fbpx

Nasza interpretacja kurtek safari i koszul podróżniczych

63 komentarze

Kolejna premiera w ramach projektu Polanex & Mr. Vintage staje się dzisiaj faktem. Cieszę się, że możemy wreszcie pokazać nasze kurtki koszulowe, bo to produkt, z którego jestem szczególnie dumny i który – mam nadzieję – również wam przypadnie do gustu.

AUTOREKLAMA – marka własna

Lekkie kurtki, które nawiązują do odzieży roboczej, militarnej i podróżniczej już od dobrych kilku lat stały się grupą produktową, którą pokochali zarówno klienci, jak i projektanci marek męskich – od tych sieciowych, aż po luksusowe, gdzie kurtki koszulowe potrafią kosztować kilkanaście tysięcy złotych. Skąd taka popularność? Powodów jest kilka.

Po pierwsze, mężczyźni są bardzo pragmatyczną grupą klientów, która lubi produkty funkcjonalne i praktyczne, a kurtki koszulowe takie są. Zresztą po to je kiedyś zaprojektowano – do intensywnego, codziennego użytkowania przez pracowników fizycznych, przez żołnierzy, przez podróżników, więc one z założenia musiały być komfortowe i funkcjonalne. Te cechy świetnie sprawdzają się również w codziennym miejskim użytkowaniu i mężczyźni to pokochali. Nie ukrywam, że ja też, bo taka lekka kurtka jest w stanie pomieścić niemal wszystko.

Po drugie, lekkie kurtki stały się mniej formalnym zamiennikiem marynarek, a w sezonie letnim także tradycyjnych kurtek z grubszych tkanin, z podszewką.

Po trzecie, moda codzienna lubi zmiany, a takie kurtki inspirowane odzieżą roboczą, militarną i podróżniczą może nie są żadną nowością, ale dość dawno nie było ich w wiodących trendach. Czy pozostaną na dłużej? Zobaczymy, ale wydaje mi się, że jest to prawdopodobne.

Do naszej kolekcji zaprojektowałem trzy modele i nieskromnie przyznam, że wyszły naprawdę super. Sam jako klient chętnie sięgnąłbym po portfel choćby po jedną z nich. Poniżej moje subiektywne opisy poszczególnych modeli.

LNIANA KURTKA SAFARI


Lekka kurtka koszulowa inspirowana klasycznymi kurtkami safari, których historia sięga początku XX wieku. Stworzyliśmy jej współczesną interpretację, która świetnie sprawdzi się nie tylko podczas podróży do ciepłych krajów, lecz także na co dzień – w miejskich warunkach. To doskonała alternatywa dla marynarki w sezonie wiosenno-letnim.

Ten model nie ma ani grama podszewki, więc na przewiewność raczej nikt nie powinien narzekać. Dla tego modelu wybrałem dwa kolory:

Tytoniowy – choć muszę przyznać, że miałem spory problem z nazwaniem tego koloru, bo nie jest to ani klasyczny brąz, ani oliwka i chyba właśnie ten nietypowy odcień sprawia, że ta tkanina jest tak ładna. Zresztą wy chyba też macie podobne zdanie, bo ten kolor praktycznie jest już wyprzedany po kilkunastu godzinach od premiery. EDIT: jest już całkowicie wyprzedany, ale przed chwilą udało nam się domówić tę tkaninę, więc pojawi się druga partia jeszcze przed wakacjami.

Kość słoniowa – typowy kolor dla kurtek safari. Pięknie wygląda w zestawach z brązami, ale na zdjęciach możecie zobaczyć, że w zestawach bardziej kontrastowych (np. z niebieskim) też wygląda interesująco.

Kurtka safari uszyta jest z lnu o gramaturze 195 g/m2 i jest to tkanina od hiszpańskiego producenta Sidogras. Firma ta deklaruje, że korzysta wyłącznie z lnów uprawianych w Europie.

Rękawy wykończone są mankietami koszulowymi z dwoma guzikami umożliwiającymi regulację obwodu. Na ramionach umieściliśmy naramienniki zapinane na guziki – detal nawiązujący do oryginalnych kurtek safari z początku XX wieku. Z kolei po bokach, na wysokości talii, znajdują się praktyczne patki pozwalające regulować obwód sylwetki.

Na zewnątrz są cztery pojemne kieszenie zapinane na guziki. Wewnątrz umieściliśmy dwie praktyczne kieszenie – jedną przeznaczoną na telefon oraz drugą, zapinaną na guzik, która bez problemu pomieści portfel lub dokumenty.

Guziki w tej kurtce wykonane są z naturalnego surowca  – zmielonego rogu bawoła. Samo mocowanie guzików wzmocnione jest specjalną owijką (tzw. Ascolite).

Nasze kurtki safari można prać w pralce, jednak ze względu na złożoną formę kurtki (liczne kieszenie i detale), zalecamy czyszczenie chemiczne, które ułatwia zachowanie jej formy i wykończenia.

OVERSHIRT BAWEŁNIANO-LNIANY


Fason nawiązujący do kurtek safari, ale w bardziej minimalistycznej i eleganckiej formie, która sprawia, że świetnie będzie wyglądać z koszulami, jako alternatywa dla marynarek.

Tkanina to mieszanka bawełny (71%) i lnu (29%) o gramaturze 220 g/m2 od hiszpańskiego producenta Sidogras. Materiał ten ma bardzo subtelny połysk przypominający wełnę garniturową. Tutaj wybrałem dwa kolory: granatowy i zielony.

Rękawy wykończone są mankietami koszulowymi z dwoma guzikami umożliwiającymi regulację obwodu. Na plecach od wewnętrznej strony kurtka posiada tunel z ukrytą gumką do regulacji obwodu w talii. Wewnątrz umieściliśmy dwie praktyczne kieszenie. W rękawach jest podszewka wiskozowa. Plecy i przód są bez podszewki.

W tej kurtce i w pozostałych modelach umieściliśmy specjalną wszywkę wewnętrzną na której ręcznie wpisywana jest data produkcji i imię osoby, która ją uszyła, a dokładniej wykonała najwięcej operacji, bo szycie odbywa się na kilku stanowiskach. To taki detal, który przyszedł mi do głowy kilka miesięcy temu, gdy zastanawiałem się w jaki sposób możemy podkreślić lokalną produkcję i to, że za tymi produktami stoją konkretne osoby, które dla naszych klientów pozostają niewidoczne i anonimowe.

WIELOFUNKCYJNA KOSZULA TRAVEL SHIRT


Naszym trzecim modelem jest produkt, który od lat chodził mi po głowie i w końcu udało się ten pomysł zrealizować. Praktyczna jak kurtka, lekka jak koszula – to jedno zdanie trafnie oddaje ideę koszuli Travel Shirt.

Zależało mi na stworzeniu wielofunkcyjnej koszuli, która będzie lekka, komfortowa i przewiewna, a jednocześnie pomieści wszystko to, co przydaje się zarówno w podróży, jak i w codziennym miejskim życiu: telefon, portfel, klucze, okulary przeciwsłoneczne, paszport czy inne dokumenty. To miał być produkt, który może być koszulą noszoną na gołe ciało, ale też bardzo cienkim okryciem wierzchnim, które w swoich kieszeniach pomieści wiele, a w upalne dni ochroni skórę przed promieniami słonecznymi, co będzie bardzo przydatne podczas wakacji – jako koszula plażowa i jako koszula na całodzienne zwiedzanie. 

Tak powstał projekt inspirowany klasycznymi kurtkami safari i koszulami podróżniczymi z pierwszej połowy XX wieku.

Podobne koszule można zobaczyć na archiwalnych zdjęciach księcia Karola z podróży do Afryki w latach 80., a także w filmach „Mogambo” (w roli głównej Clark Gable) i „Człowiek ze złotym pistoletem” (w roli głównej Roger Moore). W każdym z tych przypadków noszono je bezpośrednio na ciało – dokładnie tak, jak projektowano klasyczne koszule podróżnicze.

Generalnie nie wymyśliłem tu niczego nowego, ale jest to nowocześniejsza interpretacja tej koszuli podróżniczej, która jednak zniknęła na wiele dekad z codziennego użytku.

Dla tego modelu wybrałem dwie lekkie tkaniny, które świetnie sprawdzają się w letnich warunkach. Jest to czekoladowy len o gramaturze 155 g/m2, czyli tylko trochę wyższej niż większość naszych koszul Albini z tkaniny Sahara oraz bawełna seersucker z beżowym prążkiem o gramaturze 100 g/m2.

Poza komfortem, w tej niższej gramaturze dopatruję jeszcze jednej istotnej zalety z punktu widzenia wakacyjnych wyjazdów. Wyobrażam sobie, że taką koszulę w razie potrzeby można wieczorem wyprać, na noc powiesić na wieszaku i rano będzie gotowa do założenia. Bez prasowania, bo zarówno len, jak i bawełniana kora nie muszą być prasowane.

Nasza koszula ma też dwa fajne detale, które bardzo pasują do jej letniego charakteru i idei tego produktu. Pierwszy z nich to specjalne paski wszyte od wewnętrznej strony rękawa, które służą do jego podpięcia w wersji podwiniętej. Sam rękaw jest też lekko poszerzony, by takie podwinięcie było łatwe i komfortowe. A drugi detal to praktyczna pętelka przy górnej kieszeni na okulary przeciwsłoneczne lub długopis.

Dajcie znać który z tych produktów najbardziej przypadł wam do gustu. Wszystkie znajdziecie w zakładce Polanex & Mr. Vintage. Przypominam też, że po założeniu konta i zapisaniu się na newsletter otrzymacie 10% rabatu oraz darmową dostawę i zwroty. Jeśli robiliście to już przy poprzednich zakupach, wystarczy zalogować się na swoje konto.

Jeśli chodzi o rozmiarówkę, to każda z kurtek koszulowych ma trochę inne długości, więc sprawdźcie sobie tabele rozmiarów, które są dostępne w karcie poszczególnych modeli. Nie ma tutaj jednej uniwersalnej tabeli jak w przypadku klasycznych koszul, choć obwody kurtek koszulowych są takie same. Jeśli ta informacja będzie pomocna, to ja na zdjęciach mam rozmiar L, mając wzrost 178 cm. Z kolekcji koszulowej noszę rozmiar 42 (modele bawełniane) oraz L (koszule lniane).

Podobne wpisy

Subscribe
Powiadom o
63 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Jacek
1 miesiąc temu

Drogi Michale, udało mi się rzutem na taśmę zamówić tytoniową kurtkę. Na zdjęciach kolor jest w istocie piękny. Wziąłem rozmiar XL, bo XXL już nie było. Mam pytanie: jak, sam nosząc L-kę, oceniasz jej wymiary w stosunku do noszonych przez siebie marynarek? U mnie wygląda to tak, że opisane w tabeli wymiary XL-ki korespondują z rozmiarem moich marynarek (noszę je raczej dobrze dopasowane). Czy w Twojej ocenie ta kurtka powinna pasować jak marynarka, czy jednak być o rozmiar większa, a więc luźniejsza? Bo noszona będzie, podobnie jak marynarka, na koszulę lub nawet T-shirt. Sprawdzę oczywiście, jak leży, kiedy zostanie dostarczona,… Czytaj więcej »

Jacek
1 miesiąc temu
Reply to  Mr. Vintage

Dziękuję za odpowiedź. Przymierzę i – jeśli będzie ciasnawa – odeślę, żeby nabył ją jakiś spóźniony szczęśliwiec.

Jacek
1 miesiąc temu
Reply to  Mr. Vintage

Kurtka została dostarczona ekspresowo. Przymierzyłem i może być XL. Jest dopasowana tu i ówdzie, ale na szczęście zdecydowanie nie przyciasna :) Wydaje mi się, że w XXL już bym trochę zaczął „pływać”. Dzięki za udany projekt!

Łukasz
1 miesiąc temu

Mi się udało zamówić ostatnia XXL. Mam nadzieję że będzie dobra

Jacek
1 miesiąc temu
Reply to  Łukasz

A więc to Ty :))) Daj znać w komentarzu, jakby nie pasowała :)

Grzegorz
1 miesiąc temu

Michale, kolekcja super. Powiedzmy sobie wprost, jasno i wyraźnie – czekamy na marynarki. Te z kolekcji z Lancerto powoli się kończą. Teraz marynarki w polskich niszowych sklepach (poszetka itp.) kosztują 2.300-2.600 zł. Zatem jak zrobisz porządne marynarki w cenie do 2.000 zł to również szybko się sprzedadzą.
Pozdrawiam

Adam
1 miesiąc temu

Michał, na stronie Polanex brakuje funkcjonalności typu „powiadom o dostępności produktu”. Czekam na 1 rozmiar overshirta :)

Michal
1 miesiąc temu

Cześć Michał, nie mogę znaleźć rozmiarówki Twojej kolekcji z poszetka, ale mam overshirt lniano wełnianego roz S. Czy z tej kolekcji będzie mi pasowała Ska?

Leszek
1 miesiąc temu

Wahałem się czy wziąć safari w kolorze tytoniowym czy w tej jasnej wersji. W efekcie tytoń wyprzedał się całkowicie. :) A ja już wiem, że jednak tytoń by mi bardziej pasował. Trudno, może w kolejnej partii się załapię.
Gratuluję trafienia w gusta klientów.

Garfield
1 miesiąc temu

Wyglądają naprawdę dobrze. Gratulacje.

Michał
1 miesiąc temu

Witam Panie Michale,
czy pomoże Pan znaleźć torbę jak najbliższą kształtem do tej ze zdjęcia – ważne by zamsz a kolor brązowy (może być także ciemniejszy).
Pozdrawiam
Michał

FB_IMG_1757881463693
Michał
1 miesiąc temu
Reply to  Mr. Vintage

A coś najbliższego z zamszu ?

Michał
1 miesiąc temu
Reply to  Mr. Vintage

Piękna. Dziękuję

Gebrus
1 miesiąc temu

Czy możesz powiedzieć skąd są buty wykorzystane do tych stylizacji (zamszowe mokasyny, wyglądaja jak jeden z modeli Berwick). Z góry dziękuję.

Gebrus
1 miesiąc temu
Reply to  Mr. Vintage

Bardzo ładne! jak oceniasz ich „trwałość”? Bardzo delikatne te buty czy posłużą kilka sezonów?

Gisch
1 miesiąc temu
Reply to  Mr. Vintage

Zawsze można podzelować ;)

Gebrus
1 miesiąc temu

Michale, możesz powiedzieć jakie buty zostały wykorzystane w tych stylizacjach? Wyglądaja jak jeden z zamszowych modeli oferowanych przez Berwick. Z góry dziękuję.

Grzegorz
1 miesiąc temu

Ciekawy kaszkiet, co to marka?

Filip
1 miesiąc temu

To ja uprzejmie zgłoszę zdanie odrębne :) Na kolekcję czekałem od rana, kiedy tylko kurtki pojawiły się na stronie ok. 13:00 rzuciłem się do zamawiania. Najbardziej zależało mi na zielonym „overshircie bawełniano-lnianym” (w mojej prywatnej nomenklaturze – safari bez pagonów), ale wyskakiwał mi komunikat, że towaru nie ma w magazynie. Myślałem że po prostu się rozeszły w mgnieniu oka, pomyślałem że muszę z tym żyć, i zamówiłem tytoniową safari. Potem okazało się że to błąd strony przy premierze, ale rozumiem, zdarza się. Dzięki temu mogłem przymierzyć wspomnianą tytoniową safari. Zamówiłem safari w rozm. L, budowę ciała mam raczej standardową i… Czytaj więcej »

Łukasz
1 miesiąc temu
Reply to  Filip

Ja również zasugerowałem się rozmiarem który nosi Michał i zamówiłem grantową L. Mam 178 cm i w klatce 110 i również kurtka dla mnie za duża. Dziś dokonałem zwrotu także L wróci na dniach. Czekam aż ktoś zwróci M

Adam
1 miesiąc temu
Reply to  Filip

Co do pagonów pełna zgoda- zbyt „militarni” to wygląda. Natomiast w overshirtcie (lub jak wolisz: safari bez pagonów) brakuje mi dwóch rzeczy: przeszyć na kieszeniach oraz nie podoba mi się wykończenie dołu. IMO lepiej wyglądałoby zaokrąglone z nieco dłuższym tyłem. Tu jest jakoś tak zbyt prostokątnie.

Nebelwerfer
1 miesiąc temu
Reply to  Mr. Vintage

To może ja podzielę się doświadczeniem. Zamówiłem „tytoniówkę” w rozmiarze L i zazwyczaj jest to dla mnie rozmiar w sam raz. W tym przypadku nie mam wrażenia tonięcia w obszerności materiału, a wręcz przeciwnie – kurtka jest mocno dopasowana, a w biodrach nawet bardzo mocno. Gdybym wziął rozmiar M i próbował zapiąć, to jest spora szansa, że poleciałyby guziki.
Co ciekawe, overshirt Pini Parmy, który mam, jest nieco luźniejszy, pomimo, że z porównania tabel rozmiarowych wynika, że powinien być ciaśniejszy. Może jest to kwestia „rozchodzenia” materiału.

Jarek
1 miesiąc temu
Reply to  Mr. Vintage

Dodam swoje trzy grosze. Mam 191 cm wzrostu i ważę 87 kg (90 cm w pasie i 106 cm w klatce) i rozmiar L safari niestety na mnie wisiał, a rękawy były sporo za długie (co zdarza się raczej rzadko, bo mam długie ręce i problem jest najczęściej w drugą stronę). „Na szczęście” kolor tytoniowy kompletnie nie pasuje do mojej karnacji. Sam krój safari super, ale jakoś nie widzę jego zastosowania u siebie, ponieważ jako okrycie wierzchnie na lato mi nie pasuje, bo zwyczajnie byłoby mi w nim za ciepło (przy 22 stopniach chodzę już w samej koszuli zazwyczaj, jeśli… Czytaj więcej »

Jarek
25 dni temu
Reply to  Mr. Vintage

Informacja zwrotna. :-) Zamówiłem rozmiar M brązowej koszuli podróżnej i okazuje się, że mniejszy rozmiar niż zwyczajowe dla mnie L leży jak trzeba (mam 191 cm wzrostu i ważę 87 kg, 90 cm w pasie i 106 cm w klatce). Rękawy w punkt, w klatce też niczego sobie. Pewnie mógłby być dłuższy, ale to w zasadzie koszula, którą używam jak overshirt, więc idzie na wierzch (solo lub na t-shirt/polo/koszulę). Plusem tej długości jest subiektywne odczucie, że nie wygląda komicznie przy krótkich spodniach.

Olek
1 miesiąc temu

Mega ładne! Podobne do Loro i Brunello ? Gratulacje!

Kacper
1 miesiąc temu

Nosz kurka wodna, Panie Michale!!!! Znowu się udało. Klasa!

Grzegorz
1 miesiąc temu

Panie Michale, dlaczego len „uważany za tkaninę idealną na lato i tak często wykorzystywany do produkcji koszul, marynarek czy kurtek” jest jednocześnie tak rzadko spotykany w formie podkoszulków lub polo?

Sebastian
1 miesiąc temu
Reply to  Grzegorz

Pojawiają się też takie. Sprawdź ofertę massimo dutti. Rzadziej jest to 100% len, częściej są to mieszanki lnu z bawełną bądź jedwabiem

Leszek
1 miesiąc temu
Reply to  Grzegorz

Ostatnio zauważyłem też w ofercie Intimissimi, np. https://www.intimissimi.com/pl/product/lniana_koszulka_polo_z_krotkim_r%C4%99kawem-CMU263.html

Mam podobne polo marki Olymp i mam mieszane uczucia. Jest wykonana z dzianiny lnianej. W dotyku jest trochę szorstka, mniej przyjemna dla skóry niż lniana koszula. Dodatkowo mam wrażenie, że z czasem trochę się rozciągnęła.

Zdecydowanie bardziej wolę założyć koszulę i podwinąć rękawy.

Kastor
1 miesiąc temu
Reply to  Grzegorz

Jestem wielkim fanem lnu, wiosna i latem noszę tylko lniane spodnie, koszule i kurtki, mimo to nie polecam t-shirtow zrobionych z samego lnu. Miałem kilka i wszystkie było bardzo nieprzyjemne w noszeniu. W tshircie len musi być zmieszany z innym materiałem – bawełna, jedwabiem albo wiskoza i wtedy jest super.

Artur
1 miesiąc temu

Pytanie do tych z Was, którzy już mają i sprawdzili w terenie wersje lnianie. Jak ten len wygląda po kilku (nastu) godzinach noszenia? Z lnem jest taki paradoks, że wygodny, przewiewny, podróżny, ale zazwyczaj po południu wygląda jakby się w niej spało, i ze stylowością nie ma nic wspólnego. Ja nad styl zdecydowanie przekładam praktyczność, ale sami zobaczcie zdjęcia Michała z Ponidzia, np. tu, po siedzeniu w aucie, noszeniu plecaka itd. comment image Zwłaszcza rękawy wyglądają po prostu niechlujnie. Czy len z Travel Shirt w gramaturze 155 trzyma fason do popołudnia?

Kuźniuk
1 miesiąc temu
Reply to  Artur

Faktycznie, niezbyt dobrze to wygląda

Grzesio
1 miesiąc temu
Reply to  Mr. Vintage

To prawda, nie trzeba jakoś specjalnie dbać o len, jak ma się gnieść to i tak się pogniecie

Arek
1 miesiąc temu

Michał, mam pytanie odnośnie koszuli OVERSHIRT BAWEŁNIANO-LNIANY. Ty nosisz rozmiar L przy wzroście 178cm. Mogę zapytać o wymiary w talii i klatce? Łatwiej będzie mi dobrać rozmiar.

Tomek
1 miesiąc temu

Ja mam jedną uwagę krytyczną. Zakładki na kieszeniach cargo to imitacje, są przyszyte na stałe. Przez to kieszenie są mniej pojemne. To rozczarowujące i nie widzę uzasadnienia dla takiej decyzji. Poza tym, kolekcja bardzo udana, najbardziej przypadł mi do gustu zielony overshirt. W moim przypadku, kurtki Safari były za duże, powinienem zamówić rozmiar mniejsze niż inne wyroby polanex. Może komuś się przyda ta informacja.

Jakub
15 dni temu
Reply to  Tomek

Kupiłem brązową travel shirt i byłem ciekaw jak będzie z tymi zakładkami i jednak zgadzam się że wygląda to estetycznie tak jak jest – obawiałbym się że z zakładkami faktycznie te kieszenie by się nieładnie rozchodziły.

GS
1 miesiąc temu

Zamówiłem overshirt granatowy i travel shirt brązowy. Travel nawet spoko, ale w sumie uznałem, że to tak naprawdę zwykła koszula z dodatkowymi kieszeniami. 1000 zł za koszulę lnianą to jednak nie mój budżet.
Overshirt z kolei w tej wersji granatowej na żywo wygląda jak szkolny mundurek. Połyskuje, dziwnie się mnie. Tkanina zupełnie nie pasuje mi na taki ciuch. Myślę nad domówieniem zielonego overshirta, ale te dwie już lecą z powrotem

Adam
1 miesiąc temu
Reply to  GS

Zielona jeszcze bardziej przypomina mundurek ale nie szkolny a mundurek jakiejś koreańsko-północnej armii ;) Nie mogłem się pozbyć tego wrażenia.

GS
1 miesiąc temu
Reply to  Adam

To było moje drugie wrażenie niestety. No moje zdanie jest niestety takie, że na żywo te ciuchy robią nienajlepsze wrażenie.