Kratka gingham/vichy

30 komentarzy
Regularna krateczka o wzorze nazywanym gingham lub vichy, to mój ulubiony motyw w koszulach o charakterze ?nie formalnym?. Przez wielu kartka ta bywa nazywana ?obrusową?, ale dla mnie nie ma ładniejszego wzoru koszulowego jeśli chodzi o kratę.

Kratka gingham/vichy wyróżnia się przede wszystkim prostotą a to dla mnie jedna z najważniejszych cech ubrań, które najczęściej wybieram. Moim zdaniem prostota w bardzo wielu przypadkach przekłada się na ponadczasowość takich ubrań i tak właśnie jest w przypadku gingham/vichy. Prostota i minimalizm polega tutaj na zastosowaniu wyłącznie 2 kolorów ? do produkcji tkanin używa się przędzy o dwóch kontrastowych kolorach, z czego jedna jest w kolorze białym, który zawsze jest doskonałą bazą do łączenia z każdym innym kolorem. Prostotę kraty gingham widać także w układzie geometrycznym ? kratę tworzą jednakowej wielkości kwadraty, a to wprowadza harmonię i minimalizm, w przeciwieństwie do wielu innych wzorów krat. Regularność wzoru sprawia, że koszule o tym wzorze doskonale sprawdzają się w zestawach marynarkami czy swetrami, gdzie widzimy tylko niewielką część koszuli ? przy swetrach mankiety i kołnierzyk, a przy marynarce dodatkowo jeszcze część frontu koszuli. Inny wzór (np. nieregularna krata w 3-4 kolorach) w połączeniach ze wspomnianymi elementami może powodować pewien ?bałagan?.

Duży kontrast wzoru kraty sprawia, że w wielu przypadkach jest ona najbardziej wyrazistym i dynamicznym elementem całego zestawu. To podświadomie nakazuje odrzucać krawat w zestawie z tak mocnym wzorem. Nic bardziej mylnego, aczkolwiek wymaga to już większej wprawy w łączeniu poszczególnych elementów. Poniżej kilka doskonałych przykładów na zastosowanie koszuli z krawatami pozornie ?gryzącymi się? z kratką:

Źródło zdjęć: landerurquijo.com

Najbardziej klasyczne i najczęściej spotykane połączenie kolorów przy kratkach gingham/vichy to granat lub błękit i biały, ale z kolorem białym jako tłem równie dobrze komponuje się praktycznie każdy inny kolor: róż, zielony, czerwony, żółty, pomarańczowy, fioletowy…

Kratka gingham doskonale sprawdza się nie tylko w zastosowaniu koszulowym. Regularność wzoru i stosunkowo gęsty wzór sprawia, że ten rodzaj tkaniny nadaje się na poszetki, krawaty bawełniane, ozdobne wykończenia mankietów czy kołnierzyków. Poniżej kilka przykładów wykorzystania kratki:

Źródło zdjęć: landerurquijo.com, jcrew.com

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

30 komentarzy do "Kratka gingham/vichy"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
bea
Gość

Świetny post!
dobrze, że poruszyłeś temat kratek:)
Mam znajomego prawnika z Holandii, który nosi koszule w wyraziste kraty nawet do Sądu. Ma ich niewiarygodną kolekcję i zawsze mi imponuje jedynymi w swoim rodzaju połączeniami kolorystycznymi. U Ciebie najbardziej podoba mi się zdjęcie pierwsze z prawej strony. Zielony z niebieskim. Genialnie to wygląda!

Pozdrawiam,
Bea
xoxox

Walter Szarmant
Gość

Brytyjska subkultura młodzieżowa mods uwielbiała koszule w taką kratę. Czyżby zawoalowana fascynacja;)?

UVE XAVIER
Gość

Świetny post! Mam tylko pytanie: z czym połączyć taki kraciasty, granatowy krawat? Może z jasnoszarym sportowym garniturem?

Anonymous
Gość

Obciachowe te koszule. Bez obrazy, ale są kiepskie.

Vislav
Gość

Witam,
nie przepadam za tym rodzajem kratki, chociaż mam dwurzędówkę w biało-czarną. Chyba to jest kwestia skali, bo większe i mniejsze bardziej mi podchodzą.
A same zestawienia z krawatami również w kratkę – hmm.. chyba jeszcze nie dojrzałem do takiej wzorkowej ekstrawagancji.

pozdr.Vslv

Anonymous
Gość

Ujmę to tak: krata rządi! (i to nie koniecznie w odniesieniu tylko do piwa ;))

Ja co prawda preferuję kratkę drobniejszą (chodzi mi o węższe paski jednego z dwóch kolorów) oraz w casualu nieśmiertelny tartan. Natomiast gingham ma także wszystko co trzeba: jest prosty, wyrazisty i ponadczasowy!

Pozdrawiam,
Marcin

modologia
Gość

Uwielbiam takie miksy, szczególnie udane ;)

Dawid ;)
Gość

sam kocham moja koszulę w kratę! ?

zapraszam do mnie: dawidkuropatwa.blogspot.com

Anonymous
Gość

Po ostatnich pańskich postach domyślałem się że temat kratki będzie jednym z najbliższych postów. Mam jedną koszulę w takim układzie ale o większych pasach kolorów. Teraz rozglądam się za prawdziwym ginghamem. Krata, jak to krata na pewno mniejszy stopień formalności ale w stylizacjach causalowych ma u mnie wysokie miejsce. Za pasami nie przepadam.

Pozdrawiam
Michu :]

Anonymous
Gość

Jeszcze raz ja :D

Czy koszula na zdjęciu to gingham?
http://bi.gazeta.pl/im/1/9912/z9912831O.jpg

Pozdrawiam
Michu

PWG
Gość

Gingham rządzi! Uwielbiam taką kratkę! :)

Brzydalllo
Gość

Wolę koszule w paski ale vichy też mi bardzo podchodzą. Ogólnie to jakieś 3 lata temu nastąpił modowy boom na ten wzór, wcześniej rzeczy z nim były trudno dostępne.

Anonymous
Gość

W Polsce podzieli los pasków.Wcześniej wysyp pasków teraz vichy.

Anonymous
Gość

Świetne są te koszule.
Czy stosowne jest nosić do nich poszetki o takim samym wzorze i kolorze? (zestaw bez krawata)

Anonymous
Gość

Temat, jak najbardziej na czasie. Wzór kraty, i to w rożnych wydaniach, zatacza coraz to szersze kręgi popularności w polskim światku modowym. Nastąpił wyraźnie zauważalny zwrot z wszechobecnych i najbardziej dotychczas popularnych pasów i prążków, właśnie w kierunku krat. Nie trzeba daleko szukać ani specjalnie się wysilać, żeby znaleźć potwierdzenie tej tendencji. Wystarczy wnikliwa obserwacja naszych rodzimych celebrytów, występujących w mediach prezenterów, a wnioski nasuwają się same. Polska ulica zaczyna reagować na te sygnały dość skwapliwie i ochoczo, chociaż zagorzali klasycy dalej pozostaną przy swoich wyborach, bez względu na panujące mody. Można by pomyśleć, że największymi orędownikami tych odważnych połączeń i nietuzinkowych fasonów,
będzie głównie młodzież, bo to ona dzierży w ręku przywileje nieograniczanego szaleństwa i niczym nie skrępowanej swobody, w której wszystko jest wybaczane. A tu proszę, nic bardziej mylnego, czego moja rodzinna sytuacja jest najlepszym tego przykładem. Mój dorosły już syn toleruje jedynie drobne mikrowzory, które trudno nawet nazwać kratą. Moje preferencje z kolei plasują się w dolnych stanach ekstrawagancji, jeżeli chodzi o wyrazistość i intensywność kolorów. Nie mam absolutnie żadnych oporów przed łączeniem wydawałoby się gryzących się ze sobą zestawów kolorów. Obojętnie, czy będzie to koszula występująca solo, czy w zestawieniu z cienkim sweterkiem lub marynarką. Jedynym elementem tradycji, jaki staram się podtrzymywać w zestawieniu kraciastej koszuli z marynarką i krawatem, to jednolity kolor tego ostatniego. Ot, taki mały kaprys faceta w średnim wieku. Cała reszta pozostaje w swobodnej stylistyce i dowolnej konfiguracji. Ogólnie rzecz ujmując, wszelakie desenie kraty bardzo mi odpowiadają i jestem obiema rękami za detronizacją powszedniejących mi coraz bardziej pasów.

lapikus

Anonymous
Gość

Zdecydowanie większość koszul w mojej szafie jest dokładnie w ten wzór. Jest bardzo miły dla mojego oka. W dodatku przy mojej budowie ciała sprawdza się dużo lepiej od pionowych pasków.
Przy tym poście nasuwa mi się jedno pytanie.
Czy jest jakaś pomocnicza zasada podczas łączenia dwóch wzorzystych części ubioru (krawat + koszula). Zdaję sobie sprawę, że takie połączenie powiewa lekką awangardą, jednak pokazane wyżej stylizacje są naprawdę świetne.

Anonymous
Gość

Ja już co prawda zdradziłem swój punkt widzenia na temat łączenia ze sobą kraciastej koszuli i wzorzystego krawata, ale mój kaprys należy rozpatrywać raczej w kategoriach osobistej fanaberii, niż jakiejkolwiek zasady, która, i owszem, kiedyś obowiązywała, ale są to tak zamierzchłe czasy, że swobodnie możemy je odesłać do lamusa. Myślę, że jedyną konfiguracją, jakiej należy unikać, to zestawienie kraty koszuli i krawata o tej samej szerokości pasów, w podobnym odcieniu i tej samym układzie geometrycznym (poziomy, ukośny). Wszelkiego rodzaju pasy i inne desenie krawata powinny być jak najbardziej na miejscu. Tak przynajmniej ja bym to widział, co wcale nie musi być zbieżne z innymi opiniami.

lapikus

Mr. Vintage
Gość


*Bea
Też mi się podoba to połączenie. Nie mam jeszcze zielonej kratki gringham ale mam taką upatrzoną w Peek’u (Christian Berg) – czekałem na przecenę i mam nadzieję, że jeszcze zostały.

*Walter
Jedna z definicji tej subkultury mówi o “pedantycznym podejściu do ubioru” i to chyba by się zgadzało :)

*UVE
Jak najbardziej, takie połączenie będzie odpowiednie.

*Vislav
Ty nie dojrzałeś? To kto, jak nie Ty?? :)

*Michu
Wolę drobniejszą kratkę, ale nie spotkałem się definicją, że krata gringham powinna mieć max. XX milimetrów, więc jest to także krata gringham.

*Brzydalllo
Osobiście nie zauważyłem jakiegoś “szału” na ten wzór w Polsce, nawet wręcz przeciwnie, uważam, że jest dość łatwo dostępny, bo inne są popularniejsze.

*Anonimowy 21:28
O takim samym kolorze tak (czyli np. biała gładka lub zielona gładka w przypadku kratki biało-zielonej), ale o wzorze nie. No chyba, że kratka będzie o innej sali – np. na poszetce dużo mniejsza.

*lapikus
Kraciasta koszula i gładki krawat to połączenie bezpieczne, które zawsze będzie odpowiednie. Zestawy pokazane na zdjęciach są bardzo ciekawe, ale przyznam szczerze, że sam też miałbym opory przed takimi kombinacjami.

*Anonimowy 22:34
Lapikus w ostatnim komentarzu napisał taką najważniejszą zasadę: unikać elementów o takiej samej skali/szerokości wzoru i takim samym układzie geometrycznym. Reszta jest dozwolona, choć wymaga wprawy.

Mick
Gość

Osobiście spowszedniała mi ta kratka, wiele jest jej w sklepach.
Wolę nieregularne, duże kraty.

Anonymous
Gość

Mam dwa pytania do Mr.Vintage. Chodzi mi o buty(zdjęcie poniżej), czy można je nosić z innymi spodniami np. jeansowymi i do tego jakaś marynarka, czy tylko podlegają one pod oficjalne stroje tudzież śluby itp.? Drugie pytanie jest następujące, czy do takiej marynarki można byłoby dodać poszetkę? Niżej dołączam obydwa zdjęcia

http://imageshack.us/photo/my-images/838/7909.jpg/

http://imageshack.us/photo/my-images/38/dsc2820h.jpg/

Anonymous
Gość

Swietny blog. Dobrze ze istnieje, uswiadamia i doradza. Jako zona mam tez przyjemnosc doradzac i ubierac mezusia, a on lubi kolory. Kratki sa swietne i sama kupilam mu kilka takich koszul u Hilfigera (outlet w Bremen jest swietnie zaopatrzony). Najczesciej nosi je do chinosow albo jeansow plus marynarka jak trzeba. Prace ma taka ze jak terminy to garnitur, biala lub niebieska koszula, krawat. Dobre buty, dobry pasek, dobry zegarek,nie ma miejsca na ekstrawagancje(napisz koniecznie o krawatach). No i prosba. Mamy lato, czas na urlop, wskakujemy do spodni do kolan i … tshirtsow (uznaje tylko wyprasowane). Osobiscie uwielbiam te z nadrukiem, i takie kupuje tez mezowi np. campus by marc o polo. Napisz prosze o t-shirtsach!!! z nadrukami
pozdrawiam
Ania

Olo
Gość

Jutro będę polował na koszulę w kratkę. Koszulę z ceraty;) Raczej ceraty miały takie wzory a nie obrusy:)

Co do łączenia takich koszul z krawatami… osobiście bym się bał. Zupełnie tego nie widzę.

Anonymous
Gość

Pani Vintage, co to za przerwy, ponad tydzień bez wpisu. :)

Mr. Vintage
Gość

Już nadrobiłem zaległości :)

Anonymous
Gość

Ja mam pytanie odnośnie skracania rękawów marynarki od góry (ramienia). Chciałbym tak zrobić, bo mam właśnie marynarkę z odpinanymi rękawami. Czy rzeczywiście da sięto zrobić bezproblemowo i w każdej sytuacji? Czy nie zaburzy to proporcji rękawa, jego krzywizny, etc? Dziękuję z góry za odpowiedź.

Michał

Grzegorz S.
Gość

Czy koszulę gingham nosimy w spodniach, czy na spodniach? Jak to lepiej wygląda?
Czy pojawi się wpis, jak łączyć koszule typu gingham z innymi częściami garderoby kolorystycznie i stylistycznie??
Pozdrawiam

Grzegorz S.
Gość

Michale, jaki kolor koszul gingham najbardziej pasuje do marynarki casualowej w kolorze grafitowym?
Byłeś już na urlopie? :)
Pozdrawiam

Mr. Vintage
Gość


Grzegorz S.
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wiele zależy od fasonu koszuli i osobistych preferencji. Ja od dłuższego czasu zdecydowanie preferuję noszenie do spodni.

Do marynarki grafitowej właściwie każdy kolor kratki będzie pasował: granat, zieleń, czerwień, pomarańcz, szary, fiolet.

Urlopu raczej w tym roku nie będzie :(

Xenomorph
Gość

Od pewnego czasu choruję na koszulę (ale “casual”) w taką, niebieską lub granatową kratkę. Jest może i dość banalna, ale w zestawach z szortami, jeans’ami, chino’sami, na wiosnę/lato, z podwiniętymi rękawami wygląda świetnie – urok rzeczy prostych…

Anonymous
Gość
wpDiscuz