fbpx

Jak zmienił się męski garnitur w ciągu 25 lat

19 komentarzy

W ostatnim blogowym wpisie pojawił się wątek szerokości nogawek i pokazałem tam zdjęcia Jamesa Bonda z lat 90. (w tej roli Pierce Brosnan) oraz te aktualniejsze (w tej roli Daniel Craig). Pomyślałem, że warto przy tej okazji przyjrzeć się nie tylko spodniom, ale całemu garniturowi Bonda, bo choć dzieli je zaledwie 25 lat, to różnice są spore, co możecie zobaczyć na poniższych grafikach. Właśnie tak zmieniła się moda garniturowa na przestrzeni trzech dekad.

PS Dzisiaj nie rozpisuję się zbytnio, bo jest to materiał, który przygotowałem i opublikowałem na moim profilu instagramowym, stąd tak skrócona forma. Tutaj wrzucam dla tych, którzy nie śledzą mnie na portalach społecznościowych :)

Podobne wpisy

Subscribe
Powiadom o
19 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
profondo
1 rok temu

Jest takie chyba mało znane polskie przysłowie: „Każdy czas ma swoją twarz”.

Bozydar
1 rok temu

Tom Ford akurat w kilku wywiadach wspominał, że jest wielkim fanem „mocnych” ramion w marynarkach i jego marynarki mają poduszki. Śmiem też twierdzić, że większość marynarek Craiga jednak jest nieco dłuższa niż połowa pośladków.

Bozydar
1 rok temu
Reply to  Mr. Vintage

Jasne, że nie ma co porównywać długości marynarek Brosnana do Craiga.

Niestety obie moje marynarki z lat 90-tych poleciały już do kosza więc nie mogę ich zmierzyć. Nie dało się ich uratować, bo były o dobre dwa rozmiary za duże – kiedyś marynarki sprzedawano tak, by rękawy były odpowiednio długie:) Nikt nie przejmował się rozmiarem klatki, bo „wszyscy chodzą teraz w luźnych”.

Natomiast pamiętam, że nie było problemu z dostępnością dwurzędówek (jedna z moich to właśnie była dwurzędówka) jak i klasycznych dwuguzikowych. Drugą był garnitur z Sunset Suits – oczywiście z trzema guzikami i kamizelką do tego:)

Gość
1 rok temu

Oczywiście styl obecnego Bonda do mnie bardziej przemawia. Garnitur jest kompletny, dobrze dopasowany i optycznie wygląda dużo korzystniej.

To Ja
1 rok temu

Proponuje dodac jeszcze trzecie zdjecie do porownania.
Garnitur z vistuli/lancerto/bytomia/pako lorente, etc.
1) marynarka z koncem powyzej posladkow
2) guzik na poziomie mostka
3) wyrazna kratka

BTW.
Czy wezel typu windsor tez wroci do lask? Jakie sa prognozy?

Kamil J.
1 rok temu
Reply to  Mr. Vintage

Nigdy nie byłem krawaciarzem, ale ostatnio zaczynam coraz częściej sięgać po krawaty do szuflady, a bez nich zaczynam czuć się jakoś tak dziwnie odsłonięty :) Doszło nawet do tego, że kupiłem jakieś nowe :) Zaczynam chyba odwracanie tego trendu w swoim życiu. Co do marynarek z sieciówek to sam nie wiem, jak to jest z tą długością. Być może mam wyjątkowo dziwne propocje ciała, ale nie mam kłopotu z długością w żadnym z tych sklepów. Dużo większy jest w talii, gdzie wyszczuplenie dochodzi już momentami do granic możliwości np. klatka 104 spada na talię 90-92 :) Długość z mojego wzrostu… Czytaj więcej »

mosze
1 rok temu

Bez przesady z tą połową pośladków. Marynarki Craiga są krótsze, to fakt, ale na wielu zdjęciach widać, że sięgają z przodu mniej więcej do kroku (na zdjęciu powyżej trzyma ręce w kieszeni), w każdym razie mają dobre proporcje.

Kamil J.
11 miesięcy temu
Reply to  Mr. Vintage

Odświeżałem sobie ostatnio Skyfall (2012) i w kilku scenach widać, że marynarka Bonda sięga do połowy pośladków. Generalnie też dominują wąskie wyłogi i mocno wytaliowane kroje. 007 wygląda w tym całkiem dobrze, ale ogólnie to chyba jeden ze słabszych momentów dla klasyki. Warto jednak zauważyć, że już niedługo będzie to znowu podpadać pod kategorię „retro”, a ta dodaje parę punktów prestiżu :) Trzymam swój ostatni garnitur z cyklu „super-slim” na taką okazję. Będzie zabawna odskocznia od tego co preferuję, a co powoli wraca do łask, jeśli się kiedyś w niego zmieszczę :)

Marek
1 rok temu

Mom zdaniem zdecydowanie wygrywa styl lat 90-tych. Mam również wrażenie, że w końcu na dobre zagości i w naszych czasach. Obecna tendencja do za krótkich marynarek i za wąskich spodni (zresztą marynarek również) jest fatalna w skutkach. Większość osób tak ubranych wygląda karykaturalnie. Klasyczna elegancja zawsze się obroni. (Ja np. marynarki z Vistuli kupuje na wzrost 182cm mimo, iż mierzę 172cm – dzięki temu zabiegowi marynarka ma w miarę właściwe proporcje- skracam tylko rękawy). Dobrze dobrany garnitur pomaga skutecznie ukryć mankamenty sylwetki (większość osób takowe miewa). A te z sieciówek wręcz krzyczą – BEZ WIZYTY W SIŁOWNI NIE PODCHODŹ! Zresztą… Czytaj więcej »

Grzegorz
1 rok temu

Podoba mi się zarówno ten szeroki, obszerny styl jak i ten współczesny.
W takim szerszym garniturze czuję się jakoś tak bardziej elegancko natomiast zwykle noszę taki skrojony blisko ciała.Uwielbiam długie marynarki ale takie z dwoma guzikami na froncie aczkolwiek mam jeden garnitur z marynarką na trzy guziki.

RozkosznaPacha
1 rok temu

Cóż, mam 165 cm i ważę 63 kg. Dopóki nie nastała moda na za ciasne koszule, marynarki i spodnie niemożnością było kupić coś w moim rozmiarze. Przeraża mnie powrót do workowatych lat ’90. Wtedy najbardziej odpowiadała mi moda męska przełomu lat 50/60 z dopasowanymi garniturami i resztą. Zaczynam rozumieć dlaczego starzy ludzie często nawet jeśli są eleganccy często ubierają się niemodnie. Cokolwiek będzie nosił Bond ja planuję zostać przy dopasowanym kroju, tak długo jak długo będzie dostepny. Worki z lat ’90, wysoki stan spodni sięgających pod przeponę, 3 rozmiary za duże koszule i hokejowe bodiczki w marynarkach nie zachwycały mnie… Czytaj więcej »

Kamil J.
1 rok temu
Reply to  RozkosznaPacha

Nigdy się przynajmniej nie narazisz na śmieszność i hipokryzję. Większość ludzi, podąża mniej lub bardziej świadomie za obowiązującymi trendami i trochę sobie nie wyobrażam, jak to godzą, gdy najpierw śmieją się z „rurek” a po kilku latach je noszą :) :) :)

Pozdrawiam

PS: Zawsze zostaje szycie miarowe. Jest coraz tańsze w stosunku do ubrania z wieszaka. Oczywiście MTM, nie bespoke.

Robert
11 miesięcy temu

Żałuję, że poświęciłem modzie zbyt mało czasu i trudno mi dyskutować, używając argumentów z tzw. środowiska. Garnitury z lat 90-tych – jak wszystko w życiu – musiały ulec zmianom ewolucyjnym. Widzę w nich dziś niewielki nadmiar materiału, ale dawało to swobodę (ruchu przede wszystkim), a o to chodzi w życiu. Dopuszczam, że można było je nieco „odchudzić” z ilości użytego materiału. Natomiast to co stało się teraz (od kilku lat to obserwuję) to nie ewolucja. To rewolucja, która jest swego rodzaju oczkiem puszczonym do rynku przez projektantów o innej wrażliwości, który przy tej okazji postanowili zakpić z tradycyjnych standardów, a… Czytaj więcej »

J.
11 miesięcy temu

Pamiętam doskonale lata 90te w Polsce i do dziś rzuca mną, gdy przypomnę sobie ówczesne kanony stylu i mody.

Robert
11 miesięcy temu
Reply to  J.

W Polsce ……

Andrzej
4 miesięcy temu

mi się podoba zdecydowanie styl obecny. Marynarka poniżej połowy pośladków wygląda jak sukienka bo jeszcze do tego jest luźna. Powiększanie sobie ramion poduszkami ? ;). Skraca szyję i powoduje że całość jest cięzsza i nienaturalna. Plączące sie po butach spodnie ? Odpada. Amen.