Rage Age jesień/zima 2010-2011

37 komentarzy
Do sprzedaży trafia właśnie najnowsza kolekcja jesień/zima marki Rage Age. To już trzecia autorska kolekcja Rafała Czapula pod logo tej marki. Przyznam szczerze, że po obejrzeniu zdjęć z sesji jesień/zima 2010-2011 jestem pod bardzo dużym wrażeniem. Moim zdaniem to najlepsza z dotychczasowych trzech kolekcji.

Po pierwsze wspaniałe i klimatyczne zdjęcia autorstwa Roberta Wolańskiego wykonane w niesamowitej scenerii Rosji i Białorusi, a po drugie świetne stylizacje i projekty. Zarówno jeden jak i drugi element tworzą obraz kampanii, jakiej nie powstydziłyby się największe światowe marki męskie.

Inspiracją dla kolekcji ?Rage Age in Tsarist Russia? była Carska Rosja z powieści Borisa Akunina. W mojej opinii kolekcja ta jest bardzo stylowa i nowoczesna ale nie tak bardzo awangardowa jak poprzednie projekty. Oglądając te zdjęcia nie odnoszę wrażenia, że “to ciekawe i oryginalne ubrania, ale tylko do sesji zdjęciowej”. Nic z tych rzeczy, większość tych ubrań z chęcią wykorzystałbym na co dzień. No może poza spodniami typu “bryczesy”, które pojawiły się w tym roku w kolekcjach wielu projektantów.

Charakterystyczne elementy w tej kolekcji to: taliowane dwurzędowe kurtki i płaszcze, kurtki z charakterystycznymi zapięciami zaczerpniętymi z budrysówek, wąskie spodnie inspirowane bryczesami. Z dodatków pojawiają się zapomniane już szelki, długie jednobarwne szale, skórzane rękawice. Na szczególną uwagę zasługuje czarna papacha, czyli charakterystyczna futrzana czapka rosyjska. Papacha widoczna na zdjęciu wykonana jest ze skóry czarnego lisa i jest to produkt unikalny, bowiem do sprzedaży trafi zaledwie 10 sztuk.

Kolorystyka kolekcji to ?Rage Age in Tsarist Russia? to przede wszystkim szarości od bardzo jasnego szarego do ciemnego grafitu, nietypowe odcienie brązów a także kolor bordowy widoczny na zdjęciu w postaci dwurzędowego płaszcza i pięknej aksamitnej marynarki.

Miło patrzy się na takie kampanie i na takie projekty, bo pokazuje to, że w Polsce można projektować (firma całkowicie polska), szyć (praktycznie cała kolekcja szyta jest w Polsce) i sprzedawać (już 3 salony firmowe) modę męską na wysokim światowym poziomie.

Zachęcam do obejrzenia pełnej wersji zdjęć z kampanii na stronie rageage.pl.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

37 komentarzy do "Rage Age jesień/zima 2010-2011"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Korbalian
Gość

Kolekcja naprawdę może się podobać.
Obecnie czytam “Idiotę” Dostojewskiego i czuję ten rosyjski klimat. Te ubrania świetnie korespondują z moim wyobrażeniem o strojach bohaterów powieści.

Anonymous
Gość

Bardzo męskie fatałaszki.
Q.

Korbalian
Gość

Czy te zdjęcia wykonane są techniką HDR?

Anonymous
Gość

przepiękne!

Anonymous
Gość

Zdjęcia piękne. Zwraca również uwagę męski model – zamiast często spotykanych na wybiegach gogusiów-lalusiów.

Jednak sama kolekcja “na żywo” budzi u mnie uczucia ambiwaletne. Byłem przypadkiem dwa dni temu w salonie RA. Akurat byli w trakcie wymiany kolekcji; nie wiem zatem, co dokładnie było już z nowej. Ale do rzeczy. Kurtki i płaszcze – czego na zdjęciach dobrze nie widać – są “wyposażone” w mnóstwo klamerek, sprączek, pasków, guziczków i zapinek. Nie każdemu to odpowiada. Mierzyłem jedną marynarkę, która mi się spodobała (stosunkowo “najspokojniejsza” z dostępnych, choć ciągle ekstrawagancka i zwracająca uwagę) – gruba bawełna w wypukłą czarno-szarą szachownicę; piękne guziki z rogu bawolego, z metalowym obramowaniem, oczywiście odpinane, dziurki doskonale wykończone (zgięcia materiału, nie typowe obszycia). Jakość wykonania – na oko – bardzo wysoka. Cena, niestety, również – 1800 zł za marynarkę w zasadzie jedynie na imprezy. Bardzo (bardzo!) taliowana. Nie dla każdego.

Z drugiej strony – na manekinie widziałem owe bryczesy (chyba z pierwszego zdjęcia) – fatalne. Bardzo slim, na dole jak obcisły dres, kieszenie z przodu, “na jajkach”, obniżony krok sprawiający wrażenie, że coś się tam, za przeproszeniem, nosi. Na zdjęciu tego nie widać.

Jest to mocno lanserski styl, głównie na imprezy bądź dla ludzi zawodowo znajdujących się w świetle jupiterów. Ja, osobiście, wolę spokojną klasykę.

mosze

Anonymous
Gość

dlatego są spokojniejsze brandy masowe i dużo tańsze dla Pana Anonima (Vistula, Cottonfield, Benetton,Royal Collection etc etc) to jest designerski brand, radzę zapoznać się z kolekcjami designerów światowych, z trendami, w internecie, bo w Polsce brak takowych oprócz w/w Rage Age. Pierwszy raz mamy brand który ma światowy poziom i już głosy przeciętniaków nudzą, że za odważne, za bardzo lanserskie etc. Przez takich panów Polacy są najgorzej ubraną nacją, nie dla ciebie, za odważne, za drogie, nie nudź tylko idź gdzie indziej!Ja jestem jak najbardziej za, od pierwszej kolekcji jestem fanem marki!

Bartosz Zwoliński

Vislav
Gość

Witam
W pełni popieram spokojną i wyważoną opinię jaką przedstawił Mosze (zresztą nie jest większym Anonimem od Ciebie Bartoszu!).
Takie kolekcje raczej nie zmienią opinii o stylu ubierania się Polaków, zresztą są adresowane do bardzo wąskiej grupy fanów, co ważne posiadających odpowiednią sylwetkę i miejsce do prezentowania tego rodzaju ubrań.
Nawiasem mówiąc awangardowe kolekcje designerów mają inny cel niż tworzenie opinii o stylu ubierania się całych nacji, raczej służą propagowaniu samych twórców, a na praktykę przekładają się w skromnym zakresie.

Michał – to co jest widoczne na zdjęciu, to nie żadna papacha tylko uszanka, zresztą “oversized” jak na mój gust.
A tak wygląda tradycyjna papacha z pewnością nie ma pionowego “daszka” i klapek przy uszach.

pozdr.Vslv

Anonymous
Gość

Naprawdę super kolekcja.

Alicja Sobolewska
Gość

O jaaa świetne zdjęcia. Dzięki.

Anonymous
Gość

~Korbalian
Część zdjęć to HDR, reszta jest wykonana przy użyciu terchniki IR (filtr infrared).

Anonymous
Gość

Przeczytałem powyższą dyskusję i podpisuję się pod wypowiedzią Bartosza.Drogi Vislavie kolekcje designerów wpływają na świadomość modową nacji i to bardzo mocno, świetnym przykładem są Włochy, a jakby miały służyć tylko propagowaniu twórców, to business ten dawno by umarł,a ma się świetnie, nawet w dobie kryzysu,ale nie miejsce tutaj na takie dyskusje. Kolekcja super!
Wienio

robaczek
Gość

Pozwoliłam sobie wkręcić Cię do zabawy 10 rzeczy, które lubię. Szczegóły u mnie:)

grzesie2k
Gość

Ładne i – o dziwo – nie powiedziałbym, że ekstrawaganckie. A jestem zwykłym szarakiem w trampkach :-) Z carską Rosją jednak te ubrania mają tyle wspólnego, co nic; no, może z hollywódzkim wyobrażeniem mają coś wspólnego :-)

Mr. Vintage
Gość

Padło wiele ciekawych uwag i cieszę się, że nie ma jednogłośnego zachwytu i jednoznacznej krytyki.

Na pewno marka Rage Age jest skierowana do wąskiej grupy odbiorców, nie tylko ze względu na wysokie ceny, ale też ze względu na styl. Takie było założenie twórców marki od samego początku i bardzo konsekwentnie je realizują.

Ja osobiście czuję duży szacunek do twórców marki, bo udała im się rzecz naprawdę trudna. W ciągu kilkunastu miesięcy stworzyli zupełnie od podstaw bardzo charakterystyczny brand, który wzbudza duże zainteresowanie i jak się okazuje znajduje również klientów – obecnie sieć ma już 3 butiki. Gdyby marka nie znajdowała odbiorców, to zapewne skończyłoby się na 1 butiku. Uważam także, że obecnie jest to chyba jedyny polski brand modowy, który mógłby sobie poradzić w wymagających zachodnich lokalizacjach. Zresztą pojawiały się w prasie informacje o możliwych otwarciach butików w Tokio i Mediolanie.

*Vislav
Na 100% nie jestem pewien ale moim zdaniem nazwa papacha jest prawidłowa w stosunku do czapki ze zdjęcia. Wikipedia jest dla mnie mało wiarygodna a szczególnie te zdjęcia.
Przejrzałem wiele stron firm kuśnierskich i firm mających w ofercie wybory skórzane i tak również takie czapki nazywane są “papacha”.

Papacha ma właśnie możliwość opuszczenia uszatek na uszy (są one zawiązywane na czubku głowy) i wtedy ten niby daszek staje się widoczny. W przypadku zawiązania uszatek na górze ten daszek i uszatki stają się nie widoczne. Oczywiście daszek i uszatki nie będą widoczne tylko wtedy, gdy zastosowane będzie futro o długim włosiu i jednolitym kolorze. Otrzymujemy wtedy czapkę, która wygląda jak ta z Wikipedii nazwana tam “papachą czeczeńską”.

Czapka, która wygląda jak papacha po zawiązaniu na górze uszatek, ale nie posiadająca daszka i uszatek nazywana jest toczkiem.

Nazewnictwo i różnice skórzanych nakryć głowy dość dobrze widać na tej stronie:
http://www.panda.com.pl/pl/index.php?option=com_content&task=view&id=131&Itemid=132

Jeśli nie mam racji, to proszę o sprostowanie, bo jak wspominałem nie mam 100% pewności.

Anonymous
Gość

Wie ktos moze jak zdjecia na stronie RA zapisac na dysku w zwyklym jpg?

Mr. Vintage
Gość

W pliku jpg bezpośrednio tego nie zapiszesz. Chyba jedyna możliwość to zrzut ekranu i dopiero wtedy zapisać jako jpg.

Ja zdjęcia dostałem bezpośrednio od Rafała Czapula.

Anonymous
Gość

Fantastyczna kolekcja,zdjęcia są fenomenalne!!!
RA to nie masówka! tak zdolnego,konsekwentnego projektanta w modzie męskiej nie znam.Rewelacja

el-biczel
Gość

Też jestem fanem RA od pierwszej kolekcji, ale przede wszystkim za krój. Ubrania są szyte jakby namiarę dla mnie. Jestem wysoki i szczupły i te kolekcje leżą na mnie świetnie. A jak idę do sklepów popularnych to czuję się ta jakbym zakładał worki na ziemniaki, a nie ubranie.
Szkoda tylko, że ceny są na takim poziomie, ale co zrobić. ;)

Zdjęcia najnowszej kolekcji są świetne, ale na żywo bardzo nie podobały mi się bojówki z 3 kieszeniami(takie jak na zdjęciu z bordowym płaszczem). Na manekinie wyglądały fatalnie, ale jeśli ktoś ogólnie lubi bojówki, to te też mogą mu przypaść do gustu.

Anonymous
Gość

Pytanie o materiał

Poluję na granatową marynarkę. No tak, efekt “granatowej gorączki”. Znalazłem ładną w Mexx, materiał: bawełna 70% poliamid 25% elastan 5%. Czy jest to sensowna mieszanka z punktu widzenia trwałości, (nie)gniotliwości oraz przewiewności, czy “lepiej” dopłacić i kupić wełnianą (s100-s110)? Bardzo byłbym wdzięczny za komentarze. Generalnie do użytku całorocznego.

Pozdrawiam,

mosze

Vislav
Gość

Witam
Nie kwestionuję kolekcji RA jako takiej. Dodatkowo – prezentacja wizualna jest świetna.
W naturze nie miałem okazji obejrzeć. W tym zakresie nie mam żadnych podstaw, aby nie wierzyć odczuciom jakie przedstawił Mosze. Pokrywają się one ze szczegółami jakie mogę zobaczyć na fotkach.

To, że nie jest to mój gust nie jest jeszcze powodem, aby mnie odsyłać do sieciówek. Wpis Bartosza skierowany do Mosze był po prostu niegrzeczny, a nawet arogancki.

Wracając do czapek. Niekoniecznie musimy wierzyć Wikipedii, czyli jak to wygląda u źródła: ?????? – papacha. Krój jest typowy i bardzo konkretny, nie ma absolutnie żadnych patek lub klapek.
Dodatkowo do przeczytania Czy papacha uratuje rosyjską armię?
oraz Kaukaska Encyklopedia
To, że ze względów marketingowo-handlowych “mieszana” jest z pospolitym nakryciem głowy typu ?????? – uszanka to całkiem inna sprawa.

Ja nie mam wątpliwości, że są to dwa diametralnie różne nakrycia głowy, chociaż pochodzą z tego samego obszaru kulturowego.

pozdr.Vslv

Anonymous
Gość

mam jedną marynarkę o składzie mieszanki jaką podałeś mosze i to jest koszmar gniotliwośći. Zasadniczo na lato, kiedy takie zagięcia mogą ujść w tłumie. Zdecydowanie polecam wełnę.

Mr. Vintage
Gość

*el-biczel
Te bojówki to także ciekawy produkt pokazujący nieszablonowe podejście Rafała nie tylko do projektów ale także do tkanin. Spodnie powstały z tradycyjnej wełnianej tkaniny a po uszyciu zostały wyprane i wygniecione. Spodnie można prać w pralce i absolutnie nie powinno się ich prasować.

*mosze
Na pewno pod względem trwałości będzie niezniszczalna, poliamid mocno powyższa trwałość tkanin. Ważne, że nie jest to poliester. Oczywiście tkanina 100% bawełna byłaby bardziej komfortowa w użytkowaniu, ale też bardziej gniotliwa. Wełna będzie tkaniną bardziej formalną w stosunku do bawełny, zatem ważne jest pytanie z czym ma być noszona ta marynarka?

Anonymous
Gość

Dzięki za odpowiedzi. Generalnie to, z czym ma być noszona, jest teraz mniej ważne. Budżet pozwala na jedną marynarkę. Mam pasujące spodnie do obu wersji, ew. coś dokupię tanio. Nie lubię rzeczy bardzo gniotliwych, lubię rzeczy trwałe. Chyba nawet komfort ma mniejsze znaczenie (o ile tylko nie będzie to łaźnia parowa). Dlatego pytam, jak się mają te parametry wspomnianego materiału w stosunku do wełny s100 (może s110, nie pamiętam, na pewno nie więcej). Sama marynarka, wisząca i na pewno często przymierzana w sklepie, na razie wygląda świetnie (zwykłe wełny już na wieszaku bywają pogniecione).

mosze

Anonymous
Gość

Wiecie gdzie mogę zakupić podobne ubrania w niższej cenie (studia)? Chodzi mi głownie o płasz z pierwszego zdjęcia.

el-biczel
Gość

Mr. Vintage – ale ja rozumiem o co chodzi z tymi bojówkami, zresztą w sklepach RA są bardzo podobne spodnie, tylko bez tych niszczęsnych kieszeni, które mi się bardzo podobają. Zresztą mam nadzieję, że uda mi się je kupić. Mi po prostu, nigdy nie podobała się idea bojówek. Strasznie nie lubię tego typu spodni i tyle.

Mr. Vintage
Gość

*Vislav
Dzięki za sprostowanie w sprawie papachy. Mamy zatem jasność, co do oryginału i historii tego nakrycia głowy.
Z drugiej strony zastanawia mnie dlaczego tak wiele firm używa tego określenia, co według Twoich źródeł jest błędem.

*mosze
Jeśli wyżej niż komfort cenisz trwałość i nie gniotliwość, to prawdopodobnie będziesz zadowolony.
Jeśli chodzi o parametry w odniesieniu do komfortu, to wełna wypada zdecydowanie lepiej. Ja osobiście raczej nie kupiłbym marynarki o takim składzie, bo wyżej cenię sobie naturalne tkaniny i komfort.

Mr. Vintage
Gość

*Anonimowy
Spróbuj zajrzeć do Zary.

Anonymous
Gość

świetne, jakby ktoś powiedział,że to Gucci, to by uwierzył, GRATULACJE za pomysł, cieszę się, że polska marka tak dobrze sobie radzi, chętnie widziałbym te ciuchy jadąc do Paryża czy Mediolanu!

Anonymous
Gość

Mega kolekcja jest pod wrażeniem, gdybym zarabiał odpowiednie pieniądze, wiele rzeczy na pewno znalazło by się w mojej szafie.

Vislav
Gość

Witam

#Mosze – “przewiewność” marynarki zależy w znacznym stopniu od podszewki, w przypadku stylonowej lub podobnej nie ma żadnego znaczenia co masz na wierzchu.
Przewiewność tkanin niezależnie od rodzaju użytego surowca zależy od gęstości i rodzaju splotu.
W tym roku latem dzięki upałom miałem możliwość przetestowania chyba wszystkich rodzajów surowców z jakich wykonuje się tkaniny.
Bezwzględnie najlepiej sprawdziły się spodnie z cienkiej wełnianej tkaniny tropik ze splotem typu fresko, kolejno lny z tym samym splotem, inne lny, na samym końcu bawełna (zazwyczaj ma ciasny splot). Jedwabie i inne mieszanki ze sztucznymi w różny sposób w zależności od splotu.

pozdr.Vslv

p.s. Michał – przydałoby się sensowne forum. Komentarze i poruszane w nich tematy przeplatają się w nieoczekiwany sposób :)))
Jednak wiem doskonale jakiego nakładu pracy wymaga prowadzenie takiegoż.

Anonymous
Gość

piękne zdjęcia,piękne ubranie, ja pierdolę, chciałbym kupić całą kolekcję!

Anonymous
Gość

Vitam! Kto wie, jak jest z rozmiarami u Czapula? Słyszałem opinię,że są raczej dla szczupłych i wysokich? Super są te ubrania, ale boję się, że na mój wzrost (“niecałe” 170 cm) nic nie znajdę…
BD

Mr. Vintage
Gość

*Vislav
Forum chodzi mi po głowie od pewnego czasu ale niestety na chwilę obecną raczej nie dam rady ogarnąć tego czasowo.

*BD
Rafał Bauer (współwłaściciel Rage Age) ma wzrost chyba nawet poniżej 170 cm a ubiera się w Rage Age, więc całkiem prawdopodobne, że dopasujesz coś dla siebie.

Tomek_menswear.pl
Gość

Może uszanka brzmi za mało sexy i dlatego lansują tą papachę (-: bo konwersacje mogłby być prawie jak z “Misia”:

“kupiłem sobie właśnie ekskluzywną uszankę z kolekcji RA teraz szukam eleganckich filcowych walonek…”

Vislav
Gość

Tomek
Bejsbolówkę z uszytą/zrobioną z filcu, też można nazwać ekskluzywnym kapeluszem w limitowanej serii 10 sztuk.
Nawiasem mówiąc czytając te wszystkie komentarze nt. RA, a później idąc rano do pracy, lub zaglądając wieczorem do knajpki/pubu.kawiarni mam poczucie dysonansu lub rozdwojenia jaźni.
Chętnie zobaczyłbym młodego człowieka jak z w/w obrazków – raczej nie mam szans :-((
pozdr.Vslv

Anonymous
Gość

zależy gdzie mieszkasz, w Warszawie, jak najbardziej i myślę dlatego są tam sklepy RA, a z drugiej strony jest to inspiracja, a nie dosłowna stylizacja, jakby wszyscy ubierali się jak na wybiegach Paris Fashion Week (radzę pooglądać) to byłoby mocno undergroundowo.RA w porównaniu z brandami z PFW jest dość grzeczne i nie zapominajmy ,że to nie masówka, tylko “niszówka”

Wienio

Vislav
Gość

Witaj Wienio!
Nie nie mieszkam w Warszawie, nie bywam na salonach :-)
Nie oznacza to, że prowincjonalna Polska “C” powinna wyglądać inaczej. Żyjemy w dobie totalnego dostępu do informacji i wszechobecnych jednakowych wzorców.
Wiem doskonale, że nie jest to masówka – dlatego też napisałem o pojedynczych osobach, a nie armii RA.
Nawiasem mówiąc coś tam czasami oglądam. Jednak w tym konkretnym przypadku wydawało mi się, że jest to ilustracja konkretnej kolekcji na sprzedaż i oferta salonów RA jest taka sama. Poza oczywiście krajobrazami :-), które są inspiracją :-)do zakupu :-)
pozdr.Vslv

wpDiscuz