Pytania czytelników #13

145 komentarzy

W ostatnich tygodniach zasypaliście mnie ponad setką pytań. Na część już odpisałem, a te najciekawsze i najczęściej powtarzające wyselekcjonowałem do trzynastego odcinka “Pytań czytelników”.

 

PYTANIE 1

Dzień dobry,

Poczytuję ostatnio Pańskiego bloga, książka już jedzie  i jestem pod ogromny wrażeniem. Nigdy bym się nie spodziewał, że moda męska może mieć tak wiele stylów!

Boję się tylko jednego, że żaden z proponowanych stylów nie pasuje “pod plecak”. Pracuję jako programista (lat 30+) i uwielbiam nosić plecaki. A te moim zdaniem mocno gryzą się z garniturem, płaszczami itp.

Jak zatem ubrać się dobrze, nieekstrawagancko i wygodnie, a jednocześnie dobrze wyglądać ze “spadochronem” na plecach?

Dziękuje,
Marcin

Plecaki faktycznie nie wyglądają najlepiej w zestawach półeleganckich, nie wspominając już o eleganckich. Jeśli nie możesz się przekonać do estetycznych toreb z rączką lub z paskiem na ramię, to namawiałbym na proste, minimalistyczne plecaki, które wykonane są z naturalnych materiałów (płótno, skóra). To dobra alternatywa będąca pomiędzy tradycyjnymi aktówkami, a sportowymi plecakami.

Takie plecaki znajdziesz w ofercie takich marek jak: Herschel, Mismo, Jack Wills, Royal RepubliQ, Sandqvist, Tachkon, Asos.

MrVintage pl Pytania czytelników #13 3 Skórzany, minimalistyczny plecak, fot. frankclegleatherworks.com
MrVintage pl Pytania czytelników #13 8  Płócienny plecak ze skórzanymi detalami, fot. mismo.dkMrVintage pl Pytania czytelników #13 9 Płócienny plecak Mismo, fot. mismo.dk

 

PYTANIE 2

Na co dzień ubieram się w stylu smart casual, trzymam się z daleka od garniturów i do tej pory poprzestawałem na marynarce i koszuli rozpiętej pod szyja. Jednak muszę powiedzieć, ze coraz bardziej ciągnie mnie do krawatów właśnie w podobnym stylu, wełnianych / knitow o ciekawej fakturze . I teraz czas na rzeczone pytania:

1) Kiedyś wyczytałem, ze krawat do koszuli button-down noszą tylko Amerykanie (i Polacy). Zarówno na manekinach wystawowych, ale również wśród otoczenia widuje takie rozwiązania, czy to połączenie jest w zgodzie z męska elegancja? W mojej kołnierzyk jest wtedy sztucznie wypchany i wygląda nienaturalnie.

2) Czy w przypadku smart casual, a nie informal/business przystoi eleganckiemu mężczyźnie włożenie końcówki krawata (nie, nie, nie do spodni) pomiędzy guziki w koszuli, mniej więcej na wysokości mostka? Rozwiązanie dość funkcjonalne, przy niechęci do spinek.

3) Na Twoich zdjęciach widuje dużo ciekawych materiałowo i fakturowo krawatów (tak mi się zdaje), Jednak w sklepach ciężko je znaleźć, czy masz jakieś miejsca godne polecenia?

Pozdrawiam,
Adam

1. Kołnierzyki z guziczkami mają niski stopień formalności, ale można je nosić także w zestawach z garniturami o niższym stopniu elegancji. W Ameryce faktycznie jest to najpowszechniejsze, ale inne kraje nie odrzucają takich połączeń. Jednym z najbardziej znanych sympatyków koszul buton down był Gianni Agnelli, wieloletni prezes Fiata i ikona mody męskiej. On też spopularyzował odpinanie guziczków przy wyłogach.

gianni agnelli Gianni Agnelli i koszula z guziczkami założona do garnituru

Kołnierzyki buton-down zazwyczaj nie są usztywnione za pomocą fiszbin, zatem po założeniu krawata będą się odkształcać w mniejszym lub większym stopniu. Aby uniknąć efektu “wypchania”, należy wybierać koszule z kołnierzykiem o dłuższych wyłogach, wówczas krawat ładnie się schowa (to również widać na powyższym zdjęciu).

2. Ja widziałbym usprawiedliwienie dla takiego rozwiązania jedynie w sytuacji gdy siadamy do stołu lub przy czynnościach gdy zwisający krawat może ulec zmoczeniu/zabrudzeniu: mycie rąk, zmiana koła itp. David Beckham kiedyś schował krawat podczas pokazowego meczu piłki nożnej :)

MrVintage pl Pytania czytelników #13 4

3. Faktycznie, większość moich krawatów trudno zaliczyć do typowych zwisów męskich. Z racji tego, że mój styl nie jest jakoś bardzo elegancki, to staram się wybierać krawaty o niższym stopniu formalności. Są to głównie modele wykonane z wełny, z dzianiny albo z matowego jedwabiu.

Moje najciekawsze krawaty kupiłem w sklepach z odzieżą używaną oraz na Allegro. Z rodzimych sklepów mogę polecić: eleganckipan.com.pl, poszetka.com. Coraz więcej takich nietypowych krawatów pojawia się także w sklepach takich jak Bytom, Vistula, Massimo Dutti.

MrVintage pl Cyklistówka 1 Wełniany knit z Massimo Dutti, fot. Piotr Polak
MrVintage pl Kurtka woskowana9 Wełniany krawat bez podszewki, fot. Piotr Polak
MrVintage pl Łamanie zasad 9 Krawat wełniany Faconnable, fot. Piotr Polak
MrVintage Troche jesieni5 Krawat wełniany Lambert, fot. Piotr Polak

 

PYTANIE 3

Panie Michale,

Wczoraj oglądałem “Wielkie Piękno” i naszło mnie parę pytań. Główny bohater, Jep, przez cały film podczas siedzenia ma zapiętą marynarkę. Czy jest to poprawne?

Drugą rzeczą na którą zwróciłem uwagę to obecność włoskich kołnierzyków, często bez krawata i rozpiętych. Czy taki kołnierzyk, bardzo szeroki i rozjeżdżający się na boki, można nosić bez krawata?

Na koniec chciałem się zapytać o formalności złożenia poszetki. Najbardziej eleganckie jest złożenie prezydenckie, ale co z pozostałymi? Które z nich nadają się na spotkanie z klientem, a które lepiej zachować na spotkanie z przyjaciółmi?

Pozdrawiam
Tomasz

Jeśli podczas siedzenia zapięta marynarka układa się poprawnie (klapy nie odstają, kołnierz się nie podnosi), to nie ma w tym nic złego. Sam tak często robię, ponieważ skutecznie maskuje to okolice pasa i krocza, które w pozycji siedzącej nie wyglądają zbyt atrakcyjnie – zarówno na koszuli, jak i na spodniach tworzą się fałdy z nadmiaru materiału. Jest to szczególnie istotne gdy siadamy na kanapie i fotelu, a więc nic nie osłania nam wspomnianych fragmentów. Inaczej sprawa wygląda gdy siadamy przy stole – ze względu na wygodę namawiałbym na rozpinanie marynarki.

MrVintage pl Wielkie piekno 11 Pozycja siedząca – marynarka jest zapięta, ale układa się bardzo ładnie

MrVintage pl Pytania czytelników #13 10 Rozpięta marynarka w pozycji siedzącej odsłania mało estetyczne fałdy materiału

Włoskie kołnierzyki zazwyczaj wyglądają nie najlepiej w wersji rozpiętej i bez krawata. W takiej konfiguracji zdecydowanie lepiej wyglądają inne modele kołnierzyków (klasyczny, z guziczkami, półwłoski).

Ułożenie prezydenckie będzie najbezpieczniejsze i takie zalecałbym na spotkania biznesowe. Oczywiście są branże, gdzie można sobie pozwolić na wiele, ale jeśli nie mamy pewności czy nie będzie to błędem, to zawsze lepiej kierować się rozwiązaniami bezpiecznymi (poszetka złożona w prostokąt).
 

 

PYTANIE 4

Dzień dobry,

wiele miejsca na swoim blogu poświęca Pan garniturom granatowym. A jakie dodatki pasują wg Pana najbardziej do szarego garnituru? Jakie dobrać buty?

Łączę pozdrowienia,

Michał

Szary garnitur jest równie uniwersalny jak granatowy, zatem wybór dodatków jest w zasadzie nieograniczony. Jeśli chodzi o koszule, to pasuje zestaw standardowy, a więc: biała, błękitna, różowa, ale też bardziej nietypowe odcienie: czarna, ecru, liliowa itp. Buty mogą być czarne, brązowe, wiśniowe.

MrVintage pl Pytania czytelników #13 2 Szary garnitur jest równie uniwersalny jak granatowy, fot. indumenti.se

 

 

PYTANIE 5

Mam pytanie dotyczące formalności marynarek, oraz łączenia ich ze spodniami. Nakładane lub skośne kieszenie marynarki obniżają stopień formalności, czy nie jest błędem noszenie jej ze standardowymi poziomymi patkami do spodni chino? Jakie kieszenie marynarki do spodni jeans?

Kamil

Jeśli chodzi o marynarki nieformalne, to moim zdaniem większe znaczenie ma rodzaj tkaniny, wzór, kolor, a dopiero w dalszej kolejności rodzaj kieszeni. Na pewno nakładane kieszenie nie są jedynym detalem obniżającym elegancję całej marynarki. Na poniższych zdjęciach widać dwie marynarki z klasycznymi kieszeniami, ale użyte tkaniny sprawiają, że nie są to modele eleganckie.

Samą formalność marynarki można także obniżać i podnosić za pomocą dodatków: koszula, krawat, sweter, poszetka, spodnie, buty.

MrVintage pl Pytania czytelników #13 6  Sportowa marynarka z klasycznymi kieszeniami, fot. massimodutti.comMrVintage pl Pytania czytelników #13 11 Sportowa marynarka z klasycznymi kieszeniami, fot. mango.com

 

PYTANIE 6

Witam serdecznie

W styczniu mam ślub moje pytania:

– czy wypada założyć skarpetki do garnituru innego koloru czy tylko czarne?

– wypada mieć płaszcz a jeśli tak to jaki?

Pozdrawiam
Łukasz

W stroju formalnym kolor skarpet powinien być uzależniony od koloru spodni i butów. Zakładam, że buty są czarne, więc czarne skarpety będą dobrym wyborem jeśli spodnie również są czarne. Jeśli spodnie są granatowe, to lepszym wyborem będą skarpety w tym właśnie kolorze. Polecam także dłuższy wpis na temat doboru skarpet.

Płaszcz prawdopodobnie będzie konieczny, w końcu ślub odbędzie się w styczniu. Najlepszym wyborem będzie wełniana dyplomatka (jedno lub dwurzędowa) w kolorze granatowym lub czarnym.

MrVintage pl Pytania czytelników #13 7 Klasyczne płaszcze – to odpowiedni wybór na ślub, który odbywa się w okresie zimowym, fot. crombie.co.uk

 

PYTANIE 7

1. Czy marynarka, nawet jeśli jest sportowa i w polaczeniu z jeansami lub chinosami, zawsze musi być zapięta? Oczywiście poza momentem kiedy siadamy.

2. Czy pasek do spodni zawsze musi być dobrany do koloru butów?

Łukasz

1. Nie musi, ale zapięta w zdecydowanej większości przypadków wygląda lepiej. Marynarka, która ma odpowiednio dobrany rozmiar, a górny guzik znajduje się na wysokości talii, bardzo ładnie wysmukla całą sylwetkę. Przy rozpiętej marynarce efekt ten zanika.

2. Jeśli chodzi o zestawy garniturowe, to kolor paska powinien być zbliżony do koloru butów. W przypadku zestawów casualowych można sobie pozwolić na odstępstwa od tej zasady.

 

PYTANIE 8

Panie Michale proszę o pomoc.

Będę gościem na ślubie 1 maja. Grafitowy garnitur, biała koszule i….  Mucha, butonierka i poszetka – nie będzie za dużo? Jeśli nie, to jakie kolory wybrać?

Zastanawiałem się nad czerwonym goździkiem i biała poszetką, ale jaki kolor muchy do tego dobrać?

A może jakieś inne zestawienie Pań zaproponuje.

Pozdrawiam
Szymon

Mucha, kwiat w butonierce i poszetka – pozornie wydaje się, że to zbyt wiele, ale jeśli odpowiednio się je połączy, to nie ma przeciwwskazań dla takiego trio. Ja zaproponowałbym muchę aksamitną w kolorze bordowym lub granatowym. Do pierwszej opcji czerwony gozdzik, a do drugiej niebieski chaber lub inny kwiat o zbliżonym kolorze. Poszetka gładka, z białej bawełny lub lnu.

MrVintage pl Pytania czytelników #13 1 Garnitur Canali/mrporter.com, koszula Lantier, muchy Poszetka.com

 

PYTANIE 9

Piszę do pana z problemem który mnie nurtuje od wielu tygodni. Otóż jestem studentem wydziału ekonomii na uniwersytecie w Lozannie, który od wielu lat kontynuuje tradycję organizowania balu, który każdego roku odbywa się w pałacu w Montreux. Jest to impreza odbywająca się wieczorem, co odpowiadałoby założenia smokingu, którego niestety nie posiadam. Mogę założyć natomiast czarny garnitur marki Lantier, który jest w fasonie typu slim, z wykonanymi dodatkowo poprawkami krawieckimi, aby jeszcze bardziej pasował mej budowie ( jestem osobą dość szczupłą i wysportowaną, więc uważam ze prezentuje się on bardzo dobrze z moją sylwetką). Zamierzam do tego założyć białą koszulę na spinki z zakrytymi guzikami, białą poszetkę w kolorze odpowiadającym białej koszuli oraz czarne buty typu oxford. Chciałbym do takiego zestawu założyć czarną muchę, naturalnie taką która odpowiadałaby garniturowi, z maksymalnie ograniczonym połyskiem. Pytaniem jest natomiast, czy wolno mi założyć muchę do tradycyjnego garnituru? Czy nie jest to wielkim faux pas? Naturalnie jestem w stanie pozostać przy czarnym krawacie, choć powiem szczerze, że nigdy nie założyłem muchy i bardzo ciekawiłby mnie tego typu pomysł.

Robert

Tradycyjne muchy można oczywiście nosić także w zestawach ze “zwykłymi” garniturami. Jeśli chodzi o wydarzenie o którym piszesz (bal), to jak najbardziej będzie to poprawny zestaw.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

145 komentarzy do "Pytania czytelników #13"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Robert
Gość

Porada dla Roberta – rozejrzyj sie za wypożyczalniami smokingów w okolicy. W Polsce patrzymy na to negatywnie, często z powodów oczywistych – średnie materiały, złe dopasowanie itp, natomiast za granicą jest to dużo bardziej rozwinięte (nie wiem co prawda jak to wygląda w Szwajcarii), w Wlk. Brytanii normą jest dopasowanie wypożyczonego garnituru/smokingu/fraku do naszej sylwetki dzięki czemu można osiągnąć bardzo dobry efekt. Dodatkowo popytałbym się/po googlował bo często uniwersyteckie bale, zwłaszcza tych lepszych uniwersytetów mają dresscode white tie (i to nie żart, w Wlk Brytanii na Oxfordzie/Cambridge regularnie odbywają sie bale gdzie przeważają fraki)

Boruta
Gość

Można też poszukać w second hendach.

Marek
Gość

Propozycja dla Marcina z Pytania 1:

Jeżeli szukasz takiego fajnego casualowego plecaka to w nienajgorszej cenie miał go H&M jeszcze niedawno(już usunięty ze strony internetowej) natomiast identyczną wręcz kopię nadal ma F&F(wybrane sklepy TESCO i firmowy w Warszawie) w bardzo przyjemnej cenie 82 zł :D

http://www.ffmoda.com/pl/dla-niego/akcesoria/ad41714163/

Adam(pytanie 2, podpkt. 3): Przeszukuj regularnie H&M, zwłaszcza wyprzedaże. Nie raz i nie dwa były tam knity czy to poliestrowe czy jedwabne, polecam także stojące na uboczu Top Secret(w tym fajne krawaty wełniane) – przeceny w sklepie internetowym są przezarąbiste, po prostu coś pięknego :D

http://www.topsecret.pl/tanie-akcesoria-meskie-paski-torby,581,pl-PL#filter_class%5B217%5D%5B27737%5D=27737&sort=sorting_price_asc

Pozdrawiam,
Marek

Jakub
Gość

Pod pytaniem 8, na zdjęciu biała koszula Lantier nie ma krytej plisy guzikowej, Czy do muchy przypadkiem nie musi być ta z krytą, szczególnie jeżeli to tak ważna okazja jak ślub?

Drake
Gość

Nie do końca zrozumiał Pan chyba pytanie 2 podpunkt 2. Autorowi chodziło raczej na pewno o schowanie jedynie wąskiej części krawata a nie całego krawata do koszuli.

Odnośnie pytania 9, odradzałbym czarną muchę do czarnego garnituru, będzie to wyglądało jak próba zrobienia smokingu z garnituru. W przypadku czarnego garnitury polecam muchę np: w kolorze burgundowym.

Krzysztof
Gość

Schowanie wąskiej końcówki krawata w spodnie, jest jak najbardziej metodą na utrzymanie krawata w ryzach. Jak napisał Alan Flusser w swojej książce “Dressing the Man”, czynił tak (wspomniany już wcześniej) Gianni Agnelli oraz Książę Windsoru.

Adam
Gość

A ja mam apel, panowie, wyluzujcie, jeśli nie idziecie do opery poprzedzonej balem i ślubem zagranicznego senatora udzielanym przez kandydata na papieża, to nie pytajcie “czy można założyć brązowe sznurówki do boatów czy tylko ecru”, bo to naprawdę nie ma znaczenia, nie ma nigdzie zakazu robienia czegoś “na czuja”, jeśli dobrze się w czymś czujecie i jeśli COŚ WYRAŻA WASZ GUST, to lepiej odejść od reguł niż udawać kogoś innego.

Jeśli np. Michał powie, że można nosić rozpięty włoski kołnierzyk, a wam się nie podoba to, to co, zaczniecie nosić? A jeśli nie, to komuś każecie zapiąć jak go zobaczycie, bo jest przyjęte, że tak “nie wolno”? A czy trzeba rozpiąć guzik w marynarce? A jak się ma plamę na koszuli, a trzeba, to rozepniecie? Pojęcie “sztywniaka” nie jest wydumane, tylko istniejące. Znani i lubiani się wydają mniej przejmować zasadami niż zastępy pędzących co rano do korporacji, i to ci pierwsi wyglądają lepiej, nie jak zastęp klonów.

Polecam wpis o ekstrawagancji jako następny. Chociaż już konkurs bardzo fajnie tutaj przetarł ramkę.

Łukasz
Gość

A nie chodzi też o to, żeby czerpać z dobrego wzorca i na tym kształtować własny gust? Nie po to właśnie wszyscy tutaj wracają? Co za absurdalny wpis!

Monika Stankiewicz
Gość

Pan Łukasz ma rację – zasady można łamać dopiero wtedy, gdy się je zna :)

Dub
Gość

Ja natomiast całkowicie się zgadzam, jak widzę n-te pytanie o dopasowanie koloru paska zegarka do paska spodni, albo inne tego typu drobnostki to kojarzy mi się to z pytaniami o jakiś konkretny algorytm. Mam wrażenie, że co po niektóre osoby chcą mieć dokładną instrukcje niczym z IKEI pod tytułem “Jak się ubierać”. Cieszę się, że Mr Vintage pisze większość wpisów w odwrotnym kierunku. Z modą jest bardziej jak ze sztuką, niż z konstrukcją samolotu. Oczywiście nie mówię o wydarzeniach wspomnianych przez Adama.

doors58
Gość

Też uważam komentarz Adama za trafiony. Bardzo trafiony. I wcale nie sądzę, że nie zna reguł. Może zna, tylko irytują go (jak i mnie) te niezliczone pytania w stylu ” dostałem brązową koszulę, Michale, co będzie do niej pasowało?”, “Czy do bordowego garnituru wypada założyć trampki?”. Trochę wyobraźni, trochę prób, trochę wyczucia, bo to przesada pytać jak się ubrać na czyjś ślub czy pogrzeb. Najlepiej jak samemu potrafi się wykreować swój styl. Bo w końcu taki Agnelli założy krawat do koszuli button down, odepnie jeszcze guziczki i jest ikoną stylu. Panowie od Loro Piana założą zegarek na garnitur i nikt nie piśnie, że coś tu nie tak. Może zresztą dlatego osiągnęli w życiu to co osiągnęli.

Monika Stankiewicz
Gość

Pan Adam może i zna reguły, ale skoro inni pytają, to pewnie nie znają. A chcieliby poznać.

Mort
Gość

Zawsze można przejrzeć poprzednie wpisy. ;)

doors58
Gość

To mogą kupić poradnik pana Michała, a nie zanudzać wszystkich (prawie).

As
Gość

Przecież to proste, osoby, które pytają o oczywistości, jeszcze wczoraj chodziły tylko w jeansach i bluzach. To zwykła gorliwość neofitów. Tych pytań nie unikniemy. Druga grupa zapewne ma większy i częsty kontakt z marynarkami, i krawatami (albo to po prostu starsi czytelnicy).
Mamy tu grupę tych co nie wiedzą i nie widzą, że np. zapięta marynarka wygląda lepiej i grupę takich dla których to oczywistość.

Dub
Gość

No tak tak, nie twierdzę, że reguły i wskazówki są bardzo cenne, jednak raczej chciałbym żeby wszystko było traktowane z odpowiednią wagą. Nawet Mr Vintage często zaznacza co jest absolutnym musem, a co po prostu estetycznym dodatkiem. Chodzi o to, żeby ludzie zrozumieli, że noszenie koszuli z krótkimi rękawami jest 10/10 w skali bardzo źle, a łączenie 2 różnych wzorów w kratę może być bardzo nietrafione, jak i może być to udany zestaw, ale zaleca się raczej tego nie robić. Jak założysz brązowe broguesy, a do tego czarny pasek to nikt Cię nie zlinczuje.

doors58
Gość

Co wy macie za awersję do koszul z krótkim rękawem? Kto wam do cholery powiedział, że to obciach? Skąd czerpiecie te bzdurne uprzedzenia? Macie chude, blade rączki?

Grzesiek
Gość

chyba bardziej chodzi tu o krótki rękaw do marynarki – co po prostu jest słabiutkie i na poziomie byle jakiego obwoźnego sprzedawcy srajtaśmy w ilościach hurtowych. Ot co. Bo sam krótki rękaw jako taki to świetna sprawa (-;

Mario
Gość

Czy taka koszula http://www.hm.com/pl/product/97032?article=97032-A sprawdzi się pod czarny garnitur (innego nie mam) na przykład na zakończenie roku szkolnego, czy też nie jest wystarczająco elegancka? Co oznacza “wykładany kołnierz”?

Marek
Gość

Kołnierz wykładany to kołnierz z zagięciem, który można postawić(na przykład na moment wiązania krawata) by potem go wyłożyć(“na zewnątrz”), stoi w opozycji do kołnierza stojącego(“stójki”), który kojarzy się znamy z koszul smokingowych chociażby.

Drake
Gość

Do smokingu wlasnie powinno nosic sie kolnierzyk wykladany, a lamany kolnierzyk tylko do fraka.

Micha;
Gość

Mam pytanie odnośnie marynarki w pepitkę z Massimo Dutii.
Jak ocenia Pan tą marynarkę pod względem jakości tkaniny i wykonania oraz czy będzie pasowała ona dla osoby dwudziesto- paro letniej(czy nie będzie wyglądała w niej jak “stary dziad”?)

Sławomir Borowy
Gość

Biegałem za tą marynarką po paru MD, mają jeszcze “wyższy” model w wersji z lnem, który jest w ogóle świetny, ale (na Śląsku) mają braki w rozmiarówce, albo nie mają w ogóle :]

Nie wypowiem się co do jakości, ale marynarka na żywo w porządku, choć ja bym dołożył do tego wyższego modelu (gdyby był dostępny). Nie wygląda się w takiej marynarce jak dziad, o ile dobrze się spasuje i dobierze resztę elementów.
Sam finalnie skończyłem zakupy w Zarze z bardzo podobnym modelem za połowę ceny ;)

doors58
Gość

Po co pan tyle biega, Dutti ma sklep internetowy, a tam wszystkie rozmiary. I za darmo dostarczą do wskazanego sklepu (na Śląsku też).

doors58
Gość

Też będziesz kiedyś “starym dziadem”. I oby cię było wtedy stać na kupno marynarki w Duttim (tak się to pisze, chłopcze).

Elegant
Gość

Kryzys wieku średniego?

doors58
Gość

Każdy go przeżywa, jak dożyje. Mocniej lub słabiej, krócej lub dłużej. Denerwuje mnie jak młodzik wchodzi do Duttiego i kojarzy mu się ze starym dziadem. Dobrze, że chociaż użył cudzysłowu, a i tak wyszło nieelegancko.

doors58
Gość

Właściwie to odpowiedź powinna brzmieć: będziesz wyglądał jak David Gandy (twarz ostatniej kampanii reklamowej Duttiego). Stary dziad, ur. 1980. Daruj sobie.

Olgierd
Gość

Dziwi mnie “lekko” powielanie się pytań okołoślubnych. Wydawać by się mogło, że w tej akurat materii wszystko już zostało powiedziane i to co najmniej po trzykroć…

Marek
Gość

U Szarmanta to samo, ludzie są zbyt tępi i leniwi by użyć Google zamiast pytać o to samo po raz setny :/

Maciej
Gość

Uprzejmie proszę o radę, jakie dobrać dodatki w przykładzie opisanym w pyt. 8, gdyby zamiast grafitowego wybrać granatowy garnitur.

Jan
Gość

Łamanie zasad jest ok, ale dobrze jest robić to z umiarem. Moda to język komunikacji. Jeżeli wprowadzimy jedno zabawnie przekręcone słowo to wprowadza ono do wypowiedzi luz, ale jeżeli wszystkie słowa w zdaniu są poprzekręcane, a szyk zmieniony to nie jest już luz tylko dziwactwo, a co ważniejsze ? inni ludzie mogą nie zrozumieć o co nam chodzi :)

Tak więc lepiej najpierw znać zasady, a dopiero potem je łamać :)

Lukasz Tomaszewski
Gość

David Beckham to nawet jak by wor po ziemniakach zalozyl to by swietnie wygladal
Czytajac dzisiejsze komentarze proponuje zrobic szerszy wpis o spezzaturze Panie Michale
Usmiechajmy sie!

zet
Gość

Odwrotnie Władimir Władymirowicz, raczej zawsze tak jakoś “żle” wyglada. Nie wiadomo dlaczego :)

Piotr
Gość

Dzień dobry szanownemu towarzystwu.
Przeglądam ten (zdecydowanie najczęściej) i podobne blogi rekreacyjnie od pewnego czasu i uważam popularyzację zawartych w nich zagadnień za szczytny cel. Gratuluję autorom i życzę dalszych sukcesów.
A teraz do meritum. Nie rozumiem, dlaczego tak wiele osób ma ogromny problem z własną interpretacją “zasad elegancji” i na siłę stara się znaleźć coraz to nowe problemy w stylu “czy można nosić krawat pod kołnierz button down”, “czy można nosić włoski kołnierz bez krawata”, “czy marynarka musi być cały czas zapięta”, “czy ostatni guzik w kamizelce zawsze musi być rozpięty” i tym podobne błahostki które jak zauważyłem, nad wyraz często wywołują na forach krwawe rozróby (fajbojsi siłą w każdej dziedzinie życia).
Czy nie lepiej po prostu założyć krawat pod kołnierz z guziczkami, stanąć przed lustrem i ocenić, czy wygląda to dobrze czy źle, a przede wszystkim – czy w ogóle sami sobie się w danej konfiguracji garderoby podobamy?
Doprawdy, zastanawiam się, czy gdyby takiej osobie jakiś autorytet internetowy (proszę tego nie traktować jako obrazy, po prostu w dzisiejszych czasach ludzie postrzegają każdą, nawet najbardziej niedorzeczną formułę z internetu jako prawdę absolutną, często bez najmniejszej nawet próby weryfikacji) odpisał, że do ślubu należy przywdziać frak wykonany bezwzględnie, ale to absolutnie bezdyskusyjnie z grubego filcu, z marynarką zapinaną na dokładnie siedem i pół guzika, gdyż zestaw zapinany na 7 lub 8 guzików będzie całkowicie nieadekwatny do takiej okazji, to czy ów poszukiwacz wiedzy absolutnej faktycznie poparadowałby przed ołtarz w takiej przyodziewie
Mam wrażenie, ze w całej tej pogoni za własnym stylem i elegancją, większość peletonu ogranicza się po prostu do bezmyślnego przestrzegania beczki narzuconych reguł, które przecież tak nieczęsto obecnie obowiązują – bądźmy szczerzy, jak często mamy tak na prawdę do czynienia z sytuacjami formalnymi, w których na dodatek uczestniczą osoby o jakiejkolwiek świadomości względem zasad doboru garderoby, gdy faktycznie ma znaczenie, czy założymy koszulę button-down czy z kołnierzem włoskim. Z reguły, chodzi przecież w zasadzie o to, aby nasz wygląd był porządny i schludny, estetyczny i przyjemny w odbiorze, by świadczył o tym jacy jesteśmy (nie kim jesteśmy, bo jeżeli ktoś chce a by strój świadczył o jego pozycji, to jest to moim zdaniem przebranie).
Trzymając się ściśle drobiazgowych reguł można osiągnąć jedynie “poprawność polityczną” w ubiorze. Jak pokazują tak zwane ikony, styl osiąga się właśnie poprzez własne tych reguł interpretacje, a często ich wręcz bezczelne łamanie (odpięte guziczki w kołnierzyku? przecież to nie do pomyślenia! istne piekło perfekcjonisty!).
Wszystko oczywiście w granicach dobrego smaku, rozsądku, a przede wszystkim umiaru i równowagi – w przeciwnym razie można wystylizować się na nadwornego błazna-cudaka. Podobnie jak sportowiec kondycji, każdy z nas tego właśnie dobrego smaku może się dorobić tylko i wyłącznie żmudnym i systematycznym treningiem (pomijam oszustów i nieliczne przypadki herosów-atletów/mutantów) – doborem stylizacji na własną odpowiedzialność i wyciąganiem wniosków z własnego w danej stylizacji samopoczucia oraz reakcji otoczenia. Przecież nie zawsze będzie pod ręką ktoś, kto powie nam czy ma być tak czy inaczej, a nawet jeśli strój będzie punkt po punkcie “regulaminowy”, to jeżeli nie będziemy się w nim dobrze czuć, to brak pewności siebie zrobi swoje ze świetnego garnituru zrobi się nagle cudaczne przebranie, krępujące ruchy i czyniące z nas niezgułę.
Zatem na zakończenie tego jakże długaśnego i marudnego wywodu – więcej odwagi i treningu, mniej internetingu – sobie i zacnemu towarzystwu życzę :) Oby nasze ciuchy nie zamieniły się w kaftan bezpieczeństwa:)
Moje uszanowanie!
PS. za błędy językowe i stylistyczne kornie przepraszam, jeżeli zdublowałem się komentarzem z inną wypowiedzią, także pardon.

doors58
Gość

Brawo Piotrze. Nie nudzisz. Wyraziłeś wyczerpująco to co napisałem powyżej (niepotrzebnie, ale najpierw napisałem,
a później dotarłem do twojego wpisu). Pozdrowienia i skupiam się na finale Copa Del Rey.

dominik
Gość

za dlugie….

Lukasz Tomaszewski
Gość

to nie czytaj

dominik
Gość

nie czytalem….

Grzesiek
Gość

Bardzo dobrze powiedziane, w pełni zgadzam się z tą opinią. Ponadto zaimponował mi sposób, w jaki przedmówca wyraził swoje myśli – oby więcej takich komentarzy!

JanKa
Gość

Piotrze. Bardzo dobry wpis.
Pod poprzednim artykułem /nieco przewrotnie/ spytałem “Kto stworzył reguły? I jaki był tego cel”. Chodziło mi m.in. o to, czy drobiazgi lub detale mogą dyskredytować innych w oczach znawców (np. dłuższe o 1-2 cm rękaw czy cała marynarka, to, ze koszula spod rękawa wystaje na 0,5 lub na 3, a nie na 2 cm, nie do końca zaokrąglony nosek czystego i wykonanego ze świetnej skóry buta czy też dylemat na temat zapinania guzika marynarki podczas siedzenia. Przykładów można mnożyć dziesiątki. Nawet przewrotnie (oj podpadnę czytelnikom…) można spytać: a dlaczego nie założyć skarpet do sandałów? A co, jeśli np. firma Dolce i Gabbana /lub inna/ (oczywiście hipotetycznie) pokaże tego lata na swoich modelach skarpety w zestawieniu z sandałami? To uznamy, że teraz jest OK? Że można? Setki razy obalano już – wydawało się reguły nie do obalenia. Przykładem jest chociażby rozluźnienie mody w korporacjach, tzw. piątek w stylu casual czy powszechna zgoda na założenie nie sportowej kurtki na garnitur (kiedyś nie do pomyślenia). Były szerokie marynarki (wielkie poduchy) i spodnie i płaszcze – teraz są dopasowane. Zastanawiałem się czy to nie jest tak, że trzymając się ściśle całego katalogu reguł wpadamy w pułapkę – a chyba nie o to chodzi. Oczywiście można wyłączyć z tych dywagacji dużą (coraz większą) grupę osób, która “wie o co chodzi”, ubiera się świetnie, czuje styl i smak, unika brzydoty i tandety i znakomicie daje sobie z tym radę (pewnie wielu czytelników tego bloga ). I wreszcie pojawił się Piotr i napisał w komentarzu: “Z reguły, chodzi przecież w zasadzie o to, aby nasz wygląd był porządny i schludny, estetyczny i przyjemny w odbiorze, by świadczył o tym jacy jesteśmy (nie kim jesteśmy, bo jeżeli ktoś chce a by strój świadczył o jego pozycji, to jest to moim zdaniem przebranie).”
To dobry temat na nową książkę pana Mr.Vintage. Pewnie zyskałaby wielu czytelników.

Piotr
Gość

@JanKa
Pierwszy raz ktoś mnie publicznie cytuje, i to na dodatek w dobrych (jak mniemam :>) intencjach. Czuję się zaszczycony (poważnie:)).
Właśnie o to mi chodzi – przestrzegamy ślepo jakiś wymyślnych regułek, biorąc je za święte przepisy kanonu często opacznie pojętej elegancji, nie myśląc zupełne o tym co czasami popełniamy, bo przecież nawet stosując się ściśle do zasad można wyjść sprzed lustra w przebraniu, po którym każdy będzie nas pytał “u kogo ta domówka w stylu tal ’20?”.
Co do sandałów w skarpetach, to dosłownie kilka dni temu widziałem coś na ten temat na jakimś blogu i w komentarzach ktoś wrzucił nawet zdjęcia z jakiegoś super światowego pokazu mody, na których patyczakowaci modele paradowali w za dużych, bufiastych marynarkach, szortach i właśnie sandałach/klapkach ze skarpetami :) kosmiczne wręcz połączenia dla ludzi o zdawałoby się wysublimowanych gustach, co gorsza od ludzi o podobno jeszcze bardziej wysublimowanych gustach. Tutaj wysublimowanych w ewidentnie wypaczony sposób vide lady gaga.
Jeżeli to faktycznie temat na książkę to chętnie zostanę współautorem :P chociaż w tym względzie wolę nieco inne klimaty :) (jako czytelnik, bo do pisania to mi daleko jak do lotu na księżyc).

As
Gość

Mały problem większość budujących domy też je oceniło samemu sobie i przyznało -tak podoba mi się i… mamy koszmar architekturalny w tym kraju. Panie w białych kozaczkach tez były zapewne przed lustrem zachwycone.
Zatem albo się ma dobry gust tak każdy ma swój, ale albo dobry albo zły, albo nie – jeśli się nie ma – dajmy ocenić swój pomysł na strój komuś, kto się zna, dla tych osób są właśnie zasady.

Olgierd
Gość

> Nie rozumiem, dlaczego tak wiele osób ma ogromny problem z własną interpretacją ?zasad elegancji? i na siłę stara się znaleźć coraz to nowe problemy w stylu ?czy można nosić krawat pod kołnierz button down?, ?czy można nosić włoski kołnierz bez krawata?, ?czy marynarka musi być cały czas zapięta?, ?czy ostatni guzik w kamizelce zawsze musi być rozpięty?

Moim zdaniem — mogę się mylić, ale na pewno zgadzam się z tym, co zaraz tu napiszę ;-) — wynika to z prostej zasady: ludzie w większości lubią przystawać do ogółu, odpowiadać wyobrażeniom ogółu. Odbieganie od normy jest źle widziane, nawet jeśli dobrze widziana jest spontaniczność i “bycie sobą” (mnie te hasła nieodmiennie kojarzą się z reklamą jakiegoś kolorowego słodzonego napoju dla młodzieży: “bądź sobą, wybierz pepsi”). Stąd też potrzeba ustalania hierarchii, szufladkowania się, etc. Stąd potrzeba posiadania możliwie najlepszego smartfonu (i wymiany na możliwie najlepszy po upływie kilku miesięcy, maksymalnie 1 roku).

Mówiąc w prostych słowach: ma być dryl, bo dryl oznacza bezbłędność. A człowiek puszczony sam sobie na pewno wlezie w jakieś coś, z czego się nie wygrzebie ;-)

Monika Stankiewicz
Gość

Ja mam inną teorię na temat “własnej interpretacji zasad elegancji”. Po drugiej wojnie światowej zostały zmiecione u nas w kraju właściwie wszelkie znane wcześniej zasady i spora część dawnych instytucji społecznych. Prawie nikt z nas nie był zatem wychowywany “do elegancji”, mnóstwa rzeczy nie mieliśmy szansy wynieść z domu. Stąd teraz pospieszne nadrabianie i mnóstwo pytań. To jeszcze potrwa, proszę się uzbroić w cierpliwość. Przyjdzie jeszcze pora na własny styl, na razie musimy sobie wyrabiać gust.

Dawid
Gość

Pani Moniko tylko dlaczego musimy sobie wyrabiać gust ? Stare porzekadło głosi,że o gustach się nie dyskutuje. Stylizacje Michała czy zdjęcia z odpowiednimi stylizacjami,które publikuje bardzo mnie urzekają, ale np. nie ubrałbym się tak,bo nie widzę siebie w takim ubiorze – czy to świadczy o braku gustu? Kiedyś się zapytałem emailowo, potem powtórzyłem tutaj pytanie o “sportową elegancję”. Nie powiem,żebym został zmieciony,ale skończyło się na tym,że nie ma czegoś takiego. Jest smart casual, który mi totalnie nie leży. Przedstawiane na blogu buty w większości też nie – w związku z tym jestem jakimś enfant terrible albo persona non grata ?

Pod tymi pytaniami wytworzyła się całkiem fajna dyskusja, jednak padło hasło,że żeby łamać reguły to trzeba je znać. Nie do końca – łamiemy prawo, a go nie znamy. Można? Pewnie,że tak. Ja wolałbym łamać wszelkie modowe reguły świata jeśli sprawi to,że będę czuł się dobrze w swoim ubiorze. I do tego dążę – żeby zawsze czuć się dobrze, a zarazem elegancko w moich oczach. I nie potrzeba tu koszul button-down i innego wyrafinowanego słownictwa ;) Oczywistym jest,że t-shirt i dżinsy z elegancją mają niewiele wspólnego,ale mierzmy siły na zamiary. Spotkania oficjalne przeciwstawmy pracy czy spotkaniom z przyjaciółmi. Wyobraża sobie ktoś,żeby ktoś, kto niejednokrotnie musi się ubrudzić przychodził w smart casualu jaki zaprezentowano przy okazji zdjęć plecaków ? Byłoby to wielce niepraktyczne, a dodatkowo rodziło mnóstwo innych problemów.

No i jeszcze jedna rzecz – moda nie jest tanim “sportem”. Owszem można szukać po second handach czy tanich sklepach o wątpliwej jakości, ale są ludzie,którzy second hand omijają szerokim łukiem, tacy którzy jednak wolą kupić coś niemodnego, a dobrej jakości albo najzwyczajniej w świecie – chcą się dobrze czuć w tym, co na sobie mają. Czy przytoczony Beckham w takiej stylizacji wygląda źle ? http://i.perezhilton.com/wp-content/uploads/2013/03/david-beckham-h-and-m-berlin(1)__oPt.jpg

doors58
Gość

Zasadniczo się nie zgadzam. De gustibus non est disputandum. Niby tak. Ale przecież istnieje pojęcie dobrego smaku, dobrego gustu. Są gusta i guściki. Ba, na ten temat napisano niezliczoną ilość traktatów filozoficznych.
Nikt rozumny nie zaprzeczy, że powstają arcydzieła architektury i makabryły, że śp. Marqueza nie da się porównać z grafomanami, że “Ona tańczy dla mnie” to kicz w przeciwieństwie do na przykład “Where are we now” Bowiego, że są ludzie ubrani dobrze i fatalnie. Poczucie estetyki można kształtować. Ma ona swe osadzenie historyczne, na przykład w przyjętych zasadach, regułach (je naprawdę trzeba znać żeby je łamać,świadomie, tak, świadomie – to porównanie z łamaniem prawa jest zupełnie chybione), w tych wszystkich savoir faire. I tu świetną rolę odgrywa chociażby gospodarz tego bloga. Natomiast irytuje mnie nadmierne przywiązywanie wagi do spisanego kanonu,szczególnie w czasach, kiedy świat dosłownie zmienia się na naszych oczach. Irytuje mnie doskonalenie poczucia własnego poczucia estetyki pytaniami, jak długie ma być polo. No i te odpowiedzi (przy gorącej aprobacie gospodarza) – 17 mm poniżej linii kieszeni, jeśli są skośne. To jest chore (ciągle mam nadzieję, że to żart). Panowie do Europarlamentu! Banany już wyprostowali, teraz wasz czas.

Monika Stankiewicz
Gość

Nie musimy sobie wyrabiać stylu. Ale niektórzy “my” byśmy jednak chcieli. Tak samo możemy łamać reguły nie znając ich – sąsiad Mariusz właśnie tak robi. Nie muszę chyba dodawać, że efekt nie jest imponujący? Choć pewnie sąsiad Mariusz nie zdaje sobie z tego sprawy… Co innego, gdyby rzeczony sąsiad reguły znał, a ich świadome łamanie byłoby próbą demonstracji indywidualnego stylu. Wtedy może wypadłoby lepiej?

As
Gość

Obejrzyj pierwszy lepszy polski film z 70 lat. To 30 lat po wojnie i większość ludzi ma garnitury.

Monika Stankiewicz
Gość

A czy mogłabym prosić o jakiś tytuł filmu z lat 70, w którym większość bohaterów pochodzących z najróżniejszych warstw społecznych ma świetnie skrojone garnitury?

Piotr
Gość

Dzień dobry.
Dziękuję za miłe słowa i jeszcze raz kajam się za rozwlekłość – wylazła ze mnie lekka ekscytacja i polała się “krasomówczość” :)
Moniko, myślę, że masz bardzo dużo racji. Sam często zauważam, jak drastyczne skutki ma dzisiaj komunistyczna rzeź dokonana na polskiej inteligencji. Faktycznie ostatnie pokolenia, w tym rzecz jasna i ja, wychowywały się z dala od dobrych wzorców, chociaż nie można powiedzieć, żeby polska moda tamtych lat była jakoś fatalnie spaczona pod względem estetycznym. Nawet jakiś czas temu widziałem w telewizji fragment jakiejś starej kroniki filmowej, jeszcze w czerni i bieli, której tematem była pokaz mody miejskiej na wsi i wiele strojów było na prawdę sensownie zaprojektowanych.
Wydaje mi się jednak, że największe “dziadostwo” rozkwitło tak na prawdę po obaleniu komuny, w okresie transformacji, i epileptycznych lat 90, kiedy wszelka elegancja (nie tyko w modzie ale i w ogóle) padła trupem po ciosami bylejakości i tandety.
Te “pytania do wyroczni” biorą się chyba najbardziej z przyczyn opisanych przez Olgierda – konformizm to wszakże najbardziej naturalny mechanizm samozachowawczy – pasujemy więc jest mniejsza szansa, że nas odrzucą.
Ja bym posuną się nawet do stwierdzenia, że ludzie po prostu potrzebują tego typu zasad, żeby za ich fasadą ukryć brak pewności siebie – “w razie czego, zrobiłem wszystko zgodnie z przepisem, więc musi być dobrze”. W naszej często prostackiej i ordynarnej rzeczywistości trzeba mieć sporo odwagi, żeby pojawić się pod krawatem w innych niż ślub czy pogrzeb okolicznościach, zatem “elegancki” osobnik musi wygrać nie tylko z samym sobą ale i z presją otoczenia, która tylko czyha na moment zwątpienia :)
Mam jednak nadzieję, że dandysy się nie dadzą. Jak to mawia mój dziadek: “najważniejsze to nie dać się biedzie i komunie!” :)
Znów się rozpisałem… i wybaczcie proszę, że taki off-top :)

pedro
Gość

Michale jakiej długosci powinna być koszulka polo? Powinna sięgać linii kieszeni jak mam jeansy czy schodzić jeszcze niżej? Czy jak koszulka polo opina klatke to jest bład? Kolejny rozmiar w pasie ma zbyt duży zapas materiału.. Mam 183/76kg i jak przymierzałem w HM koszulki polo wychodzi ze powinienem kupić Skę.. co mnie mocno zdziwilo, gdyż zazwyczaj noszę rozmiar M i koszule z kołnierzykiem 40, przy spodniach W31.

symeon
Gość

Długość koszulki polo, zgodnie z anglosaskim wskaźnikiem PLI (Polo Length Index), powinna sięgać 17 mm poniżej linii kieszeni – przy kieszeniach skośnych.

Wynika to z zastosowania algorytmu uwzględniającego masę ciała, wzrost, wielkość kołnierzyka koszulki oraz rozmiar spodni. W razie potrzeby służę odpowiednio sformatowanym arkuszem excela do obliczeń.

W przypadku kieszeni prostych (jak w dźinsach) koszulka może schodzić nawet do 20 mm poniżej linii kieszeni, choć puryści dopuszczają takie odstępstwo jedynie w sobotnie przedpołudnia.

doors58
Gość

To na serio czy to jaja? Excel do obliczeń, algorytm. Jeszcze jeden klasyk się znalazł.

Grzesiek
Gość

serio nie łapiesz?

doors58
Gość

Grzesiek, przeczytałem wszystkie wpisy gospodarza na tym blogu od początku jego istnienia i wszystkie komentarze pod nimi. I po tym wszystkim na serio już nie łapię. Pomieszało mi się w głowie. Help!

Grzesiek
Gość

ze względu na brak kolejnego stopnia w tym “wątku” to napiszę tutaj: przecież zarówno pytanie jak i odpowiedź jest tak stuprocentowo jajcarska, że nie ogarniam jak można nie złapać że to wygłup (-:
A co do dyskusji sprowokowanej nt, zasad – jak w każdej dziedzinie – zasady warto czasem złamać ale trzeba wiedzieć jak i dlaczego – czyli te zasady znać. Faktem jest też że pewnie wszyscy tu – w mniejszym lub większym stopniu – zaglądamy bo właśnie szukamy odpowiedzi co i dlaczego. Ale zaraz potem warto zapytać czy czasem drobne odstępstwo nie wyjdzie nam na dobre? (-;

doors58
Gość

Grzesiek, może odpowiedź jest jajcarska – biję brawo, bo sam dałem się nabrać (choć jak widzisz nie tak do końca),
ale miałem podstawy, nauczony smutnym doświadczeniem. Ale żeby pytanie było jajcarskie? To przecież tutaj norma.

Grzesiek
Gość

ok, pytanie dobrze wkomponowane. Ale jakoś podskórnie czułem, że jest celowo zadane żeby było weselej. PZDR.

JanKa
Gość

A po południu? Co puryści robią z tą koszulką po południu? A jak w trakcie jej noszenia zastanie ich popołudnie? Podciągają spodnie czy mają w swojej torbie nożyczki i przycinają? O ile przycinają: o 20 mm? A może fastrygują?

Maruder
Gość

Nie wiem czy pytanie @pedro jest dla śmiechu, czy nie, jednak wbrew pozorom nie jest to znowu takie głupie pytanie. Jest z tym dokładnie tak, jak z długością marynarki – ma znaczenie.
Przykre jest to, że niektórzy Panowie, co gorsza wraz z autorem bloga, robią sobie z tego jaja. Na pewno nie jest to zachowanie eleganckie. Całe szczęście jedna osoba odpowiedziała na poważnie.
Cytat z jakiejś strony internetowej (trendkin.com):
“Polo shirt: Check the side vents. If there aren?t any, then it doesn?t need to be tucked in. If the vents are equally proportionate, then you could go either way. If the back vent is longer, the shirt is designed to be tucked in. The extra length is added to prevent the back from coming out. (Perfect for plumbers right?) Pay attention to length. Anything that hits longer than mid-zipper or the mid part of your back pocket should be tucked in.”

http://www.trendkin.com/blog/wp-content/uploads/2013/10/Polo-Vent_mbaq7a.jpg

Moim zdaniem idealnie jest, jak koszulka sięga do połowy tyłka, opiera się na nim (zdjęcie po prawej). Jeśli jest dłuższa (zdjęcie po lewej), lepiej schować w spodnie, ale wszystko zależy od sylwetki i proporcji noszącego. A im krótsza, tym słabiej. Dobrze, aby w pozycji siedzącej nie odsłaniała golizny pleców czy, nie daj Boże, bielizny wystającej spod spodni.

@pedro, pamiętaj też, że koszulki polo, bardzo lubią się zbiegać po pierwszym praniu (we wszystkich kierunkach).

Boruta
Gość

Po prostu przypakuj. ;-)

Maren
Gość

Pytanie może nie najwyższych lotów, ale odpowiedzieć normalnie by można :) Najbardziej optymalną długością dla koszulek, t-shirtów i polówek jest długość do mniej więcej połowy rozporka. Po wzroście i wadze wnioskuje że kolego jest osobą dość szczupłą więc jeżeli koszulka będzie trochę opinać w niektórych miejscach to nic się nie stanie.

Pedro
Gość

Chudy ale dzik – 40 cm w bicepsie stąd też ten dylemat. Na rycinach widzę często koszulki polo o długości zwykłych koszul, jednak to chyba totalne klasyki do noszenia wyłącznie w wspodnie. Zdziwiła mnie też rozmiarówka HM – o ile M-ka to często rozmiar 50 czy kołnierzyk 40 to polo wychodzi ze musze brać numer mniejsze.. co nie jest dokońca komfortowe ze względu na biceps.. ale lepiej jak się opina na bicepsie jak lata mi sukienka w pasie. Dziękuje Panowie za odpowiedz i poprawe humoru.

WooWoo
Gość

Szukam sklepu z porządnymi, weekendowymi koszulami męskimi – czegoś podobnego do osovski czy bytom. Jakieś porady?

As
Gość

Co oznacza “weekendowa koszula”?

– nie można chodzić w niej w środę?
– chodzi się w niej od 18ej w piątek non stop do niedzielnego wieczoru?

Czy są też weekendowe buty czy zegarki?

doors58
Gość

Sorry, ale tracę cierpliwość. “Czegoś podobnego do Osovski, Bytom.” Podobnego, ale innego, tańszego, droższego? O co ci chłopie chodzi? Wesołych Świąt wszystkim.

Wojtek
Gość

Mam pytanie co do koszul button-down: Czy można gdzieś w Polsce kupić koszule button-down z bawełny oxford w fasonie slim-fit? Raczej chodzi o półkę cenową Massimo Dutti a nie Polo RL.

dominik
Gość

no w osowski przeciez sa i na stronie vistuli tez byly….

Marek
Gość

Kappahl, stary, Kappahl. Drogie jak skurczysyn, ale ładny Oksfordzik, naprawdę.

Grzesiek
Gość

w warszawskim sklepie Van Graaf (w złotej teresce) bywają całkiem fajne koszule z oxford, zarówno regular jaki i slimy. Cenowo też nie przekraczające poziomu MD, przy wyprzedażach to już w ogóle nic tylko brać ((-; Sam mam 2 i wręcz je uwielbiam (-;

Piotr
Gość

Ten szaro-niebieski krawat wełniany Lambert ma jakiś kod/nazwę, po której go znajdę? Podoba mi się, brakuje mi go w mojej garderobie. W sklepie internetowym go nie widzę, sprawdzę outlety. Jeżeli ktoś ma namiar, gdzie można dostać ten krawat to będę wdzięczny.

gaq
Gość

Co by pan doradził w kwestii zabezpieczenia na lato skórzanych rękawiczek? Krem do skór? Impregnat?

doors58
Gość

Jak się zniszczą od leżenia w szafie, kup nowe. Nie przeginajcie.

dominik
Gość

to juz jest modowy onanizm…. ;/

gaq
Gość

Przepraszam bardzo, ale dla mnie wydanie stu złotych na skórzane rękawiczki to nie jest mały wydatek tylko dość pokaźny. Chcę, żeby rękawiczki służyły mi jak najdłużej i nie zamierzam ich wymieniać co 2-3 lata, bo to marnotrawstwo pieniędzy.

Adam
Gość

Ech, takie pytania to na forach outdorowych/survivalowych/alpinistycznych, gdzie używa się odzieży w warunkach ekstremalnych i nie może ona nigdy zawieść. Tam to i pewnie coś będą wiedzieć na temat chociażby impregnacji skór.

ococ
Gość

Witam,

Czy ktoś miał do czynienia z butami Bytom? Jaka jakość i jak wypadają rozmiary? Dzięki wielkie za pomoc.

przemo
Gość

Zdecydowanie podbijam ,mam to samo pytanie :) Pozdrawiam

eryk
Gość

Co myślisz o stylu Roberta Kozyry?

allegro.kwachu@op.pl
Gość

Witam serdecznie

Zastanawia mnie jaka koszula będzie pasowała pod marynarkę z MD? chodzi o wzór oraz jaka kolorystyka.

z góry dzięki za odp

Paweł

Łuykasz
Gość

Cześć,

Orientujesz się może, gdzie można nabyć Double Monki w Polsce?

dominik
Gość

zalando i w zarze praktycznie co sezon sa. po prostu obserwuj….

vader
Gość

wojas ma w nowej kolekcji
http://wojas.pl/produkt/14002
vistuala w zimowej kolekcji miała w tym roku może coś jeszcze zostało, szukaj w outletach na gumowej podeszwie brąz i czarne za 250 zł, model chyba norfolk się nazywał.

Szymon
Gość

Praktycznie w każdym Twoim poście jest mowa o koszulach. Mniemam, że używasz koszul tylko 100% bawełny, ale co myślisz np. o koszuli 70/30 tzn. 70% bawełny do 30% poliestru?

Przemek
Gość

Witam mam pytanie dotycząca butów od wiosny do jesieni, które będą dobre na deszczowe dni. Jakie wybrać? Chukka, wysokie brogsy, sztyblety czy może wysokie mokasyny? Chciałbym je nosić do dżinsów, chino + koszula(marynarka). Na co szczególnie zwrócić uwagę przy wyborze takich butów? Czy wystarczy, że będą z gładkiej skóry?

Artix
Gość

Do wszystkich, ktorzy wysmiewaja zasady: one zostaly stworzone nie dla samego bycia, tylko dlatego, ze stosujac je (np. przy smokingu) czlowiek wyglada najlepiej jak sie da. Dlatego warto je poznac, a potem bawic sie w ich lamanie i wariacje. Tym bardziej, ze w casualu mozna duzo wiecej.

lester
Gość

Odnośnie pytania nr 4 o szary garnitur: trochę mnie w sumie dziwi, że Michał nie zaproponował koloru fioletowego, który jest niemal stworzony dla szarości. Wg mnie zdecydowanie lepiej będzie wyglądał niż niebieski. Co do odpinania guzików w button-down to dla mnie już jest farsa, skoro nie chce zapinać guzików to niech założy koszulę bez nich – nikt mnie nie przekona że nieusztywniony, rozlazły kołnierzyk wygląda lepiej niż ten usztywniony

gaweł
Gość

Panie Michale,
Moja wątpliwość dotyczy PYTANIA 8.
Mam podobny pomysł na ubiór na ślub pod koniec maja.
Również planowałem muchę i poszetkę, ew.kwiat. Jakkolwiek, mój garnitur jest brązowy w krate
(łudząco podobny do Pańskiej stylizacji: https://mrvintage.pl/wp-content/uploads/2013/10/Mr-Vintage-pl-Garnitur-w-krat%C4%99-61.jpg)
O ile moje wątpliwości w kwestii dodatków zostały rozwiane, o tyle zastanawiam się nad samym zestawem w kratę.
Nie będę zwykłym gościem -będę świadkiem. Pan młody bedzie ubrany w klasyczny granatowy garnitur bez kamizelki i muchę. Czy w takiej sytuacji również ja powinienem być ubrany bardziej formalnie? Garnitur w kratę (subtelną ale jednak) mimo swojej elegancji jest wg mnie mniej formalny niż gładki szary czy granatowy. Ponadto w maju może być dość ciepło a te kolory kojarzą się raczej z jesienią i zimą. Proszę o krótką wypowiedź na ten temat.

Mateusz
Gość

A jakie może Pan polecić buty na wiosnę i lato do szortów i ewentualnie jakichś letnich spodni? chodzi mi o to, żeby pasowały zarówno gdy założę koszulę jak i wtedy gdy będę miał na sobie t-shirt, myślałem nad czymś do 200zł, ale nie wiem czy znajdę w ogóle coś w tej i cenie i gdzie szukać ;)

Marek
Gość

Zamszowe mokasyny? 230 zł w H&M, warto poczekać do jakieś akcji typu “w ten weekend 20% taniej” albo poczekać na jeszcze korzystniejszą zniżkę w ZARZE, też coś powinni mieć. IMO H&M cenowo najlepiej w tym przypadku.

Grzesiek
Gość

szukać na wyprzedażach – można trafić niezłe okazje, ja upolowałem “pyszne” mokasyny timberland za 160 pln w tk-maxx, trzeba tylko trochę poszukać.. (-;

Mateusz
Gość

Witam!
Na dniach będę miał okazję sprezentować sobie koszulę z bawełny oxford, i zastanwiam się nad wyborem pomiędzy szarym, a błękitnym. Chodzi o to, że błękitny w połączeniu z ciemnobeżowymi chinosami kojarzą mi się jako strój roboczy, a ma być to casual, nieco formalniejszy, ale jeszcze nie smart casual.

Marek
Gość

Błękit. Nie chcę ingerować w Twoje skojarzenia, ale moje są inne :P

Mateusz
Gość

Oj lepiej nie ingeruj… ;)

Marek
Gość

Dopiero po napisaniu tego komentarza zauważyłem, jak dziwnie to brzmi xD W sensie, wg tego co widuję na blogach czy relacjach z Pitti Uomo i w ogóle, takie połączenie nie jest kojarzone z nudnym strojem roboczym.

A z nieingerowaniem to chodziło o to, że nie będę mówił “źle Ci się kojarzy” bo to wkraczanie w strefę drugiego człowieka a miałem na szkoleniu interpersonalnym, że zgodnie z zasadą FUO to co nam się czuje jest nasze i dopóki nie nazywamy tego kłamliwie faktami, wara innym od tego. :P

Val
Gość

Jaka jest według Pana alternatywa dla chinosów w przypadku osób zbyt szerokich w udach? Czy w takim wypadku lepiej unikać spodni materiałowych i pozostać przy bezpiecznych jeansach?

kamil
Gość

Cześć,

pytanie- wiecie może gdzie można dostać koszule na spinki ale z pojedynczym mankietem ? w sklepach typu bytom itp nie ma niestety.

marcin
Gość

Witam,

Mam do wyboru buty Bytom albo Nord które wybrać?

Przemek
Gość

mam pytanie dotyczace bawełny organicznej ktora mozna dostac w H&M czy jest to mniej wytrzymala tkanina niz bawelna. cena jest o polowe mniejsza.

Marek
Gość

Mógłby mnie ktoś wspomóc adresami sklepów, które posiadają małe rozmiary spodni, bluz, swetrów, koszul? Mam 163 cm wzrostu i rozmiary w sklepach, na przestrzeni paru lat, zmieniły się o parę ładnych centymetrów na moją niekorzyść. Muszę się bardzo namęczyć, żeby znaleźć cokolwiek co na mnie pasuje. Przez to moja szafa to zlepek wszystkiego co wpadnie mi w ręce.

Przemek
Gość

Jak myślicie, czy mucha z grenadyny będzie się nadawała na własny ślub?

vader
Gość

grenadyna w muszce jak i w krawacie raczej pasuje do zestawów nieformalnych, koordynowanych itd. na ślub to się nie spotkałem.

szukamtrenczu
Gość

Poszukuje klasycznego męskiego trenczu w stylu Burberry, czy ktoś mógłby doradzić w jakim sklepie taki dostanę? (w cenie nie przekraczającej 700zł)

szukamtrenczu
Gość

Dzięki! ;)

Ada Syposz
Gość

Fajny blog .Gratuluje sukcesu związanego z znalezieniem się na liście najbardziej topowych blogów modowych. Chciałabym też kiedyś odnieść jakiś znaczący sukces-zbędna dygresja.Super, pozdrawiam-serdeczności;-]

Marcin
Gość

Dziękuję za odpowiedź na moje pytanie dot. plecaków! Te płócienne z elementami skórzanymi bardzo mi się podobają. Z dobrym jeansem, koszulą i marynarką powinno się ładnie komponować na co dzień.

Dziękuję też za te mnóstwo informacji, dzięki którym ot choćby dowiedziałem się nt. Barelly Bags!

wpDiscuz