Zestaw do pracy w stylu preppy

60 komentarzy
Pytanie od Czytelnika:

Pracuję w środowisku dosyć hermetycznym pod względem inwencji modowej, bowiem jest to duża biblioteka, a styl prezentowany przez innych pracowników nie powala na kolana. Jeśli ma Pan jakiś pomysł na stylizację do miejsca pracy, jakim jest biblioteka, to może Pan też zaproponować inne rozwiązanie. Dysponuję wolną kwotą 2000 zł, jeśli to nie będzie stanowiło problemu, to prosiłbym o przynajmniej dwie stylizacje za tę kwotę.

Mam 26 lat, 178 cm wzrostu, nieco krępą budowę ciała (niewielki brzuszek).

Interesowałby mnie styl półformalny, tzn. połączenie stylu preppy (takiego, który często prezentuje Pan na blogu) z jakimiś akcentami typowo eleganckimi (np. poszetka). Jeśli chodzi o kolory, to preferuję brązy, beże, granaty, zielenie, fiolety, błękit i stonowane barwy. Nic zbyt krzykliwego, np. w kolorze różowym.

Zależałoby mi na dobraniu jakiejś w miare taniej i dobrej gatunkowo marynarki, najlepiej w kolorze granatowym (żadnych czerni). Aha, i jeszcze prosiłbym o dobranie torby męskiej, skórzanej.


Łączę pozdrowienia,
Grzegorz

Styl preppy, o którym Pan wspomina jest dobrym pomysłem. Jest on inspirowany ubiorem studentów z amerykańskich uczelni, więc w pewnym sensie wpisuje się zapewne w Pana miejsce pracy. Klasyczny styl preppy, o którym już kiedyś pisałem jest idealnym połączeniem elegancji ze stylem sportowym i sądzę, że w takich miejscach jak biblioteka sprawdzi się doskonale. Pana strój będzie się pozytywnie wyróżniał, ale będzie stonowany.

Marynarka
Jako bazę proponuję wspomnianą właśnie granatową lub niebieską marynarkę w usportowionej wersji, czyli np. wykonanej z bawełny lub bawełny z lnem. Granatowa marynarka, to moim zdaniem podstawa męskiej garderoby. Sprawdzi się w wielu sytuacjach i łatwo daje się łączyć z innymi elementami. Sądzę, że budżet 400 zł powinien wystarczyć na dobrej jakości marynarkę z naturalnej tkaniny. Mamy jeszcze okres wyprzedaży, więc przy tym budżecie warto odwiedzić salony: Vistula, Bytom, Peek&Cloppenburg, Van Graaf. Alternatywą jest także Allegro, gdzie trafiają się atrakcyjne oferty.

Koszule
Jako bazę, proponowałbym 4 koszule z miękkimi kołnierzykami, o mniej formalnym charakterze. Kolejne można dokupować z czasem. Postawiłbym na kolorystykę biało-błękitną, ale można też spróbować regularnych kratek lub prążków w kolorze czerwonym, fioletowym czy zielonym. Dobrym pomysłem może być skorzystanie z oferty brytyjskich sklepów internetowych, w których za kwotę ok. 100 funtów można zakupić 4-5 koszul dobrej jakości. Warto rozważyć sklepy TM Lewin, Charles Tyrwhitt, Saville Row Company. Za kwotę 600 zł będziemy mieć 4-5 koszul. Dobre wyprzedaże ma także rodzima Wólczanka, ale mnie osobiści akurat ich wzornictwo nie za bardzo odpowiada. Jeszcze inną alternatywą może być marka Massimo Dutti, która lada dzień rozpocznie ostatni etap wyprzedaży, gdzie ceny koszul spadną do 80-100 zł/szt.

Spodnie
Postawiłbym na 2 pary lekkich chinosów w jasnych odcieniach. Jeden kolor jaśniejszy z dodatkiem lnu, drugi ciemniejszy 100% bawełna. Jedne mogą być z fabrycznie zaprasowanym kantem (bardziej eleganckie), drugie bardziej casualowe bez kantów. Wspominał Pan o niewielkim brzuszku, więc mogą się tu sprawdzić spodnie z wyższym stanem. Spory wybór spodni chino proponuje Massimo Dutti, Answear.com, a także sklepy typu Peek&Cloppenburg czy Van Graaf. Budżet 400 zł powinien wystarczyć przy cenach wyprzedażowych na 2 pary spodni.

Zostaje nam ok. 500 zł. Nie znam pozostałej zawartości Pana szafy, więc mogę tylko przedstawić kilka propozycji, które pozwolą na uzupełnienie przedstawionych powyżej propozycji. Na wszytsko budżetu nie wystarczy.

1. Dobrej jakości półbuty. Do stylu o charakterze preppy, w zależności od preferencji będą pasować mokasyny typu penny loafers lub półbuty typu brogues. Jedne i drugie buty sugerowałbym w kolorze ciemnego brązu. Buty takie można wykorzystać od wczesnej wiosny do późnej jesieni. Oczywiście buty powinny odpoczywać, więc dobrze byłoby mieć choć jedna parę na podmianę co drugi dzień. Za ok. 500-550 zł można kupić dobrej jakości skórzane buty szyte tradycyjnymi metodami.

2. Kardigan, który w wielu sytuacjach może zastąpić marynarkę. W przypadku zamówienia koszul z firmy Charles Tyrwhitt, polecam obejrzeć ten kardigan.

3. Krawat/krawaty wykonane z mniej formalnych materiałów. Na początek dobrym wyborem będzie jednolity granatowy knit. Sprawdzi się zarówno w zestawach marynarka+koszula, jak i kardigan+koszula. Dobre krawaty można upolować za grosze w secondo handach.

4. Torba skórzana. Polecam obejrzeć oferty firm Dudo i Barelly Bags. Za kwotę 300-400 zł można u nich zakupić torbę z wysokiej jakości skóry, która powinna posłużyć wiele lat.

5. Biała lniana poszetka, skórzany pasek.

Wszystkie wymienione powyżej elementy można łączyć ze sobą w dowolny sposób (no może poza białą koszulą i tymi jaśniejszymi spodniami) i zamiast sugerowanych dwóch gotowych zestawów, mamy ich kilkanaście. Każda koszula będzie pasować zarówno do marynarki, jak i kardigana. Spodnie również są bardzo uniwersalne.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

60 komentarzy do "Zestaw do pracy w stylu preppy"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Anonymous
Gość

Koszule niemal nowe znanych firm kupuję w second handzie po 2 zł / szt. I to Balmain, Zara, River Island, Hugo Boss, Gucci. Trzeba wiedzieć gdzie szukać ;)

Anonymous
Gość

Nie każdy ma ochotę, czas i umiejętności do szukania ubrań w takich miejscach. Zresztą koszul Zary i River Island, to bym nie chciał nawet za 10 groszy.

Anonymous
Gość

Jak ja uwielbiam takie wywyższanie się :) Nie kupuje w zarze, ani river island bo przecież to sklep dla plebsu. Ja kupuję w topowych sklepach i jestem gość nad goście. Założe się, że 10 koszul niższej jakości, z sh wytrzyma dłużej niż jedna nowa za x-set złotych.

Anonymous
Gość

to ja też zapytam. mógłbyś mi podać adres użytkownika allegro od którego zakupiłeś swoje Persole? I jeśli jest taka możliwość wyślij mi ten adres na mail (l.p.jozwiak@wp.pl). Nie chcę się dzielic z innymi poufnymi danymi :)
PS Mógłbys pokazać się czasem na blogu. Sesja jak dorze wyglądać przy 30 stopniach itp.
pozdrawiam

Mr.Vintage
Gość
thefuzz
Gość

Kupiłem od tej osoby 2 pary. Polecam!

Anonymous
Gość

Witam serdecznie,

bardzo dziękuję za poradę, tego mi było trzeba. Szczególnie się cieszę z polecenia butów typu brogues i koszul firmy Charles Tyrwhitt, bo wyglądają na doskonałej jakości. Rzeczywiście, sprawię sobie kilka sztuk. Mam jednak pytanie: nigdy nie ściągałem ubrań z Anglii, a w związku z tym nie wiem, czy przypadkiem nie jest pobierane jakiś cło czy coś w tym stylu. Jak to jest z przesyłkami z UK?

Pozdrawiam,
Grzegorz

Anonymous
Gość

Aha, i mam jeszcze jedno bardzo ważne pytanie. Otóż zastanawia mnie, jak to jest z rozmiarówką koszul Charlesa Tyrwhitta, bo na ich stronie rozmiar S (55 cm pod pachami) odpowiada standardowemu rozmiarowi M lub nawet L. Czy sugerować się ich rozmiarówką, czy to nie przypadkiem błąd? Albo może ja źle patrzę? Proszę o radę.

Pozdrawiam,
Grzegorz

feliz
Gość

Rzeczywiście rozmiarówkę mają zawyżoną. Ja zamawiając koszule w sylwetce standardowej z linii Casual brałem M, żeby mieć odpowiednią długość rękawów, a później nosiłem do krawca do wytaliowania. Sylwetka standardowa w M to na mnie ogromna tunika, S też byłaby za szeroka :) Sylwetka slim również pozostawia wiele do życzenia, a sylwetki tailored jeszcze nie próbowałem, choć sądząc po podawanych na stronie wymiarach, byłaby najodpowiedniejsza. Tak czy inaczej, cokolwiek od nich zamawiałem, nosiłem do krawca do wytaliowania.

Pozdrawiam
Rafał

Anonymous
Gość

Witam,

pytanie do Feliz: a czy po przeróbkach u krawca koszule wyglądały równie dobrze, jak przed. I w końcu czy ich kupno u Tyrwihtta się opłaca? Czy z Twojego doświadczenia wynika, że warto? Ile płaciłeś za taliowanie u krawca?

Pozdrawiam,
Marcin

Mr.Vintage
Gość

Sprawę rozmiarówki już koledzy podpowiedzieli, natomiast żadnego cła oczywiście nie ma. Dochodzą jedynie koszty przesyłki.

feliz
Gość

@Marcin
Po przeróbkach wyglądają lepiej, a przed nimi nawet slimy wyglądały jak “worki” :) Koszt to ok. 10zł (Białystok). Ja tak czy inaczej zwężam w pasie praktycznie wszystko, więc koszt krawca mam wpisany w budżet. Jak dotąd chyba tylko slimy z Wólczanki przy kołnierzu 39 były ok w pasie. A co do opłacalności, to myslę, że warto, szczególnie przy promocji 4szt./100GBP, czy już w trakcie wyprzedaży.

Pozdrawiam,
Rafał

Anonymous
Gość

I znowu pytanie do feliz: a jak z długością tych koszul? Na stronie podano, że koszule mają powyżej 80 cm długości, więc są znacznie dłuższe, niż standardwoe koszule o rozmiarze M czy L. Czy nie były na Pana za długie?

Pozdrawiam,
Marcin

feliz
Gość

@Marcin
Były na tyle długie, że można je było nazwać tunikami ;) a tak na poważnie, to trzeba je było skrócić o parę centymetrów.

Vislav
Gość

Hej!
pokazana na fotce marynarka jest rzeczywiście niezła. Wersja letnia bez podszewki, dość grube bawełniane płótno zapewniające przewiewność. Tyle tylko, że na wyprzedaży kosztuje około 800 PLN nie licząc kosztów przesyłki – Polo Ralph Lauren Leger-Pique-Sakko, marine in der Größe L

Tańsze marynarki z bawełnianego drelichu niestety już takie komfortowe nie są. Szczególnie latem przy wyższych temperaturach.

pozdrowienia
Vislav

Mr.Vintage
Gość

Oczywiście to był tylko przykład wizualny. Polo RL w budżecie do 500 zł raczej nie uda się zakupić. Często korzystam z zasobów Hirmer.de, bo w przeciwieństwie do wielu polskich sklepów internetowych dysponują bardzo dobrymi zdjęciami produktów.

Egzemplarze, które mieszczą się w budżecie:
http://www.cottonfieldshop.com/pl/item/mr-larson-blazer-b43949001/
http://sklep.vistula.pl/product-pol-12203-Marynarka-MEMPHIS-SUMMER-SOLO-Lantier.html

Vislav
Gość

Jedną z charakterystycznych cech klasycznego preppy jest wysoka jakość tekstyliów, poza oczywiście metkami z wyższej półki. Pokazany przykład marynarki Polo RL wydaje się spełniać wymogi odnośnie tkaniny – w powiększeniu bardzo ładny splot. Co do metki nie wypowiadam się – nie znam się na tym.
Wysoka jakość tekstyliów przekłada się na układanie się ich na sylwetce, ponadto dobre barwniki dają również lepszy wygląd.

Tak przy okazji, propozycja Vistuli to sylwetka mocno dopasowana – super slim. Przy lekkim brzuszku i założeniu codziennego użytkowania, może to być niezbyt komfortowe.

Tkaniny bawełniane są o wiele bardziej podatne na zabrudzenie w stosunku do wełnianych.

Komfort użytkowania bardzo ładnie opisał Macaroni Tomato na swoim blogu w temacie: Bawełniany garnitur. Fragment:
[…]Bawełniany garnitur pod każdym względem ustępuje wełnianemu. Bawełna gniecie się niemiłosiernie i nie sposób utrzymać jej w nienagannym stanie. Kanty na spodniach krótko się trzymają. Materiał bawełniany nie zapewnia ochrony przed chłodem, jednak nie nadaje się na lato bo jest bardzo ściśle tkany i mało przewiewny.[…] – reszta na blogu.

Reasumując sugerowałbym rozważenie lekkiej marynarki z tkaniny wełnianej. Jakiej, hmmm…. to już raczej Mr.V. Nie doradzam SH (sam korzystam) – to już inna kategoria i nie wszystkim odpowiada :-)

pozdr.Vslv

Mr.Vintage
Gość

Mój błąd, ale jest też wersja nie tak szczupła:
http://sklep.vistula.pl/product-pol-12151-Marynarka-MR-BRUNO-SUMMER-SOLO-Lantier.html

Zaproponowałem bawełnę przede wszystkim ze względu na mniej formalny charakter. Grzegorz ma 26 lat i wspomina, że jego otoczenie w pracy raczej nie przykłada wagi do ubioru, więc nijako trzeba się też dostosować do tego środowiska. Jeśli większość kolegów z pracy będzie przyodziewać koszule wypuszczone na spodnie czy swetry, to klasyczna wełniana marynarka będzie zbyt dużym do tego otoczenia.

Oczywiście są różne sploty wełny, ale generalnie w polskich sklepach trudno dostać marynarkę wełnianą “nie garniturową”, czyli o mniejszej formalności.

Vislav
Gość

To prawda, że oferta w naszych sklepach nie jest rewelacyjna, jeżeli chodzi o odwołanie się do preppy.
Biorąc pod uwagę, że w dzisiejszych czasach większość biur jest relatywnie przegrzana bez względu na porę roku zresztą – szukałbym lekkiej wełnianej marynarki o “letniej konstrukcji”. Dla obniżenia poziomu formalności można rozpatrzyć coś w kratkę.
Być może coś takiego Spring Jackets
Ewentualnie w bardziej żywych kolorach, jednak to zależy od preferencji pytającego.

To samo zresztą dotyczy spodni. Mam takich jasnych bawełnianych i lnianych więcej niż parę sztuk. Jednak trzeba brać pod uwagę, że po maksymalnie trzech założeniach do pracy wymagają prania. Przy niektórych miękkich tkaninach każdorazowo po jednym dniu noszenia.

pozdr.Vslv

precidis
Gość

fajny post… ale “knit” (z jakiegoś powodu mnie rozśmieszył)- rozumiem “dzianina” może kojarzyć się z bawełnianą koszulką…

więc może kolejny konkurs – tym razem na polski odpowiednik słowa “knit” :)

Pozdrawiam

Mr.Vintage
Gość

Jakieś propozycje?

precidis
Gość

dzianina z widocznym splotem?

Anonymous
Gość

Detronizujesz Macaroniego i stajesz się najlepszym blogiem:)

Anonymous
Gość

Ja bym koledze doradził do zestawu koszul jeszcze jedną, mianowicie taką w zieloną drobną kratkę. Teraz kupiłem na wyprzedaży w Van Graaf piękną taką koszulę RL.

Mr.Vintage
Gość

Jak najbardziej, zielony to dobry pomysł.

Anonymous
Gość

A ja prosiłbym o bliższe informacje, gdzie szukac tych w miarę przyzwoitych półbutów za 500zl. W Warszawie widzę albo galeriowy chłam za 200-300 albo Croketta w Bergu za ~1700.

Mr.Vintage
Gość

Niestety jest to duża nisza na polskim rynku i bardziej sugerowałbym brytyjskie sklepy internetowe albo np. niemiecka marka Gordon Bros.

Jeśli już chcesz szukać w polskich sklepach, to w ramach wyprzedaży można zajrzeć do: Clarks, Wittchen, Ecco, Tommy Hilfiger.

Tutaj jeden z przykładów:
http://clarks.pl/products/mens/smart-shoes/craftmaster-us-cognac-leather/product_main

Anonymous
Gość

Mr Vintage, a mógłbyś podać listę sklepów brytyjskich, których oferta jest najbardziej przystępna i warto w nich kupować? Z góry dziękuję za odpowiedź.

Anonymous
Gość

Ja znalazłem w Topmanie takie oto buty typu brogue Bena Shermana: http://www.topman.com/webapp/wcs/stores/servlet/ProductDisplay?beginIndex=0&viewAllFlag=&catalogId=33056&storeId=12555&productId=4596742&langId=-1&sort_field=Relevance&categoryId=207282&parent_categoryId=&pageSize=200#13421737648001&country:undefined^language:undefined^currencySymbol:undefined^preferredUrl:undefined^viewed:true^explicit:false

Czy warto za 450 zł?

Pozdrawiam,
Paweł

Mr.Vintage
Gość
Anonymous
Gość

Witam,

a ja mam pytanie szczegółowe, bo podobnie jak kolega Marcin, mam problem z dobraniem odpowiedniego rozmiaru i kroju koszuli w sklepie Tyrwhitta. Otóż moje wymiary to: pod pachami – 107 cm, w talii- 101 cm, rękaw od szyi – 77 cm. W rozmiarówce Tyrwhitta koszule casualowe mają rękawty dlugości minimum (S) 84 cm, co wydaje mi się znacznie przesadzoną długością. Czy byłby jakiś użytkownik tak miły i doradził mi, jak przy moich wymiarach dobrać koszulę w tym sklepie. Czy jest sens kupować?

Paweł

feliz
Gość

Zwróć tylko uwagę, że oni mierzą długość rękawa inaczej – od środka pleców. Dlatego te wymiary wydają się przesadzone. Mnie przy wzroście 180cm pasują rękawy 89cm.

Anonymous
Gość

Koszule niemal nowe za 2 zl… Jeśli określenie niemal nowe oznacza prawie nieużywane, to prawie robi duuużą różnicę w przypadku koszul z SH. To już wolę 80 zł wydać na nowego lamberta.

Tofalaria
Gość

Panowie, w SH zdarzają się też nowe koszule (z metkami). Tego lata kupiłam dla męża idealną koszulę na lato Daniela Hechtera, bawełna/len 70/30, sztywniejszą, ale o luźnym splocie (domieszka lnu!), z którą się ostatnio nie rozstaje. Kosztowała 6 zł. Faktem jest, że do poszperania w SH potrzeba trochę czasu, jednak można znaleźć perełki.

Anonymous
Gość

a ja nie polecam chinos z Peek and Cloppenburg – po jednodniowym używaniu porobiły mi sie worki na kolanach ( spodnie marek Christian Berg – len z bawełną i bawełniane Mc Neal )

pzdr
andrzej k.

Mr.Vintage
Gość

Nie można utożsamiać P&C wyłącznie z tymi markami, choć ja osobiście mam dobre doświadczenie ze spodniami Christian Berg.

Ze spodni warto zwrócić uwagę na marki: Bugatti, Camel Active, Brax, Joop.

thefuzz
Gość

Ja na jakość ciuchów McNeal narzekam na tym forum już od dłuższego czasu. Polo, koszule i swetry – wszystko na jeden sezon. Jedyna sensowna rzecz tej marki jaką mam to garnitur.

Olfaktoria
Gość

Tak, to prawda. Mąż koleżanki kupuje koszule i polo McNeal i potwierdzam – po roku wędrują do kosza, niestety strasznie defasonują się, tracą kolor, pękają szwy. Co do marynarek/garniturów nie wypowiem się, nie znam żadnych opinii.

Anonymous
Gość

A ja nie narzekam, wręcz przeciwnie jestem zadowolony. Uważam, że za te pieniądze nie ma lepszego wyboru. Autor bloga chyba dawno nie był w bibliotece. Białe spodnie?

Mr.Vintage
Gość

One nie są białe :)
W wielu bibliotekach bywałem i z czystością jest wszędzie było nad wyraz dobrze.

Anonymous
Gość

Bo od strony czytelnika wszystko jest najczęściej ok, ale już na zapleczu jest nieco inaczej:) Kompletując zestaw pod konkretną osobę warto zawsze wziąć pod uwagę specyfikę jej pracy. Tu mamy kurz, więcej niż 8 godzin w pracy jak i zapewne ściąganie książek z górnych półek regałów.

Paweł Szymczyk
Gość

Wszystko spoko, tylko jest środek lipca i raczej nie pójdę do pracy w marynarce i kardiganie :/, może jakiś letni zestaw do pracy?

Anonymous
Gość

Proponuję lniany total look;p

Tony
Gość

Paweł, radziłbym przeczytać przed pójściem na zakupy poprzedni wpis Michała. Wyjaśnia on jak dobrać materiały do wysokiej temperatury. Przewiewne spodnie z lnu lub bawełny są dobrym zastępnikiem szortów. Do tego dobrej jakości koszula. Zawsze możesz w niej podwinąć rękawy. Marynarkę możesz narzucić na kark dopiero będąc w pracy (chyba, że nie masz klimatyzacji).
Osobiście podoba mi się ten model.
http://sklep.vistula.pl/product-pol-10819-Marynarka-COLUMBIA-SUMMER-SOLO-Vistula.html
350 zł a wygląda dobrze. O jakości Vistuli się nie wypowiadam, nic od nich nie mam.
Nie wiem, czy jest to w stylu preppy ale możesz zawsze spróbować z prostą koszulką polo. Byle nie z podrobionym aligatorkiem : ) pozdrawiam

Mr.Vintage
Gość

Kardigan miałby być zastępstwem marynarki. W upalne dni można zdjąć marynarkę i pozostać w samej koszuli i spodniach.

Anonymous
Gość

A ja proponuje zwrocic uwage na przyzwoite marki wlasne Van Graffa, tzn: Nils Sundstrom, Andrew James i Finshley & Harding.

Anonymous
Gość

A ja mam pytanie do Mr. Vintage: Czy do zaproponowanego przez Ciebie zestawu pasuje płaszcz typu trencz? Czy ten oto płaszcz Pepe Jeans będzie odpowiedni: http://answear.com/60266-pepe-jeans-plaszcz-chrome.html

Pozdrawiam,
Grzegorz

Mr.Vintage
Gość

Będzie pasował, choć osobiście nie lubię takiego koloru w okryciach wierzchnich. Ni to ciepły, ni to zimny odcień.

Anonymous
Gość

Co jak co, ale krawata w second handzie bym nie kupił. Jest dla mnie tak osobisty jak bielizna.
Ja szczerze polecam polskie marki krawatów, jeszcze jakieś ostatnie się ostały i reprezentują dobry poziom jeśli chodzi o jakość i wzornictwo. A propos propozycji krawata znalazłem takiego rodzynka, można kupić za połowę ceny u nich:

http://www.adamtie.com/produkt/148/krawat-dzianinowy-poliestrowy.-wzor-1/?wszystkie=&nowosci=&promocje=&id_kat=&rekordy=

Anonymous
Gość

Poliester? chyba sobie kpisz.

Mr.Vintage
Gość

No właśnie, poliester raczej długo nie posłuży.

Anonymous
Gość

Na krawatach może się nie znam, ale poliester dłużej posłuży niż dajmy na to jedwab. Wiem co mówię, w tkaninach siedzę. pzdr Zoś.

Anonymous
Gość

witam. Pogoda jest ostatnio w kratkę. Rano świeci słońce, popołudniu leje deszcz, wieczorem znów słońce by dzień zakończyć burzą. Czy wiecie gdzie mogę kupić cienki płaszcz przeciwdeszczowy (nie chodzi mi o ubranie robocze ani coś z kiosku za 2 zł). Musi mieć kaptur. Nie mogę nic takiego znaleźć. Z tego co widziałem to są to albo “worki na śmieci” albo ubrania dla pracowników fizycznych.
Fajny kiedyś widziałem w ZT w Rage aGe, ale 1699 zł za przeciwdeszczówkę (!!!!) to sporo.
(comment image )

Wiecie gdzie jest coś podobnego? pozdrawaim

Mr.Vintage
Gość

Zerknij tutaj:
http://answear.com/kurtki-i-plaszcze-239-k.html#!brand=189,210|style=258|price_from=30|price_to=1390|s=new|l=200|page=1

Ewentualnie odwiedź sklepy myśliwskie lub sklepy z wyposażeniem z demobilu.

Anonymous
Gość

O! Dzięki. Czegoś takiego szukałem. Pzdr

Anonymous
Gość

A czy w którychś z tych sklepów znajduje się popularna ostatnimi czasy dżinsowa koszula w rozsądnej cenie?

Anonymous
Gość

Ładna dżinsowa koszula znajduje się w Vistuli w Krakowie-Bonarce za 120 zł z kołnierzykiem włoskim.

Anonymous
Gość

Mam torbę z firmy barelly bags. Oprócz faktu, że farbuje jak nie wiem co i żaden środek nie jest w stanie tego powstrzymać jest wspaniała.
MHW

rk
Gość

teraz w Peek&Cloppenburg są takie marynarki za ok. 169-200 zł w zależności od centrum handlowego

Bibliomisiek
Gość

To jeden z najbardziej dla mnie podstawowych wpisów na tym wspaniałym blogu. Ma wagę Kazania na Górze ;-) Sam jestem bibliotekarzem, i też steruję w podobną stronę ubioru. Zresztą gdybym napisał list do MrV, to byłby on identyczny jak ten Grzegorza, włącznie z uwagami na temat tzw. środowiska. Pozdrawiam serdecznie.

wpDiscuz