Pogoda spłatała nam figla i temperatura w okolicach 12 stopni Celsjusza nie jest idealna na premierę koszul lnianych, ale skoro obiecałem, że w tym tygodniu to nastąpi, to miło mi poinformować, że na stronie Polanex.com dostępna jest już druga część kolekcji Polanex & Mr. Vintage.
[Wpis zawiera REKLAMĘ marki własnej]

Przypomnę, że pierwsza jej część miała premierę w miniony piątek i były to modele bardziej eleganckie, głównie z bawełny. Ale nie wyobrażałem sobie naszego projektu bez koszul lnianych, bo przecież to mój ukochany materiał koszulowy.
A zatem w dzisiejszym wpisie pokażę wam aż dziesięć modeli z lnu, ale nie będzie to moje ostatnie „lniane słowo” w tym sezonie, bo na przełomie kwietnia i maja powinny się jeszcze pojawić lekkie kurtki koszulowe w stylu safari. Ale o tym będzie jeszcze okazja napisać.

Przypomnę, że kolekcja Polanex & Mr. Vintage to projekt, który tworzę wspólnie z jedną z najstarszych polskich firm odzieżowych i jednym z najbardziej cenionych producentów koszul w tej części Europy. Co prawda ich nazwa zniknęła na wiele lat z obiegu, bo zajęli się głównie podwykonawstwem dla innych marek, ale dziś mają ambicję wrócić na rynek jako polska marka premium wyspecjalizowana w koszulach.
Jeśli chcielibyście zobaczyć, jak powstają nasze koszule, to wczoraj na moim Instagramie opublikowałem taki filmik:
Nasza wspólna kolekcja ma być początkiem tych zmian. Niebawem Polanex pokaże także swoją kolekcję wiosenną, z nowymi kołnierzami i ciekawymi tkaninami – będzie to dobre uzupełnienie tego, co już wspólnie zaprezentowaliśmy.

Tak jak kolekcja klasyczna oparta była głównie na tkaninach Thomas Mason, tak do kolekcji lnianej wybraliśmy Cotonificio Albini, bo to właśnie len jest ich specjalnością. Swoją drogą – chyba nie wspominałem o tym wcześniej – obie marki należą do tej samej grupy. Rodzina Albini kupiła Thomas Mason ponad dwadzieścia lat temu.
Warto dodać, że Cotonificio Albini deklaruje pozyskiwanie lnu wyłącznie z najlepszych europejskich upraw, przede wszystkim z północnej Francji – regionu uznawanego za najlepszy na świecie do jego uprawy.

O tym, dlaczego kocham len pisałem już tu wielokrotnie, ale przypomnę raz jeszcze. Len ma przede wszystkim wspaniałe właściwości, które mu dała natura. Jest wysoce higroskopijny, czyli ma zdolność do szybkiego pochłaniania potu ze skóry. Jest to szczególnie ważne latem, gdy ciało intensywniej się poci. Naturę lnu widać także w jego charakterystycznej pogniecionej strukturze – to zasługa włókien lnu, które nie są tak elastyczne jak w innych surowcach. Ale powiedzmy to sobie szczerze – idealnie gładki len nie byłby tak piękny, więc nie prasujcie go „na blachę”.
Ale chyba największą zaletą lnu jest jego przewiewność. Luźno tkana struktura sprawia, że powietrze swobodnie przepływa przez materiał, co znacząco podnosi komfort noszenia w wysokich temperaturach.
Warto też dodać, że len jest bardzo trwały i z każdym praniem staje się coraz bardziej miękki. Jeśli więc przy pierwszym kontakcie wydaje się lekko szorstki – to zupełnie normalne.
Koszule lniane z naszej kolekcji dostępne są w numeracji literowej (S, M, L, XL), czyli tak jak w większości koszul casualowych. Fason bazuje na sylwetce slim znanej z koszul klasycznych, ale wprowadziliśmy dwie istotne modyfikacje.
Po pierwsze, koszule lniane są o 2 cm krótsze, dzięki czemu lepiej wyglądają noszone na spodnie. Po drugie, zastosowaliśmy na plecach jedną centralną kontrafałdę, która zwiększa swobodę ruchu i poprawia cyrkulację powietrza.

A zatem, choć według tabeli nasze koszule lniane mają te same wymiary co koszule klasyczne, to na pewno będą dawać więcej swobody i tym samym będą wygodniejsze.

A swoją drogą, kiedyś kontrafałdy były powszechnie spotykane w sportowych koszulach, a później nagle zniknęły, bo przyszła moda na mocno dopasowane fasony. Mam nadzieję, że docenicie ten detal – zarówno za wygodę, jak i lekko oldschoolowy charakter, znany m.in. z koszul takich marek jak Brooks Brothers czy Polo Ralph Lauren.
Przed prezentacją modeli przypomnę również, że poza selekcją tkanin z najwyższej półki, zadbaliśmy także o wiele detali, które są wyróżnikami koszul z wysokiej półki jakościowej. To między innymi: szwy bieliźniane, guziki z masy perłowej i wzmocnione przyszycie guzików (Ascolite).
Zobaczcie zatem, co trafiło do naszej lnianej kolekcji. Linki do poszczególnych koszul „ukryte są” a nagłówkach, wystarczy na nie kliknąć.
BIAŁY LEN
Biała koszula z lnu to absolutna klasyka letniej garderoby, więc nie mogło jej zabraknąć w kolekcji Polanex & Mr. Vintage. Do naszej kolekcji wybrałem wyjątkową tkaninę z katalogu Cotonificio Albini o nazwie Royalino Lux.
To materiał o pięknej fakturze i podwyższonej gramaturze (165 g/m2) w porównaniu do większości lnów dostępnych na rynku. Dzięki temu jest mniej prześwitujący i mniej podatny na zagniecenia. Royalino Lux to również przędza z mniejszą ilością supełków – bardziej gładka niż standardowy len. Z każdym kolejnym praniem będzie nabierać jeszcze większej miękkości.



RÓŻOWY LEN
Z tej samej tkaniny (Royalino Lux) mamy też drugą wersję kolorystyczną, czyli jasny róż. W ostatnich latach mam słabość do tego koloru koszul, więc możecie być pewni, że nie jest to moje ostatnie różowe słowo. Kilka osób pytało o różowy oxford – on pewnie pojawi się w kolekcji jesiennej.
Jasny róż to taki cichy bohater letniej garderoby i dobra alternatywa dla najpopularniejszych kolorów lnu (biel i błękit). Lekko cukierkowy w odbiorze, ale pasujący do wielu kolorów i świeży w odbiorze, jak malinowy sorbet ;)



NIEBIESKI PRĄŻEK CUKIERKOWY
Stali czytelnicy znają moją słabość do niebieskich prążków, więc w kolekcji lnianej też nie mogło ich zabraknąć. Ale w przypadku tej koszuli nie sięgnąłem po bengal stripe, lecz rzadziej spotykany prążek cukierkowy (ang. candy stripe). Swoją nazwę zawdzięcza podobieństwu do wzoru, który możecie kojarzyć ze świątecznych cukierków choinkowych.
Ten model uszyty jest z lnu Sahara Lux od Cotonificio Albini. To ich flagowa tkanina lniana, która cieszy się uznaniem na całym świecie, korzysta z niej wiele renomowanych marek.



CIEMNA ZIELEŃ
Do naszej lnianej kolekcji wybrałem też dwa mniej popularne i rzadziej spotykane kolory. Pierwszy z nich to ciemna zieleń, która skradła moje serce, gdy tylko zobaczyłem próbkę tego materiału w katalogu Albini. Pięknie wygląda z jasnymi spodniami i szortami. Ta zieleń jest dość intensywna, nie wpada w taką przygaszoną zieleń wojskową. Pierwszy dzień sprzedaży pokazuje, że może to być bestseller.
Koszulę uszyliśmy z lnu Sahara Lux od Cotonificio Albini (gramatura 123 g/m2). Zwróćcie uwagę jak ładnie w tym kolorze widać przyszycie guzików metodą florencką (tzw. kurza stopka).



BŁĘKITNY LEN
Błękitny len to letni klasyk, który był każdej kolekcji, które robiłem w poprzednich latach (Osovski, Lancerto, Poszetka), więc można to już uznać za tradycję. Bardzo wszechstronna koszula, która pasuje do większości kolorów.
Tym również wybrałem tkaninę Sahara Lux od Cotonificio Albini (gramatura 123 g/m2).



BIAŁE PRĄŻKI NA GRANATOWYM TLE
Letnie koszule występują głównie w wersji jasnej, ale pomyśleliśmy też o tych, którzy wolą ciemniejsze kolory. Jedna z naszych propozycji to klasyczny granat „pokryty” białymi prążkami typu track stripe. Jest to tkanina z katalogu Gold Linen marki Thomas Mason. To jedne z najlepszych lnów koszulowych na rynku. Niestety też jedna z najdroższych, więc ten model jest trochę droższy od koszul z tkanin Albini.



CZEKOLADOWY LEN
Czekoladowy brąz to jeden z najpopularniejszych trendów kolorystycznych tego sezonu, więc i ja po niego sięgnąłem. Nie jestem fanem ciemnych brązów w wersjach bawełnianych, ale na lnie i wełnie – szczególnie na tweedach – wyglądają super. Bo właśnie ta nieregularna melanżowa struktura wydobywa wszystko co najlepsze w brązach. No i nieskromnie przyznam, że wyszła z tego piękna koszula w rzadko spotykanym kolorze, więc polecam tym, którzy już mają lniane klasyki (biel, błękit, róż, beż). Zwróćcie uwagę jak ładnie w tym kolorze widać przyszycie guzików metodą florencką (tzw. kurza stopka).



BŁĘKITNA KRATKA VICHY
Wiem, że wśród moich czytelników nie brakuje sympatyków kratki vichy, więc na początek wracamy z jednym modelem w wersji lnianej – błękitny klasyk. Uszyliśmy ją z lnu Sahara Bright Lux od Cotonificio Albini.



GRANATOWY LEN
Chodził mi po głowie pomysł na czarną koszulę lnianą, ale wygrał rozsądek i wybrałem ciemny granat. Ale nie tak oczywisty, jak mogłoby się wydawać z daleka. Z bliska odsłania piękną strukturę, którą tworzą włókna w kilku odcieniach niebieskiego – od jasnego po bardzo ciemny. Ta koszula będzie pięknie wyglądać z białymi i kremowymi spodniami.
Koszulę uszyliśmy z lnu Sahara Lux od Cotonificio Albini o gramaturze 123 g/m2.



DROBNY NIEBIESKI PRĄŻEK
I na koniec został nam jeszcze jeden lniany klasyk, czyli drobny niebieski prążek bengalski na białym tle. Jest subtelny i mniej kontrastowy niż jego szersze wersje, dzięki czemu pozostaje bardziej uniwersalny. Świetna koszula do chinosów, szortów, ale też do dżinsów. To taki letni odpowiednik naszego Royal Oxfordu z pierwszej części kolekcji.



Przypomnę, że całą naszą kolekcję znajdziecie w sklepie internetowym Polanex.com. W kwietniu pojawi się jeszcze jeden model koszuli (błękitny denim) oraz – jeśli nie wydarzy się jakieś opóźnienie – sześć modeli kurtek koszulowych.
Do 13 kwietnia możecie otrzymać 10% rabatu na całą naszą kolekcję. Wystarczy założyć konto i zapisać się na newsletter. A jeśli macie już konto, to wystarczy się zalogować i rabat naliczy się automatycznie po dodaniu koszuli do koszyka.
Wszystkie zamówienia wysyłane są bezpłatnie do Paczkomatów lub kurierem InPost. Zwroty również są bezpłatne na kolekcję Polanex & Mr. Vintage, gdy posiadacie konto – można korzystać z tego linku: Szybkie Zwroty.





















Czekolada zamówiona, jestem jej bardzo ciekaw
Dobry wybór. Podziel się opinią po otrzymaniu.
Moim zdaniem ciekawsza część kolekcji niż bawełna. Lniane koszule z reguły wyglądają bardzo podobnie i klasycznie, to tkaniny bawełniane pozwalają na większe „szaleństwa”, których mi zabrakło w pierwszym dropie. Tu mamy ewidentnie bardzo dobrze zrobioną klasykę, a ciemna zieleń to koszula ostateczna – przepiękny kolor, przepiękne wyeksponowanie guzików. Bardzo poważnie myślę o zakupie, mimo że podobną, choć ciemniejszą i sieciówkową (Massimo Dutti) mam w szafie, ale jednak ten odcień jest wyjątkowy.
Dzięki, cieszę się, że ta cześć przypadła ci do gustu.
Naprawdę ładne koszule. Czekam na outlet -40% lub na Vinted. Mimo, że przez ostatnią dekadę dużo się zmieniło, to dalej mieszkamy w Polsce i zarabiamy w polskim złotym. Polanex, który produkował głównie na eksport ma ceny na rynek zachodni, gdzie się zarabia w euro. 600 zł lub 700 zł za koszulę to kwoty nie do przeskoczenia dla 19 na 20 mężczyzn. 13 579 zł-koszt zakupu 21 koszul z kolekcji;-).
Zgadzam się. Ceny nawet dla facetów zarabiających nie małe pieniądze robią się już bardzo wysokie (tym bardziej jak nie jesteś singlem i masz żonę/dzieci). Ciężko uzasadnić zakup koszuli za taką kwotę. Rozumiem, że jakość i polska produkcja kosztuje, ale 700 zł to jest jakiś kosmos. 500 zł to jest dla mnie absolutny max jeżeli chodzi o RTW. 650 zł kosztowała mnie koszula semi-besopoke parę lat temu w Buczyńskim w Poznaniu. Przypuszczam, że przy aktualnym wzroście cen to dokładasz ok 200-300 zł i idziesz sobie uszyć co chcesz w niezłym salonie. Komfort i dopasowanie bez porównania. Nie wiem jak uzasadnić taką… Czytaj więcej »
To ja się wypowiem z perspektywy tego lepiej zarabiającego: cóż, to zależy… Jeśli mówimy o zwykłej białej czy błękitnej koszuli lnianej, np. z kołnierzykiem button down, to faktycznie, 500 zł to jest raczej max – a i tak lepiej poczekać na wyprzedaże pozasezonowe (jeśli są) i kupić np. za 400 zł. Ale są rzeczy wyjątkowe, za które warto dać więcej – np. ja na sezon zamówiłem dwie koszule Portofino od Luca Faloni, po ok. 850 zł każda. Tyle, że po pierwsze mają one kołnierzyki typu one piece collar (moim zdaniem są o wiele lepsze od zwykłych), a po drugie genialne… Czytaj więcej »
Pełna zgoda. Też mam jedną Portofino od Luca Faloni i mimo że jest to półka cenowa daleko poza moją granicą bólu, to tak bardzo mnie urzekł unikatowy kolor koszuli (w moim przypadku jasny fiolet), że ją kupiłem. Niewątpliwie jest to produkt najwyższej klasy, ciężko mi sobie wyobrazić, że w temacie lnianej koszuli można znaleźć coś lepszego niezależnie od ceny, dlatego traktuję ją jako coś wyjątkowego w mojej szafie. Jako zwykłe lniane koszule, które noszę w lato zamiast t-shirtu poziom Massimo Dutti albo Mango w zupełności mi wystarcza (a podczas zimowej wyprzedaży kupuję je po 150 złotych). Co do wyjściowych cen… Czytaj więcej »
Jest tak, jak napisałeś: linię podstawową Polo kupuje się na Zalando Lounge albo w TK Maxx, ewentualnie na promocji -40% lub więcej. I jest to zupełnie inna liga jakościowa (niższa) niż Luca Faloni. Nie mam natomiast porównania do linii Purple Label, ale tam już wkraczamy w sferę cenowych absurdów typu zwykła lniana koszula za ok. 2500 zł, czyli +- trzykrotnie drożej niż za lny od Luca. I jeśli nawet jeśli Purple Label byłby nieco lepszy, to już przeskok cenowy jest tak duży, że już chyba nie widziałbym żadnego uzasadnienia dla zakupu tak drogiej koszuli – poza dokarmieniem swojego ego rzecz… Czytaj więcej »
Nigdy nie miałem do czynienia z Purple Label, więc się nie odniosę, ale po raz kolejny zgadzam się z Tobą – ceny tej serii są niedorzeczne, tak jak niedorzeczne są marki pokroju Cucinellego, czy Loro Piana. Jest pewien maksymalny poziom jakościowy, który można osiągnąć, później to już kwestia ego i potrzeby poczucia się wyjątkowym, gdzie nie ma żadnego uzasadnienia dla ceny. A co do jakości Ralpha Laurena to krótka historia z sąsiedniego podwórka mody damskiej. Niedawno kupowałem żonie w prezencie urodzinowym jedwabną apaszkę tej marki. Ładny wzór, cena wyjściowa 519 złotych, produkcja w Chinach, na pierwszy rzut oka wszystko się… Czytaj więcej »
Zgadzam się w kwestii jakości koszul RL i jego polityki cenowej w ogóle, ale na przykład krawaty RL bardzo lubię. Jego wzory, wykonanie i efekt końcowy w postaci węzła odpowiadają mi bardziej, niż w przypadku wielu obcmokanych marek włoskich.
Panowie, postaram się rzeczowo odpowiedzieć w kwestii cen: 1. Większość naszych lnianych koszul kosztuje 539 zł (po zastosowaniu kodu rabatowego), więc do tych 700 zł jest dość daleko. 2. Ceny koszul lnianych są niższe niż być powinny, gdybyśmy chcieli tu zastosować prosty wzór, jaki stosuje każda marka: koszt wytworzenia + standardowa marża. Wynika to z tego, że tkaniny lniane są po prostu droższe w zakupie. Paradoksalnie, większość z nich jest droższa nawet od bawełny Thomasa Masona. Ale udało mi się namówić prezesa na to, by na koszule lniane dać niższą cenę, choć całkowity koszt ich wytworzenia jest wyższy. Zależy nam… Czytaj więcej »
A ja trochę sobie popłakałem nad ceną, ale finalnie zamówiłem jedną sztukę z kolekcji bawełnianej (chociaż wzory i kolory lnianych kuszą niemiłosiernie, tylko tutaj nie umiałbym zdecydować się na jedną). Finalnie uznałem, że po pierwsze to chciałbym się przekonać na własnej skórze czy ta tkanina faktycznie jest taka high end. Ale drugi aspekt, może ważniejszy, jest taki że po prostu Michał robi tu na blogu dla nas świetną robotę. Dodatkowo blog nie jest zasypany banerami reklamowymi czy paywallem. I za to należy się wsparcie w postaci zakupu produktu sygnowanego logiem MrVintage. Mam już marynarki z tym logo, mam też i… Czytaj więcej »
Dzięki za takie podejście, zaufanie i chęć wsprcia!
Bardzo kuszą.
Z ciekawości odkopałem potwierdzenie zamówienia marynarki Mr Draper z kolekcji z Lancerto. Dotarła do mnie w lipcu 2017 roku i wciąż wygląda jak wyjęta prosto z pudełka, mimo dość regularnego używania. Pojawiło się jedynie drobne przetarcie materiału przy mankiecie – bez problemu naprawione przez krawcową. No i aż łezka kręci się w oku na widok ceny – kosztowała wtedy z jakimś drobnym rabatem… 549 PLN :-) Żeby nie było wątpliwości – o ile oczywiście wolałbym, żeby koszule Polanexu były tańsze, doskonale rozumiem wzrost cen.
To może cena z jakieś promocji? Bo pierwotna cena naszych pierwszych marynarek to było chyba 799 zł, później było 849, 899, 999 i ostatnie lniane modele chyba po 1049.
Ja pamiętam, że płaciłem niecałe 1000 zł za marynarkę z tej serii, również mam ją do dziś i noszę regularnie :)
Michał, to prawda, że jesteście tańsi niż konkurencja ale również przypominam, że Wasi konkurenci sprzedają produkt pod swoją marką dłużej niż istnieje ten blog. Z resztą marka, która się przewija w komentarzach, czyli Polo Ralph Lauren, jest punktem odniesienia dla wielu osób, jeżeli chodzi o akceptowalny poziom jakościowy, bo właśnie przez dekady sprzedawała tak wykonaną odzież, teraz to się zmieniło i wielu klientów ma z tego powodu zgryz, że jest to już inny produkt, niż to do czego przywykli. Jak zawsze zweryfikuje to rynek ale moim zdaniem nie można wchodzić na rynek z takim poziomem cenowym, bez marki na rynku… Czytaj więcej »
Jeśli dla klienta najistotniejsza jest marka, to oczywiście są bardziej znane i prestiżowe podmioty na rynku, ale z cenami wyższymi od naszych, więc coś za coś.
Natomiast jeśli ktoś wyżej stawia sobie prawdziwą renomę stojącą za produktem (a nie za marką), to muszę przypomnieć, że Polanex jest producentem koszul od kilkudziesięciu lat. Trudno tutaj o lepszą rekomendację.
tak tak, a świstak siedzi i zawija sreberka…. Realne koszta: Odszycie 70zł, tkanina 70 zł…. Nie wiem po co tak ściemniasz….
Len od Thomasa Masona to kilkadziesiąt Euro za metr bieżący. W
Jeśli jesteś w stanie sprzedać mi za 140 zł koszule z tkanin Thomas Masona/Albini uszyte w takim standardzie wykończenia jak nasze, to zamawiam tysiąc sztuk od ręki.
Jakie wykończenie? Podaj szczegóły.
Szwy bieliźniane, gęste obszycia dziurek, wzmocnione przyszycie guzików, guziki z masy perłowej.
Buczyński to teraz 1400 zł za koszulę.
Panie Michale, dla rozmiaru 42 jaka będzie szerokość pleców i szerokość w bicepsie?
Niestety ja mam uproszczoną tabelę, gdzie nie ma tych wymiarów, więc mogę poprosić o wersję rozbudowaną, ale to we wtorek po Świetach.
Granat, brąz i zieleń super – zwłaszcza zieleń. Oczywiście żałuję, że nie ma wersji long, no ale może kiedyś? A przy okazji pytanie do Michała: jak prać ten len, aby się nie kurczył? Miałem spodnie od SuSu, len od Solbiati zdaje się. Jedno pranie na 40% z wirowaniem i stały się o rozmiar mniejsze, zwłaszcza na długość. Jedną koszulę z lnu podobnie załatwiłem. Bieganie do pralni – szkoda czasu, no i koszty, wiadomo. Czyli len prać tylko w zimnej wodzie i bez wirowania, czy znasz jeszcze jakieś inne sztuczki?
Raczej nie powinno się to zdarzyć z naszymi koszulami. Polanex jest jedną z niewielu firm na rynku, która robi próby pralnicze z każdą tkaniną, zanim trafi ona na szwalnię. Polega to na tym, że z belki wycinany jest kupon tkaniny ok. 60×60 cm i wrzuca się go do pralki, uprzednio mierząc go bardzo dokładnie wzdłuż i wszerz. Po wypraniu i wyprasowaniu, kupon mierzy się jeszcze raz i jeśli wystąpił skurcz większy niż podany w karcie tkaniny to: – koszule z tej tkaniny szyte z odpowiednim zapasem w stosunku do tabeli rozmiarów (trochę większe), – po uszyciu koszule trafiają do specjalistycznej… Czytaj więcej »
Michale,
czy mógłbyś upewnić się i potwierdzić tę informację u Producenta?
Skurcz realizuje się w pełni najczęściej po kilku praniach. Znam wszystkie te tkaniny, ponieważ mam z nich odszyte koszule przez Berg’s (dawniej Emanuel Berg). Są fantastyczne, bardzo trwałe ale każda z nich skurczyła się po kilku praniach o prawie cały rozmiar. I tak, mając w Berg’s rozmiar 39, kupuję koszule w rozmiarze 40. W momencie zakupu są trochę za duże, ale z czasem, po kilku praniach, pasują wręcz idealne.
OK, upewnię się jutro.
Dodam jeszcze, że wszystkie koszule piorę na programie delikatnym, w temperaturze 40 stopni i bardzo krótkim odwirowaniu 400 obr/min.
Suszę w temperaturze pokojowej, rozwieszone na wieszakach.
Rozmawiałem dzisiaj z dyrektorem produkcji i potwierdził moje słowa, że w naszych koszulach lnianych nie powinno dojść do nadmiernych wykurczy przy praniu zgodnie z przepisem z metki (do 40 stopni i bez suszenia w suszarkach), bo każda tkanina przeszła test pralniczy i cztery modele tkanin lnianych, które w próbnym praniu wykazały większy skurcz niż deklarował producent tkaniny, zostały uszyte według ich schematu – z większym zapasem, a po uszyciu trafiły do profesjonalnej pralni, by uzyskać docelowy wymiar. Ponadto tkaniny Albini nie trafiają do szwalni jako surowy len, te tkaniny są już wykończone przemysłowo i ustabilizowane. Usłyszałem też dwie ciekawe porady:… Czytaj więcej »
Dziękuję za obszerne wyjaśnienie.
Materiały na zdjęciach wyglądają fenomenalnie! W zimie kupiłem w sumie 4 lniane koszule na kolejny sezon, niektóre bardzo tanie, niektóre droższe – PRL kupiona z oporem (drobny niebieski prążek bengalski na białym tle).
Uwielbiam len, w ciepłe dni noszę tylko lniane koszule. Najczęściej nie prasuję, suszę na wieszaku odpowiednio kształtując. Czasami lubię wyprasować na blachę, jest różnica ;)
Najbardziej podoba mi się niebieski cukierkowy prążek, zamawiam!:) Biała również, ale zbyt elegancka do moich zastosowań (głównie rower, wolę białe z kieszonką).
Bardzo udany dobór tkanin i dobre fotografie, wydobywające ich smaczki.
Jak pisałem pierwszy rzut wg mnie bez rewelacji ale te lniane super, wziąłem na razie zieloną i sprawdzę czy rozmiarowo jest ok, bo patrząc na tabelę rozmiarów slim to na pewno nie jest.
Świetny wybór tkanin na drugą część kolekcji, ale ja się pytam – kiedy będzie można zamówić rozmiary long? :)
Czekamy na dostawę tkanin. Jak już dojadą do Polski, to ustalimy harmonogram.
Podoba mi się ta kolekcja – na razie poszło zamówienie na 1 koszule w ramach debiutu, ale jeśli 'siądzie’, to dobieram pozostałą dwójkę kandydatów :) Szkoda, że nie zdecydowałeś się by jednak zaryzykować z czarnym kolorem, a do dopełnienia szczęścia jeszcze jakiś burgund i mógłbym z uznaniem pokiwać głową na swoją letnią szafę.
a można w leasing? :P
Jak mawia moja księgowa, wszystko może być kosztem, jeśli jesteś wystarczająco odważny.
Już miałem nadzieję że będą jakieś lekkie bomberki.Coś takiego było od Loro Piana.Len i chyba podszewka z jedwabiu…tylko cena kosmiczna.
Najbardziej podoba mi się ta czekoladowa koszula,świetnie będzie pasować do beżowych szortów.
Bomberki nie planujemy, ale będą bardzo fajne kurtki koszulowe z lnu (kolory: kość słoniowa, tytoń, czekolada, granat, zieleń).
Zieleń taka jak w koszuli prezentowanej tutaj czy jednak bardziej zieleń ??wojskowa?? ?
Dość ciemna, ale nie tak nasycona jak koszula lniana. Bardziej przygaszona ta zieleń.
kurtki koszulowe moża rozumieć jako kurtka safari?
Będą to trzy modele i każdy z nich w dwóch kolorach:
1. Kurtka safari 100% len. Trochę luźniejszy fason, duże kieszenie, pagony.
2. Kurtko-marynarka safari 70% bawełna, 30% len. Bardziej dopasowany fason, mniejsze kieszenie, bez pagonów.
3. Koszula podróżnika (robocza nazwa) 100% len i 100% bawełna seersucker. Do noszenia na gołe ciało lub na t-shirt/podkoszulek.
Na zachętę wrzucam zdjęcie prototypu kurtki safari 100% len (kolor tytoń).

Będą jeszcze małe modyfikacje, ale to raczej kosmetyczne zmiany.
A tu z kolei prototyp koszuli podróżnika/koszuli wakacyjnej:

Piękna rzecz! Szkoda, że zupełnie nie mam pomysłu gdzie i jak nosić taką garderobę, ale zdecydowanie piękna!
Super wygląda ta kurtka safari. Poproszę taką w rozmiarze 56 long ;-)
A kiedy można sie spodziewać denimowej koszuli i czy mozna tez prosić o zdjecie? Bardzo jestem jej ciekawa.
Myślę, że koszula denimowa pojawi się wraz z premierą kurtek koszulowych, więc liczę na to, że będą to ostatnie dni kwietnia. Ta koszula musi być wyprana przemysłowo, więc jej produkcja jest dłuższa i bardziej skomplikowana, bo uzależniona od terminów zewnętrznej pralni. Mam takie mocno robocze zdjęcie już po wypraniu prototypu:

Piękna! Mam nadzieje, ze szybko sie pojawi.
Mr. Vintage czy wiesz może czy ten rabat -10% po zapisie do newslettera będzie też obowiązywał w maju i kolejnych miesiącach czy może to promocja czasowa?
Ta obecna promocja obowiązuje do 13 kwietnia, ale jest szansa, że ponownie ją aktywujemy przy premierze ostatniej części naszej kolekcji.
Skoro mamy już letnie koszulę to może pora na artykuł o summer tweed :) o tym jak go stylizować, z czym połączyć i czy ma rację bytu w Polsce.
Ooo extra pomysł to może być bardzo fajny artykuł tym bardziej, że tyle się mówi o tweedzie na zimę a już o tym letnim to nie :)
Panie Michale, czy planuje Pan wpis na temat sneakersów z wyższej półki cenowej (np. Hogan)?
Marynarka Safari wygląda super.
W jakich kolorach będzie dostępna?
Jaka będzie cena?
Dzięki. Kolor ze zdjęcia + kość słoniowa.
Ceny jeszcze nie mamy ustalonej.
Koszule piękne, nie miałem dotychczas z tej póki cenowej i jako czytelnik bloga od dobrych kilkunastu lat postanowiłem skusić się na dwa modele. Niestety obsługa Polanexu nie dowozi. Najpierw problem z założeniem konta – brak linku do potwierdzenia konta, wiadomość z prośbą o pomoc przez formularz kontaktowy – brak odpowiedzi, wczoraj e-mail na adres ze stopki strony internetowej – brak odpowiedzi, dziś telefon – nikt nie odebrał. Zostałem chyba zbanowany przez Polanex albo mam wyjątkowy niefart. Koszule zapewne premium, ale sklep nie chce sprzedawać.
Dzięki za info, sprawdzę co się mogło stać, że nie dostałeś odpowiedzi. Polanex ma póki co jednoosobowy zespół odpowiedzialny za obsługę klienta, więc coś mogło zostać przeoczone. Jeśli chodzi o brak linka potwierdzającego konto, to bardzo dokładnie badaliśmy ten temat tydzień temu po podobnym zgłoszeniu i firma odpowiedzialna za administrowanie sklepem www zrobiła na nasze zlecenie test z założeniem 50 nowych kont z różnych adresów mailowych i nie było ani jednego przypadku, by te maile nie doszły, natomiast zdarza się, że wpadają do folderów „Spam”, „Oferty handlowe” itp, więc można jeszcze tam sprawdzić. W ostateczności można założyć konto na inny… Czytaj więcej »
Gratuluję kolekcji. Wyszła pięknie. Mam jedno pytanie. Mój rozmiar kołnierzyka to 41 ale obwód klatki piersiowej to 116 cm. Czyli tu M a tam XL. Myślisz że jest możliwość zamówienia uwzględniając takie wymiary?
116 cm to obwód zmierzony z ciała, czy z twojej koszuli? Bo my w tabeli podajemy wymiar rzeczywisty koszuli.
Z ciała.
OK, to rzeczywiście musi to być XL (ona ma 124 w klatce) i taki rozmiar bym sugerował.
Obwód kołnierzyka nie ma dużego znaczenia w koszulach lnianych, bo i tak mało kto je zapina pod szyją.
Moje pytanie dotyczy całej kolekcji.
Myślisz że konstrukcyjnie jest możliwa taka zamiana? Kołnierzyk z rozmiaru M koszula z XL ? Oczywiście mogę napisać z tym pytaniem do producenta. Zadałem je tutaj bo pomyślałem że odpowiedź na nie może pomóc nie tylko mnie. Dużo osób teraz ćwiczy i ma zmienione wymiary względem standardowych.
Myślę, że byłoby to możliwe z tych modeli:
– biały OCBD
– granatowy prążek ołówkowy
– róż z niebieskim prążkiem
– granatowy prążek bengalski BD
– biały twill
– błękitny prążek bengalski BD
Dziękuję za odpowiedź.
Jest jeszcze szansa na prążek ołówkowy w rozmiarze 43? Coś jest nie tak z tymi rozmiarami, zamówiłem 42 i wypada bardziej jak 41. Nawet ta wkładka plastikowa pod kołnierzykiem była ustawiona na rozmiar 41. A teraz widzę, że 43 już na stronie nie jest dostępne ?
Tak, domówiliśmy metraż, który wystarczy na około 20 koszul z tego modelu i jak uruchomimy sprzedaż, to będzie możliwość zamówienia dowolnego rozmiaru z realizacją do 14 dni roboczych. Za kilka dni podam szczegóły, ale będzie to działać na zasadzie „kto pierwszy ten lepszy”, bo pula dostępnej tkaniny będzie się zmniejszać z każdym zamówieniem.
Dziękuję za odpowiedź. Można się gdzieś na newsletter zapisac żeby nie przegapić?
Tak, można sobie założyć konto na stronie Polanex i kliknąć zgodę na newsletter, to od razu będziesz miał przypisany rabat 10%.
Wziąłem m bo wg tabeli 110 w klatce a mierzone mam bliżej 105 i dziś leci wymiana na L bo jednak znacznie za wąska..
Ale miał faktycznie 110? Klatkę mierzysz w najszerszym miejscu na maksymalnym ?spięciu??
W związku z tym, że zbliża się okres letni, jakie Michał polecasz solidne sneakersy, trampki marki premium ???
Jeśli mają być w stylistyce sportowej, to polecam ten wpis sprzed kilku lat:
https://mrvintage.pl/2023/08/gdzie-kupic-mniej-oklepane-sneakersy-10-marek-ktore-warto-znac.html
Natomiast jeśli mają być mniej sportowe i kolorowe, to skierowałbym się w stronę marek, które mają wyrobioną renomę w segmencie klasycznych butów, ale poszerzyły też swoją ofertę o sneakersy. Zerknij na takie marki jak Carlos Santos, Grenson, Loake, Scarosso, Shoepassion.
Chodziło o mniej sportowe..O Carlos Santos słyszałem, ale o Scarosso nie a wyglądają ciekawie.. Dzięki!!
Panie Michale, czy te zielone koszule w rozmoarze S/M jeszcze pojawią się w sprzedaży?
My już nie przewidujemy kolejnych dostaw/doszycia, ale mogą się trafić sztuki ze zwrotów od klientów, więc warto sprawdzać.
Skoro się tak szybko rozeszły, to może jednak warto byłoby pomyśleć o dodatkowej produkcji? ;) Również się spóźniłem na zieloną…
Z tego co kojarzę, to te mniej typowe kolory miały czas oczekiwania na wyprodukowanie tkaniny 2-3 miesiące, więc jeśli dostalibyśmy materiał w lipcu, to już będzie za późno. Ale sprawdzimy to po weekendzie.
Mam dobrą wiadomość. Udało nam się zdobyć ten zielony i brązowy len, więc będzie możliwość uzupełnienia wyprzedanych rozmiarów, ale to już raczej w maju.
Super wiadomość, dziękuje! Będę na bieżąco sprawdzal dostępność
Panie Michale, jeżeli te koszule lniane mają być noszone na spodnie, to czy nie można było wszyć tej metki Albini w inn, niewidocznym miejscu? Przymierzałem brązową i to właśnie mi przeszkadza, plus fakt, że nie wygląda jakby była uszyta do noszenia na spodniach (po bokach nie jest jakoś krótsza). Będę wdzięczny za odpowiedź. Poza tym koszula ogólnie robi wrażenie absolutnie premium.
1. Metki Albini wszywane są na dole w miejscu, gdzie zakrywa ją plisa, więc nie powinna być widoczna. No chyba, ze ktoś chce nosić koszulę rozpiętą na całej długości.
2. Koszul lnianych nie chcieliśmy szyć wyłącznie z przeznaczeniem do noszenia na spodnie, ponieważ preferencje klientów są różne. Ja na przykład koszule lniane noszę głównie w spodnie. Więc nasze koszule lniane są krótsze od bawełnianych o 2 cm, jest to rozwiązanie pozwalające nosić koszulę w spodnie i na spodnie. Jeśli ktoś preferuje jeszcze krótsze, to można w lokalnej pracowni krawieckiej to zlecić, nie jest to droga i skomplikowana korekta.
Cześć, potwierdzam uwagę K, nosząc koszulę lnianą na spodnie, pilsa na dole potrafi się 'rozjechać’ i widać tę metkę nad kroczem bardzo mocno. Kwestia u mnie może że rozmiar koszuli za mały wziąłem więc i tkanina zachowuje się specyficznie, ale pewnie nawet w dobrym rozmiarze np. w trakcie chodu byłoby to realne ryzyko
Dzięki za uwagi. Weźmiemy w takim razie pod uwagę inne miejsce na wszycie tych metek.
Dzięki, już myślałem, że tylko ja to widzę. Koszula jest naprawdę piękna, więc wystarczy poprawić taki detal i będzie extra ( miałem ją zwrócić, ale zostanie ze mną w wersji ” w spodnie”), bo gdzie kupię coś lepszego? :)