10 największych błędów modowych polskich mężczyzn

86 komentarzy
To była najdłuższa przerwa w historii bloga. Powaliło mnie wirusowe zakażenie górnych dróg oddechowych. Kilka dni leżałem w łóżku, nie mając nawet siły na aktywność internetową. Niestety kaszel nadal pozostał ale jutro muszę wracać do pracy.

Dzisiaj proponuję temat, który chodził za mną od dłuższego czasu ? subiektywny wybór 10 największych błędów modowych polskich mężczyzn. Listę celowo ograniczyłem do 10 pozycji, choć początkowa wersja miała ponad 20 propozycji. To ma być zupełna podstawa, ale chętnie przeczytam inne pomysły.

1. Za duże rozmiary (marynarki, koszule, spodnie, bluzy).
Wybór zbyt dużych rozmiarów w stosunku do rzeczywistej figury, to moim zdaniem najważniejszy czynnik decydujący o współczesnym postrzeganiu polskich mężczyzn, jako ludzi w workowatych garniturach, koszulach z ogromnymi fałdami przy pasku czy kurtkach z opadającymi ramionami. Pisałem kiedyś na blogu o tym, iż dla mężczyzn w Polsce najważniejszym czynnikiem decydującym o wyborach zakupowych jest wygoda. Nic nie zapewnia takiej wygody jak ubrania obszerne i za duże. Często też mężczyźni kupują ubrania ?z zapasem?, bo może ?w najbliższym czasie przytyją?. Problem ten dotyczy także mężczyzn ?przy kości?, którzy bywają przekonani, iż rzeczy nieco za duże zamaskują ich wady. Niestety jest wręcz przeciwnie.

2. Za długie spodnie.
Temat właściwej długości spodni poruszałem już obszernie na blogu, więc nie będę się tutaj rozpisywał, lecz powtórzę jedno moje zdanie: ?Według mnie ok. 65% mężczyzn w Polsce nosi spodnie za długie, ok. 15 % za krótkie a tylko ok. 20% spodnie o właściwej długości.?
Za długie spodnie burzą naturalne proporcje i skracają optycznie nogi. Przetarte krawędzie nogawek od szurania po chodniku, to częsty widok na naszych ulicach.

3. Koszmarki obuwnicze, buty z czubem itp.
O brzydocie butów męskich dostępnych na naszym rynku też już kilka razy wspominałem na blogu, ale akurat tutaj nie wiele się zmienia. Z jednej strony można mieć pretensje do firm, które wprowadzają różne koszmarki do handlu, ale z drugiej strony trzeba też mieć pretensje do konsumentów, że takie koszmarki kupują. Słynne i wyśmiewane buty wywijanymi czubami niestety nadal są widoczne w polskich sklepach i na polskich ulicach.
Naprawdę trudno u nas na ulicach spotkać przeciętnego mężczyznę w ładnych, prostych i ponadczasowych półbutach.

4. Nieuprasowane, brudne ubrania a także brudne buty.
Niestety z czystością i estetyką ubrań nie jest u nas tak dobrze jak mogłoby się wydawać. Na potwierdzenie tego faktu przypomnę link do niedawnego wpisu na blogu.

5. Plecak do garnituru i kurtka sportowa do garnituru.
Częsty widok na naszych ulicach: garnitur, koszula, płaszcz, półbuty i na ramieniu plecak z laptopem. Plecak jest dobry na wycieczki, do szkoły dla młodzieży, ale nie do garnituru. Warto zainwestować w prostą, pojemną torbę czy teczkę skórzaną.


Kurtki sportowe to chyba jeszcze częstszy widok niż plecak do garnituru. Pół biedy jak kurtka jest długa, jednolita i bez logo producenta, ale jeśli jest to kolorowa kurtka puchowa ze ściągaczem w pasie i wielkim logo ?Nike? na plecach, to już to nie przejdzie. Całoroczny, prosty płaszcz nie jest jakimś mega wydatkiem a znacząco podnosi estetykę całej postaci i można go wykorzystać nie tylko do garnituru.

6. Koszula z krótkim rękawem do garnituru oraz krawat do koszuli z krótkim rękawem.
Eleganckie koszule z krótkimi rękawami są w Polsce wyjątkowo popularne. Wyjątkowo popularne jest także zakładanie krawata do takich koszul, szczególnie latem. Pamiętam jeszcze czasy, gdy pracowałem w salonie Vistuli i gdy tylko zaczynał się sezon letni, to podstawowe pytanie, jakie słyszeliśmy po wejściu klienta brzmiało ?macie koszule garniturowe z krótkim rękawem??. Vistula wówczas odcięła się od takich modeli i praktycznie nie było wyboru dla takich klientów. Argumenty o tym, iż w męskiej elegancji koszula z krótkim rękawem nie powinna w ogóle istnieć nie trafiały do mężczyzn. Wielokrotnie zdarzało się tak, że w ramach bezpłatnej przeróbki krawieckiej obcinaliśmy rękawy w nowej koszuli, bo klient chciał ?wygodną koszulę na wesele?. Nasz Klient, nasz Pan?

7. Skarpety do sandałów.
Wydawałoby się, że skoro ten temat już był tyle razy poruszany w różnych mediach, to wreszcie nie będziemy oglądać tego legendarnego zestawu. Nic z tego, zestaw ?sandały+skarpety? wraca każdego lata.


8. Uwielbienie do czarnych garniturów.
Czarne garnitury są w Polsce wyjątkowo popularne. Przez wielu uważane są za najbardziej uniwersalne, stąd też młodzi maturzyści idąc po swój pierwszy garnitur wielokrotnie od personelu sklepowego słyszą, że ?czarny garnitur będzie najbardziej uniwersalny?. Nic bardziej mylnego, czerń jest kolorem bardzo „nie uniwersalnym”, przypisanym do szczególnych okazji i dającym bardzo wąskie możliwości doboru dodatków.

9. Kreacje Pana Młodego.
To ciekawy temat na dłuższy wpis, ale dzisiaj tylko skrótowo rozwinę moją myśl. Większość kreacji z współczesnych ślubów, jakie oglądałem/oglądam wywołuje u mnie pytanie dot. Pana Młodego ?skąd on wziął takie wdzianko??. Te szampańskie garnitury z białymi błyszczącymi kamizelkami, muszniki i poszetki z tej samej tkaniny, no i beżowe półbuty ? obraz rozpaczy. Ani to klasyczne, ani współczesne, ani ładne, no ale ślub ma się zazwyczaj raz w życiu, więc panowie za namową rodziny wydają 3-4 tysiące na takie wdzianka, które później lądują w szafie i już stamtąd nie wychodzą.

10. Podróbki.
T-shirty z wielkimi napisami D&G, Armani czy podróbki polówek Lacoste, Ralph Lauren, bluzy Abercrombie&Fitch, swetry Tommy Hilfiger to obraz codzienny na polskich ulicach.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

86 komentarzy do "10 największych błędów modowych polskich mężczyzn"

Powiadom o
avatar

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

Cieszę się, że mamy nowy wpis. Smucę się z jego treści. Jak się nie ubierać, to temat w Polsce tak obszerny, że chyba nie trzeba o nim pisać. Tej brzydoty jest wszędzie tak pełno, że tu już jej być nie powinno. Wierzę, że osoby, które tutaj zaglądają, nie potrzebują takich notek- no chyba, że to tak dla podniesienia własnego ego…

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

temat wałkowany milion razy

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

Dokładnie, temat wałkowany milion razy ale nie mogę się zgodzić z punktem 8.
Młody maturzysta/student najczęściej kupując swój pierwszy garnitur kieruje się jak najbardziej jego uniwersalnością – czarny pasuje zarówno na studniówkę, maturę, egzamin, wyjście do teatru czy na ślub jak i pogrzeb – może być wykorzystany na praktycznie wszystkie okazje, także nie zgodzę się ze stwierdzeniem „czerń jest kolorem bardzo „nie uniwersalnym””.
Oczywiście zaraz pojawi się odpowiedź w stylu „granatowy garnitur jest lepszy” ale osobiście moim zdaniem jeżeli ma się wybrać swój pierwszy garnitur to czarny jest najodpowiedniejszy, a dopiero w przyszłości w miarę możliwości można dokupować następne (granatowy, szary itp.)

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

@anonim 00:41
Stek bzdur. Za dnia czarny garnitur wygląda źle. Sprawia, że cera wygląda na bladą, często gryzie się z kolorem włosów i oczu. Na wieczór owszem, nadaje się świetnie, ale na dzienne okazje – za nic, to zwyczajnie gafa.

Roobs
Gość
Roobs
2 lat 25 dni temu

Jeśli ktoś twierdzi iż złym jest wybranie czarnego garnituru, jako jednego wyjściowego ubrania to powinien zastanowić się nad swoją obecnością w tym świecie. Jak widać sprawy oczywiste nie są łatwe do zrozumienia.
Pełno jest pseudo znawców obwieszczających swoje pseudo zdanie na jakiś temat ;0

Lori
Gość
Lori
1 rok 7 miesięcy temu

Co za bzdury

cube
Gość
cube
8 miesięcy 29 dni temu

Tylko sie prosze potem nie oburzac jak ktos pana bedzie bral za kelnera czy ochroniarza, zwlaszcza jak sie Pan tak wystroi za granica.

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

Poza tym, z czysto ekonomicznego punktu widzenia granatowy (ale także i szary) łatwiej jest łączyć.
Młody ma brązowe buty? Fantastycznie, do granatowego garniaka jak ulał. Podobnie – niebieska, różowa, a nawet i odważniejsza w barwie koszula.
Do czarnego wbrew pozorom trudno coś dobrać, prócz innego czarnego i białego.

Roobs
Gość
Roobs
2 lat 23 dni temu

Więcej wyobraźni. Koszule, przeróżne odcienie niebieskiego, fiolet, białe T-shirt itd.

PS
Pomijam oficjale przeznaczenie.

Falk
Gość
5 lat 11 miesięcy temu

Ja tam czasem lubię się ubrać jak żałobnik, ale wynika to z mojego osobliwego gustu.

Niemniej zgadzam się z przedmówcą.

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

kurde kupilem czarny garnitur(za namowa mojej kobety, nigdy juz nie dam sie zwiesc) , ale fakt lezy dobrze

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

Również uważam, że dla zdecydowanej większości czytelników bloga ten temat to wyciąganie trupa z szafy:-)Z drugiej strony niektórym przydatne zasady należałoby wbijać do głowy młotkiem :-)

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

odp do Animowego: czarny garnitur jest jak najbardziej nie uniwersalny. Pasuje tylko na wybrane okazje, a nakładanie takiego koloru w ciagu dnia to niezwykłe faux pas, ale o tym niestety wiedzą tylko nieliczni, którzy znają zasady etykiety :( Już lepiej zakupić ciemno szary lub co zostało wcześniej powiedziane granatowy garnitur.

Roobs
Gość
Roobs
2 lat 23 dni temu

Proponuje zagłębić się bardziej w etykietę! :D

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

Moda ślubna – firma Malibu hehehe. Dokładnie wygląda toto jak to wdzianko ze zdjęcia.
http://www.malibu-moda.pl/galeria-moda-meska/category/15-

I jeszcze się upierają, że to klasyczne stroje ślubne hehe. Takie bzdury to mogą wciskać Tomkowi … Kammelowi hehehe

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

Dodałbym jeszcze noszenie koszul z francuskim mankietem (spinki) i nie zakładanie do nich krawata. Robi się z tego jakaś epidemia.
Nebelwerfer

bea
Gość
5 lat 11 miesięcy temu

Zgadzam się ze wszystkim co napisałeś. Punktów mogłoby być o wiele więcej takich jak sumiaste wąsy w zupie i confetti z łupieżu na plecach:)

Pozdrawiam serdecznie
i życzę rychłego powrotu do zdrowia.

wildrose
Gość
5 lat 11 miesięcy temu

Swietny wpis, brawo, ale kto to czyta?
Tylko Ci, ktorzy i tak dbaja o wlasny wizerunke, pozostali panowie w wieku (40-100) maja juz swoje przyzwyczajenie i czesto ta grupa wiekowa niczego nie przyjmuje do wiadomosci.
Szkoda, no ale kazdy ma prawo do zakladania na siebie tego, co mu sie podoba.
A w ogole moja obserwacja jest jednak taka, ze w mediach za duzo jest porad stylistow dla kobiet (mlodych), a dla mezczyzn niestety takich porad jest niezwykle malo!

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

Jeśli chodzi o koszule z krótkim rękawem, to spotkałem się jeszcze z wariantem „pancernym”: koszula z krótkim rękawem, krawat, kamizelka i marynarka. Przy takim zestawie argumety, że w koszuli z długiem rękawem jest za gorąco są po prostu śmieszne.
A z wad dorzuciłbym jeszcze niewłaściwą długość zawiązanego krawata – często jest substytutem śliniaka i kończy sią na piersi, albo poniżej paska zasłania to, co u mężczyzny jest najcenniejsze :-)
Nebelwerfer

kuba
Gość
kuba
5 lat 11 miesięcy temu

rozbawiła mnie opowieść o kliencie, który życzył sobie obciać rękawy hahah, az mi sie nie che wierzyć, ze tacy ludzie istnieją.
tacy powinni robić zakupy na rynku a nie w vistuli
co do koloru czarnego to wszystko zostało juz powiedziane, dobry na wieczór w dzien przy dziennym świetle wygląda marnie, najlepszą opcją jest ciemny granat, tzw midnight blue.
Popatrzcie panowie na Tuska, on sie bardzo dobrze na co dzien nosi,ciemne granatowe garnitury, stonowane kolory grawatów, odpowiedni krój, długosc rekawów, klasycznie i bardzo dobrze

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

Tusk rzeczywiście ma dobrze dobrane garnitury.
Jego problem polega na tym, że ma tylko dwa albo trzy. I chodzi w nich na okrągło. Ten jasnogranatowy to już nawet nosi poważne oznaki zużycia, ale premier jest jak widać nieugięty.
No i jego ciemnoczerowny/bordowy krawat na super okazje. Miał w trakcie debaty z Kaczyńskim, przy wygłaszaniu expose, kiedy była Condoleezza Rice itd.

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

Ostatnio jak byłem u fotografa to oglądałem album jakiejś młodej pary. Pan młody miał na sobie zbyt wielki poliestrowy garnitur w kolorze czarnym oraz… białe skarpeki, typowo sportowe (krótkie z czarnymi trzema paskami). Niestety my nawet na ślub nie potrafimy się ubrać.

Jacek
Gość
5 lat 11 miesięcy temu

„więc panowie za namową rodziny wydają 3-4 tysiące na takie wdzianka, które później lądują w szafie i już stamtąd nie wychodzą.”

Nie prawda. :) W biurach, w których na co dzień strojem biznesowym jest t-shirt, dresiarska bluza, „ślubny garniak” jest podstawą ubioru w wymuszonych kilka razy w roku spotkaniach biznesowych. Od razu widać że ślubny :-)

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

Jeśli chodzi o polską scenę polityczna to moją uwagę na plus zwraca też R.Sikorski. Odkąd porzucił zamiłowanie do oscentacyjnie pasiastych garniturów jest chyba najlepiej ubranym politykiem widywanym na codzień.

agakry
Gość
5 lat 11 miesięcy temu

a na deser: buty z zadartym czubem to „sułtany” :) jak sama usłyszałam po raz pierwszy tę nazwę padłam ze śiechu i niech mi ktoś powie, że nie trafione określenie :)

Mr. Vintage
Gość
5 lat 11 miesięcy temu

*agakry
Jeden z Czytelników rzucił mi ostatnio hasło „mrówkojady” – też się uśmiałem.

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

No faktycznie, tez sie zgadzam, ze najlepiej ubranym politykiem widywanym na codzien jest R.Sikorski, a to na dowod..
Melka

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

haha, nie wierzę! co to za buty!? wyglądają jak ortopedyczne;) dobre foto Melka.

kamil

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

Mr. Vintage, bardzo fajny wpis. Zgadzam się do bólu, ze nie ma ciekawego wyboru butów dla mezczyzn. Dla kobiet tez jest on bardzo przewidywalny. Mieszkajac na codzien za granica, na chwile obecna nie ma z tym problemu. Jednak przerazaja mnie ceny zachodnich marek (np Clarks) w Polsce. To jakas pomylka! Wciaz jestesmy w tym temacie do tylu… to tak odbiegajac od meritum.
Ciesze sie, ze istnieje taki Blog jak Twoj. Moj chlopak czyta go regularnie, a i ja sie zarazilam.. Pozdrawiam

asia

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

Ktoś wcześniej podrzucił link do strony Malibu…
Popłakałem się… gość poleciał naprawdę na grubo…

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

Do „Sułtanów” i „Mrówkojadów” dodałbym jeszcze „Aladyny”.
Klasycznym połączeniem (szczególnie wśród studentów) jest też kapelusz i do tego „adidasy”, bywa że dochodzą do tego spodnie bojówki. Skóra + sportowy plecak też są nagminne.

Jak to jest w końcu z garniturem – jak kupować jeden jedyny to granatowy, grafitowy, szary?

mr. r

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

Hej,

podpowiecie, czy same koszule z krótkim rękawem (bez krawata ani marynarki) są OK? Z artykułu nie wynika to jednoznacznie.

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

tutaj macie kilku facetów „efektownie” ubranych” (w nawiązaniu do jednego z poprzednich wpisów na blogu – „przeglądu tygodnia”
http://www.kozaczek.pl/plotka.php?id=28284

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

Anonimowy pisze…

Hej,

podpowiecie, czy same koszule z krótkim rękawem (bez krawata ani marynarki) są OK? Z artykułu nie wynika to jednoznacznie.
3 lutego 2011 23:22

Koszule z krtkim rekawem sa NIE OK.

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

Po co taki temat?
Było, było było.

Ja wiem, że łatwo jest opluwać. Ja wiem, że wierni czytelnicy mają swoje coraz to lepsze gusta modowe, ale celowanie focusem w dół jest dobre dla Faktu, nie dla jednego z najlepszych polskich blogów.

Autorze jesteś już autorytetem. Rozważ proszę słowa „Wszystko wolno, ale nie wszystko przystoi.”

Pozdrawiam Maciek

parysek
Gość
parysek
5 lat 11 miesięcy temu

1.Anonimowy co ty piszesz za bzdury ,ze w dzen przy czarnym garniturze cera wyglada blado?A od czego jest solarium,samoopalacz lub puder brazujacy??

2.Co chcecie od butow z czubem?Nie chodzi mi o zawijane do gory,tylko klasyczne w czub,od wielu lat modne.Sa extra.

Pozdro,
Parysek

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

Parysek jak zwykle zarządził.

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

z czubem to przeciez sa nawet klasyczne z noskami, tu chodzi raczej o typowy szpic do góry, a nie sam jako taki czub, bo przeciez kwadratowe buty tzw „cegły” to jeszcze wieksza wies niz alladyny

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

Wiem, że nie na temat ale interesuje mnie gdzie moge znaleźć ilustracje apparel arts.

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

@Mr R
Jeden jedyny – granatowy.
Jako drugi – ciemnoszary.
Przy kolejnych poniesie Cię już fantazja.

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

IMO lepszy jednak plecak na laptopa niż skolioza :-) Zwłaszcza jak się często i gęsto nosi go ze sobą, vide: audytor, konsultant, właściciel niedużej firmy. Mam świadomość, że to modowe faux pas, ale na stare lata kręgosłup podziękuję :)

Mr. Vintage
Gość
5 lat 11 miesięcy temu

*Maciek
Nie wiem dlaczego odbierasz ten wpis jako „opluwanie”. Ja wychodzę z założenia, że warto pisać o dobrych wzorcach (i takie tematy pojawiają się często), jak i o rzeczach złych, ku przestrodze (takie tematy pojawiają się dużo rzadziej).

*Parysek
Miałem na myśli czub zawijany do góry. Mam nadzieję, że takich nie posiadasz :)

*Anonimowy 04.II. 18:53
Przede wszystkim internet, aczkolwiek kilka miesięcy temu widziałem gdzieś w sieci reklamę premiery albumu książkowego z ilustracjami Apparel Arts. Piękne wydanie, twarda okładka, duży format. Później mi to gdzieś umknęło i obecnie nie mogę tego odnaleźć. Wydawało mi się, że to wydawnictwo Taschen, ale nic takiego nie widzę na ich stronie.

Pewienpan.pl
Gość
5 lat 11 miesięcy temu

Co do Panów Młodych. Niestety tutaj pokutuje problem braku umiejętności i znajomości tematyki klasyki w stylu męskim. Zobaczmy – taki facet najczęściej po raz pierwszy w życiu ma własny garnitur. Skoro mam garniak no to idźmy na całość – i leci tkz. fular ( skąd to w ogóle się wzięło…), kamizelka ( mimo, że w dniu ślubu +35stC), buty, a raz na całe życie to niech się świecą jak….. i efekt jak na zdjęciu.
Niestety młody żonkiś najczęściej nie ma w swoim otoczeniu kogoś, kto by mu doradził. Ojciec traktuje garnitur jak zło konieczne, a koledzy z pracy to raczej wolą dresy lub jedyny garnitur jaki mają w szafie to ten poliester ze ślubu….
Pozdrawiam.

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

to jest zjawisko podłapane z wenezuelskich telenowel, młode panny nagminnie oglądały swego czasu te seriale i potem tak swoich wybranków na ślub stroiły.
tylko niestety powinnismy rozgraniczyc realnia polska to nie wenezuela czy inny bollywood

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

co do sikorskiego to kolo by zaczal od czestszego mycia wlosow. jak widze tą jego tłustą zaczeskę no nie chce patrzyc juz na nic innego. nawet jaby mial na sobie garniaka od toma forda

da_markos

frankenstein
Gość
5 lat 11 miesięcy temu

Ad. 1. Za duże rozmiary to też zasługa polskich firm. Wólczanki, Próchniki i inne np. nie dostrzegają, że duża część mężczyzn ma ok. 170 wzrostu. Rozmiary zaczynają się od 176. Z tego powodu bojkotuję zdecydowaną większość polskich firm. I jestem z tego zadowolony.
Ad. 8. Jeśli ktoś ma mieć jeden garnitur, to niech ma czarny. Przynajmniej na pogrzebach wszyscy wyglądają poważnie. Odrębną kwestią jest posiadanie przynajmniej drugiej marynarki, np. sportowej na co dzień.
Ad. 5. Jeśli chodzi o plecak mam odmienne zdanie. Uważam, że noszenie wszelkiego rodzaju bagażu (teczek, plecaków) ma charakter funkcjonalny i wynika z wykonywanych zajęć. Ktoś niesie w plecaku coś co potrzebuje i jeśli plecak ma stonowany kolor (czarny, szary) kolor nie przeszkadza. Zawsze było przyjęte, że teczka i plecak mężczyźnie przystoi. Niektórzy twierdzą, że mężczyzna w garniturze siatki z zakupami też nie powinien nosić. Jeśli już to tylko odciążając towarzyszącą obok kobietę. Pewnie lepiej, żeby sama poszła po zakupy. Będzie estetyczniej.
Widziałem kiedyś w CNN jak prawie cały gabinet Tony’ego Blaira po jakichś ważnych negocjacjach wziął plecaki i udali się do swoich limuzyn.
Lepiej, żeby fotoreporter na imprezie w operze był w ciemnym garniturze i z plecakiem niż opadających gaciach i podkoszulce. Jeśli ktoś jestw trenczu, barbourze, bosmance – plecak jak najbardziej jest odpowiedni. Nagan zresztą też. Irytujące są kurtki wyczynowe o jaskrawych barwach, to fakt.
Ale też należy pamiętać, że przy silnych mrozach nie obowiązują żadne zasady, liczy się tylko zdrowie.
Oczywiście, nie oznacza to rozgrzeszenia we wszystkich sytuacjach. Uważam, że w ubieraniu zawsze musi zwyciężać zdrowy rozsądek i indywidualne potrzeby. Przy zachowaniu ogólnych reguł, naturalnie.
I dlatego Boni w tej konwencji z plecakiem jest do zaakceptowania, a jego kolega Grabarczyk bez plecaka nie. Ponieważ ten drugi przyjął konwencję małomiasteczkowego fryzjera będąc politykiem. I tyle.
Pozdrawiam serdecznie
PS. Męska moda ślubna w Polsce to jakaś odrębna gałąź przemysłu odzieżowego i pop-kultury. Teren – mimo dwóch małżeństw – dla mnie zupełnie obcy. Kiedyś przez kilka miesięcy w ramach szukania dziwolągów w internecie obserwowałem ten rynek. To jest inny świat. To nie jest w Polsce rynek modowy, to raczej rynek obrzędowy. Jak skończę książkę to w marcu poszperam po tych stronach i coś napiszę.

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

Są plecaki i plecaki. Przykłady dwóch plecaków pasujących do marynarki i garnituru:
http://www.sklep.wittchen.com/product/1058/plecak-16.html
http://www.royalpoint.pl/Plecak_na_laptopa_154_Roncato_New_Biz_1130-3373.html

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

Plecak pasuje – podroznikowi(ewentualnie na wycieczke lub worek na ramie w przypadku jachtu), licealiscie i mlodszym kolegom.

Dla mezczyzn eleganckich, a tym bardziej w garniturach jest nie do zaakceptowania. Noszenie plecaka swiadczy o tym, ze ktos wlasnie przedklada funkcjonalnosc ponad elegancje.

Pozdrawiam,
J.

frankenstein
Gość
5 lat 11 miesięcy temu

Niewątpliwie eleganckiemu mężczyźni nie przystoi występować anonimowo i jeszcze prawić o elegancji.
Jeśli ktoś niesie plecak to widać ma powody i nie mnie oceniać jakie, bo zakładam, że jak targa taki bagaż to widać, iż potrzebuje. Tylko dandys będzie uznawał prymat elegancji na funkcjonalnością. Bo w ogóle nie ma żadnego prymatu. Jest równowaga zdrowego rozsądku dopasowanego do okoliczności.
A tak swoją drogą: ktoś powiedzmy musi chodzić przez jakiś czas o kulach. Jak powinien się ubrać na bankiet, do opery?

Mr. Vintage
Gość
5 lat 11 miesięcy temu

Kule muszą być koniecznie czarne :)

frankenstein
Gość
5 lat 11 miesięcy temu

Mr. VintaGE TO NIE ŻART. Czy chodząc o kulach możemy do smokingu założyć np. adidasy albo zamiast spodni smokingowych od dresu? Jakbyśmy ten problem rozwiąli?
Widziałem śliczne czarne (wieczorowe?) kule. :-)

frankenstein
Gość
5 lat 11 miesięcy temu

Przepraszam za literówkę. Powinno być: Jakbyśmy ten problem rozwiązali?

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

Kule to przymus (wozka nie nazwe wygodniejsza, ani lada alternatywa), a plecak jest tylko sposobem przenoszenia kilku rzeczy, zwykle niewielkich.

Panowie w garniturach z plecakiem na plecach maja tam zwykle notatki i komputer. Jesli chodzi o studentów to czesto nosza nawet mniej rzeczy – tylko zeszyt.
W wiekszosci przypadkow obie grupy wybieraja plecak, bo podchodza do kwestii ubioru bezrefleksyjnie – od pierwszej klasy podstawówki nosze plecak wiec czemu mialbym cos zmieniac. To samo dotyczy reszty ubioru i stad chociazby „adidasy” na kazda okazje i w kazdym wieku, oraz czarny garnitur – najlepszy na kazda okazje.
Oczywiscie wszystkie reguły ubioru mozemy wysmiac i sprowadzic do absurdu jak w przypadku kul, ale dla mnie kwestia wygody – w sprawie skarpetek z sandałami, plecaków do garnituru, adidasów do opery, chodzenia z gola klata w srodku miasta, oraz wielu innych faux pas – nie powinna byc wogóle dyskutowana.
Dla mnie jest to kwestia smaku i oznak cywilizowania, a nie zamachu na moje dobra i zycie. Nie mam zamiaru nikogo przekonywac zeby czegos takiego nie robił, a tym bardziej zabraniał, ale jesli ktos mnie pyta co o tym sadze lub wynika w tej kwestii dyskusja, to chetnie odpowiem.

Pozdrawiam,
J.

Ps. Jak wiekszosc osób piszacych w internecie stosuje do podpisu nick, a internet jest z zasady anonimowy. Ty wybrałes pełne obnazenie, a ja nie – u kazdego granica prywatnosci przebiega w innym miejscu.

Pozdrawiam,
J.

frankenstein
Gość
5 lat 11 miesięcy temu

Zapewne ma Pan rację we wszystkich sprawach. Łatwo Pan też wystawia oceny. A z kulami ani nie „ośmiewałem”, ani też nie sprowadzałem sprawy do absurdu. Przez pół roku miałem ten problem. I to jest poważny problem jak połączyć w chorobie funkcjonalność z elegancją, bo to wtedy łączy się z przełamywaniem siebie i z poczuciem własnej godności.
W pozostałych sprawach pozostawiam Pana, w końcu eleganckiego mężczyznę w poczuciu własnej elegancji i cywilizacyjnej wyższości. Dodam tylko skromnie, skoro Pan z wrodzonym taktem, wypowiedział się w moim imieniu – ja się nie obnażam. Stosuję pewną normę cywilizacyjną, którą bardzo lubię. Występuję jawnie i z reguły nie toczę dyskusji z anonimami. To taka zasada niezależna od internetu.
To był wyjątek.
Pozdrawiam

Anonymous
Gość
Anonymous
5 lat 11 miesięcy temu

moje uwagi z Londynu:

– w Londynie plecak+garnitur nietrudno jest zauwazyc na ulicy. Glownie wsrod pracownikow mlodszego i sredniego wieku i na ogol czarne. Starych dzentelmenow spotkac z plecakiem nie sposob…

– Czarnego garnituru nie nosi sie w dzien i basta. To nie przesady, tylko zasady oparte na wiekowych doswiadczeniach. Czarne spodnie plus ew. marynarka jest ubraniem tylko sprzedawcow w sklepach wielobranzowych… (prestiz – zero, to czysty uniform)

– w Londynie sprawa krotkich koszul + krawatow nie istnieje…

– koszmarki modowe wystepuja glownie wsrod imigrantow tudziez brytyjczykow z odzysku. Budty ze szpicem, czubem, sciete, krzykliwa elegancja i tak dalej wszystko co zle to domena ciapatych, czarnych itp.

– Londyn jest Londynem dzieki swoim starym dzentelmenom. W tym miescie siwi mezczyzni pod krawatem naprawde znaja zasady etykiety i dyktuja ton temu dystyngowanemu momentami miastu. Patrzec na nic i z nimi obcowac to przyjemnosc.

wpDiscuz