Kolejna premiera w ramach projektu Polanex & Mr. Vintage staje się dzisiaj faktem. Cieszę się, że możemy wreszcie pokazać nasze kurtki koszulowe, bo to produkt, z którego jestem szczególnie dumny i który – mam nadzieję – również wam przypadnie do gustu.

Lekkie kurtki, które nawiązują do odzieży roboczej, militarnej i podróżniczej już od dobrych kilku lat stały się grupą produktową, którą pokochali zarówno klienci, jak i projektanci marek męskich – od tych sieciowych, aż po luksusowe, gdzie kurtki koszulowe potrafią kosztować kilkanaście tysięcy złotych. Skąd taka popularność? Powodów jest kilka.
Po pierwsze, mężczyźni są bardzo pragmatyczną grupą klientów, która lubi produkty funkcjonalne i praktyczne, a kurtki koszulowe takie są. Zresztą po to je kiedyś zaprojektowano – do intensywnego, codziennego użytkowania przez pracowników fizycznych, przez żołnierzy, przez podróżników, więc one z założenia musiały być komfortowe i funkcjonalne. Te cechy świetnie sprawdzają się również w codziennym miejskim użytkowaniu i mężczyźni to pokochali. Nie ukrywam, że ja też, bo taka lekka kurtka jest w stanie pomieścić niemal wszystko.
Po drugie, lekkie kurtki stały się mniej formalnym zamiennikiem marynarek, a w sezonie letnim także tradycyjnych kurtek z grubszych tkanin, z podszewką.
Po trzecie, moda codzienna lubi zmiany, a takie kurtki inspirowane odzieżą roboczą, militarną i podróżniczą może nie są żadną nowością, ale dość dawno nie było ich w wiodących trendach. Czy pozostaną na dłużej? Zobaczymy, ale wydaje mi się, że jest to prawdopodobne.
Do naszej kolekcji zaprojektowałem trzy modele i nieskromnie przyznam, że wyszły naprawdę super. Sam jako klient chętnie sięgnąłbym po portfel choćby po jedną z nich. Poniżej moje subiektywne opisy poszczególnych modeli.
LNIANA KURTKA SAFARI
Lekka kurtka koszulowa inspirowana klasycznymi kurtkami safari, których historia sięga początku XX wieku. Stworzyliśmy jej współczesną interpretację, która świetnie sprawdzi się nie tylko podczas podróży do ciepłych krajów, lecz także na co dzień – w miejskich warunkach. To doskonała alternatywa dla marynarki w sezonie wiosenno-letnim.
Ten model nie ma ani grama podszewki, więc na przewiewność raczej nikt nie powinien narzekać. Dla tego modelu wybrałem dwa kolory:
Tytoniowy – choć muszę przyznać, że miałem spory problem z nazwaniem tego koloru, bo nie jest to ani klasyczny brąz, ani oliwka i chyba właśnie ten nietypowy odcień sprawia, że ta tkanina jest tak ładna. Zresztą wy chyba też macie podobne zdanie, bo ten kolor praktycznie jest już wyprzedany po kilkunastu godzinach od premiery. EDIT: jest już całkowicie wyprzedany, ale przed chwilą udało nam się domówić tę tkaninę, więc pojawi się druga partia jeszcze przed wakacjami.






Kość słoniowa – typowy kolor dla kurtek safari. Pięknie wygląda w zestawach z brązami, ale na zdjęciach możecie zobaczyć, że w zestawach bardziej kontrastowych (np. z niebieskim) też wygląda interesująco.






Kurtka safari uszyta jest z lnu o gramaturze 195 g/m2 i jest to tkanina od hiszpańskiego producenta Sidogras. Firma ta deklaruje, że korzysta wyłącznie z lnów uprawianych w Europie.
Rękawy wykończone są mankietami koszulowymi z dwoma guzikami umożliwiającymi regulację obwodu. Na ramionach umieściliśmy naramienniki zapinane na guziki – detal nawiązujący do oryginalnych kurtek safari z początku XX wieku. Z kolei po bokach, na wysokości talii, znajdują się praktyczne patki pozwalające regulować obwód sylwetki.
Na zewnątrz są cztery pojemne kieszenie zapinane na guziki. Wewnątrz umieściliśmy dwie praktyczne kieszenie – jedną przeznaczoną na telefon oraz drugą, zapinaną na guzik, która bez problemu pomieści portfel lub dokumenty.
Guziki w tej kurtce wykonane są z naturalnego surowca – zmielonego rogu bawoła. Samo mocowanie guzików wzmocnione jest specjalną owijką (tzw. Ascolite).
Nasze kurtki safari można prać w pralce, jednak ze względu na złożoną formę kurtki (liczne kieszenie i detale), zalecamy czyszczenie chemiczne, które ułatwia zachowanie jej formy i wykończenia.
OVERSHIRT BAWEŁNIANO-LNIANY
Fason nawiązujący do kurtek safari, ale w bardziej minimalistycznej i eleganckiej formie, która sprawia, że świetnie będzie wyglądać z koszulami, jako alternatywa dla marynarek.
Tkanina to mieszanka bawełny (71%) i lnu (29%) o gramaturze 220 g/m2 od hiszpańskiego producenta Sidogras. Materiał ten ma bardzo subtelny połysk przypominający wełnę garniturową. Tutaj wybrałem dwa kolory: granatowy i zielony.








Rękawy wykończone są mankietami koszulowymi z dwoma guzikami umożliwiającymi regulację obwodu. Na plecach od wewnętrznej strony kurtka posiada tunel z ukrytą gumką do regulacji obwodu w talii. Wewnątrz umieściliśmy dwie praktyczne kieszenie. W rękawach jest podszewka wiskozowa. Plecy i przód są bez podszewki.
W tej kurtce i w pozostałych modelach umieściliśmy specjalną wszywkę wewnętrzną na której ręcznie wpisywana jest data produkcji i imię osoby, która ją uszyła, a dokładniej wykonała najwięcej operacji, bo szycie odbywa się na kilku stanowiskach. To taki detal, który przyszedł mi do głowy kilka miesięcy temu, gdy zastanawiałem się w jaki sposób możemy podkreślić lokalną produkcję i to, że za tymi produktami stoją konkretne osoby, które dla naszych klientów pozostają niewidoczne i anonimowe.

WIELOFUNKCYJNA KOSZULA TRAVEL SHIRT
Naszym trzecim modelem jest produkt, który od lat chodził mi po głowie i w końcu udało się ten pomysł zrealizować. Praktyczna jak kurtka, lekka jak koszula – to jedno zdanie trafnie oddaje ideę koszuli Travel Shirt.
Zależało mi na stworzeniu wielofunkcyjnej koszuli, która będzie lekka, komfortowa i przewiewna, a jednocześnie pomieści wszystko to, co przydaje się zarówno w podróży, jak i w codziennym miejskim życiu: telefon, portfel, klucze, okulary przeciwsłoneczne, paszport czy inne dokumenty. To miał być produkt, który może być koszulą noszoną na gołe ciało, ale też bardzo cienkim okryciem wierzchnim, które w swoich kieszeniach pomieści wiele, a w upalne dni ochroni skórę przed promieniami słonecznymi, co będzie bardzo przydatne podczas wakacji – jako koszula plażowa i jako koszula na całodzienne zwiedzanie.


Tak powstał projekt inspirowany klasycznymi kurtkami safari i koszulami podróżniczymi z pierwszej połowy XX wieku.
Podobne koszule można zobaczyć na archiwalnych zdjęciach księcia Karola z podróży do Afryki w latach 80., a także w filmach „Mogambo” (w roli głównej Clark Gable) i „Człowiek ze złotym pistoletem” (w roli głównej Roger Moore). W każdym z tych przypadków noszono je bezpośrednio na ciało – dokładnie tak, jak projektowano klasyczne koszule podróżnicze.
Generalnie nie wymyśliłem tu niczego nowego, ale jest to nowocześniejsza interpretacja tej koszuli podróżniczej, która jednak zniknęła na wiele dekad z codziennego użytku.
Dla tego modelu wybrałem dwie lekkie tkaniny, które świetnie sprawdzają się w letnich warunkach. Jest to czekoladowy len o gramaturze 155 g/m2, czyli tylko trochę wyższej niż większość naszych koszul Albini z tkaniny Sahara oraz bawełna seersucker z beżowym prążkiem o gramaturze 100 g/m2.
Poza komfortem, w tej niższej gramaturze dopatruję jeszcze jednej istotnej zalety z punktu widzenia wakacyjnych wyjazdów. Wyobrażam sobie, że taką koszulę w razie potrzeby można wieczorem wyprać, na noc powiesić na wieszaku i rano będzie gotowa do założenia. Bez prasowania, bo zarówno len, jak i bawełniana kora nie muszą być prasowane.















Nasza koszula ma też dwa fajne detale, które bardzo pasują do jej letniego charakteru i idei tego produktu. Pierwszy z nich to specjalne paski wszyte od wewnętrznej strony rękawa, które służą do jego podpięcia w wersji podwiniętej. Sam rękaw jest też lekko poszerzony, by takie podwinięcie było łatwe i komfortowe. A drugi detal to praktyczna pętelka przy górnej kieszeni na okulary przeciwsłoneczne lub długopis.
Dajcie znać który z tych produktów najbardziej przypadł wam do gustu. Wszystkie znajdziecie w zakładce Polanex & Mr. Vintage. Przypominam też, że po założeniu konta i zapisaniu się na newsletter otrzymacie 10% rabatu oraz darmową dostawę i zwroty. Jeśli robiliście to już przy poprzednich zakupach, wystarczy zalogować się na swoje konto.
Jeśli chodzi o rozmiarówkę, to każda z kurtek koszulowych ma trochę inne długości, więc sprawdźcie sobie tabele rozmiarów, które są dostępne w karcie poszczególnych modeli. Nie ma tutaj jednej uniwersalnej tabeli jak w przypadku klasycznych koszul, choć obwody kurtek koszulowych są takie same. Jeśli ta informacja będzie pomocna, to ja na zdjęciach mam rozmiar L, mając wzrost 178 cm. Z kolekcji koszulowej noszę rozmiar 42 (modele bawełniane) oraz L (koszule lniane).

Drogi Michale, udało mi się rzutem na taśmę zamówić tytoniową kurtkę. Na zdjęciach kolor jest w istocie piękny. Wziąłem rozmiar XL, bo XXL już nie było. Mam pytanie: jak, sam nosząc L-kę, oceniasz jej wymiary w stosunku do noszonych przez siebie marynarek? U mnie wygląda to tak, że opisane w tabeli wymiary XL-ki korespondują z rozmiarem moich marynarek (noszę je raczej dobrze dopasowane). Czy w Twojej ocenie ta kurtka powinna pasować jak marynarka, czy jednak być o rozmiar większa, a więc luźniejsza? Bo noszona będzie, podobnie jak marynarka, na koszulę lub nawet T-shirt. Sprawdzę oczywiście, jak leży, kiedy zostanie dostarczona,… Czytaj więcej »
Jeśli porównuję to z marynarką, to obwody mierzone po ubraniu w przypadku marynarki będą mniejsze, bo jednak jest to rzecz inaczej skrojona, noszona bliżej ciała, jest bardziej dopasowana. Według mnie kurtki i koszule wierzchnie powinny dawać więcej luzu niż marynarka (pachy, talia), ale to też kwestia preferencji.
Z tytoniowej będzie jeszcze doszywka w czerwcu, więc w razie potrzeby będzie szansa na podmianę.
Dziękuję za odpowiedź. Przymierzę i – jeśli będzie ciasnawa – odeślę, żeby nabył ją jakiś spóźniony szczęśliwiec.
Mi się udało zamówić ostatnia XXL. Mam nadzieję że będzie dobra
A więc to Ty :))) Daj znać w komentarzu, jakby nie pasowała :)