Przyjemne prasowanie

20 komentarzy
Prasowanie dla większości mężczyzn to czynność mało przyjemna i po prostu nudna, choć ja osobiście lubię prasować męskie ubrania (damskie mają za dużo fałdek itp.). W internecie i prasie pojawia się sporo artykułów instruktażowych, które pokazują krok po kroku jak idealnie uprasować np. koszulę. Każdy taki poradnik może być ułatwieniem, jednak ja uważam, że nic tak nie podnosi komfortu i jakości prasowania jak dobry sprzęt.

Przekonałem się o tym, gdy kilka miesięcy temu awarii uległo moje całkiem porządne żelazko marki Tefal. W trybie awaryjnym pożyczyłem z pracy żelazko ze stacją parową i nagle okazało się, że moje stare żelazko to jednak był słaby sprzęt. Żelazka ze stacją parową widywałem czasem w sklepach, ale nigdy nie myślałem, że taki “kombajn” może się sprawdzić w warunkach domowych. Wydawało mi się, że to urządzenia przeznaczone dla zakładów krawieckich, pralni itp.

Po pierwszym dniu użycia pożyczonego żelazka wiedziałem, że nie wrócę już do tego poprzedniego, które dotychczas uważałem za naprawdę dobre. Zapewniam Was, że jeśli dotychczas nie mieliście okazji do wypróbowania żelazka z generatorem pary, to po jego użyciu też nie wrócicie do tradycyjnego żelazka.

Sekret szybkiego i idealnego prasowania tkwi w gorącej parze wodnej, które wytwarza stacja parowa. Tradycyjne żelazka oczywiście mają funkcję wytwarzania pary, jednak parametry takiej pary (ciśnienie i siła uderzenia) są znacznie niższe.
Wysokie ciśnienie i duża siła uderzenia pary sprawiają, że tkanina błyskawicznie staje się gładka a wszelkie zagniecenia znikają bez konieczności mocnego przyciskania żelazka i prasowania kilka razy tego samego miejsca. Moim zdaniem prasowanie koszuli jest 2-3 krotnie szybsze.

Dużą zaletą żelazka parowego jest także bardzo mała waga, ponieważ woda znajduje się w zbiorniku, który ustawiamy na desce do prasowania. W tradycyjnych żelazkach zbiornik na wodę znajduje się w żelazku, co sprawia, że od dużego ciężaru nasza ręka dość szybko się męczy.

Ceny żelazek z ze stacją parową są bardzo różne – od 150 zł za modele hipermarketowe do 1000 zł za markowe modele o wysokich parametrach. Moim zdaniem za ok. 600 zł można zakupić porządne żelazko o parametrach wystarczających do użytku domowego. Ja swoje żelazko zakupiłem na Allegro za ok. 100 zł – był to model poekspozycyjny, który w sklepie kosztował 450 zł (model Tefala sprzed 3-4 lat). Na chwilę obecną działa bez większych problemów.

Przy ewentualnym zakupie warto zwrócić uwagę na następujące parametry: ciśnienie pary, ilość wytwarzanej pary, uderzenie pary, moc ? im wyższe te parametry, tym szybsze będzie prasowanie. Jeśli zdecydujecie się na żelazko z generatorem pary, to niezbędna będzie również dobrze wentylowana deska do prasowania, najlepiej z ażurową konstrukcją blatu. Nie sprawdzą się deski, których blat wykonany jest np. z płyty drewnianej, ponieważ duże ilości pary wytwarzanej do prasowania spowodują zawilgocenie zarówno ubrań, jak i blatu roboczego.

Od lewej: Phillips GC6420 490 zł, Bosch TDS2515 600 zł, Tefal GV7150 750 zł.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

20 komentarzy do "Przyjemne prasowanie"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Anonymous
Gość

off-topic: Jakie porządne, uniwersalne jeansy polecacie? Pozdrawiam

Anonymous
Gość

ja miałbym pytanie też poza tematem, jaki kolor dobrze by się komponował z granatowymi jeansami (koszula, lub polo) , o mniej więcej takim kolorze jak te http://www.jeansshop.com/product_thumb.php?img=photos/products/7510202.jpg&w=292&h=351. Prosiłbym o radę bo jestem dopiero początkującym w tej sferze

Anonymous
Gość

Jeansy: Levis, Calvin Klein, Wrangler.

Anonymous
Gość

Bardzo ciekawy wpis, może w następnym do zazębienia z tym, byś napisał coś o deskach do prasowania – rozwinięcie ostatniego akapitu?

Anonymous
Gość

Jeansy.
Zawsze modne, zawsze porządane, na każdą okazję. Nic innego tylko model 501 od Levi’s. Kolor wybierz już sobie sam.
http://www.jeans.pl/products.php?category=meskie_spodnie_levis-501-jeans&osCsid=ad3507ad7e45a3461594a973a57b03c6

Tu masz przykładowe rodzaje sprań. Zazwyczaj im mniej tym tańsze.

Anonymous
Gość

Ubiór, stylizacja, dodatki, konserwacja, prasowanie (!)…hm? co dalej Mr. V?:)
Sandacz

cat-i-ushka
Gość

miałam okazję wypróbować takie żelazko wiele lat temu – używanie go to faktycznie przyjemność – zwłaszcza prasowanie koszul i spódnic z zakładkami.

bardzo fajny efekt osiąga się stosując (razem z tym żelazkiem) krochmal w spray’u. nawet “trudne” materiały mną się duuuużo mniej.

btw – fajny blog :) trafiłam poprzez wpis na logo24.

Anonymous
Gość

hmmmm…

A ja wciąż nie mogę znaleźć dobrego przepisu na babkę wielkanocną … Ma Pan jakieś propozycje :)

Michał

PS. A tak na poważnie, takie żelazko, to dobra sprawa. Pranie (szczególnie w miejscach typu 5 a sec) niszczy garnitury. Angielscy krawcy, na przykład, oferują usługę pod nazwą “sponge and press”, którą możemy wykonać sami posiadając właśnie taki sprzęt. I czas :/.

Mr. Vintage
Gość

*Michał
W sprawie babki wielkanocnej nie pomogę, trzymam się z dala od kuchni :)

Na czym dokładnie polega usługa “sponge and press”?

Anonymous
Gość

Jeżeli dobrze zrozumiałem to co wygooglałem – sponge and press – polega na czyszczeniu garnituru właśnie za pomocą żelazka przy użyciu zwilżonej tkaniny, którą okłada się w określonej kolejności garnitur. Oczywiście jeżeli jest jakaś plama – zostaje tylko pralnia chemiczna – jednak jest to sposób bardziej na “odświerzenie” garnituru w ciągu roku. Z drugiej strony ponieważ jeżeli takie usługi wykonują albo krawcy w ramach “serwisu” albo te lepsze pralnie jest to dużo bezpieczniejsze niż zostawienie cennego garnituru personelowi typowej pralni chemicznej.
Jakbym coś pokręcił proszę o sprostowanie ;-)
janek

Tomek_menswear.pl
Gość

Zelazko (takie jak na obrazku zelazko Tefal (5 barów) firmy Calor (chyba francuska) używam już od 2 lat sprawdza się świetnie i bezawaryjnie. Nigdy nie wróciłbym do normalnego żelazka…

Anonymous
Gość

To, co napisał Janek w pełni wyczerpuje według mnie temat. Miałem właśnie porównać to do swojego rodzaju serwisu. Z plamami jest różnie. Mi na przykład po praniu w pralni został wielki zaciek na podszewce. Dlatego w przyszłym tygodniu praktykantka w mojej firmie dostanie zadanie napisania wniosku o reklamację :).

Porzucając cynizm, takie żelazko, to rzeczywiście fajna sprawa, szczególnie, gdy chodzi się do pracy codziennie w garniturze.

pozdrawiam,
Michał

Anonymous
Gość

To, co napisał Janek w pełni wyczerpuje według mnie temat. Miałem właśnie porównać to do swojego rodzaju serwisu. Z plamami jest różnie. Mi na przykład po praniu w pralni został wielki zaciek na podszewce. Dlatego w przyszłym tygodniu praktykantka w mojej firmie dostanie zadanie napisania wniosku o reklamację :).

Porzucając cynizm, takie żelazko, to rzeczywiście fajna sprawa, szczególnie, gdy chodzi się do pracy codziennie w garniturze.

pozdrawiam,
Michał

Anonymous
Gość

Ja natomiast kupiłem żelazko z wbudowanym generatorem pary, marki Solac, powystawowe z Saturna za około 170 PLN. Zaleta taka, że zbiornik wody jest wbudowany w żelazko, zamiast stać obok. Wada – waga żelazka. Jest dość ciężkie, ale mnie to nie przeszkadza. Świetnie nim sobie prasuję garnitur, jak mam czas, to lepiej niż w pralni. No i można to robić nawet codziennie.

Ponadto a propos prasowania:

http://lavraiechemisesurmesure.blogspot.com/2009/02/comment-repasser-une-chemise.html

Poradnik wraz ze zdjęciami.

Pozdrawiam

Tomasz Tylenda

mrt
Gość

Po tym poscie zainteresowalem sie odrobine tematem, co wiecej jutro wybieram sie do sklepu z zamiarem kupna :) Niestety ten Bosch w sklepie, w ktorym chce kupic kosztuje ok. 800zl :( Co prawda inne modele sa w normalnych cenach, ale ten wydawal mi sie najciekawszy pod wzgledem funkcji i designu.

P.S. Swietny blog! Na pewno jeszcze tu wroce.

Mr. Vintage
Gość

Cena 600 zł za ten model Boscha pochodzi z Allegro, więc różnica jest duża. Proponuję rozważyć zakup tym kanałem sprzedaży.

mrt
Gość

Tak, wiem. Przez ceneo udalo mi sie znalezc nawet za 535zl.

Moglby Pan powiedziec cos na temat desek do prasowania, ktore sa potrzebne, gdy uzywamy tego typu zelazek?

Mr. Vintage
Gość

Najlepszym rozwiązaniem byłaby deska z odsysaniem pary, ale to drogi wynalazek i zajmuje dużo miejsca. Takie deski stosuje się głównie w pralniach i pracowniach krawieckich, gdzie żelazko pracuje kilka godzin.

Uważam, że do użytku domowego wystarczy normalna deska do prasowania, tyle że z blatem wykonanym z metalowej siatki. Koszt takiej deski to ok. 120-220 zł. Oczywiście warto też mieć pod ręką ręczniki papierowe by co kilkanaście minut przetrzeć od spodu blat, ponieważ skrapla się tam para i może kapać na podłogę.

michał
Gość

Miałem problem z prasowaniem dopóki nie kupiłem żelazka monster.
Prasowanie koszuli po znalezieniu wspólnego języka zajmuje niewiele ponad minutę. dodatkową zaletą jest dmuchana podstawa, która chroni przez zagniataniem. Jedyny minus cena w ok. 2 500 zł.
Jednak jeżeli jesteście zmuszeni do prasowania to mimo wszystko warto w takie żelazko zainwestować. moje działa już 4 lata(z jedną wizytą w serwisie jeszcze w okresie obowiązywania gwarancji).

Kasieńka
Gość

Fajny przedmiot, zdjęcia coś się z trudem wyświetlają. Lubie recenzje tego typu. Sama teraz zamierzam kupić żelazko do domu zastanawiałam się jakiej marki, bo znam jedną porządną i nie wiem czy drożej a dobrze czy zejść troszkę z ceny.

wpDiscuz