Notebook, czyli … notes

27 komentarzy
Na naszej wspólnej liście ?20 rzeczy stylowego mężczyzny?, która była opublikowana w październiku, na miejscu 17 pojawił się notes. Była to propozycja Andrzeja Tucholskiego uzasadniona w taki sposób: Aby każdą swoją prawdziwie męską myśl w ciągu kilku sekund od olśnienia spisać dla potomności. W pełni poparłem ten wybór i z chęcią umieściłem na wspomnianej liście.


W czasach wszechobecnych urządzeń elektronicznych pisanie ręczne praktycznie zanika i w przypadku wielu osób nie rzadko ogranicza się wyłącznie do podpisywania umów czy wydruków z terminala. Nawet proste notatki czy listę zakupów można z łatwością wprowadzić do telefonu, ipada czy innych gadżetów elektronicznych, nie angażując do tego długopisu czy pióra. Absolutnie nie jestem przeciwnikiem nowinek elektronicznych, z obsługą komputera też nie mam większych problemów, ale akurat w kwestii zapisywania pewnych rzeczy jestem tradycjonalistą i lubię zestaw długopis + papier. Do pióra jeszcze widocznie nie dojrzałem, ale zapewne kiedyś to nastąpi.

Słowo ?notebook? chyba każdy obecnie kojarzy z małym przenośnym komputerem, a przecież to słowo oznacza notes. Tradycyjny notes może być gadżetem praktycznym ale także bardzo stylowym. Pisanie czy rysowanie w ładnym notatniku to sama przyjemność. Nawet zrobienie prostej listy zakupów na kremowych kartkach notesu jest przyjemniejsze niż taka sama lista notowana na kawałku starej gazety. Spisywanie przemyśleń, planów, śmiesznych cytatów, życzeń na różne okazje ? to wszystko można na trwałe zachować w postaci zapisków fizycznych….a nie wirtualnych.

Notesy bywają różne: małe, duże, kolorowe, z miękką okładką, z twardą okładką, w kratkę, w linie, gładkie, z numerowanymi stronami… itd. Każdy powinien według własnych preferencji i potrzeb wybrać swój egzemplarz. Ze swojej strony sugerowałbym zwrócić uwagę na następujące elementy:

1. Papier.
Moim zdaniem stylowy i ponadczasowy jest papier w kolorze ercu, taki jaki stosuje chyba najbardziej znana marka notesowa świata ? Moleskine. Warto zwrócić uwagę na jakość papieru, im wyższa gramatura, tym papier będzie trwalszy. Jest to szczególnie ważne przy pisaniu piórem ? jeśli papier będzie cienki, to atrament będzie ?przebijał? na lewą stronę kartki.

2. Grzbiet i narożniki.
Notesy dobrej jakości grzbiety mają zszywane a nie klejone. Dzięki temu, po otwarciu kartki zostają w płaskiej pozycji, notes nie zamyka się samoczynnie.
Narożniki zaokrąglone znacząco wydłużą trwałość krawędzi w okolicach narożników.

3. Gadżety.
Wewnętrzna kieszeń na kartki, materiałowa zakładka czy gumka przy okładce zabezpieczająca przed otwarciem to przydatne gadżety, które podnoszą wartość estetyczną i praktyczną notesu.

Jeśli chodzi o marki, to bez wątpienia w “branży notesowej” legendą jest Moleskine, którego historia sięga ponad 200 lat wstecz i którego używali m.in. Pablo Picasso czy Ernest Hemingway. Moleskine pod względem designu jest bez wątpienia doskonały i ponadczasowy ? prosta forma, zaokrąglone narożniki, piękny kolor kartek. Niestety coraz częściej pojawiają się uwagi co do spadku jakości papieru używanego obecnie przez tą markę. Inne marki słynące z wysokiej jakości notesów to m.in.: Rhodia i Leuchtturm 1917. Ja od kilku miesięcy użytkuję notes tej ostatniej marki i faktycznie mogę potwierdzić wysoką jakość.

Dla pasjonatów mody męskiej chciałbym jeszcze pokazać notes Fashionary, który jest już dostępny w Polsce. Z zewnątrz wygląda jak typowy Moleskine, jednak środek jest bardzo ciekawy: 130 stron zawiera kontury męskich postaci na których samodzielnie można rysować własne wizje ubioru lub po prostu wykorzystywać jako zwykłe kartki (kontury są bardzo delikatne i mało widoczne); 34 pozostałe strony to praktyczne informacje m.in. formy podstawowych elementów męskiej garderoby. Świetna rzecz dla pasjonatów mody męskiej i rysowania.

Notes Fashionary, 75 zł
A Wy, korzystacie jeszcze z notatników, czy porzuciliście je dla elektronicznych odpowiedników?

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

27 komentarzy do "Notebook, czyli … notes"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Tomasz D.
Gość

Z mojej strony mogę polecić notatniki marki Filofax ( http://www.filofax.com/ ) używam od zeszłego roku i praktycznie się z nim nie rozstaję. Jakość wzorowa, brak jakichkolwiek uszczerbków na “zdrowiu”. Co najciekawsze minął ponad rok, a skóra nadal pachnie. Teraz brakuje tylko wysublimowanego narzędzia piśmienniczego oraz . . . . . zmiany charakteru pisma.

Pozdrawiam

Miquell's World
Gość

Nadal i od wielu lat stosuję wersję papierową. Jesteś chyba staroświecki i nie umiem się przestawić na wersję elektroniczną.
Notes Fashionary genialny, ale żal by mi było zrobić tam nawet jedną kropkę ;P

Jacek
Gość

Osobiście korzystam. Może nie z moleskine, a standardowy notesik firmy Oxford. Do tego podstawowe pióro kulkowe. Natomiast dziękuję za wyjaśnienie tajemnicy niewygody używania notesu klejonego :) Jego trzeba siłą i podstępem żeby się nie zamknął :)

Vislav
Gość

Witam

Ja w sam raz posiadam i używam. Mam swój egzemplarz, z własnym logo:
“mój prywatny moleskine”

pozdr.Vslv

Łukasz
Gość

Notatnika jako takiego może nie używam, ale za to nie wyobrażam sobie życia bez mojego małego terminarzyka (który ma też część notatkową, więc jakby pasuje do tematu). Już kilka razy próbowałem wykorzystywać do swoich celów kalendarz w telefonie, ale to po prostu nie działa. Czuję się wtedy zagubiony, nie mogę ogarnąć dnia, a co dopiero tygodnia. Na papierze wszystko wydaje się łatwo widoczne, da się to wszystko spiąć w jedną całość. Staram się też jak najczęściej używać pióra – czy też w ogóle pisać ręcznie. Zauważyłem, że ludzie zaczynają cierpieć na “tępotę dłoni”, nie potrafią wykonywać już niektórych subtelnych ruchów dłonią, bo nie ćwiczą jej pisząc.

TheMen'sSide
Gość

Ja nie mogę sie jakoś przekonać do notesów. W zeszły roku podjąłem próbę i wyszło raczej żle. W tym roku spóbuję jeszcze raz – może coś z tego wyjdzie.
NIesamowity jest natomiast ten notes Fashionary. Świetna sprawa.

Anonymous
Gość

Notes jest świetnym pomysłem. Za chwilę poszukam czegoś dla siebie na allegro

Dawid

Anonymous
Gość

Btw, Mr Vintage. Wpis “20 rzeczy stylowego mężczyzny” jest moim ulubionym na Twoim blogu. Pomysł z poszerzeniem każdego punktu osobnym wpisem jak najbardziej mi się podoba. Masz 20 darmowych pomysłów na tematy, o których możesz pisać.

Pozdrawiam serdecznie,
Dawid

Anonymous
Gość

To jeszcze zależy do czego. Nie wiem czy to kwestia wieku, ale ja jeszcze nie praktykuję zapisywania złotych myśli, czy czegoś podobnego. Co do listy zakupów, to mam w kuchni tradycyjny notes, do którego dopisuję dany produkt gdy tylko zobaczę, że się kończy ;)

Anonymous
Gość

Jako, że nie noszę ze sobą torby to i notatnika w formie jaką przedstawiłeś nie mam. Ale jako że wcielam w życie zasady tzw Zen-To-Done (więcej informacji oczywiście w sieci) to na co dzień notuję właściwie wszystko co przyjdzie do głowy, ale w kalendarzach firmowych – jeden mam w pracy, drugi w domu. A “na mieście” używam tego – http://www.pocketmod.com/v2/ – notatnik, który można skompilować samemu, i do produkcji którego wystarczy jedna kartka A4 (może być nawet zadrukowana z jednej strony). Mieści się bez problemu do portfela z dokumentami i mi wystarcza na 2-3 tygodnie. Może “bez klasy i stylu”, ale oszczędzam w ten sposób pozornie zużyty papier i miejsce.

Co do pokazanego notatnika Fashionary, to ewidentnie dla osób, które bawią się w projektowanie ubrań. Mi, poza “gadżeciarstwem”, nie przydałby się do niczego. Za to ekstra przydatne są notatniki Moleskine z serii Travel – notatnik z planem i podstawowymi informacjami o wybranych miastach – super przydatny w podróży – sprawdzone!

Artur
Gość

Używam Moleskine w wersji kieszonkowej. To mój pierwszy taki notes kupiony pół roku temu i ciężko mi sobie wyobrazić życie bez niego teraz.
Świetna sprawa to kieszonka na końcu, gdzie trzymam wizytówki.

Anonymous
Gość

Miałem przeczucie, że pojawi się wpis o notesach:-)
Nowy rok= nowy “książkowy moleskine czerwony (tendencja do gubienia :-)
Notes fashionary- świetny!!

Anonymous
Gość

Wersja ekonomiczna, ale niezwykle praktyczna – przecięty na pół zeszyt szkolny formatu A5. Pracuję w zawodzie, gdzie wymaga się przede wszystkim kreatywności. Bez takiego notatnika wiele idei przepadłoby bezpowrotnie, a przecież wiele “olśnień” dopada nas w najbardziej nieoczekiwanych sytuacjach, miejscach.
Natomiast potem te sklecone na gorąco notatki są przenoszone do uporządkowanej tematycznie bazy danych… też wersja “eko” – segregator A4 + podziurkowany papier ksero:)

Andrzej Tucholski
Gość

Miło jest wejść sobie wieczorem do Internetu i zobaczyć swoje nazwisko :)

Dostałem od siostry dawno temu swojego pierwszego Moleskine’a, w którym notuję najważniejsze spostrzeżenia po dziś dzień :) Dobry notes starcza na bardzo długo.

Anonymous
Gość

Taaak, Moleskine, a do tego pióro Lama piszące zielonym atramentem. Całkiem fajne notesy ma też Paperblanks

Velertine
Gość

Ja kocham notesy, ale wiadomo nie od dzisiaj, że baby lubią gadżety ;) Ja robię je sama z zeszytów lub po prostu kartek.

I mnie najbardziej urzekło pismo w notesie na pierwszym zdjęciu. Bardzo mi się podoba ten charakter.

Anonymous
Gość

Możecie podać jakieś przykłady rzeczy notowanych w owym notesie?

Anonymous
Gość

i W jakich rozmiarach polecacie notesy? A5 czy A6?

Dawid

frankenstein
Gość

Korzystam z milionów kartek, karteczek, małych notesików, na starych biletach, serwetkach, wydrukach bankowych, kwitach kasowych, które mieszczą się w kieszeniach, i których ma po kieszeniach tysiące. Lubię kalendarze książkowe, ale jest mi obojętne jakiej firmy. Musi być praktyczny, dobrze jak jest ładny. Notesy papierowe i zapchane pamięci dwóch telefonów. Lubię elektronikę, ale lubię mieć notatki na papierze są trwalsze i praktyczniejsze dla mnie przy korzystaniu.
Wychowałem się na maszynie do pisania i dzisiaj uważam, że każdy kto musiał napisać większy tekst od razu na maszynie nauczy się pisać. Komputer jest zabójcą pozwala za dużo pisać.

Anonymous
Gość

Super pomysł :D Ja będąc jeszcze bardziej kreatywnym zamierzam zrobić taki notebook samemu -> http://michaelshannon.us/makeabook/index.html

Anonymous
Gość

frankenstein, a co tak zapisujesz na tych papierach?

Mr. Vintage
Gość

Trochę mnie nie było, więc odpowiadam.

*Tomasz D
Filofax to również legenda i kultowy gadżet, choć to bardziej organizer niż notes. Nawet w książce “Gentleman. Moda ponadczasowa” Filofax ma tam swoje 2 strony.

*Łukasz
“Tępota dłoni” – podoba mi się to sformułowanie :)
Poza ćwiczeniem samej dłoni, pisanie ręcznie ćwiczy również umysł – błędów nie wychwyci tu autosłownik.

*Anonimowy 16:52
Ja notuję wszystko co mi przyjdzie do głowy: plany tematów na bloga, sprawy zawodowe, praktyczne informacje przed wyjazdem na wczasy, notatki z wczasów…

*Dawid
Ja mam A5, ale to zależy od indywidualnych preferencji i potrzeb.

Zapomniałem w tekście wspomnieć o tym, iż piękne spersonalizowane notesy można zamówić u introligatorów. Skórzana oprawa, dowolny rozmiar i grubość, własne inicjały…

Paweł
Gość

To może teraz czas na wpis o wiecznym piórze? Dla mnie to, czym sie pisze, jest znacznie ważniejsze od tego, na czym się pisze. I nie wyobrażam sobie piękniejszej, a przy tym równie bezpretensjonalnej i dyskretnej, biżuterii dla eleganckiego pana niż wieczne pióro Mont Blanc lub Waterman…

Tak czy inaczej, dziękuję za interesujący wpis odbiegający może od głównego tematu, ale w odbiegający w bardzo pożądanym kierunku. No i dziękuję za polecenie mi marki Moleskine, jutro wybiorę się po ich notes… i w związku z tym pytam – ile kosztują w Polsce ich notesy? Dowiedziałem się już, że tu, gdzie mieszkam, kosztują 16 euro (nie wiem, jaki format), a ponieważ często odwiedza mnie ktoś z Polski, może lepiej zrobić ten zakup w Polsce przez pośrednika? Dziękuję komentatorom za odpowiedzi i po raz wtóry pozdrawiam Autora.

Mr. Vintage
Gość

*Paweł
Nie czuję się kompetentny by podjąć temat piór. Może kiedyś…

Jeśli chodzi o ceny Moleskine w Polsce to będzie to przedział 35-120 zł w zależności od wielkości i modelu. Tutaj jest link oficjalnego sklepu internetowego:
http://sklep.moleskine.pl/

Anonymous
Gość

Jeśli notes, to tylko Hermes Ulysse MM w skórze Togo w kolorze raisin albo H rouge, ewentualnie Gold.

To jest jedyny notes dla faceta z klasą.

Pewienpan.pl
Gość

Ja ze względu na leworęczność pisać piórem nie mogę. uwielbiam za to pisanie ołówkiem. Może dlatego ,że daje możliwość wymazywania niepotrzebnego.
Kiedyś ktoś powiedział, że “ludzi piszących ołówkiem cechuje niezdecydowanie…” Może to i prawda…
Pozdrawiam.

frankenstein
Gość

@Anonimowy: notatki (z rozmów telefonicznych, sprawy do załatwienia, pomysły, informacje do sprawdzenia, pomysły różne, co mam kupić, numery taśm w archiwum, taśmy do do telekina, tytuły starych filmów do sprawdzenia, telefony, telefony, telefony…)

wpDiscuz