6 ubraniowych sposobów na ochronę przed upałem

55 komentarzy

Najbliższe dni zapowiadają się upalnie, zatem postanowiłem przygotować poradnik zawierający moje sprawdzone sposoby jak sobie z nim radzić w kontekście codziennego ubioru. Temat ten pojawiał się już kilka razy na blogu (m.in. przy wątkach o lnie), ale teraz zebrałem wszystkie rady w całość i mam nadzieję, że takie podsumowanie będzie dla was przydatne.


fot. brunellocucinelli.com

1. NATURALNE TKANINY

W przetrwaniu upalnych dni mogą pomóc naturalne tkaniny. Głównie len, wełna, bawełna, konopie, jedwab, modal. Ich właściwości sprawiają, że skóra czuje się zdecydowanie lepiej w ich towarzystwie niż w syntetycznych odpowiednikach (np. poliester). Naturalne surowce mają dobrą higroskopijność, więc będą sprzymierzeńcem w odprowadzaniu potu, który jest naturalnym odruchem obronnym organizmu na wysokie temperatury.

Ja od dawna jestem wielkim fanem lnu, ale dzisiaj nie będę się o nim rozpisywał, bo już wiele razy to robiłem, natomiast tym razem więcej napiszę o wełnie. A to dlatego, że jest to jedna z najlepszych, a niedocenianych tkanin na lato, ponieważ kojarzy się przede wszystkim z ciepłą odzieżą, a przecież jest to jeden z najlepszych surowców także na wysokie temperatury. W przeciwieństwie do lnu i bawełny, wełna jest surowcem pochodzenia zwierzęcego, a nie roślinnego, co w odniesieniu do dzisiejszego tematu można uznać za atut. Jest to po prostu przetworzona sierść owiec, najczęściej merynosowych, które żyją w górskim klimacie nowozelandzkim (stamtąd pochodzi większość cenionej wełny), gdzie latem temperatury dochodzą do 30 stopni Celsjusza, a zimą spadają nawet do -20 stopni Celsjusza. Runo owiec chroni je zatem latem przed upałem, a zimą przed mrozem. Podobnie właściwości termoregulacyjne może mieć gotowy produkt, czyli tkanina wełniana, która w postaci gęsto tkanej flaneli da dużo ciepła zimą, a luźno tkana (np. sploty typu fresco), może dać duży komfort latem.

W odniesieniu do wysokich temperatur, cenną cechą wełny merynosowej jest zdolność pochłaniania wilgoci. Dobra wełna jest w stanie pochłonąć wodę odpowiadającą trzydziestu pięciu procentom wagi tej wełny, a ty wcale nie odczujesz tej wilgoci. Po prostu ona „zmagazynuje” się na włóknach wełny, które w skali mikro mają takie jakby łuski – dzięki nim kropelki potu są szybko „zbierane” ze skóry i łatwo odparowują. To sprawia, że do pewnego momentu wełna nie daje wrażenia mokrego kompresu jak ma to miejsce np. w przypadku bawełny. To właśnie ta cecha sprawia, że wełna merynosowa jest cenionym surowcem na bieliznę termoaktywną dla sportowców.

 

2. LUŹNE SPLOTY

Skład surowcowy tkaniny to jedno, ale kluczowy dla komfortu jest rodzaj splotu tkaniny, bo to właśnie on zapewnia swobodny przepływ powietrza lub jego blokadę pomiędzy skórą, a ubraniem. W ubraniach zimowych pożądane są tkaniny o ścisłych splotach, które ochronią ciało przed zimnem, wiatrem i w jakimś stopniu także wilgocią, a z drugiej strony zablokują także szybką ucieczkę ciepła wydzielanego przez ciało. W tej roli doskonale sprawdzają się takie tkaniny jak dżins, gruby twill, flanela wełniana, tweed, sukno wełniane.

Z kolei w ubraniach letnich pożądane są tkaniny o luźniejszych splotach, które ułatwiają swobodny przepływ powietrza między skórą, a ubraniem, a tym samym dobre chłodzenie i szybkie odprowadzanie potu z ciała. Takie tkaniny w dużym powiększeniu wyglądają jak siateczka, a nie ściśle tkana struktura. Konstrukcja ta gwarantuje bardzo dobrą „oddychalność”, a tym samym komfort dla skóry. Ten rodzaj splotu można zastosować w tkaninach których przędza ma określoną sztywność i stabilność, bo jeśli włókna nie są ściśle tkane, to mogą się łatwo deformować. Warunki te spełnia m.in. len który przed dekatyzacją jest sztywny, a dodatkowo jego włókna mają zgrubienia i supełki, które wzmacniają strukturę tkaniny. W takich luźnych splotach świetnie sprawdza się także wełna, która jest dość sztywna i sprężysta, ale dzięki temu można z niej wyprodukować luźno tkane i jednocześnie stabilne tkaniny. To m.in. sploty typu fresco lub hopsack, a w przypadku koszul  – oxford. Jeśli nie potrafisz ich rozpoznać, to są dwa proste sposoby by sprawdzić przewiewność dowolnego materiału. Pierwszy, to przyjrzenie się tkaninie pod światło. Jeśli zobaczysz efekt jak na poniższym zdjęciu, to na pewno jest to tkanina o luźnym splocie. Tutaj możecie zobaczyć jak wyglądają pod światło wełniane marynarki z kolekcji Lancerto & Mr.Vintage.


fot. Maciej Gajdur

Drugi sposób, to przyłożenie tkaniny do ust i próba wpuszczania i wypuszczania powietrza przez materiał. Jeśli będzie on stawiał opór dla powietrza, to znak, że nie będzie to przewiewna tkanina. Taki test na pewno negatywnie przejdą bawełniane chino uszyte z klasycznego twillu, który jest bardzo ściśle tkaną tkaniną, a przecież wydaje się, że skoro to bawełna, to powinna gwarantować duży komfort. Niestety tak nie jest. Ja od lat nieustannie jestem zdumiony popularnością dżinsowych szortów, bardzo popularnych również w naszym kraju, a przecież jest to tkanina w której można się ugotować, bo w niewielkim stopniu przepuszcza powietrze.

 

3. MNIEJ SLIM

Mało kto o tym wie, ale dla komfortu cieplnego bardzo istotny jest nie tylko skład surowcowy tkanin, ale także fason ubrań. Warto wiedzieć, że kroje mocno dopasowane do ciała ograniczają do minimum cyrkulację powietrza pomiędzy skórą, a ubraniem, przez co pot nie ma nawet okazji wyschnąć na skórze, bo od razu jest wchłaniany przez materiał i powstaje mało komfortowy mokry kompres.

Poza tym, jeśli ubranie mocno przylega do ciała, to nagrzana promieniami słonecznymi tkanina błyskawicznie przekaże to ciepło na skórę (a w słońcu jest to co najmniej 40 stopni Celsjusza), ale jeśli pomiędzy ciałem a ubraniem będzie luz, to taka warstwa powietrza będzie rodzajem izolacji – z fizyki powinniście pamiętać, że powietrze jest bardzo dobrym izolatorem. Dlatego jeśli zależy wam na wysokim komforcie termicznym, to latem warto sięgnąć po luźniejsze fasony koszul, spodni czy szortów, szczególnie gdy będziecie długo przebywać na słońcu (np. aktywne wczasy). Uwaga ta dotyczy także butów. Ja preferuję obuwie letnie które nie przylega ściśle do stopy, bo odrobina powietrza w bucie daje poczucie komfortu.

 

4. JAK NAJMNIEJ WARSTW

Przy wysokich temperaturach każda warstwa materiału ogranicza cyrkulację powietrza, dlatego warto je ograniczyć do minimum. Jeśli nie musisz zakładać marynarki, to pozostań w samej koszuli. Jeśli musisz założyć marynarkę, to wybierz taką bez podszewki lub z półpodszewką.

Ale też nie można przesadzić w drugą stronę, co jest częstym widokiem na polskich ulicach. Mam na myśli całkowite odsłanianie tułowia przez mężczyzn. Skóra która nie osłonięta warstwą materiału, bardzo szybko się nagrzeje, co powoduje skutek odwrotny od tego, jaki wydaje nam się że osiągamy zdejmując koszulkę. Pomijam już fakt, że chodzenie z nagim torsem po mieście jest po prostu buractwem.

 

5. JASNE KOLORY

Wydawać by się mogło, że fizyka daleka jest od branży odzieżowej, ale podstawowe prawa fizyki dotyczą każdej branży. W tym przypadku mam na myśli zjawiska odbijania i pochłaniania światła, a dokładniej promieni słonecznych, które latem mogą być zjawiskiem uciążliwym jeśli macie na sobie ciemne ubrania. Po prostu ciemne przedmioty (szczególnie czarne) pochłaniają światło, a tym samym jego energię i powodują ogrzanie przedmiotu. Z kolei jasne przedmioty (głównie biel) w większym stopniu odbijają światło niż pochłaniają, zatem ilość energii przekazywanej na przedmiot jest znacznie mniejsza. Pisząc wprost – jeśli dużo przebywasz na słońcu, to w jasnych ubraniach będzie ci zdecydowanie chłodniej niż w ciemnych.

 

6. CHROŃ SKÓRĘ PRZED SŁOŃCEM

Zapewne słyszeliście o przypadkach w których na rozgrzanym słońcem kamieniu lub masce samochodu można usmażyć jajko. To teraz wyobraźcie sobie, że wasza skóra jest narażona na takie zjawisko i nagrzewa się do temperatury znacznie wyższej niż temperatura ciała. Naturalnym odruchem organizmu będzie próba chłodzenia poprzez wydzielanie potu, dlatego jeśli dużo przebywasz na słońcu, to niekoniecznie dobrym pomysłem będzie zrzucanie ubrań i odsłaniane skóry (np. szorty, koszulka na ramiączkach), bo w wielu przypadkach działają one jak filtr zatrzymujący promienie słoneczne. Dotyczy to szczególnie głowy – jasny kapelusz powinien być obowiązkowy na wakacyjne wyjazdy.

fot. Dominika Kuroś

Coś dodalibyście jeszcze do mojej listy?

Podobne wpisy

55
Dodaj komentarz

avatar
20 Comment threads
35 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
34 Comment authors
NOLRSMr. VintagebodzioslawSeb Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tomek
Gość
Tomek

Gdzie kupić fajną Panamę Panie Michale?

ŁUKASZ
Gość
ŁUKASZ

Tomek, zerknij sobie na MES SKOCZÓW

Wojciech
Gość
Wojciech
Krzysztof
Gość
Krzysztof

A jakieś rady co do sklepów oferujących ubrania z luźniejszych splotów? Jeszcze parę lat temu jedyną opcją było bespoke, być może teraz jest trochę lepiej?

Janek
Gość
Janek

Trzeba testować. Parę lat temu kupiłem garnitur w Suit Supply, okazało się że z luźno tkanej, przewiewnej wełny VBC. Nie jest to Fresco od Hardy Minnis, może też nie Fox Air czy Finmeresco od S&W, ale zdecydowanie przewiewniej (i przejrzyściej pod światło) niż typowy twill. A jak to wełna – nie gniecie się tragicznie, nie zużywa się za szybko, fajna sprawa. Z tkanin bawełnianych takie Luxire ma na przykład cotton fresco – bardzo lekka, bardzo luźno tkana bawełna na spodnie. Trzeba prasować przed każdym wyjściem, gniecie się niemiłosiernie szybko (chociaż mniej niż podobnielekki len, bardziej niż ciężki, gruby len), ale… Czytaj więcej »

Patryk
Gość
Patryk

Ja od siebie polecę panamy firmy Paris+Hendzel.

harvester
Gość
harvester

Od siebie dodam koszule z luźnych splotów typu dzianinowego (np. Oxford knit Ralpha Laurena). Oddychające, rozciągliwe, higroskopijne, przyjemne w dotyku – świetne na upały.

Marcin
Gość
Marcin

A ja preferuję, lniane spodnie garniturowe, koszulkę polo, płócienne trampki lub sandały.

Aleksandra
Gość
Aleksandra

Niesamowita dawka wiedzy. Uwielbiam Pana wpisy.

Tomasz
Gość
Tomasz

Rzeczywiscie paradowanie po miescie z nagim torsem jest b.slabe. Ostatnio widzialem w centrum Wawy na rowerze goscia w samych slipach. Sadze jednak, ze nie zastosuja sie do Pana uwagi, bo po prostu nie czytaja Pana bloga. Pozdrawiam

Ultra
Gość
Ultra

Panujące upały mogą dać do myślenia rożnym osobnikom paradującym w rureczkach, super-slimikach przylegających na milimetr do ciała, itp. Komfort pierwsza klasa.

Mateusz
Gość
Mateusz

Sama prawda, ale widzę po minusach, że rurkowcy oburzeni :P

Kamil
Gość
Kamil

Czy są może na rynku dostępne jakieś koszule z wełny merynosowej z luźnym splotem opisanym w punkcie 1? Jeśli tak to prosiłbym o kilka przykładowych linków, ponieważ chciałbym sprawdzić jak to się nosi, a sam nie wiem czego i gdzie szukać, ponieważ chyba nie spotkałem się jeszcze z taką koszulą,albo po prostu nie pamiętam tego faktu.

Dango
Gość
Dango

Nie jest to koszula, ale SuitSupply ma polówkę z wełny merino https://eu.suitsupply.com/pl/polos?prefn1=materialID&prefv1=wool

Jarek
Gość
Jarek

Nie wiem czy splot w tych koszulach jest wystarczająco luźny, ale wybór jest spory.
https://eu.woolandprince.com/collections/all
I poniżej jeszcze jedna opcja.
https://shop.outlier.nyc/shop/retail/amb-button-up.html?source=pepperjam&utm_source=pepperjam&utm_medium=affiliate&publisherId=185324&clickId=2741807207
Sam jestem ciekaw jak będzie się sprawdzała taka koszula.

Panie Marcinie, jak zwykle cenny wpis.

Adam
Gość
Adam

Czy do zwykłego, letniego t-shirtu i szortów (zupełnie casualowa, letnia stylizacja) brać kapelusz (mogący uchronić kark przed słońcem) czy jednak zdecydować się na czapkę z daszkiem?

bodzioslaw
Gość
bodzioslaw

Zależy jaki kapelusz i jakie spodnie. Do chinosowych shortów wziąłbym panamę, o ile t-shirt nie zbyt streetwearowy. Jeśli spodnie bardziej żeglarskie to może być coś mniej klasycznego (słomkowy, kolorowy otok, wyraźne dziurki w główce kapelusza, niewykończony brzeg etc.) – jest tego sporo w sieciówkach typu HM.
Oby tylko nie trilby, bo wcale cię od słońca nie ochroni.

Błażej
Gość
Błażej

Jeżeli mówimy już o gołych torach to z czystej ciekawości – do ilu guzików rozpiąłbyś koszulę? Oczywiście w zależności od sytuacji.

Teodor
Gość
Teodor

Maks dwa, więcej to już cygański książę albo południowiec podrywacz.

Jan
Gość
Jan

A co jeśli ktoś musi chodzić w długich dżinsach do pracy żeby jakoś wyglądać. Jedni muszą, a inni chcą bo nie każdy potrafi iść do pracy jak na plażę i nie każdemu to pasuje. Wiadomo, że jest gorąco, ale dajcie innym spokój. No chyba, że ktoś przy obecnych temperaturach zakłada bluzę albo kurtkę, ale nie spotkałem się z kimś takim.

Gisch
Gość
Gisch

Kto musi chodzić w dżinsach? Chyba nigdzie nie jest to obowiązkowym elementem stroju. Bez problemu można dostać długie lniane albo wełniane (z letnim splotem i gramaturą) spodnie w stonowanych kolorach albo choćby bawełniane chinosy, dżinsy zdecydowanie na lato się nie nadają.

NOL
Gość
NOL

Janie, czy ktoś ci przystawia pistolet i każe się stosować do porad mr Vintage albo kulka w łeb?

Piotr
Gość
Piotr

A co sądzisz o połączeniu lnu oraz wiskozy w proporcjach 50 na 50, taką kolekcję widziałem niedawno w Zarze.

Liam
Gość
Liam

Zakupiłem dwie koszule len-bawełana z Twojej ostatniej kolekcji i jak na RTW leżą wręcz idealnie. No może poza zbyt długimi rękawami, lecz w tego rodzaju koszulach i tak podwijam rękawy. Pytanie mam, czy materiał jest poddawany procesom dekatyzacji, aby zminimalizować kurczenie się podczas prania?

Filip
Gość
Filip

Posiadam już cztery modele i żadna się nie skurczyła po praniu. Prane wedle metki.

Donovan
Gość
Donovan

Panie Michale, proszę o polecenie jakiegoś bezrękawnika, który można by nosić na t-shirt lub koszulkę polo latem w chłodniejsze poranki. Najchętniej odcienie niebieskiego i granatu. Fajnie, gdyby było coś podobnego do ocieplacza Reset z poprzedniego wpisu.

Piotr
Gość
Piotr

Panie Michale. Trochę nie na temat, a może i na temat. Czy zna Pan rozmiarówkę marynarek Tombolini? Czy rozmiar 50 jest bliski temu rozmiarowi w Pana kolekcji w Lancerto? Z góry dziękuje za odpowiedz

Krzysiek
Gość
Krzysiek

Przepraszam, ale o jaki typ wełny chodzi w drugim akapicie punktu drugiego? Brakuje tam chyba jednego słowa po ?typu? a przed przecinkiem:
?W takich luźnych splotach świetnie sprawdza się także wełna typu, która jest dość sztywna i sprężysta(?)?

Mateusz
Gość
Mateusz
Marek
Gość
Marek

Cześć Mr. Vintage!,

Czy marynarki letnie, takie które przepuszczają światło jak pokazujesz w artykule można nosić również zimą. W „normalnych” marynarkach zimą jest mi w biurze za ciepło i zdejmuje je. Nie po to kupuję fajną marynarkę by cały dzień przeleżała na wieszaku. Stąd moje pytanie czy typowo letnie marynarki może nie 100 % lnu ale z jego dodatkiem można nosić cały rok i nie będzie to jakieś faux pas? Co sądzisz o noszeniu kamizelek zamiast marynarek – również w okresach „zimnych” (nie ma u mnie dress codu) Z góry dziękuję Tobie za odpowiedź. Pozdrawiam

Seb
Gość
Seb

Bardzo dobra część artykułu o ochronie skóry przed słońcem. Jest szczególnie ważne, jeśli doda się , że promieniowanie słoneczne jest jednym z głównych czynników ryzyka nowotworów skóry.

Mateusz
Gość
Mateusz

Proszę tak całkiem nie deprecjonować syntetyków. Dobre spodnie z nylonu potrafią być bardzo przewiewne i szybko schnąć. Co prawda, zazwyczaj są to spodnie trekkingowe, ale jak ktoś nosi się na casualowo, to czasem można i takie beżowe bojówki z nylonu założyć w mieście, jak doskwiera upał.
I mógł pan bardziej zaakcentować, w osobnym punkcie, że należy chronić głowę.

RS
Gość
RS

Bardzo dobry wpis. Od siebie mogę też polecić koszule z bawełny chambray, bo widzę że nikt o nich nie wspomniał. Jak dla mnie bardziej przewiewne niż oxford, a przy tym nie gniotą się jak len.

Oczywiście do formalnych stylizacji nie będzie pasować, ale do casualu i smart casualu dobrze się sprawdzają.