Loro Piana

64 komentarze
W kwietniu na blogu zachwycałem się wiosenno-letnią kolekcją nieprzyzwoicie drogiej marki Loro Piana a jakiś czas temu w moim ulubionym secondhandzie spotkała mnie miła niespodzianka – klasyczna granatowa marynarka tej właśnie marki. Marynarkę wychwyciłem tak naprawdę dotykiem zwracając uwagę na znakomitą tkaninę, dopiero po odchyleniu klap okazało się, że to Loro Piana. Rozmiar okazał się idealny, śladów używania nie miała żadnych więc nawet się nie zastanawiałem sekundy. Dodam jeszcze, że marynarka kosztowała mnie ok. 5 zł, a cena w salonie Loro Piana to ok. 1200 euro!

Nigdy nie przepadałem za marynarkami 3-guzikowymi, ale ta leży znakomicie. Wspominałem już o świetnej tkaninie – jest to cienka wełna 150s, oczywiście z fabryki Loro Piana. Marynarka wykonana jest tradycyjną metodą krawiecką, czyli wkład nie jest klejony, lecz zszywany. Różnica, w stosunku do marynarek klejonych jest wyczuwalna od razu po założeniu – front marynarki jest miękki, ale jednocześnie układa się idealnie “gładko”. Podobają mi się również elementy typowe dla włoskich fasonów marynarek: wąskie rękawy, taliowanie i dość szeroko szyte ramiona. Dodam jeszcze, że marynarka jest tak lekka jak grubsza koszula, po założeniu praktycznie jej nie czuć. Znakomity produkt i wyjątkowe szczęście (moje oczywiście).

Wyrównaj do środka
Marynarka – Loro Piana

Spodnie – Hattric
Koszula – Banana Republic
Pasek – Mephisto
Poszetka – szyta na zamówienie
Buty – Syrena

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

64 komentarzy do "Loro Piana"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Anonymous
Gość

Rewelacja!!! Piękna marynarka (to dopiero szczęście Loro Piana za 5 zł), piękne spodnie, piękna koszula, piękna poszetka i buty. Do tego jeszcze idealna długość spodni i rękawów. Jako kobieta obejrzałabym się na ulicy :)

Anonymous
Gość

Gratuluję. Moim zdaniem najbardziej udana stylizacja Autora, jaką widziałem na blogu. Klasyczna i elegancka. No i zazdroszczę – marynarki. Moje wizyty w lumpeksach były do tej pory nieudane; marynarek jak na lekarstwo, no i ten klimacik – “szmateksowy”. “Szukajcie, a znajdziecie”.

Porównując z poprzednią stylizacją – tą z Diorem – może to kwestia ułożenia rąk i podniesienia ramion, ale Loro Piana jest chyba lepiej dobrana pod względem rozmiaru. Dior wygląda na marynarkę nieco zbyt małą w ramionach (i krótką); Piana sięga do (za przeproszeniem) krocza i ładnie rozbudowuje ramiona. W sumie po to się zakłada marynarkę, aby wyglądać lepiej niż bez niej.

mosze

Anonymous
Gość

Rękawy to chyba jednak trochę za krótkie w tej marynarce?

Kuba
Gość

W momencie kiedy od kilku miesięcy poszukuję granatowej marynarki w przeróżnych wrocławskich secondhandach autor bloga wyrywa Loro Pianę za 5 zł, no litości proszę…A tak szczerze to gratuluję

Anonymous
Gość

Takze mam pytanie o długość rękawa. To jest marynarka sportowa, wiec rekawy chyba nie musza siegac do kciuka? Prosze o wyjasnienie jak to jest.

Anonymous
Gość

Takze mam pytanie o długość rękawa. To jest marynarka sportowa, wiec rekawy chyba nie musza siegac do kciuka? Prosze o wyjasnienie jak to jest.

Anonymous
Gość

Do kciuka to nawet mankiet koszuli nie powinien sięgać! Mankiet koszuli powinien być do przegubu nadgarstka a marynarka 2-3 cm wyżej.
Włosi tak szyją, rękaw jest dość wąski (wspomniał o tym Autor) i krótki.
W Polsce cały czas w sklepach sprzedawcy powtarzają głupoty: “Rękaw marynarki powinien sięgać do pierwszej kostki kciuka”.

Anonymous
Gość

Rękaw jest idealny. Mr.Vintage jest trochę przechylony i ma zgięte ręce, stąd wrażenie za krótkich rękawów. W naszym kraju 60-70% mężczyzn ma za długie rękawy w marynarkach. Już nie raz widziałem sytuację w salonach z garniturami, gdy mężczyzna mierzy marynarkę i wykonuję pozycję “na lunatyka”, czyli wyciąga ręce przed siebie i mówi, że rękawy są krótkie. Najgorsze, że sprzedawcy nie wyprowadzają z błędu takiego klienta.
Jacek

Anonymous
Gość

marynarka klasyka, super. Jednak nie założyłbym do nich tych spodni – uważam że zdecydowanie nie pasują

Anonymous
Gość

Marynarka super, zestaw też wyjątkowo dobry, ale, na Boga, niechże Autor zrobi coś z tą poszetką, bo na razie wygląda bardzo źle. Tzn poszetka bardzo fajna, ale czemu wygląda jak przylepione do klapy jajko na twardo?

Anonymous
Gość

Marynarka super, zestaw też wyjątkowo dobry, ale, na Boga, niechże Autor zrobi coś z tą poszetką, bo na razie wygląda bardzo źle. Tzn poszetka bardzo fajna, ale czemu wygląda jak przylepione do klapy jajko na twardo?

Anonymous
Gość

Polecam odprasować klapę na 2 guziki, będzie o wiele fajniej, iść do krawca i poprosić, żeby to zrobił. Marynarka jest po prostu przepiękne. Dawaj Panie adres tego secondhanda, jadę na zakupy!!!

T.Wilmowski
Gość

od jakiegoś czasu ( około 3-5 miesięcy ) regularnie zaglądam na tego bloga. Stał się dla mnie inspiracją. W wieku 34 lat poczułem ogromna radość z ubierania się.

T.Wilmowski
Gość

od jakiegoś czasu ( około 3-5 miesięcy ) regularnie zaglądam na tego bloga. Stał się dla mnie inspiracją. W wieku 34 lat poczułem ogromna radość z ubierania się.

Mr. Vintage
Gość

Mosze, marynarka Diora faktycznie zupełnie inaczej jest skrojona. Jest przede wszystkim krótsza. Rozmiarowo są właściwie identyczne, chociaż nie posiadają metek z rozmiarami. Jeśli chodzi o jakość tkaniny, fason, lekkość, komfort, to marynarka Diora w tym porównaniu zdecydowanie przegrywa.

Rękawy są może 1 cm za krótkie, ale jak już wspomniał jeden z komentujących, to cecha charakterystyczna marynarek szytych dla Włochów.

Jeśli chodzi o długość rękawów w marynarkach, to mam podobne odczucia – większość Polaków ma rękawy za długie. Wiem coś o tym, bo pracowałem w salonie z garniturami i wspomniana przez Jacka pozycja “na lunatyka”, czy też “na kierowcę” była stosowana praktycznie przez każdego Klienta podczas przymiarki. Jak Klient przychodził sam to jeszcze można było edukować i przekonywać, ale jak pojawiała się żona to padały komentarze “przecież ta marynarka wygląda jak z młodszego brata, proszę podać większą”.

Sposoby układania poszetki testuję różne, a ta jest jedną z nich. Na zdjęciu głównym wyszła dość dziwnie, bardziej to zbliżenie oddaje faktyczny kształt.

Też pomyślałem o odprasowaniu na 2 guziki i chyba tak zrobię. Jak ktoś chce adres secondhandu, to proszę pisać na maila.

T.Wilmowski, dziękuję za miłe słowa.

Anonymous
Gość

Stylizacja fajna podoba mi się koszula w kratkę (kupiona w Polsce przez jakiś serwis czy na wakacjach za granicą, bo BR chyba nie ma ?). Poszetka może rzeczywiście trochę wystaje, ale to rzecz gustu i w sumie dobrze bo autor eksperymentuje z różnymi ułożeniami.
Ja bym zaprasował na dwa guziki i wtedy ta marynarka będzie świetnie wyglądać. Z drugiej strony marynarka za 5 zł… zazdroszczę szczęścia. W Krakowie nie mogę znaleźć nic na mnie (szczupła sylwetka) a odwiedzam w miarę regularnie kilka SH-ów.

Zoli
Gość

To sie nazywa fatr, Mr. Vintage! ….
Tu, w Krakowie co róg juz secondhand, a jeszcze mi sie nie udało cos takiego znalesc….:(
Gratuluje! :)

Zoli
Gość

To sie nazywa fatr, Mr. Vintage! ….
Tu, w Krakowie co róg juz secondhand, a jeszcze mi sie nie udało cos takiego znalesc….:(
Gratuluje! :)

Anonymous
Gość

Ładnie ładnie tylko te buty dodają ociężałości do całokształtu, dlatego polecałbym jakieś białe mokasyny np. takie jak moje http://www.logo24.pl/Logo24/51,86375,8071349.html?i=21

jacob

Mr. Vintage
Gość

Koszula Banana Republic też kupiona w secondhandzie :) Z tego co wiem w Europie jest tylko jeden salon tej marki – w Londynie.

Zoli, cierpliwość to podstawa w takich polowaniach.

Jacob, osobiście poza espadrylami nie uznaję żadnych białych butów. Do tego zestawu chętniej założyłbym taki sam model ale z brązowego zamszu, ewentualnie granatowe zamszowe driving mocs. Niestety nie mam ani jednych, ani drugich.

Anonymous
Gość

Ciekawie byłoby poznać parę faktów na temat rynku używanej odzieży. W jaki sposób jest pozyskiwana? W jaki sposób dystrybuowana? Czy są “lepsze” i “gorsze” second-handy (mające lepsze/gorsze źródło towaru), czy też zawsze trafienie okazji jest kwestią fartu/przypadku?

mosze

Anonymous
Gość

Ciekawie byłoby poznać parę faktów na temat rynku używanej odzieży. W jaki sposób jest pozyskiwana? W jaki sposób dystrybuowana? Czy są “lepsze” i “gorsze” second-handy (mające lepsze/gorsze źródło towaru), czy też zawsze trafienie okazji jest kwestią fartu/przypadku?

mosze

Anonymous
Gość

@mosze
Nie rób z Mr. Vintage wyroczni która wszystko wie:) <-(bez obrazy) ale to normalny facet który umie dobrze się ubrać – wiadomo że jedne 2nd handy są lepsze inne gorsze – i myślę że gdyby sprzedawczyni wiedziała co to "Loro Piana" (ja do dziś nie wiedziałem:) to by nie puściła tej marynarki za 5-

el-biczel
Gość

za długie rękawy to koszmar… ale ja mam z tym straszliwy kłopot, jak mam rozmiar, który pasuje w ramionach to zawsze mam za długie rękawy. No chyba, że w marynarkach za 2000zł i więcej…
Z tańszych nie mam w co się ubierać, bo leżą fatalnie, chyba też się zgłoszę po adres tego SH, chociaż chodzić tam nienawidzę, bo przypomina to kupowanie na wyprzedażach w tanich sklepach – brrrrrr, masakra….

el-biczel
Gość

za długie rękawy to koszmar… ale ja mam z tym straszliwy kłopot, jak mam rozmiar, który pasuje w ramionach to zawsze mam za długie rękawy. No chyba, że w marynarkach za 2000zł i więcej…
Z tańszych nie mam w co się ubierać, bo leżą fatalnie, chyba też się zgłoszę po adres tego SH, chociaż chodzić tam nienawidzę, bo przypomina to kupowanie na wyprzedażach w tanich sklepach – brrrrrr, masakra….

Anonymous
Gość

Nie rozumiem takich przebieranek na balkonie. Ale do rzeczy. Co do stroju, to mówiąc kolokwialnie, coś dzwoni, ale nie wiadomo, w którym kościele.

Marynarka, to model garniturowy, nie pasuje więc do czerwonych spodni z naszywanymi kieszeniami i lekko rozszerzoną nogawką. Rękawy są za krótkie, co jest tak samo nieestetyczne, jak za długie, nie podkreślałbym więc tej wady rozpinając ostatni guzik (nie jest to obligatoryjne).

Same spodnie są zaś również trochę za małe (DŁUGOŚĆ I TĘGOŚĆ) i połączenie ze szpiczastymi butami ?syrena? budzi inklinacje do por. Borewicza ?. Same buty zaś…. może jednak nic nie napiszę.

Koszula: czyżby zapiął Pan podwójny mankiet na awaryjny guzik????

Poszetka: fajnie, że przyuważył Pan powrót trendu na ten dodatek, ale jak samo określenie (dodatek) wskazuje, nie należy jej eksponować tak, aby:
a. Tworzyła antenkę, (vide, stylizacja z pomarańczowymi (nie musztardowymi ?) spodniami),
b. Sprawiała wrażenie, że ubrudziliśmy się watą cukrową (vide, stylizacja omawiana).

Podsumowując: poszczególne elementy nie korespondują ze sobą. Jeśli chce Pan wyglądać, jak chłopaki z wybiegów proponuję węższe spodnie i lżejszą w wymowie marynarkę. Jeśli zaś ma być na poważnie i ?posh?, proponowałbym jasne chinos i buty, które oprócz ażurowania mają jeszcze coś wspólnego z angielskimi. Oczywiście spinki zamiast guzika i mniej natarczywa poszetka. Wtedy będzie wyglądał Pan, jak partner zarządzający, który może sobie pozwolić na śródtygodniowy ?pół-casual?, bo nikt go za to nie ścignie ?. Fajnie jednak, że coś Pan tam kombinuje, bo z pewnością metodą prób i błedów (niestety, jak narazie tych drugich) można dojść do czegoś sensownego.

pozdrawiam,
Michał

Anonymous
Gość

A cóż to za rady???
Nogawki rozszerzanej i zbyt małego ich rozmiaru nie widzę. Długość to inna sprawa, to jest stylizacja smart casual i sztywne zasady, co do długości nie istnieją. Zresztą za długie spodnie Polaków, to także długa historia…
O niby za krótkich rękawach już pisałem. I jakie znaczenie dla postrzegania długości rękawów ma rozpięty ostatni guzik??? Wiadomo, że rozpinane guziki przy rękawie to wyróżnik najlepszych marynarek, więc po cholerę pisać “że nie jest to obligatoryjne”?
Te zasady dot. poszetek, to Pana autorstwa?
Jeśli spodnie z poprzedniego zdjęcia widzi Pan jako pomarańczowe, to gratuluję ale pora chyba wybrać się do okulisty.
Jacek

Anonymous
Gość

A cóż to za rady???
Nogawki rozszerzanej i zbyt małego ich rozmiaru nie widzę. Długość to inna sprawa, to jest stylizacja smart casual i sztywne zasady, co do długości nie istnieją. Zresztą za długie spodnie Polaków, to także długa historia…
O niby za krótkich rękawach już pisałem. I jakie znaczenie dla postrzegania długości rękawów ma rozpięty ostatni guzik??? Wiadomo, że rozpinane guziki przy rękawie to wyróżnik najlepszych marynarek, więc po cholerę pisać “że nie jest to obligatoryjne”?
Te zasady dot. poszetek, to Pana autorstwa?
Jeśli spodnie z poprzedniego zdjęcia widzi Pan jako pomarańczowe, to gratuluję ale pora chyba wybrać się do okulisty.
Jacek

Mr. Vintage
Gość

Michale, dzięki za “rady”. Mam nadzieję, że dzięki nim na następnych zdjęciach będę wyglądał jak “chłopaki z wybiegów” albo chociaż jak “partner zarządzający” :)

Anonymous
Gość

Michale”Zlosliwy”, wejdz na to forum http://forum.bespoke.pl/ i moze Ci sie cos rozjasni.
Wojtek

Anonymous
Gość

Michale”Zlosliwy”, wejdz na to forum http://forum.bespoke.pl/ i moze Ci sie cos rozjasni.
Wojtek

Anonymous
Gość
Anonymous
Gość

Pan Michał ma całkowitą rację co do stylizacji Pana Mr Vintage. W tych spodniach wygląda Pan jakby wybierał się na pijawki. Marynarka ma sporo za krótkie rękawy(wg Pana tylko o 1cm- śmiech na sali..). Podejrzewam, że kupił Pan ją tylko pod wpływem chwili, bo zobaczył napis znanej marki(czysty snobizm…). Nie spojrzał Pan nawet na to, że jest sporo za mała. No i do tego te buty.. Pomieszał Pan wszystko i nie wyszło to Panu za dobrze.. Do tego ni w ząb potrafi Pan przyjąć krytykę, skoro w odzewie na komentarz Pana Michała słowo rady bierze w cudzysłów. Wynika z tego, że uważa Pan się za Alfę i Omegę mody męskiej i nie przyjmuje porad(poniekąd cennych) od innych ludzi.

Anonymous
Gość

Moim zdaniem, krytyczne komentarze są przesadzone. Sam jestem amatorem-hobbystą, więc, być może, nie dostrzegam jakichś subtelnych “usterek” w stosunku do dress code. Z drugiej strony, dzisiaj wolno już wszystko – trampki do smokingu, brak skarpet do garnituru itp. Chyba nie ma sensu czepiać się takich szczegółów. Część detali to kwestia osobistego wyboru – jeden woli poszetkę noszoną dyskretnie, inny – wyesksponowaną. Nie wypowiadam się tylko co do długości rękawów – fakt, wydają się nieco za krótkie.

Mnie ta stylizacja się podoba, ale – w domyśle – została pomyślana jako “luźna elegancja” na randkę, do kina czy teatru, ew. do pracy (ale nie “partnera zarządzającego”). Do filharmonii czy opery może być już zbyt luźno (chociaż ludzie się różnie noszą – bywam, więc wiem); na przyjęcie w pałacu Buckingham się nie nadaje. To chyba jasne.

Na koniec – zwracam uwagę, że są to rzeczy seryjne, kupione okazyjnie, czasami z drugiej ręki. Nie są szyte na miarę. Trudno oczekiwać, że wszystko będzie perfect.

mosze

PS. Odkupię snobistyczną, kupioną pod wpływem chwili, wyraźnie za małą marynarkę z budzącymi śmiech na sali, przykrótkimi rękawami.

Mr. Vintage
Gość

Miałem nie odpowiadac na rady Michała, ale ok:

?Marynarka, to model garniturowy, nie pasuje więc do czerwonych spodni z naszywanymi kieszeniami i lekko rozszerzoną nogawką.?

A jakiś konkretny powód dlaczego nie pasuje? Proszę pamiętać, że nie rozpatrujemy tego jako strój klasyczny i elegancki. Współczesna moda to eklektyzm, który łączy rożne style, nawet te pozornie ?gryzące się?. Nogawka nie jest rozszerzana, jest prosta.

?Rękawy są za krótkie, co jest tak samo nieestetyczne, jak za długie, nie podkreślałbym więc tej wady rozpinając ostatni guzik (nie jest to obligatoryjne)?.

Nie widzę związku pomiędzy rozpinaniem guzika a długością rękawów. Moja opinia jest taka, jak napisałem wyżej – rękaw jest minimalnie za krótki. Proszę zwrócić uwagę, że na zdjęciu ręce są zgięte a sylwetka pochylona. Przy naturalnej postawie z prostymi rękami, rękaw nie jest tak krótki jak na zdjęciu. Wrażenie za krótkiego rękawa może wynikać też z tego, że mankiet koszuli wystaje znacząco spod rękawa, ponieważ jest to mankiet na spinki. Jak wiadomo mankiet taki jest ?obszerniejszy? od tradycyjnych mankietów koszulowych i zsuwa się niżej na nadgarstek.

?Same spodnie są zaś również trochę za małe (DŁUGOŚĆ I TĘGOŚĆ) i połączenie ze szpiczastymi butami ?syrena? budzi inklinacje do por. Borewicza?.

Jeśli chodzi o tęgość, to spodnie są idealne. Jest to klasyczny fason z prostą nogawką, więc nie wiem skąd taka opina. Jeśli chodzi o długość, to spodnie celowo skróciłem do takiej długości i uważam, że jest ok. Proszę zrócic uwagę, że prawa noga jest zgięta, przy lewej już widac, że spodnie się załamują na bucie.

Buty mają okrągły czubek, nie są szpiczaste.

?Same buty zaś…. może jednak nic nie napiszę.?

Proszę się nie krępować.

?Koszula: czyżby zapiął Pan podwójny mankiet na awaryjny guzik?????

Odpowiedź na to pytanie w następnym wpisie na blogu.

?Poszetka: fajnie, że przyuważył Pan powrót trendu na ten dodatek, ale jak samo określenie (dodatek) wskazuje, nie należy jej eksponować tak, aby:
a. Tworzyła antenkę, (vide, stylizacja z pomarańczowymi (nie musztardowymi ?) spodniami),
b. Sprawiała wrażenie, że ubrudziliśmy się watą cukrową (vide, stylizacja omawiana).?

Ciekawe określenia ?tv fold? i ?puff?:)
Po raz kolejny powtórzę: proszę nie oceniać sposobu ułożenia poszetki zgodnie z zasadami mody klasycznej. Sam materiał (bawełna) i wzór (krata i mikrowzór) sugeruje, że nie jest to klasyczna elegancja. Uważam, że w stylizacjach ?smart casual? można pozwolić sobie na więcej swobody i łamanie ?wzorców?.

Spodnie z poprzedniego zdjęcia to odcień żółtego, do koloru pomarańczowego droga daleka.

?Jeśli chce Pan wyglądać, jak chłopaki z wybiegów proponuję węższe spodnie i lżejszą w wymowie marynarkę. Jeśli zaś ma być na poważnie i ?posh?, proponowałbym jasne chinos i buty, które oprócz ażurowania mają jeszcze coś wspólnego z angielskimi. Oczywiście spinki zamiast guzika i mniej natarczywa poszetka. Wtedy będzie wyglądał Pan, jak partner zarządzający, który może sobie pozwolić na śródtygodniowy ?pół-casual?, bo nikt go za to nie ścignie.?

Ani jeden, ani drugi wizerunek mi nie odpowiada.

Mr. Vintage
Gość

Miałem nie odpowiadac na rady Michała, ale ok:

?Marynarka, to model garniturowy, nie pasuje więc do czerwonych spodni z naszywanymi kieszeniami i lekko rozszerzoną nogawką.?

A jakiś konkretny powód dlaczego nie pasuje? Proszę pamiętać, że nie rozpatrujemy tego jako strój klasyczny i elegancki. Współczesna moda to eklektyzm, który łączy rożne style, nawet te pozornie ?gryzące się?. Nogawka nie jest rozszerzana, jest prosta.

?Rękawy są za krótkie, co jest tak samo nieestetyczne, jak za długie, nie podkreślałbym więc tej wady rozpinając ostatni guzik (nie jest to obligatoryjne)?.

Nie widzę związku pomiędzy rozpinaniem guzika a długością rękawów. Moja opinia jest taka, jak napisałem wyżej – rękaw jest minimalnie za krótki. Proszę zwrócić uwagę, że na zdjęciu ręce są zgięte a sylwetka pochylona. Przy naturalnej postawie z prostymi rękami, rękaw nie jest tak krótki jak na zdjęciu. Wrażenie za krótkiego rękawa może wynikać też z tego, że mankiet koszuli wystaje znacząco spod rękawa, ponieważ jest to mankiet na spinki. Jak wiadomo mankiet taki jest ?obszerniejszy? od tradycyjnych mankietów koszulowych i zsuwa się niżej na nadgarstek.

?Same spodnie są zaś również trochę za małe (DŁUGOŚĆ I TĘGOŚĆ) i połączenie ze szpiczastymi butami ?syrena? budzi inklinacje do por. Borewicza?.

Jeśli chodzi o tęgość, to spodnie są idealne. Jest to klasyczny fason z prostą nogawką, więc nie wiem skąd taka opina. Jeśli chodzi o długość, to spodnie celowo skróciłem do takiej długości i uważam, że jest ok. Proszę zrócic uwagę, że prawa noga jest zgięta, przy lewej już widac, że spodnie się załamują na bucie.

Buty mają okrągły czubek, nie są szpiczaste.

?Same buty zaś…. może jednak nic nie napiszę.?

Proszę się nie krępować.

?Koszula: czyżby zapiął Pan podwójny mankiet na awaryjny guzik?????

Odpowiedź na to pytanie w następnym wpisie na blogu.

?Poszetka: fajnie, że przyuważył Pan powrót trendu na ten dodatek, ale jak samo określenie (dodatek) wskazuje, nie należy jej eksponować tak, aby:
a. Tworzyła antenkę, (vide, stylizacja z pomarańczowymi (nie musztardowymi ?) spodniami),
b. Sprawiała wrażenie, że ubrudziliśmy się watą cukrową (vide, stylizacja omawiana).?

Ciekawe określenia ?tv fold? i ?puff?:)
Po raz kolejny powtórzę: proszę nie oceniać sposobu ułożenia poszetki zgodnie z zasadami mody klasycznej. Sam materiał (bawełna) i wzór (krata i mikrowzór) sugeruje, że nie jest to klasyczna elegancja. Uważam, że w stylizacjach ?smart casual? można pozwolić sobie na więcej swobody i łamanie ?wzorców?.

Spodnie z poprzedniego zdjęcia to odcień żółtego, do koloru pomarańczowego droga daleka.

?Jeśli chce Pan wyglądać, jak chłopaki z wybiegów proponuję węższe spodnie i lżejszą w wymowie marynarkę. Jeśli zaś ma być na poważnie i ?posh?, proponowałbym jasne chinos i buty, które oprócz ażurowania mają jeszcze coś wspólnego z angielskimi. Oczywiście spinki zamiast guzika i mniej natarczywa poszetka. Wtedy będzie wyglądał Pan, jak partner zarządzający, który może sobie pozwolić na śródtygodniowy ?pół-casual?, bo nikt go za to nie ścignie.?

Ani jeden, ani drugi wizerunek mi nie odpowiada.

Mr. Vintage
Gość

“Pan Michał ma całkowitą rację co do stylizacji Pana Mr Vintage. W tych spodniach wygląda Pan jakby wybierał się na pijawki. Marynarka ma sporo za krótkie rękawy(wg Pana tylko o 1cm- śmiech na sali..)”.

Długośc rękawów wyjaśniłem w poprzednim komentarzu. Moim zdaniem nie są ?sporo za krótkie?.

?Podejrzewam, że kupił Pan ją tylko pod wpływem chwili, bo zobaczył napis znanej marki(czysty snobizm…).?

Proszę jeszcze raz przeczytac wpis. Napisałem, że w moją uwagę zwróciła znakomita tkanina, dopiero później pojawiła się ?marka?. Poza tym marka Loro Piana nie jest ?znaną marką?, w której płacimy za ?metkę?, więc słowo snobizm akurat tutaj nie pasuje, a już tym bardziej trudno mówic o snobiźmie, gdy wydaje się 5 zł.

?Nie spojrzał Pan nawet na to, że jest sporo za mała.?

Czyli poza zbyt krótkimi rękawami jest w dodatku za mała?

“Pomieszał Pan wszystko i nie wyszło to Panu za dobrze.. Do tego ni w ząb potrafi Pan przyjąć krytykę, skoro w odzewie na komentarz Pana Michała słowo rady bierze w cudzysłów”.

Krytykę zawsze przyjmuję z uwagą i już wielokrotnie to udowodniłem. Wpis Michała uważam za oderwany od mojej rzeczywistości. On komentuje to pod kątem klasycznej elegancji i sztywnych wzorców, a ja jestem w modzie wpółczesnej.

?Wynika z tego, że uważa Pan się za Alfę i Omegę mody męskiej i nie przyjmuje porad(poniekąd cennych) od innych ludzi.?

Nigdy nie uważałem się za Alfę i Omegę, cały czas się uczę, cały czas popelniam błędy i chętnie przyjmuję krytyczne uwagi. Jedne uwagi są cenne, inne nie.

Mr. Vintage
Gość

“Pan Michał ma całkowitą rację co do stylizacji Pana Mr Vintage. W tych spodniach wygląda Pan jakby wybierał się na pijawki. Marynarka ma sporo za krótkie rękawy(wg Pana tylko o 1cm- śmiech na sali..)”.

Długośc rękawów wyjaśniłem w poprzednim komentarzu. Moim zdaniem nie są ?sporo za krótkie?.

?Podejrzewam, że kupił Pan ją tylko pod wpływem chwili, bo zobaczył napis znanej marki(czysty snobizm…).?

Proszę jeszcze raz przeczytac wpis. Napisałem, że w moją uwagę zwróciła znakomita tkanina, dopiero później pojawiła się ?marka?. Poza tym marka Loro Piana nie jest ?znaną marką?, w której płacimy za ?metkę?, więc słowo snobizm akurat tutaj nie pasuje, a już tym bardziej trudno mówic o snobiźmie, gdy wydaje się 5 zł.

?Nie spojrzał Pan nawet na to, że jest sporo za mała.?

Czyli poza zbyt krótkimi rękawami jest w dodatku za mała?

“Pomieszał Pan wszystko i nie wyszło to Panu za dobrze.. Do tego ni w ząb potrafi Pan przyjąć krytykę, skoro w odzewie na komentarz Pana Michała słowo rady bierze w cudzysłów”.

Krytykę zawsze przyjmuję z uwagą i już wielokrotnie to udowodniłem. Wpis Michała uważam za oderwany od mojej rzeczywistości. On komentuje to pod kątem klasycznej elegancji i sztywnych wzorców, a ja jestem w modzie wpółczesnej.

?Wynika z tego, że uważa Pan się za Alfę i Omegę mody męskiej i nie przyjmuje porad(poniekąd cennych) od innych ludzi.?

Nigdy nie uważałem się za Alfę i Omegę, cały czas się uczę, cały czas popelniam błędy i chętnie przyjmuję krytyczne uwagi. Jedne uwagi są cenne, inne nie.

Anonymous
Gość

Marynatka Loro Piana w salonie firmowym to raczej kwota 1500-2500 euro.

Parysek
Gość

Jak na geja to jestes nawet fajny i w miare meski:)

Jednak te kolorowe spodnie to masakra-naprawde nie jest to kroj dla ciebie(zbyt grube uda i nogi).

Marynarka,podobnie jak ta Diora calkiem zwykla i do tego niemodna-nie widze nic ciekawego w kupowaniu ciuchow sprzed 15 sezonow;)

Najbardziej na blogu ubawily mnie jednak te chabrowe spodnie:))Ludzie sie bardzo ogladali??:)

Pozdrawiam

Parysek
Gość

Jak na geja to jestes nawet fajny i w miare meski:)

Jednak te kolorowe spodnie to masakra-naprawde nie jest to kroj dla ciebie(zbyt grube uda i nogi).

Marynarka,podobnie jak ta Diora calkiem zwykla i do tego niemodna-nie widze nic ciekawego w kupowaniu ciuchow sprzed 15 sezonow;)

Najbardziej na blogu ubawily mnie jednak te chabrowe spodnie:))Ludzie sie bardzo ogladali??:)

Pozdrawiam

Mr. Vintage
Gość

Gej??? Dobre :)

Lubię takie zwykłe i “niemodne” ubrania.

Parysek
Gość

Kochany a ilu hetero lata po lumpeksach,ma swoja krawcowa,przerabia ciuszki,interesuje sie moda i prowadzi blog o niej?:)

Anonymous
Gość

“Parysek pisze…
Kochany a ilu hetero lata po lumpeksach,ma swoja krawcowa,przerabia ciuszki,interesuje sie moda i prowadzi blog o niej?:)”

Zapewniam Cię, że więcej niż Ci się wydaje. Co więcej, myślę, że sam trafiłeś na tego bloga szukając porad o modzie i “ciuszkach”, jak to je nazwałeś.

Anonymous
Gość

“Parysek pisze…
Kochany a ilu hetero lata po lumpeksach,ma swoja krawcowa,przerabia ciuszki,interesuje sie moda i prowadzi blog o niej?:)”

Zapewniam Cię, że więcej niż Ci się wydaje. Co więcej, myślę, że sam trafiłeś na tego bloga szukając porad o modzie i “ciuszkach”, jak to je nazwałeś.

Anonymous
Gość

Denerwujace jest ze ludzie w PL ktorzy sami nie potrafia sie przyzwoicie ubrac krytykuja ludzi ubranych swietnie… inna sprawa ze ktos ubrany inaczej to od razu gej bo nie ma na sobie dresu z 3 paskami albo jeansow i t-shirta ;/

Vislav
Gość

Witam
# Parysek – biorąc pod uwagę, że niehetero stanowią ok 10% populacji – powinno to być widoczne na ulicach, a nie jest :)
Ja mimo, że latam po lumpeksach, zwracam uwagę na styl ubierania się (niekoniecznie modę)i czasami jestem krawcową – jestem typowym hetero od korzenia, lub jak wolisz od szpiku kości. Dlatego też nie mam żadnych fobii wobec bi lub homo. Tylko osoby niepewne swojej tożsamości zwracają uwagę na preferencje seksualne.

Nawiasem mówiąc uwagi Michała uważane przez większość za bardzo kontrowersyjne, dają co nieco do myślenia, chociaż zostały podane w wyjątkowo niestrawnej formie.
Ja sam poza kolorystyką zwracam uwagę na łączenie różnych tekstyliów. Gładka wysokiej klasy wełniana tkanina niezbyt mi się komponuje z grubą matową bawełną.
M.innymi w sugerowanym wcześniej przez Wojtka forum http://forum.bespoke.pl/, nie odpowiada mi zupełnie taki obrazek

pozdr.Vslv

Anonymous
Gość

Jaki tam gej, obrączka jest na kilku zdjęciach.

Anonymous
Gość

I szalik pożyczony od żony, też jest…
Dajcie spokój, genialna kompozycja, choć chyba wybrał bym inny kolor spodni :P

Jedyne co w 100% nie podobało mi się z kreacji pana V to te chabrowe spodnie :/

Anonymous
Gość

Podziwiam Pana V za odwagę pokazywania swoich stylizacji. Szacun. A ten zestaw uważam za jeden z lepszych. Osobiście, ale to bardzo osobiście, założyłbym nieco lżejsze buty.
Krzysiek

wpDiscuz