Czy istnieje coś takiego jak uniwersalna czapka?

137 komentarzy

Na polskich ulicach coraz częściej można zobaczyć dobrze ubranych mężczyzn, ale dobrze ubrany mężczyzna z dobrze dobranym okryciem głowy, to już prawdziwa rzadkość. Zimowe nakrycia głowy, to dość trudny temat. W zdecydowanej większości mężczyźni ich po prostu nie lubią. Część uważa, że w czapce czy kapeluszu wyglądają źle, co w wielu przypadkach jest prawdą. Dotyczy to także mnie. Wielu mężczyzn zniechęca także drapanie czoła i głowy, szczególnie odczuwalne przy wełnie. W konsekwencji większość mężczyzn nie nosi w ogólne czapki w okresie zimowym, a jeśli już, to zakładają czarne czapki z polaru lub dzianiny akrylowej, które dominują w sieciówkach. 

Problemem jest także mizerny wybór w rodzimych sklepach. Dodatki takie jak czapki, kapelusze czy kaszkiety, to dla wielu marek temat traktowany po macoszemu. Zupełnie tak, jakbyśmy mieszkali w klimacie niewymagającym noszenia nakryć głowy. Jeśli już znajdziemy coś w sklepach, to zazwyczaj jest to mało interesujące wizualnie, a i jakościowo wypada kiepsko. W przypadku czapek dzianinowych standardem, nawet u droższych marek (150-250 zł za czapkę) stał się akryl, bądź jego mieszanki z wełną. Są to czapki, które bardzo  szybko tracą kształt, ulegają zmechaceniu, a głowa się w nich poci. Pomijam już fakt, że trudno także znaleźć czapkę o jednolitym kolorze, bez kolorowych aplikacji czy naszywek z logo.

Zatem mężczyźni mają do wyboru brzydkie czapki dzianinowe o charakterze sportowym, dostępne praktycznie w każdym sklepie lub klasyczne wełniane kapelusze, które jakby to napisać … dodają lat, a w dodatku nie chronią uszu. No i jeśli chodzi o kapelusze, to chyba jeszcze mniej mężczyzn niż w przypadku czapek, wygląda w nich dobrze. Z kapeluszami jest też spory problem z dostępnością, bo od wielu lat znikają sklepy z nakryciami głowy, które jeszcze kilka lat temu były praktycznie w każdym mieście. Oferowały one dobrej jakości asortyment polskich producentów, a teraz znikają z map miast.

Największy problem jest z nakryciami głowy będącymi pomiędzy modą garniturową, gdzie można postawić na kapelusze, a modą sportową, gdzie dominują dzianinowe czapki z dużymi napisami i kolorowymi aplikacjami. I jest to jedno z najczęstszych pytań, jakie dostaję w okresie zimowym: co założyć na głowę do stylu półformalnego, by nie krzyczało stylem sportowym, ale też nie było “dziadkowe” jak kapelusze czy inne tradycyjne nakrycia głowy.

Jeszcze dwa lata temu proponowałem kilka rozwiązań będących pomiędzy czapką sportową, a kapeluszem. Były to m.in. angielki, cyklistówki, dyplomatki, pilotki. Dzisiaj chciałbym zaprezentować coś bardziej “zwyczajnego” i uniwersalnego. Coś, co będzie pasować zarówno do kurtki typu parka, jak i dwurzędówki, czy budrysówki. Klasyczna czapka dzianinowa, jeśli będzie wykonana z odpowiedniej dzianiny, to nie widzę przeciwwskazań, by założyć ją także do klasycznych płaszczy i codziennych garniturów. Idealne rozwiązanie dla osób, które okrycia głowy traktują jako zło konieczne.

Czapki: Stetson, 2x Johnston of Elgin, Black.co.uk. Zestawy ubrań: Brunello Cucinelli



Kluczem do podwyższenia formalności zwyczajnej czapki dzianinowej będzie:
  • zastosowanie jednolitego wzoru, bez kolorowych aplikacji, naszywek, logo itp,
  • wybór dzianiny bardziej “szlachetnej” np. kaszmir, wełna merynosowa, alpaka; zalet takich dzianin jest wiele: nie “gryzą” w czoło, nie mechacą się, lepiej się układają, dobrze regulują temperaturę głowy,
  • wybór jednolitego, stonowanego i uniwersalnego koloru; proponowałbym szary lub granat.


Niestety zdobycie takich czapek w polskich sklepach graniczy z cudem, ale jest wiele sklepów internetowych, gdzie takowe można nabyć (Hirmer.de, TomDickandHarry.co.uk, Johnstonscashmere.com). Moim zdaniem najlepiej prezentują się modele wykonane z szarego kaszmiru, ze splotem warkoczowym. W sklepach internetowych jest to koszt od ok 40 euro do 120 euro. Dobrym i ekonomicznym rozwiązaniem może być także zamówienie takiej czapki u osoby wykonującej robótki na drutach. Możemy wtedy wybrać kolor, rozmiar, wielkość oczek, rodzaj splotu itp. Koszt włóczki 100% kaszmir potrzebnej na wykonanie męskiej czapki, to ok. 60-70 zł. Jeśli zadowala nas alpaka czy wełna merynosowa, to koszt materiału wyniesie ok. 30 zł za włóczkę naprawdę wysokiej jakości. Robocizna to koszt ok. 50 zł, a więc za kwotę 80-120 zł możemy mieć czapkę wykonaną na indywidualne zamówienie w cenie pseudowełny z sieciówek. Sam jestem w trakcie zamawiania takiej czapki (włóczka 100% alpaka), więc za jakiś czas podzielę się opinią.

Poniżej kilka przykładów pokazujących, że czapka dzianinowa, która jest wykonana z dobrej jakości wełny, z ciekawym splotem i bez żadnych kolorowych akcentów, może pasować nawet do garnituru.

Fot. suitsupply.com

Fot. Tommy Ton/gq.com

Fot. Tommy Ton/gq.com

Fot. Tommy Ton/gq.com

Fot. Tommy Ton/gq.com

Fot. Scott Schuman/sartorialist.com

Fot. suitsupply.com


Na koniec jeszcze pokuszę się o krótką refleksję. Dzisiaj już po raz kolejny w ostatnim czasie piszę o rzeczach zupełnie zwyczajnych, klasycznych i po raz kolejny okazuje się, że nie możliwości by coś takiego kupić w polskich sklepach. Klasyczną czapkę dzianinową z dobrej wełny bez napisów, podobnie jak klasyczne buty, o których pisałem jakiś czas temu, powinna mieć w ofercie każda marka z segmentu smart casual. Nie nie ma prawie żadna. 

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

137 komentarzy do "Czy istnieje coś takiego jak uniwersalna czapka?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
The-Bigwig
Gość

Ciekawe kiedy wreszcie zdecyduję się na czapkę. Od dobrych paru lat nie mogę się do żadnej przekonać. Gdybym miał wybierać, to tylko takie które umieściłeś we wpisie. Nie lubię kapeluszy i do stylu, w który celujesz nie nadają się totalnie. Fajny i przydatny post.

Pozdrawiam
The-Bigwig

The-Bigwig
Gość

Na marginesie. Jak ktoś (jak nie przymierzając – ja) nienawidzi wprost nakryć głowy, to chyba ciekawym sposobem jest ironiczne podejście do niej. Zamiast szukać takiej, która uzupełni nasz styl i “po cichu” będzie grzać w łeb, to podejść do jej wyboru skrajnie na opak. Raz w stołecznym mieście widziałem gościa w szarym, ciepłym garniturze a na głowie czapka z pomponem, zakrywająca uszy i swobodnie zwisające sznurki. Kolor jasnoszary z czerwonym akcentami. Przyznam, że wyglądał w niej lepiej niż gdyby na jej miejscu pojawiła się zwykła, szara czapka. Co myślisz Michał? Wyglądała na taki wzór: http://fashionchoice.org/wp-content/uploads/2011/11/chullo-winter-hats-for-men-image5.jpg

Pozdrawiam
The-Bigwig

Mr.Vintage
Gość

O nie! Nie grzesz :)

Wybierz sobie włóczkę (kilkadziesiąt kolorów) i zrób sobie czapkę “bespoke”.

Ja zamawiam taką alpakę:
http://wloczkowo.pl/pl/p/wloczka-Drops-ALPACA-6347/521

The-Bigwig
Gość

Genialny pomysł z tą czapką bespoke. Trzeba uderzyć do krawcowej albo ciotki. Może taka czapka przekona mnie do noszenia jej z chęcią…W tym roku nie założyłem żadnej, dosłownie.

Pozdrawiam
The-Bigwig

Mr.Młody
Gość

Drogi Bigwig,

spróbuj z zimowymi kapeluszami firmy Tilley. Myślę, że byłbyś zadowolony.

Anonymous
Gość

Ta alpaka jest chyba bardzo cienka, choc z 2 strony czapka jest stosunkowo mala, wiec powinna byc spoko. Ja z kolei mam to szczescie ze moja przyszla tesciowa robi chetnie na drutach i wystarczy jej podeslac wloczki z prosba i moge miec bespoke prawie wszystko :P

Anonymous
Gość

Może mnie widziałeś :) xkoziol

Mr.Vintage
Gość

Masz taką?

The-Bigwig
Gość

kozioł, nie gadaj nawet ;)

Anonymous
Gość

nie toćka w toćkę ale bardzo podobny wzór, jeśli chodzi o ficzery – pompon, kutasiki identyczna.

Anonymous
Gość

No kapelusze raczej bym sobie odpuścił w każdej postaci, mają się nijak do lansowanego na tym fajnym blogu Michała stylu smart casual, preppy, urban style czy jak by tego nie nazwać. Kapelusz schodzi raczej do strefy reliktu mody-stylu męskiego w tym wydaniu o którym traktuje rzeczony blog. No chyba, że ktoś chce wyglądać jak Waldi Pawlak…?
http://www.tvn24.pl/wideo/magazyny/pawlak-zdania-nie-zmieniam,570554.html

K.
Gość

Okej, a jak wyglądać dobrze w czapce kiedy ma się długie włosy? Długie, zwisające ;)

Mr.Vintage
Gość

Nie przejmowałbym się tym. Taka czapka może być uniwersalna także dla różnej długości włosów:
http://24.media.tumblr.com/tumblr_mb1u58WeDr1rfyvuso1_500.jpg

Anonymous
Gość

Ostatnimi czasy szukałem uparcie prostej czapki. W Krakowie po prostu NIGDZIE nie można dostać klasycznego kroju… Przez to wszystko chodzę w zwykłej kaszkietówce, a uszy marzną!
Na allegro króluje akryl, ale na upartego można tanio zakupić coś takiego:
http://allegro.pl/zimowa-czapka-dwuwarstwowa-beanie-rc74-result-i2852226337.html

http://allegro.pl/odwijana-czapka-zimowa-wolly-340g-rc29-result-i2851959463.html

Kolor navy wpisuje się w powyższy wpis. Osobiście szukałbym czegoś podobnego do przedostatniej stylizacji, ale w kolorze burgund/bordowy.

Mr.Vintage
Gość

Najtańsza oferta 100% kaszmir, jaką znalazłem, to marka Tom Rusborg. Mają 8 kolorów, w tym burgund. Niestety przesyłka do Polski to 20 euro, a sama czapka 40 euro. Wykonanie na zamówienie wyjdzie taniej.

Link:
http://www.hirmer.de/accessoires/muetzen-und-caps/Muetze-aus-100-Kaschmir.html?farbe=oliv

Anonymous
Gość

A gdzie można czapki tego typu na zamówienie wykonać?

Mr.Vintage
Gość

Popytaj wśród znajomych. Wbrew pozorom, sporo osób nadal robi na drutach. Akurat czapka to bardzo prosta rzecz do wykonania.

Pablo
Gość

Jeżeli ktoś ma 17 lat i nie ma takich znajomych? Jest możliwość gdzieś w Kielcach lub okolicach zrobienia czapki? W sklepach za tą cenę nie można nic znaleźć konkretnego. Rozumiem, że szalik też da radę zrobić? :)

Mr.Vintage
Gość

To w takiej sytuacji proponuję zapytać o taką osobę w sklepach z włóczkami. Np. na Piotrkowskiej (bliżej Silnicy) jest taki sklep. Na pewno polecą ci kilka osób.

Pablo
Gość

Nawet nie wiedziałem, że moja mama potrafi takie coś zrobić, a jednak :) Teraz pytanie skąd wziąć wzór na czapkę taką jak na pierwszym zdjęciu(druga albo czwarta od lewej)? Mr. Vintage może ma Pan taki wzór albo coś w po dobie? Chyba, że to tak na “oko”?

Mr.Młody
Gość

Na zimę zdecydowanie polecam zimowe kapelusze Tilleya. Piszę o tym w ostatnim wpisie na moim blogu. To jest kapelusz, który można zakładać do dżinsów, do garnituru i płaszcza, a nawet na narty. Nie jest to bardzo elegancki kapelusz, bo został stworzony do warunków ekstremalnych przez kanadyjską firmę (jest miękki i wykonany z wełny). Polecam przyjrzeć się w sieci zdjęciom ludzi w tym kapeluszu. Nie mają nic wspólnego ze sztywnością, a świetnie pasują do różnych kombinacji. Młodemu człowiekowi dodają świeżości i charakteru.
Czapki po prostu nie sposób w pełni traktować jako stylowego elementu garderoby. W niej można odnaleźć tylko szczątki stylu i gustu. Czapka wygląda na to, czym jest: praktycznym zakryciem uszu i głowy. Niestety czapka zawsze obniża elegancję. Po jej zdjęciu Pan praktycznie zawsze wygląda bardziej elegancko i stylowo.

Mr.Vintage
Gość

Oczywiście to kwestia gustu. Ja kilka razy przymierzałem się do kapelusza i nie wyglądam w nim dobrze. Mało kto we współczesnych czasach wygląda dobrze w kapeluszu, jeśli mowa o stylu casual/smart casual.

Obejrzałem zdjęcia marki, którą proponujesz i nie widzę na tych zdjęciach stylowych młodych ludzi pełnych “świeżości i charakteru”:

http://www.tilley.com/Images/Products/TW2HT_DunlinHills1.jpg
http://www.tilley.com/Images/Products/TW2HT_Skye1.jpg

Ja na chwilę obecną mówię “nie” dla kapeluszy, ale kto wie…

Mr.Młody
Gość

Dziękuję za odpowiedź :)

Wiem, jak to jest być antykapeluszowym. Sam przez długi czas taki byłem. Głównie dlatego, że nie wiedziałem jak poruszać się po świecie kapeluszy (bo łatwo się zgubić i szybko zniechęcić). Po jakimś czasie zacząłem zakładać kapelusze, w różnych wersjach i coś zaczęło się we mnie budzić. Nie ukrywam, że pomagali Blues Brothers, Indiana Jones i James Bond. Są jednak nadal kapelusze, których nie lubię (np. trilby), albo takie które polubiłem.

Co do świeżości chodziło mi o te zdjęcia:

http://www.coastlineadventures.com/media/catalog/product/cache/1/image/9df78eab33525d08d6e5fb8d27136e95/t/i/tilley-ttw2-tec-wool-hat-a.jpg
http://www.sunprotectionhats.com/images/D/Tilley-Winter-Hat-Charcoal-Jim-D.jpg
http://www.mapsofnewmexico.com/images/Travel%20Accesories/Tilley/The%20Tilley%20Winter%20Hat.jpg

Z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że bardzo dobrze wyglądałby Pan w tym kapeluszu. I to do większości przepięknych i barwnych kreacji, które Pan przedstawia na swoim blogu.
A główna zaleta tych kapeluszy jest taka, że są lepsze niż wiele czapek: są wodoodporne, wiatroodporne, ciepło w nich w głowę i można zakryć nimi uszy oraz kark. Idealnie chronią w górach, kiedy jest słońce i zima. Cieplejsza wersja ma nawet możliwość dodatkowego zabezpieczenia czoła.

No i na dodatek wyglądają ciekawie. Niestety, ale podstawowa wada czapki to to, że nie ma główki i ronda.
Te zdjęcia, które pan wkleił dowodzą, że da się pogodzić jakoś czapkę z lepszym strojem. Ale niestety prawda jest taka, że wszystkim tym panom ze zdjęć byłoby ładniej gdyby jednak tę czapkę zdjęli…

pozdrowienia

PS Swoją drogę trochę obok – lubi Pan kolorowe spodnie, czemu zatem kolor czapki ma być spokojny? :)

Mr.Vintage
Gość

Nie przekonują mnie te modele. Są po prostu mało nowoczesne, zbyt “country” do zaadaptowania w miejskim stylu.

Jeśli już miałbym się przekonać to kapeluszy, to pewnie w takim stylu:
http://www.gq.com/images/style/2012/03/tommy-tons-best-hats/hats-03.jpg
http://www.stilmasculin.ro/wp-content/uploads/2011/02/luca1.jpg

a więc z miękkiego, pofalowanego filcu.

Jeśli chodzi o kolor czapek, to proponuję szarość i granat, bo takie uważam za najbardziej neutralne i uniwersalne.

Jeśli mój eksperyment z wykonaniem czapki dzianinowej sprawdzi się, to nie chętnie zamówię fiolet czy pomarańcz.

Mr.Młody
Gość

Ten komentarz został usunięty przez autora.

Mr.Młody
Gość

Ciekawe modele, szczególnie ten Deppa :)

Tak, ma Pan rację, że to trochę country, ale to jest na takie warunki w stylu country, mróz i śnieg (nauszniki i ochrona przed wilgocią oraz wiatrem). Przy zerze stopni i dodatnich temperaturach lepiej zakładać tradycyjne kapelusze, bo ten nie będzie pasował.

Ale jeśli mielibyśmy pójść do opery w śniegu i -10 stopniach, to lepiej założyć Tilleya niż czapkę :)

pozdrowienia

Anonymous
Gość

Mam wrażenie, że pofalowane, miękkie kapelusze mogą zostać uznane w Polsce za damskie i nie opędzisz się od uśmieszków i głupich komentarzy.
Rdk

Mr.Vintage
Gość

@Mr.Młody
Ale ta opera, to już zagadnienie typu: “czy lepiej popełnić mniejszy błąd, czy większy?”, bo zarówno taki kapelusz jak i czapka będzie błędem.

Mr.Młody
Gość

Tak, to prawda… Aczkolwiek czapki w moim przekonaniu wyglądaj naprawdę niedobrze. A taki kapelusz to coś jak czapka, ale z rondem i główką, więc jest bliżej do normalnego kapelusza… :)

Ale rozumiem, że może się nie podobać.

pozdrowienia

TM
Gość

Trafiłeś tym wpisem. :) Ja właśnie na gwiazdkę kupiłem ojcu czarną wełnianą czapkę Hilfigera w Peek&Clopenburg, dokładnie taka: http://www.jethwas.co.uk/Items.aspx?ProductId=2596&Product=Tommy-Hilfiger-Beanie-Hat-E537820414

Anonymous
Gość

Czapek zimowych nie znoszę i nie noszę. Są brzydkie i wygląda się w nich fatalnie. Niestety, kiedy raz do roku temperatura spada poniżej powiedzmy -5 stopni, jest źle i bez czapki można dostać szału.

Na co dzień ubieram się w stylu preppy, a co raz częściej w stylu british country. Chciałbym więc mieć też czapkę pasującą do stylu. Biorąc pod uwagę mój styl wybór jest oczywisty – wełniany tweedowy kaszkiet / driving cap. Niestety ciężko znaleźć w sklepach coś odpowiedniego.

Mr Vintage, proszę podpowiedz, gdzie można kupić taki kaszkiet (może coś z harris tweed).

Pozdrawiam,
M

Mr.Vintage
Gość

Harris Tweed musisz szukać gdzieś w zagranicznych sklepach. Zerknij jeszcze na Massimo Dutti, mają chyba 3 modele kaszkietów, a rozpoczęli już wyprzedaż.

Anonymous
Gość

No dobra.A co jeżeli w czapkach wyglądam jak pączek?Z ciała jestem chudy natomiast na twarzy pyzowaty.Czapka dodatkowo to podkreśla.Co polecacie?Cena nie gra roli (już szukam wiele lat ladnej czapki i nic!)

Mr.Vintage
Gość

Proponuję wybór czegoś z cienkiej dzianiny i bez splotu warkoczowego.

Vislav
Gość

Tutaj masz czapki m.in. z Harris Tweed Lock & Roll

Anonymous
Gość

Dziękuję za informację! Na Lock & Roll jest rzeczywiście kopalnia tweedowych kaszkietów (najchętniej kupiłbym od razu 3:)), ale za bardzo się pospieszyłem i już zamówiłem taką oto czapkę Polo RL: http://www.my-wardrobe.com/polo-ralph-lauren/tan-plaid-wool-flatcap-551383 na którą notabene trafiłem zupełnie przypadkowo, po raz kolejny mieląc sieć w poszukiwaniach czapki.

Pozdrawiam,
M

Vislav
Gość

Też niezła, chociaż taki zestaw z Lock & Roll: Hendrix, Memphis i Tremelo – byłby w jednym stylu na każdą pogodę :-) Dorzuciłbym jeszcze model Marley dla odmiany.
No i razem mamy bardzo pokaźną kwotę GBP.

Sądzę jednak, że dobry czapnik poradziłby sobie z takim zamówieniem za niższą kwotę.
Może Pan Kazimierz nie jest ostatni

pozdr.Vslv

Velahrn
Gość

Znakomity wpis. Według mnie, jesteś bardzo uważnym obserwatorem i trafnie zauważasz problemy naszego rynku odzieżowego. Dla typowego czytelnika Twojego bloga (jak sądzę, jest to mężczyzna przed 30-ką, preferujący styl smart casual, którego raczej nie stać na bespoke, przykładający szczególną wagę do jakości ubrań) problem zimowego nakrycia głowy jest bardzo istotny, zwłaszcza teraz.

Jeszcze w listopadzie poprosiłem dziewczynę o prezent na Gwiazdkę. Powiedziałem mniej więcej tak: “Kochanie, czy mogła byś mi kupić jakąś czapkę na zimę, bez napisów i wełnianą, szara lub czarna?”. Nie myślałem jeszcze, jakiego poświęcenia od niej zażądałem :). K. obleciała WSZYSTKIE sklepy odzieżowe w Arkadii, po kolei. Zajęło jej to chyba 4 godziny i nie znalazła NIC, co by spełniało te kryteria. Najbliższa sukcesu była w Timberlandzie, gdzie trafiła na czapkę, co prawda granatową, ale wełnianą, niestety w rozmiarze S (a ja mam dużą głowę, między M a L), oraz jedną czarną w jakiejś sieciówce, z ogromnym żółtym napisem (nazwy nie wspomnę). Poza tym – NIC. Same akrylowe gówno.

Dzięki za pomysł z czapką na zamówienie. Wełna z merynosów to weług mnie najdoskonalszy surowiec do produkcji ubrań, począwszy od bielizny (sam też kiedyś nabijałem się z Vislava, potem spróbowałem i przestałem się śmiać), a skończywszy na na szalikach. Komfort termiczny, właściwości antybakteryjne, przyjemność noszenia, trwałość – wszystko pierwsza klasa. Dorównują merino IMO tylko high-techowe tkaniny typu power stretch (a nawet przewyższają pod względem łatwości w konserwacji, sa też lżejsze), które jednak po pierwsze wcale nie są tańsze, po drugie nie są eleganckie. Tak więc, czapka z jakiegoś windstoppera to i tak lepsza alternatywa niż “pseudowełna”, a w sklepach outdoorowych bywają i produkty z merynosów…

Anonymous
Gość

Pytanie trochę z innej beczki, lecz w temacie nakryć głowy. Szukam kaszkietu do granatowej budrysówki – zastanawiam się nad fasonem i kolorystyką. Jakieś sugestie?

Vislav
Gość

kolor navy blue/granatowy i Greek Fisherman Hat

po naszemu po prostu Maciejówka

Anonymous
Gość

Vislav, “Greek fisherman hat” to nie jest maciejówka. Maciejówka nie ma ozdobnej taśmy, a zamiast tego – pasek lub sznurek nad daszkiem. Maciejówka z paskiem jest kojarzona dziś głównie z Piłsudskim, choć nosił ją także… Pawlak z “Samych swoich”: http://sami-swoi.com.pl/pic/pawlak.jpg.

Tau

Vislav
Gość

Hej!

Greek fisherman hat niekoniecznie jest przyozdobiona, jak admiralska czapka oficerska. Są też proste modele wyłącznie z ozdobnym sznurkiem nad daszkiem – przykład takiej czapki. Posiadam identyczną czapkę

Dla porównania bardzo podobna maciejówka

Oczywiście im bardziej ozdobne egzemplarze, tym większe różnice.

pozdr.Vslv

Hrabia-Lemanski
Gość

Czapki jako takie to dla mnie synonim zmaltretowanej fryzury. Ostatnio wleciałem do pracy po godzinnym “spacerze” w takim ściskaczu głowy no i byłem pytany czy byłem u fryzjera albo czemu jestem taki ulizany. Ponadto standardowe modele zniekształcają proporcje i wyglądam jakbym miał piramidę na głowie :]
Własnoręcznie zrobione nakrycie jest jakimś rozwiązaniem :) prócz kaszkietu w którym marznie mi potylica nic na razie nie jest idealne na moją głowę.
To co pisałeś o akrylu sprawdza się, rękawiczki z “plastikowej” tkaniny są zmechacone po miesiącu a o reszcie nie wspomnę. Dziękuję że poruszasz takie tematy.
pozdrawiam

Mr.Vintage
Gość

Anonimowy 23:16
Fason, to już kwestia gustu, z kolorów, ja proponowałbym szarość (np. jodełka). Tutaj przykład:
http://www.lockhatters.co.uk/Sandwich-details.aspx

Anonymous
Gość

Dzięki!

Vislav
Gość

Hej!

Jako znany z ekscentrycznego podejścia do ubierania się, włączając w to najprzeróżniejsze okrycia głowy zabiorę również głos w tej dyskusji.

Przede wszystkim mało optymistyczna wiadomość. Nie da się połączyć stylu i szpanu z termicznym komfortem porównywalnym z resztą naszego stroju.

Z pewnością Mr.Młody ma rację. Najbardziej eleganckie nakrycie głowy to, solidny kapelusz. Chociaż oferta firmy Tilley niezbyt do mnie przemawia. Zamiast nauszników wolę solidny futrzany kołnierz stawiany na sztorc, ewentualnie wspomagany szalikiem. Niestety w Polsce nie ma w sprzedaży takich filcowych kapeluszy, odpornych na ulewny deszcz. Mam jeden, jednak irlandzkiej produkcji, kupiony na Bornholmie. Musimy liczyć się z wydatkiem minimum 300 PLN.
Trzy inne skoczowskie, jakie posiadam przemakają po około 20-30 minutach.

Czapki wełniane nosi się stylowo podobnie jak kapelusz, czyli poziomo i dość wyraźnie nasunięte na czoło. Ewentualnie zasłonięte koniuszki uszu. Sama czapka powinna dość dobrze przylegać do głowy również w górnej części. Podane wyżej przykłady nie podobają mi się i przywodzą na myśl przedszkolaków. Wbrew zastrzeżeniu Mr.V już wolałbym etniczną wełnianą pilotkę, jaką zaproponował BigWig – bez pompona oczywiście.

Na trudne warunki, czyli niska temperatura i silny wiatr używam futrzanej pilotki, lub zamiennie uszanki w stylu syberyjskim.
Tak przy okazji – królicze futerka nie należą do eleganckich. Dawniej były ewentualnie używane w dziecięcych strojach, nigdy dla dorosłych.

Zgadzam się z Mr.V i dyskutującymi, że kupno czegoś klasycznego i eleganckiego w Polsce jest bardzo trudne, a w przypadku wełnianych czapek prawie niemożliwe. Niestety w znacznej mierze dotyczy to również szalików i swetrów. Zazwyczaj jest to plastykowy, lub bawełniany badziew.

pozdr.Vslv

Mr.Młody
Gość

Kołnierz i ciepły elegancki kapelusz mogą być rozwiązaniem, ale na mały mróz bez deszczo-śniegu. Kiedy wchodzimy w bardzo nieprzyjemne temperatury, rzędu minus 10 stopni i prószący mocno śnieg, zwykły kapelusz i kołnierz mogą nie dać sobie rady. Dlatego Tilley to moim zdaniem najciekawsza opcja – bo działa tak jak dobra czapka zimowa, tyle tylko, że ma do tego rondo i główkę, co jakoś imituje te prawdziwe kapelusze.

Ale masz rację, Drogi Vislavie, termiczny komfort wymaga tutaj zazwyczaj wyrzeczenia stylu. To jest najgorszy element garderoby pod tym względem.

Swoją drogą jest jeszcze opcja: klasyczny kapelusz i nakładane dodatkowo nauszniki.

Vislav
Gość

Sam mróz do minus 10 oC i padający śnieg nie mają, aż tak dużego znaczenia. Zresztą w naszym klimacie zazwyczaj jedno wyklucza drugie. Tak naprawdę dotkliwy jest zimny i silny wiatr.

Ponadto kapelusz na zimę nie jest taki zwykły. Jest sztywny i warstwa filcu jest 2-3 razy grubsza niż w wersji “letniej”. Musi mieć również dobrze dobrany rozmiar i być przyzwoicie osadzony na głowie co by nam go wiatr nie porwał w siną dal.
Sam kołnierz również obszerny i pokryty dobrej jakości futrem, żadne króliki itp.

Nauszniki można rozważyć ale to też musiałby być przyzwoity model.

pozdr.Vslv

Mr.Vintage
Gość
Vislav
Gość

Mr.V – to się absolutnie nie nadaje do kapelusza. Zarówno wygląd, jak i brak możliwości równoczesnego założenia.

Miałem na myśli takie nauszniki tylne,
jednak pokryte czymś lepszym niż polar.

pozdr.Vslv

Mr.Młody
Gość

Vislavie, jest jeszcze jeden pomysł. Płaszcz z dużym kołnierzem, ale wykładanym dodatkowo jakimś futrem. Co o tym sądzisz?

Vislav
Gość

Ależ dokładnie o to chodzi i to dobrym futrem. Ja mam skórzaną kurtkę lotniczą do której dołożyłem kołnierz ze srebrnego polarnego lisa – doskonale spełnia swoje zadanie.

W jednym z płaszczy dodatkowy kołnierz z karakułów.

pozdr.Vslv

Mr.Młody
Gość

A jest w któreś z kreacji na blogu? Chętnie bym to zobaczył :)

dziękuję i pozdrawiam

Vislav
Gość

Skórzana kurtka lotnicza, filcowy solidny kapelusz i dołożony futrzany kołnierz jest w temacie TRAILBUSTERS
Jednak nie w wersji wysoko postawionego kołnierza dodatkowo blokowanego szalikiem. Nie było tak zimno. Zresztą taki kołnierz i odpowiedni kapelusz działają wystarczająco dobrze w niskich temperaturach. Działania dodatkowe dopiero przy silnym wietrze.

Płaszcz z doszytym karakułowym kołnierzem nie był jeszcze pokazywany.

Postaram się w najbliższych dniach zrobić ze dwie pokazówki dla kapelusza, lub czapki oficerskiej.

pozdr.Vslv

Vislav
Gość

kontynuując:
minus kilka stopni, wczesny poranek, słaby wiatr.
Skórzana lotnicza kurtka, wysoko postawiony futrzany kołnierz dodatkowo przyblokowany szalikiem i oficerska czapka – futrzaki

Anonymous
Gość

Panowie nade mną, rzeczy ponadczasowych, czyli dobrych jakościowo należy szukać za granicą. Ewentualnie w TK Maxach i SH jeżeli ktoś ma dużo cierpliwości. Ten wątek pojawia się niemal pod każdym wpisem na blogu w komentarzach i zawsze dochodzicie do tego samego wniosku.

Wg mnie do garnituru pasuje wyłącznie kapelusz, który można elegancko zdjąć z głowy, ukłoniwszy się damom z naprzeciwka. Zaprezentowane wyżej wyglądają jak zwykłe czapki casualowe, które ewentualnie można dołączyć do stylu smart casual. “Coś, co będzie pasować zarówno do kurtki typu parka, jak i dwurzędówki, czy budrysówki.” Zgadzam się, pasują. Lecz (komenujący powyżej) do garnituru pozostaje nam włożyć kapelusz, albo wytrzymać mróz.

Mr.V śledzę bloga od niedawna, aczkolwiek przeczytałem Twoje wszystkie wpisy. Brzydzę się lizusowstwa, więc jako komplement przyjmij, że z niecierpliwością czekam na Twoją książkę.

Chcę także zadać Tobie pytanie. Mianowicie czy firma Florsheim wytwarza swoje buty handmade? Są one szyte (a jak tak to dobrze jakościowo i wytrzymają dłużej, niż dwa sezony przy odpowiednim zadbaniu), czy klejone? W związku z kryzysem poleć mi proszę marki broguesów do 650 PLN.

Pozdrawiam Ruperth.

Mr.Vintage
Gość

Dzięki Ruperth za miłe słowa.

Florsheim raczej nie ma dobrej opinii (może poza droższą linią Imperial). Sądzę, że w tej cenie znajdziesz wiele lepszych ofert.

Anonymous
Gość

Jeśli komu łupież czy zapalenie skóry głowy niestraszne SH to pewnie świetne miejsce.

Anonymous
Gość

Dzień dobry. Śledzę tego bloga od bardzo dawna, ale dopiero teraz świąteczny nastrój skłonił mnie wyjścia z cienia.
Drodzy Panowie, a może zamiast szukać czegoś w sieciówkach i galeriach handlowych rozpatrzyć ofertę polskich producentów? Są to rzeczy niestandardowe i często można ustalić wzór czy kolor z wytwórcą. Jako pierwszy z brzegu przykład podaję stronę ” Robotów ręcznych”: http://www.robotyreczne.com/ jeśli się dobrze poszuka w internecie, to znajdziemy tego więcej.
Co do samego wpisu, moim zdaniem do każdej zaprezentowanej sylwetki można by dobrać odpowiedni model kapelusza. Wiem, że dla wielu osób kapelusz wydaje się zbyt archaiczny ale nawet zrobiona z najlepszego kaszmiru czapka nigdy nie będzie równie elegancka. Obecnie trudno jest znaleźć dobrze zaopatrzony sklep z kapeluszami ale czasami warto zrobić sobie wycieczkę do innego miasta, zarezerwować trochę czasu i przymierzyć różne modele w wyspecjalizowanym miejscu. Doświadczony sprzedawca na pewno też doradzi, który model jest przeznaczony na okazje specjalne, a który będzie nam doskonale towarzyszył w codziennym przemierzaniu miasta. Według mnie każdy może znaleźć swój model kapelusza, w którym wyglądałby dobrze. chociaż tu jest tak jak z garniturami, są osoby, które nawet w tańszym wyglądają jak milion dolarów i takie, które nawet w teoretycznie dobrze dopasowanym Boss Selection wyglądają, jakby go ukradły. Te drugie muszą po prostu dłużej szukać.
Zawsze też, jak radzi Vislav pozostaje nam futrzana uszanka, która nawet do płaszcza prezentuje się bardzo dobrze. Bo jednak nasza wersja zimy różni się znacząco od tej prezentowanej na zdjęciach.

Mr.Vintage
Gość

Witaj.

http://www.robotyreczne.com/ – faktycznie ciekawy adres.

Oczywiście, że kapelusz zawsze będzie bardziej elegancki niż czapka, ale nie dla każdego priorytetem będzie elegancja. W przypadku okrycia głowy, dla mnie ważniejsze są cechy praktyczne, a nie wizualne, choć i te w moich oczach są po stronie czapki (oczywiście mam na myśli smar casual). Inne cechy będące “za” czapką:

– zakrycie uszu (kapelusz tego nie daje),
– poręczność (czapkę mogę zwinąć i włożyć do kieszeni, czy torby),
– kapelusz dodaje lat i jest “egzotyczny” na polskich ulicach (skojarzenia z kowbojami są dla mnie zbyt mocne).

Mr.Młody
Gość

Trzeba bronić honoru kapelusza! ;)

Ad 1. Kapelusz może mieć nauszniki, ale akceptuję ten argument, bo wtedy nie jest to tak naprawdę “kapelusz”. Natomiast co do dwóch pozostałych muszę się nie zgodzić, bo

Ad 2. Kapelusze można wykonać z takiego materiału, że da się je zwinąć w rulonik i schować do kieszeni (autentycznie, mają “pamięć” jaki mają mieć kształt po odtworzeniu). Aczkolwiek jest to droga robota, ręcznego bobra. No i kilkaset dolarów. Proszę zobaczyć film o kapeluszu Indiany Jonesa: https://www.youtube.com/watch?v=UNt69cBPCPI

Ad 3. Kowbojskie są tylko kapelusze kowbojskie. Chyba nie powie mi Pan, że fedora, czy bardziej elegancki melonik i homburg to kapelusze kojarzące nas w jakikolwiek sposób z kowbojami? To są kapelusze miejskie.

Co do dodawania lat jest to kwestia bardzo sporna. Kapelusz nie dodaje bardziej lat niż marynarka i krawat.

Vislav
Gość

Kapelusz wbrew pozorom jest bardzo wygodnym i efektywnym nakryciem głowy. Odpowiedniej jakości służy dobrze w każdą pogodę. M.innymi pozwala spokojnie obywać się bez parasola.

Skojarzenie z jakimkolwiek stereotypem (kowboj, Indiana Jones, desperado, gentleman) zależy w znacznej mierze od całego zestawu, a nie tylko samego kapelusza. Dużą rolę odgrywa dla przykładu rodzaj i styl użytych butów.

Co do dodawania wieku, hmm… wiele zależy od stylu całości. Z pewnością “wełniana” czapka założona w stylu przedszkolaka ujmuje wieku, chociaż niekoniecznie w oczekiwany sposób.

Jest jeden minus w przypadku użytkowania kapelusza. W zamkniętej przestrzeni publicznej gentleman zdejmuje go z głowy i zazwyczaj nie ma gdzie tego kapelusza bezpiecznie ulokować. Wieszaki nie są przystosowane, brak jest odpowiednich półeczek itd..

pozdr.Vslv

Mr.Vintage
Gość

Szanuję Wasze zdanie, ale dla mnie kapelusz to element, który po prostu postarza i mało to wygląda w nim dobrze. Najważniejsze, że Wy czujecie się w nich dobrze. Ja szukam swojej idealnej czapki :)

Vislav
Gość

Nie ma idealnej czapki. Wiele zależy od pogody, pory roku i zestawu szmatek, czyli okazji.

Chociaż ze względu na komfort użytkowania mam prawie ideał – czapkę oficerską szwedzkiej marynarki wojennej. Doskonale sprawdza się w upalne dni, ulewne deszcze, silne wiatry i niskie temperatury. Oczywiście nie doradzam nikomu tego rozwiązania, jest z pewnością zbyt ekscentryczne dla znakomitej większości czytelników i komentatorów tego bloga.

pozdr.Vslv

Mr.Młody
Gość

Sądzę, że to jest kwestia pewnego przyzwyczajenia, a nawet pozwolę sobie na troszkę mocniejsze słowo, uprzedzenia. Weźmy sobie takie postaci jak Blues Brothers, Indiana Jones, panowie z reklamy Aliora, Kwinto z “Vabanku”, Van Helsinga, Ralpha z filmu “Rewolwer i melonik”. Czy jeśli te postaci ściągają kapelusz, to młodnieją? Oczywiście nie, a skoro tak, to czynność odwrotna nie może ich postarzeć :)

Tak, czy inaczej, Mr. Vintage, sądzę, że uprzedzasz się trochę do tego elementu garderoby podobnie jak wielu ludzi uprzedza się do marynarek i koszul, bo mogą “postarzeć”. A wielka szkoda, bo w pewnej małej przestrzeni, ale jednak, jesteś trendsetterem i mógłbyś się sporo przyczynić do powrotu owej klasyki.

Choć wiadomo, nic na siłę. Pozostaje mieć nadzieję, że kiedyś zachorujesz jeszcze na kapelusze ;)

Ja sam długo je omijałem szerokim łukiem, mając podobne podejście. Potem jak zacząłem zgłębiać kwestie szczegółów kapeluszy, detali (których jest całkiem sporo), odkryłem, że kapelusz może świetnie oddawać charakter, wiek i doskonale uzupełniać strój.

Ostatnie pięć groszy i już nie bombarduję swoimi przekonaniami: niechętnym kapeluszom polecam zacząć z nimi przygodę w lecie: przez noszenie panamy.

pozdrowienia

Anonymous
Gość

Panie Vintage czy bosmankę (peacoat) można nosić na marynarkę? Piszę o takich wwpółczesnych krótkawych bosmankach, które nie są dłuższe niż do lini pośladków.
Pozdr, świetny blog.

Mr.Vintage
Gość

Jeśli marynarka nie wystaje dołem, to można.

Anonymous
Gość

Jeśli kapelusz to tylko do płaszcza.Problem w tym ,że nie wielki procent osób je nosi.Inna sprawa ,że w kapeluszach wyglądają świetnie faceci po sześćdziesiątce -Stańko,Nowicki :).
raf

Vislav
Gość

Współcześnie granica pomiędzy krótkim płaszczem, a dłuższą kurtką uległa zatarciu. Jedno w drugie przechodzi płynnie. Ponadto stwierdzenie, iż kapelusz tylko do płaszcza jest prawdziwe w stosunku do specyficznie i ortodoksyjnie pojmowanej klasycznej męskiej elegancji.

Moda męska nie jest aż tak ortodoksyjna i zestawienia z kapeluszami, jak i same formy kapeluszy bywają różne. Dla przykładu, firma Tilley jaką intensywnie propaguje Mr.Młody.

Równie prawdziwe jest stwierdzenie, że wełniana czapka absolutnie nie nadaje się do płaszcza.

pozdr.Vslv

Hogg
Gość

Ciekawy wpis. Po raz kolejny Mr.Vintage odkrywa niszę rynkową (były buty teraz czapki) Nic prostszego: ruszać z produkcją.
Czapkę noszę “jakąś”, ale deformuje fryzurę, I bądź tu mądry: ale fryzura, albo ciepło w głowę. Ewentualnie fryzura na Mr. Vintage ;) Pozdrawiam.

Anonymous
Gość

Witam. U mnie występuje problem z włosami.. Tzn.testowałem różne fryzury i teraz czeszę się na tzw. irokeza. Po ściągnięciu czapki niestety fryzura jest zniszczona. I dlatego nie noszę czapki. Wkurzam się bo czasami jest zimno, ale rozwalone włosy po ściągnięciu czapki wyglądają fatalnie.

Anonymous
Gość

Mam pytanie nie związane z tym tematem.

Co powiedział by Pan o noszeniu dwurzędowej marynarki w kolorze navy blue a na to bosmanka (pea coat) też navy blue?

Vislav
Gość

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
Dwurzędowa marynarka to może być zestaw koordynowany z innymi spodniami i cienkim wełnianym golfem, aż po elegancki garnitur, białą koszulę i krawat. Buty/półbuty mogą być różne. Istotna jest tkanina z jakiej została uszyta marynarka.
Jak w temacie dochodzi kwestia nakrycia głowy.

Mówiąc ogólnie, im bardziej elegancki/formalny/oficjalny zestaw garniturowy, tym większy dysonans. W wersji zbliżonej do casual może to dobrze wyglądać.

pozdr.Vslv

Mr.Vintage
Gość

No właśnie, jeśli jest to tylko marynarka, to ok. Jeśli jest to garnitur, to już takie połączenie nie jest oczywiste.

Anonymous
Gość

W tym przykładzie mówię o zestawie koordynowanym składającym się z:

– bosmanki z metalowymi guzikami wykonanej z wełny

– marynarki dwurzędowej z wełny

– oraz szarych wełnianych spodni

Dziękuję za wyczerpujące odpowiedzi.

Mr.Vintage
Gość

No to raczej będzie pasować.

Anonymous
Gość

W Fashion House w Piasecznie w sklepie Joopa widziałem dziś fajne czapki z wełny merynosowej – wzór podobny do pierwszego z lewej – w kolorze szarym i czarnym. Tylko cena z kosmosu – niby to outlet, a czapka kosztuje 229 zł albo 249 zł (ponoć to przecena z 450 zł). Mam wrażenie, że w tym sklepie outletowa jest tylko nazwa.
Suitsupply kaszmirowe czapki sprzedawał po 39 euro (plus przesyłka).
Pozdrawiam
Nebelwerfer

Anonymous
Gość

Jedno pytanie – dlaczego na Twoim blogu i profilu facebookowym jest aż tyle reklam? One aż parzą w oczy. Zaglądam na bloga i fb regularnie i przyznam, że coraz rzadziej publikujesz autorskie teksty. Znacznie częściej jakieś relacje albo zachęty do kupowania tu i tam… Szanujesz jeszcze czytelników, czy raczej starasz się zniszczyć wypracowaną przez trzy lata markę?

Mr.Vintage
Gość

Wyjaśniałem to już wiele razy w komentarzach i nie zamierzam się powtarzać.

Chcąc czerpać korzyści materialne z tego na co poświęcam kilkadziesiąt godzin tygodniowo (prowadzenie bloga), nie da się uniknąć reklam. Nie widzę w tym nic złego, ale zdaję sobie sprawę, że nie każdemu to pasuje.

Anonymous
Gość

Ja dorzuciłbym jeszcze argument o tym, że nie da się prowadzić bloga o modzie, nie pisząc o konkretnych markach, a to również może być odebrane jako reklama.

Dla mnie sprawa jest jasna – Michał uprzedził, że na blogu będą się pojawiać reklamy i dopóki nie będzie reklamował badziewia, to nie widzę dużego problemu. Oczywiście mnie również odpowiadała wcześniejsza forma bloga, ale skoro nie ma na to czasu, to wolę taką formę, niż gdyby tego bloga miało nie być wcale – Michał pisał o tym wielokrotnie.

Dla osób, którym to przeszkadza rozwiązanie jest proste. Czytaj tylko te posty, gdzie nie ma reklam. Dwa ostatnie wpisy nie mają treści komercyjnych.

To, co robi Michał w kontekście przekazu reklamowego jest subtelne i dotyczy tematyki bloga. Zobacz sobie innych topowych blogerów (Kominek, Fashionelka, Budzich) i zobacz jakie pierdoły tam reklamują – gripexy, ryż, piwo…

Pewienpan.pl
Gość

Jaki świetny temat! Naprawdę nawet moja żona zwróciła na ten tekst uwagę. Problem doboru czapki jest jak bumerang…
Pozdrawiam.

Anonymous
Gość

Lubię tu zaglądać, chociaż nigdy nie komentuję tym razem jednak nie mogę się powstrzymać. Dobrze jest mieć własne zdanie i rozumiem że możesz nie gustować w kapeluszach. Ale pisanie ogólnej opini że mało kto wygląda dobrze w kapeluszu to jakiś straszliwy nonsens. Zobacz sobie na zdjęcia z początku wieku zdjęcia ludzkich zgromadzeń, zebrań, ulicznych wiecy w Polsce czy Europie. Dojrzeć tam mężczyznę bez kapelusza niemalże niesposób, czasem zdarzają się jakieś rodzynki w beretach. I do tego panowie wyglądają tam świetnie. Czy przez sto lat męska twarz zmieniła się na tyle że kapelusz przestał nam pasować? A może, bez obrazy, masz po prostu niewielką wiedzę o różnych typach kapeluszy i nie orientujesz się co i jak dobrać?
Sam chadzam w kapeluszu, od pewnego czasu zakładam letni, tej jesieni po raz pierwszy zdecydowałem się na cieplejszy wełniany niemieckiej firmy Mayser i to był strzał w dziesiątkę. Co ciekawe – kapelusz ma taką formę że właściwie każdy kto go przymierzy, niezależnie nawet czy to kobieta czy mężczyzna (a zwyczajnie każdy chce spróbować bo się podoba) wygląda po prostu świetnie. Idealna wielkość ronda, dobre wyprofilowanie i już.
Słowem – masz prawo oczywiście nie być przekonanym do kapeluszy. Ale jako wpływowy bloger, a takim jesteś nie pisz proszę że kapelusz postarza i mało kto w nim dobrze wygląda bo to po prostu zbrodnia ;)
A dla zainteresowanych: polecam przejrzeć sobie ofertę Christys’ albo Muhlbauer, choćby tylko z ciekawości:
http://www.muehlbauer.at/shop/shop.html
http://www.christys-hats.com/collections/men
Pozdrawiam!

Mr.Vintage
Gość

1. Blog jest subiektywnym spojrzeniem na wiele tematów, więc ja wyrażam swoje zdanie, z którym nie każdy ma prawo się zgadzać. Dobry bloger, to bloger subiektywny, a nie obiektywny.

2. Żyjemy w XXI wieku. Powoływanie się na zdjęcia z początku XX wieku nie ma sensu. Piszesz, że wtedy praktycznie każdy mężczyzna nosił kapelusz, a jaki procent teraz nosi? 2-5% ogółem, a poniżej 40-stki pewnie 1-2%? Czasy się zmieniły i ja uważam, że kapelusze nie mają szans na powrót do mody męskiej z taką siłą, jak to się stało z poszetką czy muchą.
Nie mam żadnych wątpliwości, że kapelusz postarza. Jeśli spojrzymy na zdjęcia sprzed 100 lat, to mężczyźni 30 letni wyglądali wtedy jak obecni 50-latkowie.

Vislav
Gość

Hej!

Ad.1 zgoda, każdy z nas ma subiektywne spojrzenie na świat. Prowadząc bloga wyrażamy to publicznie. Błędem jest jednak gdy nasze subiektywne opinie (i fobie również) ogłaszamy jako obiektywne racje stanu. Bardzo łatwo jest wpaść w koleiny kolejnej wyroczni. Mamy trochę takich przykładów w blogosferze.

Ad.2 bezsprzecznie kapelusz w dzisiejszych czasach jest niszowym nakryciem głowy. Chociaż muszę stwierdzić, że w roku 2012 widziałem znacznie więcej kapeluszy, niż w roku 2011.
Co przyniesienie nam rok 2013 zobaczymy. Faktem również jest, że kapelusze nosili mężczyźni, a nie “chłopaczkowie” w wyglądzie.
Kapelusz i parę innych nakryć głowy jest czymś co nas wyróżnia, a nie upodabnia do reszty męskiego tłumu. Natomiast z drugiej strony mimikra i niechęć do wyróżniania się jest naszą naturalną polską cechą.
Ciekawy artykuł na temat nakryć głowy z grudnia 2012 Hats & Berets

No i czy kapelusz postarza?

Nie namawiam nikogo do noszenia kapeluszy i innych nakryć głowy. Do tego trzeba być facetem :-)

Najlepszego w 2013 roku.

Vislav

Mr.Vintage
Gość

Ponieważ sam nie mam zdjęcia z kapeluszem, to posłużę się przykładem kolegi Szarmanta.

Zdjęcie z kapeluszem:
http://www.szarmant.pl/plaszcz-dwurzedowy-stefan-stepnowski

Zdjęcie w nowocześniejszej stylizacji:
http://www.szarmant.pl/garnitur-dwurzedowy

Moim zdaniem w pierwszej stylizacji Roman wygląda jak “rekonstruktor”, jak często jest nazywany na Bespoke.pl. W drugiej stylizacji ma 10 lat mniej.

Vislav
Gość

OK, każdy z nas ma swoje zdanie. Zresztą ja w sam raz nie mam zapędów uszczęśliwiania nikogo na siłę.
Sentencja o facecie i kapeluszu była lekką prowokacją z mojej strony. Stąd uśmieszek na końcu, aby nie traktować tego zbyt poważnie.

Cierpliwie zaczekam na prawdziwą zimę i Twoją stylizację z zamówioną czapką. Ciekawy jestem w jakim stylu ją zaprezentujesz.

Nawiasem mówiąc moda i styl to tylko gra i zabawa. Nie traktujmy tego wszystkiego ze śmiertelną powagą.

najlepszego
Vislav

Mr.Vintage
Gość

Pod ostatnim zdaniem podpisuję się :)

Kuba
Gość

Poeksperymentujcie z chustami Buff’a jako czapka..

Vislav
Gość

Mam taką jedną. Chociaż niezbyt gruba, to jednak w sytuacji ekstremalnego zimna wolałbym takie rozwiązanie do kapelusza, lub czapki “bosmanki”, niż nauszniki.

pozdr.Vslv

from CYRYL
Gość

na to wychodzi że jest :)

Patryk
Gość

Dzięki za wpis! Kiedyś prosiłem w komentarzu o takowy:)

Robert
Gość

Super wpis. Ostatnio poprosiłem moją mamę i wydziergała mi taką czapkę. Z wełny merynosowej, trochę wiekowej. Jak miło było jej spojrzeć na artykuł tutaj :D

michał
Gość

kurwa kupuje kapelusz

trackback

[…] Zastanawiam się, czy ten trend zagości na dobre w modzie męskiej, czy to tylko chwilowe. W swoim niedawnym tekście o czapkach postawiłem tezę, że nie ma szans na to, by kapelusze wróciły do mody w taki […]

trackback

[…] nie zgadzam się z Mr. Vintage, że czapka w kształcie prezerwatywy jest dobrym rozwiązaniem na większość okazji, a tym […]

Monika
Gość

Panowie, gdyby ktoś chciał zamówić czapkę, można zgłosić się do mnie. Od dawna zaopatruję w zimowe nakrycia głowy rodzinę i znajomych, zwłaszcza panów, którzy nic przyzwoitego w sklepach znaleźć nie mogą. Można wybrać kolor, ustalić wzór. Kontakt: mim_m(maupa)op.pl

Lukasz Tomaszewski
Gość

robilem ostatnio czapke u Pani Moniki i moge potwierdzic pierwszorzedna jakosc. pozdrawiam Pani Moniko

sporadyczny czytelnik
Gość

W zasadzie mógłbym podpisać się pod wypowiedzią – Anonymous 29/12/2012 o 22:40 – ale dodam jeszcze, że nakrycie głowy (niezależnie jakie) powinno stanowić podstawę ubioru mężczyzny. Rezygnować powinno się tylko w nielicznych przypadkach.
Jeśli chodzi o marznące uszy to na dobrą sprawę w naszym klimacie jest zaledwie parę dni w roku, które kwalifikują się do zakrywania uszu (wtedy na ogół jest tak zimno, że w pełni usprawiedliwione jest wyjście w aplinistycznej puchówce i kaptur załatwia sprawę).

Paola
Gość

Prawdę mówiąc, z mojej kobiecej perspektywy, panowie w czapkach są jak “letni” panowie w japonkach i krótkich gatkach dlatego każdego dnia dziękuję opatrzności, że jestem kobietą i mam zdecydowanie większy wybór i możliwości, choć oczywiście rozumiem, że facet też człowiek i może mu być zimno w głowę. Prosiłabym tylko o niezakładanie czapeczek z dyndającymi sznureczkami poniżej uszu i pomponem na czubku, u dorosłego mężczyzny przywodzą mi na myśl nienaturalnie wyrośniętego przedszkolaka.

Monika
Gość

Ja natomiast muszę pospieszyć z wyjaśnieniem, że zdanie Paoli nie reprezentuje opinii większości kobiet. Zwłaszcza żony mężom wolą, jak ich panowie noszą czapki, żeby się nie musieć ich potem pielęgnować w chorobie ;)

Frenja
Gość

Przeczytałam dziś rano ten wpis, a wieczorem natknęłam się na ten
http://jpmadeit.blogspot.com/2013/01/woczka-druty-i-efekt-dziaan-tego-duetu.html
Nie chcę, broń Boże, spamować, tylko podpowiedzieć tym, którzy chcieliby, zgodnie z sugestią płynącą z tego tekstu, zamówić czapkę z wełny merynosów.

trackback

[…] czas temu na blogu pojawił się temat czapki dzianinowej. Narzekałem wtedy, że trudno u nas kupić prosty, klasyczny model, który w dodatku będzie […]

Krzysztof
Gość

Czy wiecie może gdzie dostanę taką czapką jak na dwóch zdjęciach opublikowanych w tym poście z suitsupply.com?

Gość
Gość

Tylko kapelusz, w czapce chodzą parobki.

Art
Gość

A co myślicie o kaszkietach, ewentualnie ktoś może coś polecić dla niewysokiego mężczyzny i płaszcza.

Eno
Gość

Mam pytanie odnośnie doboru szalika do czapki.

Czy szalik powinien być tego samego koloru co czapka a mieć tylko trochę inny wzór?
Czy może być innego koloru?

Mam ciemno szarą czapkę i nie wiem jaki teraz kupić szalik

Miłośnik czapek
Gość

Jak czytam komentarze typu: “Tylko kapelusz, w czapce chodzą parobki” to mi się smutno robi..

Jak kupujesz czapkę za 10-20 zł made in china to oczywiście będziesz traktowany jako parobek.

Są też czapki, które naprawdę potrafią przyciągnąć wzrok płci pięknej oraz w której będziesz czuł się naprawdę elegancko. Sam noszę maciejówkę, angielkę lubię też szyprówki. W połączeniu z płaszczem i marynarką wygląda to z lekka kontrowersyjnie lecz uważam, że twarzowo i fajnie. Nie znoszę czapek kondomów, typu tych prezentowanych w artykule. Nic nie poradzę ale zbyt bardzo kojarzą mi się z chinami, i nie są dla mnie odzwierciedleniem elegancji.

Dobre nakrycie głowy to takie, które tworzone jest rękoma nie za pomocą maszyn oraz, które poza dobrym wykonaniem, dobrą jakością materiałów posiada jeszcze jakąś historie,

A jeżeli chodzi o kapelusze, ostatnio zauważyłem, że młodzież jak kupi kapelusz to kompletnie nie wie jak go nosić. Co gorsza jak zobaczyłem jakiej jakości kapelusze potrafią być zakładane na głowę – istna porażka jeżeli chodzi o wykonanie i precyzje szycia o materiale już nie wspomnę…

Witamy w czasach masowej produkcji.

Carey
Gość

Very nice post. I just stumbled upon your blog and wished to say that I’ve truly enjoyed browsing your blog posts.
In any case I will be subscribing to your rss feed and
I hope you write again soon!

Irma
Gość

Greetings! This is my first visit to your blog! We are a group of volunteers and starting
a new project in a community in the same niche. Your blog provided
us valuable information to work on. You have done a extraordinary job!

trackback

Google

We prefer to honor lots of other internet websites around the web, even though they aren’t linked to us, by linking to them. Underneath are some webpages worth checking out.

trackback

gourmet hawaiian coffee

[…]Every when inside a although we pick out blogs that we read. Listed below are the newest web-sites that we pick […]

trackback

gourmet hawaiian coffee

[…]please check out the internet sites we follow, including this 1, as it represents our picks from the web[…]

trackback

gourmet hawaiian coffee

[…]Wonderful story, reckoned we could combine a few unrelated information, nevertheless really really worth taking a look, whoa did one particular master about Mid East has got more problerms also […]

trackback

custom paint

[…]the time to read or check out the material or internet sites we have linked to below the[…]

trackback

Home Automation Florida

[…]very couple of websites that transpire to become in depth below, from our point of view are undoubtedly effectively worth checking out[…]

trackback

poweful taweez for love

[…]Wonderful story, reckoned we could combine a couple of unrelated information, nevertheless seriously worth taking a appear, whoa did 1 master about Mid East has got extra problerms at the same time […]

wpDiscuz