Igły w stogu siana, czyli jakich marek warto szukać w TK Maxx

83 komentarze

Sklepy TK Maxx mają chyba tyle samo zwolenników, co przeciwników. Tak przynajmniej wynika z mini ankiety, którą kilka dni temu przeprowadziłem na Instagramie zadając pytanie „Czy lubisz robić zakupy w TK Maxx?”. Wynik był mniej więcej pół na pół. Pierwsza grupa ceni sobie niskie ceny i możliwość znalezienia prawdziwych perełek, z kolei druga grupa dostrzega głównie uciążliwości tych sklepów: setki marek, tysiące produktów, kiepsko wyeksponowany towar, no i czas, który trzeba poświęcić, by przez to przebrnąć. W wiadomościach prywatnych jakie dostawałem często pojawiało się też sformułowanie „to taki trochę lepszy ciucholand, nie mam cierpliwości”. Rzeczywiście jest w tym sporo prawdy, bo jeśli chodzi o wyszukiwanie produktów, to jest to podobna loteria jak w lumpeksach. Jeśli ktoś nie ma doświadczenia i intuicji w wyłapywaniu najciekawszych rzeczy na wieszakach, to bardzo szybko można się zniechęcić.

Ja po wielu latach pracy w branży odzieżowej jestem w stanie w kilka minut wychwycić na wieszakach produkty dobrej jakości, nawet bez spoglądania na metki i to doświadczenie bardzo mocno skraca moje wizyty w sklepach takich jak TK Maxx. Życzę wam żebyście również nabrali takiej wprawy w odnajdywaniu igły w stogu siana, ale zanim to nastąpi, to podpowiem wam prosty sposób, który sprawdza się, gdy podobnie jak ja, szukacie przede wszystkim produktów jakościowych. No bo wiadomo, że kolor, wzór i fason to sprawa bardzo indywidualna i z tym sobie na pewno poradzicie, ale kwestia selekcji produktów dobrej jakości nie jest tak łatwa, szczególnie gdy na wieszakach wisi kilkaset marek, z których zapewne wielu nie znacie.

Sporo z tych najciekawszych marek nie jest znanych na polskim rynku, dlatego postanowiłem przygotować ściągawkę uporządkowaną alfabetycznie. Opisałem w niej kilkadziesiąt firm, które po pierwsze są warte uwagi ze względu na dobrą jakość (wiele z nich specjalizuje się tylko w jednym asortymencie), a po drugie, regularnie się tam powtarzają. To drugie kryterium jest ważne, bo chodzi o to by ten poradnik był dla was użyteczny, czyli żebyście te produkty rzeczywiście tam mogli wyłapać niemal przy każdej wizycie, ale nie raz na rok.

Celowo nie wymieniam marek z niższej półki, których w Tikeju jest bardzo dużo (nawet ostatnio Zara się pojawia) z bardzo prostego powodu. Ich zakup nie jest aż tak korzystny jak marek które wyselekcjonowałem. No bo jeśli chinosy S.Oliver czy Benetton kosztują tam 100 zł, a za tę samą cenę można mieć spodnie Meyer, Brax czy Hiltl, to dla mnie wybór jest oczywisty. Co więcej, przez to, że wiele z tych najciekawszych marek jest zupełnie nieznanych w Polsce, to nierzadko są przeceniane kilka razy, dzięki czemu można je kupić nawet za kilkadziesiąt złotych (nie raz kupowałem w takiej cenie spodnie dobrych marek).

Oczywiście zanim zaczniecie selekcję na podstawie marek, to nie zapominajcie o selekcji rozmiarowej. Dużym ułatwieniem jest to, że w TK Maxx  towar jest segregowany na wieszakach według rozmiarów, więc nie traćcie czasu na przeglądanie wieszaków XL, jeśli nosicie rozmiar M. No i rzecz najważniejsza – kupujcie rzeczywiście to, co wam się podoba (kolor, wzór), dobrze leży i co będziecie nosić. Dobra jakość i niska cena to za mało, a to częsty błąd zakupów impulsowych w takich sklepach.

 

ALBERTO

W dzisiejszym zestawieniu będzie dużo marek specjalizujących się w spodniach, bo to asortyment który ja najczęściej kupuję w TK Maxx, więc nieskromnie mogę napisać, że jestem specjalistą w tym temacie :) A zaczynam od firmy Alberto, która od kilkudziesięciu lat szyje spodnie męskie. W Tikeju widuję je dość często, więc jeśli traficie swój rozmiar i kolor, to warto zmierzyć. Jakościowo bardzo solidne.

 

BALDESSARINI

Bardzo dobre swetry, spodnie, marynarki. Kiedyś była to jedna z linii marki Hugo Boss, a później stworzono z niej osobną markę. W TK Maxx najczęściej można znaleźć ich spodnie i swetry.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

When you?re looking good and just feeling like the city is yours! #baldessarini #fallwinter19 #lookoftheday

Post udostępniony przez Baldessarini_official (@baldessarini_official)

 

BAUMLER

Niezłe marynarki, płaszcze i garnitury. Jeśli przypasuje wam fason, to warto się skusić. 

 

BRAX

Niemiecka marka która specjalizuje się w męskich spodniach i trzeba przyznać, że robią to bardzo dobrze, więc jeśli potrzebujecie codzienne chino czy pięciokieszeniówki, to polecam z czystym sumieniem, tym bardziej, że w TK Maxx ich produkty trafiają się bardzo często i w dobrej cenie (80-120 zł). Z moich obserwacji wynika, że Brax przywiązuje dużą wagę do tkanin, można u nich znaleźć ciekawe mieszanki (np. bawełna Pima + Kapok), które wpływają na właściwości użytkowe spodni (np. przewiewność, łatwość prasowania, odporność na zagniecenia, komfort) – czytajcie ich papierowe metki, jest to zazwyczaj opisane.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

The perfect look for the weekend ahead. ? Der perfekte Look fürs kommende Wochenende! ??

Post udostępniony przez BRAX (@braxfashion)

 

BRUHL

Kolejna niemiecka marka, która skupia się wyłącznie na spodniach. U nich dominują stonowane kolory i klasyczne fasony. Ceny również bardzo dobre (ok. 100-120 zł/parę).

 

BUGATTI

Marka, którą wielu kojarzy z producentem luksusowych samochodów, ale w rzeczywistości nie mają one ze sobą nic wspólnego. Bugatti oferuje głównie kolekcje smart casualowe o typowo niemieckim wzornictwie, czyli nie wyróżniającym niczym specjalnym. Oczywiście jeśli chodzi o jakość, to nie można im niczego zarzucić. Na uwagę zasługują szczególnie płaszcze i kurtki (bardzo często z membraną GORE-TEX), które można kupić w TK Maxx za 400-500 zł. Niezłe są także spodnie chino.

 

CAMEL ACTIVE

Pracowałem dla tej marki prawie trzy lata, więc znam bardzo dobrze ich asortyment i większość produktów mogę polecić z czystym sumieniem. Jest to marka niemiecka, która wywodzi się z odzieży technicznej przygotowywanej dla uczestników słynnego rajdu Camel Trophy – pod taką nazwą funkcjonowała również linia odzieżowa, która później przekształciła się w Camel Active. Marka ta od początku swojego istnienia nawiązuje do stylu podróżniczego, zatem jest to odzież bardzo funkcjonalna, o bardzo charakterystycznym wzornictwie i tkaninach. Z ich asortymentu polecam przede wszystkim kurtki skórzane i bawełniane, a także: koszule casualowe, spodnie, swetry. Bardzo dobre są także akcesoria tej marki: skarpety, paski, torby, plecaki – te rzeczy też dość często widuję w TK Maxx.

 

CARL GROSS

Jedna z najpopularniejszych niemieckich marek z segmentu odzieży eleganckiej. W TK Maxx najczęściej widuję ich marynarki. Mnie akurat nie podchodzą ich fasony i detale (np. wąskie klapy), ale jakościowo jest to bardzo solidny produkt, często z ciekawymi tkaninami (m.in. Harris Tweed).

Carl Gross ma także młodszą i bardziej modową markę CG Club of Gents – jej produkty też często widuję w Tikeju, ale tu trzeba sprawdzać metki, bo stosują dużo syntetyków.

 

CLAUDIO CAMPIONE

Coś dla fanów żeglarstwa, bo marka Campione od początku istnienia odwołuje się do motywów żeglarskich. W TK Maxx najczęściej można znaleźć ich koszule, przyozdobione charakterystycznymi haftami i nadrukami.

 

DENTS

Brytyjska firma której historia sięga XVIII wieku. Specjaliści od skórzanych rękawiczek. W sezonie jesienno-zimowym dość często widuję ich rękawiczki na wieszakach w Tikeju. Świetna jakość skór, ocieplenie zazwyczaj z wełny. Warto.

 

ETON

Jedna z najlepszych marek koszulowych, której produkty można często znaleźć w TK Maxx. Jest to firma szwedzka, swoje koszule szyją głównie w Estonii. Cechą charakterystyczną ich koszul są bardzo dobre tkaniny i staranne wykończenie. Łatwe w prasowaniu.

 

FRAAS

Specjaliści od szali i apaszek. Zajmują się tym od roku 1880, droższe linie tej marki nadal produkowane są w Niemczech przy użyciu tradycyjnych technologii. Na przykład do wyczesywania włókien nadal wykorzystuje się oset, a dokładniej jego kolce (to właśnie ta roślina jest w logotypie marki Fraas). W TK Maxx bardzo często można znaleźć szaliki tej marki. Polecam szczególnie kaszmirowe.

 

GANT

Jedna z moich ulubionych marek casualowych. Kolekcje Gant nawiązują do amerykańskiej sportowej elegancji i stylu preppy. Szczególnie polecam: koszule, dzianiny (swetry, polo), chinosy – wszystkie te produkty często się trafiają w TK Maxx.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

As crisp turns to chilly, assemble the foundation of impeccable style ? lots of warm knits. #GANT

Post udostępniony przez GANT (@gant)

 

GARDEUR (ATELIER GARDEUR)

A to kolejna marka spodniowa zasługująca na rekomendację. W tym roku będzie obchodzić stulecie istnienia. Ich oferta to szeroki wybór chino, sztruksów, a także bardziej eleganckich modeli z wełny. Ceny zbliżone do wymienionych wcześniej, czyli około 120-150 zł za parę.

 

HACKETT LONDON

Brytyjski smart casual, który od lat czerpie inspiracje ze sportów konnych i motorowych. Markę stworzył Jaremy Hackett, który pod koniec lat 70. prowadził sprzedaż odzieży używanej, ale w pewnym momencie miał problemy z pozyskiwaniem dobrego towaru i założył własną markę. W TK Maxx często można znaleźć ich koszule, bluzy, swetry, czasem także marynarki i chino.

 

HATTRIC

Kolejna niemiecka marka, która specjalizuje się w spodniach męskich. W Polsce ich produkty można kupić w sklepach multibrandowych oraz w sklepach Camel Active (właścicielem jest ta sama spółka). Nawet w cenach pierwotnych (ok. 250-350 zł) są warte polecenia, ale w TK Maxx ich spodnie kosztują zazwyczaj 99 zł, więc tym bardziej warto się zainteresować. Klasyczne fasony i kolory, dobra jakość.

 

HENRI LLOYD

Brytyjska marka, ale z polskimi korzeniami, bowiem jej współzałożycielem był Henryk Strzelecki – Polak, który w trakcie II wojny światowej wyemigrował do Włoch, a później osiadł w Anglii. Marka specjalizuje się w profesjonalnej odzieży żeglarskiej, ale ich linie „cywilne” też są warte uwagi. Cechuje je prostota, dobra jakość i detale nawiązujące do żeglarstwa. W TK Maxx dość często widuję koszule, swetry i kurtki tej marki.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

#hello #marina #water #wind #yacht #classic #followus #henrilloydpolska

Post udostępniony przez Henri Lloyd Polska (@henrilloyd_polska)

 

HILTL

Jeśli miałbym wskazać tylko kilka marek, których warto szukać w TK Maxx, to Hiltl byłby na pewno w pierwszej piątce. Jedna z moich ulubionych marek jeśli chodzi o spodnie chino, w dodatku bardzo tanio sprzedawana w TK Maxx, więc warto wyłapywać spodnie tej firmy, a trafiają się bardzo często w bogatej palecie kolorów i tkanin. Normalnie kosztują około 600 zł, a w TK Maxx zazwyczaj 100-120 zł. Ta niemiecka marka specjalizuje się tylko w spodniach, więc rzeczywiście są dopracowane jeśli chodzi o tkaniny i wykończenie. Szyją zarówno spodnie eleganckie z tkanin od renomowanych producentów (m.in. Vitale Barberis Canonico), jak i całe spektrum modeli casualowych (sztruks, moleskin, gabardyna, len). 

 

JACQUES BRITT

Przy literce E napisałem, że jedną z najlepszych firm koszulowych dostępnych w TK Maxx jest Eton, ale bardzo dobre koszule ma w swoim portfolio także marka Jacques Britt, która również specjalizuje się w tym asortymencie. 

 

JOHNSTON OF ELGIN

W ostatnim wpisie blogowym wspominałem, że na wyprzedażach warto kupować produkty kaszmirowe, a jednym z najlepszych producentów szalików i czapek z tego surowca jest Johnston of Elgin. To szkocka marka z ponad dwustuletnią tradycją. Ich szaliki trafiają się w TK Maxx dość często.

 

JOOP!

Jedna z najbardziej znanych marek premium z rynku niemieckiego. Bardzo często wymieniana jako główny konkurent Hugo Bossa. Wzornictwo dość zachowawcze, jakość bez zarzutu. Polecam szczególnie swetry merino, t-shirty, koszule, bieliznę.

 

LA MARTINA

Jeśli fascynuje was gra polo, to zapewne znacie prestiżową markę La Martina. Wywodzi się z Argentyny i to właśnie flaga tego kraju bardzo często pojawia się na nadrukach i naszywkach tej marki. Ceny pierwotne są kompletnie nieadekwatne do jakości, ale przy cenach outletowych warto się zainteresować, szczególnie jeśli lubicie proste produkty, ale przyozdabiane charakterystycznymi grafikami nawiązującymi do klubów polo.

 

LERROS

Sympatyczny casual i smart casual z dużą dawką mocnych kolorów. Polecam głównie koszule casualowe i dzianiny (swetry, polo).

 

MAERZ

Bardzo mało znana firma z Monachium, która w tym roku kończy sto lat. Marka ta była jedną z pierwszych, która wprowadziła do sprzedaży swetry wełniane, które można było prać w pralce (rok 1979). Specjalizują się w dzianinach i ten asortyment dość często widuję w TK Maxx. Polecam szczególnie swetry bawełniane i wełniane.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Photo of the day #maerzmuenchen #sundaymood #couplegoals #goodday #finestknitwear #womenswear #menswear

Post udostępniony przez M A E R Z M U E N C H E N (@maerzmuenchen)

 

MARC O’POLO

Marka o korzeniach szwedzkich, ale od wielu lat jej siedziba i biuro projektowe znajdują się w Niemczech. Zresztą ten rynek generuje prawie 70% sprzedaży globalnej. Od kilku lat Marc O’Polo jest obecne w Polsce nie tylko w sklepach multibrandowych, ale także w postaci butików firmowych. Polecam szczególnie: bieliznę, dzianiny, kurtki, spodnie, koszule casualowe.

 

MEYER

Kolejni specjaliści od spodni to niemiecka marka Meyer, która od sześćdziesięciu lat produkuje tylko ten asortyment. Bardzo dobre tkaniny i piękne wykończenie (ozdobne podszewki, lamówki). Ich spodnie produkowane są wyłącznie w Europie. W TK Maxx widuję je bardzo często.

 

MILESTONE

Ta niemiecka marka specjalizuje się w kurtkach męskich o nowoczesnym wzornictwie i ten asortyment polecam z czystym sumieniem, szczególnie modele ze skóry naturalnej, które można kupić w TK Maxx za kilkaset złotych. Ostatnio mierzyłem piękną zamszową harringtonkę i żałuję, że jej nie kupiłem. Wróciłem za kilka dni i już jej nie było.

 

MMX

Spodnie tej marki bardzo często widzę na wieszakach w Tikeju i bez wątpienia są warte uwagi, bo poza wysoką jakością tkanin (nierzadko tkaniny producentów takich jak Loro Piana), ich charakterystycznym elementem są ręczne szwy wykańczające, piękne podszewki i guziki. Markę MMX kilka lat temu stworzyła firma Meyer, którą opisałem wyżej.

 

NAVIGARE

Włoska marka która świetnie łączy klasyczny smart casual z odzieżą sportową inspirowaną żeglarstwem. Wysoka jakość, dopracowane detale i ponadczasowy design.

 

NORTH SAILS

Amerykańska marka założona w latach 50. przez olimpijczyka Lowella Northa. Zaczynali od produkcji żagli, później pojawiła się odzież żeglarska. Mam kilka produktów tej marki i polecam szczególnie t-shirty. Fajne są też kurtki i kamizelki inspirowane odzieżą żeglarską.

 

PANTHERELLA

Jedna z najstarszych i najbardziej cenionych marek specjalizujących się w skarpetach męskich. Niektórzy uważają nawet, że to najlepsze skarpety na świecie. Historia firmy sięga lat 30. ubiegłego wieku. Są bardzo dobrej jakości, więc jeśli traficie wasz ulubiony kolor czy wzór, to warto kupić.

 

PIONEER

Niemiecka marka z portfolio spółki Ahlers do której należą też takie marki jak Pierre Cardin, Baldessarini i Otto Kern. Pioneer specjalizuje się w spodniach (chino i dżinsy) i jest to produkt wart polecenia, szczególnie w cenach „tikejowych”, czyli około 100-120 zł za parę. Jako ciekawostkę dodam, że grupa Ahlers ma w Polsce swoje szwalnie i zatrudnia w nich kilkaset osób.

 

POLO RALPH LAUREN

Najpopularniejsza marka z portfolio Ralpha Laurena i często można ją znaleźć w Tikeju. Polecam szczególnie koszule, spodnie, szorty, kurtki, bluzy polo. To taka kwintesencja sportowej elegancji.

 

PROFUOMO

Holenderska marka, której stylistyka nawiązuje do marek włoskich, zresztą nazwa marki również. Kolekcje podzielone są na trzy linie: Originale, The Informalist oraz Sky Blue. Na uwagę zasługują szczególnie koszule z tej ostatniej linii, można je często znaleźć w TK Maxx. Szyte są z bardzo dobrych włoskich tkanin (np. Albini), a samo wykończenie również robi bardzo dobre wrażenie.

 

ROY ROBSON

Niemiecka firma która ma w Polsce wielu fanów, bo jest to jedna z pierwszych marek premium która zaczęła sprzedawać swoje produkty na naszym rynku po zmianach ustrojowych (początek lat 90). Polecam ich kurtki, marynarki, płaszcze.

 

SCHNEIDERS SALZBURG

Marka z Austrii, specjaliści od kurtek i płaszczy. Świetna jakość, ponadczasowe wzornictwo. To właśnie w TK Maxx udało mi się kupić moją ulubioną kurtkę zimową tej marki (100% kaszmir).

 

SCHOTT NYC

Jeśli szukacie klasycznych kurtek skórzanych (ramoneska, pilotka), to amerykańska marka Schott będzie bardzo dobrym wyborem. To właśnie ta firma w latach 20. ubiegłego wieku stworzyła pierwowzór kurtki motocyklowej, którą dzisiaj znamy pod nazwą ramoneska.

 

STRELLSON

Szwajcarska marka założona przez byłych prezesów Hugo Bossa. Ich styl to połączenie sportu, elegancji i nowych technologii. Na uwagę zasługują głównie kurtki i płaszcze.

 

TIMBERLAND

Jedna z moich ulubionych marek casualowych, w dodatku bardzo często dostępna w TK Maxx. Polecam szczególnie kurtki, koszule, t-shirty i buty.

 

TOMMY HILFIGER

Marka której chyba nikomu nie trzeba przedstawiać i w Tikeju bardzo często obecna. Ja polecam szczególnie koszule, dżinsy, chino, kurtki, marynarki.

 

WELLENSTEYN

Firma która zaczynała od produkcji odzieży roboczej dla przemysłu stoczniowego, a obecnie jest to jedna z najlepszych marek wyspecjalizowanych w kurtkach męskich i damskich. Dopracowane w każdym detalu i warte polecenia nawet w cenach pierwotnych (1200-1500 zł). Marka ta bardzo rzadko przecenia swoje produkty, ale w TK Maxx trafiają się ich kurtki w cenie 500-700 zł.

 

VAN GILS

Obok Suitsupply, to chyba najpopularniejsza marka holenderska jeśli chodzi o elegancką odzież męską. W TK Maxx często widuję ich marynarki i w cenach wyprzedażowych warto się nimi zainteresować.

 

VAN LAACK

Marka specjalizująca się w eleganckich koszulach. Kiedyś mieli nawet salon firmowy w Polsce, ale obecnie chyba ich produkty nie są dostępne w naszym kraju. Wysoka jakość tkanin, starannie wykończone. Charakterystyczny detal każdej koszuli Van Laack, to guziki z trzema dziurkami.

To dzisiejsze zestawienie mogłoby być znacznie dłuższe, ale jak już pisałem na wstępie, zależało mi na takiej esencji, czyli markach szczególnie wartych polecenia i markach, które faktycznie są często dostępne w Tikeju. Jeśli chcielibyście coś jeszcze polecić, co często tam widujecie, to piszcie w komentarzach. Celowo pominąłem marki obuwnicze, bo z moich obserwacji wynika, że obecnie trudno tam o pewną powtarzalność, ale na pewno warto szukać sprawdzonych klasyków jak Loake, Barker, Trickers, Sebago, Sperry Top-Sider – te marki podobno trafiają się w większych sklepach tej sieci (u mnie w Kielcach nie widziałem ich od bardzo dawna).

 

Na koniec jeszcze krótkie podsumowanie jakich marek warto szukać jeśli chcecie kupić:

KURTKI: Schneiders Salzburg, Wellensteyn, Camel Active, Timberland, Milestone, Victorinox, Roy Robson, Bugatti, Strellson.

KOSZULE ELEGANCKIE: Profuomo, Eton, Jacques Britt.

KOSZULE CASUALOWE: Gant, Polo Ralph Lauren, Tommy Hilfiger, Camel Active, Hackett, Timberland.

SPODNIE: Hiltl, Brax, MMX, Gardeur, Meyer, Hattric, Pioneer, Alberto, Bruhl, Polo Ralph Lauren, Tommy Hilfiger.

SWETRY: Maerz, Profuomo, Gant, Baldessarini, Joop!, Polo Ralph Lauren, Nigel Hall, Hugo Boss.

DŻINSY: Levis, Lee, Replay, Diesel, Gas, Edwin, Tommy Hilfiger, Brax, Pioneer, Alberto, Hattric, Gardeur.

Podobne wpisy

83
Dodaj komentarz

avatar
43 Comment threads
40 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
52 Comment authors
JacekDamianPiotrPan RopuchJacek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wiesław
Gość
Wiesław

Super wpis!!

Kataryniarz
Gość
Kataryniarz

Wpis rewelacja! Zapewne jeden z lepszych na blogu. Od teraz zakupy w TK będą na pewno szybsze :)

I jeszcze pytanko. Kiedy można się spodziewać kolejnego przewodnika po markach z danego kraju i jaki mógłby to być? To jedna z moich ulubionych serii tutaj :)

Pozdrawiam

Grzegorz
Gość
Grzegorz

Świetny wpis, dziękuję Panie Michale.
Ciekawi mnie, dlaczego w tikeju można kupić tak tanio dobre marki, na czym opiera się ten model? Czy to są zeszłoroczne kolekcje, czy końcówki serii, czy może 2 gatunek? No bo jaki interes mają luksusowe marki w przypinaniu tak niskich cen?

Sebastian
Gość
Sebastian

A możesz napisać jakie to dobre marki widziałeś w TKMax? Ani w Wałbrzychu, anie we Wrocławiu nigdy nic wartego uwagi nie znalazłem, jak już to same majtkowce. Pozdrawiam

Michal
Gość
Michal

W zestawieniu brakuje kilku dobrych jakosciowo, znanych czy nawet kultowych marek ktore czesto w TKMaxx sie pojawiaja, a zamiast tego jest sporo brandow ktorych osobiscie nigdy w TKMax nie widzialem (a bywam tam czesto).
TKMaxx jest pelen wartych uwagi marek takich jak Elessee (odziez sportowa, ale marka kultowa), Ben Sherman, Lyle & Scott, Hackett London. Czesto zdarzaja sie takze ciuchy Diesel, Timberland czy Barbour. Z bardziej formalnych, Saville Row, Hawes & Curtis czy T.M. Lewin swietnie nadadza sie do pracy w biurze.

Przemek
Gość
Przemek

Barbour w TK Maxx i to nawet często. No proszę rok się jeszcze dobrze nie zaczął, a tu taki hit :-)

tam
Gość
tam

Koszule Saville Row, które widywałem w TK, to był chłam – czysty poliester, Ben Sherman – z całym szacunkiem, to żaden cymes, Hackett i Timber były w tekście wymienione.

charl90_y
Gość
charl90_y

Tego mi było trzeba. Dziękuję za wpis Panie Michale.

Mateusz
Gość
Mateusz

Jak ja czekałem na ten wpis! Za każdym razem miałem w głowie, że pewnie pomijam dużo dobrych produktów przez nieznajomość marki i sięgałem tylko po te najbardziej znane. Masz może dodatkowo konkretne wskazówki za czym rozglądać się w naszym Kieleckim TK czy to co podałeś sprawdzi się dobrze również u nas?

Rafał
Gość
Rafał

Uwielbiam TK Maxx. Początkowo jak go otworzyli w moim mieście myślałem „nic specjalnego, takie stacjonarne zalando itp”. Ale w dziale wyprzedaży można naprawdę znaleźć okazje. Moja największa zdobycz to jasno szare spodnie Heckett London ze wspaniałej miękkiej bawełny, z podszewką itp (czuć jakość), które normalnie kosztują kilkaset złotych, a ja je kupiłem w TK Maxx za 50zł (wcześniej były przecenione do 120 i 80, ale się jeszcze wstrzymywałem i jednak nikt ich nie wziął) :D.

Filip
Gość
Filip

Bardzo fajny wpis! Nigdy nic nie kupiłem w Tk Maxx, ale parę razy rozglądałem się za takimi fajnymi sztruksami jak Tobie udało się upolować (żółty, zielony). Aż jutro się chyba wybiorę po tym wpisie.

Pan Ropuch
Gość
Pan Ropuch

Kiedy 20 lat temu byłem w Stanach sporo czasu spędzałem na zakupach w Marshalls i Ross, ale również w tamtejszym TJ Maxx (tak się nazywa w USA). Nauczyłem się szybkiej selekcji towaru i dzisiaj ta umiejętność przydaje się w naszych TK Maxx. Wtedy w Polsce shopping malle dopiero raczkowały a TK Maxx pojawił się dopiero 10 lat później. Czasami mam wrażenie, że niektóre marki produkują pod te Marshallse i TK Maxxy, bo nigdy ich w innych sklepach nie widziałem :) Ostatnio u nas jest bardzo dużo rzeczy Diesla. Faktycznie w TKM można wyhaczyć niesamowite rzeczy za śmieszne pieniądze. Buty omijam… Czytaj więcej »

Damian
Gość
Damian

Jeśli chodzi o buty to rzeczywiście najlepsze ceny mają duże rozmiary, co mnie akurat cieszy bo przy rozmiarze 46 kilka par GEOX’ów, ECCO czy nawet klasycznych trampek POLO za 100-150pln udało mi się już kupić a to zazwyczaj ok 70% taniej niż w regularnej.

Piotr
Gość
Piotr

Witam wszystkich,
Wpis ŚWIETNY!!! Baaaaaardzo pomocny :)

Czy słyszeliście o jakiejś grupie sprzedażowej na facebooku, gdzie można sprzedać używaną lub nową odzież męską premium?

Pozdrawiam

Kasia
Gość
Kasia

Facebook: jak będzie z dandysami? – sekcja handlu

Katarzyna
Gość
Katarzyna

Dziękuję za ten wpis i do zobaczenia na łowach?

Kuba
Gość
Kuba

Doskonały, merytoryczny wpis i znakomity dowód tego ile wartości i pomysłów masz do zaoferowania po tych wszystkich latach. Kapitalna robota, przydatna i pomysłowa. No i przełoży sie na stylowych facetów.
Dziękuję, Michał

Dominik
Gość
Dominik

Genialny wpis! Czasami jak jestem w tikeju, to wchodzę na bloga i patrze czy gdzieś dana marka pojawiła się we wcześniejszych wpisach. Teraz już bede mieć ściągawkę, a chodzimy do tego samego tikeja, więc będzie jeszcze prościej.

Patryk
Gość
Patryk

Dziękuję Panu bardzo za niezwykle ciekawy wpis!
Z mojej strony powiem, że pół roku temu udało mi się zakupić polówkę świetnej firmy Brooks Brothers za śmieszne pieniądze (bodajże 120zl). Do tej pory jestem nią zachwycony. Natomiast około roku temu kupiłem kurtkę sportową Abercrombie & Fitch też bardzo tanio. Warto czasem pojawić się w tikeju, można odnaleźć nie lada perełki.

Piotr
Gość
Piotr

Ciekawy wpis, bo większości z tych marek nie kojarzyłem. Ale przy paru mam wątpliwości czy mimo nazwy kupujemy to samo. Gant się pruje pod pachami jak głupi, nie wspominając ze materiał wyglada po miesiącu jak znoszony przez co najmniej rok. A Bugatti to taki poziom Primarku, z pewnością nijak nie ma porównania do wspomnianych na początku Benettona (tak, u nich tez zdarzają się szmaty) czy nawet SOlivera. Inna sprawa ze niektóre z tych marek na pewno nie są w TK tanie, jak choćby PoloRL, czy MarcoPolo gdzie swetr poniżej 180 złotych trudno trafić nawet w przecenie przeceny :) Tak samo… Czytaj więcej »

Mariusz
Gość
Mariusz

Michale fantastyczny wpis. Na razie w Tikeju kupowałem koszule i buty ale dzięki wpisowi pochylenie nad resztą. Bardzo dziękuję i pozdrawiam

Kewin
Gość
Kewin

Mam nadzieję, że nikt ze Szczecina nie przeczyta tego wpisu, bo mi konkurencje zrobisz ;). Od lat ubieram się w 80% w TK MAXX. Swetry, t-shirt, bluzy, spodnie, bielizna. Mam tez od nich spodnie narciarskie za 80 zł (pierwotna cena ponad 1000), patelnie, czapki, pościel. Mam marynarkę za 16 zł, drugą za 60. Mam kurtkę z bawełny olejowanej za około 80 zł. W zasadzie inne sklepy mi nie potrzebne.

Rafał
Gość
Rafał

Jadę w kwietniu do Szczecina, muszę w takim razie zajrzeć do tamtejszego Tikeja ;-)

Michał
Gość
Michał

Nigdy nie miałem cierpliwości do przekopywania ton ciuchów w tym sklepie ale fakt faktem znalazlem tam bardzo fajny szalik Szwedzkiej marki Amanda Christensen z pure new wool.

lidia
Gość
lidia

Doskonaly tekst,bardzo pomocny w zakupach.
Wielkie dzieki. Szacun dla ogromu pracy wlozonej w przygotowanie.

Krzysztof
Gość
Krzysztof

No to trafiłeś wpisem idealnie w moje potrzeby. Od niedawna zacząłem odwiedzać tikeja i udało mi sie kupić kilka fajnych sztuk odzieży. Ostatnio trafiłem nawet fajną bluzę Versace za 200zł (przeceniona z 1200), ale mając w głowie Twoje rady by za bardzo się nie podjarać okazją, zrezygnowałem z zakupu :) Wydawała się trochę workowata pod pachami i nie żałuję tej decyzji.

Bardzo cenny poradnik, który już dodałem do zakładek i nie raz do niego wrócę.
Kawał bardzo dobrej roboty – brawo!

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Panie Michale teraz to już nic nie kupię bo wszyscy wiedzą czego i jak szukać ;)
Trochę mi nie pasuje na liście marka Bugatti – pod nią jest chyba wszystko od skarpetek przez majtki do garnków i patelni . Brakuje mi je jeszcze na liście marki Calamar

Hubert
Gość
Hubert

Świetny wpis, obym tylko w kaliskim tikeju znalazł choć część tych marek :)

maagic_boy
Gość
maagic_boy

Tikej Tikejowi nie równy, wystarczy wybrać się poza granice kraju. Tutaj często towar ładniej zaprezentowany, lepszych marek, a i nierzadko w lepszych cenach. Ile to rzeczy stamtąd cała rodzina nosi, nie mówiąc o wyposażeniu domu. Dziecko 3 lata a butów par naście skórzanych, włoskich, francuskich, hiszpańskich, wszystko do ?15. Ciuchy? Zara Kids, Benneton i wiele innych – spodnie za ?5-?7, bluzki po pare funtów. Uwielbiam Tikeja. Podstawa zadowolenia? Idz nie szukając niczego konkretnego:)

maagic_boy
Gość
maagic_boy

Nie wiedzieć czemu znak funta (waluty) nie został zaakceptowany. Tak, dokładnie – jak wskazał ktoś wyżej muszę sprawdzić konto bankowe bo chyba dostałem jakieś pieniądze za mój wpis. No dosłownie jaja! Tańsze ciuchy dla dziecka o względnie dobrej jakości znalazłem w outlecie Bennetona na Teneryfie. A wiec tak, Tikej jest super:)

Tomasz
Gość
Tomasz

Świetny przewodnik, czytam artykuł i martwię się jak to ogarnę. A tutaj „Bum” Podsumowanie. Skopiowane na maila jako podręcznik zakupowy do TKMAXXA. Pozdrawiam. Gratulację powrotu do formy :)

Sebastian
Gość
Sebastian

Panie Michale super wpis! a może popełniłby Pan podobny o mało znanych ale godnych uwagi markach na Zalando?

Nam Nam
Gość
Nam Nam

Mam wrażenie, że połowa wpisów pochodzi od agencji socialowych pracujących dla TK. To się chyba amplifying nazywa.

Tomek
Gość
Tomek

Świetny wpis, prawdziwa esencja tkejowych zakupów.

Marcin
Gość
Marcin

Świetny artykuł. Dziękuję!

Koszul Eton już dawno nie widziałem, przynajmniej w warszawskich TK – niestety. Zawsze jak są, to coś kupuję, bo są rewelacyjne.

Jeśli chodzi np. o RL, to muszę przyznać, że w outlecie marki w Piasecznie są często lepsze ceny niż TK, przynajmniej na koszule, które rzadko schodzą poniżej 250 zł.

Ja jeszcze kupuję koszule Karla Lagerfelda – cenę mają ok, materiał w porządku i akurat na mnie bardzo dobrze leżą :)
Baldessarini – spodnie i marynarki też się dość często trafiają.

Za to ostatnio, ciekawostka, trafiłem spodnie Brunello Cucinelli w sensownej cenie (jak na BC).

Przemek
Gość
Przemek

z Tikejem jest tak jak w powiedzeniu „na dwoje babka wróżyła…”. Faktycznie czasem można wyłapać coś ciekawego za rozsądne pieniądze ale jak już zauważyli inni wymaga to sporo czasu i samozaparcia. To co doprowadza mnie do szewskiej pasji to bałagan, ścisk, pomieszana rozmiarówka (wiem, że winy klientów bo ci mają często w zwyczaju zostawiać zabrane rzeczy gdzie popadnie jeśli się rozmyślą przed pójściem do przymierzalni), defekty. Bardzo często ubrania są uszkodzone. Brakuje guzików, tkanina jest rozdarta, szef rozpruty itd. Do dziś pamiętam tshirt Levisa z karteczką od TK Maxx „jestem uszkodzony ale nadal można mnie nosić” i przecena ze 120… Czytaj więcej »

Kewin
Gość
Kewin

Wątpię aby Tk MAXX sprawdzał ceny i je zapisywał na metkach, prawdopodobnie są to ceny, które producent dostarcza razem z towarem.
Często są zawyżone bo być może dotyczą kolekcji z przed kilku lat, ale również bardzo często są zaniżone.

Runior
Gość
Runior

Stawiałbym raczej na twórczość własną. Kiedyś natknąłem się na koszulę Livergy (marka własna Lidla), która rzekomo kosztowała wcześniej ponad 200 zł.

Pan Ropuch
Gość
Pan Ropuch

Uszkodzenia i zabrudzenia w TK to niestety plaga. Poszedłem kiedyś z żoną. Znalazła sobie spodnie do przymiarki. Nie uwierzycie, ale w okolicy krocza miały wielką plamę krwi. Już więcej w tk się nie pojawiła.

Odnośnie cen, to oczywiście zawsze należy brać grubą poprawkę na niby oryginalną/przekreśloną cenę na metce.

Radosław
Gość
Radosław

Super ściąga!:)

Tomek
Gość
Tomek

Moje 3 najlepsze zakupy to Loake Medway, marynarka Baldessarini i genialne spodnie od Meyera. Co charakterystyczne każdorazowo były to zakupy przypadkowe. Drżyjcie ci, którzy wchodzicie do Tikeja szukając czegoś konkretnego.

RKM
Gość
RKM

Jeśli chodzi o mnie to bomba wpis. Kilka razy byłem w TK ale zawsze wychodziłem z niczym bo „się nie znam”. Zaatakuję ponownie mając Twój wpis w głowie. A tak przy okazji z ciekawości: Michale ile masz sztuk garderoby w swojej szafie/ach? 2 – 3 tys? mniej więcej? :)

tomek
Gość
tomek

na początku funkcjonowania TK było jeszcze niemało Bena Shermana teraz brak – żal :(

Andrzej
Gość
Andrzej

Koszule Eterna, buty Gino Rossi. Osobiście miałem w ręku nawet mokasyny Todds!

Madds
Gość
Madds

Doskonały artykuł, taki w stylu „retro Mr. Vintage” ;-) Dzięki Panie Michale !

Andrzej
Gość
Andrzej

Przepraszam! Miałem na myśli buty Geox.

Rafał
Gość
Rafał

Michale,
Osobiście odnoszę wrażenie że jeden TK Maxx innemu Tikejowi nierówny.
W Katowicach zazwyczaj jedynym co udaje mi się „upolować” to koszule casualowe, polo i torby. Za to bardzo rzadko spodnie, kurtki, nigdy marynarki czy też dzianiny.
To taka moja obserwacja.

@
Gość
@

Absolutnie trzeba tracić czas na przeglądanie wieszaków we wszystkich rozmiarach! Bo:

1. włoskie XL to nie jest niemieckie XL, analogicznie z numerkami
2. rozmiarówka uwielbia być pomylona.
3. personel i wspomniani klienci rozrzucają wszystko gdzie popadnie

Z dodatkowych tipów warto obserwować podłogę: zarówno delikatna wełna ze spodni Armaniego czy bawełna 15 oz z japońskich dżinsów nie utrzyma się na tikejowych wieszaczkach. Z zupełnie przeciwnych powodów. A 99% customerów ze wzgardą przeskakuję nad skarbami z podłogi.

(o wędrówkach na stronę płci przeciwnej to już się boję wspomnieć)

Natomiast swetry to bym się zastanowił. Na nich niestety już widać trudy długiego łańcucha dystrybucji.

Cycu
Gość
Cycu

Panie Michale zapomniał Pan o prawdziwych kozakach: Brunello Cucinelli, Altea, Paolo Pecora czy Mason’s.
Ale ludzie dalej omijają bo nie znają marek. I w sumie bardzo dobrze!! Kto ma wiedzieć to wie :)

Tomasz
Gość
Tomasz

Mialem Cie Michale juz kiedys zapytac – dlaczego uwazasz, ze stojacy kolnierzyk w koszuli polo jest niemodny? Czy to nie jest kasyczny przyklad sprezzatury? Pytam o to wlasnie teraz bo zamiesciles zdjecie reklamowe LA MARTINA, na ktorym modelka i model maja podniesione kolnierzyki.

Rafał
Gość
Rafał

Jeden jedyny raz trafiłem też na koszulę od Brooks Brothers. Niestety nigdy więcej. :-(

Mateusz
Gość
Mateusz

No proszę, znalazła się nawet marka dla której obecnie pracuje. Nie wiem czy to dobrze czy źle ;)

Jacek
Gość
Jacek

DENTS oferuje także niezłe szaliki, mam dwa – wykonane z miękkiej, niegryzącej wełny, kosztowały 70 zł sztuka. Niedawno były nawet po 50 zł na promocji!
Uczulam za to na swetry od Baldessarini. Golf tej marki po około 60 założeniach dorobił się dwóch dziurek, odpruła się skórzana wszywka i metka (kiepskie wszycie) golf wykonany z niezłej jakościowo wełny, ale bardzo bardzo delikatny.

Piotr
Gość
Piotr

Bardzo dobry i potrzebny wpis, bo rzeczywiscie mozna w ?Tikeju? znalezc perelki jesli trafimy tam o odpowiedniej porze. Dodbym do listy:
Lagerfeld – dobre marynarki casualowe
North Face – ich rzeczy sa rzadko, ale mozna trafic za 50% ceny sklepowej
Scotch&Soda – koszule casual
Diesel-jeansy
Jupiter- bodajze niemiecka marka, kurtki

Z wspomnianych w tekscie polecam spodnie MMX i Hiltl, koszule Profuomo (z wyjatkiem easy care) i RL.

Jacek
Gość
Jacek

Dawno nie robiłem tam zakupów, ale ongiś zraziła mnie tam niezbyt uczciwa praktyka…mianowicie sprzedaż produktów tzw. drugiego sortu, o czym informacja nie była zbyt czytelna na metce. Do tego w rubryce „ich cena” podawano cenę produktu „pierwszej jakości”, co było naciąganiem rzeczywistości. I tak oto zakupiłem kilkanaście koszul Hilfigera (ich cena – ok. 400 zł., nasza cena – ok. 170 zł. ), które „drugiej jakości” oblamówkami kołnierza, zrobiły mi z szyi krwistą jesień średniowiecza. W dodatku materiał był fatalny w porównaniu z tymi kupionymi w salonie Tommy’ego. Podobne spostrzeżenia mam w kwestii obuwia…i garniturów też. Kilka lat temu kupiłem garniak… Czytaj więcej »

Jacek
Gość
Jacek

A…i może jestem „człowiekiem – pechem”, ale mój ostatni zakup w tikejku, to wysokie trampki Polo RL w przeddzień ubiegłorocznych wakacji. Logo z tyłu butów wytrzymało dwa wyjścia – po prostu naklejane literki POLO odpadły. Dwa tygodnie później (buty nie były noszone codziennie)…rozkleiły się oba w miejscu zgięcia na podeszwach. Dramat. „Ich cena”- ok. 600 zł, „nasza cena”- 169 zł. To wciąż o stówę za dużo.