12 błędów w strojach wieczorowych z gali oskarowej

202 komentarze

Co prawda oskarowe emocje już opadły, ale ja postanowiłem jeszcze wrócić do męskich ubiorów z tej gali. W przeciwieństwie do zeszłorocznej recenzji (tutaj), tym razem skupię się wyłącznie na błędach, by pokazać w jaki sposób drobne i pozornie mało istotne detale potrafią popsuć stylizację za kilka tysięcy dolarów. O większość z tych błędów pisałem już na blogu nie raz, ale uważam, że pewne tematy warto przypominać co jakiś czas, tym bardziej, że w zdecydowanej większości przypadków są to naprawdę drobne detale, które łatwo można “naprawić”. Oczywiście te błędy nie odnoszą się wyłącznie do stylizacji oskarowych, lecz ogólnie do wydarzeń wymagających założenia eleganckiego stroju.

Poniżej przedstawiam dwanaście błędów, które według moich obserwacji powtarzają się najczęściej, nie tylko wśród gwiazd Hollywood. Pominąłem tak rażące wpadki jak łańcuch na szyi Travolty, czy odważny zestaw Jareda Leto.Uznajmy to za jednorazowe osobliwości, których kopiowanie raczej nie przyjdzie do głowy czytelnikom tego bloga. Nie wspominam też o braku poszetek u większości uczestników gali, bo w sumie nie jest to błędem, więc nie będę się czepiał, choć moim zdaniem biała chusteczka przy ubiorach wieczorowych jest wskazana.

 

1. ZA DŁUGIE SPODNIE

Na tym punkcie jestem szczególnie wyczulony, a niestety nadal jest to jeden z najczęstszych błędów wśród mężczyzn w Polsce. Nie lepiej jest z gwiazdami Hollywood. Za długie spodnie były częstym widokiem na czerwonym dywanie. Harmonijka która tworzy się z nadmiaru materiału wygląda niechlujnie i nie ma tu z czym dyskutować. Nogi są optycznie skrócone, a łydki pokrzywione i pogrubione. Nawet idealnie leżąca marynarka nie poprawi tego.

O tym jak dobierać długość nogawek przeczytacie tutaj.

MrVintage pl Błędy oskarowe 3Fot. oscar.go.com
MrVintage pl Błędy oskarowe 9 Fot. oscar.go.comMrVintage pl Błędy oskarowe 4 Cała nogawka jest pomarszczona, fot. oscar.go.comMrVintage pl Błędy oskarowe 15 Fot. oscar.go.comMrVintage pl Błędy oskarowe 7Góra wygląda świetnie (można się przyczepić braku poszetki), buty również, ale za długie spodnie psują bardzo dobrą ocenę, fot. oscar.go.com

 

2. ZA KRÓTKIE SPODNIE

To zdecydowanie mniej popularny błąd niż ten opisany powyżej, ale i takie przypadki były na czerwonym dywanie. John Legend pokazuje, że nogawka nie powinna być tak krótka, gdy jest dość szeroka na dole.

MrVintage pl Błędy oskarowe 11Fot. oscar.go.com

 

3. BIAŁA “DZIURA”

Błąd z gatunku tych “dużego kalibru”, bo nie tylko łamie zasady klasycznej elegancji, ale po prostu psuje estetykę całej stylizacji. Ten błąd popełnił również nasz laureat, czyli reżyser Idy, Paweł Pawlikowski.

Chodzi o białą plamę jaka powstała pomiędzy górną linią spodni, a zapiętym guzikiem marynarki.  Powstała ona dlatego, że zabrakło tam pasa smokingowego lub kamizelki. Biel koszuli powinna się ujawniać jedynie pomiędzy klapami marynarki aż do kołnierza i przy mankietach. Jeśli fragmenty koszuli wystają jeszcze w innych miejscach (np. na wysokości brzucha), to niepotrzebnie będą skracać sylwetkę i przyciągać wzrok, a należy pamiętać, że koszula jest w zasadzie bielizną, więc jej odsłanianie przy pewnych miejscach nie jest wskazane. Oczywiście na ten błąd można przymknąć oko w przypadku garniturów, ale jeśli jest to smoking, to nie ma tutaj wytłumaczenia. Niezbędna będzie kamizelka lub pas smokingowy, a w ostateczności spodnie w wyższym stanem, które zakryją kłopotliwą powierzchnię.

MrVintage pl Błędy oskarowe 18 Fot. oscar.go.comMrVintage pl Błędy oskarowe 16 Fot. oscar.go.com Fot. oscar.go.comMrVintage pl Błędy oskarowe 13Fot. oscar.go.com

 

4. EKSPONOWANIE ZEGARKÓW

Strój wieczorowy powinien być elegancki i raczej stonowany, szczególnie jeśli mowa o uroczystych galach. Dyskretne powinny być także dodatki biżuteryjne. Eksponowanie drogich przedmiotów nie jest w dobrym guście. Zegarek wieczorowy powinien być prosty, elegancki i co najważniejsze, schowany pod mankietem. Celowe wysuwanie zegarka by był bardziej widoczny jest po prostu obciachowe i nie ma nic wspólnego z dobrym gustem. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że eksponowanie czasomierza na czerwonym dywanie zapewne jest częścią kontraktów reklamowych (Travolta od lat jest twarzą marki Breitling), ale wygląda to kiepsko.

MrVintage pl Błędy oskarowe 1 Fot. oscar.go.comMrVintage pl Błędy oskarowe 6Fot. oscar.go.com

 

5. CIEMNA KOSZULA

Można kombinować z garniturem, z butami, z dodatkami, ale jeśli chodzi o koszulę, to w sytuacjach wieczorowych trzeba po prostu postawić na biel. Nie ma nic lepszego.

MrVintage pl Błędy oskarowe 2 Fot. oscar.go.comMrVintage pl Błędy oskarowe 19Fot. oscar.go.com

 

6. ZA DŁUGIE RĘKAWY

To kolejny detal dotyczący długości poszczególnych elementów ubrania (w tym przypadku marynarki). Zasada jest prosta. Przy opuszczonych rękach, rękaw marynarki powinien się kończyć mniej więcej na wysokości przegubu nadgarstka w taki sposób, by odsłaniać ok. 1-2 cm mankietu koszuli.

MrVintage pl Błędy oskarowe 14Fot. oscar.go.com

 

7. ŚLEDZIK

Może w tej kwestii jestem zbyt konserwatywny, ale uważam, że bardzo wąski krawat zawiązany pod szyją dorosłego mężczyzny wygląda infantylnie. Po prostu śledzie kojarzą mi się wyłącznie z nastolatkami. Na wąskim krawacie trudno też zawiązać ładny węzeł.

MrVintage pl Błędy oskarowe 12Fot. oscar.go.com

 

8. PATKI NA ZEWNĄTRZ

To akurat błąd z kategorii tych mniejszego kalibru, ale warto pamiętać, że przy ubiorach na specjalne okazje, patki powinny być schowane do środka kieszeni. Jest to bardziej eleganckie, a przy marynarkach smokingowych jest po prostu standardem.

MrVintage pl Błędy oskarowe 10 Fot. oscar.go.comMrVintage pl Błędy oskarowe 5Fot. oscar.go.com

 

9. KOSZULA Z KLASYCZNYMI GUZIKAMI

Jeśli do wieczorowej koszuli zakładamy muchę, to powinna ona mieć zakrytą listwę guzikową lub być wyposażona w tzw. guziki jubilerskie, natomiast na gali oskarowej było sporo koszul z klasycznymi guzikami. Nie wygląda to estetycznie szczególnie wtedy, gdy guziki mają odcień żółtawy, a nie biały.

MrVintage pl Błędy oskarowe 17Fot. oscar.go.com

 

10. KRAWAT DO SMOKINGU

To element który jest często widoczny także na polskich galach. Krawat zakładany do smokingu jest błędem. Jeszcze można by przymknąć na to oko w przypadku marynarek z klapami frakowymi, ale z klapami szalowymi wygląda to po prostu źle. Do smokingu zawsze zakładamy muchę.

MrVintage pl Błędy oskarowe 20Fot. oscar.go.com

 

11. BIAŁA MUCHA

Taki przypadek był tylko jeden, ale i tak warto przypomnieć, że biała mucha będzie pasować wyłącznie do fraka.

MrVintage pl Błędy oskarowe 8Fot. oscar.go.com

 

12. NIEODPOWIEDNIE BUTY

Na tegorocznych Oscarach było sporo butów z otwartą przyszwą (derby) co jest błędem jeśli chodzi o strój wieczorowy. Tego typu obuwie nie pasuje szczególnie do smokingów, w końcu derby to buty dzienne. Jeszcze przy skórze wypolerowanej na wysoki połysk jakoś się to obroni, ale przy skórze matowej lub zamszowej (był i taki przypadek), nic z tego.

MrVintage pl Błędy oskarowe 21 Fot. oscar.go.comMrVintage pl Błędy oskarowe 22Fot. oscar.go.com

 

Mam nadzieję, że na przykładzie powyższych stylizacji udało mi się pokazać jak duże znaczenie mają tak drobne detale jak długość nogawek, rękawów czy odsłanianie koszuli pomiędzy marynarką a spodniami. Warto tego przypilnować, bo nawet mając na sobie wysokiej jakości garnitur i dodatki, nie zrobi się dobrego wrażenia, jeśli na nogawce będzie harmonijka deformująca nogi, a zegarek będzie krzyczał “jestem bogaty!”.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

202 komentarzy do "12 błędów w strojach wieczorowych z gali oskarowej"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Krzysztof
Gość

Michał co zrobisz …widocznie za mało Ciebie czytają i słuchają pozdrawiam

KarloS
Gość

A kogo obchodzą detale stroju, skoro robisz robotę, za którą dostajesz Oskara. ;)

dominik
Gość

podstawowym bledem nie sa te ubiory ale lapa w kieszeni…

Andrzej
Gość

Czy to strona dla zakompleksionych bufonów? Bo na to mi wygląda.

Czytko
Gość

Ten artykuł ma zdecydowanie taki, ekhm “wydźwięk”

Marcin
Gość

Panie Michale,
a jaka Pana zdaniem koszula, konkretnie chodzi mi o plisę krytą bądź zapinaną na guziki jubilerskie, byłaby odpowiednia do smokingów/garniturów w kolorach innych niż czarne? Czy czarne guziki nie “gryzły” by się z granatem np,?

Don2
Gość

Guziki jubilerskie robi się zazwyczaj czarne, ale i białe.
Zresztą odkryte guziki tradycyjne mogłyby jeszcze ujść, gdyby miały szlachetny kolor np. z masy perłowej. Choć i tak byłoby to mniej atrakcyjne od tradycji, o której wspomina Pan Michał.

Nebelwerfer
Gość

Można kupić guziki jubilerskie do dwustronnego zakładania. Wtedy z jednej strony są białe, a z drugiej czarne.

Mateusz M.
Gość

Te za długie spodnie to prawdziwa zmora naszych czasów. Wśród moich kolegów czy to na studniówce czy na egzaminach to zjawisko występowało nader często. Ba! Właściwie to nie pamiętam kiedy ostatnio widziałem faceta w garniturze lub smokingu, który miałby spodnie odpowiedniej długości. Nie rozumiem. Jak tak można? Przecież to się strasznie rzuca w oczy. Nie mogę rozgryźć gdzie tkwi problem w dobraniu odpowiednich spodni. Albo chociaż odwiedzeniu krawca, jeśli kupny sklepowy garnitur ma ten defekt.

Jakub
Gość

U mnie zwykle działało wrażenie za krótkich spodni powstające przy siadaniu – zanim zacząłem się interesować modą myślałem, że spodnie mają zakrywać nogi aż do butów przy siedzeniu – i potem się fałdowały gdy stałem.

PiotrPizza
Gość

Witam
Problem leży często po stronie sprzedających spodnie :-P
Przykład z dzisiejszego dnia: gdy chciałem kupić spodnie miły pan sprzedawca starał się mnie usilnie przekonać, ze spodnie nosi się do krawędzi obcasa, ze będę wyglądać wręcz głupio bo spodnie będą za krótkie, a gdy starałem się mu wyjaśnić, jak powinny się układać nogawki z przodu i z tyłu stwierdził, ze ktoś mi głupot naopowiadał.

Robert
Gość

Dobry artykul panie Michale , jednakże chyba w dwóch przypadkach z panem się nie zgodzę.:) U naszego reżysera w ogóle nie wziąl pan poprawki na pozycję ciala jaką przyjąl i podwinięcie lewej strony dolu marynarki…. stad te rozchylenie i biala plama:) Drugi przypadek to eksponowanie zegarków.Nie wydaje mnie się , że celowe , bo i mnie się często zdarza , że mankiet koszuli zachaczy o zegarek.Czerwony dywan to raczej miejsce na pozowanie a nie notoryczne poprawki ;) Nie zaszkodzilyby , ale też nie przesadzajmy… tkanina inaczej się zachowuje , gdy stoimy jak slupy a inaczej , gdy kogoś obejmujemy czy też przyjmujemy komiczną pozycję.Z resztą blędów się zgadzam :) Należy wziąść też poprawkę , że amerykanie inaczej podchodzą do elegancji a na oskarach i raczej dlugo po…. mają za zadanie o “mnie” pisać…. to też często nie trafione stylizacje.. w myśl zasady-” nie ważne co piszą… ważne , że w ogóle piszą ” ;)

Boruta
Gość

Wasz reżyser potrzebuje pasa/kamizelki.

mmike
Gość

O ile co do nogawek rękawów czy patek nie ma wątpliwości(czyste błędy techniczne) to jeśli chodzi o czarną koszulę czy krawat to nie wiem czy jest do czego się przyczepiać, jeśli strój wygląda spójnie. Oskary to już nie jest gala tuz, gdzie trzeba wyglądać przed królami i szlachtą tego świata :). To coraz bardziej zwykła wieczorna uroczystość na której rozdadzą coraz mniej szanowane Oskary. W mojej opini oczywiście.

NOL
Gość

“To coraz bardziej zwykła wieczorna uroczystość ”
Co nie znaczy, że porządny, dobry wygląd można sobie odpuścić ;) Bo niezależnie od sytuacji klasyka elegancji to klasyka elegancji.

Michal
Gość

Akurat 2 zdjecie z zegarkiem jest raczej bledne, bo pasowaloby do “za krotki rekaw” bo jak widac koszula lekko nachodzi na zegarek, ale nie jest w stanie go schowac :)

Artur
Gość

Laureaci Oskarów i tak tego raczej nie przeczytają :D

Szymon
Gość

Kto by pomyślał…;)

gaq
Gość

A mnie ciekawi inna sprawa: po co ktokolwiek w ogóle robi lakierki z otwartą przyszwą? Jeśli do garniturów zakłada się buty z nielakierowanej skóry, a do smokingów i fraków wyłącznie lakierowane oksfordy, to po co istnieją lakierowane derby???

Patrycja
Gość

Mnie irytuje ręka w kieszeni. Widać to u wielu Panów na tej gali. Artykuł bardzo ciekawy :)

Artur
Gość

Akurat ręka w kieszeni jest moim zdaniem męska.

kisiel z Aldebaran
Gość

Clinta mógł się Pan nie czepiać:)

lwi
Gość

:)

MarcowyZajączek
Gość

Gdyby miał kowbojki i bolo tie to by uszło.

MarcowyZajączek
Gość

Lakierowane kowbojki ?(^ x ^=)?

Rafal
Gość

Kurcze pare godzin temu napisalem dokladnie takie samo zdanie na profilu Pana Michala na FB o Travolcie i byciu twarza breitlinga:)
Przypadek :)?

Boruta
Gość

Dodałbym kołnierz frakowy w koszuli do smokingu.

Don2
Gość

To akurat nie musi być błędem, jeśli jest dobrze zrobione (wysoki kołnierz i schowanie wiązania muchy z tyłu pod marynarkę. Nota bene to nawiązanie do prawdziwiej klasyki. Np. http://spyhollywood.com/wp-content/uploads/2013/02/Ep1-Downton-22-Matthew-Play-Clothes_0.jpg

Tylko jak widać po zdjęciu, trzeba to dobrze skroić.
Jak mawiał Hercules P, kołnierz wykładany jest symbolem zaniku szarych komórek ;)) A na serio, też wolę kołnierz wykładany, ale dobrze zrobiony frakowy może dodać prawdziwy smaczek. I porządne wykonanie sprawi, że można wyglądać baaaardzo elegancko.

Boruta
Gość
Don2
Gość

To taka nowsza klasyka. A tamto taka starsza klasyka ;) Zgadzam się, że wykładany kołnierz wygląda dobrze – “nowocześnie” bym nawet powiedział. Łamany zazwyczaj wychodzi kiepsko dzisiaj, bo ludzie się do niego nie przykładają. Ale gdyby tylko się przyłożyli… :)

Anita
Gość

Świetny artykuł, wielu nieświadomych polaków zauważy przy okazji, gdzie być może robi błąd przy dobieraniu garderoby. Swoją drogą – poradnik również genialny. Studiuję stosunki międzynarodowe i jednym z naszych przedmiotów jest protokół dyplomatyczny oraz zasady savoir vivre’u. Pański podręcznik, który przyniosłam na jedne z zajęć zrobił furorę ;)
Pozdrawiam!

Janek
Gość

Polaków, to raczej piszemy z dużej litery… :)

J.

Qwertyura
Gość

Nie “z dużej” tylko “wielką”.

mariusz
Gość

Studentka z bozej laski

Lord
Gość

No tak ..
odpowiem krótko. W nosie mam większość zasad, które wymieniasz i które padły we wcześniejszych komentarzach. Ikonami stylu były i są osoby, które takie powszechnie powtarzane reguły świadomie łamały.
To jak wyglądasz w konkretnym ubraniu nie zależy od tego czy podwinięte spodnie skracają ci nogi, a okrągłe oprawki podkreślają krągłości twarzy, lecz od tego czy sprawia ci to przyjemność, a ty czujesz się w tym pewnie. ;]

Blackmar
Gość

Albo wchodzisz ma niewłaściwego dla siebie bloga albo nie rozumiesz co czytasz.

Rafał
Gość

Ale ze mnie świadomy łamacz zasad. Założę za długie spodnie do smokingu. Będę taki oryginalny i niezależny.

NOL
Gość

“Ikonami stylu były i są osoby, które takie powszechnie powtarzane reguły świadomie łamały.”

W takim razie czy bycie ikoną stylu wg. twojego mniemania to cos wartościowego?
Zastanó się też ddlaczego powszechnie powtarzane reguły są powszechnie powtarzanymi regułami :)

“To jak wyglądasz w konkretnym ubraniu nie zależy od tego czy podwinięte spodnie skracają ci nogi, a okrągłe oprawki podkreślają krągłości twarzy, lecz od tego czy sprawia ci to przyjemność, a ty czujesz się w tym pewnie. ;]”

Czy jeżeli ktoś wygląda beznadziejnie ale czuje się dobrze to w takim razie znaczy, że wygląda dobrze? Wytłumacz swoją logikę proszę bo jej pokrętność mnie zaintrygowała…

Monika Stankiewicz
Gość

Ale tak naprawdę chodzi tylko o to, żeby świetnie wyglądać i robić pozytywne wrażenie (przynajmniej na części publiki). Zatem jeśli umiesz złamać zasady tak, że wyglądasz świetnie i zachwycasz przynajmniej niektórych (stylem i osobowością, bo jedno bez drugiego nie istnieje), to nie ma przeszkód. A jeśli łamiesz zasady tylko po to, żeby napawać się swoim nonkonformizmem a wyglądasz byle jak, to… Porzućmy krainę elegancji i przesiądźmy się na innego konia :)

Michał
Gość

U Richarda Linklatera oprócz zbyt długich spodni, butów zamszowych i patek na zewnątrz bardzo rzucają się w oczy zbyt wąskie klapy marynarki

Krzysiek
Gość

Ten strój w ogóle kojarzy się trochę z pidżamą :).

Funchal
Gość

A ja trochę odbiegnę od tematu, jeśli można. Zbliża się ślub w rodzinie, szukam garnituru, budżetu ogromnego nie mam, więc poluję na okazję. Może macie dla mnie jakieś wskazówki, podpowiedzi?

Przemek
Gość

W Bytomie mają całkiem fajne garnitury na przecenach. Bez przeceny raczej się nie opłaca, bo za podobne pieniądze można już zamówić coś z Suitsupply

Rafał
Gość

Również polecam Bytom. Parę dni temu kupiłem porządny garniak za 399 (z 1199).

Krzysiek
Gość

W Vistuli widziałem kilka przecenionych (ceny w granicach 500 ? 1000) garniturów.

jarecki
Gość

A i tak, każdy z nich wygląda lepiej niż najlepiej nawet ustylizowany MrV :)

Don2
Gość

Nie wyglądają lepiej, tylko formalniej. A i tak gdyby Pan Michał włożył smoking, to na pewno wyglądałby lepiej, bo dostosowałby się do sprawdzonych zasad. Nawet jeśli nie byłby to bardzo drogi smoking. Recepty są proste i znane od dawna. Nawet bardzo proste. Tak jak jest we wpisie: zakryty pas, dobra długość nogawek, dobre buty, poszetka, dobra koszula, schowane patki i naprawdę już odnosi się sukces. To jest proste jak konstrukcja toporka. Wystarczy odpowiednia samodeterminacja i już wygląda się świetnie. I lepiej niż większość ze zdjęć.

Łukasz
Gość

A czy były jakieś gwiazdy, które wyróżniały się w pozytywny sposób i ich strój był nienaganny?

Janek
Gość

A ja myślę, że:
Większość gwiazd z Gali Oskarów ma totalnie gdzieś to, że mieli przydługie czy przykrótkie spodnie, zbyt wyeksponowany zegarek, ciemną koszulę, itp.
Zdecydowana większość ludzi, śmiem twierdzić, ze 99,9%, którzy oglądali Galę Oskarową nie zwracała na to uwagi. Patrzyli na gwiazdy, jakie znają z filmów i zazdrościli im milionów na kontach, willi w B.H. oraz sławy i pięknych kobiet u boku. Świetnie się bawili widząc profesjonalnie zorganizowana imprezę.

J.

Fitnesowiec
Gość

Podpisuje się pod tym. A nawet powiedziałbym 99,99 %. Jakie nudne by to było, jakby wszyscy zawsze wyglądali tak samo i niczym się nie rzucali w oczy.

Don2
Gość

O rany, nie ma czegoś takiego jak nudny smoking, jeśli jest w zgodzie z zasadami. A stwierdzenie, że warto mieć za długie spodnie, albo białą dziurę pod marynarką, żeby nie wyglądać jak inni to kuriozum.
Jeśli faktycznie ktoś chce zaszpanować i wyróżnić się, to też są wskazówki i zasady, jak to robić (np. bonżurka w innym kolorze, albo poszetka lub kwiatek w odmiennym, ciekawa kamizelka itd.).

tam
Gość

E tam! Jak mają to gdzieś, to po co zakładają smokingi, skoro jeansy są wygodniejsze, a jeszcze jak by się wyróżnili! Albo wydaję NN tys.$ na strój wieczorowy i smoking szyty na miarę, bo o takich tu często mowa i wtedy jeszcze dorzucam 50$ żeby skrócić nogawki, albo mam to w nosie i wtedy wjeżdżam w tym w czym chodzę na co dzień, ewentualnie na odczepnego kupuję cokolwiek z wieszaka po drodze na galę. Ciekawe tylko, że ci, co im te stroje szyją, tudzież sprzedają, olewają sprawę.

jarecki
Gość

Wymóg formalny, podany na zaproszeniu, inaczej by ich nie wpuścili.

Filip J.
Gość

Wymóg na zaproszeniu? Travoltę i Jareda jednak wpuścili

Don2
Gość

Panie Michale, świetny wpis. Łopatologicznie, krótko i co najważniejsze ze zdjęciami ze strzałkami. Kawa na ławę i ciach, prosta edukacja. Super :)

Loky
Gość

Pytanie odnośnie krawatów zmarłego wczoraj Bohdana Tomaszewskiego. Zauważyłem, że na niektórych fotografiach ma on zawiązany krawat pod szują i około 10 cm niżej jest on schowany pod koszulę. To jakiś dawny trend, moda? Nie tylko on nosił tak krawat… Myślę, że to ciekawe zagadnienie, w sam raz na osobny tekst.

Internetowy Wojownik
Gość

To nie jest trend tylko noszenie krawata “po wojskowemu”. Krawat chowasz pomiędzy 3im a 4tym guzikiem koszuli licząc od góry.

DealYourCreativity
Gość

bardzo ciekawe
wiele z kwestii o których piszesz rzeczywiście nie pasują do całości ubioru
ale czarna koszula jest ok, choć tu bardzo jest ważne jaki odcień czerni, oraz połysk czy jego brak
Jarek

Don2
Gość

Nie jest, bo czarna koszula ze smokingiem wygląda jak kaftan pod głowę nosiciela.

kuba
Gość

Jakie firmy robia dobre jakosciowo klasyczne jeansy? Mozna prosic o liste marek i cos innego niz levis,lee,wrangler,diesel,pepe..

Style To Go
Gość

Dzięki za podsumowanie.
Błędny są nie tylko po męskiej stronie, jak widać panie również “mają trochę na sumieniu” (m.in. zbytnio dopasowany gorset sukni, z którego to i tamto nieco się wylewa czy też ciężkie (zimowe?) buty do czarnej, wieczorowej sukni. O zgroza!).

Internetowy Wojownik
Gość

Wow, zastanawiające, że błędem jest “wystająca” koszula a nie brak pasa smokingowego lub akceptowanie dziwnych hybryd ubraniowych. Szczerze mówiąc wpis mnie mocno zdziwił ale nie tak mocno jak ludzie czytający bloga. Szukanie dziury w całym? Pocieszanie się bo ostatnio głośno było o naszych paszportach polityki?

O ile nie dziwi mnie fakt “jechania” po naszym rynku gwiazdek i znanych ludzi z tego, że są znani, to rozdanie Oscarów zostawił bym w spokoju. Niebo a ziemia. Dodatkowo warto zauważyć, że nawet Ela, Karol czy Łiljam miewają sporadycznie stylistyczne potknięcia.

Nie rozumiem również “ślepego” podążania za Mr. V., który wykreował się na guru mody męskiej, pisząc o rzeczach… hmm, oczywistych? Nie ma w tym nic złego poza faktem, że informacje zawarte na blogu, to podstawowa wiedza, którą każdy mężczyzna powinien “wynieść” z domu.

Obserwuję bloga (oraz jego rozwój) dobre 3 lata i coraz bardziej dochodzę do wniosku, że przynajmniej 8 na 10 czytelników po prostu nie myśli tylko łyka wszystkie treści, “obwieszczenia”, “rewelacje” i/lub “prawdy objawione” jak młody pelikan.

Litości… pytania typu “Michał jakie dżiny nosić? – a samemu przetestować i wyrobić sobie opinię to nie łaska?”, “Panie Michale jaki kolor majtek do zielonych skarpetek? Odpowiem za autora – oby czyste kolego”, “Mr. V. jakie buty mam sobie kupić – a co jesteś upośledzony czy po prostu nie masz własnego gustu/zdania?”.

Na koniec dodam, że warto mieć trochę dystansu do małych “wpadek” stylistycznych gdyż jest to po prostu ubranie i czasem coś gdzieś może wystawać lub się fałdować. Nikt tam nie pozował na ściance niczym model z żurnala. Wszyscy przyszli się bawić i ewentualnie odebrać nagrodę lub dwie ;). Dziwne, że po ludziach z gali się jeździ a jak Lino założy przyciasną dwurzędówkę to się go nazywa mistrzem sprezzatury. Tak wiem, nie powinno się porównywać gali smokingowej do gościa który lata w business casualu ale jednak! Get a life!

Ot, 3 grosze.

NOL
Gość

Wiesz, nie każdy się urodził z wiedzą na temat ubrania i mody dlatego krytykowanie ludzi którzy nie mają na ten temat pojęcia ale mają świadomości na tyle żeby zadać pytanie to po prostu świństwo. Jeżeli obserwujesz bloga przez 3 lata i zwracasz uwagę na padające w komentarzach pytania to dawno powinno już do ciebie dotrzeć, że w przeciwnieństwie do tego co siądzisz, nie ma rzeczy oczywistych. Jak dla mnie możesz te trzy grosze zatrzymać.

Konrad
Gość

Niektórzy ludzie nie maja gustu. A jednocześnie chcą wyglądać dobrze w pasującym ich ciuchach. Łatwiej wpisać w google coś konkretnego niż czytać książkę która niekoniecznie jest dobra i niekoniecznie dobrze trafią.

To, że ty wyniosłeś te rzeczy z domu nie znaczy, że inni wynieśli. Staraj się wyjść poza swój świat bo nigdy nie zrozumiesz ludzi co widać po Twoim komentarzu.

Jakie dzinsy nosić ? Lepiej się spytać lub poszukać niż wydawać kasę a później nie chodzić lub żałować, że się kupiło. Tak trudno Tobie takie rzeczy zrozumieć ?

Sprawiasz wrażenie człowieka który myśli, że wszystko przychodzi samo. Jak Ci domorośli mechanicy co siedzieli z ojcem i grzebali od małego ale i tak powiedzą, że nigdy nie grzebali w samochodzie lub Ci co to chodzą na korki ale według nich nie uczyli się do egzaminu.

Internetowy Wojownik
Gość

Oczywiście, że nigdy nie zrozumiem ludzi i to jest akurat całkiem normalne. Podobnie jak Ty nie rozumiesz mnie i starasz się coś wytłumaczyć bo zakładasz, że to JA nie rozumiem innych. Dorastając miałem wzorzec w postaci dziadków i ojca ale zostawmy to z boku. Jak można nie wiedzieć jaki rozmiar koszuli czy spodni kupić? Przecież, to jest jak z wiązaniem sznurowadeł. Ktoś kiedyś nauczył ale nigdy nie powiedział jaka “kokardka” będzie idealna, a jednak nikt do oxfordów nie kupi 2m sznurków i nie będzie ciągnął ich po ziemi. Przynajmniej mam taką nadzieję. Według mnie podobnie jest z innymi aspektami życia, gust i styl się albo ma, albo nie. Nie widzę w jaki sposób czytanie czyiś porad i doświadczeń może pomóc mi poznać produkt. Przykład z życia: dawno dawno temu – czytaj, na studiach, powiedzmy, że pomagałem kolegom dobrze wyglądać. Było nas 4. Każdy z nas kupował koszule innej firmy ze względu na rozmiarówkę. To co dla mnie było bliskie ideałowi dla pozostałych pozostawiało wiele do życzenia (przy tym samym rozmiarze kołnierza i wzroście). Okazuje się, że różne marki przy jednakowym kołnierzu i wzroście mają różne długości rękawów czy obwody w klatce. Nie wyobrażam sobie jak czyjeś doświadczenia z produktem mogą pomóc mi podjąć, słowo klucz, właściwą decyzję.

Pytasz jakiej firmy dżinsy ktoś poleca, nie biorąc pod uwagę kroju, stylu i ceny? Mi nie pozostaje nic poza wyśmianiem takiej osoby a raczej jej głupoty – nazywajmy rzeczy po imieniu. Jeśli chcesz, tak jak piszesz, oszczędzić pieniądze, to i idź do sklepu i wyrób sobie zdanie.

Nic nie przychodzi samo. Ale poczucia estetyki nie da się nauczyć od kogoś, cytując nasze “elity”: sorry taki mamy klimat. Moda czy klasyka, to aspekty bardzo subiektywne i każda opinia jest obarczona bagażem doświadczeń, to co dla mnie może być świetnym rozwiązaniem u Ciebie może nie zadziałać i odwrotnie. Dlatego zachęcam do testowania i wyrabiania sobie własnego zdania na własnych doświadczeń.

Monika Stankiewicz
Gość

Wyśmiewanie innych jako przejaw klasy, stylu i elegancji? Przypomniało mi się powiedzenie z przywoływanego tu ostatnio filmu: “Manners maketh man”. Same ubrania nie wystarczą, niestety.

doors58
Gość

Pani też zdarza się to czynić. A niektóre pytania rzeczywiście mogą czasami wyprowadzić z równowagi.

Monika Stankiewicz
Gość

Myślałam, że mi się nie zdarza – przynajmniej staram się, żeby się nie zdarzało. Ale jeśli kiedyś tak zabrzmiało coś, co napisałam, to mogę od razu ze wstydem przeprosić i obiecać poprawę.

doors58
Gość

Odpowiedź z klasą.

mariusz
Gość

Musisz byc bardzo smutny i zgorzknialy. Poszukaj sobie kogos kto cie przytuli i dobrze zerz nie

Don2
Gość

Ależ oczywiście, że 8 na 10 polubowników i fanów Pana Michała to trochę “ślepi followersi”, ale tym bym się nie przejmował. To jest zjawisko, które dotyczy każdej dziedziny życia. Muzyka, pisarza, filozofa, polityka… nic w tym nadzwyczajnego. Ale co z tego? Ważne, że Pan Michał wskazuje dobry kierunek – sam też przecież zresztą trochę ewoluuje w swoich poglądach, ale nie waha się z sięganiem do klasyki i sprawdzonych zasad. Nie pompuje się przy tym, że tak dziwacznie powiem. I to właśnie w nim lubię.

Jacek
Gość

Abstrahując od tematu, byłby ktoś uprzejmy mi powiedzieć jak się nazywa element garderoby, który u szyi nosi np. Andre Rieu podczas koncertów? Jest to po prostu fular, czy nosi to inną nazwę?

Internetowy Wojownik
Gość

Stock Tie + broszka/wpinka, którą przypina się zależnie od okoliczności – pełni rolę ozdoby. Tu masz więcej: http://en.wikipedia.org/wiki/Stock_tie mam nadzieję, że angielski, to nie problem :).

Jacek
Gość

Żaden problem ;) Wielkie dzięki.

janusz
Gość

Jezeli wystajacy zegarek pana Travolty jest obciachem, to jak nazwac to, co ten pan ma pod szyja zamiast krawata czy muszki ? Mistrzostwo swiata obciachow ? Moze reklamuje tez jakiegos “jubilera”( to byla by niezla antyreklama).

Giacomo
Gość

I pomyśleć, że uwagi na temat spodni pisze ten, który nie umie dobrać rozmiaru i świeci po oczach przyrodzeniem wypychającym przyciasne nogawki.

Jan S
Gość

Mr.Giacomo zakładaj bloga!!!!

Tomek
Gość

Ktoś zazdrości Michałowi wypchanej nogawki?

dejko
Gość

Bo trzeba się w oczy patrzeć, a nie na przyrodzenie.

KMZiZ
Gość

Zdania autorytetów bywają podzielone ;)

(Za felietonistą strony “Zegarki i Pasja” http://zegarkiipasja.pl/ciekawostki/item/417-zlote-globy-i-zegarki)
“… Już w kilka chwil po publikacji opracowania, nasi czytelnicy zgłosili uwagę, że na nadgarstku Colina Firth wcale nie widać zegarka!
To pewnie przypadek, zobaczmy inne zdjęcie.

To aż nieprawdopodobne. Tak znamienity aktor, nagrodzony nie tylko Złotymi Globami, ale także filmowym Oskarem nie mógłby sobie pozwolić na taką nonszalancję i brak szacunku dla partnera imprezy. Otrzymując na czas gali zegarki, wszyscy aktorzy ostentacyjnie je eksponują, szczególnie na oficjalnych ?ściankowych? zdjęciach. Prezentowane na portalu zdjęcie pochodzi oczywiście z materiałów promocyjnych firmy Chopard i zegarek powinien być na nim doskonale widoczny.

Nie jest widoczny!
Nie widać zegarka!
Znowu irytuje mnie ten aktor.
Koniec!
Innych zdjęć Chopard nie udostępnił!
Nie będę więcej ani o tym aktorze, ani o jego czasomierzu pisał!”

Jan
Gość

Chciałbym nawiązać do wypowiedzi Internetowego Wojownika, gdyż niezmiernie mnie zdumiały.
Moim zdaniem blog jest miejscem, gdzie jego autor wyraża swoje opinie. Robi to w sposób jaki uważa za stosowny. Może oczywiście schlebiać czytelnikom, żeby pozyskiwać ich jak najwięcej, ale najczęściej tego nie robi, lecz po prostu pisze o tym co mu leży na sercu. Jeśli komuś odpowiadają poglądy autora bloga oraz sposób w jaki je przedstawia, to zostaje stałym czytelnikiem. Jeśli nie – to szuka miejsca dla siebie gdzie indziej. Nie rozumiem po co czytać blog, który się nie podoba? Lub oglądać stylizacje, które uważa się za nietrafione? (to a propos źle dobranych spodni).

W Polsce (zresztą nie tylko w Polsce) większość mężczyzn nie przykłada wagi do swojego ubioru. Dokonując zakupów części garderoby przeważnie nie mają oni wizji jaki efekt końcowy chcieliby uzyskać. W tej sytuacji każda forma edukacji jest pożądana. Zasługi Michała w tym zakresie są nie do przecenienia. Ma swój niezaprzeczalny udział w tym, że wygląd przeciętnych polskich mężczyzn – wolno bo wolno – ale jednak się poprawia. W tym, że obecnie mamy całą masę blogów tego typu, że tematy męskiej mody są poruszane przez portale, prasę czy telewizję, też jest duża cząstka jego zasługi.

Ja śledzę blog Mr Vintage niemal od samego początku. Był dla mnie źródłem wiedzy, której wcześniej nie miałem, a także inspiracją do własnych poszukiwań. Czytam go z niekłamaną przyjemnością. Ale czytam dlatego, że lubię. Być może dlatego nie jestem w stanie zrozumieć tych, którzy czytają, bo nie lubią.

doors58
Gość

Janie, ja jestem czytelnikiem tego bloga ” z przyjemności”. Ale, gdybym tylko “z przyjemnością” czytał, to mało co bym czytał.

Janek
Gość

Pomimo, ze zdarza mi się na tym blogu wyrazić inne zdanie lub z kimś pospierać – również z Autorem (taką mam niepokorną naturę), to podpisuję się pod opinią Jana. Swojego czasu wielu znajomym polecałem tego bloga. Sam czytam go od 3 lat. Znalazłem tu wiele ciekawych wpisów oraz inspiracji. Nie należę do ślepych naśladowców, a blog ten odwiedzam – bo jest to “wydarzenie”, jakiego trudno szukać na stronach internetu. Mimo, ze ostatnimi czasy blog zmienił nieco swój charakter, to dalej jest ciekawy i profesjonalnie redagowany. Mogę napisać, że nie lubię kolorowych spodni i nigdy ich nie założę ale czy z tego powodu mam dyskredytować osobę Autora bloga? Bo on lubi i dobrze się w tym czuje? Myślę, że do życia i do wielu jego “elementów” należy mieć odpowiedni dystans. Pisałem również niedawno, że ważna jest sztuka kompromisu, bo często czytam w wypowiedziach, że nie wszystkim wszystko odpowiada lub z góry negują coś, co dla innych nie podlega negacji. Ja np. nie lubię zbyt obcisłych ubrań. Kompromis, to takie ubrania, które dobrze wyglądają i dobrze lezą ale nie są (nie wyglądają) za duże. Bez sztuki kompromisu i dystansu do wielu spraw dyskusja i rozmowa staje się trudna i często toksyczna.
Szanowny Autorze. Czekam na wpisy typu granatowa marynarka na 6 sposobów, zwykły garnitur na niezwykłe okazje, itp. Jest jeszcze wiele nieodkrytych tematów – nie pamiętam czy był zestaw koordynowany, zestawy klubowe itp.).
Osobiście bardziej lubiłem ten blog z okresu przeważającej formy “poradnika” niż obecną jego formę głównie recenzowania (filmy, gale), akcji wyprzedażowych czy konkursów lub własnych autorskich stylizacji bez wiodącego tematu. Uzasadnieniem tej zmiany może być fakt, że wiele tematów się po prostu wyczerpało. Może warto spytać czytelników o tematy wpisów w klimacie poradnika? Może kilka osób – czytelników bloga – zaprosić do współpracy przy wpisach?

P.s. krytyczne wpisy, to również informacje zwrotne. Czasami warto nad nimi się pochylić. Chyba, ze to typowy hejt lub obraźliwe teksty o obcisłych spodniach.

Pozdr.
J.

Internetowy Wojownik
Gość

Czytam z przyjemnością i dla przyjemności. Cieszę się, że blog istnieje bo średnia statystyczna wolno ale jednak rośnie co jest niewątpliwą zasługą MRV. Do Michała mam tylko jedno zastrzeżenie, zbytnia komercjalizacja, w złym tego słowa znaczeniu, przez co treści publikowane na blogu wyraźnie ucierpiały. Ktoś napisał, że brakuje mu poradnikowego charakteru i trafił w sedno. Oczywistym jest, że do biznesu podchodzi się inaczej niż do hobby. Nie mam też złudzeń, że owiec i baranów nie hoduje się dla samego hodowania tylko na wełnę i kebab ;), Michał zostawił etat bo stwierdził, że trzeba ogolić to co urosło przez okres “moja pasja, moje hobby”. Zresztą bardzo fajnie, że zarabia na tym co lubi i konsekwentnie będę trzymał za niego kciuki. No chyba, że się napompuje jak kolego po fachu na literę “S”, który jest klasycznym przykładem “zapomniał wół jak cielęciem był” – zdecydowanie Michał nie idź tą drogą. Powiem więcej przy transformacji wierzyłem, że to początek prawdziwego blogowania bo facet nie musi już latać na 8h dzięki czemu odda się pasji bez reszty. Nie pomyliłem się tylko co do jednego – był to początek ale równi pochyłej ;/. Do czego zmierzam? Poprzez swoje wpisy chciałem wzbudzić pewnego rodzaju dyskusję i powstrzymać owczy pęd oraz powiedzieć STOP zjawisku pod tytułem: “a tata Marcina powiedział…”.

Panie i Panowie, ubieracie się lepiej dzięki Michałowi – good for you. Polecam jednak zacząć używać głowy i własnego rozumu a nasz kraj nie dość, że będzie pełen świetnie ubranych facetów, to jeszcze będę oni mieli własne zdanie, opinię i bagaż doświadczeń.

doors58
Gość

A to buroki w tym Hollywood.

Adam
Gość

Na wstępiie krótkie moje wspomnienie do czasów nie tak odleglych.Pamiętam, jak nieżyjący już mój dziadek, lubił sią zawsze gustownie stroić. Cała jego garderoba była pedantycznie dopasowana do sylwetki. Nigdy nie kupował garnituru, płaszcza, czy butów w sklepach. Ubierał się u najlepszych krakowskich krawców, czy też szewców. Znał wszystkie przedwojenne zasady ubioru na różne okazje. Pamiętam doskonale prasowanie garnituru, czy też koszuli albo czyszczenie obuwia to był majstersztyk w jego wykonaniu. Po tych czynnościach nic nie mialo prawa się zmarszczyć, czy też wystawać. Porównując fotografie z gali oskarowej ze starymi fotografiami, na których widnieje dziadek, trudno jest na tych drugich odnaleźć jakichkolwiek braków elegancji. W dzisiejszych czasach malo kto zwraca na to uwagę, co często widać przy różnych okazjach.
Panie Michale jestem pod wrażeniem bloga. Bardzo dobrze, że znalazł się ktoś w Polsce, kto może, chociaż częściowo naprawić przespane czasy ?komuny? w dziedzinie elegancji.

Piotr
Gość

Panie Michale, podoba mi się pewna marynarka klubowa: http://vistula.pl/marynarki/marynarka,id-64539 . Jednak nie posiadam szarych spodni w kant – planuję w lipcu kupić szary garnitur, wiec będę mógł wykorzystać szare spodnie do zestawu klubowego. Moje pytanie brzmi tak: Jak można nosić tę marynarkę bez szarych spodni w kant (posiadam granatowy garnitur, jeansy, chinosy khaki, zielone i granatowe? Czy będę miał z niej jakiś pożytek do lipca i czy w tej cenie warto? Bardzo dziękuję :)

JankoMuzykant
Gość

Witam,
czy jeśli kupiłem koszulę slim z dwoma zaszewkami na plecach i jest ciut za mała w klatce piersiowej, mimo, że kupiłem właściwy rozmiar, to czy jest szansa jest lekkiego rozslimowania poprzez rozprucie tych zaszewek (oczywiście przez dobrą krawcową)?

wojvv
Gość

W którym miejscu są te zaszewki, ile cm brakuje (i w którym miejscu) a ile cm “masz w rezerwie” w zaszewkach?
Pozdr,
wojvv

JankoMuzykant
Gość

Brakuje 1-2 cm w klatce, na wysokości pach, zaszewki są dwie po bokach (w połowie między bocznym szwem a środkiem koszuli – gdzieś po 1 cm.

wojvv
Gość

O ile dobrze wyobrażam sobie jak umieszczone są te zaszewki (wszyte do karczka w ok 1/4 i 3/4 jego długości) to można spróbować zastąpić zaszewki plisami. Wtedy koszula na plecach będzie mogła się “rozciągnąć” i obwód na wysokości klatki piersiowej wzrośnie, Pozostaje pytanie jak koszula będzie się układać z przodu – czy nie powstaną ukośne “fałdy” na wysokości ramion/mięśni piersiowych. Warto to omówić z krawcem.

Pozdr,
wojvv

Krzysiek
Gość

No proszę, teraz ludzie przychodzą na galę oscarową w czarnych koszulach i łańcuchach, a kiedyś? Kiedyś np. Zbigniewa Rybczyńskiego nie chciano wpuścić na salę:
?W 1983 roku wywołał niemałą sensację, wdając się w bójkę podczas gali rozdania nagród. Powód? Rybczyński, po odebraniu statuetki za krótkometrażowy animowany film ?Tango?, wyszedł z sali, aby zapalić papierosa. Jednak gdy chciał wrócić do środka, ochroniarze, widząc jego nie do końca galowy strój, uznali, że z pewnością nie ma go na liście gości i nie pozwolili mu wejść.

Rybczyńskiemu się to nie spodobało i na przemoc odpowiedział przemocą. W ten sposób zamiast na gali, wylądował… w areszcie.?

Źródło: http://film.wp.pl/idGallery,13740,idPhoto,379360,title,Zbigniew-Rybczynski-Bojka-podczas-oscarowej-gali,galeria.html?ticaid=1146dd&_ticrsn=5

doors58
Gość

Panowie, pytanie poza tematem. Jaki jest koszt wysyłki UPS-em do Polski butów Bexleya? Ktoś kupował?

Grzegorz
Gość

Ok 12 ? jeśli dobrze pamiętam

doors58
Gość

Euro czy zł?

krzysztof
Gość

ten to dopiero jest miszcz pozycjonowania…

A serio, to Drodzy Intensywni Komentatorzy, na wspomnianą imprezę zaproszono ludzi zajmujących się produkcją filmów, do tego filmów uznanych przez kolegów z branży z wartościowe.
Nie da się ukryć, że na tej gali wszyscy tutejsi specjaliści od długości spodni i występów oskarowych mogliby być jedynie cieciami, więc nie róbcie sobie wstydu.

Don2
Gość

Ja jestem cieciem wszystkich cieciów i pucuję buty jednemu Panu, w którego żyłach płynie szlachetna krew. I nie odmówię sobie grzecznego skomentowania milionera, że jego spodnie są zbyt długie :P

Olgierd Rudak
Gość

Właściwie to nie uważam, by zawód “aktor” ani nawet “producent użerający się z aktorem” był aż taki ą-ę.

Powiem więcej: wydaje mi się, że aby być niezłym aktorem nie trzeba mieć we łbie praktycznie nic. Większość to tylko pół poziomu więcej niż przeciętny kopacz polskiej ligi.
Więc gdyby nie jakiś zbieg okoliczności to większość z tych “nobilitowanych z Hollywood” mogłaby nam fastrygować mankiety ;-)

PS oczywiście nie chcę obrażać tych Wybitych Aktorów (i Aktorek), którzy mają coś więcej niż olej do interesów w głowie.

doors58
Gość

Powiem więcej. Wystarczy być byłym piłkarzem czy siatkarzem,transwestytą czy gejem, by zostać posłem w polskim parlamencie. Tylko ktoś tych ludzi wybiera, do cholery. Nie wspomnę już, jakie możliwości dawał udział w bredni pod nazwą Big Brother.

krzysztof
Gość

Czy na pewno chodzi o zbieg okoliczności?

Rafa
Gość

No właśnie! Też nie rozumiem dlaczego tak nobilituje się aktorów. Przecież oni całe życie powtarzają tylko wyuczone na pamięć teksty. Całe życie udają kogoś innego. Niby czemu mieliby mieć jakąś nadzwyczajną wiedzę na inne tematy i czemu ich opinia jest taka ważna? ????

doors58
Gość

Nie interesują mnie prywatne opinie aktorów. Ale powiedzieć, że taki na przykład Anthony Hopkins powtarza całe życie wyuczone na pamięć teksty to jakieś nieporozumienie.

krzysztof
Gość

Hmmm, niektóry aktorzy, to rzeczywiście gadające manekiny, ale zdarzają się też Aktorzy, których warto słuchać.
Wpis był zresztą o tym, że o klasie aktor/Aktora nie świadczy długość spodni, ale talent i metoda pracy. Dlatego wolę oglądać w kinie Aktora, który prywatnie ma w nosie ubrania, niż aktora, który wygląda zgodnie z zasadami.

Olgierd Rudak
Gość

> Dlatego wolę oglądać w kinie Aktora, który prywatnie ma w nosie ubrania

Krucabomba, w piątek byłem w teatrze, na scenie było aż 3 aktorów, którzy mieli ubrania w nosie tak bardzo, że… zdjęli je z siebie w 100%, rozbierając się do rosołu…

Więc dochodzę do wniosku, że każde przegięcie jest przegięciem ;-)

Lady and the dress
Gość

Naprawdę… czasami mam nieodparte wrażenie, jakbyśmy z doborem tematów czytali sobie w myślach.
Pozdrawiam

JK
Gość

Witam Panie Michale,
zakupiłem dziś w TK Maxx granatową wełnianą marynarkę garniturową marki Barutti (100% wełna, podszewka 100% viskoza) w dobrej cenie 199 zł i w końcu w dobrym rozmiarze 24. Patki na zewnątrz, dwa rozcięcia z tyłu, guziki ciemne. Czytając trochę o możliwościach jej wykorzystania zacząłem się zastanawiać czy jednak był to dobry zakup. Z jednej strony czytam, że raczej nie powinno się łączyć garniturowej marynarki (nie jest to marynarka klubowa) z chinosami czy jeansami ze względu na materiał, z drugiej w Pana książce jak najbardziej jest takie połączenie przy temacie pierwszego garnituru (połączenie z popielatymi spodniami wełnianymi lub chinosami jako mniej formalne stylizacje). Oczywiście ufam Pana wiedzy, stąd chciałbym się poradzić z jakimi materiałami/kolorami spodni można to połączyć, aby nie popełnić błędu. Czy w tym przypadku bawełniane chinosy w kolorach niebieskim, bordowym, czarnym, białym lub beżowym by się sprawdziły?
Przy okazji jeśli ma Pan wiedzę, które z marek oferują rozmiarówkę połówkową (24) (oprócz Bugatti, Barutti, Pierre Cardin, McNeal) lub oferuje sportowe marynarki na wzrost 170 cm. Generalnie mam duży problem, aby kupić gotowe marynarki czy spodnie ponieważ większość marek zaczyna rozmiarówkę od 176.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam

pat
Gość

A jak czytać rozmiarówkę 24, 48, 102 w garniturach/marynarkach? Które są na wysokich/niskich, grubych/szczupłych? Czy to się różni…

Mariusz
Gość

Witam!
Co Pan sądzi o tych spodniach
https://www.zalando.pl/oscar-jacobson-darwin-chinosy-szary-sj322a000-c00.html
Warto kupic i przerobic na rozmiar mniejsze?
Pozdrawiam

Olgierd Rudak
Gość

Nawiasem mówiąc jestem ciekaw jak wielu Czytelników będzie miało choćby raz w życiu zastosować się do tych porad. Bo ilu już miało szansę, nawet się nie pytam :)

Monika Stankiewicz
Gość

Mnie się zdarzało bywać na tego rodzaju imprezach – pisząc “tego rodzaju” mam na myśli wymagany stopień formalności stroju, a nie obecność gwiazd Holiłudu :D Przyznam, że wielu gości skorzystałoby bardzo na wyglądzie, gdyby wzięli sobie do serca choćby jedną z wymienionych tu porad. Na przykład dotyczącą długości spodni. Dlatego takiej niby oczywistej ale niezbyt powszechnej wiedzy nigdy za dużo. Może powinno się tego w gimnazjum uczyć?

doors58
Gość

Przeczytałem właśnie wywiad z Jerzym Kisielewskim, synem Stefana, słynnego Kisiela. “Zupełnie nie dbał o strój. O schludny ubiór musiała dbać żona” mówi Jerzy. Potwierdzam, gdyż miałem okazję spotkać tego wybitnego pisarza, muzyka, felietonistę i polityka na końcu. Ale gdzież tam przyszłoby mi to wtedy do głowy! Gdybym miał okazję uścisnąć dłoń Eastwooda, byłbym wzruszony, a w poczuciu swej małości wobec jego talentu i dokonań nie śmiałbym wytknąć mu za długich spodni. Ale najpierw musiałbym na nie popatrzeć. I tutaj Dejko ma rację.

lwi
Gość

Przecież to blog o modzie i zwykłe case study.

doors58
Gość

Wiem Lwi. Ja też czasami na spotkaniach z osobami reprezentującymi swoje firmy nie mogę się nadziwić jak bezgustownie mogą się ubierać, razi mnie to, gdyż sam przywiązuję dużą wagę do ubioru, staram się znać zasady nim rządzące. W końcu gdyby było inaczej nie byłbym stałym czytelnikiem tego bloga. Są jednak ludzie, powtórzę się, którzy imponują mi swoim talentem, dorobkiem życiowym, osobowością i źle czułbym się wytykając im takie w sumie imponderabilia.

Olgierd Rudak
Gość

takie w sumie pierdołabilia… ;-)

Olgierd Rudak
Gość

> miałem okazję spotkać tego wybitnego pisarza, muzyka, felietonistę i polityka na końcu. Ale gdzież tam przyszłoby mi to wtedy do głowy!

Jesteś moim wice-guru; albowiem Kisiel moim guru.

Łukasz
Gość

Panie Michale, do granatowego / niebieskiego garnituru według Pana które lepsze:

http://www.sklep.klasycznebuty.pl/444,berwick-2817-tan.html
czy
http://www.sklep.klasycznebuty.pl/478,berwick-3010-mancalf-dark-brown.html

doors58
Gość

Pytanie było do Michała, Michał odpowiedział. Jeśli można wsadzić swoje 3 grosze. Jedne i drugie przyciężkawe wizualnie.

Krzysztof
Gość

Panie Michale,
Myślę, że po obejrzeniu dzisiejszej gali “Orły” mógłby mieć Pan spory materiał na kolejny wpis. Nie brzmiał by on w stylu “najczęściej popełniane błędy “, tylko “jak nie powinno ubrać się na galę”…

Adrian
Gość

Podziwiam autora oko widać że jest już wprawione w takie wypatrywanie. A z drugiej strony wydaje się że większość z tych aktorów którzy są wyżej ma swoich stylistów :/

Paweł
Gość

Widzę, że w tym temacie wypowiedział Pan mocne i zdecydowanie “nie” dla śledzików. Ja mam pytanie właśnie w związku z tym. Jaka jest granica między “śledzikiem”, a standardowym krawatem? Jaki jest powszechnie tolerowany zakres szerokości? Jeśli chodzi o mnie to często obawiam się, że kupię zbyt szeroki egzemplarz, a przy mojej dość skromnej sylwetce założenie takowego wywołało by efekt śmieszny (tak mi się wydaje). Gdzieś czytałem o dostosowywaniu szerokości krawata do klap, kołnierzyka i oczywiście do postury, ale nie trafiłem na to ponownie żeby odświeżyć sobie wątek. Fajnie by było jakby rozwinął Pan temat.

pozdrawiam

Greg
Gość

Już się nie mogę doczekać nadchodzącej wiosny i lata. Mam nadzieję,że Mr Vintage zrobi w tym roku sesję z sandałami.

Olgierd Rudak
Gość

> Czy na pewno chodzi o zbieg okoliczności?

A jak sądzisz? Myślisz, że większość gwiazdeczek ma w sobie to coś, co czyni ich osobowości wybitnymi?

Aleksander
Gość

Ma ktoś pomysł, gdzie kupić jednokolorowy sweter 100% wełna(raczej owcza) byle nie jakiś cienki? :)

Sven
Gość

Ludziom się wydaje że aktor to nadczłowiek, półbóg, a to taki zwykły kowalski, który daje tylko rozrywkę, nie zmienia swiata, nie szuka rozwiązania problemów głodu, wojen, nie próbuje wynaleźć leku na raka. Oni tylko sprzedają rozrywkę jak faceci w wesołym miasteczku. Typ pewnie nie wiedział że nosi w ogóle smoking albo że istnieje coś takiego jak patka.

doors58
Gość

Gwarantuję Ci, że wielu spośród próbujących rozwiązywać problemy tego świata czy wynalazców leków też tego nie wie. A z tym zwykłym Kowalskim odbierającym Oscara nie przesadzajmy.

wpDiscuz