fbpx

O tym, że brązowy krawat może być najbardziej uniwersalny

23 komentarze

Gdyby zrobić szybką ankietę wśród ludzi z branży i zapytać o najbardziej uniwersalny kolor krawata, zapewne odpowiedź byłaby dość przewidywalna: granat. Ewentualnie ktoś dorzuciłby bordo, szarość albo zieleń butelkową, czyli zestaw bezpieczny, sprawdzony i… do bólu oczywisty. Raczej nikt nie wskazałby ciemnego brązu.

A szkoda, bo z mojego doświadczenia wynika, że to właśnie brąz jest jednym z najbardziej niedocenianych kolorów w tej kategorii. I mówię to jako ktoś, kto przez lata sięgał po niego bardzo rzadko. W ostatnich dwóch latach to się jednak zmieniło i dziś ciemnobrązowe krawaty należą do moich najczęstszych wyborów.

Co ciekawe, nie wynika to z żadnej wielkiej rewolucji stylistycznej, tylko z bardzo prozaicznej rzeczy: butów. Do zestawów z garniturem bardzo często wybieram obuwie z brązowego zamszu. Lubię go za to, że zdejmuje z garnituru nadmiar formalności i sprawia, że całość wygląda mniej korporacyjnie, a bardziej „po mojemu”. I nagle okazało się, że jeśli na dole mam miękki, matowy brąz, to aż prosi się, żeby coś podobnego pojawiło się też wyżej.

To jedna z tych zasad, które niby są banalne, ale działają zaskakująco dobrze: coś z górnej części sylwetki powinno nawiązywać do czegoś z dolnej. Krawat i buty w zbliżonym kolorze to coś, co robi dobrą robotę.

A skoro już przy krawatach jesteśmy – mam trzy, po które sięgam najczęściej. Ten ze zdjęcia to jedwabny knit, kupiony wiele lat temu w second-handzie. Drugi to matowy szantung w białe kropki od Poszetki, a trzeci – jedwab w błękitne medaliony od E. Marinella. Z grantowym garniturem i zamszowymi butami wyglądają super. Wtedy nawet kolor koszuli nie ma większego znaczenia, a przecież przyjęło się, że krawat powinien być dobrany przede wszystkim do koszuli. Odpowiadam zatem: może, ale nie musi.

A jeśli chodzi o wymienione krawaty, to każdy jest inny, ale wszystkie łączy jedno: brak połysku i pewna „miękkość” wizualna. No właśnie – połysk. Może to jest jeden z powodów, dla których brąz działa tak dobrze w krawatach. Jest naturalny, matowy i mniej „biurowy” niż granat czy bordo. Nie krzyczy, nie narzuca się, ale robi swoje. I nadal pozostaje krawatem, a przecież wiadomo, że klient w krawacie jest mniej awanturujący się

A zauważyliście brak poszetki? To też nie przypadek, pisałem o tym jakiś czas temu. Jeszcze kilka lat temu uznałbym to za błąd, dziś coraz częściej świadomie z niej rezygnuję. W tej stylizacji uznałem, że wyrazista koszula w prążek bengalski nie potrzebuje już dodatkowej konkurencji.

A u was? Dalej granat rządzi, czy macie swoje mniej oczywiste wybory?


Autorką zdjęć jest Dominika Kuroś

Garnitur – Balamonte
Koszula – Polanex & Mr.Vintage [AUTOREKLAMA / marka własna] 10% rabatu po założeniu konta i zapisaniu na newsletter; wkrótce będzie możliwość zamówienia z tej koszuli wyprzedanych rozmiarów i rozmiarów, których nie mieliśmy (niski i wysoki wzrost)
Krawat – Land’s End
Buty – Crownhill Shoes

Podobne wpisy

Subscribe
Powiadom o
23 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
No
1 miesiąc temu

Dobra robota. Więcej takich tematów.

Gregor
1 miesiąc temu

1. Super sesja, bardzo ładne zdjęcia. Cieszę się, że wróciłeś do takich publikacji, bo brakowało tu twoich stylizacji.
2. Stylizacja też pierwsza klasa, a ta koszula, która nie za bardzo przypadła mi do gustu po waszej premierze, muszę przyznać, że z granatowym garniturem wygląda wyśmienicie. Przemyślę ją, bo rzeczywiście ma to coś.
3. Jeśli chodzi o krawaty, to dało mi to do myślenia, bo brązowego nigdy nie brałem w ogóle pod uwagę, ale wygląda to fajnie. Tak jak napisałeś – mniej biurowo. Swoją drogą ten krawat też wygląda super i chyba nie jest tak wąski jak większość knitów?

Cool Hand Luke
1 miesiąc temu

Czy pierwszy raz będę pierwszy ;)? Być może. W każdym razie chciałem napisać, że krawat bardzo ładny i fajnie pasuje do koszuli, choć pewnie najbardziej oczywistym połączeniem jest brązowy krawat z koszulą błękitną czy też z błękitnymi/niebieskimi/granatowymi paskami. Sam mam kilka koszul w tych odcieniach i nabyty ostatnio wełniany brązowy knit od Republic of Ties (chyba nowość u nich, polecam, jest bardzo fajny i nieco szerszy niż typowy knit) i lubię właśnie takie połączenie :)

Benriach
1 miesiąc temu

U mnie granat nadal rządzi, bo mam 6 krawatów w tym kolorze. Ale brąz goni, bo mam 4: jeden ciemny, dwa średnie i jeden jasny i rozglądam się za kolejnymi. A tak przy okazji tej stylizacji, to nie wiem, czy jednak z poszetką nie wyglądałaby lepiej. Tylko ja miałbym np. dylemat jaką dobrać… Pod kolor krawata? Jakoś tak smutno, za dużo ciemnego. Ciemna zieleń? Podobnie. Biała – ok. A może biało zielona? Ciekaw jestem jaką Michał by tutaj wrzucił poszetkę… I żeby nie było, że jestem poszetkowym ortodoksem, bo również uważam, że w niektórych zestawach nie jest ona konieczna (np.… Czytaj więcej »

Last edited 1 miesiąc temu by Benriach
kecolk
1 miesiąc temu
Reply to  Mr. Vintage

Też bym zrobił…by ubiór był kompletny…bo przecież ubieramy się dla stylu a nie dla mody…

Patryk
1 miesiąc temu

Koszule na niski wzrost z Polanexu? Byłoby extra, dzięki za pochylenie się nad tym, po licznych głosach w tym temacie :)

Łukasz
1 miesiąc temu

U mnie za to najbardziej uniwersalnym i najczęściej noszonym jest krawat ciemno zielony matowy – pasuje i do niebieskiego, do bieli, do brązów a nawet do jasno różnowej koszuli. Na drugim miejscu ciemniejsza czerwień z grubszej grenadyny.

grzegorz
1 miesiąc temu

Uwielbiam brązowy knit.Pasuje do wszystkiego.Do garnituru trzyczęściowego i do kraciastej koszuli i dżinsów.Granatowy już nie do końca robi tę robotę…

Mateusz
1 miesiąc temu

Ech, marzy mi się właśnie najbardziej ta koszula w wersji long, czy coś już wiadomo czy i kiedy będzie możliwa do zamówienia?

Peeeter
1 miesiąc temu

Fajna sesja! Niby zwyczajna, codzienna a dużo wnosi! Wielkie dzięki!

xgn
1 miesiąc temu

Zieleń + brąz praktycznie zawsze wygląda dobrze, to moje ulubione połączenie na sytuacje kiedy nie mam pomysłu jak się ubrać. Krawaty typu knit to kompletnie nie moja bajka, ale tutaj to koszula kradnie cały show, jest rewelacyjna.

Franek
1 miesiąc temu

Michale, pod zakładką Polecane już wieki nic nowego nie widziałem. Kiedyś na jej podstawie kupiłem parę rzeczy, ale ostatnio to z 5 lat temu.

Michał
1 miesiąc temu
Reply to  Franek

Zakładka ?Polecane? była cennym i dobrze dobranym źródłem rekomendacji.

Aleksander
1 miesiąc temu
Reply to  Mr. Vintage

A co z serią 'wpadło mi w oko’?

M
1 miesiąc temu

Ciemny brąz faktycznie jest dość uniwersalny (pasuje do wielu kolorów), a przy tym chyba niedoceniany na krawatach, poszetkach etc., ale taki krawat nie może być „najbardziej uniwersalny”, bo nie wygląda dobrze (a przynajmniej: efektownie, dostojnie) w warunkach wieczorowych ani mocno formalnych dziennych (a jak ktoś potrzebuje uniwersalnego krawata, bo rzadko nosi, to jak już założy, to raczej na taką okazję)

Aleksander
1 miesiąc temu

Powiem tak, pracuję w konserwatywnym biznesie: chemii i energetyce, nie żadnych nowych kreatywnych branżach. Spotykając się z przedstawicielami korporacji z Niemiec, Szwajcarii czy Skandynawii, nie widzę czegoś takiego jak „nieformalny krawat”. Albo on jest, gdy mowa występach oficjalnych – publicznie, lub na spotkaniach z politykami z najwyższego szczebla albo tego krawata nie ma wcale (stąd uwaga o konserwatywności branż). Zatem brązowy krawat może i fajnie na zdjęciu ale w prawdziwym życiu, to jest super wąskie zastosowanie. Krawatów już praktycznie nikt nie nosi w życiu codziennym. Jeśli uprawia się zawód, w którym można sobie pozwolić na przyciąganie uwagi strojem, to wolna… Czytaj więcej »

Przemek
1 miesiąc temu

No proszę, nie wiedziałem, że może być taki świetny zestaw z brązowym krawatem.
Co do innych rzeczy brązowych to niestety bardzo dziadkowo wyglądają, muszą być naprawę cienkie zwiewne, żeby dobrze się prezentowały. Lata temu miałem zajawkę na brąż dwie marynarki brązowe jedna sztruks druga sportowa i każdy mówił że postarza mnie o 20 lat :D