“Kingsman” – dobrze ubrane kino akcji

193 komentarze

Już przy okazji zeszłorocznej recenzji filmu “Wielkie piękno” wspominałem, że w ostatnich latach bardzo rzadko chodzę do kina i przez ostatni rok nic się w tej kwestii nie zmieniło. Tym razem również skusiłem się na film, który zapowiadał się jako ten z gatunku “dobrze ubranych”.

MrVintage pl Kingsman 34

PRAWIE JAK BOND, ALE NIEZUPEŁNIE

Film “Kingsman: Tajne służby” jest klasycznym pastiszem kina szpiegowskiego, choć początkowo nie jest to tak oczywiste. Porównania do serii z agentem 007 nasuwają się samoistnie od pierwszych minut, nie tylko ze względu na fabułę, ale także całą otoczkę. Są więc i tutaj gadżety szpiegowskie, dobre alkohole, angielskie poczucie humoru i oczywiście eleganckie stroje. Tylko jakby pięknych kobiet mniej niż u Bonda.

Głównym wątkiem “Kingsmana” podobnie jak wielu innych filmów z tego gatunku kinowego jest oczywiście walka dobra ze złem. W roli tego złego występuje znakomity Samuel L. Jackson grający rolę szalonego potentata technologicznego, który za pomocą swojej globalnej sieci telekomunikacyjnej i manipulacji świadomością ich użytkowników, postanawia przejąć władzę nad światem. Chce sterować agresją ludzi by wzajemnie się zabijali zmniejszając  tym samym populację  na świecie. Uważa, że tylko w tak da się uchronić ziemię przed zagładą.

W roli dobrego występuje organizacja Kingsman, która jest niezależną, elitarną i zamkniętą grupą świetnie wyszkolonych agentów specjalnych działających na całym świecie. Funkcjonują pod przykrywką pracowni szycia miarowego, zlokalizowanej przy najbardziej prestiżowej ulicy krawieckiej na świecie, czyli Savile Row. Do wąskiego grona agentów Kingsmana, nowi członkowie przyjmowani są tylko wtedy, gdy jeden z nich zginie, co właśnie ma miejsce. Kandydaci na nowych agentów muszą mieć rekomendację jednego z dotychczasowych członków grupy i taka rekrutacja jest jednym z wątków filmu. Głównym bohaterem ze strony organizacji Kingsman jest Harry Hart (w tej roli znakomity Colin Firth), doświadczony agent występujący pod pseudonimem Galahad. Jego kandydatem na miejsce zabitego agenta Lancelota jest syn jednego z poległych kilkanaście lat wcześniej współpracowników (zresztą Harry obwinia się za jego śmierć). Eggsy jest przeciwieństwem swoich konkurentów. Nie pochodzi z rodziny szlacheckiej, nie ukończył dobrej szkoły, ma kłopoty prawem, a jego wygląd daleki jest od sportowej elegancji prezentowanej przez jego rywali. Mimo tego Galahad w niego wierzy i bierze żółtodzioba pod skrzydła. Podoba mu się jego nieustępliwość, zadziorność, lojalność i odwaga. Razem podejmują walkę z szalonym potentatem telekomunikacyjnym.

Zresztą cała akcja filmu też jest szalona. Momentami ma się wrażenie jakby scenarzysta z reżyserem zmiksowali kilka różnych filmów po kilku butelkach szkockiej. Jest tu wszystko. Od wątków znanych z filmów obyczajowych (Eggsy i jego sceny rodzinne), przez klasyczne kino akcji, aż po krwawe jatki i absurdalne sceny żywcem wzięte z filmów Tarantino. To jednocześnie hołd i parodia kina szpiegowskiego. Przeciętni widzowie mogą być zaskoczeni tak różnorodną narracją i obrazem, ale sympatycy reżysera Vaughna mogli już to zobaczyć w jego poprzednich produkcjach i na pewno nie będą zawiedzeni. Nie będą też zawiedzeni fani męskiej elegancji, bo temat ten stanowi ważne tło filmu “Kingsman” i temu chciałbym poświęcić więcej miejsca.

MrVintage pl Kingsman 11

 

BRYTYJSKA KLASYKA W NAJLEPSZYM WYDANIU   

To faktycznie jeden z najlepiej ubranych filmów ostatnich lat i choćby z tego powodu warto się wybrać, choć przyznam, że ja liczyłem na trochę więcej jeśli chodzi o “eleganckie wątki”. Wspominałem już o tym, że agencja Kingsman działa pod przykrywką londyńskiej pracowni krawieckiej. Za lustrem jednej z przymierzalni ukryte jest tajne pomieszczenie, w którym na ścianach powieszono nie tylko broń i gadżety szpiegowskie, ale także zestawy eleganckich ubrań będących kwintesencją brytyjskiego stylu. To mundury Kingsmanów, bo jak mawia Galahad, “garnitur to zbroja współczesnego dżentlemena”. On sam prawie przez cały film nosi dwurzędowe garnitury, białą koszulę, szelki, białą poszetkę, krawat klubowy i czarne oxfordy (zresztą tajne hasło Kingsmanów brzmi “oxfordy, nie brogsy”).

MrVintage pl Kingsman 1 MrVintage pl Kingsman 8 MrVintage pl Kingsman 14 MrVintage pl Kingsman 2 MrVintage pl Kingsman 5 MrVintage pl Kingsman 12 MrVintage pl Kingsman 4 MrVintage pl Kingsman 7

 

To brytyjska klasyka w najlepszym wydaniu. Marynarki mają klasyczną długość, nie są zbyt opięte, a spodnie mają dość szeroką nogawkę. Piję tutaj do ostatnich filmów z agentem 007, który trochę zatracił brytyjski styl na rzecz mocno dopasowanych garniturów o krótkich marynarkach i wąskich spodniach. W Kingsmanie te garnitury faktycznie wyglądają tak, jakby wyszły spod igły jednego z brytyjskich krawców. Zresztą nie tylko garnitury zasługują na słowa uznania. Piękny zestaw koordynowany ma na sobie Colin Firth w scenie gdy odwiedza swojego filmowego przeciwnika w jego rezydencji. Ubrany jest w aksamitną bonżurkę, spodnie w kratę, białą koszulę z odkrytą listwą i ciemną muchę.

Jeśli miałbym się czegoś przyczepić, to wytknąłbym brzydko zawiązane krawaty praktycznie w każdej stylizacji. No i Eggsy w garniturze. Przykro to pisać, ale niestety w tym stroju wygląda jak nastolatek przebrany za dorosłego, a nie agent specjalny. Często mówi się, że w garniturze każdy dobrze wygląda, ale sceny z młodym Kingsmanem ewidentnie temu przeczą. Oczywiście nie umniejsza to jego niezłej roli.

MrVintage pl Kingsman 13

Z kolei dość niespodziewanie wyjątkowo dobrze wypadł Samuel L. Jackson przebrany za nastolatka. Jego rola sepleniącego szaleńca technologicznego jakoś pasuje do sportowych butów, czapek z daszkiem, polówek z postawionym kołnierzem i krzykliwych kolorów.

MrVintage pl Kingsman 9

 

CZY BOND UBIERAŁ SIĘ LEPIEJ?

Bardzo ciekawe jest pochodzenie ubrań i dodatków agentów Kingsman. To prawdopodobnie jedyny tak duży projekt w historii kina. Przy tego typu produkcjach zazwyczaj wygląda to tak, że producenci filmu podpisują umowy z wieloma markami (w tym odzieżowymi), które chcą ulokować swoje produkty w filmie by móc później to wykorzystać w celach promocyjnych. Oczywiście filmowcy biorą za to dużą kasę. Tak od lat dzieje się w filmach z Bondem. Tam na pierwszy plan zawsze wychodzą marki alkoholowe, motoryzacyjne i zegarkowe, bo z nimi realizowane są wysokobudżetowe kampanie, ale producenci ubrań i butów też chętnie korzystają z tej formy reklamy. W ostatnich latach Bond był ubrany m.in. w produkty takich marek jak: Tom Ford, Crockett&Jones, Church’s, Barbour, Billy Reid, Turnbull&Asser, John Smedley, N.Peal, Dents, Albert Thurston, Levi’s, Adidas, Nike, Converse.

Inny model współpracy wybrali producenci filmu “Wielki Gatsby”, którzy stworzenie strojów powierzyli wyłącznie jednej firmie. Była ta marka Brooks Brothers, która wypuściła limitowaną serię ubrań i dodatków będących replikami egzemplarzy wykorzystanych w filmie. Pisałem o tym tutaj.

 

KAŻDY MOŻE BYĆ KINGSMANEM

Z kolei producenci filmu “Kingsman. Tajne służby” poszli jeszcze dalej i postanowili stworzyć zupełnie nową markę ubrań i dodatków, by poza wykorzystaniem w filmie, wprowadzić ją do normalnej sprzedaży. Markę nazwano oczywiście Kingsman, a za jej przygotowanie odpowiedzialni byli: projektantka kostiumów  Arianne Phillips oraz MrPorter.com – największy na świecie sklep internetowy z ekskluzywną odzieżą męską. Do sprzedaży trafiło łącznie kilkadziesiąt modeli ubrań i dodatków, które oczywiście dostępne są wyłącznie w wymienionym sklepie internetowym (tu cała kolekcja). Są to dokładnie te same modele, jakie wykorzystano w filmie.

MrVintage pl Kingsman 15 MrVintage pl Kingsman 23 MrVintage pl Kingsman 30 MrVintage pl Kingsman 28 MrVintage pl Kingsman 33

Na uwagę zasługuje także model produkcji poszczególnych rzeczy. Nie wybrano tutaj tanich podwykonawców z Azji, lecz topowych producentów z Wielkiej Brytanii. Garnitury szyje mało znana, ale bardzo ceniona firma Cheshire Bespoke. Kurtki dostarcza Mackintosh. Koszule pochodzą od najbardziej prestiżowej brytyjskiej firmy koszulowej Turnbull&Asser. Krawaty uszyła nie mniej znana firma Drake’s. Buty wyprodukowała manufaktura George Cleverley, parasole Adeney Brigg, kapelusze Locke&Co, zegarki Bremont (polecam wpis analizujący ten film w ujęciu zegarkowym na Chronos24.pl), pióra Conway Stewart, a okulary Cutler&Gross. To absolutnie topowi brytyjscy producenci.

MrVintage pl Kingsman 19 MrVintage pl Kingsman 24 MrVintage pl Kingsman 29 MrVintage pl Kingsman 27 MrVintage pl Kingsman 22 MrVintage pl Kingsman 21 MrVintage pl Kingsman 26 MrVintage pl Kingsman 20 MrVintage pl Kingsman 18 MrVintage pl Kingsman 31

Wyjątkowość tych ubrań i proces ich powstawania możecie zobaczyć tutaj. To nie są rzeczy przy których tylko podmieniono metki z logotypem.  Są to produkty, które powstawały od podstaw według zaleceń projektantki. Ciekaw jestem jak potoczy się historia tej marki. Czy na stałe wejdzie do oferty MrPorter.com, czy zniknie po jednym sezonie? Jedno jest pewne, na film warto się wybrać.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

193 komentarzy do "“Kingsman” – dobrze ubrane kino akcji"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Krzysztof
Gość

Szafa pierwsze zdjęcie ,wymiata pozdrawiam

kuba
Gość

Swietny wpis! Zastanawialem sie wlasnie czy cos na ten temat napiszesz! Swoja droga ktos wie jak wyprostowac zadekatyzwowane marszczenia na jeansie? i jaki numerek maja levisy bedace odpowiednikiem wrangler ben (standardowe do pasa, normalny stan, wezsze nogawki slim, ale nie skinny)?

Łukasz
Gość

508, albo 510.

kuba
Gość

508 za szerokie w udach

Rafał
Gość

Widać, że garnitury i elegancja pasują do ulic Londynu. Gdy mieszkałem w Londynie bardzo podobały mi się samochody marki Jaguar. Potem zobaczyłem taki samochód na ulicach Gdańska. I ten samochód przestał mi się podobać. Dlaczego? Bo nie pasował do naszych ulic, bloków i innych samochodów. Chciałbym się ubierać w klasyczne garnitury, koszule krawaty ale w Polsce jest coraz mniej miejsc, gdzie można pokazać siew takim ubraniu. Nawet w pracy, nawet jak ktoś nosi garnitur, to bez krawata, lub tylko marynarkę do jeansów. Chyba jedynym miejscem, gdzie można jeszcze wystąpić elegancko, pod krawatem to pogrzeb :-). Dziękuję za tego bloga.

Niktwazny
Gość

jeszcze ślub i w kościele przynajmniej na Wielkanoc/Boże Narodzenie/Chrzciny

ewentualnie pobłąkać się po Nowym Świecie, Placu 3 krzyży , Łazienkach, Starym Żoliborzu

może ktoś zaspotuje :)

Krzysztof
Gość

Dodam matury, egzaminy i studniówka

Olgierd Rudak
Gość

Jeszcze teatr, ale (znów mnie zaniosło 3 dni temu) na oko 1/350 sali o tym pamięta.

Xondz
Gość

Niestety nie jest lekko… ja do dzisiaj słyszę od informatyków w firmie “co żeś się ubrał jak stróż w Boże Ciało ???”. Ale mogę uznać za sukces że po roku edukacji część braci informatycznej z wymiętych t-shirtów wyewoluowała do koszul i sweterków… dobre i to.

Seweryn
Gość

Rafał i Xondz z cyklu problemy pierwszego świata :)

aw
Gość

Hmm… dla mnie zawsze nieodłącznym elementem wyobrażenia informatyka była właśnie koszula – flanelowa w kratkę.
Swoją drogą, nie widzę nic złego w bardziej casualowym dress code niektórych zawodów. Nie wszędzie trzeba nosić garnitur, a przesada w żadną stronę nie jest dobra.

Maks
Gość

Akurat sam jestem informatykiem i flanelową smutną koszulę zamieniam na bawełnianą w kratkę i ubieram ją do dobrze skrojonej marynarki.
Casualowa marynarka sprawdzi się na każdym stanowisku, nawet jeśli pod nią ubierzesz zwykły t-shirt z nadrukiem.

aw
Gość

Nie wybrałabym raczej marynarki na 8-godzinną pracę przed komputerem (szczególnie latem), ale co kto lubi (lub też w wielu przypadkach – zdaję sobie z tego sprawę – musi). :) I właściwie o to “co kto lubi” mi się rozchodzi. Jeśli ogólnie przyjęte zasady danego miejsca pracy dają pewną dowolność i raczej kierują w stronę luzu, to jest w nim miejsce i na t-shirt, i na koszulę flanelową, i na nieformalną marynarkę – o ile cała kompozycja ubioru do siebie pasuje. Dlatego nie rozumiem tej pretensji w wypowiedzi jednego z powyżej komentujących odnośnie sweterków i koszul, bo zabrzmiało to trochę “dobre i to, ale dalej wyglądają przy mnie jak żule”. Edukowanie “braci informatycznej” z wyższością nie jest zbyt miłe i może właśnie to pretensjonalne podejście jest trochę odpowiedzialne za negatywne postrzeganie takiego miłośnika elegancji, może nawet bardziej niż wyróżniający się ubiór. Zresztą też dużo racji ma niżej komentujący matt – za granicą ludzie mniej się przejmują takimi rzeczami, chcą na co dzień ubierać się bardziej na luzie – robią to, chcą być eleganccy – robią to i niewiele im do tego, którą opcję wybrał ktoś inny. Chyba, że spotka się kogoś tak świetnie ubranego, że nie można się nie zainspirować. ;)

Darek
Gość

podsumowując: uwagi o stróżu w Boże Ciało są w porządku, uwagi o sweterkach i koszulach do pracy w istocie biurowej (a nie przy łopacie) to przejaw zadzierania nosa…

gregor
Gość

Nie przywiązuje już żadnej wagi do opinii innych ludzi w kwestii ubioru. Pamiętam pewną historie sprzed kilkunastu lat – mój kolega z pracy miał przytoczyć słowa dyrektora, który ponoć stwierdził, że jestem niechlujny, bo noszę brodę i długie włosy spięte w kucyk, sportowe marynarki, koszulki polo, bawełniane golfy i spodnie a la chinosy. więc powinien wylecieć na przysłowiowy bruk. Nie pasowałem do wąsatego i łysiejącego grona, które było odziane w zgrzebne bistorowe garnitury, które jeszcze pamiętają jeszcze epokę Gierka. Oczywiście była to konsekwentne kreowanie swojego wizerunku, a nie żadne tam zaniedbanie. Pikanterii tej historii dodaje fakt, że ów dyrektor sam w sobie był zaprzeczeniem dobrego stylu. Rozchełstana krótka koszula pod krawatem, niedopasowana marynarka, i workowate spodnie z polyestru białe skarpetki i sandały, to moim zdaniem niezbyt trafny dobór na takie , ale cóż- naszym pracodawcom wolno znacznie więcej.

Andrzej
Gość

To bardzo ciekawy wątek; rzeczywiście klasyczna elegancja nie bardzo pasuje do naszych ulic, nawet w najlepszych warszawskich dzielnicach doskonale ubrany człowiek w dwurzędowym garniturze wygląda po prostu nie ma miejscu niestety. A jak przyjeżdzam do Mediolanu czy Paryża w swojej starej kurtce, od razu czuję się nieswojo ;)

matt
Gość

Chciałbym się ładnie ubrać, ale ulica do mnie nie pasuje? Może za granicą nie ulice lepiej wyglądają, tylko ludzie mniej się takimi rzeczami przejmują. Wszak wiadomo, że lepiej wygląda ten, kto lepiej się czuje w swoim stroju.

Robert
Gość

A , bo w Londynie same wille i wieżowce ze szkla? Ferrari lepiej wygląda na ulicach Modeny niż Warszawy? A może w londynie widzialeś Jaga za 200 tysi ….a w Polsce X-type za 12 tysi?

Christian Dior
Gość

Fajna sprawa z filmami ktore sa “dobrze ubrane”. Wpierw “Wielkie piekno, teraz “Kingsman” a moze jakis ranking filmow z kategorii “dobrze ubrane”. Jakies typy?

Lukasz T.
Gość

“Nietykalni” z S.Connery i K. Costnerem

Marcin
Gość

Connery akurat w wielu filmach jest świetnie ubrany. Może on sam ma na to wpływ, prywatnie też ubiera się adekwatnie do sytuacji, często bardzo elegancko. Pewnie nie mógłby znieść ubierania się na planie w źle skrojone ubranie (chyba że rola by tego wymagała). Przypomina mi się scena z “Nieśmiertelny2” kiedy widząc nieprzystawanie do ludzi z ulicy Connery wchodzi do zakładu krawieckiego i płacąc kolczykiem wymaga na krawcu natychmiastowe uszycie nowego stroju ;) wyszło chyba całkiem nieźle:
http://image.toutlecine.com/photos/h/i/g/highlander-2-1991-06-g.jpg
comment image

Przemek
Gość

Władcy umysłów z Mattem Damonem.

doors58
Gość

“American Gigolo” z Richardem Gere, “Miami Vice” (w swoim stylu).

Robert
Gość

Bohaterów filmów jakich wymienileś ubieral Armani ;) W Miami Vice zostaly zareklamowane lniane marynarki:) Genialny styl :)

Olgierd Rudak
Gość

Gwiezdne wojny.

Skoro Mark Hammill, to Gwiezdnych wojen nie może zabraknąć :) Aczkolwiek on tam raczej w łachmanach łaził — ale już szturmowcy Imperium… ;-)

Michał
Gość

“Jak zostać królem” – mój typ.

Mac
Gość

Bezsensowny pomysł, ponieważ każdy film kinowy, wysoko budżetowy jest dobrze ubrany, gdyż czuwają nad tym specjaliści z mega wiedzą i budżetem. Reszta jest kwestią gustu. Należy dodać, że to Kino i sztuka inspiruję modę i projektantów, a nie na odwrót.
Więc można sobie wziąć na warsztat każdy film (np. ulubiony) i rozpracować go pod kątem stylizacji. Natomiast błędne jest założenie, ze są filmy dobrze lub źle ubrane. Autor postu zwyczajnie ma słabość do pewnego stylu, który odnajduje w danym filmie i taki jest klucz. Po co dorabiać do tego ideologię.

Maciek
Gość

Tak się właśnie zastanawiałem czy to faktycznie pana wczoraj przy wychodzeniu z sali zauważyłem. Muszę przyznać, że na żywo prezentuje się pan dużo szczuplej.

Corvax
Gość

Moim zdaniem czarne oxfordy średnio udane…

Artur
Gość

Dokładnie to samo miałem napisać. Michał piszesz w swojej książce, w dziale o butach, że klasyczne obuwie powinno mieć opływowe, naturalne kształty. Na zdjęciu, które pokazałeś jako dobry przykład widzimy prostokątny potworek rodem z CCC czy innego Gino Rossi. Mógłbyś się odnieść do kształtu obuwia? Dopuszczasz u siebie takie prostokątne wydłużki?

piotr
Gość

Może by tak seria wpisów z opinią odnośnie mody męskiej w filmach/serialach? Miałem już kiedyś to zaproponować. Może być ciekawie :)

Konrad
Gość

Co do nieprzystawania krawatów do reszty garderoby – mam podobne wrażenie ilekroć oglądam serial Suits. Świetne garnitury i koszule, a pod szyją krawat zawiązany windsorem wielkości piłki tenisowej…
Pozdrawiam!

Rafał
Gość

Konrad,
Krawaty w serialu Suita są bardzo wysokiej jakości i dobrze dobrane do całości stroju (marynarki z szerokimi klapami w szpic, a do tego dobrane mięsiste i szerokie krawaty, eresztą doborze zawiazane z efektowną łezką). Zwróć na to uwagę, że bohaterowie serialu swoim strojem chcą perswazyjnie wpływać na swoich rozmówców, pokazać swoją siłę i pewność siebie.
Ps: nie zważając na miłość do węzła prostego należy pamiętać, że windsor jest równie klasycznym wiązaniem.
Ps2: myślisz, że przypadkowo wiązanie krawata windsorem jesteś popularne w biznesie. I nie mówię tu tylko o naszym podwórku i biznesmanach z lat ’90, których żony nie znały innego węzła.

Tomasz
Gość

Michale! Jak dobrze, że poruszyłeś wątek dobrego ubioru na dużym ekranie, w ostatnich latach występują takie wahania jakości stylizacji, że dochodzi do tego, iż odechciewa się oglądania całego filmu z nietrafionymi, często drogimi, strojami.
Tutaj dygresja – zabawnie ogląda się filmy sprzed kilku lat, gdzie uderzono w aktualną modę, która jak szybko przyszła, tak szybko poszła i stała się kiczem :)

Ja jednak chciałbym zapytać o mały ekran – nie jesteś chyba kinomaniakiem, zatem seriali chyba również nie oglądasz? Ja zakochałem się w jednym z seriali własnie za piękne granitury/stroje i błyskotliwe dialogi, a konkretniej w serialu o wdzięcznej nazwie – The Suits (pol. w garniturach). chciałbym poznać Twoją opinię na temat tego serialu, czy warto się inspirować tym co widzimy na ekranie, nawet niekoniecznie w tym konkretnym serialu? Oczywiście zachęcam do obejrzenia, bo to produkcja na dobrym poziomie ze smakiem :)

Mikołaj
Gość

Na jakim kanale można zobaczyć ten serial?

Sylwester
Gość

W garniturach leci na C+, niestety powszednieje i dialogi tracą na atrakcyjności a także garnitury :)

Monika Stankiewicz
Gość

Jak prawie zawsze najlepsza była pierwsza seria. Druga ciągle dobra, na trzeciej zaczęłam się nudzić. To w warstwie fabularnej. Bo kostiumy są ciągle rewelacyjne, i to nie tylko męskie.

Mike
Gość

Polecam film “Mordecai” z Johnnym Deppem – również uczta dla oka.

Olgierd Rudak
Gość

Warto czasem pójść do kina, bo w przeciwnym razie tracisz okazję do obejrzenia świetnych filmów. W sobotę na przykład widziałem “Dzikie historie” — przezabawny film, chociaż też momentami krwawa jatka. Albo “Birdman” i “Whiplash” — też doskonałe.

W ogóle w ostatnich tygodniach jest wysyp naprawdę niezłych filmów.

Na “Kingsmana” też pójdę, oczywiście jako Bondomaniak, którym jestem. Podobnie jak chętnie obejrzałbym OSS 117.

Przemek
Gość

Warto wspomnieć że film powstał na podstawie komiksu “The Secret Service” autorstwa Marka Millara (scenariusz) i Dave Gibbonsa (rysunki), co w pełni wyjaśnia niesamowitą fabułę.

Sylwester
Gość

Bond zakładał na siebie jeszcze Kilgoura

http://thesuitsofjamesbond.com/tag/kilgour/

koszula Kingsmana z trzema guzikami na mankiecie, parę sezonów temu identyczne były również w Kilgour http://www.ebay.com/itm/Kilgour-formal-Poplin-PINK-3BTN-CUFF-Shirt-15-5-Savile-Row-Brand-New-with-Tags-/291376721844?pt=LH_DefaultDomain_3&hash=item43d767efb4

a teraz robią już z jednym guzikiem ;)

http://www.mrporter.com/en-pl/mens/kilgour/blue-cotton-poplin-shirt/415636

Sylwester
Gość

Michale, jeszcze takie pytanie z innej beczki, wczoraj natrafiłem na salon http://kubenz.pl/, mają podobno 26 w Polsce.. co mozesz o nich powiedzieć jeśli ich znasz? Logo i kolekcja skojarzyła mi się od razu z Vistulą…

Sylwester
Gość

MAsz rację Miron, też szanuję polskie firmy i kupuję ich produkty, szczególnie Vistulę, wspierając również mam nadzieję naszą gospodarkę ale mam wrażenie, że niektóre firmy nie nauczyły się jeszcze szanować klientów, my ich utrzymujemy kupując produkty, więc powinni się nagiąć trochę bardziej w naszą stronę… mam tu na mysli marketing, wyprzedaże również jakość, nie może być tak, że koszula po praniu ma krótsze rękawy ;)

jarek
Gość

Panie Sylwestrze vistula niestety koszule kupuje w chinach tak więc wspiera Pan chiny

MarcowyZajączek
Gość

Panie Wintażu, czy ma sens noszenie jedwabnej poszetki do wełnianego krawata, czy raczej należy poszukać wśród bardziej matowych tkanin?

Paweł
Gość

Odnośnie węzłów krawatowych, zastanawiałem się zaczynając czytać wpis (bardzo dobry) czy autor zauważy szeroko zawiazane krawaty i czy podda je krytyce. Osobiście uwazam ze krytyka szerokich wezłow bierze się z powszechnie stosowanego w koszulach kolnierzyka wloskiego, ktorego szerokie wylogi wyolbrzymiaja i tak spory trojkatny wezel. Klasyczny kent bedzie taki wezel trzymal w ryzach. Osobiscie windora nie lubie ale czesto stosuje polwindsor, pratta czy nicky, wezel prosty takze wlasnie przy kolnierzykach wloskich:-)

David
Gość

Witam Panie Michale. Posiadam czarną marynarkę z bawełny o fakturze zamszu (?), takiej jak ta granatowa marynarka z popielatym kołnierzem. Chciałbym poznać Pana zdanie z czym zestawić taką czarną marynarkę i czarne zamszowe spiczaste buty w wersji formalnej oraz nieformalnej.

Pozdrawiam

wuner
Gość

Ja przepraszam, że pozwolę sobie odpowiedzieć zamiast adresata pytania, jednak odpowiem jedynie na jego część. Otóż zamszowe buty wypada założyć jedynie w stylizacji nieformalnej, a jeśli są rzeczywiście “spiczaste”, to najlepiej zestawić je z kontenerem PCK, ewentualnie śmietnikiem, aczkolwiek, jeśli nie są zniszczone, to polecam pierwsze rozwiązanie.
Mam nadzieję, że nie uraziłem :)

David
Gość

Nie mógłbyś mnie urazić. A co do zestawiania z monterem PCK lub smietnikiem to proponuje zajrzeć do swojej szafy czy aby przypadkiem nie wiszą tam rzeczy z takich miejsc biorąc pod uwagę Twoje zamiłowanie do takich miejsc…

wuner
Gość

Ech, a ja tylko pozwoliłem sobie zażartować. Cóż, nie każdy musi mieć poczucie humoru. Pozdrawiam i życzę samych ładnych butów!

Łukaszxxx
Gość

Michale, co sądzisz o tej torbie na laptop (wizualnie)?

https://www.sklep.wittchen.com/product/9952/torba-na-laptopa.html

Michał D
Gość

Michale trochę nie na temat, ale potrzebuję pilnie porady W salonie Badury takie oto buty wpadły mi w rękę http://badura.pl/products,kozaki,46596,12679-tabacco

Czy twoim zdaniem warto?

Przemo
Gość

Czym są “Eggsy w garniturze”?

Krzysiek
Gość

Zna Pan jakieś marki sprzedające klasyczne trencze, podobne do tych Burberry jednak w cenach na polską kieszeń ? Mam na myśli beżowe lub granatowe trencze do połowy uda.

Lukasz T.
Gość

Podpinam sie pod to pytanie…

Dawid
Gość

Witam. Czy orientuje się Pan w rozmiarówce butów Marc O’Polo ? Jest może zawożyna lub zaniżona ?

Jan
Gość

Pisanie komentarzy w stylu: “ależ świetny wpis” uważałem zawsze za infantylne. Ale tym razem nie mogę się powstrzymać i muszę napisać: świetny wpis! Bardzo interesujący tekst i rewelacyjne zdjęcia. Czytałem z wielką przyjemnością i chyba wybiorę się do kina. Gratulacje!

Łukasz
Gość

Panie Michale, czy do granatowego garnituru
https://www.zalando.pl/gordon-and-bros-lucquin-eleganckie-buty-czarny-gb612a008-q11.html
będą pasować, czy zdecydować się na ciemny brąz
pozdrawiam

Łukasz
Gość

Odnośnie butów w filmie to dziwne było tłumaczenie oxford, not brogues jako oksfordy nie szkotki.

Lukasz T.
Gość

Jesli chodzi o film stricte to uwazam ze kiepsciutki. Zalowalem ze poszedlem.

wojvv
Gość

Michale, dziękuję za zwrócenie uwagi na ten film. Byliśmy dzisiaj z żoną i świetnie się bawiliśmy. Szybka akcja, klimat starych “Bondów” w wielu scenach, niezłe efekty, a przede wszystkim “przemycone” głębsze przesłania: “Maniery czynią mężczyzną”, “Dżentelmenem stajesz się, gdy przekraczasz swoje granice” – w stylu mickiewiczowskiego “Mocniejszy jestem – cięższą podajcie mi zbroję” dobrze świadczą o nim. Nawet niesmaczne sceny tarantinowskie – jak np. rzeź w protestanckiej sekcie nie dyskwalifikują go. Film niewątpliwie warty zobaczenia.

Pozdr,
wojvv

Marek
Gość

Poprzednicy wspominali serial “Suits”, a ja polecam “Boardwalk Empireę. Co prawda inna epoka, bo czasy prohibicji, ale stzliyacje piękne. Ze współczesnych “Hannibal” z Mads’em Mikkelsen’em w tytułowej roli.

Piotr
Gość

Faktycznie. Można się zakochać w zapomnianych kołnierzach na spinkę lub kamizelkach

Olgierd Rudak
Gość

Łe, dowiaduję się, że na ekranie można obejrzeć Marka Hamilla… Łezka w oku się zakręci…

Sebastian
Gość

Trzeba się wybrać :)

kami
Gość
Seba
Gość

Klasyczny przykład polskich dziwnych, przekombinowanych butów

Sylwester
Gość

W outlecie Ecco ostatnio widziałem http://www.comfortoneshoes.com/Ecco-Canberra-Wingtip-Toe-Teak-Brown_p_16458.html
przecenione z 900 na 260 zł, są wygodne i solidne, kupiłem i testuję.

doors58
Gość

25 lutego “Wielkie piękno” w Canal +.

Kate
Gość

lubię Colina. ale bardzo smutny w tych dwurzędówkach ;-)

kev
Gość

zestawianie broni, wojska, służb … z elegancją klasą jest żenujące, to nie jest eleganckie,jest bez klasy, pełne przemocy, ten mit jest szkodliwy, chłopcy dorośnijcie!!!!

PanA
Gość

Proponuje zaparzyć sobie melisę ewentualnie wziąć valium

dejko
Gość

E tam. Każdy elegancki mężczyzna lubi seks i przemoc.

Krystian
Gość

Tak się składa, że np. w II RP żołnierze w mundurach prezentowali się bardzo elegancko, również gdy przebierali się w ubrania cywilne wyglądali znakomicie, była to elita kraju.
Nie rozumiem Twojego podejścia.

Olgierd Rudak
Gość

Ale prawdą też jest, że poborowi, którzy mają za sobą zasadniczą — najlepiej w najlepszych latach PRL, najlepiej w marynarce — mogą mieć nieco odmienne zdanie.

Przypomnę, że we flocie służba trwała 3 lata, które osobnik o wzroście <170 cm spędzał po części w stalowym tubusie. Sam pamiętam niewysokiego kolegę z podstawówki, który poszedł do technikum żeglugi, więc się bardzo dobrze prowadził — zero papierosków, winka — aż do momentu kiedy przebił magiczną liczbę 170 cm wzrostu. "Bo już mnie k!a! nie wezmą do ubotów!"

PS piękniejsze mundury były za Księstwa Warszawskiego nie mówiąc już o czasach Konstantego — ale co z tego? ;-)

Czesław
Gość

Markowy czy nie markowy, to nie ma znaczenia.
Firma, która podobno od niedawna(parę lat) funkcjonuje na rynku i jest stworzona przez Polaków od podstaw prezentuje się super.
Pełen szacunek dla ludzi, którzy ją tworzą.
Polak jak chce to potrafi stworzyć coś fajnego; czy to bloga czy ultra lekki odrzutowiec :-)

karl
Gość

Taa , a najlepsze marynarki są i tak w pako lorente…

Lukasz T.
Gość

MRV, czy jest gdzies Panskie zdjecie w tym jasnosiwym bodywarmerze z SS?
Czy w realu jego kolor “idzie” bardziej w biel czy szarosc?

Grzegorz
Gość

Panie Michale, czy zostawił Pan sobie, któreś z monków prezentowanych na instagramie?

Piotr
Gość

Po tej recenzji wybrałem się na film. Rzeczywiście bardzo ciekawy, opis wydał mi się śmieszny na początku. Nie mogę się zgodzić, że Eggsy wyglądał źle w garniturze. Nie było to 10/10 jak u Colina Firtha, ale i tak było bardzo dobrze. Natomiast rzeczywiście krawaty czasem brzydko wyglądały. Ja lubię tylko węzeł prosty więc ogólnie mam alergię na windsory, ale nie da się ukryć, że niektóre były słabe. Dziękuję za polecenie filmu! ;)

Andrzej
Gość

Angielska klasyka klasyką, elegancja by nie powiedzieć Francja ;-), ale za grosz nie podobają mi się klapy marynarek. Szerokie i takie dziadkowe.

Łukasz
Gość

Panie Michale, gdzie dostanę garnitury bez poduszek w marynarkach. Byłe dziś w salonie Bytom i niestety wszystko z poduszkami.

Mikołaj
Gość

zmieniając temat,
Panie Michale stosując się do Pańskich rad zakupiłem ostatniej jesieni kilka swetrów oraz szalik 100% wełna.
Ku mojemu zdziwieniu zużywają się szybciej niż akrylowe dzianiny, które wcześniej kupowałem. Sweter założony 3 – 4 razy zaczyna mechacić się na rękawach natomiast cienki wełniany szalik użytkowany od listopada, noszony 10 min dziennie w zasadzie nadaje się do wyrzucenia. Moje pytanie jest następujące – czy to normalne zachowanie się wełny czy jest to spowodowane faktem, iż w/w rzeczy kupił w sieciówce MD?

Monika Stankiewicz
Gość

Ja bym obstawiała, że to wina niskiej jakości wełny – krótkie włosy, słaby skręt itd. Ale można się pocieszać, że a) “kulki” łatwo usunąć golarką, b) wełna lepiej grzeje od akrylu, nie trzyma zapachów i nie elektryzuje się. I z pewnością nawet z kulkami wygląda lepiej niż skulkowany akryl :)

kuba
Gość

akryl z poliestrem nie kuleczkuje :) ja tez mam zle doswiadczenie z welnianymi szalami..

Monika Stankiewicz
Gość

Jest całe mnóstwo trwałych materiałów, które się nie kulkują, nie mechacą i trudno niszczą. Można je nosić, jeśli ktoś ma ochotę. Ja wolę kupować dobrej jakości wełnę i potem o nią dbać. Kwestia priorytetów odzieżowych.

gaq
Gość

A wiadomo, który prawdziwy zakład krawiecki udaje w filmie zakład Kingsmana :)? Chodzi mi np. zdjęcie https://mrvintage.pl/wp-content/uploads/2015/02/MrVintage-pl-Kingsman-2.jpg

Arata Sebiro
Gość

Pewnie ten, który szył dla nich garnitury ;).

Carluv
Gość

Witam

https://www.zalando.pl/tommy-hilfiger-mercer-chinosy-bezowy-to122e01c-b11.html

Te chino w outlecie TH kosztują obecnie 120 zł zastanawiam się z jakimi butami i górą by wspolgraly i czy ten ciemniejszy kolor beżowy pasuje do stylizacji wiosenno letnich.

Pozdrawiam

Jarek
Gość

Panie Michale co Pan sądzi o tym garniturze Bytomia http://www.bytom.com.pl/garnitury,garnitur-oslo-3-167-k-1998-10347-p ? promocja plus dwadzieścia procent kusi ;-)
Pozdrawiam

Olgierd Rudak
Gość

Właśnie wróciłem z kina. Naprawdę dobry film; nie żeby jakaś rewelacja, ale kino akcji z przymrużeniem oka i pewną dozą autoironii to jest to.

Piotr
Gość

Czy miał ktoś kiedyś coś do czynienia z rozmiarówką spodni z Bytomia? http://bytom.com.pl/media/Bytom_TabeleRozmiarow.pdf
Chcę sobie kupić chinosy, zazwczyczaj noszę 33/34, a wg tej rozmiarówki to powinienem mieć 30/34, jak to się ma do rzeczywistości? Dzięki :)

Łukasz
Gość

Ja normalnie noszę 32/32 i w tym rozmiarze chinosy Bytom były dużo za duże. Niestety nie było 31/32 ale myslę że 31 też by były za duże w pasie.

Lukasz T.
Gość
wpDiscuz