fbpx

Lato z jesienią – jak łączyć ubrania z dwóch pór roku

28 komentarzy

Jeszcze kilkanaście lat temu dość wyraźne były podziały na kolekcje wiosenno-letnie i jesienno-zimowe – większość marek działała właśnie w takim systemie, czyli nowa kolekcja była prezentowana dwa razy w roku. Od wielu lat stopniowo się to zmienia i coraz więcej firm decyduje się na kilka kolekcji lub tzw. międzykolekcje, czyli coś, co pojawia się między sezonem letnim i jesiennym oraz zimowym i wiosennym. Tak działają przede wszystkim marki z grupy Inditex (m.in. Zara, Massimo Dutti) – oni w stopniu mistrzowskim opanowali krótkie kolekcje i dzięki temu klienci odwiedzają ich sklepy znacznie częściej niż innych marek (podobno nawet 5-krotnie częściej). Ale to tylko taki wywód biznesowy, bo dzisiaj chciałem odpowiedzieć na pytanie czy da się estetycznie łączyć w jednym zestawie ubrania z kolekcji wiosenno-letnich i jesienno-zimowych.

 

Przyznam szczerze, że ja kiedyś miałem taki system, że gdy kończyło się lato, to sporą część garderoby w której chodziłem w ostatnich miesiącach chowałem do kartonów i pokrowców, a w ich miejsce wyjmowałem rzeczy jesienno-zimowe schowane do tychże kartonów kilka miesięcy wcześniej. Czyli miałem dość wyraźny podział szafy na dwie części i jakąś taką blokadę, że skoro kupiona rzecz pochodziła z kolekcji wiosennej, to nie wypada jej nosić jesienią i zimą.

Od dłuższego czasu już tak nie robię i w miarę możliwości staram się łączyć produkty z tych dwóch wydawałoby się skrajnych kolekcji (jesień-zima i wiosna-lato). Oczywiście nie zawsze jest to sensowne i możliwe np. połączenie spodni flanelowych z koszulą lnianą albo grubego swetra wełnianego i spodni z lnu, ale skrajne to przykłady, które z góry wiadomo, że są skazane na porażkę. Jak zatem z sukcesem mieszać takie ubrania? Postanowiłem w skrócie opisać moje trzy sprawdzone sposoby, które wpisują się też w to, co widać w zestawie z dzisiejszej sesji.

1. ŁĄCZNIKI

Dobrym sposobem na bratanie produktów z różnych sezonów, jest zastosowanie takich jakby łączników, czyli ubrań lub dodatków, które równie dobrze pasują do ubrań wiosenno-letnich i jesienno-zimowych. Pełnią one wtedy rolę pomostu pomiędzy produktami z dwóch różnych pór roku. Świetnym przykładem są tutaj klasyczne półbuty wykonane z zamszu, bo jest to rodzaj skóry, który równie dobrze wygląda z cięższymi tkaninami charakterystycznymi dla kolekcji jesienno-zimowych (np. sztruks, dżins, tweed), jak i lżejszymi materiałami wiosenno-letnimi (np. bawełna o niższej gramaturze, cienkie dzianiny, len). U mnie na zdjęciu są to monki, ale równie dobrze sprawdzają się także inne klasyczne modele, więc to kwestia gustu co wybierzecie.

Dobrym łącznikiem są także koszule z cienkiego denimu, które równie dobrze wyglądają do szortów, jak i do marynarek z flaneli czy tweedu. W dzisiejszej sesji mam na sobie taką koszulę, którą z chęcią noszę przez cały rok, bo pasuje mi do wszystkich materiałów. Podobną rolę spełnią także koszule z bawełny oxford, chinosy z tkaniny typu twill, cienkie swetry w neutralnych kolorach (szary, beżowy), beżowy trencz czy dżinsy w klasycznym niebieskim kolorze – to całoroczne klasyki, które będą świetnym łącznikiem pomiędzy latem i jesienią oraz zimą i wiosną.

 

2. ZBLIŻONA FAKTURA I GRAMATURA

Ważną rzeczą w parowaniu ubrań jest dobieranie ich w taki sposób, by ich faktura i gramatura były w miarę podobne. W jednym z ostatnich wpisów wspominałem o tym, że kiedyś były wyraźne różnice w ubraniach z kolekcji wiosenno-letnich i jesienno-zimowych. Na przykład swetry jesienno-zimowe były wyraźnie grubsze, najczęściej z wełny, podczas gdy te wiosenno-letnie były dużo cieńsze i najczęściej z mniej ciepłych surowców, czyli najczęściej wełnę zastępowano bawełną. Podobnie było z gramaturą koszul – różniły się dość wyraźnie. Obecnie te różnice nie są już tak widoczne, co też ułatwia łączenie w jednej stylizacji rzeczy z kolekcji wiosenno-letnich i jesienno-zimowych. Widać to też po ubraniach z dzisiejszej sesji: jesienna marynarka z flaneli, ale ta flanela jest cieniutka oraz letnie chino, ale o wyższej gramaturze.

Jeśli chcemy łączyć produkty z różnych pór roku, to należy unikać tkanin i dzianin z bardzo odległych „światów”. Na przykład połączenie koszuli lnianej z marynarką tweedową skazane jest na porażkę, podobnie jak spodni sztruksowych z espadrylami.

 

3. ŚWIADOME KONTRASTY, ALE SPÓJNE KOLORYSTYCZNIE

Dawno temu, gdy jeszcze nie prowadziłem bloga, wydawało mi się, że w zestawach jesienno-zimowych nie ma miejsca na duże kontrasty kolorystyczne, a całość powinna być stonowana i monochromatyczna, najlepiej w kolorach ziemi. Nic bardziej mylnego, bo da się z sukcesem łączyć kontrastowe ubrania także jesienią i zimą. Dobrym przykładem mogą być tutaj sztruksy w mocnych kolorach (żółte, pomarańczowe, czerwone, zielone, fioletowe) łączone ze stonowanymi marynarkami (tu przykład), a także takie zestawy jak w dzisiejszej sesji, czyli z bardzo jasnymi spodniami. Jeśli bliska jest wam stylistyka topowych włoskich marek z segmentu smart casual (np. Brunello Cucinelli, Loro Piana, Eleventy, Lardini), to na pewno zauważycie, że ich propozycje stylizacji bardzo często bazują na takich kontrastach. U nas, ze względu na pogodę przyjęło się, że jasne spodnie nie nadają się na sezon jesienno-zimowy, ale nie od dzisiaj wiadomo, że polska jesień jest coraz łagodniejsza i cieplejsza, więc dopóki nie zacznie się deszczowa pogoda, to takie spodnie można nosić z marynarkami i swetrami jesiennymi. W kolekcjach włoskich marek o których wspomniałem widać jeszcze jedną wskazówkę. Mianowicie ich kolekcje, bez względu na to czy mowa o wiosenno-letnich, czy jesienno-zimowych, w dużej mierze oparte są na stonowanych i neutralnych kolorach. Głównie są to beże, szarości, biel i granat i właśnie te kolory bardzo łatwo ze sobą łączyć, nawet jeśli są z różnych pór roku.

 

Ciekaw jestem jak to wygląda u Was. Czy co pół roku robicie gruntowną wymianę szafy, czy wiele ubrań nosicie przez cały rok?

Autorem zdjęć jest Dominika Kuroś

Marynarka – Lancerto & Mr.Vintage
Koszula – Profuomo (podobne: Lancerto & Mr.Vintage, Profuomo, Suitsupply)
Spodnie – Eddie Bauer
Poszetka – Black.co.uk
Pasek – Massimo Dutti
Zegarek – Orient Star
Aktówka – Baron
Buty – Partigiani

Podobne wpisy

Subscribe
Powiadom o
28 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Józef
1 rok temu

Zamszowe monki! Gdzie dostać?

Krzysztof
1 rok temu
Reply to  Mr. Vintage

Michale, a jak oceniasz jakość tej marki? Gdzieś słyszałem, że Patrigiani to marka własna Klasycznych Butów

Jacek
1 rok temu

Ależ to jest miodzio zestaw. Serio, rzadko się tak zachwycam, ale tu wszystko do siebie pasuje i faktycznie jest bardzo włosko, a ta marynarka jeszcze bardziej mnie przekonuje niż na zdjęciach ze strony Lancerto. No i spodnie leżą na tobie super, a wiem, że zawsze masz z tym problem. To idealny fason dla ciebie. Nie są ani za wąskie, ani za szerokie.

Norbert
1 rok temu

Kupiłem niedawno marynarkę z lnu. I postanowiłem, że będę ją nosił jesienią i zimą w zestawie z brogsami i chino lub dzinsami. Ciepło i tak zapewnia mi kurtka lub płaszcz a w pomieszczeniach które i tak są ogrzewane będę czuł się komfortowo.

Fallschacht
1 rok temu

Zestaw fajny, tylko ta jeansowa koszula nie gra, postawiłbym jednak ba zwykłą bawełnę. Bardzo natomiast spodobał mi się pasek. Jest doskonałym spójnikiem tej stylzacji.

Artur
1 rok temu
Reply to  Fallschacht

Pasek do niedawna był (bo już nie ma) do nabycia w Lancerto (identyczny).

Filip
1 rok temu

Monki Crownhill’a już padły? Jak Pan ocenia Partigiani jak na razie?

Co do wpisu, to właśnie ostatnio myślałem czy marynarka mr fashionable nie dałaby rady ze spodniami z flaneli. W końcu to summer tweed, a tak na serio jest po prostu z wyraźną fakturą, więc może warto spróbować.

Myślę, że koszula lniana z bawełną też mogłaby dobrze wyglądać z marynarką z flaneli/tweedu dzięki szorstkiej teksturze.
Niby sam nigdy tak nie robiłem, ale na papierze wydaję się ok.

Krzysiek
1 rok temu
Reply to  Mr. Vintage

Zastanawiam się właśnie nad trafnością połączenia marynarki San Andreas z granatowymi spodniami z flaneli. Wg mnie taki zestaw z lekkim szarym kardiganem i białą koszulą ma sens, ale chciałem podpytać, czy wg Ciebie ta marynarka nie jest zbyt wiosenna? Kolorystycznie jest bardzo uniwersalna, ale co z fakturą materiału?

Zibi
1 rok temu
Reply to  Mr. Vintage

Jak z rozmiarem tych butów, np. w porównaniu do Crownhill shoes?

Rafal
1 rok temu

Wiesz może kiedy do sklepu online lancerto dodadzą tę granatową marynarkę z flaneli?

Rafał
1 rok temu
Reply to  Mr. Vintage

Masz już jakieś wieści?

Grzesiek
1 rok temu

Michał fajny wpis ale dawaj więcej stylizacji

Mikołaj
1 rok temu

Smutne skarpety :( Ale marynarka git :)

Karolina
1 rok temu

Michale, jeśli nie miałbyś kiedyś pomysłu na post, to będę ogromnie wdzięczna za wpis, co dojrzały facet (60+) może ze sobą nosić na co dzień, aby schować różne drobiazgi. Mój tata idzie z wnukiem na spacer i nie ma gdzie włożyć jego rzeczy. O zgrozo, ostatnio zabrał ze sobą reklamówkę! Ja też nie mam pomysłu co mu doradzić, bo torba przez ramię odpada. Pozdrawiam. :)
PS Jeśli był taki wpis, będę wdzięczna za link, bo sama nic nie mogę znaleźć.

Łukasz
1 rok temu
Reply to  Karolina

Jeśli wnuk już nie w wózku (tam można zmieścić wszystko) to proponuję bawełnianą torbę z uszami. Pojemna, wytrzymała i wygląda dobrze. Może być z jakimś stylowym nadrukiem lub bez.
Aktówka nie pasuje i nie jest pojemna, a torby na ramię odpadają.

Mikołaj
1 rok temu
Reply to  Karolina

Karolino, proponuję sprezentować tacie kurtkę typu parka np. firmy Helikon typu ECWCS. W sam raz na spacery, szczególnie na nasze warunki pogodowe. Kieszenie ma niesamowicie pojemne (kiedyś zmieściłem w nich 14 flaszek piwa 0,5l w szkle ;). A w dodatku, jak to odzież militarna, cholernie wytrzymała i odporna na wszystko. Polecam w wersji I generacji.

Mateusz
1 rok temu

Mam pytanie trochę z innej beczki. Czy koszulę z kołnierzem włoskim można założyć pod V-neck, kiedy rezygnuję z krawata tzn. kiedy zostawiam górny guzik odpięty? Z góry dziękuję za odpowiedź

Mikołaj
1 rok temu
Reply to  Mr. Vintage

Chyba że jest się redaktorem Żelaznym ;)