Lada dzień minie sześć lat od momentu gdy na tym blogu pojawił się pierwszy wpis. Zleciało to bardzo szybko, a przez ten czas na blogu i wokół niego wydarzyło się tyle dobrego, że czasem aż trudno mi w to uwierzyć. Przede wszystkim moja pasja stała się również moją pracą i od ponad dwóch lat jestem blogerem-przedsiębiorcą. To była najtrudniejsza, ale jak czas pokazał, także najlepsza decyzja w mojej dotychczasowej karierze zawodowej.
W międzyczasie blog stał się fundamentem kilku innych projektów, a dotychczas największym była książka „Rzeczowo o modzie męskiej”, która dość niespodziewanie stała się wielkim bestsellerem i niewątpliwie była najbardziej widocznym skutkiem ubocznym aktywności blogowej. Dzisiaj mam przyjemność zaprezentować kolejny duży projekt, który nie powstałby bez bloga. To limitowana kolekcja koszul, która powstała w ramach współpracy z marką OSOVSKI.
Firma ta powstała w roku 2009, a jej założycielem jest Krzysztof Osowski. Od początku swojej działalności koncentrują się wyłącznie na koszulach i robią to bardzo dobrze. Wszystkie egzemplarze szyte są oczywiście w Polsce. Ja po raz pierwszy zetknąłem się z ich produktami ponad dwa lata temu (tu wpis z 2013) i od tamtej pory są u mnie na liście ulubionych marek, jeśli chodzi o koszule. Ich największym atutem są wysokiej jakości bawełny egipskie od topowych europejskich dostawców. Moje pierwsze egzemplarze ich koszul mają 2,5 roku i mimo częstej eksploatacji i co najmniej kilkudziesięciu prań, nadal wyglądają bardzo dobre i nie widać na nich śladów zużycia.
Pomysł na wspólną kolekcję pojawił się kilka miesięcy temu i obie strony podeszły do niego z dużym entuzjazmem. Zaprojektowanie kolekcji dla jednej z ulubionych marek to nie tylko wielka przyjemność, ale także wyzwanie, tym bardziej, że nie miałem w tym żadnego doświadczenia, a ustaliliśmy, że będzie to aż 15 modeli, czyli niemal 1/3 całej kolekcji marki OSOVSKI na ten sezon. Dostałem wolną rękę jeśli chodzi o kolorystykę, rodzaj tkanin i wszystkie inne detale. Zależało mi na tym, by były bardzo charakterystyczne, ale jednocześnie bliskie ponadczasowej klasyki, czyli dokładnie takie, jakie sam noszę na co dzień (o tym podejściu pisałem tutaj). Mimo wyrazistych wzorów i kolorów, koszule miały być bardzo uniwersalne i sądzę, że to się udało. Większość z nich można nosić w zestawie z marynarką, dżinsami, chinosami, jak również z nieformalnymi garniturami.
Postawiłem na modele różnorodne kolorystycznie, ale ograniczone do dwóch podstawowych wzorów: prążków candy stripe oraz mojej ukochanej kraty gingham/vichy. Gładkie tkaniny będą tylko trzy. Jeśli chodzi o detale, również postawiłem na prostotę i klasykę. Kołnierze i mankiety nie są wykończone kontrastowymi tkaninami, dziurki guzikowe obszyte są biała nicią, a guziki są w neutralnym kolorze. O pozostałych szczegółach przeczytacie poniżej.
TKANINY
Najważniejszą składową dobrej koszuli jest tkanina. To ona decyduje o komforcie, o atutach wizualnych (takich jak układanie się na ciele, jakość kolorów, plastyczność tkaniny), a także o cechach czysto praktycznych, jak łatwość prasowania i trwałość całej koszuli. Bez dobrej tkaniny nie ma dobrej koszuli, o czym już nie raz się przekonałem. Można idealnie zaprojektować fason koszuli, można ją bardzo starannie uszyć, ale jeśli tkanina będzie przeciętna, to detale nie będą miały żadnego znaczenia.
Dobre tkaniny były priorytetem od początku działalności marki OSOVSKI, dlatego nie mogło być inaczej przy naszym wspólnym projekcie. Zdecydowałem, że kolekcja będzie oparta wyłącznie na tkaninach od dwóch topowych marek włoskich, które specjalizują się w produkcji tkanin z najwyższej jakości bawełny egipskiej. Chodzi oczywiście o marki Thomas Mason i Cotonificio Albini.
Tkaniny Thomas Mason to synonim najwyższej jakości w świecie koszul. Ich domeną są wyraziste kolory, wysoka odporność na przecieranie i przyjemny chwyt. W palcach czuć ich solidność. Ich tkaniny są także bardzo praktyczne (szczególnie twille), bo prasuje się je błyskawicznie, a na ciele nie gniotą się tak szybko i nawet po całym dniu zachowują nienaganny wygląd. Z materiałów tej tkalni korzystają topowe marki, m.in. Richard James, Emmett, Hackett, Etro, Zegna, Gucci, Prada, Loro Piana, Burberry, Dior i Brooks Brothers i wiele innych. Korzysta z nich także większość producentów koszul szytych na miarę.
Tkaniny Cotonificio Albini to ta sama grupa tkalni (markę Thomas Mason kupili od Brytyjczyków w roku 1992) i ta sama klasa tkanin. Obecnie jest to jeden z największych, najbardziej innowacyjnych i najbardziej cenionych producentów tkanin koszulowych na świecie. Jako jedna z nielicznych firm posiadają własne uprawy bawełny, co pozwala kontrolować jakość produktu od samego początku.
Specjalnością Thomasa Masona są twille, a Cotonificio Albini – oxfordy i właśnie taką selekcję zastosowałem przy wyborze tkanin do mojej kolekcji. Z Masona wykorzystałem tkaniny Royal Twill oraz Twill 1818. Ten pierwszy ma wyższą gramaturę, w palcach czuć jego solidność i jedwabisty chwyt, świetnie się nosi i prasuje. Ten drugi twill jest cieńszy, bardziej delikatny w dotyku, przez co szybciej się gniecie.
FASON KOSZUL
Przy okazji wpisu o marce Emanuel Berg wspomniałem, że z koszulami gotowymi mam ten problem, że większość z nich muszę oddawać do wyszczuplenia. Nie lubię gdy po włożeniu koszuli w spodnie wokół pasa tworzą się mało estetyczne fałdy materiału, a przy moim rozmiarze kołnierza (42) jest to bardzo częste. Korpus koszuli jest zazwyczaj zbyt obszerny, choć przecież nie należę do osób bardzo szczupłych. Przez ostatnie lata mojej działalności blogowej otrzymywałem także bardzo dużo pytań o to, gdzie można kupić wysokiej jakości koszule, które będą bardzo szczupłe. Okazuje się, że nie jest to takie łatwe, bo nawet fasony slim u wielu marek wcale nie są tak mocno taliowane jak niektórzy klienci oczekują. No i to był kolejny argument by przy okazji współpracy z marką koszulową zaprojektować taki fason, który spełni oczekiwania osób nielubiących nadmiaru materiału wokół pasa i talii.
Wydawało mi się, że będę miał problem z namówieniem Krzysztofa i Daniela na takie ingerencje i jeszcze większe wyszczuplenie ich fasonu slim, ale okazało się, że od ich klientów również coraz częściej płyną prośby o jeszcze szczuplejszy model koszul. Zmieniają się męskie sylwetki, zmieniają się także preferencje klientów, zatem mam nadzieję, że ten fason spełni oczekiwania osób preferujących koszule dość mocno dopasowane do ciała. Jedna ważna uwaga: dodatkowe wyszczuplenie dotyczy egzemplarzy do rozmiaru kołnierzyka 42. Egzemplarze od rozmiaru 43 mają fason zgodny z tabelą rozmiarową fasonu slim. Koszule są „odchudzone” po bocznych szwach, więc nie mają pionowych zaszewek na plecach. Dzięki temu tył wygląda bardzo estetycznie.
Fason standardowy w tej kolekcji nie jest przewidziany, ale jeśli będzie takie zapotrzebowanie, to mam nadzieję, że przy ewentualnej kontynuacji współpracy, weźmiemy to pod uwagę przy kolejnej kolekcji.
DETALE
We współczesnych koszulach dominują dość krótkie wyłogi kołnierzy (zazwyczaj od 5 do 7,5 cm), a ponieważ sam jestem fanem dłuższych wyłogów w kołnierzach koszulowych, więc te zmiany również postanowiłem wprowadzić do koszul z kolekcji OSOVSKI & Mr. Vintage. Wyłogi kołnierzy półwłoskich i włoskich zostały wydłużone do 8,5 cm, dzięki czemu ładnie chowają się pod klapy marynarki (o problemie małych kołnierzy pisałem tutaj).
W ostatnich latach projektanci nie oszczędzili także kołnierzy buton-down, które zostały skrócone jeszcze bardziej niż te standardowe (6-7 cm), przez co straciły dobre proporcje. Tu również postanowiłem nawiązać do dobrych i ponadczasowych wzorców, czyli do kołnierzy koszul buton-down amerykańskiej marki Brooks Brothers. U nich od lat standardem jest kołnierz o długości wyłogów 8,5-9,5 cm, u nas będzie to 8 – 8,5 cm.
Podwyższyłem także wysokość kołnierzy z 3 cm na 3,5-4 cm.
Pozostałe detale techniczne o których warto wspomnieć: gęstość ściegu to 8 nakłuć igły na 1 cm; poprzeczna dziurka guzikowa przy listwie na rękawie; koszula ma szwy bieliźniane.
NA POCZĄTEK SIEDEM MODELI
Po kliknięciu w nagłówek zostaniecie przeniesieni do sklepu internetowego osovski.pl. Znajdziecie tam też bardziej szczegółowe opisy zawierające m.in. długość wyłogów i wysokość kołnierzy.
Piękna koszula biznesowa w symetryczny granatowy prążek tzw. candy stripe. Granatowe prążki na białym tle dodają jej charakteru i obniżają formalność. Idealna do codziennych garniturów biznesowych (granatowe, szare, brązowe), ale dobrze wygląda także z granatowymi dżinsami czy bordowymi sztruksami. Koszula uszyta z bardzo przyjemnej bawełny. To Royal Twill od Thomasa Masona – najlepszy twill z oferty tej marki, skośny splot, kapitalna w dotyku, nie gniecie się szybko, dzięki czemu koszula przez cały dzień zachowuje nienaganny wygląd, bardzo łatwa w prasowaniu.
Granatowo-biała kratka gingham/vichy to klasyka mody męskiej i jedna z najbardziej uniwersalnych koszul dla osób, które preferują styl nieformalny, ale ze szczyptą elegancji. Jedna z moich ulubionych koszul. Dobra zarówno do dżinsów, jak i do mniej eleganckich garniturów. Świetnie wygląda z nieformalnymi muchami i krawatami (knity, krawaty wełniane), a także noszona z rozpiętym guzikiem pod szyją. Tkanina to również Royal Twill od Masona.
Klasyka sportowej elegancji, czyli koszula z kołnierzem zapinanym na guziki. Tu w wersji z wyrazistym czerwonym prążkiem. Tkanina to również Royal Twill od Thomasa Masona. Świetnie się łączy z granatami, szarościami, brązami. Ja lubię te kołnierze w zestawie z krawatem, ale oczywiście można je nosić rozpięte.
I jeszcze jedna kartka gingham, ale w wersji z drobniejszym wzorem. Bardzo uniwersalny kolor. Tkanina to Twill 1818 od Thomasa Masona.
Koszula odpowiednia zarówno do codziennych garniturów, jak i zestawów z marynarką i chinosami. Fioletowy prążek na białym tle nadaje jej charakteru, pięknie łączy się z brązami, granatem i szarościami. Tkanina to Oxford Cambrige od Thomasa Masona – jeden z najlepszych oxfordów z oferty tej marki, tkanina przyjemna w dotyku, nie gniecie się szybko, dzięki czemu koszula przez cały dzień zachowuje nienaganny wygląd, bardzo łatwa w prasowaniu.
6. CIEMNOZIELONA KRATA, MV0012
Ten model prezentowałem już wam w tej sesji. Rzadko spotykany kolor i wbrew pozorom uniwersalny. Dobrze wygląda z granatem, szarościami i brązami. Tkanina to Royal Twill.
Jeden z moich największych faworytów z całej kolekcji. Piękny odcień fioletu nadaje tej koszuli niepowtarzalnego charakteru. Tkanina to Royal Twill.
ZAPOWIEDŹ DRUGIEJ CZĘŚCI KOLEKCJI
Koszule, które zaprezentowałem dzisiaj, to pierwsza część kolekcji OSOVSKI & Mr. Vintage. Jej druga część pojawi się w listopadzie i będzie to osiem nowych modeli. Wśród nich dwie pozycje, które były dość ryzykowne sprzedażowo, ale udało mi się namówić markę OSOVSKI na ich akceptację i liczę, że to właśnie one będą hitem. Chodzi o dwa modele z kontrastowym kołnierzem zapinanym na szpilkę lub agrafkę. Takie koszule bardzo trudno kupić w Polsce, a na świecie już od dłuższego czasu odzyskują popularność, która po najnowszym Bondzie może jeszcze bardziej wzrosnąć. W filmie „Spectre” będzie można zobaczyć białą koszulę z kołnierzem na szpilkę od Toma Forda. W mojej kolekcji będą to modele z tkaniną w prążek.
Oprócz tych dwóch charakterystycznych pozycji, w drugiej odsłonie naszego projektu będą także klasyki sportowej elegancji, czyli koszule z kołnierzem buton-down, uszyte z oxfordów Cotonificio Albini oraz jeszcze jeden ciekawy model z białej cieniutkiej flaneli.
Koszule OSOVSKI & Mr.Vintage można kupić w sklepie internetowym osovski.pl oraz w sklepie stacjonarnym w warszawskim centrum handlowym Blue City.
Autorem zdjęć jest Dominika Kuroś
Podziękowania dla Romana i jego Sklepu Szarmant za wypożyczenie próbników tkaninWinter Classics od Huddersfield fine worsteds, które zostały wykorzystane w sesji.




























Jak już pisałem kiedyś, Pana blog zainspirował mnie do kupienia jednej z koszul marki Osovski. Jestem z niej bardzo zadowolony. Po koszuli od Pierre Cardin i Hugo Boss jest to moja jedna z najbardziej ulubionych koszul. Ta fioletowa na pana blogu jest bardzo ładna. Z chęcią taką zakupię.
Ta fioletowa jest piękna.
Jedna ważna uwaga: na moich zdjęciach lepiej widać jej rzeczywisty odcień niż na zdjęciach sklepowych.
Ok, fioletowa zamówiona :) mam tylko nadzieje, że to 110 cm w klatce nie będzie za mało.
Nie było za mało :) koszula warta swojej ceny. Gratuluje świetnej kolekcji.
Ciesze się. Niech się dobrze nosi.
problemem jest niewiadomą jaka tkanina (wpisy na sole) ORAZ niedopasowane rękawy
Co do koszuli na agrafkę lub szpilki to mnie bardzo zaciekawiło. Przyznam się szczerze, że kiedyś taką widziałem za dziecka, ale było to tak dawno,że człowiek o tym już zapomniał. Ciekaw jestem jak będą wyglądały.
Może przy następnej współpracy z marką Osovski, pomyślicie o koszulach na spinki. Bo nie zwróciłem czy uwagi czy takowe posiadają w swojej ofercie.
Tak, mają takie w ofercie.
Gratuluję Michale udanego startu kolekcji! Modele piękne, idealnie wyważone między zachowawczą klasyką, a czymś odpowiednie dla bardziej świadomego entuzjasty męskiej mody, więc sukces masz chyba w kieszeni :)
Pozdrawiam serdecznie!
Dzięki Dawid!
Rozumiem że taki miły dla oka róż pojawi się w listopadzie? Chyba przejdę się do Blue City i przymierzę jak to wygląda bo ja również mam problem z dopasowaniem koszul. Jedynym problemem mogą okazać się zbyt długie rękawy ze względu na wzrost. No ale zobaczymy.
Rozmiary na stronie to rozmiar koszuli czy ciała na jaki koszula jest zaplanowana? Tzn. 176-182/39 – koszula ma 104cm w klatce czy jest zaplanowana na osobę ze 104 cm w klatce piersiowej?
I jeszcze – ile mniej więcej cm luzu planować w klatce piersiowej i talii jeżeli zależy nam na dobrym dopasowaniu? Załóżmy że mam X w klatce i Y w talii, chcę coś dobrze dopasowanego. Ile cm orientacyjnie powinienem dodać do X oraz Y żeby uzyskać dobre dopasowanie, ale pozwalające na oddech? :D
Obstawiałbym 6-8 cm.
Koszula ma 104 cm, czyli licząc pod pachami 52 cm.
Niby wszystko fajnie, ale rozmiarówka nie dla wszystkich. Ze wzrostem 174cm (sylwetka slim :) ) do wysokich się nie zaliczam, ale chyba też dramatu nie ma ;) jednak poszukiwania koszuli, która bez skracania np rękawów byłaby dobra to jakiś koszmar. Z oferty Osovski nawet jakbym chciał to skorzystać nie mogę :(
Rękaw 65 cm będzie mimo wszystko za długi?
Pytam, bo rękawy chyba i tak są trochę krótsze niż u większości producentów.