży skórę.

Ostatni i najważniejszy etap, to po prostu pasta w odpowiednim kolorze. Tutaj sugerowałbym nałożyć kilka warstw. Im więcej, tym lepiej. Oczywiście po każdej warstwie należy wypolerować buty.

Jeśli ktoś pokonuje duże odległości pieszo, to sugerowałbym jeszcze skorzystać z bezbarwnego impregnatu w sprayu (np. Nano Protector), który dodatkowo zabezpieczy skórę przed wnikaniem wilgoci, soli i brudu w skórę.

Świetnym pomysłem na sezon jesienno-zimowy są także kalosze zakładane na obuwie. Po raz pierwszy pisałem o nich trzy lata temu i wtedy nie były osiągalne w Polsce. Obecnie ma je kilka firm i bardzo polecam ten wynalazek.

Buty outdoorowe
Przy srogiej zimie wielu mężczyzn decyduje się na obuwie outdoorowe, które zazwyczaj jest nieprzemakalne, ale jeśli wykonane jest ze skóry naturalnej, to również warto zadbać o to, by sól nie zniszczyła powierzchni zewnętrznej. W przypadku takich butów ochrona przed solą będzie bardzo prosta. Doskonale sprawdzą się tutaj impregnaty w sprayu (z tłuszczem lub cząsteczkami nano) i tradycyjne tłuszcze do skór.

Buty zamszowe
Zamsz bardzo rzadko wybierany jest na obuwie zimowe. Powszechna jest opinia, że jest to skóra, która nie nadaje się na sezon zimowy, że łatwo przemaka i szybko się brudzi. Częściowo jest to prawdą, ale nie przekreślałbym całkowicie zamszu. Jeśli będzie odpowiednio zabezpieczony, to nie straszne mu błoto, sól i kałuże. Najlepiej w tej roli sprawdzi się bezbarwny impregnat dobrej marki (np. Nano Protector). Warstwę ochronną należy uzupełniać kilka razy w sezonie. Oczywiście błoto i sól również należy jak najszybciej spłukać pod bieżącą wodą.

Kilka warstw nałożonych na siebie stworzy skuteczną tarczę przed solą – w sporej części będzie ona osiadać na zewnętrznej powierzchni skóry, nie wnikając w pory. Usunięcie takich zacieków jest zazwyczaj bardzo proste i nie wymaga korzystania z odsalaczy.

USUWANIE ZACIEKÓW SOLNYCH
Jeśli obuwie będzie odpowiednio zabezpieczone (impregnat, pasta/wosk, krem) i natłuszczone (tłuszcz do skór) to nie powinniśmy mieć większych problemów z usunięciem plam z soli. Wystarczy zazwyczaj gąbka lub szmatka nasączona płynami do czyszczenia skór lub wodą z delikatnym środkiem (mydło do rąk, szampon), którą po prostu zmywamy plamę z soli. W przypadku usuwania plam z soli niezwykle ważny jest czas – należy to zrobić jak najszybciej, ponieważ sól, która wejdzie w skórę może spowodować trwałe wżery i deformacje powierzchni. W związku z tym, w sezonie zimowym warto mieć przy sobie zwykłe chusteczki nawilżane, którymi można usunąć zacieki solne i błoto natychmiast po wejściu do budynku czy samochodu. Najlepiej zrobić to pod bieżącą wodą, ale nie zawsze będzie to możliwe.

 

Oczywiście pojawia się pytanie czy jest sens inwestować w taką ilość drogich kosmetyków do obuwia (mydło do skór, zmywacz do skór, tłuszcz, krem, pasta, impregnat). Jeśli mamy do czynienia z drogimi butami, to niewątpliwie tak. Odpowiednio pielęgnowane buty skórzane mogą przetrwać nawet kilkanaście sezonów zimowych, a kosmetyki dobrej jakości są bardzo wydajne. Jeśli mamy do czynienia z obuwiem niższej jakości, to można skorzystać z tańszych zamienników lub z niektórych zrezygnować (np. sama pasta zamiast zestawu tłuszcz+krem+pasta). Najważniejsza by robić to regularnie i często.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

131 komentarzy do "Jak zabezpieczyć buty przed solą"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Kuba
Gość

Gdzie dostanę takie buty jak te z prawej strony zdjęcia?

Łukasz
Gość

Czy takie wysokie buty z tak zwanej skóry “ekologicznej” (ani nie jest gładka ani nie jest zamszem, z reserved) wystarczy ją spryskać sprejem do impregnacji czy jeszcze nasmarować tłuszczem, np wazeliną? Bo buty ze skóry gładkiej smarowałem wazeliną i dało to dobry efekt szczerze mówiąc. :)

softshell
Gość

Michale – wiem, że wpis dotyczy ochrony obuwia. Przymierzam się do zakupu skórzanych trzewików. Jakie mógłbyś polecić marki/modele. Myślę o czymś klasycznym. Na Twoim blogu był już podobny wpis, ale mi zależy na czymś eleganckim (zastanawiają mnie buty brogue, które sądzę, są uniwersalne jeśli chodzi o zestawianie z ubraniami).

bimberoman
Gość

Trzeba też buty kupować na naszą zimę bo te z większości sieciówek oprócz ładnego wyglądu nie nadają się nawet przy odpowiedniej pielęgnacji na ilości soli wysypywane na chodniki. W zeszłym roku kupiłem buty prawie identyczne jak te po prawej w Bershce, skóra naturalna ale cieniutka, wyglądały porządnie, ale niestety w momencie największego ataku zimy i zasolenia chodników zniszczyły się praktycznie całkowicie. Na szczęście zwrócili mi pieniądze. Na naszą zimę – tylko glany :)

michaelandro
Gość

Chlorek sodu zawarty w soli? :)

Rossi
Gość

Chlorek sodu to nazwa związku chemicznego, w uproszczeniu – czystego składnika. Sól drogowa zawiera oprócz czystego chlorku sodowego mnóstwo zanieczyszczeń, więc nie jest to czysty chlorek sodowy. Jest to mieszanina zawierająca m.in. chlorek sodu.
Jednak jest go jednak na tyle dużo (ok. 95%), że rozumiem twój uśmieszek. Michał jest w tym przypadku hiperpoprawny ))

Ludwik
Gość

Jak to do końca jest: impregnuję buty tłuszczem, nakładam pommadiera, pastuję. Czy to znaczy, że po miesiącu mam myć buty mydłem do skór, czy mogę po prostu nałożyć tłuszcz, pommadier, pastę?

WojciechWu
Gość

Przeczytałem wpis i zastanawia mnie jedna sprawa… Co z butami zrobionymi ze skóry nubukowej… Niby przypomina to skórę gładką, ale nie do końca…

Producenci obuwia zalecają na nubuk tylko impregnaty, chociaż ja swoje przejechałem specjalnym woskiem do obuwia górskiego (mocno ściemniały i nabrały patyny), lecz po takim zabiegu były (i są do dziś) solidnie zabezpieczone przed solą i wodą.
A gdzie ratunek dla butów przemoczonych?
Nigdzie nie widzę opisu, że prawidła wykonane z naturalnego drewna będą idealne (mam pełne, bukowe i dobrze ściągają wilgoć i zapobiegają kurczeniu się skóry i pozwalają trzymać fason obuwiu)
“Chlorek sodu zawarty w soli”, cóż NaCl to właśnie czysta sól czyli właśnie chlorek sodu, trochę nie “popolskiemu” proszę to poprawić ;)
Walka z solą to katorga, nawet natychmiastowa reakcja w postaci przecierania wilgotnymi chusteczkami nic nie daje…

Robert
Gość

Dobry wpis. Moje sposoby są bardzo podobne i działa. Z mydłami do rąk to ostrożnie. Siostra 2 pary sobie skopała.

A co do wysokich butów – to jakich Ty Michał trzewików używasz i czy jesteś zadowolony?

Grzegorz
Gość

Michale, świetny wpis! Nie tak dawno przeglądałem Twój starszy wpis dotyczący pielęgnacji obuwia na zimę i zakupiłem kilka środków chroniących obuwie przed solnym koszmarem. Ostatnio szukałem też kaloszy zakładanych na obuwie, o których pisałeś wcześniej ale nie udało mi się ich znaleźć. Gdzie można je dostać? Na allegro pustki…

Pozdrawiam serdecznie!

Joonek
Gość

Kupiłem zamszowe buty i stwierdzam że był to błąd, bo którymś już z kolei umyciu straciły na wyglądzie. Teraz muszę je pastować żeby zachowały kolor. Teraz do już nawet nie chce mi się inwestować w kosmetyki, za rok będę mądrzejszy i nie wybiorę już zamszu.

Don
Gość

Obawiam się, że po takiej impregnacji to skóra nic a nic nie oddycha, co przy naturalnych tknaninach skarpet może być problematyczne. Ja mam starą zasade biegacza, nie mieszanie odzieży oddychajacej i pochłaniającej wilgoć z tą która takich wlasciwości nie ma. Jak sweter akrylowy to pod spód też tworzywo syntetyczne inaczej upocimy się. http://www.biegan ie.pl/golive/img/FREDZIO/syntetyk_bawelna.gif To samo dotyczy butów i reszty odzieży, choć tu na blogu odzież plastikowa jest mocno niedoceniana, czy też nie rozumiane są jej atuty i brak wiedzy jak z nich skorzystać.

Adam
Gość

“hipokryzja”- bardzo ciekawie mówisz, domyślam się, że wiedzę na temat tkanin syntetycznych bierzesz z różnorakiego doświadczenia ze sportami cardio, możesz zdradzić mi gdzie konkretnie mogę poczytać więcej o tkaninach syntetycznych, ich zaletach, hierarchii, łączeniu ze sobą? To wydaje się bardzo przydatną wiedzą.

hipokryzja
Gość

Nie ma jednego miejsca, gdzie znajdziesz porównanie wszystkich tkanin i systemów. Raczej trzeba w tym siedzieć uprawiając sport czy po prostu odwiedzając targi turystyczne. Niemniej zachęcam do odwiedzania forum ngt.pl czy innych o podobnej tematyce. Można poczytać o tkaninach, różnych systemach, zapytać użytkowników którzy korzystają z różnych kurtek w górach co będzie lepsze, co jak się zachowuje, co ma ciekawą cenę a przy tym zadowoli mieszczucha, bo będzie ciepłe, lekkie, cienkie i do tego wodoodporne i oddychające jednokierunkowo/dwukierunkowo. Możesz tez pytać google wpisując co Cie interesuje i dopisując “syntetyczne”. Na YouTube tez jest dużo wartościowych filmików pokazujących jak działają (usuwają wodę, oddychają) poszczególne tkaniny syntetyczne, membrany itd. Niemniej trzeba mieć świadomość, że najlepsze i najnowsze systemy zwykle są w kurtkach o kroju sportowym, te o bardziej casulowym/eleganckim wyglądzie są słabsze (dopiero po czasie są adoptowane na ubiór codzienny) ale zupełnie wystarczające na miasto, bieganie na autobus, stanie kilka godzin w deszczu/ mrozie itd. Wiele pozornie beznadziejnych technicznie kurtek można podrasować impregnatami hydrofobowymi. Na Wikipedii sa tez nienajgorsze artykuły jak Extended_Cold_Weather_Clothing_System czy Ubi%C3%B3r_warstwowy dużo też jest w różnych prasówkach dot. wprowadzenia na rynek konkretnych systemów (np. tvp .info /informacje/technologie/nowa-oddychajaca-tkanina/3181024) . Narazie przebił się medialnie tylko Gore-tex, który jest przeciętny i przy tym bardzo drogi. Co nie dziwi skoro firma musi tyle pieniędzy wydawać na marketing i odkłamywanie. Często w mniej znanych czy też OEMowych kurtach z chin są niezłe systemy zapewniające ciekawe właściwości kurtki – niezłą chińska kurtkę z membrana w stylu parka idzie już wyrwać za 120zł. Jak chcesz coś lepszego to oczywiście płacisz więcej, jak chcesz znane logo to płacisz bardzo dużo, a dostajesz coś od strony technicznej na poziomie gore-tex czy tej za 120zł z membrana no-name. Kwestia znalezienia złotego środka miedzy cena, funkcjami i wyglądem.

Vislav
Gość

1. mamy trzy rodzaje włókien: naturalne, sztuczne i syntetyczne oraz ich miksy
2. Wikipedia oraz różne materiały i filmy reklamowe niekoniecznie są wiarygodnym źródłem wiedzy. Każdy (większość) producentów uwypukla zalety, skromnie przemilczając wady swoich “ekstra” wyrobów. Natomiast wobec konkurencyjnych wyrobów – postępują dokładnie odwrotnie
3. dla zwolenników naturalnych wyrobów z wełny polecam stronę woolpower.se – bardzo dużo praktycznej i przydatnej wiedzy
4. ten rok poświęciłem na subiektywne sprawdzanie na sobie w najprzeróżniejszych warunkach zarówno tradycyjnych, jak i nowoczesnych rozwiązań w dziedzinie ubioru.

W pełni podzielam zdanie Michała Mr.Vintage o zaletach naturalnych włókien i naturalnej skóry. Nowoczesne tekstylia zaczynają czasami być bardziej przydatne w bardzo ekstremalnych warunkach. Jednak codzienne życie do nich nie należy.

hipokryzja
Gość

1. mamy prawdę, świętą prawdę i g. prawdę
2. rozumiem, że mr. vintage jest wiarygodnym źródłem? a wszyscy włącznie z uniwersytetami i użytkownikami tych technologii kłamią? Jakbyś zauważył dałem “linki” do wiki, które to bazują na badaniach rządowych dotyczących odzieży dla wojska na podstawie których opracowuje się ich odzież. Filmiki też specjalnie za bardzo nie mają jak kłamać, co ponad lekkość miekkość, utrzymywanie ciepła, przewiewność i bakteriobójcze działanie można oczekiwać od strony technicznej od tkaniny? Te wszystkie aspekty sa poruszane na video. Na jakich faktach, argumentach opiera się mr vintage pisząc ze puch jest najcieplejszy i najlepszy? W ogole jak definiuje słowo najlepszy? bo nigdzie nie spotkałem się by pisał MOIM ZDANIEM, GDYŻ NIE MIAŁEM KONTAKTU Z CZYMS INNYM najlepsze jest.. Dla mnie to bardziej opieranie się na wierze niż na faktach, mimo ze te sa powszechnie dostępne w tablicach fizycznych. Nikt nie każe podawać wskaźniki danych materiałów, ale przedstawić wnioski z tego płynące w sposób oczywisty.

4. Fajnie, że się zgadzasz, szkoda ze nie uargumentowałeś czy tez wykazałeś ze potrafisz z odzieży termoaktywnej korzystać..

dejko
Gość

Tak wygląda starcie osób, wśród których:
– pierwsza używa ubrań jako ochrony ciała, które mają chronić przed wychłodzeniem, przewianiem, przepoceniem, przemoknięciem, być praktyczne i wygodne.
– druga używa ubrań do manifestacji własnego stylu, wyczucia gustu i estetyki, z poszanowaniem klasyki i materiałów tradycyjnych.
Panowie nigdy się nie dogadacie, bo mówicie o dwóch różnych rzeczach.

Równie dobrze można prowadzić dyskusję na temat wyższości fotografii koni, nad szkicami tych zwierząt wykonanymi przez Kossaka, albo wyższości zegarka Casio G-Shock nad dowolnym mechanicznym zegarkiem.

Mr. Młody
Gość

Dyskusja przebiega na innych płaszczyznach. Pan Hipokryzja mówi, że fizyka nie zakazuje istnienia efektywnych koszul garniturowych i garniturów, które będą syntetyczne.

Pozostali wskazują na swoje wielokrotne negatywne doświadczenia ze sztucznymi materiałami w męskiej elegancji.

Jedno nie wyklucza drugiego.

Ja natomiast czekam na przykłady udanych garniturowych i koszulowych produktów syntentycznych, które są lepsze funkcjonalnością od naturalnych i przynajmniej tak dobre wizualnie. Nigdy takich nie widziałem, ale wiem, że fizyka nie zakazuje ich istnienia.

Chciałbym jednak zobaczyć ich istnienie. Czy mogę na to liczyć, Panie Hipokryzjo, czy też na razie obracamy się w świecie czystej teorii?

paero123
Gość

A Panowie nie używacie tych “ładnych” 100% poliestrowych, lekkich, wygodnych, ciepłych, pikowanych kurteczek husky? ;-)

dejko
Gość

Ja używam. Tylko nie rozumiem związku.

Kurtka typu husky, od początku zaprojektowana była z myślą o wykonaniu jej z plastiku, więc nic tu niczego nie udaje. Co więcej, bardziej wybredni decydują się na kurtki takiego typu, ale wykonane z wełny lub flaneli. Kurtka husky, klasycznie wykonana jest z tworzyw sztucznych – i można ją lubić albo nie.
Głównym punktem rozmowy było chyba zastępowanie tworzyw naturalnych przez sztuczne w ubiorze będącym elementem klasycznej męskiej elegancji.

Vislav
Gość

-Hipokryzja –
Ad.1 – niegrzeczne
Ad.2 – Mr.V nie jest dla mnie źródłem informacji w sam raz – dysponuje bardzo dużą wiedzą bezsprzecznie, natomiast co do praktyki to nawet nie wiem jakie ma aktywności poza blogiem. Opieram się głównie na własnych doświadczeniach i poszukiwaniach
Ad.3 – niewygodne pominąłeś, a właśnie ta firma bazująca na dobrej jakości wełnie działa m.in. dla wojska i zamówień rządowych w Szwecji. Poczytaj tam sobie trochę
Ad.4 – nie mam powodu promować siebie na tym blogu. Jednak moje doświadczenia to ponad 10 lat najprzeróżniejszych wypraw: pieszo, konno, na tratwie, rowerem, na rolkach, na desce, na canoe, jachtem, hulajnogą, living history. Różne projekty w realiach od starożytności, poprzez wczesne średniowiecze, do czasów współczesnych i najnowszych technologii. Mój blog w tym zakresie microadventurer.blogspot.com dokumentujący lata 2002-2013. Oczywiście nie rozwodzę się tam na temat tkanin itp. – to jest w tle.

Sam powołujesz się na różne artykuły medialne skromnie przemilczając własne doświadczenia – pokaż co potafisz!!!!

-dejko –
praktyczne, wygodne, estetyczne, ładne wcale nie muszą być rozłączne. To nie rodzaj tkanin dzieli, tylko ich sposób wykorzystania

dejko
Gość

Trudno jednak o bawełnianą koszulę praktyczniejszą od bielizny termicznej. Płaszcz, jak dobry by nie był, nigdy nie będzie praktyczniejszy i wygodniejszy od kurtki narciarskiej. Podobnie buty. Skórzane buty nigdy nie będą wygodniejsze od sportowych. Ubrania techniczne mogą być ładne, ale nigdy nie będą odpowiednio eleganckie. I odwrotnie… z ubrań eleganckich niektóre będą praktyczne, ale nigdy tak, jak ubrania techniczne.

Przykładowo zamiennie używam woskowanej kurtki Barbour Border i technicznego modelu Alpinusa. Obie pełnią niby tę samą funkcję, chronią przed deszczem i wiatrem. Pierwsza to woskowana bawełna egipska, druga to poliester z membraną i powłoką teflonową. Jakby nie patrzeć, druga kurtka zawsze sprawuje się lepiej. Jest w 100% nieprzemakalna, szczelna, ma masę kieszeni, chowany kaptur 3D itd. Jednak ze względu na to jak wygląda (a nie wygląda źle – po prostu jest sportowa), nadaje się tylko w sytuacje kiedy kompletnie nie zależy mi na wyglądzie, za to oczekuję najlepszej ochrony.
Gdy idę w zimie pofotografować gdzieś na lasy i łąki, gdy jest mróz, zamiast stroić się w płaszcze, wełniane spodnie i impregnować buty za kostkę, zakładam narciarską kurtkę i spodnie + techniczne, zimowe buty. Taki strój zapewnia mi największy komfort, zarówno termiczny jak i ruchowy.

Nie ma co się upierać, że marynarka będzie lepsza od polaru. Bo nie będzie. Przy czym jeśli ktoś decyduje się na marynarkę (bo wyżej stawia walory estetyczne ubrania nad jego cechami technicznymi), to ze względu na tradycję, powinien wybrać taką wykonaną z tworzyw naturalnych, a nie na siłę szukać plastikowego modelu, który tylko ją udaje.
Nie oszukujmy się też… tworzywa sztuczne w klasycznej męskiej elegancji, to poza kilkoma przykładami, obniżenie kosztów produkcji i pogorszenie jakości produktu. Jak np. wyżej wymienione plastikowe krawaty czy akrylowe szaliki.

Mr. Młody
Gość

Owszem, ale to jest to, co było i co jest teraz (niska jakość syntetyków). Ale nie sądzę, żeby tak koniecznie było zawsze.

Fizyka chyba nie zakazuje istnienia wysokiej jakości syntetyków dobrze udających wełnę i bawełnę?

Vislav
Gość

dejko – nie bardzo mi się chce kontynuować tę dyskusję. Szczególnie, że niezbyt dotyczy myśli przewodniej tego tematu.

Przede wszystkim porównujesz rzeczy nieporównywalne. Dla przykładu:
– koszula vs. bielizna termiczna – właściwym będzie bielizna z merynosów vs.bielizna techniczna
– marynarka vs. bluza polarowa – wełniany sweter vs. bluza polarowa

Zaręczam, że wełniany sweter z dobrej jakości wełny pochodzący ze Skandynawii, Islandii, Szkocji, Islandii bije na głowę wszelkie polary.

Kurtka z wełnianego sukna, lub z dobrej jakości dobrze wyprawionej skóry ma często znacznie lepsze właściwości niż kurtka z tkanin technicznych.

Dla pełnej jasności – nie jestem ortodoksem i chętnie używam wyrobów z włókien naturalnych, sztucznych i syntetycznych. Wszystko ma swoje miejsce i czas.

Natomiast nie zgadzam się z tezą jaką postawił Hipokryzja, że włókna naturalne to archaizm i średniowiecze.
Nie zgadzam się również z tezą, że klasyczne oznacza równocześnie eleganckie i mało wygodne oraz mało komfortowe. Zresztą wyroby z tkanin technicznych mogą mieć ciekawy i dobry wygląd.

Mr. Młody
Gość

Vislav jak zawsze niezastąpiony! :) Bezcenne uwagi.

pozdrowienia

Kuba
Gość

Tylko ze ta naturalna wełna jest bardziej przerobina (nasączana) jak te syntetyki, a naturalnej węłny nie dostaniesz bo ma kiepskie właściwości. To samo dotyczy skór i ich garbowania, chyba wszyscy wiemy co mafie we włoszech robią z ta chemią..

Mr. Młody
Gość

Z tym, że wełna chyba musi być dobrze wyprana i obrobiona zawsze (także ta garniturowa). Przecież to, co bierze się z owieczek jest wyjątkowo brudne i zanieczyszczone w związki organiczne, bakterie itd.

Lucius
Gość

Jest mozliwosc aby dostac podobne buty na zime do 400 zl?

Robert
Gość

Co to za sznurówki w prezentowanych przez Ciebie butach (pierwsze zdjęcie)? Gdzie je można dostać? I czy nie są one za długie?

Robert2
Gość

A zobacz w multirenowacja.pl. Od niedawna są w ofercie sznurowadła i coraz większy wybór.

Robert
Gość

Dziękuję. Znalazłem.

Piotrek
Gość

Sprawdzony sposób na buty z “ekoskóry”. Do tanich butów (np. jedno-sezonowych z sieciówki) polecam sok z cytryny. Usuwa biały nalot z soli. Nie wiem jakie ma to podstawy “naukowe”, ale działa. Wycieramy buty sokiem z plasterka cytryny, wycieramy mokrą szmatką i nakładamy pastę. Zapewne agresywny sok z cytryny doskonale niszczy skórę buta, ale jak mówiłem, sposób sprawdza się gdy mamy tanie buty, których nie jest nam szkoda.

Don
Gość

eko skóry się nie pastuje, wystarczy po powrocie opłukiwać wodą

BTW
Gość

Cześć,

Pytanie z innej beczki, szukam sklepu ze sznurowadłami w Warszawie.
W sklepach obuwniczych w galeriach nie znalazłem odpowiednich sznurowadeł ( potrzebuję brązowe 120-125 cm )
Czy moglibyście polecić jakiś sklep, który się w tym specjalizuje ?

Z góry dziękuję,
Pozdr.

Wujek
Gość

Sznurowadeł szukaj u Szewców, albo bierz od MR online
http://www.multirenowacja.pl/category/sznurowadla-

bequr
Gość

Zajrzyj do ecco. Ostatnio kupiłem tam 3 pary sznurówek, w tym brązowe, bawełniane, woskowane. Jestem bardzo zadowolony. I cena nie powalająca – 11.90 zł.

Kuba
Gość

Kupilem niedawno Timberlandy Earthkeepers. Czy do butow tego typu powinienem stosowac tluszcz dubbin skoro one same w sobie sa wodoodporne?

zdrowaja
Gość

Rozumiem, że impregnat należy nakładać na wypastowane obuwie? Przyznam, że do tej pory nakładałam go bezpośrednio na skórę i dopiero potem inne środki. Jak często powtarzać impregnowanie aerozolem?

multirenowacja.pl
Gość

Impregnat na końcu, ale … jeżeli chodzi o buty eleganckie z licówki w normalnych warunkach zazwyczaj dobry krem i pasta woskowa stworzy dostateczną barierę dla wilgoci. Jeżeli jednak wyczujesz, że jednak mało, wtedy jest sens poprawić aerozolem – miej jednak świadomość, że impregnat w sprayu zgubi najczęściej połysk na skórze.

kuba
Gość

Jsk pielegnowac “żółciaki” Timberlanda?
Sprzedawca zalecił potraktowanie impregnatem przed 1szym użyciem. Co dalej?

multirenowacja.pl
Gość

Dalej na bieżąco – czyszczenie szczoteczką i odtwarzanie impregnacji – najlepiej NANO.
W zasadzie wszystko w temacie:
http://www.wbutach.pl/topic/1343-%C5%BC%C3%B3%C5%82te-miodowe-piaskowe-nubukowe-trapery-jak-o-nie-dba%C4%87/

kuba
Gość

Dziękuję!

Don
Gość

nikwax. com/pl-pl/how_nikwax_works/footwear_care.php

Sposób zaleceany przez Timberlanda

Kuba
Gość

Witam,
Małe pytanie odnośnie zabezpieczenia, ale nie butów a odzieży. Jakiego preparatu, i gdzie, najlepiej online, dostępnego, użyć do ponownego zaimpregnowania woskowanej bawełny? Mam budrysówkę z kapturem i ramionami wykonanymi z takiego materiału i po kilku zimach i wizytach w pralni zaczyna on nasiąkać. Dziękuję za pomoc!
Kuba

dejko
Gość

Może wosku?
Przy okazji też podepnę się z pytaniem, czy Tarrago Nano Protector mógłby posłużyć do ponownej impregnacji odzieży wykonanej z bawełny woskowanej. Mam wrażenie, ze jest to rozwiązanie sporo tańsze i prostsze w zastosowaniu – nie wiem tylko jak ze skutecznością.

multirenowacja.pl
Gość

Nano Protecor można stosować niemal na wszystko (poza skórami lakierowanymi) – tu trochę przykładów:
http://www.wbutach.pl/topic/295-nano-protector-tarrago-czyli-slow-kilka-o-nanoimpregnacie/

Na szkoleniach wrażenie robią pokazy na kartce papieru i inne takie … w trakcie Świąt co poniektórzy robią magiczne pokazy dla dzieci :)

Przy odzieży tracącej właściwości wodoodporne proponuję jeszcze zwrócić uwagę na Tarrago Tech Performannce Wash:
http://multirenowacja.pl/high-tech-performance-wash-250ml-srodek-do-prania.html

multirenowacja.pl
Gość

Dla ścisłości, bo ktoś mnie właśnie o to zapytał – nie rekomenduję Performance Wash do woskowanej bawełny, lecz do technologicznych materiałów. Polecam przy tego typu kurtkach natomiast 1. Spojrzeć na metkę i stosować się do zawartych tam wskazówek, 2. Skontaktować się z producentem z prośbą o konkretną rekomendację. Myślę, że to optimum.

Iwona i Fado
Gość

a czy da się domowymi sposobami usunąć zacieki solne, ale takie, które niestety już wżarły się w but?

multirenowacja.pl
Gość

Nie polecam. Zgłasza się do nas masa ludzi z butami po domowych sposobach wyciągniętych z sieci. Najczęściej są to buty zniszczone: cifem, mlekiem, płynami do naczyń, octem zmieszanym z “czymśtam”… i inne takie :)

Daniel
Gość

Witam,

Proszę o potwierdzenie, czy mój sposób zabezpieczenia butów na zimę można uznać za prawidłowy i czy zda egzamin w praktyce. W internecie można znaleźć wszelakie kombinacje, a panie w sklepach z reguły ograniczają się do impregnatu w spray’u. Zaznaczę, że do tej pory stosowałem tylko impregnaty w spray’u i mam już 100% pewność, żę taki produkt sam sobie nie radzi w zimę (efektem kilka par zniszczonych butów).

Posiadam buty ze skóry licowanej (licowa)

Proces czyszczenia:
Krok 1. Buty czyszczę szczotką na sucho z piachu itp., a potem ciepłą wodą bez żadnych detergentów,
Krok 2. na czyste i suche buty nakładam tłuszcze zwierzęce i czekam aż wszystko wyschnie,
Krok 3. następnie za pomocą tz. “mazaka” rozprowadzam pastę do butów (zwykła typu kiwi). Jedną warstwę lub kilka w zależności od warunków na zewnątrz.
Krok 4. Na samym końcu używam impregnatu w spray’u.

Mam też kilka pytań na które nie mogę zaleźć odpowiedzi więc proszę o pomoc specjalistów:

1. Czy powinien używać czarnej i brązowej pasty do butów, czy wystarczy bezbarwna? (w przypadku gdy mam czarne i brązowe buty). Gdzieś czytałem, że bezbarwna nie jest dobrym rozwiązaniem. Jak to jest?

2. Gdy zalecenia producenta dotyczą tylko jednego środka (pasta do butów), czy stosowanie aż 3 nie zaszkodzi skórze? Gdzieś czytałem, że skóra powinna móc oddychać itp. i że taka duża ilość może jej zaszkodzić. Jak to jest?

3. Jak często powtarzać cały proces czyszczenie w sezonie zimowym (tłuszcze, pasta, spray)?

4. Jeżeli buty w trakcie użytkowania ubrudziły się ale nie są przemoczone, to czy powtarzać cały proces czyszczenie czy ograniczyć się tylko do przetarcia mokrą szmatką, a po wyschnięciu pasta i spray?

5. Czy woda, którą myje buty powinna być ciepła czy zimna. Ja nie używam mydła itp, bo słyszałem, że strasznie wysuszają skórę, czy to prawda i jak powinienem to robić (jeśli robię źle) ?

multirenowacja.pl
Gość

Odpowiedź na ten post mogłaby być materiałem na cały artykuł, ale postaram się krótko, choć nie wiem czy wyjdzie :)

Opinii i sposobów będzie pewnie tyle co fachowców, ale zachęcam, by na bazie prób i własnych doświadczeń dojść do własnego optimum.

Moje optimum to:
1. Saphir Renomat – płyn do czyszczenia skór
Silny, ale bezpieczny dla skór licowych płyn czyszczący, który skutecznie usuwa silikony, woski, żywice, nagromadzony brud i stare impregnaty z powierzchni skór. Płyn oczyszcza pory skóry, przygotowując ją do głębokiej regeneracji i odżywienia. Uwaga na silny, chemiczny zapach – stosować na zewnątrz lub w dobrze wentylowanych pomieszczeniach. Przechowywać z dala od dzieci.

2. Saphir Dubbin – tłuszcz do skór
Wybitnie odżywczy tłuszcz do skór zapewnia głębokie i dokładne natłuszczenie skóry. Zapobiega jej pękaniu, przesuszaniu, pozwala na utrzymanie miękkości oraz elastyczności, wzmacniając jednocześnie właściwości hydrofobowe obuwia. Produkt zawiera 15% naturalnych olejów zwierzęcych. Po aplikacji do pełnego wchłonięcia zaleca się odczekać nawet do 48h.

3. Saphir Renovateur – renowator do skór licowych
Doskonała dożywka, która delikatnie czyści, ale przede wszystkim głęboko regeneruje i odżywia skórę. Produkt na bazie oleju z norek, który nie zawiera wosków. Jest optymalną bazą do aplikacji kremów i wosków.

4. Saphir Pommadier Cream – krem do butów
Najwyższej jakości krem do skór o wysokiej koncentracji substancji odżywczych, pigmentów i wosków. Odżywia, regeneruje odcień skóry, tworzy pierwszą warstwę ochronną na powierzchni obuwia. Zaleca się aplikację w 2-3 kolejnych warstwach.

5. Saphir Pate de Luxe – pasta woskowa
Produkt stanowiący ostatni etap, zapewniający połysk oraz tworzący ostatnie woskowe warstwy ochronne dla skóry. Poza możliwością osiągnięcia wysokiego połysku, pasty woskowe wzmacniają właściwości wodoodporne skór i mają duży wpływ na wymiar estetyczny. W większości schematów pasta woskowa stanowi ostatni etap pielęgnacji obuwia.

Twój sposób wydaje się całkiem rozsądny, ale brakuje głębokiego czyszczenia. Sama woda opłucze skórę, ale nie oczyści jej porów, nie pozwoli jej odetchnąć, nie umożliwi głębokiego odżywienia. Dlatego Cleaner do skór lub Mydło do skór to według mnie konieczność.

@1. Czy powinien używać czarnej i brązowej pasty do butów, czy wystarczy bezbarwna? (w przypadku gdy mam czarne i brązowe buty). Gdzieś czytałem, że bezbarwna nie jest dobrym rozwiązaniem. Jak to jest?

Jeżeli tylko to możliwe, rekomenduje się kremy i pasty woskowe w kolorach skór. Wbrew pozorom środki bezbarwne to ostateczność – stosuje się je na skórach w nietypowych kolorach lub przy skórach łączonych. Środki z pigmentem pozwalają na osiąganie o wiele ciekawszych efektów i niepowtarzalnej głębi koloru. Środki bezbarwne należy natomiast stosować w minimalnych dawkach, gdyż mogą wytrącać się na biało w miejscach, w których skóra pracuje.

@2. Gdy zalecenia producenta dotyczą tylko jednego środka (pasta do butów), czy stosowanie aż 3 nie zaszkodzi skórze? Gdzieś czytałem, że skóra powinna móc oddychać itp. i że taka duża ilość może jej zaszkodzić. Jak to jest?

Dobre środki nie zaszkodzą skórze – wręcz przeciwnie. Kiepskie mogą.

@3. Jak często powtarzać cały proces czyszczenie w sezonie zimowym (tłuszcze, pasta, spray)?
Tłuszcz 2-3 razy do roku. Jeżeli chodzi o całą resztę to nie kwestia zasad lecz obserwacji, diagnozy, konieczności … Wszystko zależy od stanu, jakości, rodzaju skóry, sposobu i warunków użytkowania … zbyt dużo zmiennych, by zamykać to w ramach.

@4. Jeżeli buty w trakcie użytkowania ubrudziły się ale nie są przemoczone, to czy powtarzać cały proces czyszczenie czy ograniczyć się tylko do przetarcia mokrą szmatką, a po wyschnięciu pasta i spray?

Przy dobrze przygotowanych do sezonu butach zazwyczaj wystarczy kilka ruchów szczotką, by wróciły do siebie. Przy bardziej uciążliwych zabrudzeniach, wilgotna szmatka. Jeżeli jest jeszcze poważniej – warto odtworzyć warstwy ochronne kremem i pastą woskową. Jeżeli skóra traci swoje naturalne właściwości to moment na gruntowne czyszczenie i przygotowanie butów do sezonu na nowo (najczęściej 1-3 razy w roku mi się to przytrafia).

@5. Czy woda, którą myje buty powinna być ciepła czy zimna. Ja nie używam mydła itp, bo słyszałem, że strasznie wysuszają skórę, czy to prawda i jak powinienem to robić (jeśli robię źle) ?

Temperatura pokojowa wody jest OK. Przy spłukiwaniu pianki przy czyszczeniu zamszu może być lekko ciepła. Mydło do skór lub dobry Cleaner to wg. mnie podstawa właściwej pielęgnacji licówki.

Mam nadzieję, że nie zanudziłem :)

Pozdrawiam

Daniel
Gość

Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź.
W ogóle mnie Pan nie zanudził ;)

Zatem jakie mydło do skór licowych mógłby mi Pan polecić ;)
Byłem u Państwa na stronie ale coś nie mogę znaleźć.

Mam też kolejne pytania:

1. Jak Pan ocenia pasty Kiwi, czy są godne polecenia? (a jeśli nie, to jakie Pan poleca w rozsądnej cenie)
2. Jaka jest różnica między pastą a kremem? Który produkt wybrać? (bo z tego co przeczytałem zarówno jeden, jak i drugi produkt jest stosowany jako ostania warstwa)

multirenowacja.pl
Gość

Polecam rzecz jasna produkty, które oferuję – jeżeli chodzi o mydło to Mydło Saphir sprawdza się doskonale. Nie wypowiadam się na temat konkurencyjnych. Myślę, że ocena to rola Konsumenta. Jakość środków należy również dopasować do jakości obuwia/skór. Do skór syntetycznych czy dwoin nie ma sensu stosować środków z najwyższych półek.

Krem vs Pasta
Gdybym miał wybrać jedno z dwojga, postawiłbym na krem, który odżywia skórę i zawiera zdecydowanie więcej pigmentów wpływających na kolor. Pasta natomiast przy niewielkiej ilości pigmentu pozwala na osiągnięcie wyższego połysku, a twarde warstwy na noskach i piętach skutecznie zabezpieczają skórę przed uszkodzeniami mechanicznymi.

Daniel
Gość

Dziękuje za informację.

A czy ktoś używa past do butów Kiwi (takich klasycznych, które trzeba nakładać mazakiem)?
Prosiłbym o jakieś opinie

Pozdrawiam

gaq
Gość

W temacie mody męskiej jestem dość nowy. Coś we mnie dojrzewało od jakiegoś czasu i wreszcie nastapił przełom. Niedawno kupiłem Pana książkę, czytam ją starannie, ale wiele rzeczy jest jest jeszcze dla mnie tajemnoicą i w związku z tym mam pytanie, niestety, niedotyczące akurat tematu wpisu: otóż przymierzam się do zakupów ubraniowych i tu sprawa: czy Pana zdaniem warto czekać na wyprzedaże poświąteczne czy faktyczne różnice w cenach nie są tak duże (nie chodzi mi o to jaka jest napisana na metce różnica pomiędzy ceną aktualną a przekresloną, tylko o prawdziwą różnicę:)) czy lepiej dać sobie spokój i kupić jeszcze przed świętami, i czy jeżeli czekać na wyprzedaże to już od 27.12. czy to dopiero w styczniu?

Bezkofeinowa :)
Gość

Ja zawsze robię zakupy na wyprzedażach. W okresie przedświątecznym sklepy zawyżają ceny, więc jeśli nie chcesz przepłacać i dane rzeczy nie są Ci potrzebne “na już”, to warto trochę poczekać.
W zasadzie prawdziwe wyprzedaże zaczynają się po nowym roku.
Wtedy można kupić rzeczy w bardzo korzystnych cenach. :)

Bezkofeinowa:)
Gość

Od zawsze miałam problem ze skórzanymi butami, które już po jednym sezonie zimowym potrafiły nosić oznaki działania soli, a po 2 sezonach mogłam pomarzyć, że jeszcze kiedykolwiek je założę.
Na szczęście nadszedł czas zmiany przyzwyczajeń. :)
Teraz pielęgnuję moje buty po każdym wyjściu i zdecydowanie to jest klucz do sukcesu. Dokładnie tak jak napisałeś. :) Świetny wpis, przyda się niejednemu czytelnikowi. :)

Bart
Gość

Panie Michale, skąd ma Pan te sznurowadła, płaskie, woskowane i takie długie? Rozumiem, że na zdjęciu nie są oryginalne. Jest z tym jednak kłopot na rynku, zazwyczaj dostępne są w sklepach dość “badziewne” , szukam już długo. Sznurowadła to część obuwia i mogą im dodać uroku ale również zupełnie oszpecić. W przypadku Pana zdjęcia jak najbardziej się udały. Multirenowacja oferuje kilka lecz nie ma długich, płaskich, woskowanych…ktoś coś?

Bart
Gość

Ah, to nie Pana zdjęcie ;)

Kuba
Gość

Chcialbym zapytac o dwie rzeczy:

1. Jak nalezy postepowac z butami, ktore chcemy schowac po sezonie? Mam np. wysokie brogsy ze skory licowej, ktorych bede uzywal powiedzmy do marca. Czy wtedy wystarczy jest wyczyscic, a tluszcz/krem/wosk naniesc dopiero na nastepny sezon czy juz przed schowaniem do pudelka naniesc te srodki?

2. Mam aktualnie prawidla tyko do butow z wyzszej polki. Czesto jest tak ze jakas para dosc dlugo lezy nieuzywana w prawidlach. Czy warto czasami przelozyc prawidla z takich butow np do butow, w ktorych dopiero co wrocilem zeby sie wysuszyly i zeby zagniecenia sie troche wyprostowaly a potem przelozyc np po 1-2 dniach prawidla z powrotem do tych pierwszych butow czy lepiej tego nie robic?

Pozdrawiam

multirenowacja.pl
Gość

Ad 1.
Po sezonie oczyścić, odżywić (krem lub tłuszcz), by skóra nie pozostała sucha. Schować – najlepiej do bawełnianych pokrowców na buty, by kurz się ich nie łapał.

Ad2.
Jeżeli jest w domu tylko 1-2 pary dobrych drewnianych prawideł, to warto nimi rotować właśnie w ten sposób, by wkładać je do ostatnio używanych butów. Pozostałe wtedy trzymamy na zwykłych plastikowych, lub wypychamy gazetami. Jeżeli w ogóle nie mamy prawideł, warto po ściągnięciu obuwia z nóg stosować gazety, wymieniając je za każdym razem, kiedy nasiąkną wilgocią.

Bezkofeinowa :)
Gość

Nie używałam nigdy do tej pory prawideł. Czy dają one efekty tylko kiedy używamy ich “profilaktycznie”, tzn na nowych butach, które nie są jeszcze zniekształcone, pozagniatane? Czy pomogą również butom, które ząb czasu zdążył już nadgryźć? Czy można zauważyć dużą różnicę?

kolor
Gość

Mogą, ale nie muszą. Trzeba buty dobrze umyć, oczyścić mydłem do skór, odnowić tym Saphir Renovateur + Krem Pommadier, na prawidła i powinno być lepiej.

Rafael
Gość

Dzień dobry, mam pomarańczowe buty new balance 420 i niestety ktoś mi na nie nadepnął, zostawiając szary ślad na części zamszowej. Starałem się wyczyścić szczotką do zamszu i gumką,ale efekt nie był zadowalający – ślady zniknęły,ale za to cała część zamszowa zrobiła się brudno pomarańczowa, przez co buty wyglądają na nieczyste. Jak zlikwidować ten problem i przywrócić świeży odcień koloru pomarańczowego? Pozdrawiam.

Buty
Gość

Dobry Cleaner, jak Omnidaim Saphir czy Nubuck Cleaner Tarrago pewnie pomoże.

gośc
Gość

Panie Michale, mam pytanie. czy tego Nano Protector’a można użyc również na czarnych zamszowych butach?

Natalia
Gość

Witam! Mam pytanie dotyczące pielęgnacji martensów, a dokładnie tego modelu: http://uk.drmartens.com/uk/Womens/Womens-Boots/Dr-Martens-Faun-Boot/p/15284001 Jak powinnam je zabezpieczyć? Słyszałam, że ten balsam będzie dobry, ale mam wątpliwości: http://glany.pl/dr-martens-wonder-balsam.html

trackback

[…] Co prawda śniegu jeszcze nie widać (i BARDZO dobrze!), ale dobrze wiedzieć jak skutecznie zabezpieczyć buty przed solą. Zabiorę się za to odpowiednio wcześniej, zgodnie z radami Mr […]

Sławomir
Gość

Panie Michale,

Moje pytanie do fachowca ? na które odpowiedź zapewne zaspokoi nie tylko moją niewiedzę.
Używam kosmetyków Saphir Medaille D’or, niedawno zaopatrzyłem się dodatkowo w impregnat w sprayu ?Super Protector? tejże firmy. I pytanie: na którym etapie go stosować ? intuicja podpowiada mi, że po użyciu renowatora (zarówno na nowe, jak i używane buty) ? a przed kolejnymi warstwami pommadiera i wosku. A może również na koniec (zawsze wypracowuję ?mirror shine?) lub też pomiędzy kolejnymi etapami?
Będę wdzięczny za odpowiedź, myślę że nie jestem jedyny w swoich wątpliwościach ;) Jakie jest Pańskie zadanie w tej materi

Sławomir
Gość

Moje pytanie do fachowca, na które odpowiedź zapewne zaspokoi nie tylko moją niewiedzę.
Używam kosmetyków Saphir Medaille D?or, niedawno zaopatrzyłem się dodatkowo w impregnat w sprayu “Super Protector”, tejże firmy. I pytanie: na którym etapie go stosować? intuicja podpowiada mi, że po użyciu renowatora (zarówno na nowe, jak i używane buty) – a przed kolejnymi warstwami pommadiera i wosku. A może również na koniec (zawsze wypracowuję “mirror shine”) lub też pomiędzy kolejnymi etapami?
Będę wdzięczny za odpowiedź, myślę że nie jestem jedyny w swoich wątpliwościach ;) Jakie jest Pańskie zadanie w tej materii?

wpDiscuz