Poradnik ślubny

613 komentarzy

WPIS POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z BYTOM SA

Pytania dotyczące ubioru dla mężczyzn przystępujących do ślubu pojawiają się na mojej skrzynce mailowej przez cały rok i jest ich bardzo dużo. Część z nich publikuję w cyklu “Pytania czytelników” , na resztę staram się każdorazowo odpisywać. Mimo, że temat ślubny pojawiał się na blogu wielokrotnie, to bardzo wiele pytań się powtarza. W związku z tym postanowiłem zebrać wszystkie dotychczasowe wątki i przygotować poradnik ślubny, który mam nadzieję będzie pomocny dla mężczyzn, ale także kobiet, które często przejmują inicjatywę i to one decydują jak będzie ubrany pan młody. Nie ma w tym nic złego jeśli te porady będą trafne, zatem do czytania i komentowania zapraszam także panie, których jest tutaj coraz więcej (widzę to po statystykach).

Znacie moją sympatię do rozwiązań najprostszych i właśnie głównie to chciałbym tym wpisem promować w odniesieniu do ubioru ślubnego.

Na ślubach co prawda nie bywam od dłuższego czasu, ale ponieważ dość często spaceruję w Kielcach w okolicach miejsc, które są popularnym plenerem do sesji ślubnych, to mogę napisać, że jestem na bieżąco z modą ślubną. Niestety nadal z przykrością obserwuję, że te najprostsze rozwiązania na których ja chciałbym się skupić w tym poradniku, przegrywają z “czymś ekstra”. To jeden z największych grzechów współczesnej mody ślubnej – chęć wyróżnienia się strojem z błyszczącej tkaniny, efekciarskimi butami i kiczowatymi dodatkami (muchokrawaty, złote lub srebrne kamizelki, wielokolorowe bukieciki w brustaszy itp.) . Zazwyczaj są to przekombinowane zestawy, które pozornie wyglądają efektownie, w rzeczywistości nie mają nic wspólnego z dobrym gustem. Hybrydy żakietów, smokingów i cholera wie czego nadal są popularnym strojem, za które salony z modą ślubną kasują kilka tysięcy złotych, a są to zestawy, które następnego dnia po ślubie lądują w szafie i pozostają tam na lata. Są to zestawy jednorazowego użytku. W dodatku brzydkie.

Ja chciałbym przedstawić kilka ekonomicznych propozycji ślubnych, które opierają się przede wszystkim na ubraniach, które można kupić w sklepach ogólnodostępnych, bez konieczności odwiedzania pracowni szycia miarowego (choć jeśli kogoś stać, to oczywiście jest to bardzo dobre rozwiązanie) i salonów z modą ślubną, które bazują na przekombinowanych propozycjach za kilka tysięcy złotych. Zależało mi na tym, by pokazać zestawy, które po ślubie można nosić na wiele innych okazji, stąd pomysł na wykorzystanie w sesji zdjęciowej ubrań marek, które można zakupić w każdym większym mieście i które nie drylują nadmiernie portfela. Wybór padł na Bytom, który jest partnerem tego poradnika. W sesji zdjęciowej wykorzystałem ubrania i dodatki z aktualnej kolekcji wiosna-lato 2014 i kolekcji całorocznej.

MrVintage pl Poradnik ślubny 30Garnitur Bytom Oslo 3 (włoska wełna 110s od Marzotto), koszula i kamizelka szyta na zamówienie

Ponieważ chcę was namawiać na rozwiązania najprostsze, więc zaczynam od garniturów, a na końcu będzie o bardziej eleganckich strojach.

 

KLASYCZNE GARNITURY

Garnitur, choć pozornie wydaje się zbyt zwyczajny na taka okazję, to również nadaje się na własny ślub i daje wiele możliwości kombinacji. Garnitur ślubny powinien być w kolorze granatowym, szarym lub grafitowym. Najlepiej wypada granat i na zdjęciach zobaczycie, że zdecydowanie go faworyzuję. Jest to kolor dostojny, elegancki – idealny na taką okazję jak ślub. Tkanina może mieć delikatny połysk, ale powinien to być połysk naturalny, a nie spowodowany dodatkiem poliestru.

 

GARNITUR DWURZĘDOWY

Wspaniała propozycja na własny ślub. Gdybym mógł się cofnąć w czasie, to na własny ślub założyłbym właśnie granatowy garnitur dwurzędowy. Rzadko się je spotyka, zatem będą czymś wyjątkowym i oryginalnym, a jednocześnie nie tak wyrafinowanym jak chociażby żakiet. Na ślub najlepsza będzie marynarka dwurzędowa z sześcioma guzikami, z których zapinane są tylko dwa. Koszula oczywiście biała. Pod szyją odpowiedni będzie zarówno krawat, jak i mucha (najlepiej wiązana). Obie wersje prezentuję na poniższych zdjęciach.

W aktualnej kolekcji Bytomia nie ma garnituru dwurzędowego, ale poprosiłem o uszycie modelu pokazowego na potrzeby sesji. Oczywiście takie zamówienie może złożyć każdy klient w ramach usługi “Szyty na zamówienie”, która dostępna jest w każdym salonie tej marki. To produkt pomiędzy standardowym garniturem z wieszaka, a usługą MTM (made to measure). Zamawiający ma możliwość wyboru kroju marynarki, spodni i kilku podstawowych detali. Wszystkie opcje możecie zobaczyć w tym katalogu.

Do wyboru jest ponad trzydzieści tkanin od włoskiego producenta Vitale Barberis Canonico. Nie ma tutaj etapu zbierania wymiarów tak jak w MTM, lecz klient mierzy gotowe produkty z bieżącej kolekcji i następuje próba wyboru najlepszego fasonu i rozmiaru. To moim zdaniem największa wada tej usługi, jednak z drugiej strony atrakcyjna jest cena – garnitury z podstawowych tkanin można zamówić już za 1299 zł. Ja wybrałem granatową wełnę super 110s w pięknym atramentowym kolorze. Cena garnituru dwurzędowego to właśnie 1299 zł (tkanina NS 05).

MrVintage pl Poradnik ślubny 4 Garnitur Bytom szyty na zamówienie (włoska wełna 110s od Vitale Barberis Canonico), koszula Bytom szyta na zamówienieMrVintage pl Poradnik ślubny 5 MrVintage pl Poradnik ślubny 6 MrVintage pl Poradnik ślubny 7 MrVintage pl Poradnik ślubny 8

Bytom oferuje również usługę szycia na miarę dla najbardziej wymagających klientów. To typowe bespoke, które realizowane jest tylko w pięciu salonach w Polsce. W ramach tej usługi powstają papierowe wykroje i klient przychodzi na przymiarki. Do wyboru jest znacznie więcej tkanin (m.in. Loro Piana, Zegna, Vitale Barberis Canonico) i dodatków niż w przypadku usługi “Szyty na zamówienie”.

Na potrzeby sesji zdjęciowej poprosiłem również o uszycie koszuli w ramach usługi “Szyty na zamówienie”. Etapy są takie same jak w przypadku garnituru – klient wybiera tkaninę, detale takie jak rodzaj kołnierzyka, mankietów, monogramy i na koniec mierzy gotowe koszule w celu wyboru możliwe idealnie leżącego egzemplarza. Ceny koszul szytych na zamówienie zaczynają się od 249 zł i zależą od rodzaju tkaniny. Ja wybrałem śnieżnobiały twill o drobnym splocie od Cottonificio Albini (tkanina NK05, cena 299 zł).

 

GARNITUR DWUCZĘŚCIOWY

Garnitur dwuczęściowy pozornie wydaje się zbyt zwyczajny i mało dostojny na tak uroczystą okazję jak własny ślub (dlatego tak rzadko się je widuje), ale ja się z tym nie zgadzam i w sesji ślubnej wykorzystałem głównie garnitury dwuczęściowe. Co prawda nie są one tak efektowne jak żakiet czy nawet garnitur dwurzędowy, ale za pomocą odpowiednio dobranych dodatków można nadać im bardziej eleganckiego charakteru. Dużą zaletą jest też fakt, że taki “zwykły” garnitur można później wykorzystać na wiele innych okazji. Jest po prostu uniwersalny.

Podobnie jak w przypadku garnituru dwurzędowego namawiam na kolor granatowy. Wełna powinna mieć gładką fakturę, a więc odpadają włochate tkaniny takie jak flanela i tweed oraz tkaniny o splocie płóciennym jak fresco. Najlepszym wyborem będą klasyczne wełny super S, które mają delikatny połysk i elegancką fakturę.

Proponuję garnitury z marynarką zapinaną na dwa guziki. Klapy nie powinny być zbyt wąskie. Należy zwrócić uwagę by marynarka nie miała kieszonki biletowej, która obniża stopień elegancji. Formalność “zwykłego” garnituru na pewno podniosą klapy frakowe, czyli skierowane w górę (ja akurat wykorzystałem klasyczne).

Kluczowym dodatkiem, który sprawi, że pozornie zwyczajny garnitur nabierze uroczystego charakteru jest kamizelka, która w zasadzie jest powszechnym dodatkiem ślubnym, ale w Polsce występuje głównie w wersji poliestrowej w kolorze srebrnym, złotym, ecru, co nie ma nic wspólnego z dobrym gustem. Ja namawiam na kamizelkę wykonaną z wełny takiej samej jak garnitur, czyli wełna wysokoskrętna. Oczywiście może mieć również taki sam kolor, wtedy uzyskamy klasyczny garnitur trzyczęściowy, ale o nim będzie w dalszej części. Czymś znacznie ciekawszym będzie kamizelka w kolorze kontrastowym. Do granatowych garniturów polecam jednorzędowe kamizelki w kolorze szarym, zapinane na cztery lub pięć guzików. Tkanina może być jednolita, ale bardzo ciekawie będą wyglądać również delikatne wzory kraciaste (przed wszystkim krata Księcia Walii), pepitki i inne mikrowzory – takie zestawy założyłbym na własny ślub równie chętnie jak garnitur dwurzędowy.

MrVintage pl Poradnik ślubny 22 Garnitur Bytom Milano 1 (włoska wełna 130s od Cerruti), koszula i kamizelka szyta na zamówienieMrVintage pl Poradnik ślubny 23 MrVintage pl Poradnik ślubny 20 Garnitur Bytom Oslo 3 (włoska tkanina 110s od Marzotto)MrVintage pl Poradnik ślubny 21

Niestety w rodzimych sklepach zakup ładnej kamizelki w kratę jest praktycznie niemożliwy, zatem pozostaje szycie na zamówienie. Opcja ekonomiczna to samodzielny zakup tkaniny i realizacja zamówienia u lokalnego krawca. Opcja droższa, to zamówienie kamizelki w pracowniach specjalizujących się w szyciu pasowanym lub miarowym. Ja w sesji wykorzystałem dwie kamizelki w kratę uszyte przez Bytom w ramach usługi “Szyty na zamówienie” (koszt kamizelki 449 zł); w aktualnej ofercie są dwie tkaniny w kratę Księcia Walii – jasnoszara z czerwonym akcentem (NS 31) i szara z fioletowym akcentem (NS 32). Przy kilku stylizacjach nawiązałem do tych akcentów kolorystycznych innymi dodatkami – np. czerwone groszki na krawacie i czerwony goździk oraz biały kwiat z fioletową lamówką.

MrVintage pl Poradnik ślubny 29 Garnitur Bytom Oslo 3 (włoska wełna 110s od Marzotto)MrVintage pl Poradnik ślubny 30Garnitur Oslo 3 (włoska wełna 110s od Marzotto), koszula i kamizelka szyta na

MrVintage pl Poradnik ślubny 16 Garnitur Bytom Milano 1 (włoska wełna 130s od Cerruti)MrVintage pl Poradnik ślubny 17

MrVintage pl Poradnik ślubny 18 Garnitur Bytom Rome 1 (włoska wełna 150s od Guabello)MrVintage pl Poradnik ślubny 19
Kontrastowa kamizelka podniesie formalność pozornie mało eleganckiego garnituru dwuczęściowego i upodobni go do żakietu. Należy pamiętać o tym by patki kieszeni marynarki były schowane do środka. Do garnituru dwuczęściowego (bez względu na to czy z kamizelką, czy bez) odpowiednia będzie zarówno mucha, jak i krawat.

Alternatywą dla garnituru granatowego może być kolor marengo, czyli ciemnoszary. Na swoim ślubie miałem właśnie garnitur w takim kolorze i choć teraz wybrałbym granat, to chciałbym pokazać, że szara wełna również może być wykorzystana na ślub. Zresztą marynarki od żakietu również mają taki kolor.

MrVintage pl Poradnik ślubny 24 Garnitur Bytom Florence 1 (włoska wełna 110s od Vitale Barberis Canonico)MrVintage pl Poradnik ślubny 25

 

Nie odrzucałbym garnituru dwuczęściowego, ale nalży pamiętać, że rezygnacja z kamizelki zawsze obniża formalność stroju. Poniżej kilka stylizacji ślubnych z garniturem dwuczęściowym.

MrVintage pl Poradnik ślubny 9 Garnitur Bytom Milano 1 (włoska wełna 130s od Cerruti)MrVintage pl Poradnik ślubny 10 MrVintage pl Poradnik ślubny 13MrVintage pl Poradnik ślubny 11

 

MrVintage pl Poradnik ślubny 14 Garnitur Bytom Milano 1  (włoska wełna 130s od Cerruti)MrVintage pl Poradnik ślubny 15

 

MrVintage pl Poradnik ślubny 26 Garnitur Bytom Oslo 1 (włoska wełna 110s od Marzotto)MrVintage pl Poradnik ślubny 27 MrVintage pl Poradnik ślubny 28
GARNITUR DLA ODWAŻNYCH

We wcześniejszych akapitach wyraźnie faworyzuję klasyczny garnitur w kolorze granatowym, ale z maili, które otrzymuję wynika, że są też mężczyźni którzy szukają czegoś zupełnie nietypowego i argumenty o klasie i ponadczasowości granatu ich nie przekonują. Nie jestem zwolennikiem czerwonych garniturów i trampek (takie zestawy ślubne też widywałem), więc jeśli już szukać czegoś nietypowego, to niech to będzie stonowane. Ciekawym pomysłem mogą być tkaniny o oryginalnej fakturze. Jodełki, prążki i duże kraty raczej nie mieszą się w kategorii “stonowane”, więc pozostają mikrowzory. W aktualnej kolekcji Bytomia znalazłem ciekawy model, który może być alternatywą dla klasyki przedstawionej w poprzednich akapitach. Coś dla odważnych i szukających niesztampowych rozwiązań.

MrVintage pl Poradnik ślubny 2 MrVintage pl Poradnik ślubny 3

 

GARNITUR TRZYCZĘŚCIOWY

Stoi wyżej w hierarchii formalności niż garnitur dwuczęściowy. Tutaj również sugerowałbym kolor granatowy i wełnę o delikatnym połysku. Kamizelka powinna być w kolorze marynarki i spodni. Do tego obowiązkowo biała koszula na spinki z klasycznym kołnierzykiem. Pod szyją mucha lub krawat. Jeśli mucha, to w kolorze granatowym lub niebieskim. Krawat może mieć delikatną fakturę (np. groszki, kurza stopka, krateczka).

 

ŻAKIET (ang. morning coat, cutaway)

Najbardziej formalny strój ślubny to żakiet, ale jest to strój bardzo rzadko spotykany i w zasadzie jedyną możliwością nabycia odpowiednio dopasowanego żakietu jest jego szycie na zamówienie. Z tym ubiorem problem tez jest taki, że w zasadzie nie wypada założyć go na wieczorne wesele, więc należałoby mieć drugi strój (np. smoking), by po ślubie, a przed rozpoczęciem wesela przebrać się.

Żakiet jest formalnym strojem dziennym. To taki dzienny odpowiednik fraka, który powinien być noszony przed zachodem słońca. Składa się z marynarki w kolorze czarnym lub ciemnoszarym (marengo) oraz spodni w innym kolorze. Najczęściej są to tzw. spodnie sztuczkowe. Szyje się je z szaro-czarnej wełny w pionowe prążki, rzadziej w kratkę, jodełkę, pepitkę. Spodnie mają wysoki stan i noszone są na szelkach. Marynarka z tyłu sięga do zgięcia kolan. Klapy żakietu najczęściej są szpiczaste, ale nie pokrywa się ich jedwabiem jak przy fraku i smokingu. Przód marynarki współcześnie ma jeden rząd guzików, ale w przeszłości popularne były także zapięcia dwurzędowe.

Kamizelka może być jedno lub dwurzędowa. Szyje się je z wełny, lnu, bawełny, jedwabiu oraz kaszmiru. Jej kolor w największym stopniu wpływa na zastosowanie całego zestawu. Najbardziej formalna będzie kamizelka czarna. Jest to odpowiedni kolor na uroczystości państwowe i pogrzeby. Najpopularniejsze są kamizelki jasnoszare i one będą odpowiednie na ślub. Inne możliwości, to kamizelki w kolorach: srebrny, beżowy, kremowy, błękitny.

 

SMOKING

Zestaw ze smokingiem będzie dobrym wyborem ślubnym jedynie w sytuacji, gdy odbywa się po godzinie 18 lub nieco wcześniej jeśli są to miesiące zimowe. To strój typowo wieczorowy, wiec idealnie sprawdzi się po zmroku – np. w czasie wesela, na ślubie raczej nie.

Smoking składa się z marynarki jedno lub dwurzędowej. Jeśli jest to marynarka jednorzędowa, to powinna mieć tylko jeden guzik. Klapy marynarki mogą być frakowe lub szalowe (znacznie częściej spotykane). Powierzchnia klap powinna być pokryta czarną satyną lub matowym jedwabiem. Z tej samej tkaniny wykonane są boczne lampasy na spodniach. Klasyczny smoking ma kolor czarny, ale dopuszczalny jest także kolor granatowy. Marynarka powinna mieć kieszenie bez patek. Według klasycznych zasad tył marynarki nie powinien mieć rozcięć, ale dla osób o szerokich biodrach lepszym rozwiązaniem będzie marynarka z dwoma rozcięciami. Spodnie wykonane są z tej samej tkaniny co marynarka i nie mogą mieć mankietów, powinny za to mieć lampasy z jedwabnej taśmy (tej samej, którą pokryto klapy marynarki).

Obowiązkowym dodatkiem do smokingu jest pas smokingowy (zwany też pasem hiszpańskim) i mucha. Założenie krawata do smokingu będzie błędem, podobnie jak paska skórzanego. Oczywiście dozwolona jest poszetka. Do butonierki można włożyć żywy kwiat. Najbardziej formalne kwiaty to biały goździk, gardenia lub róża, ale dopuszczalne są także kwiaty w kolorze czerwonym.
Koszula do smokingu musi mieć kolor biały. Kołnierzyk najlepiej klasyczny kent, mankiety podwójne na spinki. Guziki powinny być zakryte listwą guzikową. Alternatywą są guziki jubilerskie. Buty czarne lakierki lub czarne oxfordy wypolerowane na wysoki połysk.

W sesji zdjęciowej wykorzystałem smoking z klapami szalowymi z całorocznej kolekcji Bytom. Przy usłudze “Szyty na zamówienie” można zamówić również smoking z klapami frakowymi.

MrVintage pl Poradnik ślubny 1Smoking Bytom (włoska wełna od Vitale Barberis Canonico)

 

STROLLER

To zestaw mniej formalny niż żakiet, składający się z czarnej lub grafitowej marynarki, jasnoszarej kamizelki, spodni czarno-szarych (tzw. sztuczkowe) i krawata. Koszula powinna być biała z klasycznym kołnierzykiem. Krawat może być w odcieniach szarości, srebra, błękitu, jasnego fioletu. Właśnie stroller z fioletowym krawatem był zestawem ślubnym Jamesa Bonda w filmie “W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości”. Stroller jest strojem dziennym, zatem nadaje się na ślub i początek wesela, ale po zmroku pan młody powinien zmienić spodnie na takie, które uszyte są tej samej tkaniny co marynarka. Otrzymujmy wtedy klasyczny garnitur.

 

PODSUMOWANIE – DODATKI

BUTY – bez względu na wybrany rodzaj stroju, najlepszym obuwiem ślubnym będą czarne półbuty z nakładanym noskiem, z zamkniętą przyszwą (oxford). Kopyto buta powinno być klasyczne, zgrabne i “lekkie” wizualnie, najlepiej na cienkiej podeszwie skórzanej. Takie buty można z powodzeniem wykorzystać na wiele innych okazji, zatem nie warto na nich oszczędzać. Buty powinny być starannie wypolerowane na wysoki połysk. Alternatywą mogą być czarne lotniki, a więc buty, których cholewka wykonana jest z jednego kawałka skóry.

MrVintage pl Poradnik ślubny 32Czarne oxfordy i lotniki, fot. shoepassion.pl

Buty w innych kolorach niż czerń będą błędem. Ja na swój ślub założyłem ciemnobrązowe półbuty, dzisiaj oczywiście nie zrobiłbym tego. Pamiętajcie by z podeszwy buta odkleić wszelkiego rodzaju naklejki i metki, ponieważ spód podeszwy będzie eksponowany na oczach wszystkich przed ołtarzem.

KOSZULA – zawsze śnieżnobiała. Nawet wtedy, gdy suknia panny młodej jest w innym kolorze niż biel. Koszula powinna mieć podwójny mankiet na spinki. Jeśli zakładamy do niej muchę, to listwa guzikowa powinna być kryta plisą lub powinna mieć guziki jubilerskie. Oczywiście listwa kryta nadaje się również do zestawów z krawatem. Koszula ślubna nie powinna mieć kieszeni, a kołnierzyk powinien być dobrze usztywniony – to zapewni prawidłowe ułożenie wyłogów przez wiele godzin. Jeśli chodzi o krój, to polecam klasycznego Kenta, ewentualnie kołnierz półwłoski.

Polecam koszule z twillu o średniej grubości (najłatwiej go poznać po diagonalnym splocie), którego faktura jest zazwyczaj bardziej elegancka niż popeliny z której szyje się większość koszul garniturowych i nie gniecie się tak szybko. Diagonalny splot tej tkaniny wprowadza ciekawe i dyskretne urozmaicenie faktur.

MrVintage pl Poradnik ślubny 33Przykładowa koszula i krawaty z drobnym wzorem

POSZETKA – najlepsza będzie śnieżnobiała lniana, bawełniana lub z matowego jedwabiu. Składamy ją w najbardziej klasyczny sposób, a więc w prostokąt, który powinien wystawać z brustaszy ok. 1 cm.

SPINKI DO MANKIETÓW – powinny być stonowane i eleganckie.

KWIAT DO BUTONIERKI – jeśli marynarka ma butonierkę, to świetnym pomysłem będzie włożenie do niej kwiatka (oczywiście prawdziwego). Na ślub najlepszym wyborem będzie biały goździk lub mała róża. Dopuszczalny jest także czerwony goździk.

SKARPETY – z cienkiej dzianiny, w kolorze pasującym do spodni.

 

NAJWIĘKSZE BŁĘDY

  • Brązowe, białe, kremowe buty
  • Buty z otwartą przyszwą
  • Kwiatek lub bukiecik przypięty do klapy marynarki lub włożony do kieszonki na poszetkę
  • Koszula w innym kolorze niż biała
  • Jasne garnitury
  • Garnitury z lnu (nie dot. ślubów w ciepłych krajach, na plaży itp. okolicznościach przyrody), bawełny, tweedu
  • Plastrony, muszniki, błyszczące poszetki
  • Błyszczące kamizelki w kolorze srebrnym lub złotym
  • Kurtki założone na garnitur ślubny

 

Jeśli szukacie ubioru na ślub, ale nie dla pana młodego, to na stronie Bytom jest specjalna zakładka Ceremonia, która dedykowana jest garniturom i dodatkom na specjalne okazje (nie tylko śluby). Tam możecie zobaczyć alternatywne propozycje przygotowane przez Bytom.

Do 22 maja we wszystkich sklepach stacjonarnych Bytom możecie skorzystać z rabatu 30% na cały asortyment. Warunkiem jest zakup dowolnego garnituru w cenie regularnej i dwóch innych rzeczy (np. koszula i krawat). Do promocji wliczają się także rzeczy zamawiane w ramach usługi “Szyty na zamówienie”, dzięki temu za nieco ponad 900 zł możecie mieć chociażby dwurzędowy garnitur z dzisiejszej sesji.

Z kolei w sklepie internetowym obowiązuje promocja “Trzeci produkt w prezencie”.

 

Zdjęcia do sesji wykonał Piotr Polak. Podziękowania dla Best Western Grand Hotel w Kielcach za udostępnienie wnętrz na potrzeby sesji zdjęciowej.

MrVintage pl Poradnik ślubny 31

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

613 komentarzy do "Poradnik ślubny"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
coni
Gość

Znowu Śluby….

Piotr
Gość

Gdybyś pokusił się jeszcze o zdjęcia na żywym modelu byłoby wspaniale.

Artur
Gość

Prawda, ten granatowy garniak, wygląda po prostu słabo na tym stojaku, a na modelu, pewnie robi robotę;)

Michał
Gość

Gdybym cztery lata temu wiedział to co teraz, też poszedłbym w granat z szarą kamizelką. Stanęło jednak na smokingu co i tak było lepsze od tych wszystkich koszmarków… A zdjęcia i zestawy po prostu świetne. :]

Kamil
Gość

Super wpis. Pozdrawiam.

Olivier
Gość

Z racji tego, ze bylem ostatnio na weselu, to wiem, ze wpis baaaardzo potrzebny, bo to czego sie naogladalem wola o pomste do nieba.

Stylizacje z granatowym garniturem i kontrastowa kamizelka wszytskie co do jednego poprostu cudne.

Na swoim slubie z pewnoscia wlasnie tak bede wygladal. Bardzo podobaja mi sie stylizacje slubne od Macaroni Tomato, choc napewno nie mozna ich nazwac “ekonomicznymi” :)

Tomasz
Gość

1. Uwaga, niektóre z krawatów z zakładki Ceremonia są z mikrofibry!!
2. Czy krawat z tego zdjęcia też jest z oferty bytomia? http://mrvintage.pl/wp-content/uploads/2014/05/MrVintage-pl-Poradnik-%C5%9Blubny-17.jpg (nie znalazłem w sklepie int.)

Dominik
Gość

Pańskiego bloga powinien czytać każdy polak obowiązkowo. Jak widzę na weselu koszulę z krótkim rękawem i krawat to brak mi słów.

Mr. Młody
Gość

Aż musiałem wrócić z emigracji wewnętrznej, żeby pochwalić wpis. Znakomity, widać, że głęboko zatopił się Pan w tematyce męskiej elegancji (widać u Pana piękną ewolucję od poprzedniego wpisu ślubnego – znakomity dowód na to, że kwestia stroju to żywa materia).

Żeby komentarz miał trochę wartości dodanej do treści pozwolę sobie na cztery uwagi:

1. Kwiatek w butonierce powinien być jednokolorowy na ślub. Zlanie go dodatkowym kolorem symbolizuje niezdecydowanie i niestałość. Chyba, że to chcemy zaprezentować na ślubie, ale raczej nie :)

2. Garnitur w mikrowzór jest bardzo ciekawy, ale sklasyfikowałbym go jako kreację zdecydowanie za mało formalną na ślub. Dobrze nadaje się na niezobowiązującą wieczorną herbatę u rodziny.

3. Do kreacji ze zdekompletowaną kamizelką w kratkę dobrym pomysłem byłoby uszycie spodni w tym samym kolorze i wzorze. Wtedy przy tych samych spodniach i kamizelce marynarka stawałaby się zdekompletowana i otrzymalibyśmy jedną z wersji strollera. Za dnia i w słonecznym świetle wygląda to bardzo ciekawie i czasami może nawet lepiej od zdekompletowania kamizelki do garnituru.

4. Firmę Bytom należy pochwalić na przygotowanie relatywnie taniej oferty. Klasyczny jest również styl. Nie mam z nimi dużych doświadczeń, ale kilka razy analizowałem uszyte u nich garnitury MTM. Nie podoba mi się to, co jest w środku. Wypełnienia nie powalają jakością (materiał też mimo dobrej metki nie jest wysokich lotów). Wprawdzie przy tej cenie nie można oczekiwać najlepszych rezultatów (jak najbardziej tej firmie kibicuję), ale czemu nie zaproponować linii trochę droższej z lepszymi wykończeniami?

pozdrowienia

KarloS
Gość

Czytam bardzo dobry wpis, przeglądam komentarze i się zastanawiam “gdzie u licha jest Mr. Młody – nr 1 praktycznych inspiracji stylu ślubnego polskiej blogosfery?”, a tu bach!

“Dobrze nadaje się na niezobowiązującą wieczorną herbatę u rodziny.”

Gratuluję arystokratycznych korzeni i hołdowania tradycji mimo zalewu wszechobecnej “każualizacji”. ;)
W dzisiejszych czasach, nawet smart casual wydaje się często “over-dressed” i powoduje zbieranie komplementów.

Swoją drogą ostatnio Bytom odrzucam ze względu na brak dopasowania garniturów z wieszaka do mojej sylwetki (a mam garnitur i kilka marynarek, których dzisiaj bym nie kupił).
Niemniej jednak na zdjęciach we wpisie prezentują się rewelacyjnie i kusi mnie ta dwurzędówka. :)

Mr. Młody
Gość

Stylizacja, którą stworzył MrV. wygląda bardzo, bardzo dobrze, ale jednak bym jej chyba nie wymieniał we wpisie ślubnym, ponieważ mimo znakomitych intencji Pana Michała, samo tylko wymienienie jej może usprawiedliwić niektórym nadmierną deformalizację stroju ślubnego :) Nawet jeśli sam Pan Michał jest temu przeciwny (a jak widzimy jest).

Ta dwurzędówka rzeczywiście wygląda wyjątkowo :)

Pawel
Gość

Swietny artykul.. Gratuluje.
Hoon

loko
Gość

Panie Michale,

proponuję obficie otagować ten artykuł ,aby trafił do jak największej ilości osób, bo niestety mało kto potrafi się ubrać na ślub.

srg
Gość

Super
Wprawdzie ja juz jestem po, ale nie moge wyjsc z zachwytu co do garniturow slubnych.
Mysle ze po przeczytaniu tego posta sprobowalbym czegos innego
Kolejny plus za to ze mimo ze jest to art sponsorowany to nie jest on ordynarny
Szapoba
Pozdrawiam autora i czytelnikow bloga

Vein
Gość

Jakbym widział swój zestaw ślubny: granatowy garnitur jednorzędowy, biała koszula, ciemnogranatowa mucha (oczywiście wiązana), biała, lniana poszetka i czarne buty. Jako dodatek w butonierce miałem bardzo jasny, różowy goździk, których kilka było w bukiecie Panny Młodej. Co więcej, były też one w wazonach na stołach, dzięki czemu jakby jakimś cudem udało mi się zgubić kwiat, zawsze niepostrzeżenie mogłem jednego gwizdnąć z wazonu i uzupełnić pustą klapę.

Błażej
Gość

Witam.

W czerwcu oraz lipcu czekają mnie łącznie 3 śluby. Na 2 z nich będę “występował” w charakterze świadka. Kupiłem granatowy garnitur, białą koszulę z mankietem na spinki, wszystko niemal jak w powyższym wpisie. Niemal…
Długo zastanawiałem się nad butami i w końcu postawiłem na obuwie typu oxford. Prawie takie same jak na zdjęciu:
http://dresscode.pl/dressschool/images/01.%20Buty%20typu%20Oxford%20-%20Mr%20Porter.jpg
Jak widać są w kolorze brązowym, tylko moje mają trochę inny odcień.
Sporo nachodziłem się po sklepach i spośród wielu, naprawdę wielu koszmarków, dziwactw i hybryd udało wyłowić mi się coś sensownego.
Teraz nasuwa się pytanie: Czy jako świadek/gość, zakładając brązowe buty również popełniam spory błąd, czy jednak jest to do przełknięcia?
Czekałem na ten wpis odkąd tylko pojawiła się informacja na facebooku.
Niestety musiałem ruszać do galerii, ponieważ blokowałem te buty już 2 dni poprzez rezerwację.
Mam tydzień na ewentualny zwrot, ale szukając butów nigdzie identycznych, lecz w kolorze czarnym, nie uświadczyłem.
Pomocy! :)

Drake
Gość

Polecam zostawic te buty, beda jak znalazl do dziennych zestawow garniturowych. Natomiast na wesele trzeba bedzie kupic czarne oxfordy. W Polsce jest dosc slaby wybor, wiec proponuje zamowienie ze strony herringshoes. Mozna juz kupic tego typu buty za okolo 500 PLN.

Sebo
Gość

Ja proponuje zamówić obuwie taneczne przeznaczone do tańców standardowych. Są to de facto czarne klasyczne wiedenki wykonane w pełni ze skóry na cienkiej podeszwie z miękkiej skóry.
Buty takie – przez swoje przeznaczenie – będą bardzo wygodne podczas weselnych tańców.
Nie mniej jednak ich miękka podeszwa jest na tyle delikatna, że raczej nie nadaje się nawet na bardzo krótki spacer po dworze. Jeśli więc zamierzamy wychodzić w nich na zewnątrz – schodzić z parkietu – polecam podkleić na podeszwę cienką warstwę gumy.

Za <300PLN kupimy parę w razie potrzeby szytą na miarę.

Karol
Gość

Jeden komentarz co do butów – uważam, że dziś jest wybór dużo lepszy niż 6 lat temu, kiedy ja brałem ślub. Mogę zgodzić się z tym, że np. w kolekcji sezonowej np. Gino Rossi czy Kazar nie znajdziemy ani jednego modelu, który nam się spodoba. A w następnej będzie kilka pasujących. Jeśli but ma podeszwę skórzaną – polecam podkleić, ale dopiero po ślubie:)

Ada
Gość

Ja się nie do końca zgodzę z błędem w postaci koszuli innej niż biała. Na swoim ślubie miałam sukienkę w kolorze ecru i biała koszula wyglądała źle, lub patrząc z drugiej strony – moja suknia wyglądała jakby była brudna :). Więc koszula została dopasowana do sukni. Co do niestandardowych, wyróżniających rzeczy – ja miałam dodatki w zielonym kolorze, a mąż krawat i skarpety również zielone :)

Drake
Gość

Tego wlasnie powinno sie unikac.

Ada
Gość

Dopasowania koszuli do koloru sukni? Nikt na tym nie ucierpiał, a kolory się lepiej komponowały wg. mnie.

Artix
Gość

Kto był najważniejszy: wy czy kolor zielony? Wy, czy suknia? Mężczyzna nie moze być dodatkiem, takie skrajne dopasowywanie do kreacji panny młodej to żenada. Biała koszula to mus.

Ada
Gość

Czasu nie wrócimy już, widocznie ekspedientki w sklepach były niedouczone skoro tak nam doradziły :) kolejnego ślubu nie planujemy, żeby tą wiedzę wykorzystać :)

Country
Gość

Tylko współczuć mężczyźnie, który został dopasowany do koloru sukienki panienki młodej……

dejko
Gość

To trzeba by współczuć chyba większości mężczyzn w tym kraju. Co gorsza oni sami dopytują się jaka będzie sukienka, bo muszą sobie krawat dobrać.

Ten wpis kobiety przeczytają, a potem polecą do sklepu z “modą ślubną” i wybiorą po swojemu. Muszka w kolorze sukni panny młodej, żeby się wyróżnić, koszula od fraka, bo taka ładna, czarny garnitur, pas smokingowy i buty z imitacji skóry krokodyla.

Nebelwerfer
Gość

Miałem to samo na swoim ślubie. Też wszystkowiedzące ekspertki ze sklepu opowiadały bajki o “brudnej” sukience, jeżeli założę śnieżnobiałą koszulę. Nie dałem się przekonać, rzekomego “dopasowania” sukienki i koszuli nie było, a żona po fakcie przyznała mi rację. To “dopasowanie” panny młodej i pana młodego to jakaś bzdura wzięta nie wiadomo skąd. Skupia się to głównie na koszuli, ale jeżeli być konsekwentnym, to czemu nie dopasować koloru butów pana młodego do koloru butów panny młodej? :))) Witajcie, koszmarki w kolorze ecru ;-)

willow
Gość

Zgadzam się całkowicie. Dopasowanie to coś strasznego. Mój przyszły mąż miał chwilowo takie zapędy, przy okazji jakichś wesel, ale szybko mu to wybiłam z głowy kupując intensywnie różową sukienkę. Klasyka i elegancja są najważniejsze, z tym nie można się pomylić.
Niestety w sklepach w dalszym ciągu panie ekspedientki do granatowego garnituru proponują białą kamizelkę i biały krawat… Koszmar. Tak więc my z narzeczonym uzbrojeni w fachową wiedzę z tego bloga, oraz książki pana Michała nie damy się skusić na te koszmarki.

karo
Gość

Najgorzej. Ani to eleganckie, ani ładne, jak przedszkolaki w uniformach.

Kolano
Gość

Ten komentarz kwalifikuje się jako post scriptum do nagłówka “czego należy unikać”.

Boruta
Gość

Jeśli Twoja suknia wyglądała na brudną, to trzeba ją było wyprać. Dziewczyna w kremowej sukni wygląda na dziewczynę w kremowej sukni, facet w kremowej koszuli wygląda jakby ją wyciągnął z kufra dziadka po 20 latach leżenia.

Monika Stankiewicz
Gość

A ja bym się raczej skupiła na tym, jak całość wygląda, a nie na sztywnym trzymaniu się zasad. I piszę to ja, która zasady klasycznej elegancji uważam za niezbędną bazę dla każdego stylu.

rCZyska
Gość

cóż to za wymysł, żeby suknia była ecru, zamiast biała? znikłby problem

Piotr
Gość

Czy poszetka wykorzystana w stylizacjach również jest z oferty Bytom? http://bytom.com.pl/ceremonia,poszetka-bc0-15-02a-126-k-628-4011-p

Radek
Gość

co sądzisz o rozwiazanej muszce a’la Justin Timberlake?

Artix
Gość

Rewelacyjny wpis, duży plus za liczbę zdjęć! Ja już mam co prawda temat przestudiowany (ślub za dwa miesiące) i postanowiłem nagiąć zasady, wybierając smoking na ślub o 17:00, ale granatowy. W ramach smokingu od Suit Supply stawiam jednak na możliwie pełną poprawność. Żeby łamać zasady, najpierw należy je poznać, a szokujące jest, jak wielu panów wciąż ich nie zna. Załamać się można oglądając zdjęcia na Facebooku. Kiczu ostatnio za wiele nie widziałem na szczęście, ale udziwnione smokingo-garnitury pojawiają się często i gęsto. Rola edukacyjna tego posta jest nieoceniona.

P.S. Garnitur dwurzędowy – cudo; podobnie niektóre zestawy z kamizelką. Aż dają do myślenia :).

PanA
Gość

Osobiście też uważam, że trzymanie się 18 jako godziny pozwalającej na coś albo nie jest stosunkowo zabawne. Ślub w naszej kulturze to przeważnie wydarzenie wieczorne. W związku z ograniczeniami typu kolejka w kościele musimy wybrać godzinę taką albo inną. Niemniej to nadal wydarzenie wieczorne. Proszę o wybaczenie, ale pomysł, że zakładamy coś na ślub bo jest godzinę przed 18:00 a na wesele się przebieramy w coś innego bo wesele jest po 18 uważam za lekką błazenadę i może to też tak być uznane przez gości. Pamiętajmy, że msza jest w kościele, gdzie przeważnie jest lekki półmrok, a wychodzimy i tak po około 1h więc przeważnie już się ściemnia.

Mr. Młody
Gość

Co do tezy godzinowej per se wypada się zgodzić. Z tym, że tu nie o samą godzinę chodzi, tylko o coś zdecydowanie więcej.

Powody tego podziału są głębsze. Do Kościoła generalnie nie przychodzi się w smokingu. Nawet na pasterkę, która jest o północy wskazany jest strój dzienny (czyli ten sprzed godziny 18). Raczej nie powinno się przychodzić w smokingu na pasterkę, ani na przykład do urzędu państwowego, albo do notariusza na podpisanie kontraktu. I zazwyczaj do urzędu, do kościoła, do notariusza, chodzimy przed godziną osiemnastą. Stąd ta trochę zabawna reguła godzinowa, ale należy spoglądać poza nią.
Podobnie ze smokingiem. Nie ma problemu z założeniem smokingu o godzinie 16 w zimie, gdy idziemy do filharmonii, czy opery.

Nie ma sensu patrzeć tylko na zegarek – należy patrzeć na adekwatność stroju. To jest zdecydowanie ważniejsze. Rzekome reguły godzinowe są tylko pochodną wobec estetyki.

Artix
Gość

Nie widzę zbytniego dysonansu, ubierając smoking na ślub kościelny. W urzędzie cywilnym byłoby nieco dziwnie, to fakt, tak samo jak z długą suknią ślubną, ale na duży ślub kościelny, gdzie staramy się wyglądać najlepiej jak się tylko da, myślę, że smoking jest dobrą opcją. W końcu to piękny strój. W moim przypadku upada też argument, że będzie jasno, więc smoking nie będzie wyglądał super – dlatego właśnie wybrałem granatowy.

Mr. Młody
Gość

W dzisiejszych czasach trudno o dysonans w tak wybitnym stroju :) Ale chyba zgodzi się Pan, że stroller, żakiet, czy trzyczęściowy garnitur ze srebrzystobiałym krawatem wyglądają lepiej od smokingu w trakcie ceremonii kościelnej?

wojvv
Gość

Smoking, o czym już kilka osób tu napisało, nie jest poprawnym strojem na ślub. Może być strojem na wesele. Oczywiście możesz go założyć (a nie “ubrać” – w języku polskim ubiera się kogoś a nie coś) na ślub, ale będziesz musiał żyć z poczuciem wstydu rosnącym z wiekiem, gdy będziesz miał lepsze doświadczenie i wiedzę co jest stosowane a co nie, przez całą resztę życia. A zdjęcia ze ślubu będą złym przykładem dla Twojej progenitury. Opłaca się?

Pozdr,
wojvv

paero123
Gość

“w języku polskim ubiera się kogoś a nie coś” – o przepraszam, ale coś zwane choinką też się ubiera ;-)

Mr. Młody
Gość

Sami patrioci ogólnopolscy się ujawniają w komentarzach i podejmują lingwistyczną krucjatę przeciwko “ubieraniu czegoś”.

Drodzy Panowie, “ubieranie czegoś” to regionalizm małopolski. Co z tymi, którzy chcą być patriotami lokalnymi? :) Zmusimy do miłości wobec języka scentralizowanego i narzucanego przez słowniki? Do miłości się zmusić nie da!

Ubierzmy się w odrobinę językowej tolerancji.

Sebo
Gość

Czy ważniejsze jest te kilkadziesiąt minut w kościele, czy kilka godzin podczas wesela?
Do tego de facto sprowadza się pytanie…
Można albo ubrać się stosownie na całe wesele, co będzie większą częścią filmu… co będzie (oby) jedyną taką zabawą w życiu… albo ubrać się stosownie na parę kwadransów samej przysięgi… a przez resztę zabawy być uwięzionym w tym mundurku.

Może są tu ‘bardziej religijne’ jednostki… ale mi np zdecydowanie bardziej zależy na tej imprezie i całym długim i szczęśliwym życiu po ślubie niż na samym ślubowaniu.

Andrzej
Gość

Długo również zastanawiałem się nad własnym strojem ślubnym.
Długo też szukałem i postawiłem na szycie na miarę.

Wybrałem smoking jednak w dwóch kolorach. Marynarka z ciemnogranatowej wełny, z klapami atłasowymi w szpic i czarne spodnie z lampasem. Różnicy wyraźnej nie widać, a zestaw troszkę stracił na swojej powadze i uważam że lepiej będzie wyglądać o godzinie 18 (bo o tej porze jest ślub), na kilka dni przed letnim przesileniem.
Dodatkowo brałem pod uwagę swoją aparycję odejmującą mi prawie 10 lat, czego potwierdzeniem jest częste okazywanie dowodu osobistego podczas zakupów alkoholu.

Do tego oczywiście:
biała koszula z podwójnym mankietem na spinki, z jubilerskimi guzikami i kołnierzykiem kent,
czarna wiązana mucha,
oraz z racji braku butonierki (aby nie przesadzić z dodatkami), jedynie śnieżnobiała poszetka w brustaszy ułożona w puff, i oczywiście czarne oksfordy, jednak bez nakładanych nosków.

Wiem że zestaw jest nieco awangardowy, jednak czuję się w nim dobrze i przede wszystkim nie czuję się przytłoczony powagą czarnego smokingu.
Z garnituru zrezygnowałem, ze względu na swoje udane kompozycje, w których wielokrotnie występowałem na ślubach i weselach w roku ubiegłym i po prostu wyglądałbym jakbym przyszedł na kolejne wesele do przyjaciół a nie na własny ślub.

Ale dwurzędówka mnie urzekła i teraz rozważyłbym też taką opcję. Ciekaw jestem jak wygląda na niezbyt wysokim mężczyźnie.

P.S. Pani młoda w sukience w kolorze ecru, również nie była zachwycona moim wyborem białej koszuli. ;)

Artix
Gość

Smutne tylko, że niemal wszystko co najlepsze w tym wpisie nie jest dostępne od ręki w Bytomiu. Ani jednego dwurzędowego garnituru w firmie, która stylizuje się na tak klasyczną? Ręce opadają.

Storm
Gość

Do błędów zaliczyłbym jeszcze biały krawat, tak nagminnie używany przez panów młodych i uważany ze jest z klasą i na miejscu

mąż
Gość

najlepiej zielony. jeśli piszesz, że coś jest błędem to napisz dlaczego.

Storm
Gość

Bo nie zakłada się BIAŁEGO krawatu do BIAŁEJ koszuli, tak samo jak czarnego do czarnej. Bo wygląda to słabo i wiejsko po prostu

Mr. Młody
Gość

Chyba, że jest to biały lniany krawat i zakładamy go do nieformalnego kremowego garnituru w lecie ;)

Natomiast do ślubnej kreacji, faktycznie maksymalna jasność to chyba krawat platynowy (jak świeci, to szczególnie dobrze wygląda na uroczystą okazję). Z wszystkim jaśniejszym lepiej ostrożnie.

Johnie
Gość

Co Pan uważa na temat założenia koszul smokingowej z białej piki bez plis i z klasycznym kołnierzem do typowego granatowego garnituru? Czy takie połączenie z góry należy przekreślić?
Koszula – link

Paweł
Gość

Kupiłem garnitur ślubny, ale z wąskimi rękawami. Po założeniu koszuli okazało się, że mankiety z trudem mieszczą się w rękawach marynarki. Co zrobić w takiej sytuacji? Czy spiecie mankietów do środka jest dopuszcalne? Czy może zamiast koszuli na spinki założyć koszulę z mankietami na guziki? Będę wdzięczny za pomoc.

Mr. Młody
Gość

Można złożyć mankiet do środka (na okrągło), żaden problem (z tym, że spinki mogą Panu przeszkadzać). Z drugiej strony być może sam mankiet koszuli jest zbyt szeroki w Pana przypadku? Jeśli Pana ręka jest szczupła, to teoretycznie można zwęzić mankiet koszuli tak, żeby bardziej przylegał do ręki. Choć trzeba go będzie uciąć przynajmniej o tyle, żeby uciąć całą dziurkę, czyli zgaduję o jakieś 3 centymetry (przy okazji tego zabiegu można też rozważyć przerobienie koszuli z mankietu pojedynczego na podwójny; de iure koszulę bardziej formalną!). Jeśli w wyniku tego zwężenia rękaw nie zmieni się w wąsko przylegającą bransoletkę, to polecam rozważyć. Warto wykorzystać wąski rękaw marynarki. Z odpowiednio wąskim mankietem koszuli będzie to zgrabnie wyglądało (bardziej jak specjalnie dla Pana uszyte). Niestety w modzie ślubnej często widać bardzo szerokie rękawy marynarek i do tego nazbyt mocno napompowane mankiety koszul.

Sew
Gość

Gdzie można kupić granatową muszkę wykorzystaną przy garniturze dwurzędowym?

Sew
Gość

Dziekuje za linki. Czy wiazana granatowa muszka z grenadyny bedzie odpowiednia czy grenadyna nie nadaje sie na taka okazje jak wlasny slub?

Krzysztof
Gość

Sew-Nie wiem czy to dokładnie ta mucha ,ale super muchy można kupić w sklepie Pewien Pan ,posiadają również świetne dodatki męskie do butonierki w postaci rożnych pinów.Ja osobiście korzystałem i jestem zadowolony ,ostatni zakup to pin -brzytwa ,polecam

Piotr
Gość

Mam pytanie od odnośnie koloru marengo. Przy rozkompletowaniu takiego garnituru jakiego koloru spodnie będą pasowały? A do spodni jakiego innego koloru marynarka lub inna górna część pasuje? Mam spory problem z tym kolorem :/ i przez to garnitur mi się kurzy w szafie :(

Mariusz
Gość

Panie Michale, czy wypada pójść na ślub, jako gość, w którymś z tych zestawów? Szczególnie interesuje mnie granatowy garnitur z szarą kamizelką w kraciaste wzory?
P.S.
Świetny wpis.

Storm
Gość

mam jednoczesnie pytanie, czy to takich granatowych zestawów na wesele, pasuje spinka klasyczna do krawata czy jednak to nie ta okazja ??

Mr. Młody
Gość

Bardzo dobrze pasuje SZPILKA do krawata. Na przykład taka z perłą https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTW-lqBLbiMMqF_bucwvhYVzd4TVZ2zDu9HCjYlSFazd8vl8_raOw

Spełnia swoją funkcję tak jak spinka, a do tego dodaje elegancji zamiast jej odbierać (jak w przypadku spinki).

Rafał
Gość

Z mojej strony wielkie brawa dla Bytomia.
Wreszcie ciekawsze kolory i wzory. Również prezentacja garniturów się poprawiła (choć nadal jeszcze trochę brakuje). Tkaniny też bardzo dobre, cena rozsądnie skalkulowana. Nie ma się do czego przyczepić.
Urzekł mnie również jeden mały detal. W większości polskim firm na koszulach widzimy napis “2ply”, bądź “two ply”. Bytom postawił na język polski i napis “bawełna 2-skrętna”. BRAWO – skoro promujemy, że są to polskie ubrania nie wstydźmy się używać naszego języka.

Szkoda tylko, że nie ma rozmiaru 188/96/84, co niestety dyskwalifikuje mnie, jako potencjalnego nabywcę :-(

madzia
Gość

zdarzają się marynarki ale bardzo rzadko i jest jeden garnitur

Lukasz Tomaszewski
Gość

I moj komentarz niech ma miejsce…
Swietny wpis Panie Michale, ktory na pewno pomoze wielu Panom w naszym kraju, taka mam nadzieje patrzac na mizerie polskich slubow i wesel. Mam nadzieje, ze coraz wiecej mezczyzn i ich dam bedzie zainteresowanych sieganiem po wiedze, tutaj podana tak kompetentnie. Bravo!

Wpis sponsorowany lecz podany w wielkim smaku!

Bytom- gratulacje za unowoczesnianie oferty i sposobow prezentowania (wreszcie), buuu za brak dworzedowego garnituru w regularnej ofercie (marka oferujaca klasyczna mode jak juz ktos z przedmowcow wspomnial…) oraz tragicznie dzialajaca strone www.

We wpisie brakuje zywego modela, troche nad tym ubolewam, jednak manekin to nie to a i spodnie nie wyeksponowane.

Co do butow- troche prywaty, jesli szukacie pieknych klasycznych oksfordow i nie straszne Wam wydac okolo 900zl to bardzo polecam Loake serii 1880 o nazwie Churchill. Wlasnie sobie takie sprawilem i sa lekkie, smukle, swietnie wykonane. Skora swietnej jakosci, miekka. Do bolu klasyczne w wygladzie, zawiazane drabinkowo moglyby stac w muzeum jako wzor oxfordow. Zszyte technologia goodyear-welted w zwiazku z tym bedzie mozna wymieniac i naprawiac zdarta podeszwe i obcas. Sam obcas ma wstawke w ksztalcie motyla z gumy dajaca jakoby hamulec, guma ta zatrzymuje caly but i nie slizgamy sie na parkiecie i ceramice jak to czasem bywa. Rozpisalem sie, przepraszam ale ja po prostu kocham dobre buty a te takie sa :))

Dziekuje za ten wpis MRV.

Przemek
Gość

Panie Vintage, genialny wpis! Pełen profesjonalizm i wyczerpanie tematu, dużo świetnych zdjęć. Utarł Pan nosa krytykom współpracy komercyjnej spod wpisu o Todsach.Chapeau bas!

Piotrek
Gość

Teksty dobre, ale stylizacje pozostawiają niestety trochę do życzenia. Postaram się konstruktywnie.

Zestawy z kraciastą kamizelką to chyba pomyłka. Pasują dla gościa weselnego ale nie dla Pana Młodego. Krata wyraża charakter wesoły, weekendowy i obniża formalność. Dobre na wesele i zabawę, ale nie dla podniesienia wagi uroczystości i najważniejszego na niej mężczyzny. Im gładszy materiał tym więcej elegancji.

Kolor. Nie wiem czy mi monitor szwankuje, ale dla mnie to jest zbyt niebieskie i jasne. Znowu nie na taką okazję. Lato, molo w Sopocie, ok. Nie na polskie ciemne kościoły. Ten kolor w Milano 1 jest już lepszy, a najlepszy ciemnoszary. Moim zdaniem najlepsze odpowiednie klasyczne kolory to grafit i głęboki granat. Jeśli uroczystości będą późnym wieczorem czernie.

Dwurzędówki są dobre dla ludzi na tyle wysokich, żeby ich nie pogrubiały. Tak więc rozważałbym to w zależności od proporcji oraz figury i nie polecał w ciemno.

Ostatnią propozycje dla odważnych w mikrowzór uważam za wypadek przy pracy ;) Na krawacie też bym nie oszczędzał, bo potrafi uświetnić, albo zepsuć całość. Te wyglądają słabiutko, już bardziej u Macaroniego były w porządku (ech te kraciaste kamizelki, tylko ta pierwsza, delikatna u niego jest dla mnie akceptowalna )

Szczegół o butach, który jest notorycznie zaniedbywany. Gdy buty są z zamkniętą przyszwą ta przyszwa nie może się rozłazić. But musi być dopasowany w podbiciu, tak aby sznurowanie wyglądało na równe. Inaczej efekt i szyk oxfordów znika.

Generalnie odczucie mam takie, że trochę na siłę ten Bytom. Najbardziej sensowną propozycją jest smoking. Oczywiście dla tych co mogą sobie pozwolić – czytaj – będą mieli go gdzie później założyć. Małe są szanse, że Pana Młodego przyćmi jego szef,szwagier czy wuj w droższym garniturze. Gdy smoking będzie wisiał w szafie to chociaż będzie korcił, żeby czasem wybrać się do opery czy teatru na full bajerze, a co :)

paero123
Gość

Smoking to strój na różne black tie o charakterze rozrywkowym… Odpada na ślub kościelny, jest OK na wesele prawdopodobnie

Olgierd
Gość

@Piotrek
> Zestawy z kraciastą kamizelką to chyba pomyłka. Pasują dla gościa weselnego ale nie dla Pana Młodego. Krata wyraża charakter wesoły, weekendowy i obniża formalność. Dobre na wesele i zabawę, ale nie dla podniesienia wagi uroczystości i najważniejszego na niej mężczyzny.

Kurczę, też kiedyś myślałem, że ślub to strach i tragedia, ale jak już mam to za sobą (a jestem z tzw. “późnego rozdania”) to myślę, że to jest wesoła i weekendowa impreza.
No chyba że każdy jest jak Xsiążę z Bayki i musi mieć coś godnego swego xsiążęcego stanu… ale raczej w to nie uwierzę :)

Jan
Gość

I znowu ten smoking? Smoking to strój rozrywkowy na galę lub bal. Nie nadaje się na ślub tak samo jak na pogrzeb i wręczanie orderu czyli wszelkie uroczystości podniosłe.

Robert
Gość

Pytanie dotyczące koszuli pod muchę. Która koszula jest bardziej formalna: z plisą czy z guzikami jubilerskimi? Czy traktujemy je na równi?

kamil
Gość

Witam
Panie Michale jestem ciekaw jak pan dobierał rozmiar garnituru. Z tego co pamiętam podawał Pan, że ma 178 cm wzrostu ( proszę mnie poprawić jak się mylę). A w Bytomiu garnitury są na 176/96 lub 182/96. Pytam się ponieważ w Vistuli występuje problem zbyt wysoko umiejscowionych guzików marynarki. Czy to samo jest w Bytomiu i można sobie z tym poradzić kupując garnitur na większy wzrost a potem dokonywać ewentualnych poprawek rękawów i nogawek?

paero123
Gość

Sądzę, że MrV wziął 176/96 bo wtedy nie trzeba skracać rękawów

Robert
Gość

Kolorowy kwiatek wyraża niestałość, kratka wesołość itd w ten deseń.Skąd takie legendy i ponuractwo?

Mr. Młody
Gość

Symbolika jest podstawą każdej kultury. Stąd rozważania o tym, jakie symbole kryją się za poszczególnymi kwiatami. Taka floriografia, choć dotyczy trochę innej dziedziny, ma dokładnie takie same podstawy, jak dywagacje o tym, że koszula na ślub musi być biała, marynarka powinna mieć wypełnione ramiona i klapy do nich skierowane, a na ślubie nie powinien rozbrzmiewać utwór Nirvany :) A właściwie dlaczego nie ubrać eleganckiego szlafroku zamiast garnituru? Ponieważ decyduje estetyka, delikatny splot wielu skrupulatnie wypracowanych szczegółów stroju i zachowania, który symbolizuje nasze przywiązanie do wartości ukrytych w naszym “sartorialnym” komunikacie. Naszym strojem, oprawą muzyczną etc. wysyłamy komunikaty do otoczenia i do naszych przyszłych towarzyszy życia. Komunikaty, których interpretacji oczywiście trzeba się w jakimś stopniu uczyć, ponieważ języka nie opanowujemy od razu w całości. Musimy rozwijać jego bogactwo, podobnie jak możemy rozwijać gusta muzyczne.

Oczywiście nie można przesadzać z takimi jeremiadami. Jeden dwukolorowy kwiatek przecież nie zepsuje takiej pięknej uroczystości, podobnie jak koszula w kolorze kości słoniowej nie zniweczy podniosłości i wyjątkowości ślubnej chwili.
Nie zmienia to jednak tego, że warto zdawać sobie sprawę z wielu drobnych szczegółów, którymi budujemy nasze życie. Dzięki temu w jego codzienności będziemy w stanie ukryć znacznie więcej niż przekazujemy sobie słowami wprost.
Tak też jest z kwiatkiem dwukolorowym, który symbolizuje brak zdecydowania (podobnie jak biel symbolizuje czystość, wierność, prawdę, oddanie, a czerwień namiętność, zmysłowość, romantyczną miłość, walkę, gotowość do stanięcia do walki itd.).

I jeszcze a propos kwiatów – proszę chociażby przypomnieć sobie dzieła Szekspira, przesycone symboliką kwiatów. To nie ponuractwo i legendy, tylko wybitna sztuka :)

Kwiaty niosą za sobą komunikat. Jestem pewien, że nie raz Pan tego doświadczył wręczając je niejednej Kobiecie :)

mąż
Gość

o to to to! dodatki mają ubarwiać, odmieniać, dodawać charakteru itd. liczy się efekt wizualny, a nie gdybanie co autor miał na mysli

Kamil
Gość

Robert, koszula z guzikami jubilerskimi.

mąż
Gość

“NAJWIĘKSZE BŁĘDY

Kwiatek lub bukiecik przypięty do klapy marynarki lub …”
na co drugim zdjęciu kwiatek w klapie, o co chodzi?

Z
Gość

Moim zdaniem największym sukcesem jest postawienie na dobrze skrojony garnitur – WRESZCIE!
A reszta przyjdzie z czasem ;)
Będąc na emigracji karmię się intensywnie widokiem mężczyzn w dobrze dopasowanych garniturach, odwiedzając czasem kraj ojczysty przeżywam szok raz po raz ;)

Damian
Gość

Świetny wpis, cieszę się podwójnie, bo choć swój ślub mam już za sobą, to nie dalej jak przedwczoraj sprawiłem sobie garnitur Bytomia – Oslo 3 :)

Michał
Gość

Ostatnio kilkukrotnie byłem w sklepach BYTOM, rozmawiałem nawet z krawcem ponieważ jestem zainteresowany garniturem, w którym będę nie tylko dobrze wyglądał ale także się poruszał. Jeśli chodzi o BYTOM, to kroje są średnie (uprawiam dużo sportu, siłownia, 116 cm w klatce 130cm barki 90cm biodra) no i przede wszystkim ten nieszczęsny guzik … zawsze mam guzik około 6-8cm ponad pępkiem, i uważam, że mam symetryczną budowę ciała i talię w standardowym dla rozwoju człowieka miejscu. Nie rozumiem dlaczego BYTOM jak i inne sieciówki (liczę, że teraz może Próchnik coś pokaże) robią marynarki pod kogoś kto ma talię na wysokości mostka… Mówię oczywiście o marynarce, bo spodnie nie są takie problematyczne. I już sam nie wiem, zresztą pewnie jak większość osób, co wybrać. Bespoke za ponad 6000 (wielce krytykowany i nigdy nie wiadomo co wyjdzie), MTM za około 3-4 (w zasadzie nie mogę znaleźć chociaż jednej firmy, gdzie wszyscy byliby chociaż średnio zadowoleni) czy garnitur z wieszaka za 1-2k i jakiegoś krawca magika, który tak to wszystko pozmienia, że będzie w miarę OK. Mi tylko zależy na zachowaniu nawet nie w całości podstawowych zasad oraz estetyki – nie chcę iksów i dziwnych zagięć, marynarki do pasa, pach tak nisko, że cała marynarka się rusza z ręką itd. Czy jest obecnie w tym kraju jakiekolwiek wyjście?! Tym bardziej, że potrzebuję garnituru uniwersalnego – granatowego – jednorzędowa klasyka nic wielkiego. Super gdyby tolerował zapas w przypadku sezonowych przyrostów masy. Panie Michale, dozgonne dzięki za jakąkolwiek poradę! Takich osób jak ja, jest cała masa. W najgorszym wypadku w przyszłym roku jadę do Chin i wielu znajomych rekomenduje tam bespoke, ponieważ jest w cenie naszego garnituru z wieszaka, a tkaniny jak wszędzie.

Lukasz Tomaszewski
Gość

bedziemy miec w Polsce Suit Supply, bedzie wiec okazja pojsc i sprawdzic ich kroje niedlugo

Kolano
Gość

To się dopiero zacznie lansik w washingtonach. Na samą myśl chce mi się śmiać. Kto chciał mieć garnitur z suitsupply to już dawno go ma.

Ron
Gość

Nie zacznie się. Suitsupply nie będzie w najbliższym czasie w Polsce i nie ma takich planów.

Jan
Gość

Ja miałem wcześniej i jestem bardziej godny nosić Suitsupply ;) Serio? Takie teksty to pamiętam z liceum ;)

Torunianin
Gość

Idź do Mazurczaka i Trzaski. Nie zapłacisz tam 6 tys., a będzie dużo lepiej niż w MTM.

Andrzej
Gość

Witam,

odnośnie Bytomia potwierdzam kwestię długości marynarek – są stanowczo zbyt długie, szczególnie tułów, rękawy jeszcze ujdą, ale praktycznie każdą z 3 posiadanych garniturów, musiałem skracać. Mam 190 cm i kupuję na wzrost do 182! Co ciekawe, na stronie internetowej modele mają krótsze marynarki, albo po prostu ubierają o rozmiar mniejsze – zwróćcie na to uwagę.
Co do koszul to moim zdaniem są b.dobrze dopasowane, mam 83 kg, kołnierz 39-40 i koszula 40 ledwo mi się dopina w klatce, jest bardzo mocno dopasowana, na plecach mam napiętą, za to na brzuchu mam komfortowy luz. Na mnie te koszule są węższe od Vistuli (mówimy o slim Vistula i Wyszczuplona Bytom). Nie ukrywam, że ćwiczę na siłowni i mam widoczną sylwetkę V, jedynie bardziej dopasowane koszule na rynku w PL to Rage Age, tam nie chodzą mi plecy w 40.
Kolejna zaleta Bytomia vs Vistula to jakość wełny i odporność na zagniecenia – 110s Bytomia gniecie się wyraźnie mniej od 130s Vistuli, nie wiem czym to jest spowodowane, ale 3 garnitury Bytomia wypadają lepiej niż 4 Vistuli (mówię o moich i kolegi, które możemy porównać).

paero123
Gość

“110s Bytomia gniecie się wyraźnie mniej od 130s Vistuli” – to chyba prawidłowo, 100 i 110 to zwykle na woły robocze, aby się m.in. nie gniotło

Andrzej
Gość

No nie do końca – im wyższa skrętność, to przecież wyższa odporność na zagniatania. Niestety w Vistuli to nie idzie w parze i ich materiały łatwiej się gniotą.

PanA
Gość

Wydaje mi się, że im wełna ma większy “numerek” tym jest lepszej jakości i lepiej wygląda, ale nie nadaje się do biura bo jest bardziej podatna na fizyczne oddziaływania.

Robert
Gość

Nie na temat….ale, stylizacja do muchy…ni przypiął ni przyłatał..
http://kobieta.onet.pl/zycie-gwiazd/nasi-na-czerwonym-dywanie-w-cannes/ckeq1

paero123
Gość

on jest paparazzo czy celebryta? Na cholerę ten telefon w łapie? Mam przerażające przeczucie, że oni oboje fotografują/nagrywają siebie…

Mariusz
Gość

Marynarka tragiczna to postanowił zaszpanować telefonem :D

Robert
Gość

wygląda jak berżera Ludwik XV

Bartosz
Gość

Myślę, że robi relację do nowego epizodu 20m2 na Youtube.

kag
Gość

To zupełnie inne pytanie. Co robić z marynarką podczas energetycznych tańców? Fraki i marynarki taneczne są szyte w inny sposób, ale ramiona zwykłej marynarki idą mocno w górę, co wygląda groteskowo. Zawsze mnie to zastanawiało ;)

Mateusz
Gość

Garnitur granatowy, szary lub grafitowy… a co z czarnym? Po prostu nie jest w Pana guście czy ogólnie nie jest to dobry sposób na wesele?

Co sądzi Pan o zestawie: klasyczny czarny garnitur wysokiej jakości, biała koszula z czarnymi guzikami, mucha i biała poszetka?
coś jak tutaj, tylko poszetki brak: http://img682.imageshack.us/img682/9243/muszka.jpg
a może jednak na ślub lepiej biały kwiatek zamiast poszetki?

Bartosz
Gość

Przypadkiem na tej fotografii nie widnieje smoking z klapami otwartymi?

Andrzej
Gość

Jestem pod wrażeniem w jak doskonały sposób współpracujesz z markami, zarabiasz na tym i o dziwo czytelnicy na tym też zyskują (tutaj: świetny poradnik, bardzo dobra sesja, gotowe propozycje zestawów) – to rzadkość jeśli chodzi o blogosferę i wpisy sponsorowane.

Paweł
Gość

Przyłączam się do pytania kolegi kag. Tańce weselne w marynarce elegancko zapiętej? Czy może lepszy patent z kamizelką, która trzyma krawat w ryzach i wówczas marynarka rozpięta czyli odrobina luzu? Co w takiej sytuacji lepsze – pełna elegancja z przepoconą koszulą czy może jakiś zdrowy kompromis, np. do harców zdjęta marynarka ale i krawat, i podwinięte rękawy koszuli? Czekają mnie dwa śluby latem i nie wiem jak potraktować elegancję w kontekście weselnych wygibasów. Kiepsko też byłoby wyjść na drętwego sztywniaka co to przez cały wieczór siedzi w zapiętej marynarce i nie wyjdzie na parkiet żeby się nie spocić. Zabawnie to brzmi ale jest to problem :)

Paweł
Gość

…dopowiem tylko, że tak jak tzw. “elegancja statyczna” nie jest problemem, tak dynamika, sprawia jednak spory kłopot. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii??

Ron
Gość

No cóż – skoro to ślub, to możemy sobie odpuścić naśladowanie ludzi z “Tańca z gwiazdami”. Przy klimatyzowanej sali i spokojnym tańcu nie trzeba ściągać marynarki.

A jeśli już chcemy brylować jak przed Iwoną… proszę bardzo, w pokoju obok przygotować 4 wyprasowane koszule na zmianę :)

Piotr
Gość

Panie Michale,

Bardzo mi sie podoba garnitur Oslo, niestety na stronie Bytom nie ma mojego rozmiaru. Czy może mi Pan powiedzieć ile trwa szycie garnitury na zamówienie??

Adrian J.
Gość

Niestety, wybór materiałów jest mocno ograniczony. Dostępne wełny znacznie odbiegają od tych dostępnych w garniturach z wieszaka. Dziś próbowałem zamówić dokładnie ten sam garnitur. Czas realizacji to 21 dni roboczych lub 7 dni za 40% dopłatą.

JMN
Gość

Co do kamizelek dość ciekawy wybór jest zwykle w H&M, wczoraj udało mi się kupić prawie identyczną do tej z powyższej sesji za 30 PLN i jeszcze brązowa, coś ala tweedowa, za 20 PLN.
Poza tym świetny artykuł, dzięki. Mój ślub w lipcu:)

Mariusz
Gość

Z czego te kamizelki?

Sayyed
Gość

No niestety, ale sprawdzałem miesiąc temu na wyprzedaży (może więcej) to było to ok 60% poliester :F

Mariusz
Gość

W sumie za tę cenę to “tylko 60% poliestru” ;) Jak ktoś lubi sztuczne, nie przepuszczające powietrza materiały to czemu nie ;)

JMN
Gość

Wlasnie nie zawsze, i tu małe zaskoczenie w tej za 30 PLN jest 100 % wełny (kolekcja Premium), w tej drugiej już niestety 61 % poliestru.

PanA
Gość

A ja troche z innej ale jednak zbliżonej beczki.
Buty. W tym artykule do stylizacji użył Pan butów z shoepassion. To jest sklep mało znany chyba jednak w Polsce, a ma polską stronę. Czy można prosić o jakąś krótką notkę, w której po krótce przedstawi Pan opinie na temat jakiś tego typu wysyłkowych sklepów i stosunek ceny do jakości (warto nie warto). Myślę głównie o np Meerminach, Shoepassion, Scarosso,Partenope (o tych był artykuł) czy naszych polskich Nordach z serii Meka. Mamy też droższe opcje jak Herringshoes i Yanko z patine.pl. Dużo osób pyta o dobór butów ale także o to gdzie kupić. Myślę, że zebranie takich podpowiedzi w jednym miejscu i wskazanie, że np buty Partenope nie sa warte swojej ceny i lepiej się prezentują Meki było by bardzo pomocne.

Czy coś takiego jest możliwe ?

Kamil
Gość

A jak się ma noszenie kamizelki do dwurzędowej marynarki? Całkowicie odpada, czy są jednak jakieś ładnie prezentujące się fasony?

Piotr
Gość

Jaki rodzaj węzła był stosowany w tych stylizacjach?
Czy poprawny będzie węzeł prosty z garniturem Milano i włoskim kołnierzykiem?
Bardzo fajny wpis, dziękuję za dużo zdjęć :)

dejko
Gość

Na moje oko to “four in hand” (na cztery) – inaczej zwany również węzłem prostym. Garnitur Milano ma chyba dość szerokie klapy. W połączeniu z kołnierzykiem włoskim, zastanawiałbym się czy lepszym węzłem nie będzie pół windsor – albo jakikolwiek inny szerszy węzeł symetryczny. Dużo zależy też od kształtu twarzy.

kamil
Gość

Zawsze można zawiązać podwójny prosty, wtedy będzie nieco grubszy.

Bartosz
Gość

Korzystając z okazji, iż odwołuje się Pan do aktualnej kolekcji firmy BYTOM, chciałem zapytać co sądzi Pan o klapach w tym garniturze:
http://bytom.com.pl/ceremonia,garnitur-tokyo-2-126-k-1999-10373-p
Zaznaczam, iż nie mam na myśli wykorzystanie go jako ubioru na własny ślub, ale ewentualnie jako stroju do pracy i inne mniej formalne, niż własny ślub, okazje.
Przy okazji gratuluję kolejnego udanego wpisu :-)

wpDiscuz