Anatomia stylu nowego prezydenta Francji

85 komentarzy

Ale ten czas leci. Pamiętam jak nie tak dawno na blogu pojawiał się Nicolas Sarkozy, jako przykład całkiem dobrze ubranego polityka, a tu lada dzień Francja będzie miała nowego prezydenta. A przecież między Sarkozym, a prezydentem elektem była jeszcze kadencja – pana Hollande. Weekendowe wybory z ogromną przewagą wygrał Emmanuel Macron i z blogerskiego obowiązku postanowiłem przyjrzeć się jak ubiera się najmłodszy prezydent w historii Francji.

Zacznę od tego, że moje spostrzeżenia w zasadzie nie dotyczą stylu prezydenta Francji, lecz osoby, która kandydowała na to stanowisko, bo przecież wszystkie zdjęcia z sieci pochodzą z tego właśnie okresu. Piszę o tym dlatego, że styl głowy państwa zapewne będzie się zmieniał, bo jeśli Macron nie ma jeszcze doradców od ubioru, to na pewno będzie ich miał. A jak jest obecnie?

Emmanuel Macron – nowy prezydent Francji,  fot. thetrentonline.com

Podstawowym elementem ubioru codziennego Emmanuela Macrona jest granatowy garnitur, czyli absolutna klasyka mody męskiej, którą wybiera większość wysokich urzędników i przywódców państw. Kolor ten budzi zaufanie, jest dostojny i niemal każdy w nim dobrze wygląda. Nie ma tu zatem żadnego zaskoczenia. Garnitury Macrona nie są jakąś sartorialną ucztą (można wytknąć m.in. trochę za szerokie rękawy i ramiona, a w niektórych marynarkach za wąskie klapy), ale są bardzo poprawne pod względem proporcji (prawidłowa długość marynarki i punkt ciężkości we właściwym miejscu) i co najważniejsze – rozmiaru. Spodnie mają odpowiednią długość, podobnie jak rękawy marynarki. To dwie banalne rzeczy, które mogą popsuć nawet najlepszy garnitur, co nie raz już pokazywali nawet pierwszoligowi politycy szyjący swoje ubrania w drogich i renomowanych pracowniach krawieckich. U Macrona wygląda to bardzo dobrze.

Znacznie mniej jest zdjęć prezydenta elekta w garniturze szarym. Najczęściej są to zdjęcia z okresu gdy był on jeszcze ministrem w rządzie Manuela Vallsa. Kolor szary ma charakter bardziej roboczy, więc jak najbardziej pasuje do takich stanowisk. Rzadko jest wybierany przez głowy państw i przypuszczam, że z Macronem będzie podobnie, czyli nieprędko zobaczymy go w innym kolorze niż granat (lub czerń przy okazjach wieczorowych).

MrVintage pl Jak ubiera się prezydent Francji 1 express co uk
Tak Emmanuel Macron wyglądał podczas debaty prezydenckiej, fot. express.co.uk

Emmanuel Macron, Ministre de l'Economie, de l'industrie et du Numérique - Emmanuel Macron visite le chantier STX France le 1er février 2016 ? Saint-Nazaire lors de la cérémonie des pi?ces du paquebot MSC Meraviglia. ? Laeticia Notarianni/Bestimage | 00286796MrVintage pl Jak ubiera się prezydent Francji 1 RTL fr
Bardzo ładne proporcje marynarki, szczególnie górny guzik w odpowiednim miejscu, fot. rtl.fr

MrVintage pl Jak ubiera się prezydent Francji 1 iefimerida gr
Tutaj kieszonka biletowa niepotrzebnie odciąga uwagę, jest za duża, ale proporcje marynarki również poprawne, fot. iefimerida.gr

MrVintage pl Jak ubiera się prezydent Francji 1 spectator co uk
Właściwa hierarchia stylistyczna: szef w granacie, podwładny w szarości, fot. spectacor.co.uk

MrVintage pl Jak ubiera się prezydent Francji 1 thegatewaypundit com
Marynarka na trzy guziki – do sylwetki takiej jaką ma Macron nie jest to dobry wybór, fot. thegatewaypundit.com

Jeśli chodzi o koszule, to Macron również stawia na bezpieczną klasykę. Zazwyczaj jest to biała lub jasnobłękitna koszula z klasycznymi mankietami. Charakterystycznym elementem jego koszul są kołnierze z dość szeroko rozstawionymi wyłogami, czyli “włoch” lub “półwłoch” i jest to prawidłowy wybór. Twarz i szyja Macrona jest dość pociągła, zatem takie kołnierze dobrze z nimi współgrają (przypominam, że kołnierz powinien być dobierany na zasadzie kontrastu np. przy szerokiej i okrągłej twarzy wskazany jest kołnierz z dłuższymi wyłogami skierowanymi w dół).

MrVintage pl Jak ubiera się prezydent Francji 1 Twistity com
Biel, twististy.com

MrVintage pl Jak ubiera się prezydent Francji 1 assemblee-nationale fr
Biel, assemblee-nationale.fr

MrVintage pl Jak ubiera się prezydent Francji 1 The Duran com
Biel, fot. theduran.com

MrVintage pl Jak ubiera się prezydent Francji 1 hromadske ua
i jeszcze raz biel, fot. hromadske.ue

MrVintage pl Jak ubiera się prezydent Francji 1 closermag fr
Emmanuel Macron rzadko zakłada koszule na spinki, fot. closermag.fr

Głowy państw bardzo często ubierają się co najmniej poprawnie “pod dachem”, ale gdy wychodzą na zewnątrz, to czasem aż oczy bolą. Mam na myśli głównie źle dobrane okrycia wierzchnie, szaliki i nakrycia głowy (przypomnę tylko to zdjęcie naszego prezydenta Komorowskiego). Pan Macron stawia na klasykę – granatowa dyplomatka. Co ważne, w odpowiednim rozmiarze.

MrVintage pl Jak ubiera się prezydent Francji 1 voici fr
Granatowa dyplomatka – klasyka męskiej elegancji, fot. voici.fr

MrVintage pl Jak ubiera się prezydent Francji 1 Pieuvre ca
fot. pieuvre.ca

Bardzo słabym punktem Macrona są krawaty. Zazwyczaj do bólu nijakie, niestarannie zawiązane, choć uczciwie muszę przyznać, że znalazłem kilka starszych zdjęć prezydenta elekta z bardzo ładnymi krawatami wiązanymi asymetrycznie, w tym ze słynnym Hermesami, czyli jednym z najbardziej cenionych produktów z francuskiego rynku odzieżowego, a może w ogóle z Francji. Ale i one są kiepsko zawiązane. To kolejny prosty detal, który może popsuć nawet najlepszy produkt.

U Emmanuela Macrona jest też problem z szerokością krawatów. Są one zazwyczaj za wąskie (nie dotyczy wspomnianych Hermesów). Niestety, śledziki zawiązane windsorem nie przystoją głowie państwa, bo wyglądają bardzo infantylnie. Maturzyście można coś takiego wybaczyć, ale przyszłemu prezydentowi Francji niestety nie. Spośród głów państw, mistrzem noszenia krawatów w moim rankingu nadal pozostaje Barack Obama – idealnie dopasowane kolorystycznie, o odpowiedniej szerokości i prawie zawsze świetnie zawiązane. Przy okazji przypominam wpis “Trzy krawatowe detale, które robią robotę” pokazujący jak z pozoru trzy drobne detale mogą zmienić wizerunek krawata.

MrVintage pl Jak ubiera się prezydent Francji 1 assemblee-nationale fr
Krawat za wąski i nijaki, assemblee-nationale.fr

MrVintage pl Jak ubiera się prezydent Francji 1 20minutes fr
Tutaj również krawat za wąski i niestarannie zawiązany, fot. 20minutes.fr

MrVintage pl Jak ubiera się prezydent Francji 1 Best-Article-Directory info
Bardzo ładny krawat Hermesa, ale węzeł średnio udany, fot. best-article-directory.comMrVintage pl Jak ubiera się prezydent Francji 1 Independent co uk
A to chyba ulubiony Hermes – na wielu zdjęciach Emmanuel Macron ma go pod szyją, fot. independent.co.uk

Nie znalazłem żadnego zdjęcia Macrona z poszetką, co oczywiście nie jest błędem, choć biała lniana lub bawełniana, ułożona w TV folda z pewnością pasowałaby do jego stylu i stanowiska. Swoją drogą, poszetka, choć jest absolutną klasyką mody męskiej i w ostatnich latach na dobre wróciła do codziennego użytku, to głowy państw nadal bardzo rzadko ją noszą. Nawet Barack Obama sporadycznie wkładał ją do brustaszy. Przypuszczam, że jest to celowe i chodzi o maksymalne zminimalizowanie dodatków w ubiorze, by ludzie oceniali nie ubiór, lecz osobę, która go nosi. Ten minimalizm Macrona w dodatkach widać także po zegarku, a raczej jego braku. Ze zdjęć dostępnych w sieci widać, że prezydent elekt bardzo rzadko ma na ręce czasomierz, a szkoda bo obok obrączki i spinek jest to jedyna biżuteria, którą wypada nosić, nawet na tak eksponowanych stanowiskach. Być może jest to taki sam problem jak z poszetkami (chęć zminimalizowania dodatków przyciągających uwagę), a może pokłosie afery sprzed kilku lat gdy prezydent Sarkozy na jedynym z wieców w pośpiechu chował do kieszeni zegarek wart 200 tysięcy złotych.

Na duży plus zasługują buty Macrona. Zawsze czyste i wypielęgnowane, zazwyczaj czarne oxfordy na skórzanej podeszwie – absolutna klasyka mody męskiej i tu nie ma się czego przyczepić. Sądząc po lekko wydłużonych kopytach, przypuszczam, że są to produkty jakiejś francuskiej marki, bo to właśnie ten element jest znakiem rozpoznawczym obuwia klasycznego z tego rynku (np. Loding, Berluti, Emiling, Markowski).

Emmanuel Macron, France's Minister for the Economy, Industry and Digital Affairs, on the heliport of the The Ministry of Economy and Finance in Paris

Tutaj akurat garnitur i krawat na ocenę dostateczną, ale buty celująco, fot. time.com

I na koniec nie mogę nie wspomnieć o najważniejszej ozdobie prezydenta elekta.  Brigitte Macron – kobieta z klasą, której styl już teraz jest bardzo dobrze oceniany. Jestem przekonany, że będzie to jedna z najlepiej ubranych par prezydenckich w Europie.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

85 komentarzy do "Anatomia stylu nowego prezydenta Francji"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Rossi
Gość

Te Vistulowe klapy mnie bardzo denerwują, ma je na większości zdjęć. Krawaty też takie sobie i bardzo niechlujnie wiązane. A przecież środków Macronowi chyba nie brakuje, był przecież bankierem chyba?
Ciekawe, co z niego zrobią spece od wyglądu. Parę drobiazgów i mógłbym się z Tobą zgodzić co do najlepiej ubranej pary.
Pzry okazji – w drugim akapicie literówka z Marconem ;-)

Cesare Borgia
Gość

Kwestia środków jest wtórna… Weźmy takiego Donalda Trumpa – ubiera się fatalnie, że o fryzurze nie wspomnę.

Ana
Gość

I jak widać nie ma to większego znaczenia ;)

Tadeusz
Gość

Ależ NIE !
Ubiór Trump`a to majstersztyk politycznego i wizerunkowego marketingu.
Jak dowiódł wynik wyborów także skuteczny (między innymi).
Właśnie o to chodziło by “zbliżyć” osobę Donalda T. do “przeciętnego” obywatela usa.
Tak by ten czuł że Trump to jego kandydat, z ludu, czyli trochę wyglądający na zaniedbanego, niechlujnego nie przykładającego wagi do blichtru i wyglądu.
Poza tym ów sławetny za wielki krawat ma paradoksalnie odwrócić uwagę od nieco tęższej postury czyli optycznie ją wyszczuplić i “pomniejszyć”.
Widzę że nawet osoby interesujące się modą dają się nabierać na te sztuczki ;-)
A że ubiera się fatalnie to prawda.

Pantagruel
Gość

kto bogatemu zabroni? :) Co do Francuza uważam, że robi bardzo dobrze nie nosząc zegarka ani poszetki. Bardzo mi odpowiada jego myślenie o ubiorze. Jest on prezydentem czyli wysoko postawionym, bądź co bądź urzędnikiem w kolebce Wolności, Równości i Braterstwa. Nie jest królem ani księciem. Mam nadzieję, że nie spełnią się Wasze przewidywania i nikt nie przemieni go w dandysa. Facet ma jaja. Tak trzymać Emmanuel!

Sebastian
Gość

Bo widzi Pan, większość ludzi MUSI, a niektórzy MOGĄ… D.Trump NIE MUSI Pozdrawiam

harvester
Gość

Nawet jeśli nie musi (choć wypada), to okazywaniem tego strojem jest słabe.

paero123
Gość

W tych granatowych garniturkach wygląda jak PAD, niestety.

Marcin
Gość

A co nie tak z czapką prezydenta Komorowskiego? Poważnie i apolitycznie pytam ;) Co powinno być w zamian? Również kapelusz?

Michał 5
Gość

Kobieta z klasą nie demonstruje w stroju formalnym kolan, ramiona raczej przykrywa.
Tyle podręczniki i blogi traktujące o wizerunku kobiet w życiu publicznym.

No, ale Pan ten ostatni akapit wrzucił , jak mniemam, jako prowokację. A to zupełnie brzydkie i takie bez klasy, Mr vintage…

Magda
Gość

Z chęcią przeczytałabym podobny wpis o naszym prezydencie / parze prezydenckiej :)

Mateusz
Gość

Adrian.
Wpis o obecnym prezydencie był już publikowany (o ile dobrze pamiętam w okresie wyborów prezydenckich w Polsce)

Towdi
Gość

We wpisie pojawił się temat elegancji, w komentarzach finansów przeznaczonych na nie. Cytat z książki Miłoszewskiego (nie cytat, ale sens uchwyciłem, a ten, w tym przypadku jest najważniejszy):
– Schludnie Pan wygląda (powiedział jeden do drugiego)
– Wolałbym określenie elegancko (odpowiedział)
– Elegancja zaczyna się od 20 tysięcy. Pan wygląda schludnie….

No właśnie. Bo mając kasę w większości poradzimy sobie: koszula 300, marynarka 1000, spodnie 300, buty 800, dodatki (bez biżuterii) powiedzmy 500 – tyle mnie więcej, z grubsza licząc, ma na sobie MrVintage podczas każdej sesji i myślę, że zgodzimy się wszyscy, że wygląda stylowo i elegancko.

I tu zmierzam do sedna, czyli rzucam wyzwanie :-) autorowi bloga.

Mr Vintage – da się za mniejszą kasę? :-) Bo co ma zrobić początkujący nauczyciel, który chce wyglądać elegancko, nie schludnie :-). Przy nauczycielskiej pensji czasami nawet sieciówki pozostają poza zasięgiem. A więc czy ma być skazany na tę “schludność”?

Podejmie Pan wyzwanie (lub ktoś z czytelników) i zaproponuje coś powiedzmy max za 800 zł na wszystko (bez biżuterii i bielizny)? Jeżeli nie za 800, to proszę przekroczyć ten budżet, ale możliwie jak najmniej.

Pozdrawiam

harvester
Gość

Ze 3-4 lata temu zaczynałem mniej więcej tak: koniakowe brogsy Gordon&Bros na Zalando za 300 zł (nadal moje ulubione buty), granatowe chinosy F&F (czyt. Tesco) za 50 zł (nadal noszę), koszula OCBD Cubus za chyba 60 zł (nadal noszę), granatowa marynarka bawełna/len z H&M za chyba 199 zł (nadal noszę, choć rzadziej). Jeśli wie się, na co zwracać uwagę (choćby z tego bloga) przy zakupie, to nadal można ubrać się za niewielkie kwoty, z uczciwym stosunkiem jakości do ceny.
Potem tylko wystarczy sukcesywnie zmieniać poszczególne elementy na lepszej jakości (np. Berwicki za 700 zł zamiast GordonBrosów, marynarka Albione lub Lancerto za 500-600 zł, koszule marek własnych P&C za 120-150 zł itd.).

Andrzej
Gość

Kolega dobrze mówi. Ja zaczynałem podobnie, a potem też stopniowo wymieniałem na lepszą jakość. Dodatkową zaletą takiego rozwiązania jest to, że jak zaczynasz przygodę ze zmianą stylu to jeszcze nie wiesz co się u Ciebie sprawdzi, a kupując tańsze rzeczy nie wtopisz większej sumy w coś czego nie będziesz potem nosił. Budowanie dobrej szafy to maraton, nie sprint i trzeba uzbroić się w cierpliwość.

Proces wymiany polecam rozpocząć oczywiści od butów ;)

Miro
Gość

Za 800 to się da ubrać naprawdę OK, tylko trzeba szukać. Na podstawie swojego doświadczenia sprzed paru lat:
1. Marynarka M. Dutti z outletu Allegro (jak się poszuka, to się kupi naprawdę dobre w stanie sklepowym) – 150.
2. Takież spodnie MD albo COS – 100.
3. Dwie koszule z wyższej linii Lamberta na maksymalnej wyprzedaży – 160.
4. Dwa krawaty Lamberta lub M.Dutti czy podobne – 100.
5. Przyzwoity pasek – 100.
5. Buty (np. Zalando po sezonie z bonami, czasem da się znaleźć przyzwoite Nordy) – 300.

Suma – 910 zł.

Przekroczyłem o 110, ale mam dwie koszule, poza tym pasek dobry da się znaleźć i za 50. A np. fajną poszetkę do codziennego użytku spokojnie za 30 znajdziesz.

Ja wiem, że moja propozycja opiera się na takim bieda-szperaniu, ale dzisiejszy świat to jeden wielki bazar, a ceny to rzecz umowna.

Przemysław
Gość

Tak się zastanawiam, w istocie, da się znaleźć na allegro marynarki M. Dutti w cenach ~100-150 PLN. Wygląda to pięknie, tylko czy właśnie nie zbyt pięknie? Gdzieś musi być haczyk. Czy te produkty na pewno są oryginalne?

Przemysław
Gość

Największy problem, poza butami, stanowi marynarka. Mimo że nietrudno kupić niedrogą marynarkę, to niestety większość marynarek z sieciówek ma albo kiepski skład albo paskudny krój, albo obie te przypadłości na raz.

konwil
Gość

Dokładnie tak. Cóż z tego, że marynarka z H&M ze 100% lnu, jeśli podszewka to 100% poliester. Fakt, kosztuje 200-250 zł. Wymiana podszewki na wiskozową to ok. 100-120 zł; skrócenie rękawów (u mnie – zawsze) już różnie (nie każdy krawiec chce to robić), ale powiedzmy ok. 50 zł. Stąd np. moja decyzja o zakupie marynarki Lancerto od Michała.

Dalej:
Spodnie, np. z Lidla czy Tesco – fakt, 50 zł, no ale długość (tylko jeden rozmiar) do korekty, powiedzmy 20-30 zł. Częste chodzenie w czinosach z Lidla (+ pranie) niestety negatywnie wpływa na ich stan, więc takich spodni przydałoby się więcej (wiem, bo mam i noszę, niektóre już “znosiłem”).

Co do koszul – Panowie – jeśli chcemy w nich codziennie chodzić, to wypada, żeby było ich kilka (np. 5-7) i tu również cotygodniowe pranie + prasowanie uskutecznia szybkie zużycie. Także mam Lamberta z outletu za 70 zł (ale to wyjątek i wybór był średni), dlatego za koszulę (z możliwością wyboru) trzeba liczyć po 100-150 zł, biorąc pod uwagę akcje promocyjne (np. Wólczanka) i kupowanie wielu sztuk na raz.

Wszystko co wymieniłem to rzeczy średnie jakościowo i pewnie nie każdemu będzie pasował fason/krój. Oczywiście jeśli weźmiemy pod uwagę Allegro i ciuchy używane, to pewnie uda się coś lepszego jakościowo kupić w dobrej cenie.

Podsumowując, wg mnie wcale nie jest tak łatwo się dobrze/elegancko ubrać za niewielkie pieniądze, nie licząc przy tym li tylko na okazje i nieustanne polowanie. Przykład: tydzień temu kolega kupić w Bytomiu marynarkę Rybitwę za 400 zł – ale “śledził” sklep codziennie przez kilka tygodni i ryzykował że rozmiar zniknie (na jego szczęście Rybitwa się jakoś nie sprzedaje).

No i jeszcze pozostaje kwestia czy spodnie za 50 zł (np. z Lidla) skracać i zwężać za 35-40 zł – z jednej strony wychodzą spodnie za powiedzmy 85 zł, a z drugiej płacimy 85 zł za spodnie średniej jakości, a np. już za 100 zł można było kupić tydzień temu (promocja) w Bytomiu spodnie, których nie skracałem, ani nie zwężałem – na razie trudno mi ocenić ich jakość.

Do przemyślenia :-) Pozdrowienia.
konwil

Andrzej
Gość

Ja bym jeszcze do przemyślenia dodał jedną rzecz. Czy wszystko co nosimy musi być dobrej/lepszej jakości ? Przykładowo, nie jestem w stanie uzasadnić przed sobą samym zakupu tshirta za więcej niż powiedzmy 120zł (nie licząc sportowych), czy koszulki polo za więcej niż te 150. W tym miejscu mogę polecić czytelnikom dział H&M Premium. Sam kupuję tam właśnie takie eksploatacyjne rzeczy jak polo czy tshirty i naprawdę dają radę. Niestety w sklepach stacjonarnych nie uświadczymy zbyt wielu rzeczy z tego działu, dlatego pozostaje sklep online. Dodatkowo często mają promocje typu -15% + darmowa dostawa, trzeba tylko cierpliwie poczekać poczekać. Kolejnym plusem jest niezła klasyczność całej linii. Bez logotypów, obniżonych kroków itp. Marynarki bym tam nie kupił, ale proste białe tenisówki i merynosowe swetry V już tak.

Dzielę się na podstawie własnego doświadczenia i mam nadzieję, że komuś się to przyda ;)

harvester
Gość

V-neck z wełny merynosa kupiłem tam właśnie (H&M Premium) za 30 zł. Noszę drugi sezon, żadnych zastrzeżeń do jakości.

Andrzej
Gość

Ja trafiłem jak były po 80. Noszę rok i też nie mogę narzekać.

Miro
Gość

Wszystkie koszule Lamberta, jakie mam (blisko 10) są z wyższej lub najwyższej linii ( większość to tkaniny Getzner, Albiate, Canlini) – za żadną nie dałem więcej jak 100 zł, z reguły ok. 80.

Z marynarek (i spodni) kupilem kiedyś kilka M. Dutti z linii Personal Tailoring, wszystkie half canvas, z dobrych tkanin włoskich (wełna, wełna-jedwab, wełna-len), na ogół nie gorszych niż te stosowane w kolekcji Michała z Lancerto (i to nie są tylko nudne czesankowe tkaniny, ale i flanele, tweedy, wełna o otwartym splocie), bez grama poliestru w podszewce. Za każdą dałem na serwisach aukcyjnych ok. 150-200 zł i były to modele z ostatnich lat, dobrze skrojone, z metkami (i nie z “pachnących” stocków magazynowych). Wiadomo, czasem się trafi na kiepską rzecz.

Tak samo da się stosunkowo łatwo znaleźć produkty lepsze niż przykładowo podana linia P. Tailoring M. Dutti.

To oczywiście kosztuje trochę czasu, ale jak ten czas przeliczymy na pieniądze i jakość, to chodzenie po sieciówkach typu H&M traci rację bytu.

Dodaję tę wypowiedź do wątku, czy da się “przyzwoicie” (czy jak sobie nazwiemy) ubrać za 800 zł.

Trzeba umieć szukać i patrzeć, bo często ani sprzedawcy, ani kupujący nie wiedzą, co mają przed oczami ;)

adam
Gość

Sorry ale nie wierze w to licytowanie sie kto mniej zaplacil za koszule lamberta i wszystkie sa zawsze z renomowanych tkanin. Ja juz nawet lamberta nie kupuje z uwagi wlasnie na tkaniny. Przypomina mi sie troche licytowanie na bwb ile kto zaplacil za gordony lub loake 1880. Gordony zwykle <300, loake <400. Sorry ale ja takich ofert za nowe buty nie widzialem.

spandex
Gość

Może kupili używane :)

ttwww
Gość

Lamberty kupiłem 3 za 400 zł, super jakośc. Porównywałem do Szarmanta za 349, mam jedną koszulę. Róznicy nie widzę.

Przemysław
Gość

Jeśli chodzi o H&M to problem jest taki, że nawet jak znajdzie się marynarkę z dobrym składem (a takie bywają), to zwykle detale rujnują resztę – albo podszewka, jak wspomniano, albo nienaturalnie wąskie klapy (klapy w Vistuli przy klapach H&M są wręcz ogromne).

Zakup marynarki Lancerto to zdecydowanie dobry pomysł, jednak mając 800 PLN na ubranie się od stóp do głów zostaje nam 1 PLN na spodnie, buty i koszulę – może być ciężko:)

Zbysluch
Gość

No i chyba zostaje grzebanie w tk Max choć to loteria na miarę lotto najlepiej przyjść w tygodniu i to rano jeśli ktoś tak może. Zaobserwowalem że o porannych godzinach buszuja tam głównie obywatele państw WNP szukając glownie produktow z duzymi logotypami typu krokodyl albo RL. Mijają za to prawdziwe perełki za grosze np. Mokasyny Sebago, Sperry Top Sider. Polecam sklep na Targówku w Wawie.

Marek
Gość

Czinosy z Bytomia tragiczna jakość. Przerobiłem dwie pary i nigdy więcej.
Tracą kolor z prania na pranie dosłownie w oczach, poza tym jakość bawełny przeciętna.

konwil
Gość

Dzięki za info, czas pokaże.

towditowdi
Gość

Dziękuję Wam wszystkim za odpowiedź na mój post. Generalnie, jak to się mawia czasami ?każdy orze jak może?. Czekamy na cenowe okazje produktów dobrej jakości albo wybieramy produkty tańsze, których jakość/fason zwykle nie do końca nam odpowiada. Możemy jeszcze szukać lepiej płatnej pracy ? od czego chyba zacznę.
Skłaniałbym się ku opinii, że za 800 jednak nie da się być eleganckim, jedynie schludnym :-).
Pozdrawiam

Jan L.
Gość

Polecam second handy, można tam kupić piękne ubrania w świetnym stanie, za śmieszne pieniądze. Sam mam stamtąd mnóstwo rzeczy, czasem cały mój strój jest “używany” ;-) Jedynym problemem przy kupowaniu w takich sklepach jest czas i cierpliwość, to nie jest tak, że się wszystko od razu znajdzie za pierwszym razem, ale szukajcie a znajdziecie :D

Monika
Gość

Kupując w sh trzeba też umieć ubierać się, a nie tylko podążać za schematami typu “co z czym na jaką okazję”. To nie dla każdego, ale warto próbować.

Rafał
Gość

Z zarostem wygląda zdecydowanie najlepiej

Marek
Gość

A ja się nie zgodzę bo dorzucilbym od siebie:
1. Na sporej części zdjęć Macron ma za krótkie rękawy marynarki (koszula wystaje nawet bardziej niż w niektórych stylizacjach na SuSu gdzie rękawy są bardziej kuse); za długie też są czasem bo w ogóle nie widać koszuli.
2. Koszule są za długie albo mają za szeroki mankiet bo opadają poniżej punktu gdzie faktycznie powinny się na ręce opierać:)
3. Nie przesadzałbym z błędną szerokością klap. Są poprawne, w żadnym wypadku nie Vistulowe… a gruby on nie jest więc… :)
A obecna tendencja to szerszych klap… sam bardzo lubię marynarki Biella/Hudson z SuSu z szerszymi klapami, chociaż mam sporo Havan z normalnymi i tez sa ok:) myślę, że obecna tendencja do przyszerokich klap i obniżonych kozerek nie jest do końca dobra. Przykład, skądinąd bardzo sympatycznego, blogera Mikołaja bluelofers. Szczupły i nie za wysoki facet który w ostatnich marynarkach (blog/insta) często ma klapy bardzo szerokie, za szerokie, tak i do sylwetki tak i do punktu środkowego który przy niższym wzroście powoduje duże “wygięcie/rozwarcie” klap ku górze. Szersza klapa mimo wszystko lepiej wygląda przy osobach bardzo wysokich gdzie sama klapa jest dość długa, inaczej to klapa zwraca uwagę a nie reszta… To tak trochę jak moda na bardzo obcisłe spodnie czy bardzo ciasne koszule… Ma być rightsize a nie tosmallsize:P

Co reszta na to?

Marek
Gość

Przepraszam za m.in. literówki – pisałem pospiesznie komórki…

Jacek
Gość

No ,cóż facet ma styl i klasę, czepianie się detali nie ma sensu. Poza tym będzie pewnie miał jakieś dobre zaplecze pod kątem wizerunku.Moja ocena 4 +,Zobaczymy jak będzie dalej.Notabene nasz Tusk tez trzyma poziom.Brawo-w porównanie z innymi politykami …Masakra.

Miro
Gość

Ten facet (prezydent Francji) ma styl ZEROWY, wygląda jak bezosobowa kukiełka – taki taki taśmowy produkt poprawnego politycznego wizerunku, na dodatek z wyraźnymi niedoróbkami. Wspomniany Tusk nosi się lepiej, bo jest poprawny, lecz (na ogół) bez “niedoróbek”.

Ziutek
Gość

Czemu on ciągle chodzi z mamą?

Heh
Gość

Zaorał Cię aż miłu “Ziutku”

zajac poziomka
Gość

Dwie uwag akapitu o butach:
1. “Sądząc po lekko wydłużonych kopytach, przypuszczam, że są to produkty jakiejś francuskiej marki, bo to właśnie ten element jest znakiem rozpoznawczym obuwia klasycznego z tego rynku (np. Loding, Berluti, Emiling, Markowski).”
Markowski jest francuską firmą, ale ich buty są robione w Portugalii przez firmę Carlos Santos, chyba nawet na ich standardowych kopytach i nie są specjalnie “wydłużane” na rynek francuski. Podejrzewam, że buty Macrona to JM Weston. Po pierwsze jest to francuska, produkująca we Francji firma, dodatkowo jest tam powszechnie znana i popularna wśród ludzi zamożnych. Po drugie świadczą o tym różne drobiazgi, które można wyłapać na niektórych zdjęciach (np. sześć dziurek na sznurowadła – stosunkowo rzadko spotykane w butach RTW).

2. “Tutaj akurat garnitur i krawat na ocenę dostateczną, ale buty celująco, fot. time.com”
Zdecydowanie nie celująco – rażą mocno starte i przez to zadarte do góry podeszwy na czubkach oraz jasne, wytarte krawędzie. W butach casualowych w niczym by to nie przeszkadzało, w bardzo eleganckich razi. Butom przydałoby się uzupełnienie skóry na czubkach podeszew oraz woskowanie krawędzi. Jak dla mnie szkolna “czwórka”, na pewno nie “szóstka”.

Krzysztof
Gość

Mam pytanie szukam klasycznej czapki bejbolówki bez zbędnych ozdób w klasycznym kolorze i fasonie .
Jakieś pomysły ? z góry dziekuję/

Harvester
Gość

Ralph Lauren, jesli nie przeszkadza 1,5 cm logo.

Krzysztof
Gość

Dzięki tak myślałem o R.L i kupiłem pozdrawiam

Sebastian
Gość

Michale, świetny artykuł, bardzo dobry i przyjemny do czytania! Gratuluję i dziękuję.

Dla ciekawskich:
Wczoraj w głównym wydaniu dziennika stacji TF1 wyemitowany został materiał dotyczący właśnie garniturów noszonych przez Emmanuela Macrona. Są one marki Jonas et Cie, niewielkiej firmy mającej siedzibę w mieszkaniu mieszczącym się w drugiej dzielnicy Paryża. Ich ceny wahają się w przedziale od 340 do 380 euro (“z wieszaka”, poprawki krawieckie są wliczone w cenę). Takie właśnie garnitury nosi nowy prezydent Francji. Jest to szczególnie warte odnotowania, gdyż są one relatywnie tanie (ceny są porównywalne z Vistulą, Bytomiem itd.), a Macron prezentuje się w nich naprawdę dobrze (mi osobiście najbardziej podoba się usytuowanie górnego guzika marynarki, co bywa problematyczne w przypadku polskich marek). Oczywiście po wygranych przez Macrona wyborach marka ta notuje rekordowe wyniki sprzedaży i zyskuje coraz to nowszych klientów, również wśród ludzi sławnych (politycy, dziennikarze itd.).

Pozdrawiam!

Ultra
Gość

Wolę polityka skutecznego, niech będzie średnio czy nawet marnie ubrany, niż wymuskanego opowiadacza okrągłych zdań. Polityka to jednak nie jest konkurs piękności.

Anyway, warto przypomnieć co powiedział kiedyś W. Cimoszewicz, facet kompletnie nie z mojej bajki tak na marginesie, komentując kupowanie dla ówczesnego przewodniczącego pewnej partii po kilka tys. zł za sztukę garnituru pewnej renomowanej firmy zagranicznej (szyjącej na marginesie w Polsce) na rachunek podatnika. “Będąc premierem, nigdy nie wydałem na garnitur więcej niż 1000 zł za sztukę, ubierałem się w firmie Bytom, i uczestnicząc w licznych spotkaniach forum i krajowym i międzynarodowym, nigdy nie odniosłem wrażenia, ze wyglądam jak dziad”.

Olgierd
Gość

Odbiegając od tematu ubioru głów państw, ale pozostając w temacie garniturów. Czy uważa Pan że garnitur jednoczęściowy przystoi założyć na ślub kiedy jest się gościem, czy jednak wypada założyć coś bardziej eleganckiego?

Railroad
Gość

Garnitur jednoczęściowy to kombinezon?

Wiktor
Gość

Jak zawsze świetny wpis.
Nawiązując do tematyki i pierwszego zdjęcia Pana Macrona, mam pytanie. Czy garnitur z linku poniżej będzie nadawać się jako garnitur uniwersalny?
https://www.recman.pl/garnitur-pres-312-niebieski-slim-fit.html
Nie jest to typowy granat, ale nie jest też rażący w oczy święcący niebieski jak na zdjęciu w artykule z PADem.
I drugi pytanie, związane z butami. Przeczytałem z zainteresowaniem wpisy dotyczące polskich “potworków” na rynku obuwniczym. Od jego opublikowania minęło jednak sporo czasu. Jak rynek wygląda pod tym względem obecnie? Jak ocenia Pan np. te brogsy:
https://www.rylko.com/pl/produkt/IPDW04_HU1,114259,144.html

wsz
Gość

Michale, kojarzę, że miałeś czapkę kaszmirową z black.co.uk. Możesz napisać jak się sprawuje, czy się mechaci, ewentualnie porównać ją do jakichś innych firm?

Wojtek
Gość

Mam pytanie odnośnie różnicy w jakości, a przede w wygodzie, bo mi na tym przede wszystkim zależy.
Szukam klasycznych “oxfordów” czarnych i tutaj moje pytanie, którą markę wybrać(stopa wąska):
-crownhill
-yanko
-shoepassion
-carlos santos
-barker
-loake.
Jestem z Trójmiasta, więc te trzy ostatnie marki mogę przymierzyć w sklepie.
Kwota maks 1000, ale chciałbym zmieścić się w 800zł.
pozdrawiam Wojtek

Mecenas Papuga
Gość

Przy okazji oficjalnego dress code’u – Michale – czy styl określany jako sprezzatura można stosować w pracy, do której zwyczajowo chodzimy w garniturze? Konkretnie pracy prawnika? Czy jest on raczej przeznaczony na mniej formalne okazję?

Monika
Gość

Jak masz renomę i poważanie, to sprezzatura będzie uroczym dodatkiem do stylu. Jak dopiero pracujesz na nazwisko, to wyjdziesz na niepoważnego niechluja :)

Jan
Gość

niepoważnym jest zainteresowanie niepoważnym człowiekiem

Luka
Gość

Bardzo dziękuję za ciekawy wpis, szczególnie, że dotyczy jednego z moich ulubionych europejskich polityków, który jak widać jest nie tylko niezwykle zdolny i skuteczny jako polityk, który przełamał dotychczasowy układ polityczny we Francji, ale i potrafi się nieźle ubrać za niewielkie pieniądze (jak na milionera, który może sobie pozwolić na szycie garniturów w dowolnym miejscu świata).
Czy na jednym ze zdjęć marynarka prezydenta Hollanda jest zapięta na dwa guziki?

wpDiscuz