Swetry z literami – ze sportu pod marynarkę

97 komentarzy

Duże litery, cyfry i napisy to jedne z najpopularniejszych elementów graficznych umieszczanych na bluzach, t-shirtach i swetrach od wielu dekad, ale czy zastanawialiście się skąd się wziął ten styl? W dzisiejszej sesji pojawia się taki sweter, więc w skrócie przypomnę jak one trafiły do mody męskiej.

Wojsko i sport, to dwie dziedziny które miały bardzo duży wpływ na modę współczesną. Jeśli chodzi o wojsko, to wystarczy przypomnieć budrysówkę, bosmankę, pilotkę, trencz, chinosy, bojówki, koszulę z pagonami – to wszystko jest dzisiaj częścią mody codziennej, a przecież kiedyś było częścią ubioru żołnierzy, pilotów, marynarzy. Jeśli chodzi o sport, to również wiele elementów współczesnej mody wywodzi się z  dyscyplin sportowych. Koszulka polo, bluza rugby, koszule button-down, sweter krykietowy, buty żeglarskie, tenisówki, trampki, sneakersy – to tylko te najbardziej znane przykłady. 

Ze środowiska sportowego wywodzą się także swetry z literami. To element który po raz pierwszy pojawił się podobno w połowie XIX wieku na uczelniach amerykańskich. Tu opinie są podzielone – jedni twierdzą, że pierwszy był uniwersytet Harvard, inni że Yale. Drużyny baseballowe tych uczelni nosiły grube swetry z wydzierganą lub naszytą literą nawiązującą do nazwy drużyny/uczelni. Pierwsze zdjęcia na których można zobaczyć te charakterystyczne ubrania pochodzą z początku ubiegłego wieku. W latach 20 i 30. już niemal każda uczelnia amerykańska i brytyjska miała swoje bluzy i swetry z literami lub cyframi (np. rok powstania uczelni). W tym czasie pojawiły się także kurtki uniwersyteckie (varsity jacket) z naszywanymi literami/emblematami.

Te czasy to także nieformalne początki stylu preppy. Co prawda ta nazwa pojawiła się dopiero w latach 70. ubiegłego wieku, ale sam styl wyodrębnił się znacznie wcześniej, a przypisuje się go środowisku Ligi Bluszczowej (Ivy League) – stowarzyszenia zrzeszającego osiem elitarnych uczelni amerykańskich (m.in. Harvard, Yale, Princeton). To była taka mieszanka cech odzieży sportowej i eleganckiej, czyli coś, co miało zapewniać wygodę, młodzieńczy styl, a jednocześnie dawać poziom elegancji wymagany przez prestiżowe uczelnie. Tak właśnie swetry uczelniane powędrowały pod marynarki i stały się jednym z symboli stylu preppy. Podobnie jak koszule z bawełny oxford z kołnierzem button-down, spodnie chino, blezery, krawaty w skośne pasy czy mokasyny pensówki.

Obecnie studenci uczelni amerykańskich ubierają się już nieco inaczej, ale wiele klasyków stylu Ivy League już dawno weszło do kanonu mody codziennej. Między innymi wspomniane na początku bluzy i swetry z napisami/logotypami, nawiązujące do tych uczelnianych. W dzisiejszej sesji mam na sobie taki właśnie sweter, który pojawia się w towarzystwie marynarki Lochness z ostatniej kolekcji Lancerto & Mr.Vintage. To wzór pepitki, który w ostatnich latach był bardzo rzadko spotykany w kolekcjach męskich, ale jak wspominałem przy okazji wpisu o trendach na sezon jesień-zima 2019, jest szansa, że teraz odzyska popularność. W końcu to ponadczasowa klasyka jeśli chodzi o tkaniny ubraniowe i świetna alternatywa dla osób którym kraty już się trochę znudziły, a gładkie materiały uznają za zbyt pospolite. 

Marynarka z wzorkiem kurzej stopki to taki kameleon mody męskiej, który bardzo łatwo dostosowuje się do innych części garderoby. Można ją nosić bardziej klasycznie (np. ze spodniami z szarej flaneli), ale też bardziej casualowo – jak w stylizacji z dzisiejszej sesji. Ta druga wersja skutecznie „odmładza” pepitkę, bo jest to wzór kojarzony raczej z klasyczną modą, niż tą współczesną. Jak wam się podoba takie połączenie stylu uczelnianego z klasyką męskiej elegancji?

Autorem zdjęć jest Dominika Kuroś

Marynarka – Lancerto & Mr.Vintage
Sweter – Morris
Koszula – Timberland
Kurtka – Timberland
Spodnie – Edwin
Buty – Shoepasshion
Czapka – Black
Rękawiczki – Camel Active

 

Podobne wpisy

97
Dodaj komentarz

avatar
34 Comment threads
63 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
56 Comment authors
GSMarcingischMr. VintageAndrzej Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Feniks
Gość
Feniks

Jestem na „nie”, strasznie mi się gryzą te napisy z marynarką. Zbyt ekstremalne połączenie, jak kalosze do garnituru.

David
Gość
David

Dokładnie, słabieńkie to jest …

Niko
Gość
Niko

A panowie nadal w XIX wieku widzę. Zobaczcie sobie lookbooki Drake’s – to jest moim zdaniem marka, która doskonale czuje współczesną elegancję.

A stylizacja świetna, jedna z najlepszych na blogu.

n0claf
Gość
n0claf

Wg tych panów Michał powinien dalej pisać poradniki jak wiązać krawat, jak łączyć kolory i dlaczego koniakowe brogsy to świetny wybór. ;)
U nas to są dwie skrajności – albo garnitur 24/7, obojętnie czy pasuje do okazji czy nie, albo koszula w kratę na ślub.

Mateusz
Gość
Mateusz

No tutaj postawił Pan chochoła i bohatersko go obalił. Z wpisów tych panów nijak nie wynika, to co Pan napisał, nie widzę tu też potępienia w czambuł całej stylizacji, tylko tego swetra w takim połączeniu. Też mi się to nie podoba, a połączenie tej kurtki z taką marynarką (sam taką chętnie noszę), naprawdę nie wygląda źle, mimo, że sam bym nie wpadł na takie połączenie.

Feniks
Gość
Feniks

@Nico & noclaf: Trafiliście jak chory w nocnik. Każdy ma prawo do swojej oceny. Ja jestem „elastycznym konserwatystą” i mam do tego prawo. Łączę od lat elementy z różnych półek (to też zasługa Michała) ale akurat tak bym się nie ubrał. Napisałem wyraźnie dlaczego: „napisy gryzą mi się z marynarką”. Sam tak czasem noszę tylko sweter dopieram gładki. To poważnie już w XIX wieku tak było? Gdzie napisałem, że MRV ma pisać kolejne tomy o podstawach stylu? Michał przedstawia kolejną stylizację chyba po to też, żeby poddać je ocenie. Czy ona musi być pozytywna? 80-90% tego co pokazuje, trafia w… Czytaj więcej »

n0claf
Gość
n0claf

No tak, Ty możesz wyrazić swoje zdanie, ale ja nie. ;) I jeśli to traktujesz jako „dowalenie inaczej uważającemu” to musisz być serio wrażliwą osobą.
To jakiś przymus, że musi mi się podobać Twój komentarz? Tak, Michał tworzy stylizacje po to żeby poddać je ocenie. Ale skoro to co ja napisałem uważasz za „dowalenie” – to czym jest porównanie jego stylizacji do kaloszy do garnituru? Bo w takim razie jest to imo ogromny brak szacunku dla tego co zrobił Michał.

No ale cóż, widocznie wg Ciebie tylko wybrani mają prawo do własnego zdania.

Velahrn
Gość
Velahrn

Kiedyś te napisy, literki cokolwiek znaczyły. Dziś są brane totalnie z dupy, jak ilustruje poniższy obrazek:

https://imgur.com/6pfy7

n0claf
Gość
n0claf

Nikt Ci nie broni zacząć studiów na Yale, wtedy ta literka będzie miała znaczenie.

Filip
Gość
Filip

Super to wygląda. Już rok temu pokazałeś z dwie przykładowe grafiki z marynarką i bluzą. Naprawdę fajna opcja i nie ma co się ograniczać – nosiłbym.

huhu
Gość
huhu

Te duże napisy i cyfry na swetrach bluzach i w ogóle to totalna wieś i prostactwo. Ni to eleganckie ni to modne a szpeci i psuje całość stylizacji. Zawsze to duże napisy i nijak się mają do męskiej elegancji

GS
Gość
GS

Tak się to ma do elegancji jak zostało wyjaśnione we wpisie. Oburzenie się na względy estetyczne nie zmienia faktów ;)

GS
Gość
GS

Loch Ness to mistrz. Skusiłem się wreszcie na pierwsza marynarkę LMV nawet przy tych swoich 188cm. Tylka calego nie zakrywa, ale sportowej marynarce można wybaczyć, zwłaszcza ze to IMO chyba najlepszy projekt z tych, które się pojawiły :)

A zdjęcia z epoki – wow. Dziś to wyglada świetnie, ze smakiem. A tych kilka dekad temu pewnie oburzało starsze pokolenie jak dziś nas Balenciaga czy Gucci widoczne ze 100m :)

adam
Gość
adam

Mam 173cm wzrostu i uważam, że marynarki LxMr.V są delikatnie za krótkie w moim rozmiarze (52). Havana od SuSu jest delikatnie dłuższa (1-2cm) co według mnie wygląda korzystnie. Doprawdy nie wiem jak wygląda marynarka długości 75cm na osobie 188cm (żeby nie było- wzrostu zazdroszczę).

Seba
Gość
Seba

Ja mam ok.180cm i też rozmiar 52 i wg mnie długość jest ok.

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Mam 175 cm wzrostu i noszę rozmiar 46. Wg Twojej logiki, marynarki powinny kończyć się na moim pępku, a jednak zasłaniają cały ‚dół pleców’ ;)
Jeżeli ktoś jest chudy i wysoki, to jest szansa, że taka rozmiarówka przypasuje, bo marynarka nie będzie musiała ‚zawijać się’ na obszernych plecach i brzuchu.

adam
Gość
adam

Nie bardzo wiem jak wyglądają obszerne plecy na których miałaby się zawijać marynarka. Opiszesz? Co kto lubi- moje zdanie jest takie, że marynarki są adresowane dla osoby średniego wzrostu- max 175cm. U reszty będą wyglądać kiepsko. Co więcej- nie jestem odosobniony w swojej opinii.

Filip
Gość
Filip

Marynarki nie są za krótkie, one po prostu są do pewnego wzrostu i tyle.

Damian
Gość
Damian

Mnie sie wydaje że gdyby zamiast trzewików byly sneakersy np białe, bylo by lepiej, stricte „sportowo” ,ale w koncu „zima”jest hehe to buty inne

Piotr
Gość
Piotr

Super stylizacja. Panie Michale, czy rozważał Pan kiedykolwiek założenie ciut luźniejszej czapki? Takiej z odstającym tyłem? W proporcji całej Pana sylwetki zrobiłoby to robotę, wydłużając trochę głowę. Co Pan na to?

Robert
Gość
Robert

Witam,
Jak/Gdzie w Polsce kupić swetry Morris? Szukam po sklepach internetowych i jakoś nie widzę. Wiem ze kiedyś na zalando była ta marka ale obecnie pustka, tak samo asos, answer…

n0claf
Gość
n0claf

Ależ by to siadło w takim bardziej preppy wydaniu! :)

Grzegorz
Gość
Grzegorz

No, no coraz luźniejsze i lepsze stylizacje. Może za jakiś czas wreszcie zobaczymy Mr Vintage w białych „crispy” Air force 1. No ewentualnie Jordanach 1 jak Alessandro Squarzi ostatnio.

Tomasz
Gość
Tomasz

W kilku dużo tego towaru

Mateusz
Gość
Mateusz

Mam bardzo podobną marynarkę i bardzo ją lubię ;). Jednak, nie gryzie mi się ona z takim swetrem. Może dlatego, że w ogóle mi nie leżą takie swetry. Bardziej by mi pasował taki sweter, ale bez tych napisów i czarny/granatowy. Ale ta kurtka dość dobrze z nią pasuje. Sam bym chyba tak nie nosił, ale… Do zastanowienia ;)

Worker
Gość
Worker

Moim zdaniem zbyt małe/wąskie buty psują proporcję. Tym bardziej, że nogawki mocno podwinięte. Założyłbym coś mocniejszego np: klasyczne żółtki, Red Wingsy albo chociaż wysokie Wallabee.
Reszta ok. Pozdrawiam

Zegar Mistrz
Gość
Zegar Mistrz

Trapery do takiej marynarki? No bez przesady.

adam
Gość
adam

Sprawdź co to są trapery.

Pol
Gość
Pol

Uważasz, że żółtki i Red Wingsy nie są traperami?

Adam
Gość
Adam

My bad- na telefonie nie zauważyłem że @Zegar Mistrz odpisuje na komentarz powyżej. Oczywiści 6inch czy Red Wingsy to typowe ‚trapery’ (chociaż Red Wingsy bywają również na gładkiej podeszwie skórzanej)

Ultra
Gość
Ultra

Podwinięte spodnie =nie do przyjęcia=, jak dla mnie. Są krawcy, skrócą odpowiednio.

gisch
Gość
gisch

Jak najbardziej. Takie „szpanowanie” selvedge’m jest kiepskie, mankiety (a więc rodzaj podwnięcia) sprawdzają się w zasadzie tylko w spodniach garniturowych, w innych zawsze będą wyglądać na prowizorkę i/lub awersję do krawców (podobnie jak rękawy marynarek opadające do połowy dłoni, co nadal można spotkać).

Robert
Gość
Robert

Jak dla mnie ta stylizacja nie jest ładna. Aż 4 rzeczy z długim rękawem? Czy w takiej „cebulce” jest Pan w stanie przyłożyć telefon do ucha? Czy nie ciśnie w łokciu przy zginaniu ręki? Ponadto, aż cztery style na górze, koszula gładka – elegancja, sweter – sport, marynarka w pepitkę – casual, kurtka – styl militarny. Na zdjęciach kurtka wygląda jak wypchana. Co za dużo to nie zdrowo. Dla mnie wygląda to jak wieszak w restauracji.
Powyższa opinia jest wyrazem mojego zdania na temat tej konkretnej stylizacji.

Filip
Gość
Filip

Koszula w sumie jest bardzo luźna, bo przecież to sprany oxford z kołnierzem na guziki.

Andrzej
Gość
Andrzej

Jeżeli jest Pan w stanie chodzić w takiej stylizacji po ulicy to zazdroszczę.
4 wartstwy (koszula, sweter, marynarka, kurtka), a domyślnie może nawet piąta warstwa – biały tshirt.
Gdybym tak się ubrał dosłownie spłynąłbym potem :)
Stylizacja super !!! Więcej takich poproszę

A tak w ogóle, to ciekawe jak zmieni się rynek odzieżowy na skutek zmian klimatycznych. Chyba z pięć lat temu kupiłem puchówkę Wellenstein. Miałem ją na sobie może z 5 razy a i tak grzała za bardzo

Piotr
Gość
Piotr

Witam, Panie Michale co Pan sądzi na temat marki Tiger of Sweden? Jak by Pan ją pozycjonował? Widziałem Pana starszy wpis na temat marek ze Szwecji ale tej marki Pan nie ujął.
Pozdrawiam

Pawel
Gość
Pawel

Marynarka fajna ale takiego swetra bym nie zalozyl.

Grzesiu
Gość
Grzesiu

Jak dla nastolatka to pewnie TAK ale dla dorosłego mężczyzny to trochę dziecinne

Krystian
Gość
Krystian

Może być pod warunkiem żeby te duże cyfry były innego koloru i nie rzucały się tak w oczy

Twardy
Gość
Twardy

W kurtce bez marynarki byłoby git,a tak jestem na nie.

Jakub
Gość
Jakub

Panie Michale jak Pan ocenia jakość Marc’o Polo? Warte zainteresowania swetry i spodnie? Np mają teraz swetry 100% merino za 250 PLN.
Nie znalazłem dużo na Pańskiej stronie a w dotyku bardzo przyjemne. Oczywiście pomijając design bo niektóre rzeczy mają w stylu Tommy Hllfiger (wielkie napisy/logotypy) co dla mnie wygląda dość kiczowato.
Pozdrawiam!

Kat
Gość
Kat

Zdecydowanie wygląda to obciachowo. Nie w zestawieniu z marynarka. Także problem z rozmiarem. Jeżeli marynarka dobrze leży z koszula, to nigdy nie będzie dobrze ze swetrem. Dowodem powyższe zdjęcia. Nie tędy droga.

adam
Gość
adam

Jak rozmiarowo wygląda bluza Morrisa? Mamy podobne gabaryty a zastanawiam się czy nie kupić tego typu bluzy z linku z komentarzy.

Jacek
Gość
Jacek

Stylizacja bardzo mi się podoba, taki powiew świeżości

Paweł
Gość
Paweł

Sweter bardziej do chodzenia tylko po domu albo do spania jak w połączeniu z marynarką wygląda to źle

Janusz
Gość
Janusz

Z innej beczki! Szczerze nie polecam zakupów w sklepie zackroman.com Do marki premium brakuje jej sporo a ze skarpetek to można było by zrobić ser szwajcarski. Koszule za 279 zł to jest to żadna promocja, bo nadal są o 100 zł za drogie.
Ja osobiście czuję się wyciulany przez Pana Romana, bo po kilku dniach od zakupu garnituru jego cena zostaje obniżona o jeszcze 200zł, a miała to być już obniżka ostateczna, nic tylko czekać na obniżkę za tydzień o kolejne 200zł.

Wiesław
Gość
Wiesław

To prawda, ceny z kosmosu, jakośc taka sobie. Ciekawe, jak z jakością jego płaszczy.

Rafał
Gość
Rafał

W ten sam dzień dokonałem zwrotu. Made in China za 2499zł

Kl
Gość
Kl

Suitsupply też szyje w Chinach i wszyscy pieją nad ich jakością.

n0claf
Gość
n0claf

Chińczyk może Ci uszyć garnitur, który będzie wyglądać świetnie, a może uszyć Ci potworka. Wszystko zależy od tego ile mu zapłacisz. I to dotyczy każdej dziedziny.

Jacek K.
Gość
Jacek K.

Haha ,zapraszam do mnie do Ptaka wybor garnków do 800 stowek ,Polecamm

adam
Gość
adam

Niby tak, ale jak chcę kupić garnitur to po co mi garnek? Poza tym 800 stówek to dość dużo kasy.

Pawel
Gość
Pawel

Polska to jednak drogi kraj,jezeli ktos zainteresowany to Turnbull & Asser ma wyprzedaz koszul (100?).Ogolnie wiekszosc sklepow w UK ma teraz wyprzedaze mozna trafic cos za dobra cene.Nie mam koszul od Panow Michala,Romana czy Tomasza wiec nie mam problemow z narzekaniem na ich polityke cenowa.

Zegar Mistrz
Gość
Zegar Mistrz

Nie rozumiem fenomenu tej marki, a już tym bardziej w normalnych cenach, gdzie za koszulę RTW życzą sobie 1100-1600 zł. Miałem dwie koszule tej marki kupione okazjonalnie za 200 zł i nie zapłaciłbym za nie więcej niż 250-300 zł. Niczym specjalnym nie zachwycają.

Pawel
Gość
Pawel

A to ciekawe,bo nie raz slyszalem ze cena koszul od Turnbull & Asser jest adekwatna do jakosci.Mam pare i powiem ze zadna inna koszula nie pasuje na mnie tak jak te (taliowanie i dlugosc rekawow).Moze jeszcze koszule z firmy Eden Park ale to juz raczej casual.Nie bardzo rozumiem czym maja zachwycac ? W takim razie ciekawe dlaczego blogerzy cenia sobie tak wysoko koszule synownowane swoim nazwiskiem ??

Ania
Gość
Ania

Mała poprawka. Pisze Pan:

>Drużyny baseballowe tych uczelni nosiły grube swetry z wydzierganą lub naszytą literą nawiązującą do nazwy drużyny/uczelni.

Załączone archiwalne zdjęcie przedstawia nie drużynę baseballową, a zespół ówczesnych cheerleaderów („yell team”) z Yale w 1916 (tak, w tamtych czasach, aż do lat 40. XX w., tę funkcję pełnili mężczyźni i był to ceniony wkład w akademickie curriculum). A sport, do którego zagrzewali kolegów, to nie był baseball, a futbol.

nikodem
Gość
nikodem

Sweter z napisami i marynarka to tak jak by schabowego podać z pierogami :) nie pasuje zupełnie

Hugo
Gość
Hugo

Nie pojmuję dlaczego niektórzy zamiast ubrań wkładają na siebie gazety ogłoszeniowe, albo płachty reklamowe z wielkimi znakami firmowymi. Ani to ładne, ani gustowne.

Agnieszka
Gość
Agnieszka

Na zdjęciach na których ma Pan zapiętą marynarkę pod kurtką, mam wrażenie, że marynarka sprawia wrażenie za ciasnej, szczególnie na zdjęciach gdzie Pan siedzi – ale może się nie znam. Napisałam o pierwszej rzeczy która rzuciła mi się w oczy patrząc na zdjęcia.

Filip
Gość
Filip

Marynarka nawet jeśli ma sporo luzu po zapięciu, to pod kurtką/płaszczem zazwyczaj i tak występuje taki efekt. Jest to raczej wina tego, że nakrycie wierzchnie jest dopasowane, bo przy luźnej kurtce pikowanej nie pojawiają się takie fałdy. Przynajmniej u mnie tak jest.

lidia
Gość
lidia

Za duzo warstw, widac ze rekawy marynarki trzeszcza w szwach.
Sweter dla nastolatka upchniety pod niezla w sumie marynarke.
Bez czapki lepiej,jakos zmniejsza glowe,a jezeli juz to moze w kolorze kurtki.
Spodnie lepiej by wygladaly fachowo skrocone.
Blog
Ok

Andrzej
Gość
Andrzej

Niepotrzebna prowokacja albo bezguście. Wybieraj. I te rękawice przy zdjętej kurtce, doprawdy…

Marcin
Gość
Marcin

Świetna kurtka, ładna marynarka, rasowa czapka ;) Gdy widzę to wszystko razem to pierwsze co przychodzi na myśl to: „super! tylko gdyby mnie ta marynarka” ;)