Marynarka tweedowa na trzy sposoby

52 komentarze

Jeszcze kilka tygodni temu zaprzeczałem by w tym roku mogły się pojawić marynarki tweedowe w kolekcji Lancerto & Mr. Vintage, a tymczasem dzisiaj przedstawiam wam trzy modele z tej właśnie tkaniny. Taka niespodzianka świąteczna i dowód na to, że jesteśmy otwarci na uwagi klientów. Jest to krótka seria będąca odpowiedzią na wasze pytania i sugestie w sprawie bardziej klasycznych i uniwersalnych tkanin. Udało nam się zdobyć piękne włoskie tweedy i mam nadzieję, że spełnią one oczekiwania osób, które chciały kupić nasze ultralekkie marynarki, ale kraciaste wzory które wybrałem do pierwszej transzy jesiennej okazały się zbyt odważne.

Te trzy nowe modele to taki “Anglik w Italii”, czyli nadal mamy atut w postaci bardzo lekkiej marynarki we włoskim stylu, bez usztywnień i poduszek, ale melanżowy charakter tkanin jest bardzo w stylu brytyjskim. Czy to połączenie nam się udało pozostawiam waszej ocenie, ja jestem bardzo zadowolony z efektu, choć początkowo nie widziałem miejsca dla tweedu w naszej kolekcji. Podobno tylko krowa nie zmienia zdania :)

Muszę też wspomnieć, że same tkaniny to także taki mix włosko-brytyjski, bo nie są to klasyczne wyspiarskie tweedy, które charakteryzuje wysoka gramatura i szorstki chwyt (np. legendarny Harris Tweed). Udało nam się znaleźć bardzo dobre tkaniny włoskie o średniej gramaturze, które na pierwszy rzut oka wyglądają jak klasyczny tweed, ale są przyjemniejsze w dotyku i nie tak ciepłe.

W dzisiejszej sesji prezentuję mój ulubiony model z naszej kolekcji tweedowej, czyli Mr. Englishman. Piękna tkanina z przewagą niebieskiego, choć z bliska można się dopatrzeć włókien szarych, jasnobrązowych i grafitowych. Charakterystyczne detale to brązowe łaty na łokciach i pomarańczowy filc pod kołnierzem. Zobaczcie trzy stylizacje z Panem Anglikiem. Autorem zdjęć jest Dominika Kuroś.

 

KLASYCZNIE

Wydaje się, że tweed jest mało elegancką tkaniną, która najlepiej wygląda z mniej formalnymi koszulami (np. błękitne, różowe, dżins, flanela itp.), natomiast w pierwszym zestawie mam na sobie klasyczną białą koszulę z kołnierzem włoskim i również wygląda to bardzo dobrze. Do tego spodnie z szarej flaneli, które pasują w zasadzie do wszystkiego (dlatego warto mieć choć jedne w szafie) oraz brązowy krawat i buty. Stylizacja dość elegancka, ale nie aż tak jak klasyczny zestaw koordynowany (granatowa marynarka + szare spodnie).

Marynarka – Lancerto & Mr. Vintage
Koszula – Suitsupply
Krawat i poszetka – Poszetka.com
Spodnie – Cafardini
Buty – Shoepassion.com

 

W STYLU PREPPY

Tweed jest tkaniną kojarzoną z wyspami brytyjskimi, ale lubią ją także Amerykanie. Od dekad tkanina ta jest stale obecna w kolekcjach takich marek jak Brooks Brothers, Polo Ralph Lauren, Paul Stuart czy J.Crew. Nie powinno dziwić zatem, że marynarki tweedowe są także jednym z elementów jesienno-zimowego stylu preppy, czyli amerykańskiej sportowej elegancji kojarzonej ze studentami tzw. Ligi Bluszczowej. W takim klimacie jest mój drugi zestaw w którym są także inne detale charakterystyczne dla stylu preppy, czyli kolorowe sztruksy, koszula button-down oraz krawat klubowy.

Marynarka – Lancerto & Mr. Vintage
Koszula – Lancerto & Mr. Vintage
Krawat – Vineyard Vines
Spodnie – Meyers
Buty – Carlos Santos

 

Z DŻINSAMI

Tweed bardzo fajnie komponuje się z dżinsem, bo obie tkaniny mają surową, grubą i matową fakturę. Nie ukrywam, że jest to moje ulubione połączenie, także dlatego, że wspomniany dżins odbiera nieco dziadkowego charakteru marynarkom tweedowym. Moim sposobem na odmłodzenie takich marynarek są także swetry w mocnych kolorach.

Marynarka – Lancerto & Mr. Vintage
Koszula – Lancerto & Mr. Vintage
Kamizelka dzianinowa – Maerz
Poszetka – Poszetka.com
Spodnie – Levi’s
Buty – Carlos Santos

 

MR. SCOTSMAN I MR. WELSHMAN

Te dwa modele mają nieco mniej brytyjski charakter niż Mr. Englishman, a to zasługa tkaniny uszlachetnionej jedwabiem i zmiękczonej kaszmirem. Melanżowa faktura jest tak samo piękna, a w dużym powiększeniu można tam odnaleźć przędzę niebieską i brązową. Pan Szkot jest z przewagą niebieskiego, a Pan Walijczyk z przewagą brązu. Te dwie marynarki nie mają także łat na łokciach, natomiast pozostałe detale bez zmian: brak poduszek, szerokie klapy, dwa rozcięcia z tyłu, nakładane kieszenie w kształcie czaszy kielicha, brustasza w kształcie łódeczki (po włosku brachetta), pomarańczowy filc pod kołnierzem oraz stebnowanie klap odsunięte 5 mm od krawędzi, co pięknie imituje ręczne szycie.


Marynarka Mr. Scotsman, więcej zdjęć w sklepie internetowym Lancerto


Marynarka Mr. Walesman, więcej zdjęć w sklepie internetowym Lancerto

 

DODATKOWE NIESPODZIANKI ŚWIĄTECZNE

Marynarki tweedowe to nie koniec naszych niespodzianek. Do sprzedaży trafiają także pierwsze modele naszych wspólnych poszetek, które mogą być świetnym pomysłem na prezenty. Są to trzy modele uszyte z pięknej wełny, a przyozdabiają je wzory z motywem krawieckim.


Więcej zdjęć poszetek w sklepie internetowym Lancerto

Innym pomysłem na prezent może być także książka “Rzeczowo o modzie męskiej” z moim podpisem i pozdrowieniem. Sporo osób pytało o taką wersję, więc na chwilę obecną najłatwiej kupić je w sklepie internetowym Lancerto. Liczba egzemplarzy jest ograniczona, ale w razie potrzeby będziemy na bieżąco uzupełniać zapas magazynowy. Za kilka dni wersję z podpisem będzie można kupić także na Poszetka.com.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

52 komentarzy do "Marynarka tweedowa na trzy sposoby"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
N.P.C.
Gość

Szanowny Panie Michale, zestawy rewelacyjne! Ujmę to podniośle, ale jest Pan “gwiazdką z nieba” dla męskiego rynku! I piszę to z pełną odpowiedzialnością za swoje słowa. Z jednej strony zazdroszczę, w pozytywnym sensie, umiejętności, z drugiej strony rozumiem jaka odpowiedzialność spoczywa na Panu by każda nowa kolekcja “trzymała” poziom. Ze swojej strony trzymam kciuki!
PS. To mój pierwszy komentarz na Pana blogu, ale proszę zrozumieć, uwielbiam tweed w każdej postaci :)

Bartek
Gość

Panie Michale, chyba się pogniewam.. Przy moich 190 cm wzrostu te marynarki są za krótkie, a są niesamowite. Szczególnie Pan Szkot..

Budrys
Gość

Michał mega to wygląda i świetne stylizacje! Ta niebieska przypomina M.Ceran tylko sporo tańsza. Myślisz, że ten tweed obejdzie w ogrzewanych pomieszczeniach?

Jagoda
Gość

Panie Michale, mam pytanie odnośnie marynarek Lancerto & Mr. Vintage: czy wszystkie jednorzędowe mają dokładnie ten sam krój? We wszystkich kolekcjach? Zastanawia mnie, czy po sprawdzeniu jak leży jedna i dobraniu rozmiaru można to spokojnie przełożyć na całą resztę (również na przyszłe kolekcje) i myśleć tylko o wyborze tkaniny, czy też każdy model lub każdą kolekcję trzeba sprawdzać oddzielnie.
Pozdrawiam!

G.I.T
Gość

Bardzo fajne modele. Mr.Englishman wygląda świetnie. Szkoda, że nie ma nic zielonego np. w Mr.Scotsman zamienić niebieski zielonym albo coś w stylu zielonej kamizelki tweedowej z poszetka.com.
https://www.poszetka.com/product-pol-2957-Kamizelka-jednorzedowa-szyta-na-miare.html
Kolekcja na jesień/zimę wyszła imponująco. Tak trzymaj!

Laki
Gość

Brawo! Świetna kolekcja. Najbardziej podoba mi się Anglik. Bardzo podobny model był w poprzednim roku u Drake’s, sześć razy drożej oczywiście (900 zł vs 5000 zł).

https://www.instagram.com/p/BOlHhBbgp9n/?taken-by=drakesdiary

Bartosz
Gość

Michał, przypominało mi się po zaprezentowanych stylizacjach, że ostatnio widziałem w P&C bardzo ładny trzyczęściowy garnitur Hugo Bossa… ale z kamizelką bez guzików. “Dziurki” z jednej strony były, ale z drugiej ani jednego guzika. Spotkałeś się kiedyś z czymś takim? :)

Adam
Gość

Napalilem sie na Englishmana ale niestety te laty. Poszetki tez spoko ale calosc psuje branding na poszetce. Ostatczenie skusilem sie na Mr Scotsmana chociaz Walesman tez wyglafa fajnie.

Adam
Gość

Dzis dostalem Englishmana i Scotsmana. Scotsman wyglada slabo jak dla mnie, dziadkowo. Englishman jest fajny, jutro niose do krawcowej z zapytaniem o opcje wyprucia tych festyniarskich lat.

Dominik
Gość

Panie Michale,
czy jest szansa na kolekcję garniturów w ramach Pańskiej współpracy z Lancerto? Niestety na naszym rynku nie ma zbyt dużego wyboru sensownych garniturów “z wieszaka”. Zostaje SuitSupply a sklepu w Polsce póki co nie mają…
Pzdr,

Cirrus
Gość

Panie Michale, dziękuję za ogrom inspiracji i energii, którą przekułem na zmianę swojego stylu i w zasadzie zgrania go z moim charakterem. Głupie pytanie: ile ma Pan wzrostu? Widzę też, że nie boi się Pan dżinsów. Mam podobną budowę nóg do Pana, jakie modele Levisów Pan poleca? Bo te wyglądają bardzo ładnie. Ja lubię dżinsy z Pierre Cardin, to jedyna marka, która szyje na mnie takie modele, w których moje nogi nie są skrócone. Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam. :)

Elex
Gość

Sam mam mocno zbudowane nogi i wiele lat borykalem sie z podobnym problemem. Rowniez wybieram Levisa, ale wole modele 508(praktycznie nie do dostania) i jego nastepce – 502. Rozmiarowka w 502 poszla w gore(w starych 508 mam 32, a w 502 musze ubierac 34), co spowodowane jest tendencja do slimowania fasonow(przez uwzglednianie potrzeb coraz bardziej rachitycznie zbudowanych mezczyzn). 501 CT rowniez posiadam, ale te dzinsy byly poddawane wielu eksperymentom w zaleznosci od sezonu w ktorym mialy premiere. Na poczatku nosilem 32, w pozniejszych wersjach wybieralem 34(mimo ze moje paramtery nie ulegly zmianie), a w tegorocznym modelu(34) juz nie moglem juz zmiescic sie z udami… coz, w moim przypadku poszly na straty. Istotna roznica miedzy 501 CT a 508/502 to rowniez gramatura i chwyt. 501 CT(mam 3 pary i jeszcze kilka mierzylem) zwykle mialy wieksza gramature, z kolei 508/502(rowniez posiadam 3 pary) zwykle byly lzejsze(choc tu sporo zalezy od modelu, bo 502, ktore nosze maja gramature wieksza niz 508, z kolei inny model 502, ktory mierzylem, byly od tych noszonych przeze mnie 508 jeszcze lzejsze) i mialy badziej miekki chwyt(to akurat dotyczy wszystkich z tej serii). Dodam tylko, ze noszone przeze mnie spodnie sa dopasowane w udach, ale nie uciskaja. To jedyna korzystna dla mnie opcja, bo zbyt workowate jeszcze by mnie poszerzaly, a i w pasie bylyby zbyt obszerne. Z kolei nazbyt opinajace dzinsy nie wpisuja sie w moj poziom estetycznego komfortu.

Grzegorz
Gość

Panie Michale,
Zupełnie nie rozumiem tych udziwnień jak łaty na łokciach czy naszywana kieszonka na poszetkę, nie znajduję tych elementów we włoskich marynarkach. Jak dla mnie te drobne elementy psują całość. Marynarki znakomite jeżeli chodzi o fason, tkaniny, jakość szycia itp, niewiele ustępują takim markom jak Lubiam czy Tombolini, ktore posiadam. A lepiej od SuSu. Chciałem kupic Mr Elegant czy teraz Mr Englishman bo są naprawdę ładne, ale powysze elementy psują całość, moim skromnym zdaniem oczywiście.

gaq
Gość

No no no… osobiście panu nie wierzę w zapewnienia, że to tak z doskoku te trzy modele. Podejrzewam, że były w planach od dawna, ale pewnie Włosi się nie wyrobili z dostawą tkanin i marynarki musiałyby wisieć w sklepie internetowym z napisem “wkrótce w sprzedaży” przez kilka tygodni więc stąd to zagranie, ale dobrze, że można w PL kupić wreszcie tweed w rozsądnej cenie poza lumpeksem.
Kto jest producentem tkanin?
Czy pan szkot będzie też w rozmiarze 46?

Paweł
Gość

Co to za szara kamizelka na zdjęciach w stylu Preppy?

Laki
Gość

Czy biała koszula buton-down którą masz na sobie to jest ta z nowym kołnierzem, czy starym?

Marcin
Gość

Wszedłem do salonu nastawiony na Mr. Eleganta i akurat trafiłem na świeże tweedy. Pomierzyłem chyba z 10 marynarek, w tym wszystkie tweedowe, Eleganta, Fancy i kilka z linii regularnej Lancerto. Oto parę spostrzeżeń – ten 1 cm długości więcej wyraźnie poprawił proporcje nowych marynarek. To jak dobrze leży marynarka, zależało nawet od konkretnego egzemplarza (przy tym samym rozmiarze Scotsman układał się nieco lepiej od Walesmana, ale nadal obie bardzo fajnie). Marynarki z linii regularnej, w tym samym rozmiarze co limitowane, były bardziej dopasowane w talii (wręcz dla mojej sylwetki lekko przyciasne, jakby różniły się o pół rozmiaru). Ostateczne pozostałem przy swoim zamyśle i kupiłem bardzo uniwersalnego Eleganta, ale czuję że w najbliższym czasie dojdzie do niego któryś tweed. Lancerto i Mr. V tak trzymać!
PS. Zamiast drugiej pomarańczowej poszetki przydałaby się jedna szara.

Michał
Gość

Czy w marynarkach jest zostawiony jakiś zapas materiału na poszerzenie w talii?
50tka jest za szeroka, a w 48 potrzebuję z 1-2 cm luzu.

Marcin
Gość

Marynarki pierwsza klasa, ale “Scotsman” z donegalu, to jednak lekka skucha ;-). Pozdrawia serdecznie

Budrys
Gość

Byłem wczoraj w lancerto pomierzyc tweedy. Ostatecznie nie spasowaly mi kolorystycznie, chociaż pod kątem wygody niesamowite. Na stanie mieli mr swanky, która kiedyś mierzylem w rozmiarze 50 (nosze 50 i rzadziej 52) i słabo leżała. Okazało się, ze to 48 było ok z lekkim luzem (mimo, że kiedyś mierzylem mr elegant 48 i był bardzo wyraznie za maly). Czy to możliwe, że mr swanky jest troszkę wiekszy niż pozostałe marynarki mr vintage? Coś takiego zasugerowała sprzedawczyni. Może to kwestia różnicy między poszczególnymi egzemplarzami?
Dopytuje, bo w koncu ja wzialem, tylko jeszcze rękawy sa skracane.

Sety
Gość

Zestawy bardzo ładne, ale niestety ja w swetrze i w tweedowej marynarce bym się ugotował ;)

Miro
Gość

Warte uwagi marynarki. A wydłużenie pleców o 1 cm to nie jest zabieg kosmetyczny – to prawie rewolucja, bo liczy się każdy milimetr ;) Dosłownie, bo w dzisiejszych czasach 95% marynarek z wieszaka (także Twojego projektu) jest za krótkich w porównaniu do dawnych “klasycznych” dekad. Jeden jedyny “blogowy” projektant oferuje marynarki i spodnie garniturowe w bardziej “klasycznych” długościach i szerokościach – ale nie wymienią nazwy, bo to Twoja konkurencja – :) – choć nie co inna półka cenowa.
Dobrze, że Pana Szkota nie ma w rozmiarze 46, bo jeszcze bym się skusił ;) Swoją drogą brakuje odcienia zieleni :(
Ale z Twojej kolekcji z Lancerto najlepsza jest pierwsza seria koszul – te długie wyłogi i wysokie stójki – to jest to! Uptown i dwa inne modele już mam – tkaniny nie są wybitne, są ogólnie słabsze niż w koszulach z serii z Osovskim, ale te kołnierzyki :) Wielka szkoda, że w drugiej serii skróciliście wyłogi i obniżyliście stójki…
Co do stylizacji z tego wpisu: własnie najbardziej “dziadkowe” są w nich dżinsy. Zdecydowanie.

Miro
Gość

Dodam jeszcze, że jest jeden minus w tych koszulach – powinna być przerwa między nasadami wyłogów, żeby było lepiej widać węzeł krawata, bo teraz węzeł dusi się. Niby drobna rzecz – ale różnica byłaby ogromna na plus.

b_easy
Gość

Czy wszystkie marynarki mają te nieszczęsne łaty na łokciach? Myślałem że są już passe.

Adam
Gość

Rozumiem ze klikniecie w link i sprawdzenie na stronie Lancerto jest ponad Twoje sily?

punjabiwhorrre
Gość

Fajny zestawik, co prawda troche geiovski. Ale cofa nas znowu do dyskusji szarmanta pt. “Czy elegant jest geieim?”. Więc jak jest?

Adam
Gość

Marynarki są świetne! Świetne tkaniny, klasyczne proporcje a do tego przyzwoita cena. Zamówiłem Mr Englishman oraz Mr Elegant. Na żywo prezentują się co najmniej równie dobrze jak na zdjęciach. Zamówiłem dwie i.. oddałem dwie. Przy 184/98 niestety marynarki są za krótkie (min. ~3cm). Dołączam się do prośby szerszy zakres rozmiarów.

Pochwalała należy się również samej marce Lancerto. Zamówienie zostało zrealizowane już na następny dzień a marynarki były bardzo starannie zapakowane.

Bardzo podoba mi się Pana inicjatywa – liczę, że w przyszłości będzie można razem z Panem kupić klasyczne ubrania w rozsądnych cenach.

Jacek
Gość

Kupiłem Pana Szkota, rewelacyjna jest ta tweedowa kolekcja. Zastanawiałem się też nad Anglikiem ale stwierdziłem, że jest mniej uniwersalna. Miałem okazje mierzyć wszystkie, w moim przypadku na dobrą sprawę wymagają wyłącznie skrócenia rękawów. Bardzo komfortowa, dobrze trzyma ciepło ale jednocześnie nie mam uczucia przegrzania. Czekam na jakieś kraty księcia walii i windowpane w kolekcji letniej!!! Panie Michale może Pan coś zdradzić, co tam Lancerto na nowy sezon dla nas szykuje?

wpDiscuz